onlyju
11.09.06, 10:37
zgubiłam rachunki za gaz
wolałabym, by mnie nie odcięli, więc dzwonię do Mazowieckiej Spółki
Gazownictwa, na Kruczkowskiego, by mi wystawili duplikaty faktur
i się śmieję do Pani uroczo, że zbugiłam, a Pani mnie gasi zdecydowanym:
"nie ma w tym nic śmiesznego, proszę pani! ja nieee wieeem, co pani teraz
zrobi! trzeba dzwonić na infolinię!!!"
o w morde. czyli nic, tylko się powiesić. albo odkręcić kurki, dopóki ten gaz
jeszcze dostarczają i się zagazować. co za naród, nawet wpłata pieniędzy musi
być obkupiona myślami samobójczymi, na które kieruje krystyna z gazowni...