Dodaj do ulubionych

Seks a spowiedz:D:D

07.11.06, 08:59
Okej niby seks pomałżeński wedle kanonów katolockich jest ok, ale tylko jeśli
kochamy się według kalendarzyka;/

I teraz pytanie
Jeśli ja albo małż się zabezpieczamy to mamy grzech?? Czy muszę się spowiadać
z seksu jeśli stosuję antykoncepcję pomimo ,że jestem po ślubie???smile)))

Ostnio mnie doszły słuchy ,że powinnam, więc pytam co Wy o tym sądzcie:p
Obserwuj wątek
    • baba_krk sądzę, że trafisz do piekła :PPPPP nt. 07.11.06, 09:00
      • juleczka4 też tak sądze :p 07.11.06, 09:13

        • baba_krk no to idź grzesz więcej, żebyś miała już tam 07.11.06, 09:16
          zaklepana miejscówkę wink))))
          • juleczka4 Re: no to idź grzesz więcej, żebyś miała już tam 07.11.06, 09:20
            baba_krk napisała:

            > zaklepana miejscówkę wink))))

            staran masz to jak w banku, dziś przynajmniej ze 3 razy bedzie big_grinbig_grin
            • baba_krk Re: no to idź grzesz więcej, żebyś miała już tam 07.11.06, 09:25
              no już bez takich mi tu tekstów! pomyśl, że inni chwilowo mieć nie mogą i może
              im być przykro tongue_outPPPPPPPPP
              • aasiula1 Re: no to idź grzesz więcej, żebyś miała już tam 07.11.06, 09:36
                własnie
              • juleczka4 Re: no to idź grzesz więcej, żebyś miała już tam 07.11.06, 09:57
                baba_krk napisała:

                > no już bez takich mi tu tekstów! pomyśl, że inni chwilowo mieć nie mogą i
                może
                > im być przykro tongue_outPPPPPPPPP


                pardon dzieczynki big_grin
    • raduch Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 09:02
      Ksiądz spowiednik nie wiedział? wink)
    • lajton Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 09:04
      hm, chyba nie znajdziesz jednoznacznej odpowiedzi
      to jest sprawa Twojego sumienia i Twoich pogladow
      i Twoja spowiedź zależy też od tego jakiego księdza spotkasz w konfesjonale
      jedni są bardziej konserwatywni, drudzy bardziej elastyczni
    • kryzysowa_narzeczona75 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 09:13
      grzeszysz, oj grzeszysz. Nawet stosunek przrywany jest grzechem!!! Ale bede sie
      za ciebie modlic i moze zostanie ci wybaczone smile))
      A powaznie, to... nigdy, ale to przenigdy nie spowiadalam sie ze swojego zycia
      seksualnego, wiec mniemam, ze dla ksiezy jestem wieczna dziewica smile
      • juleczka4 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 09:15
        kryzysowa_narzeczona75 napisała:

        > grzeszysz, oj grzeszysz. Nawet stosunek przrywany jest grzechem!!! Ale bede
        sie
        > za ciebie modlic i moze zostanie ci wybaczone smile))
        > A powaznie, to... nigdy, ale to przenigdy nie spowiadalam sie ze swojego zycia
        > seksualnego, wiec mniemam, ze dla ksiezy jestem wieczna dziewica smile

        hahahahabig_grin
        nie no ja zanim byłam mężatką to się spowiadałam z seksu
        no ale teraz mam trochę problema bo niby jakiej racji mam się spowiadać ze
        wpółżycia skoro nie puszcam się na prawo i lewo tylko z małżem wrr :p
      • baba_krk dzisiaj to chyba wietrzną dziewicą :PP 07.11.06, 09:15
        tak czy siak, witaj w klubie wink)))
      • alpepe Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 09:16
        po co chodzisz do spowiedzi, jeśli sobie wybierasz grzechy do spowiedzi? Nauka
        KK jest przecież jasna, nie? Seks pozamałżeński jest grzechem, a jak żyjesz w
        kohabitacie, to nie powinnaś nawet dostać rozgrzeszenia, bo jest pewne, że znów
        "upadniesz".
        • juleczka4 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 09:21
          alpepe napisała:

          > po co chodzisz do spowiedzi, jeśli sobie wybierasz grzechy do spowiedzi? Nauka
          > KK jest przecież jasna, nie? Seks pozamałżeński jest grzechem,

          no ale mnie już to nie dotyczy przecież


          a jak żyjesz w
          > kohabitacie, to nie powinnaś nawet dostać rozgrzeszenia, bo jest pewne, że
          znów
          > "upadniesz".

          i to też mnie nie dotyczy

          Ale chodzi o to ,że słyszłam ,że pomomo tego ,że jestem po ślubie ale się
          zabezpieczamy to i tak jest grzech ,rozumiesz??
          • alpepe Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 09:26
            odpisałam kryzysowej, co do małżeństwa, to księża rozgrzeszają nawet ze
            stosunków przerywanych, tak nieoficjalnie niestety, bo oficjalnie to grzech. Są
            różni księża, niektórzy uważają, że życie seksualne kochającego się małżeństwa
            nie może być grzeszne, chyba, że dochodzi tam do zdrady.
            • juleczka4 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 09:39
              alpepe napisała:

              > odpisałam kryzysowej,

              hehe okej , sorry<cmok>


              co do małżeństwa, to księża rozgrzeszają nawet ze
              > stosunków przerywanych, tak nieoficjalnie niestety, bo oficjalnie to grzech.

              > różni księża, niektórzy uważają, że życie seksualne kochającego się małżeństwa
              > nie może być grzeszne, chyba, że dochodzi tam do zdrady.

              No właśnie
              Nie chcę tak mówić ,ale musze .... czasem wydaje mi się ,że to wszytko pic na
              wodę sad(
              • aasiula1 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 09:41
                zrozumcie, że to nie ksiadz w konfesjonale ustala co jest grzechem. To jest juz
                ustolone. A spowiedz niepełna jest spowiedzią nieważna, tak jakby jej nie było.
                Pamiętakjcie też, że podczas mszy jest coś takiego jak wyznanie grzechów, czy
                jakoś tak, nie pamietam. W każdym razie w ten sposób mozna "pozbyć sie"
                lżejszych grzechów smile))
        • kryzysowa_narzeczona75 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 09:26
          no coz... opowiadanie o swoim zyciu seksualnym ksiedzu jest dla mnie nie do
          przyjecia. Seksu przedmalzenskiego nie uwazam za grzech, skoro bzykam sie z
          facetem, ktorego kocham i jest on jednym jedynym. Ale oczywiscie to moje
          odczucia, a co do wybierania sobie grzechow jest to gruba nadinterpretacja z
          twojej strony. Po prostu w subiektywnym odczuciu nie uwazam tego za grzech, tak
          samo jak nie uwazam za grzech seksu malzenskiego z zabezpieczeniem.
          • alpepe Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 09:34
            kryzysowa_narzeczona75 napisała:

            > no coz... opowiadanie o swoim zyciu seksualnym ksiedzu jest dla mnie nie do
            > przyjecia.

            katolicyzm wybiórczy. W KK nie istnieje spowiedź powszechna, a pod spowiedź
            przed Bogiem za pośrednictwem księdza podpada spowiadanie się przekroczenia
            przykazania: Nie cudzołóż.

            Seksu przedmalzenskiego nie uwazam za grzech, skoro bzykam sie z
            > facetem, ktorego kocham i jest on jednym jedynym.

            katolicyzm wybiórczy, p. jw.

            Ale oczywiscie to moje
            > odczucia, a co do wybierania sobie grzechow jest to gruba nadinterpretacja z
            > twojej strony.
            A tutaj to przecząc mi, potwierdzasz to, co napisałam. Wybierasz sobie grzechy,
            które uważasz za grzechy:
            Po prostu w subiektywnym odczuciu nie uwazam tego za grzech, tak
            > samo jak nie uwazam za grzech seksu malzenskiego z zabezpieczeniem.


            Kryzysowa, to twój cyrk i twoje małpy, nie wiem tylko,czy wiesz, że idąc
            świętokradczo do komunii po tego typu spowiedzi, popełniasz grzech śmiertelny,
            grzech przeciw Duchowi Świętemu. A może to też jakieś bajki, które kłócą się z
            Twoim subiektywnym odczuciem?
            • kryzysowa_narzeczona75 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 09:41
              Niepotrzebnie sie irytujesz alpepe. Sama stwierdzasz, ze to moj cyrk i moje
              malpy, wiec generalnie moje zycie. Nigdzie nie napisalam, ze przyjmuje Komunie
              Św. (a faktycznie nie przyjmuje), stwierdzilam tylko, ze nie spowiadam sie ze
              swojego seksu, wiec niech i bedzie, ze wybieram sobie grzechy. Zyje zgodnie ze
              swoimi przekonaniami, zasadami i bynajmniej nie uwazam sie za grzesznice. A ze
              nie jestem gorliwa katoliczka tez ukrywac nie musze.
              • aasiula1 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 09:42
                skoro żyjesz wg własnych przekonań, anie wg nakazów wiary to po co się wogóle
                spowiadasz???
                • kryzysowa_narzeczona75 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 09:44
                  a to co, swieta inkwizycja?? Jakos nie czuje potrzeby "spowiadania" sie na
                  forum, ze swojego swiatopogladu smile
                  • aasiula1 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 09:54
                    o masz! Ja się tylko zastanawiam, bo ja mimo, ze genaralnie jestem dobrym
                    człowiekiem to nie przestrzegam wszystkich zasad kościoła. Nie chodzę do
                    spowiedzi. Chrzczę dzieci, by dać im prawo wyboru. I może to głupie, ale też po
                    to żeby w naszym kraju nie czuły się inne. Dlatego pytam po co się spowiadasz
                    skoro i tak ta spowiedz nie jest prawdziwa i ważna
                    • kryzysowa_narzeczona75 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 10:02
                      No to powiem szczerze, czesciej chodze pogadac sie ksiedzem w konfesjonale. W
                      mojej parafii jest jeden, jedyny taki ksiadz, ktory wg mnie ma w sobie ogromne
                      poklady tolerancji. Nie przyjmuje Komunii Św., nie oczekuje nigdy rozgrzeszenia,
                      a moja spowiedz/rozmowa nigdy nie opiera sie na wyklepanej formulce. I wbrew
                      pozorom moja spowiedz jest wlasnie prawdziwa i dla mnie wazna (oczywiscie
                      zaznaczam, ze dla mnie). Tez nie uwazam sie za zlego czlowieka mimo, ze nie
                      przestrzegam wszystkich zasad kosciola. I zapewne w oczach wiekszosci katolikow
                      jestem ta zla, ale ja tego nie czuje i pewnie nie poczuje.
                      Co do rozgrzeszenia - decyzje podejmuje ksiadz. Zdarza sie, ze rozgrzeszenia nie
                      daje, ale naprawde nie to dla mnie sie liczy.
                      • aasiula1 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 10:10
                        ok, to wyjaśniłaś. Chodzisz, bo po prostu jest ci to potrzebne, no i super
                        • kryzysowa_narzeczona75 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 10:14
                          bo poczulam sie zaatakowana, szczerze smile))
                          • aasiula1 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 10:34
                            sorry nie o to mi chodziło, tylko o to, że zeby zwrócić uwagę, że to bez sensu
                            chodzić do spowiedzi jak się i tak zrobi swoje po powrocie do domu. Co innego
                            gdy się chodzi do konfesjonału po poradę, po rozmowę a nie żeby odbębnić
                            obowiązek
                            • kryzysowa_narzeczona75 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 10:41
                              eee, za stara jestem na odbebnianie obowiazku spowiedzi i wewnetrznie jakos tez
                              nie czuje sie zaklamana, wiec zle zrozumialas moja wczesniejsza wypowiedz.
                              • aasiula1 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 10:47
                                starość to nic do tego nie ma. Wiesz chyba jak bywa na wsi, ze jak idą do
                                kościoła to tak żeby wszyscy widzieli, że idą...
                                • kryzysowa_narzeczona75 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 10:51
                                  niekoniecznie trzeba mieszkac na wsi, zeby miec takie "katolickie przekonania" smile
                                  • aasiula1 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 10:53
                                    no tak, ale w miescie łatwiej o anonimowość, a na wsi każdy każdego zna i
                                    odgaduje
                                    • kryzysowa_narzeczona75 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 10:55
                                      tez prawda. Dlatego jak przenioslam sie na wies (troche nietypowa ta wies, bo
                                      niby jeszcze miasto, ale ksiadz jak najbardziej "wiejski"), to zostalam wierna
                                      swojej starej parafii, ale przyznaje, ze to z powodu tegoz ksiedza,o ktorym
                                      wczesniej pisalam.
              • alpepe Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 11:09
                nie irytuję się, tylko zarzuciłaś mi niesłusznie nadinterpetację.
                Jeśli nie przyjmujesz świętokradczo komunii św. to ok.
                Ja sama dawno temu byłam u spowiedzi, bo mnie mierzi zakłamanie KK jako takiego.
                Jestem jednak świadoma, że według KK żyję w grzechu, bo nie dawno nie byłam u
                spowiedzi i komunii św.
    • mamba30 tu sobie poczytaj :) 07.11.06, 09:25
      www2.tygodnik.com.pl/tp/2813/wiara01.php
    • aasiula1 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 09:35
      według nauki kościoła to grzech sad ale jeżeli się z tego wyspowiadasz a potem
      będziesz i tak stosować zabezpieczenia to spowiedz jest nieważna. Pamiętasz
      warunki szczerej spowiedzi??? m. in. zal za grzechy i szczere postanowienie
      poprawy. No więc lepiej zadaj sobie pytanie, czy wogóle powinnaś się
      spowiadać...
      • juleczka4 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 09:55
        aasiula1 napisała:

        > według nauki kościoła to grzech sad

        anosad

        ale jeżeli się z tego wyspowiadasz a potem
        > będziesz i tak stosować zabezpieczenia to spowiedz jest nieważna. Pamiętasz
        > warunki szczerej spowiedzi??? m. in. zal za grzechy i szczere postanowienie
        > poprawy. No więc lepiej zadaj sobie pytanie, czy wogóle powinnaś się
        > spowiadać...

        no własnie i to jest cała paranoja wrrr
        mam mieć 10 dzieci albo i lepiej lub powstrzymać się od seksu żeby żyć w
        zgodzie z Bogiem bo inaczej to grzech
        • aasiula1 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 09:58
          widocznie to nie jest religia dla ciebie
          • juleczka4 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 09:59
            aasiula1 napisała:

            > widocznie to nie jest religia dla ciebie

            chyba...
            • juleczka4 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 09:59
              juleczka4 napisała:

              > aasiula1 napisała:
              >
              > > widocznie to nie jest religia dla ciebie
              >
              > chyba...

              i myślę, że dla większości również

              >
              >
              • aasiula1 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 10:11
                łaj dla mnie to na bank nie jest. Tylko moja mama biedno to przeżywa,
                szczegółnie, że Julki do kościoła nie prowadzam
    • lena_zet nie spowiadam się 07.11.06, 09:50
      jak zdążę to wyspowiadam się przed śmiercią.
      • menk.a Re: nie spowiadam się 07.11.06, 09:58
        to tak jak jawink
      • baba_krk Re: nie spowiadam się 07.11.06, 10:04
        ja to bym chciała iść wcześniej, ale gdybym miała pewność, że trafiłam na
        normalnego księdza a nie jakiegoś oszołoma tongue_outPP
        i może nie tyle, żeby się wyspowiadać co tak po prostu porozmawiać o moich
        niektórych wątpliwościach smile))
        • lena_zet Re: nie spowiadam się 07.11.06, 10:17
          a o czym tu z księdzem gadać?te skurwysyny patrzą tylko ile zebrali na ofiarę i
          o niczym nie mają pojęcia.Dla mnie kościoły powinny być zwykłymi budynkami, w
          których człowiek może się pomodlić a nie przyłazić i słuchać imbecyla, który co
          niedziela pierdoli to samo.
          • kryzysowa_narzeczona75 Re: nie spowiadam się 07.11.06, 10:22
            Z czystej sympatii zagorzali katolicy forumowi ciebie nie zatluka smile))
            • lena_zet Re: nie spowiadam się 07.11.06, 10:36
              kryzysowa_narzeczona75 napisała:

              > Z czystej sympatii zagorzali katolicy forumowi ciebie nie zatluka smile))

              mogą mnie cmoknąć smile
          • baba_krk Re: nie spowiadam się 07.11.06, 10:39
            jakiś ciekawy temat bym sobie wymyśliła, tylko nie chciałabym na wstępie dostać
            zjebki za swe niektóre poglądy i podejście do życia hehe
            dlatego przydałby mi się jakiś nie do końca nawiedzony człek smile)))

            kiedyś go znajdę... znaaaaajdę gooooo tongue_outPPP
    • annajustyna Jesli stosujesz antyki, to nie ma rozgrzeszenia:// 07.11.06, 10:08
      Naprawde...
    • vandikia nawiązując do księży i rozgrzeszenia 07.11.06, 10:11
      jeden da rozgzreszenie inny nie. zawsze mowilam jesli stosowalam antykoncepcje
      i raz w zyciu spotkalam sie z nie otrzymaniem rozgrzeszenia, a spowiadalam sie
      czesto.

      moje podejscie z wiekiem sie zmienilo, ale nie lubie pisac o tym, wiec tylko
      taka krotka inf, ze wazne co Ci podpowiada sumienie. bo tak jak mowie w 1
      parafii nie beda dawac za cos rozgrzeszenia, a w innej tak.
      • annajustyna Re: nawiązując do księży i rozgrzeszenia 07.11.06, 10:24
        Widac ksieza zrozumieli, ze stosowalas i przestalas. W przeciwnym wypadku nie
        wolno im udzielic rozgrzeszenia. Kodeks kanoniczny i encykliki (nieszczesna
        Huumanae vitae) sa tutaj jednoznaczne. Ba, istnieje nawet dosc popularne wsrod
        zagorzalych katolikow okreslenie "prostytucja malzenska" i dotyczy ona
        wylaczenia plodnosci z pozycia seksualnego...
        • annajustyna Re: nawiązując do księży i rozgrzeszenia 07.11.06, 10:27
          Ba, rozgrzeszenie za aborcje dostaniesz, a za antyki niesad(((((. Chyba, ze
          beirzesz je w celach leczniczych (tylko wylacznie, ale wiadomo, ze kazdy sie
          cieszy, ze ma tez plodnosc z glowy...).
          • kryzysowa_narzeczona75 Re: nawiązując do księży i rozgrzeszenia 07.11.06, 10:31
            z przykroscia stwierdzam, ze Kosciol juz dawno powinien dostosowac sie do ludzi,
            a nie na odwrot. Co prawda jestem laikiem jesli chodzi o prawo koscielne, wiec
            dyskutowac za bardzo nie moge i nie powinnam, ale wiele koscielnych zakazow i
            nakazow jest mocno niezyciowych i krzywdzacych.
            • annajustyna Re: nawiązując do księży i rozgrzeszenia 07.11.06, 10:43
              Tu sie zgodze. Bo oczyiwscie nie powinno sie stosowac srodkow wczesnoporonnych,
              ale antyki mogly byc dopuszczalne, pod warunkiem nienarazania zdrowia kobiety...
              Ba, nawet NPR jest grzeszne, jelsi wynika z egoizmu (czyli w penym sensie
              zawszesmile)))). Co ciekawsze, ksieza zawsze mi mowili, zebysmy sie az tak nie
              spieszyli z potomstwem, bo na to trzeba byc przygotowanym psychiczne etc. No,
              ale ze my stosujemy metody naturalne, to nie mieli sie czego doczepic...
              • kryzysowa_narzeczona75 Re: nawiązując do księży i rozgrzeszenia 07.11.06, 10:46
                a in vitro? Dla mnie to zakaz wynikajacy z nie wiem czego, ale chyba nie z prawa
                koscielnego? Czy sie myle?
                • annajustyna Re: nawiązując do księży i rozgrzeszenia 07.11.06, 10:48
                  In vitro jest grzechem ciezkim, ba ostatnio pojawila sie mysl w Watykanie, ze
                  powinno byc oblozone ekskomunika, tak jak aborcj://///.
                  • kryzysowa_narzeczona75 Re: nawiązując do księży i rozgrzeszenia 07.11.06, 10:53
                    ale z czego wynika, bo ja nie wiem. Gdzie bylo zapisane w madrych ksiegach
                    koscielnych, ze in vitro jest grzechem?
                    • annajustyna Re: nawiązując do księży i rozgrzeszenia 07.11.06, 10:56
                      Tylko Bog daje zycie, a dokladniej cialo dali Ci rodzice, dusze Bog. Tworzac
                      sztucznie embriony wchodzisz w kompetencje boskie + nadliczbowe embriony, ktore
                      docelowo beda zniszczone badz oddane do adopcji...A jesli embrion tworzy sie z
                      uzyciem spermy nie Twojego meza, to bedzie to dziecko pozamalzenskie, czyli
                      cudzolostwo...
                      • annajustyna Re: nawiązując do księży i rozgrzeszenia 07.11.06, 10:58
                        POza tym podstawa prawa KK jest Boblia + Tradycja (czytaj kler + tzw. rodziny
                        katolickie, swietsze czesto od papieza)...Zdarzalo sie juz, ze ksieza odmawiali
                        chrztu dziecka z probowki, bo powstalo w wyniku grzechu...To oczywista bzdura.
                      • kryzysowa_narzeczona75 Re: nawiązując do księży i rozgrzeszenia 07.11.06, 11:00
                        no niby cos w tym jest, ale troche tak naciagane. Z drugiej strony mozna
                        powiedziec, ze Bog dal czlowiekowi genialny umysl, zeby mogl dzialac na rzecz
                        ludzkosci i takim dzielem moze byc in vitro
        • vandikia Re: nawiązując do księży i rozgrzeszenia 07.11.06, 10:28
          'używałam środków anty w trakcie współżycia' - jesli ktos to zrozumial jako
          zaprzestanie to gratulacje smile mysle, ze byla to czysta informacja na temat
          grzechu. tak jak mowie rozni ksieza roznie do niektorych rzeczy podchodzą,
          musisz uwierzyc na slowo smile
          • juleczka4 Re: nawiązując do księży i rozgrzeszenia 07.11.06, 10:30
            vandikia napisała:

            > 'używałam środków anty w trakcie współżycia' - jesli ktos to zrozumial jako
            > zaprzestanie to gratulacje smile mysle, ze byla to czysta informacja na temat
            > grzechu. tak jak mowie rozni ksieza roznie do niektorych rzeczy podchodzą,
            > musisz uwierzyc na slowo smile

            hehehe
            • annajustyna Re: nawiązując do księży i rozgrzeszenia 07.11.06, 10:40
              Wiesz, ja kiedys wybrnelam na pytanie zadane wprost, ze znam swietnie
              kalendarzyk i metody termiczne. Ze prezerwatywa tez sie zdarzy (leczylam sie
              wtedy namietnie na rozne przypadlosci + oczyiwiscie dodatkowe zabezpieczenie,
              he, he). Jaki byl zadowolonysmile))))).
          • annajustyna Re: nawiązując do księży i rozgrzeszenia 07.11.06, 10:38
            Prywatnie podchodza roznie. Ale siedzac w konfesjonale, musza stosowac sie do
            prawa koscielnego, a jest ono jednoznaczne. Dyskusyjne sa prezerwatywy. Nas np.
            ksiadz uczyl na spotkaniach przedmalzenskich, ze jesli chcronia przed grzybica i
            innymi chorobami (czyli praktycznie zawszewink)), to nie jest grzech (w kazdym
            razie nie ciezki).
    • grubaska20 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 10:13
      no chyba powinnaś.. hehe, a coś ty taka bogobojna od rańca...??wink
      • juleczka4 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 10:30
        grubaska20 napisała:

        > no chyba powinnaś.. hehe, a coś ty taka bogobojna od rańca...??wink

        a wiesz co wczoraj mi to do głowy przyszło ,bo małż był u spowiedzi (a też już
        dośc długo nie był) i tak se pomyślałam:p
        • grubaska20 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 10:40
          jeeeeżu, no my u spowiedzi, to ostatni raz bylismy chyba przed ślubem..?uncertain
          • juleczka4 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 10:47
            grubaska20 napisała:

            > jeeeeżu, no my u spowiedzi, to ostatni raz bylismy chyba przed ślubem..?uncertain

            no to tak jak małż:p
            tyle ,że on nie długo bedzie ojcem chrzesnym i wiesz ,żeby przed samymi
            chrzcinami nie iść i powiedzieć ,że był pare lat temu to teraz poszedł :p
    • mmagi Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 10:35
      o jeju a po co Ci to?,po za tym wazne jest jak Ty to widzisz i co Ty o tym
      sadzisz a nie innismile)
      • annajustyna Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 10:41
        Czyli prymat sumienia (b. wazny w KK), tylko jakby tak sie zastanowic, to
        konkubinat tez nie jest czyms zly, prawda??? Czyli po co sie spowiadac w ogol???
        • mmagi Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 10:44
          jest zły,lepsze jest zycie w małżeństwie jak mąż żone napierdala 2 razy
          dziennie,chla albo stosuje terror psychiczny,a zycie w konkibinacie gdzie jest
          miło,ciepło i kochajaco jest złem i grzechem śmiertelnymuncertain
          nie wiem do czego słuzy spowiedz,moze została z czasów inkwizycjisuspicious
          • annajustyna Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 10:47
            Spowiedz w formie dzisiejszej wprowadzil papiez Leon III (ten od koronacji
            Karola Wielkiego). Wczesniej spowiadalo sie tylko przy przyjmowaniu chrztu w
            wieku doroslym (sw. augustyn) i jesli popelnilo sie jakas zbrodnie (i to
            wynikalo z upowaznienia danego apostolom przez Jezusa)...
      • juleczka4 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 10:48
        mmagi napisała:

        > o jeju a po co Ci to?,po za tym wazne jest jak Ty to widzisz i co Ty o tym
        > sadzisz a nie innismile)

        tia, no jak ja to widze to okej
        Ale chciałm się dowiedzeć coś więcej o tym i jak inni to widzą ,proste
        • mmagi Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 10:53
          acha,no to dobrze,bo myślałam ze nie masz zdaniasmile))
    • dzikoozka Nie czytam tego wątku 07.11.06, 11:00
      jak cos dla mnie jest niewygodne to chował głowe w piasek i udaje ze nie ma
      tematu sad(
    • istna Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 11:25
      Hehe, też nie miałaś kogo spytać tylko analoforumowiczów - no po prostu banda
      autorytetów mORALnychsuspicious
      A katechizm czytała?;>

      "2363 Przez zjednoczenie małżonków urzeczywistnia się podwójny cel małżeństwa:
      dobro samych małżonków i przekazywanie życia. Nie można rozdzielać tych dwóch
      znaczeń, czyli wartości małżeństwa, bez naruszenia życia duchowego małżonków i
      narażenia dobra małżeństwa oraz przyszłości rodziny.
      Miłość małżeńska mężczyzny i kobiety powinna więc spełniać podwójne wymaganie:
      wierności i płodności."

      "2370 Okresowa wstrzemięźliwość, metody regulacji poczęć oparte na
      samoobserwacji i odwoływaniu się do okresów niepłodnych są zgodne z
      obiektywnymi kryteriami moralności. Metody te szanują ciało małżonków, zachęcają
      do wzajemnej czułości i sprzyjają wychowaniu do autentycznej wolności. Jest
      natomiast wewnętrznie złe "wszelkie działanie, które - czy to w przewidywaniu
      aktu małżeńskiego, podczas jego spełniania, czy w rozwoju jego naturalnych
      skutków - miałoby za cel uniemożliwienie poczęcia lub prowadziłoby do tego" ."
      Więcej: www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkIII-2-2.htm
      Miłej lekturysmile
      • juleczka4 Re: Seks a spowiedz:D:D 07.11.06, 13:07
        istna napisała:

        > Hehe, też nie miałaś kogo spytać tylko analoforumowiczów - no po prostu banda
        > autorytetów mORALnychsuspicious
        > A katechizm czytała?;>


        Jakoś Anna Justyna i pare innych osób się orientuje w kanonach katolickich
        Po za tym byłam ciekawa co inni na ten temat sądzą i się dowiedziałam.

        Dzieki za odp.
    • ajkro Pomałżeński,to czy nie znaczy po zakończeniu 07.11.06, 19:37
      małżeństwa?
      Czy po rozwodzie, albo we wdowieństwie?

      • ajkro trudne odpowiedzi,jeśli ktoś nie chce,aby inni 07.11.06, 19:42
        na niego naskoczylismile))


      • juleczka4 Re: Pomałżeński,to czy nie znaczy po zakończeniu 07.11.06, 23:07
        ajkro napisała:

        > małżeństwa?
        > Czy po rozwodzie, albo we wdowieństwie?

        Tyż big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka