Dodaj do ulubionych

Jestem chora...

02.08.07, 13:06
Ech, gardło boli i znając życie prędko nie przejdzie. Mieliśmy jechać jutro
wszyscy nad morze, ale w tej sytuacji muszę posłać Lilę samą z dziadkami, a
reszta dojedzie za tydzień. Straszny pech :(.
Obserwuj wątek
    • a-nulla Re: Jestem chora... 02.08.07, 13:19
      Nie martw się. Wakacje tydzień później też będą udane:)
      • e-dziunia Re: Jestem chora... 02.08.07, 13:44
        No tak to niestety bywa :( Choróbsko nie wybiera....
        Ale, jak napisała a-nulla, tydzień później też będzie fajnie :))))
    • adaja1 Re: Jestem chora... 02.08.07, 13:50
      No, Biedaku! Mam nadzieję że nie naziębiłaś się wtedy w ogrodzie! Właśnie
      miałam Ci pisać jak miło spędziliśmy czas a tu takie wiadomości!

      Mam szybki sposób na wyleczenie gardła, ale uprzedzam, że jest to sposób
      dla "hardcorowców", wytrzmuje 50% badanych i niestety tani nie jest. Trzeba
      kupić aptece najlepiej gdzieś w centrum Bielska, bo nie w każdej mają -
      Octanisept - wystarczy najmniejsza butelka ok 25pln - trzeba ok 25 - 50 ml
      wypłukać gadło i potem nic nie jeść i nie pić ( ja to robię wieczorem przed
      spaniem).
      Jest to wrednie gorzkie i można się porzygać ( dosłownie) ale jest to płyn
      dezynfekujący i zabijający dosłownie wszystko - bakterie, grzyby, wirusy ( Z
      HIV włącznie:). Testowane tylko na znajomych dorosłych! Ja przeżyłam i
      wyleczyłam dwie wredne infekcje. Acha, przy płukaniu bardzo się pieni!

      Zdrowiej szybko! Mam nadzieję że Dziewczynki zdrowe! Pozdrawiam i jeszcze raz
      dzięujemy za gościnę! Młody miał dzień pełen wrażeń! a mi było bardzo miło:)Ada.
      • lazania3 Re: Jestem chora... 02.08.07, 14:30
        ojej,kuruj się, zdrowiej szybciutko.
      • akastel Re: Jestem chora... 02.08.07, 14:54
        O rety, brzmi niezle, gdyby tylko pomoglo. Jestem zdesperowana, sprobuje.
        Problem jednak w tym, ze mam krzywa przegrode i wszystko zaczyna sie zawsze od
        spływajacej do gardla wydzieliny. A na to nie pomoze, bo zdezynfekuje gardlo,
        ale to dziadostwo splywac nie przestanie. Czy mimo tego warto?
    • e_rubi Re: Jestem chora... 02.08.07, 18:08
      O rany, ale pech :-( przeciez jeszcze wczoraj wieczorem dobrze sie czulas...wredna infekcja. sposob Ady podobno niezawodny, moze warto sprobowac?
      Trzymam kciuki, zeby jak najszybciej Ci przeszlo.
      • akastel Re: Jestem chora... 02.08.07, 19:51
        Paskudztwo już zakupione, zdam relację jak było. Mam stracha...
        • akastel Re: Jestem chora... 02.08.07, 23:23
          No to od dzisiaj zaliczam się do grona "hardcorowców", możesz mnie Ada dopisać
          do listy. Nie było tak żle, coś jakbym przepłukała gardło wodą z toalety
          przyprawioną domestosem (tzn. mogę się tylko domyślać, że to coś podobnego ;).
          Czy pomoże - zobaczymy jutro.
          • adaja1 Re: Jestem chora... 03.08.07, 09:02
            Przepyszne, prawda? GRATULUJĘ!
            Poetórz jeszcze to 2- 3 razy w zależności od wytrzymałości. Mam nadzieję że
            pomoże a na pewno skróci czas inffekcji, bo to co spływa - zginie.
            Daj znać jak tam Twoje gardełko!
            Pozdrawiam!
            • akastel Re: Jestem chora... 03.08.07, 10:18
              Dzisiaj znacznie lepiej z gardłem. Powtórzę jeszcze dziś i jutro wieczorem,
              tylko muszę jakoś sobie podzielić to, co zostało. Prawdę mówiąc, wcale nie było
              tak źle. Odruchu wymiotnego nie miałam. Smaczne to to oczywiście nie jest, ale
              myślałam, że będzie gorzej.
              A na nos nie znacie jakiegoś cudownego sposobu? Bo mam przytkany i boję się, że
              przez to właśnie infekcja będzie się dalej rozwijać, jak to zwykle u mnie bywa.
              • adaja1 Re: Jestem chora... 03.08.07, 14:42
                Sudafed - na odetkanie nosa u mnie dobrze działa, ale sam z siebie infekcji nie
                zwalcza. KURUJ się i jedź na WAKACJE!!!!
          • e_rubi Re: Jestem chora... 03.08.07, 09:58
            dzielna jestes :-))
            mam nadzieje, ze bylo warto i dzis juz lepiej
    • akastel Re: Jestem chora... 09.08.07, 12:40
      Chciałam Wam podziękować za wsparcie w choróbsku paskudnym i
      donoszę, jak się sprawy mają. Wstrętnym wirusem zaraziłam całą
      rodzinę, na szczęście póki co nie jest bardzo źle. Ja już się prawie
      wygrzebałam, choć wciąż mam trochę katar i rano trochę piecze w
      gardle (metodę kibelkową Ady stosowałam 4 razy). Ninka ma katar, ale
      nie wygląda, żeby się to rozwijało. Tomkowi już chyba powoli
      przechodzi. Lila siedzi z dziadkami nad morzem, miała katar i teraz
      kaszle, póki co nie ma zapalenia oskrzeli, ale boję się o nią. W
      efekcie zostajemy jeszcze tydzień w domu, żeby Lila nie zaraziła
      Ninki jakimś jeszcze gorszym paskudztwem. Mam nadzieję, że przez ten
      tydzień całkiem się wykurujemy i pojedziemy wreszcie na upragnione
      wczasy.
      • adaja1 Re: Jestem chora... 09.08.07, 13:15
        Trzymaj się dzielnie! Przykro mi że metoda nie pomogła:( byc może ja
        stosując ją od razu jak tylko poczują "swędzenie" mam większe szanse.

        KURUJCIE się i jeźdzcie w końcu na wczasy!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka