Dodaj do ulubionych

opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest

26.05.07, 18:26
Czy ktoś się z was zastanawia, gdzie się podziewa Juleczka4??? Była takowa na
tym forum... była, aż do momentu jak zechciała kupić ode mnie 4 sukieneczki
po Zuzi. Ja właściwie nie chciałam jakiejś tam kasy, ale umówiłyśmy się na
niewielką kwotę. Ja jej te sukienki wysłałam w grudniu przed świętami, a jak
myslicie, kiedy dostałam kasę???
Ten kto pomyślał "nigdy" zgadł. Nawet kilka razy delikatnie zapytałam na gg,
co z tą kasą, ale im wiecej czasu upływało, tym miała lepsze wykręty i tym
mniej bywała na forum. Chuj z kasą, bo to nie jest wielka kwota, ale wiecie,
zasady się liczą.
Właściwie nie wiem po co to wam pisze, ale pomyślałam, że chyba nadszedł już
ten czas, żeby sobie powiedzieć, ze szanowna koleżanka zrobiła mnie w chuja
Obserwuj wątek
    • vandikia Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 26.05.07, 18:31
      hm dziwne uncertain
      ale myslisz, ze dla 4 sukienek dzieciecych zrobilaby cos takiego? moze sie jej
      cos stalo?
      • aasiula1 Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 26.05.07, 18:32
        nie, jeszce dzisiaj była na gg, jak ją zapytałam to się zmyła
        • vandikia Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 26.05.07, 18:34
          no to dziwne maksymalnie?
          hm az nie wiem co myslec na ten temat
          • aasiula1 Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 26.05.07, 18:36
            wiesz, ja przez te miesiące tez nie wiedziałam, ale teraz to chyba jasne, co?
            Tylko szkoda, że takie sceny rozgrywają się z tak blachych powodów
            • vandikia Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 26.05.07, 18:38
              dziwne dziwne dziwne.. naprawde to mi do glowy przychodzi tylko
              kurcze, moze ni emiala kasy chwilowo, na termin jak sie umawiala, a potem jej
              bylo glupio? sama nie wiem, nie chce bronic, bo nawet jak glupio, to mozna
              zaplacic pozniej. no dziwne i tyle naprawde... nie lubie takich akcji
              • aasiula1 Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 26.05.07, 18:40
                kilka razy to ja się delikatnie upominałam, a nie ona sama zgłaszała problem.
                To raz. Faktycznie raz coś się tłumaczyła, zę ma lipę z kasą wieć cierpliwie
                czekałam, dwa razy nawet pisała ze wplaci, brała numer konta... chyba tylko dla
                ściemy
                • vandikia Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 26.05.07, 18:43
                  no widzisz rybko.. ale lepiej jak Cie ktos przycial na iles dziesiąt czy set
                  zł, a nie na nascie tysiecy... a znam taki przypadek - bardzo bliski

          • vandikia w sumie to mnie wcielo 26.05.07, 18:37
            bo na tym forum jest spory przeplyw kasy miedzy forumowiczami, bo sobie ufamy
            czy rozne akcje, czy pożyczki.. sama pozyczalam pieniadze w potrzebie od
            kogos.. sama wplacalam pieniadze jak mialam kase na rozne rzeczy i to co
            napisalas jest dla mnie osobiscie skrajnie dziwne..
            jedno jest pewne.. czasem zaufanie sie nie oplaca.. tak po prostu i nie bede
            rozwijac, ale trafiaja sie niestety ludzie dobrze maskujacy - juz abstrahujac
            od tej sytuacji, bo sukieneczki pewnie nie byly warte majatku jak sama
            wspomnialas...ale sa lduzie, ktorzy potrafia, rok dwa czy trzy sie maskowac dla
            koszysci finansowej lub innej.. znam 2 przyklady, dla mnie kosmos
            • aasiula1 Re: w sumie to mnie wcielo 26.05.07, 18:39
              ale przykro jest tak dostać w pysk
              • vandikia Re: w sumie to mnie wcielo 26.05.07, 18:41
                wiem asiula ... przykro mi, naprawde, tym bardziej ze chyba gadalyscie ze soba
                soc czesto o ile sie nie myle?
                i moim zdaniem dobrze, ze napisalas to publicznie, bo to byla osoba z naszego
                forum.. a przy okazji moze bedzie mogla dodac cos na swoje ew
                usprawiedliwienie? no ma szanse w kazdym razie.
                • aasiula1 Re: w sumie to mnie wcielo 26.05.07, 18:42
                  no własnie, gadałyśmy nie tylko na forum, ale też na gg...
                  • vandikia Re: w sumie to mnie wcielo 26.05.07, 18:43
                    sad
                    głupio. ludzie sa nieodpowiedzialni jak slowo daje...dorosli ludzie uncertain
    • mroofka2 Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 26.05.07, 18:37
      zrobiła cię w bamOOko;/

      i pewnie bywa tu pod
      innym nickiemwink)
      • aasiula1 Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 26.05.07, 18:41
        może tak być, ze tu bywa pod innym nickiem, widocznie taki typ człowieka
        • mroofka2 Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 26.05.07, 18:59
          wcale bym, się nie zdziwiłauncertain

    • raduch Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 26.05.07, 19:01
      O cholera. To przykra sprawa. sad
    • baba_krk Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 26.05.07, 19:21
      no to bardzo nieładnie... ;/
      ja jestem wyjątkowo przeczulona na niesłowność brrr
    • deer.hunter Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 26.05.07, 19:26
      moze badziwne były,też nie zapłaciłem kiedyś za towar bo nie był tym co miał być
      • alpepe Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 26.05.07, 19:33
        oczywiście towar, który ci się nie podobał, odesłałeś?
        • deer.hunter Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 26.05.07, 19:35
          Nie,wysyłka kosztuje,te rzeczy nadawały sie tylko na śmietnik.
      • aasiula1 Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 26.05.07, 19:36
        słychaj ja jej wcześniej pokazałam, potem z nią gadałam i mowila ze sie
        podobają. Jeszcze się dopytywałam czy oki. To były sukieneczki, po mojej Zuzi.
        3 nalozone 2,3 razy na jakies 4 godz, jedna nie noszona ani razu
    • alpepe Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 26.05.07, 19:34
      ano właśnie, cóż, czy tak, czy siak, głupio. Zakładając, że ja byłabym
      juleczką4, to niemając kasy spytałabym, czy mam ci wobec tego odesłać te
      sukienki i tak bym zrobiła, albo kropiła kasę po 5 złotych co miesiąc, tyle, ile
      bym mogła.
      • deer.hunter Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 26.05.07, 19:37
        a czy takiej dobrej forumowej koleżnace to nie można dać za darmo,zwłaszcza
        jakichś używanych ciuchów o praktycznie zerowej wartościm,ja tak robię a nie
        żydzę żeby dostać pare złociszy,żenada
        • alpepe Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 26.05.07, 19:40
          rozumiem twoje intencje, ja dostałam za darmo ciuszki dla mojej córki i tak samo
          je za darmo puściłam osobom, które mi raczej nic nie sprezentują w ramach
          podzięki, ale darmo otrzymałam, to i darmo daję, choć nie te same ciuszki.
          Jednak tu mamy do czynienia z transakcją kupna-sprzedaży, dość jasno
          sformułowaną, więc nie ma co wypominać aasiuli, że "żydzi".
        • pink.freud Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 26.05.07, 19:41
          Durny koleś jesteśsmile Nikt nie lubi jałmużny. Parę groszy za łaszki jest o.k.
          • deer.hunter Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 26.05.07, 19:44
            pink.freud napisał:

            > Durny koleś jesteśsmile Nikt nie lubi jałmużny. Parę groszy za łaszki jest o.k.

            Nie jestem kolesiem i się z kolesiami nie zadaję,koleś.
            I jakiej jałmużny chłopie,normalna sprawa,nie potzrebuję to oddam chętnie
            niech ktoś ma użytek to żadna wielka sprawa i nie trzeba od razu "jałmużna"
            co innego jakieś wartościowe fanty
            • aasiula1 Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 26.05.07, 19:47
              ale słuchaj, ja nawet za bardzo nie chciałam kasy, ale ona sama tak sie
              dogadała ze chce zaplacic. A sukienki prawie nowe (jedna nowa)na dodatek nie do
              kupienia w Polsce. Jedna ze stanów, reszta z Anglii.
              • pink.freud Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 26.05.07, 19:50
                Laska jest agresywna i tak do niej nie dotrzewink
            • pink.freud Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 26.05.07, 19:49
              Może być siksa, powinienem się domyślić, bo polujesz na jeleniesmile
              Co się tak spieszysz do pouczania innych? Jak chce może podarować ale obcym lepiej sprzedać. Nie każdy jest taki bezproblemowy, że bierze za darmo. Po co kogoś obrażać?
        • aasiula1 Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 26.05.07, 19:48
          toż pisze, ze ja nie zadalam tej kasy, sama powiedziala ze chce zaplacic i nie
          chodzi tu o kase tylko o dane słowo.
      • aasiula1 Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 26.05.07, 19:44
        No od grudnia to by się dało uzbierac chyba po pare złotych. Zresztą to nie o
        ta kasę idzie, tylko o olewkę. Bo gdyby powiedziala sama ze nie moze jeszcze
        czy coś.... ale zreszta, nie oszukujmy się 50 zeta, to symboliczna niemalze
        oplata i nie taka wielka kwota
    • grogreg Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 26.05.07, 23:53
      Skarzepyta.
      • aasiula1 Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 27.05.07, 11:02
        a co? Jakoś musiałam rozładowac wqrwa
    • lajton Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 27.05.07, 14:04
      rzeczywiście
      niezbyt to fajne
      nie rozumiem ludzi postępujących w ten sposób
      zawsze można powiedzieć: przepraszam Cię, ale nie mam tych pieniędzy dla Ciebie,
      przeliczyłam się - i sytuacja jest czysta
      a tak - pozostał niesmak i swiadomość, że zostałaś wycyckana bez mydła
      ech...
    • dzikoozka Aasiula 28.05.07, 14:38
      ona ostatnio pisała w połowie marca.
      Moze jej sie coś stało? a na gg pod jej nr pisuje np. jej mąż czy siostra? Nie
      chce mi sie wierzyć, zeby o taką duperelę tak się zmaścić. Nie ma żadnego
      wytłumaczenia, co jest grane?
      • aasiula1 Re: Aasiula 29.05.07, 07:55
        ale słuchaj sprawa ciągnie się od grudnia, to nawet od grudnia do marca był
        czas żeby jakoś to zakończyć
    • lena_zet to gnida 28.05.07, 14:42
      no dosłownie gnida, jak boga kocham.Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, nie ma
      szans!Kuźwa, sama pożyczałam kilka razy od osób z forum, których nicków
      wymieniać nie będę, raz nawet sporą sumę, ale w pale mi się nie mieści coś
      takiego!
      • dzikoozka Re: to gnida 28.05.07, 14:49
        Lenka uspokój sie, ona nawet nie miała szans odpowiedzieć. Moze się odezwie i
        jakoś wytłumaczy. Nie odsądzaj człowieka od czci i wiary tak od razu...
        • lena_zet Re: to gnida 28.05.07, 14:50
          a założysz sie, że się nie odezwie?
          • dzikoozka Re: to gnida 28.05.07, 14:55
            no po ty, jakby mnie ktoś nazwał oszustka i gnidą też bym się nie odezwała.
            • lena_zet Re: to gnida 28.05.07, 14:59
              dzikoozka napisała:

              > no po ty, jakby mnie ktoś nazwał oszustka i gnidą też bym się nie odezwała.

              ok, napisałam poruszona całym zajściem a że jestem wybuchowa i mam niewyparzony
              pysk to dość często potrafię coś strzelić.Póki co jeszcze nie żałuję jakoś
              strasznie, ale nie ukrywam, że mnie poruszyłaś w dobrym słowa znaczeniu.Pewnie
              dopiero jutro będę żałować.Ech.
              • dzikoozka Re: to gnida 28.05.07, 15:11
                nie neruj sie Lenka smile hhyhyhyh ja sie nie dziwie ze u Was sie gotuje big_grinDDDDDD
                • lena_zet Re: to gnida 28.05.07, 15:13
                  a bo wiesz, kasa to temat poważny, naprawdę.Nawet 10 zł czasem przekreśla
                  człowieka, więc mnie to wqrwiło smile
                  • dzikoozka Re: to gnida 28.05.07, 15:27
                    to temat dość drażliwy, niestety, zwłaszcza w rodzinie, potrafi wiele zepsuć.
                    Kiedys miałyśmy z siorką taką głupią sytuację, byłyśmy we Włoszech na
                    pielgrzymce i nocowałyśmy u jednej włoskiej rodziny. Facet był melomanem, dał
                    na 100 USD żebyśmy kupiły mu określone CD w Niemczech, bo tam miało być
                    znacznie taniej. Myśmy nie chciały początkowo, bo nie jechałyślmy od razu do
                    Niemiec ale do rodziców do Polski. No ale cóż, nalegał to się zgodziłyśmy.
                    Tyczasem w do moich rodziców przyjechała ciotka z prośbą o pożyczkę. Ciotce
                    powodziło się nienajlepiej, poza tym jest osoba z rodzaju "od brata to pożycza
                    i nie oddaje", bo moim rodzicom kiedyś powodziło sie bardzo dobrze, ale potem
                    bardzo źle. Akurat w tym czasie bardzo źle, ale ciotka się nie zastanawiała
                    nad tym tylko przyjechała bez zapowiedzi 200 km po kasę, "bo musi mieć na
                    chleb". Moi rodzice nie mieli nic. Myśly miały te 100 USD i dałysmy jej, niby
                    od moich rodziców. Nie doczekałyśmy się zwrotu tej kasy, przez kilka miechów
                    uskrobałyśmy ze stypendium, ja się w koncu zebrałam i zaopatrzyłam w berlińskim
                    sklepie muzycznym w płyty, może nie było wszytkich które chciał, ale kupiłam mu
                    tyle, żeby była równowartośc tych 100 dolców plus sodałam słodycze na wielkanoc
                    dla dzieciaków. Ale głupio mi było strasznie, bo dostał tę przesyłkę po prawie
                    roku. Nie gadałam po włosku wtedy ni a nic wiec nawet wytłumaczyć się nie
                    mogłam. Tylko żal mi troche pozostał do ciotki.
    • monalisa.pl wg.mnie nie ładnie postąpiłas piszac tego posta... 28.05.07, 15:05
      moze lepiej by bylo się najpierw upewnić co z nią itp czy zadzwonic do niej
      (jesli mialas adres domowy to moze i tel Ci podala...)bo moze faktycznie cos
      złego sie wydarzyło...aktywne GG to zaden dowód ze jest i ma sie dobrze i ze
      Cie unika itp.
      po za tym pol roku temu to miało miejsce i napewno dawno zaplomnialas o tej
      kasie za 4 sukienki. bo nie wierze ze ta kasa wlasnie Cie gnebi...
      podejrzeewam ze jestes wsciekła ale wydaje mi sie ze zanim nie bedziesz miala
      100% pewnosci to ten post nie powinien sie pojawiac szczegolnie ze kazdy
      pamieta juleczke jako dziewczyne ktora nimoku kaszany nie robila i zawsze byla
      ok...(w sensie nie byla zgryzliwa, chamska ?)
      ale zrobilas jak uwazasz i mam nadzieje ze sprawa niesplaconych sukieneczek sie
      jakos wyjasni. i dla Ciebie i dla niej.
      • vandikia Re: wg.mnie nie ładnie postąpiłas piszac tego pos 28.05.07, 15:09
        czemu nieladnie?
        forum publiczne, juleczka moze sie obronic jesli zechce
        a byla to jedna z nas, wiec dobre ostrzezenie na przyszlosc dla innych
        ze ktos wlasnie pisze iles czasu, tu na gg, a potem numer wykreca

        tak jak napisalam wyzej i lena napisala.. pozyczalam sporą sume od kogos stad i
        np po takiej akcji nie odwazylabym sie pozyczyc komus wiekszej kwoty - no
        chyba, ze osobom ktore znam osobiscie z reala.
        • dzikoozka Re: wg.mnie nie ładnie postąpiłas piszac tego pos 28.05.07, 15:10
          chłechłę dzięko kochaniutka skorzystam jak bede potrzebować na botox big_grinDDDDD
          • vandikia Re: wg.mnie nie ładnie postąpiłas piszac tego pos 28.05.07, 15:28
            spoko, Tobie sie nie boje, bo wiem gdzie mieszkasz hyhyhyhy ;PPPPP
            a serio, jest pare osob, do ktorych mam bezwzgledne zaufanie i ktorym nie
            wahalabym sie pomoc, ale to na palcach jednej reki moznaby pewnie policzyc smile
            • dzikoozka Re: wg.mnie nie ładnie postąpiłas piszac tego pos 28.05.07, 15:33
              Kochana, a może ja tam tylko sprzątam????? ;PPPPPP
              a po botoxie to bys mnie nie poznała big_grinDD
              • vandikia Re: wg.mnie nie ładnie postąpiłas piszac tego pos 28.05.07, 15:34
                nie, ja widzialam ten napis: sypialnia dzikoozki tongue_outPPPPPPPPPPPP
                na botox to nie wiem czy bym Ci dala tak po glebszym zastanowieniu smile)))
                • dzikoozka Re: wg.mnie nie ładnie postąpiłas piszac tego pos 28.05.07, 15:38
                  To była komórka pod schodami smile)
        • six_a Re: wg.mnie nie ładnie postąpiłas piszac tego pos 28.05.07, 15:32
          tak się reklamujecie, koledzy i koleżanki, że chyba coś od Was pożyczę smile)))
          • vandikia Re: wg.mnie nie ładnie postąpiłas piszac tego pos 28.05.07, 15:33
            ale pozyczka wchodzi w gre face 2 face wink
            • six_a Re: wg.mnie nie ładnie postąpiłas piszac tego pos 28.05.07, 15:36
              pono nie ma takiego wymogu, trzeba się wykazać jednakowoż dużą wiarą w cuda smile
        • monalisa.pl Re: wg.mnie nie ładnie postąpiłas piszac tego pos 28.05.07, 15:36
          vandikia: a co to dało powiedz no mi? co to dało ze aasiula napisala tego posta
          i co to dało ze 3/4 jak nie 99,9999% stad jest po jej stronie? po co w ogole
          jakies tam opowiadanie sie i trzymanie stron? nie ma juleczki nie wiadomo wiec
          jaka jest wersja drugiej str? co to wnosi do tehj calej akcji? bo poza
          epitetami w strone juleczki od leny_zet !
          no chyba ze aasiula chciala dac ostrzezenie innym...nie wiem ale ja bym to
          inaczej rozegrała napewno i moze dlatego sie nie zgadzam z tym podejsciem do
          sprawy. a z reszta co mnie to tamwink
          ps
          nie to zebym trzymala czyjas strone - bo ani nie znam aasiluli ani juleczki ale
          obie lubie i wasze milo mi sie obie kojarza. tyle.
          • lena_zet mona 28.05.07, 15:45
            co się mnie czepiasz, a poczytałaś moje kolejne posty?Poniosło mnie, co mam
            kurwa mać teraz zrobić?Iść się powiesić?
            A na marginesie powiem tylko tyle, że mało wiesz, skoro uważasz, że dziwne jest
            pożyczanie i nie odzywanie się.Niestety, ale taki jest lajf, jeden poiżyczy i
            chociażby miał się pociać to odda a drugi ma to w dupie i unika drugiej
            strony.Nie wiem czy tak jest w tym przypadku, więc faktycznie uważam, że
            niepotrzebnie napisałam co napisałam, chociaż szczerze powiedziawszy nie
            kojarzę za bardzo nicka juleczka.
            • monalisa.pl lena 28.05.07, 15:57
              1)czytalam i zauwazylam skruche oraz to ze sie przyznalas, iż czasami zanim
              pomyslisz to palniesz cos bez zastanowieniawink))
              2)znam zycie i dlatego sama od nikogo nie pozyczam i ja sama nikomu nie
              pozyczam moze dlatego ze zawsze pierwsza sie upominalam o moje pieniadze a
              wiadomo ze to ponizujace zajecie.
              3)a ja mimo zadkiego bywania tutaj kojaże juleczke ale to chyba bez znaczenia -
              liczy sie to ze zostala jakas tam osoba z forum obsmarowana bez mozliwosci
              wypowiedzenia sie czy to celowej czy nie i bez stu procentowego powteirdzenia
              przez aasiulke czy faktycznie sie ukrywa czy cos jej sie stalo i ze nie moze
              sie wypowiedziec.

          • dr.verte Re: wg.mnie nie ładnie postąpiłas piszac tego pos 28.05.07, 16:01
            masz mono rację i ratujesz tu honor anala smile

            i jeszcze dodam,nigdy żadne tam Ruchy Feministyczne,Partie Kobiet nic z tego
            nigdy nie będzie bo zaraz się pokłócą o duperele jedna z drugą,zajmą
            stronnictwa,powyzywają hehe same baby z babami w kupie to zawsze jest dramat
            wink)
            • raduch Re: wg.mnie nie ładnie postąpiłas piszac tego pos 28.05.07, 18:41
              I to jest pierwszy raz kiedy się bezwzględnie z Tobą zgadzam. smile
      • sjena1 Re: wg.mnie nie ładnie postąpiłas piszac tego pos 28.05.07, 15:21
        zgadzam sie z Tobą, mimo ze nie wyobrażam sobie ze mogłabym komuś być cokolwiek
        dłużna nawet grosze to sama nigdy nie robiłabym larum z powodu takiej głupoty
        jak kasa za uzywane ubrania, jakieś to wszystko niesmaczne
        • monalisa.pl Re: wg.mnie nie ładnie postąpiłas piszac tego pos 28.05.07, 15:31
          dlatego nie wydaje mi sie zeby dla kilku złotych juleczka unikała aasiuli...wg
          mnie to cos innego niz zwykle uciekanie od zaplacenia za te sukienki. a jak
          wspomnialam aktywne gg to zaden dowód. moge sie mylic faktycznie ale poki co
          jakby nie miala 100% pewnosci nie pisalabym na forum wspolnym takich postów.
          owszem, juleczka moze sie rowniez udzielic - o ile zajży tutaj w ogole.
          co do długów to czy te zaciagniete w realu czy wirtualnie powinny byc splacane
          nawet najmniejsze, ale to juz kazdego indywidualna sprawa i kwestia
          wyniesonych z domu pewnych norm i zachowan.
        • aasiula1 Re: wg.mnie nie ładnie postąpiłas piszac tego pos 29.05.07, 08:03
          ale ja już pisałam że to nie o kasę mi chodzi, tylko o wykręcanie się, kłamstwa
          itp tym bardziej jest to przykre że nie chodzi o wielką kasę i można powiedzieć
          po prostu, "nie mam, jak bede miec to sie odezwe"
      • maretina Re: wg.mnie nie ładnie postąpiłas piszac tego pos 28.05.07, 15:36
        zgadzam sie z mona.
      • aasiula1 Re: wg.mnie nie ładnie postąpiłas piszac tego pos 29.05.07, 07:57
        ale mam pewnosc bo rozmawialam z nia wieokrotnie na gg od grudnia i zawsze coś
        krecila, obiecywala ze za pare dni itd. Słuchaj, jakby powiedziala mam cie
        gdzies to juz dawno bym zapomniala, a tak się to ciągnie bez sensu
    • pink.freud Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 28.05.07, 16:48
      Niektóre z Was to aż się proszą, żeby je przewalićsmile
      Co to w ogóle za głupie naskakiwanie na aasiulę???
      Bierzesz to zapłać. A nie ktoś ci robi przysługę a ty go olewasz. Średnia przyjemność pamiętać o tym, że ktoś jest dłużny kasę. Niektórzy już tacy są, że leją na innych dla paru złotych i nie ma się co łudzić, że się takiemu coś stałosmile))
      Jak ktoś się nie szanuje, uważa, że to normalne albo próbuje tłumaczyć to znaczy, że ma zaniżone poczucie własnej wartości i uważa się za frajera. Jego sprawa, ale niech nie naskakuje na kogos, kto nie chce być tak traktowany przez cwaniaczków, do tego robi innym przysługę ostrzegając ich.
      • maretina Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 28.05.07, 17:50
        to nie tak. uwazam tylko, ze takich spraw nie zlatwia sie na forum. nie ma
        kontaktu z juleczka, to nie wiadomo co sie stalo, co bylo powodem.
        poza tym nie lubie malostkowosci. olalabym kilknscie groszy za uzywane
        dzieciece ciuszki. jesli ktos faktycznie chcial dac za darmo, to nie rozumiem o
        co cla burza. juleczka miala dobre checi, chciala sie zrewanzowac, zniknela....
        moze ma duze klopoty osobiste i nie pomyslala nawet ze kilkanscie zlotych za
        uzywane ciuszki moze byc takim problemem.
        to nie jest sprawa na forum. to sprwa realna.nie mylcie prawdziwego zycia z
        klikaniem na forum.
        • six_a Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 28.05.07, 20:26
          to było zdaje się 5 dych więc nie żadne znowu grosze?
          i co wy z tym używanym??? co za różnica - umówiły się, że tamta zapłaci, nie
          zapłaciła, dlaczego do cholery zawsze usprawiedliwia się dłużnika i naskakuje
          na pożyczającego, robiąc z niego małostkową kutwę, która śmie domagać się kasy.
          no dziwi mię mocno takie podejście.
          ja np. często mam nietrafione zakupy, ładne, super, ale nie dla mnie -
          sprzedaję je na allegro - to są praktycznie nowe rzeczy, często zakładane tylko
          w przebieralni i szlus - nie rozdaję ich altruistycznie, bo zwykle nie mam komu.
        • aasiula1 Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 29.05.07, 08:06
          słuchaj, ja nie pisze tego po miesiącu czy dwóch tylko po pół roku!!!!! Kilka
          razy pytałam się jej co i jak, a ona zawsze obiecywała że lada dzień będzie
          kasa. A kurna nie lubie się upominać, ale jeszcze berzdiej nie lubie jak ktoś
          mnie chce wycyckać, rozumiesz? To jest przykre. Nie brak tej kasy, tylko
          uczucie że ktoś cie w tach drobnej sprawie tak robi w chuja
          • maretina Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 29.05.07, 08:21
            ale po co piszesz na forum publicznym? co mamy zrobic z ta informacja?
            • kryzysowa_narzeczona75 Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 29.05.07, 08:30
              bo ma wkurwa. I nie chodzi o kase, ale o zasade i olewanie. Poza tym jest to
              zapewne jakas przestroga, zeby az tak bardzo wszystkim z AO nie ufac.
              Przeciez nie chodzi jej o pieniadze, ale o fakt, ze probowala sie dogadac z
              juleczka poza forum i zostala spuszczona na drzewo. Tak sie nie robi. Pisze sie
              cos w rodzaju: "sluchaj, mam teraz dola finansowego, czy mozesz poczekac troche
              na kase, nie jestem pewna jak dlugo?". To jest porzadne zalatwienie sprawy.
              Oczywiscie juleczka moze miec bardzo logiczne wytlumaczenie tej sytuacji, ale
              powinna jakos aasiule oswiecic i nie byloby sprawy.
              • maretina Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 29.05.07, 08:33
                nie powiem ani jednego zlego slowa o juleczce, do momentu, w ktorym nie poznam
                jej opnii.
                jestem przeciwna zalatwianiu takich spraw przez net i tyle. nie dziwie sie
                zdenerwowaniu itd....uwazam natomiast, ze takie sprawy rozwiazuje sie w
                cywilizowany sposob. gdyby juleczka bywala na tym forum, taki watek nie
                budzilby tylu kontrowersji, natomiast wywalenie takich brudow w sytuacji, kiedy
                juleczki nie ma, kiedy nie moze sie bronic, jest chujowe i koniec kropka.
                • kryzysowa_narzeczona75 Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 29.05.07, 08:37
                  ok, stad od oceny obu postaci tej historii mozna sie powstrzymac. Ja patrze na
                  fakty. Juleczka moze juz tu nie pisze (nie wiem, nie sledze), ale jest z nia
                  kontakt na gg. Brak dowodow, ze nie bywa na forum. Ja cZasem bywam, a nie pisze.
                  Nawet jesli aasiula zachowala sie nie fair, to wcale nie uwazam, zeby fair
                  zachowala sie druga strona.
                  • maretina Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 29.05.07, 08:40
                    sorry... moje gg pali sie non stop, ale z niego nie korzystam, w swietle tego
                    bylabym zaocznie skazana?
                    a moze jest chora? moze przezywa jakas tragedie? jest pare ewentualnosci.
                    • kryzysowa_narzeczona75 Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 29.05.07, 08:48
                      zgadza sie, mozliwosci jest wiele. Aczkolwiek jak ma sie jakies zobowiazania
                      wzgledem drugiej osoby, to nalezy sie chociaz troche wytlumaczyc, a nie uprawiac
                      spychologie w rodzaju "za dzien moze dwa". To moje zdanie.
                      Zreszta osobiscie aasiule rozumiem z wlasnego doswiadczenia. Nikt nie lubi czuc
                      olewanym, a mogla sie tak poczuc. Moze i niepotrzebny byl ten post, ale z
                      drugiej strony tyle miesiecy bez konkretow...eeee, no dla mnie ciut nieladnie
                    • aasiula1 Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 29.05.07, 09:06
                      ale ja z nią na gg gadałam rozumiesz, a nie tylko ja tam widziałam
                • six_a Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 29.05.07, 09:00
                  ależ to nie jest chujowe, tylko normalne. jeśli jesteś dłużnikiem i nie
                  spłacassz długu, nie wyjaśniasz sytuacji i generalnie masz wszystko w dupie,
                  trafiasz na publiczną listę i od tej pory żaden bank Ci kredytu nie da i
                  ogólnie masz przesrane. Jest to całkiem naturalna konsekwencja takiego
                  postępowania i jedyny skuteczny sposób na przywrócenie normalności.

                  Możesz nie mówić złego słowa o kimś tam, ale i nie broń, bo do obrony też za
                  bardzo podstaw nie ma.
                  • maretina Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 29.05.07, 09:03
                    sixa, chujowe jest wyciaganie takich spraw na forum, w momencie, kiedy
                    oskarzona osoba nie ma mozliwosci obrony.

                    macie nr gg juleczki albo telefon do niej? chetnie sie z nia skontaktuje, bo
                    nie lubie z gory kogos tak powaznie oskarzac!
                  • maretina Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 29.05.07, 09:04
                    nie bronie juleczki, staram sie na to trzezwym okiem spojrzec. nie wiem czy
                    jest winna czy nie, w przeciwienstwie do reszty z tego watku, ktorzy juz wyrok
                    wydali. to przykre.
                    • six_a Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 29.05.07, 09:11
                      Ty chyba nie czytasz, co asiula pisze. To nie było tak, że sprawa nie była
                      poruszana i tera ni z gruszki, ni z pietruszki chujowo trafia na forum. Była
                      załatwiana i były obietnice, tylko że z obietnic dupa blada wyszła.
                      Jak ktoś parę razy bierze numer konta i dalej Cię robi w bambuko, to będziesz
                      się zastanawiać, czy aby nie wpadł pod samochód. nawet jak wpadł, nic to nie
                      zmienia, dług pozostaje długiem.
                • aasiula1 Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 29.05.07, 09:05
                  ale słuchaj, ja tą sprawe załatwiam od pól roku z nia. Kilka razy z nią gadałam
                  i olbo się tłumaczyła że zapomniała, albo móilą ze jutro wysle itp. A wiesz jak
                  głupio jest się upominać?
                  • maretina Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 29.05.07, 09:08
                    domyslam sie. nie neguje Twoich praw, nie pojmuje tylko po co piszesz
                    publicznie o takich delikatnych sprawach?
                    • six_a Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 29.05.07, 09:19
                      no chyba po to, żebyśmy się nie wpieprzali w podobne sytuacje?
                      nurt tak zwany edukacyjny smile

                      nie widzę nic złego w opublikowaniu historii, to nie był stek wyzwisk pod
                      adresem kogoś tam, tylko rzeczowe przedstawienie sytuacji, że tak powiem ku
                      przestrodze, a czy komuś pomoże czy nie, to już inna bajka.
            • six_a Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 29.05.07, 08:52
              no maretina, a co my mamy zrobić z pozdrowieniami dla jakiejś tam
              paczuli? wink))))
              pszepszam bardzo, ale tą straszliwą szczerością renia mię zaraziła.
              no każdy pisze coś tam pod wpływem emocji i ma nadzieję, że innym się to jakoś
              przyda. a jak się nie przyda to trudno, przecież nie będziemy zgłaszać każdego
              wątku do usunięcia, bo temat nas nie interesuje.
              • maretina Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 29.05.07, 09:00
                pozdrowienia dla porabanej paczuli byly celowe, wiedzialam, ze ona je
                przweczyta. tak tez sie stalo. nie oskarzylam tez paczuli o sprawy realne,
                tylko dyrdymaly forumowe. na takie pierdy jest miejsce na forach, na finanse
                realne, uwazam, ze nie.mozna wymienic sie telefonami, spotkac sie itd. badzmy
                powazni w kwestii kasy.
                • six_a Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 29.05.07, 09:06
                  eee tam, weź się z kimś spotkaj, jeśli jesteś z drugiego końca Polski, na gg go
                  nie możesz złapać, a telefonów dajmy na to nie odbiera.
                  Zejdź na ziemię smile
                  Jak ktoś długu nie chce oddać, to nie odda, bo się czuje bezkarny. I co mu
                  zrobisz? Przecież nie będziesz sprawy do sądu oddawać z powodu 5 dych?
                  Są ludzie, którzy na takich drobnych pożyczkach przez całe życie jadą i nie
                  oddają - taka mentalność. Oprócz publicznego potępienia zachowania nie ma na
                  takich bata.
                  • maretina Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 29.05.07, 09:13
                    jesli nie moglabym tego zalatwic bez watpliwosci.... siedzialabym cicho. wiem
                    to, bo jestem w takiej sytuacji... zostalam przekrecona na wyzsza sume przez
                    kogos z forum,obawiam sie, ze pojde do prokuratury. na szczescie dysponuje
                    faktura i umowa.
                    • alpepe Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 29.05.07, 09:23
                      i co maretina, teraz będę złośliwa, nie spotkałaś się z tą osobą z forum, co Cię
                      przekręciła?
                      Pewnie nie, prawda, i siedzisz średnio cicho, bo ja, choć nie czytam wszystkich
                      wątków z Twoim udziałem, coś mi zaczyna świtać...
                      A na marginesie: bardzo współczuję Ci tej sytuacji, ale i aasiuli współczuję,
                      powiedziała, to powiedziała, czemu miała się gryźć tym sama, że była taka naiwna
                      i wierząca w dobrą wolę innych?
                      • maretina Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 29.05.07, 09:38
                        alpepe napisała:

                        > i co maretina, teraz będę złośliwa, nie spotkałaś się z tą osobą z forum, co
                        Ci
                        > ę
                        > przekręciła?
                        tak. spotkalam sie, bo zalatwiam sprawy realne realnie.zapewniam tez, ze gdyby
                        to bylakwestia uzywanej sukienki, to w ogole machnelabym reka.
                        > Pewnie nie, prawda, i siedzisz średnio cicho, bo ja, choć nie czytam
                        wszystkich
                        > wątków z Twoim udziałem, coś mi zaczyna świtać...
                        nic Ci nie moze switac, bo to nie to forum a poza tym sprawa nigdy nie byla na
                        forum poruszana.odrozniam realne zycie od netu alpepe.to byla sprawa zalatwiana
                        z osoba z netu, osoba na powaznym stanowisku, ale wszystko odbylo sie realnie.
                        > A na marginesie: bardzo współczuję Ci tej sytuacji, ale i aasiuli współczuję,

                        dziekuje, obiecuje, ze dam znac za kilka dni, jak swoje odzyskam.bo tak bedzie.
                        • alpepe Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 29.05.07, 09:43
                          no, to mnie uspokoiłaś, ze to nie na tym forum. Nawet bardzo mnie uspokoiłaś. A
                          co do osób na poważnym stanowisku, to akurat to o niczym nie świadczy, z
                          doświadczenia pozanetowego mówię, że o niczym.
                          Dla ciebie 50 zł to drobnostka, ja dziś na koncie mam 3 zł, których nawet nie
                          jestem w stanie podjąć, a w portfelu 1,50. Inaczej na to patrzę i ja bym dla
                          mnie taaakich pieniędzy nie podarowała, inna sprawa, że sama dostawałam dla
                          dziecka różne rzeczy darmo i tak samo darmo puściłam piękne rzeczy córki z
                          Wójcika, prawie nieużywane buciki Bartka, wanienkę (to, to oszustce, co
                          wyłudzała do komisu rzeczy)...
                          • maretina Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 29.05.07, 09:45
                            moge zrobic Ci przelew w 5 minut, jesli potrzebujesz. naprawde alpepe. bogata
                            nie ejstem, ale wlasnie wplynela moja pensja. moge pozyczyc. nie krepuj sie.
                            • alpepe Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 29.05.07, 09:51
                              nie, dzięki, nie lubię pożyczać, bo nigdy nie wiem, kiedy będę mogła oddać i czy
                              w ogóle. Mam mieć jakieś pieniądze po południu na koncie, a póki co chleb i
                              masło w domu mam. Poza tym dostanę jakieś swoje pieniądze za parę dni, więc
                              przeżyję.
                          • aasiula1 Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 29.05.07, 09:48
                            Ja wesoło też z kasa nie mam. Nawet nei chce mi się pisać na ten temat, ale
                            akurat nie o ta kasę mi najbardziej chodzi a o tojak zostałam potraktowana.
                        • baba_krk widzisz Maretina 29.05.07, 09:51
                          ja przez swą łatwowierność popłynęłam tysiaka (nie do odzyskania), więc również
                          mogłabym napisać, że na taką sukienkę machnęłabym ręką, ale tak nie napiszę bo
                          dla mnie liczy się sam FAKT niedotrzymania słowa...
                          nie kumam po co proponować, że się zapłaci skoro się wie, że tego się nie zrobi

                          jeśli już stało się tak a nie inaczej i ktoś nie ma pieniędzy (aczkolwiek przez
                          6 m-cy można odkładać nawet po kilkadziesiąt gr i odłożyłaby się potrzebna
                          kwota) to po prostu należy mieć odwagę i się przyznać, przeprosić, a nie unikać
                          tematu czy nawet osoby - to mnie najbardziej dziwi

                          mnie zawsze wpajano zasadę "być dziadem, ale honorowym" i po prostu nie umiem
                          sobie wyobrazić, że nie oddałabym swojego długu... nigdy żadnego sporego nie
                          zaciągałam, ale gdyby doszło do sytuacji, że byłabym komuś dłużna, a pieniędzy
                          nie miała to wygrzebałabym je spod ziemi byleby tylko nie wyjść na niesłowną,
                          czy broń Boże naciągaczkę. To tak w temacie jak ja zachowałabym się w takiej
                          sytuacji, ale to zapewne kwestia wychowania i zasad wyniesionych z domu.

                          Mam nadzieję, że sytuacja się wyjaśni i nie będzie trzeba snuć domysłów...
                          aczkolwiek brak reakcji z pewnej strony, też czasami może być odbierany jako
                          odpowiedź. Jeszcze nie potępiam, ale nadal nie rozumiem
                    • six_a Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 29.05.07, 09:25
                      no to przykre jest zawsze, ale przynajmniej masz coś w ręku - fakturę itd.
                      a asia ma tylko do dyspozycji forum, na którym poznała koleżankę i która to
                      koleżanka zachowała się nie fair.
                      a jak koleżanka uważa, że było inaczej, ma do dyspozycji gg, forum, maila i co
                      tam jeszcze, żeby to wyjaśnić, tylko chęci brak.

                      przy okazji ciekawych rzeczy się można podowiadywać.
                      niestety, siedzenie cicho zwykle bardzo ułatwia życie ludziskom nieuczciwym.
            • aasiula1 Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 29.05.07, 09:04
              1) mieć na uwadze, ze tak może się przytrafić i wam
              2) to tak jak byś zapytała poi co pisze, ze mnie mąż wkurza, czy że mam jakiś
              problem... to jest jeden z moich problemów, jest mi strasznie przykro i źle się
              z tym czuje...
              po to pisze na forum
    • marta.uparta fajowski watek... 29.05.07, 08:59
      ... już dawno takich emocji i wymiany myśli tu nie byłosmile
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: fajowski watek... 29.05.07, 10:01
        to fakt. Ale patrz, jak ja sie zalilam na pozyczki moich sasiadow, to kurde
        takiego zainteresowania nie bylo, a sporo kasy mi wisza. Czuje
        sie...niedopieszczona smile)))
        • aasiula1 Re: fajowski watek... 29.05.07, 10:05
          ale ty przynajmniej mozesz coś zrobic, pojść osobiście i pogadać...
          a ja to se mogę.... na forumie pogadac, że mi źle
          • kryzysowa_narzeczona75 Re: fajowski watek... 29.05.07, 10:13
            myslisz, ze moge? Nie moge, bo jak tylko zaczne temat, to moge niechcacy
            ukatrupic i nie chodzi juz o pieniadze, ale wlasnie o zasade, stad rozumiem co
            czujesz.
    • pszczolaasia Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 29.05.07, 16:46
      szczerze mowiac..kopara mi opadla. mam nadzieje, ze to jakies cholerne
      nieporozumienie. nie wiem co wiecej powiedziec.
    • aasiula1 Re: opowiem wam coś, a niezbyt to fajne jest 29.05.07, 19:04
      ja przez pół roku myślałam, że to nieporozumienie, ale straciłam nadzieję

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka