Dodaj do ulubionych

Placek ze śliwkami

12.09.09, 22:21
Kto nie zna zapachu i smaku tradycyjnego drożdzowego placka ze śliwkami ?

Mniam, i jeszcze z kruszonką.............

Obserwuj wątek
        • rita100 Re: Placek ze śliwkami 12.09.09, 22:53
          Tez wyszły mi dwie brytwanki, tylko , że jedna już prawie sfutrowana.

          Ciekawe czy w każdym domu już pachnie ta najsłynniejsza kucha naszej ziemi.
          Dawniej wszyscy schodzili się na degustację i familia i sąsiedzi.

          No, Braciejakubie, coś tak zamilczał :)
          • 1fatum Re: Placek ze śliwkami 13.09.09, 21:08
            hanys_hans napisał:

            > rita100 napisała:
            >
            > > Takie samo ja zrobiłam. Identyczne, z kruszoneczką.
            > > A kto robił Hanys ?
            > >
            >
            > To s´liwkowy kouocz z posypkoom pszeca
            > Moja go zrobiyua i wsadziyua do pieeca

            >
            > > [img]https://schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/thumb_IMG_9233.JPG[/im
            > g]
            ************************************************

            Czekam kiedy pojawi się przepis na ten placek. Przecież na skutek patrzenia
            można się zadławić własną śliną, chyba że otrzymam zaproszenie na placek ze
            śliwkami i kruszonką.
            • rita100 Re: Placek ze śliwkami 14.09.09, 17:59
              1fatum napisał: ;))))))

              > Czekam kiedy pojawi się przepis na ten placek. Przecież na skutek patrzenia
              > można się zadławić własną śliną, chyba że otrzymam zaproszenie na placek ze
              > śliwkami i kruszonką.
              >

              """"""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""

              Przepis mogę podać i to zaraz. Tylko czy wiesz, że ten polski placek ze sliwkami
              może być pieczony jedynie i tylko przez kobiece ręce.
              A od czasu rośnięcia drożdzy w misce aż do czasu upieczenia placka sliwkowego,
              czyli do czasu wyjęcia brytfanki z piekarnika , mężczyzna powinien leżeć
              plackiem na podłodze z rękami ułozonymi w bok, a nogi na krzyż.
          • rita100 Re: Placek ze śliwkami 14.09.09, 17:55
            hanys_hans napisał:

            > rita100 napisała:
            >
            > > Takie samo ja zrobiłam. Identyczne, z kruszoneczką.
            > > A kto robił Hanys ?
            > >
            >
            > To s´liwkowy kouocz z posypkoom pszeca
            > Moja go zrobiyua i wsadziyua do pieeca

            >
            > > [img]https://schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/thumb_IMG_9233.JPG[/im
            > g]


            Zastanawiające to , że w jednym czasie te same mysli i czyny kulinarne miałyśmy :)
            Jakos to się mianuje , to chyba telepatia się zwie ;))))
              • rita100 Re: Placek ze śliwkami 20.09.09, 12:38
                Coś bardzo, bardzo prostego i łatwego upiekłam, właśnie idę zdegustować. Ale jak
                wyjdzie, to polece przepis waszym zonom, kochankom i narzyczonom i gościom, by
                tak przez ten żołądek do serca trafiały...... :)
                  • rita100 Re: Placek ze śliwkami 20.09.09, 20:24
                    Miałam szczęście z aparatem, bo sie zepsuł ale jakoś się odblokował i robie
                    zdjecia dalej. Poruszałam tylko kartą i jakos fotki wyszły

                    No i cała kuchnia do dyspozycji :)
                    schlesien.nwgw.de/foto/thumbnails.php?album=842
                                  • rita100 Re: Placek ze śliwkami 20.09.09, 22:10
                                    Fatum, ja to mam taki szczegółowy przepis, lecz ja robię na oko i najlepiej
                                    wychodzi, po prostu z wyczuciem i na ryzyk kwizyk
                                    To tak:

                                    1/2 kg mąki
                                    4 dkg drożdzy
                                    1/2 l mleka
                                    2 jajka
                                    10-15 deko cukru
                                    sól
                                    10 dkg tłuszczu
                                    wanilia

                                    śliwki

                                    No i wiesz, robisz rozczyn w osobnym garnuszku - 1 łyżka cukru, 10 dkg mąki i
                                    troszkę mleka. Odstawić, przykryć i czekać aż wyrośnie.

                                    Do naczynia dodajesz mąkę, jaja, cukier, wlewasz rozczyn, resztę mleka, szczypte
                                    soli i wanilię. Zarabiasz ciasto ręką, ugniatasz, ugniatasz, aż się zmęczysz i
                                    poczujesz, ze zmęczone ciasto samo odchodzi od Twojej ręki - to wtenczas wlewasz
                                    pomalusiu stopione masło. Tak zmęczone ciasto odstawiasz do wyrośnięcia.

                                    Gdy wyrośnie nakładam do foremki wysmarowanej uprzednio tłuszczem i rękami
                                    rozprowadzam po tej formie. Potem wciskam połóweczki śliweczek i do piekarnika
                                    na 30-49 minut.
                                    Pod koniec pieczenia dodajemy rarytas czyli kruszonkę

                                    Kruszonka
                                    stopiona margaryna łaczymy z cukrem i mąką, a następnie do lodóweczki. (5 dkg
                                    masła, 3 łyżki cukru, 1/2 szkl. mleka)

                                    To wszystko
                                    Groźnie to wygląda, ale zawsze wychodzi.
                                    • 1fatum Re: Placek ze śliwkami 22.09.09, 17:35
                                      rita100 napisała:

                                      > Fatum, ja to mam taki szczegółowy przepis, lecz ja robię na oko i najlepiej
                                      > wychodzi, po prostu z wyczuciem i na ryzyk kwizyk
                                      > To tak:
                                      >
                                      > 1/2 kg mąki
                                      > 4 dkg drożdzy
                                      > 1/2 l mleka
                                      **************************************

                                      Czy to nie za dużo mleka? Będzie ciasto zbyt rzadkie, jak na typowe drożdżowe.
                                      Może to taki przepis, ale kłóci się z dalszą częścią opisu, bo tak luźne ciasto
                                      nie będzie odstawało od rąk po wyrobieniu.
                                      • hanys_hans Re: Placek ze śliwkami 22.09.09, 18:16
                                        1fatum napisał:

                                        > rita100 napisała:
                                        >
                                        > > Fatum, ja to mam taki szczegółowy przepis, lecz ja robię na oko i najlepi
                                        > ej
                                        > > wychodzi, po prostu z wyczuciem i na ryzyk kwizyk
                                        > > To tak:
                                        > >
                                        > > 1/2 kg mąki
                                        > > 4 dkg drożdzy
                                        > > 1/2 l mleka
                                        > **************************************
                                        >
                                        > Czy to nie za dużo mleka? Będzie ciasto zbyt rzadkie, jak na typowe drożdżowe.
                                        > Może to taki przepis, ale kłóci się z dalszą częścią opisu, bo tak luźne ciast
                                        > o
                                        > nie będzie odstawało od rąk po wyrobieniu.
                                        >


                                        Moja tysz godo rze tego mlyka je za mocka
                                        Sam je pszepis od moji na dwie blachy kouocza

                                        750 g. monki
                                        300 ml. mlyka
                                        200 g. cukru
                                        50 g. drożdzy
                                        3 couke jajca
                                        dziebko soli
                                        2 olejki citrynowe
                                        100 g. rostopioonego masua (ciepuego ale niy gorooncego)

                                        najpiyrw "rozczyn" zrobic´

                                        150 ml. mlyka
                                        drożdze rozrobic´ z 3 uyszkami cukru, wloc´ do mlyka i dodac´ tela moonki coby
                                        te ciasto byuo rzodkie i zostawic´ do wyros´niyncio

                                        Jak te ciasto rous tela uros´nie to dodac´ reszta skuadnikoow i dobrze wyrobic´
                                        arz ciasto bydzie od rynki odchodzic´. Na kooncu dodac´ to letnie rostopioone
                                        masuo i dobrze wyrobic´ i pozostawic´ do wyros´niyncio.

                                        Na kruszoonka: masuo, moonka, cuker i cuker waniliowy (moja robi to podle oko)
                                        Kruszonka musi byc´ suodko i ciasto musi sie dobrze kruszyc´
                                        • rita100 Re: Placek ze śliwkami 22.09.09, 20:27
                                          Dobra uwaga. Strzał w dziesiątkę. Gratulacje za bystrość. Pochwałę wielką
                                          przesyłam dla spostrzegawczych :)

                                          Tak też zauważyłam w czasie roboty i śmiało wsypałam resztę mąki, tak na oko i
                                          wyszedł wspaniały wypiek. Aż się boję przystąpić ponownie do pieczenia placka ze
                                          śliwkami z uwagi na to oko.

                                          Teraz spróbuje placek z przepisu hanysowej :)
                                          • 1fatum Re: Placek ze śliwkami 22.09.09, 20:42
                                            Następnym razem. Za 10 minut wyjmuję z pieca.

                                            Kiedy zobaczyłem, że zamiast placka ze śliwkami mogę ciasto kłaść na patelnię i
                                            smażyć jak placki, wziąłem w rękę robota i dosypując mąki zagęściłem ciasto.
                                            Mogłem zrobić bardziej ścisłe, ale - przepis mógł być dobry. Kiedy wbiłem po 50
                                            minutach patyczek był mokry. Aby nie spalić kruszonki, przykryłem aluminiową
                                            folia i dopiekam, aż środek będzie upieczony.
                                            Zrobiłem pewną modyfikację przepisu, bo dodałem 1/5 łyżeczki kurkumy i ciasto
                                            jest bardziej żółte, a zamiast margaryny daję masło. W końcu mamy ekologię, a
                                            nie sztucznie utwardzane tłuszcze.

                                            Jak trochę wystygnie, przekroję i napiszę jak się udał placek. Ze względu na
                                            luźne ciasto, może, choć nie musi być trochę zakalca.
                                            • rita100 Re: Placek ze śliwkami 22.09.09, 21:03
                                              Co tu mówić ;) wszyscy dobrzy fachowcy w kulinariach. Nie wiem co to jest
                                              kurkuma, ale żółte ciasto jest jak są czerwone żółtka. Trzeba do pieczenia
                                              zaopatrzyć się w wiejskie jajka.
                                              Nie ma też patyczka do ciasta, ale zawsze pod ręką znajdę zapałkę i wtykam, jak
                                              wyjdzie cała to już dobre ciacho jest.
                                              Też tylko masło używam.

                                              Dobrze, placek ze śliwkami każdy powinien na koniec lata upiec i zjeść. To już
                                              jest tradycja. I ten zapach z pieczenia...
                                              Acha, ten przepis co podajemy to jest na dwie blaszki.

                                              Fatum, dasz rady to zjeść ?

                                              Czy ciasto sie mrozi ?
                                              • 1fatum Re: Placek ze śliwkami 22.09.09, 22:42
                                                Tak wygląda moja praca od przygotowania zacieru, jak na „bimber” do ostatniej fazy.
                                                Upieczony placek nieco opadł niczym, [cenzura obyczajowa], ale jest bardzo dobry. Najlepsza jest kruszonka.

                                                Jeżeli się pochoruję od gorącego ciasta, to wszystkiemu winna będzie Rita.
                                                -----------------------------------------

                                                odsiebie.com/pokaz/5683921---8b7d.html

                                                http://srv46.odsiebie.com/MTI1MzY0Njk3Nw==/MTI1MzY0NzYyNjU0LmpwZw==/tn_1.jpg


                                                http://odsiebie.com/pokaz/5685003---6cf9.html

                                                http://srv46.odsiebie.com/MTI1MzY0OTkxOQ==/MTI1MzY1MDU2MTU4LmpwZw==/tn_2.jpg


                                                http://odsiebie.com/pokaz/5685181---ecad.html

                                                http://srv125.odsiebie.com/MTI1MzY1MDQxMQ==/MTI1MzY1MTExMTI4LmpwZw==/tn_3.jpg


                                                http://odsiebie.com/pokaz/5685225---6369.html


                                                http://srv46.odsiebie.com/MTI1MzY1MDUzOA==/MTI1MzY1MTE2Njk3LmpwZw==/tn_4.jpg


                                                http://odsiebie.com/pokaz/5685434---fcdd.html


                                                http://srv59.odsiebie.com/MTI1MzY1MDkzNA==/MTI1MzY1MTk5NjU3LmpwZw==/tn_5.jpg


                                                http://odsiebie.com/pokaz/5685499---b523.html


                                                http://srv59.odsiebie.com/MTI1MzY1MTA2OQ==/MTI1MzY1MjEzNTkwLmpwZw==/tn_6.jpg
                                                • 1fatum Re: Placek ze śliwkami 22.09.09, 22:46
                                                  Coś mi obcięło z prawej strony. Dobrze, że nie boli. Chodzi o foto. Dobre, że są
                                                  osobne linki.

                                                  Proszę o pochwałę w niedzielnym jadłospisie, że nawet z błędnym przepisem dałem
                                                  sobie radę, co udowodniłem na foto.
                                                  • rita100 Re: Placek ze śliwkami 22.09.09, 22:56
                                                    Doskonałe, ale widać, ze kobieca ręka tego ciasta nie gniotła. Tak strasznie
                                                    wygniecione, ze nie dziwię się, że zarasta biedną śliweczkę. Prawie je nie
                                                    widać, te baletnice śliweczki. A przecież powinny soczyste wychylać się spoza
                                                    kruszonki.

                                                    Smacznie wygląda dopiero po upieczeniu. Ja myślę, że i smakowite musi być.
                                                    Fantastycznie wygląda.
                                                  • rita100 Re: Placek ze śliwkami 22.09.09, 22:57
                                                    rita100 napisała:

                                                    > Doskonałe, ale widać, ze kobieca ręka tego ciasta nie gniotła. Tak strasznie
                                                    > wygniecione, ze nie dziwię się, że zasłania biedną śliweczkę. Prawie
                                                    je nie
                                                    > widać, te baletnice śliweczki. A przecież powinny soczyste wychylać się spoza
                                                    > kruszonki.
                                                    >
                                                    > Smacznie wygląda dopiero po upieczeniu. Ja myślę, że i smakowite musi być.
                                                    > Fantastycznie wygląda.
                                                  • 1fatum Re: Placek ze śliwkami 22.09.09, 23:06
                                                    Ty mówisz o smaku, a ja się czuję jak w piątym miesiącu ciąży. Na wszelki
                                                    wypadek wziąłem Sylimarol i No-Spę.
                                                    To wina Rity. To Ona podżegała do takiego wypieku, który sam się prosi o
                                                    pożarcie. Będziesz się Rita smażyła w piekle za nakłanianie do grzechu obżarstwa.

                                                    O, rany! Chyba pęknę.
                                                  • 1fatum Re: Placek ze śliwkami 22.09.09, 23:02
                                                    Przecież nie pisałaś, aby wyglądały z ciasta. To po jakiego grzyba pracowicie
                                                    wdeptywałem śliwki w ciasto?

                                                    Z ciastem się nie obcyndalam, ale inne śliweczki (różnie TO nazywają) traktuję
                                                    delikatnie i z uczuciem, bo później puszczają sok, że aż miło się robi.

                                                  • rita100 Re: Placek ze śliwkami 22.09.09, 23:21
                                                    No właśnie, cały sęk w drożdzowym placku ze śliwkami i z kruszonką to sztuka
                                                    układania śliweczek. Zobacz na Hanysa fotkę z plackiem - jak sliweczki równo
                                                    poukładane, jak pięknie świecą jak to się mówi jak psu jajeczka;) , jak
                                                    puszczają soki pod wpływem tej kruszonki.
                                                    To po prostu niebo w gębie jak to sie mówi. Taki mi tez wyszedł placek, jednak
                                                    fotki nie mam z tego wielce udanego wypieku. Nic nie szkodzi, póki są jeszcze
                                                    śliweczki póty można te placki piec.

                                                    Tak więc Fatum nic ci innego nie pozostaje jak wyjśc z pieskiem po rekę na
                                                    spacer ;))) Na mojego kota te smaki nie działają, zasnął na kolanach i trzeba go
                                                    będzie zanieść do swego wyreczka.
                                                  • rita100 Re: Placek ze śliwkami 22.09.09, 23:04
                                                    Jak bułeczka wygląda ten placek, strasznie smacznie wygląda i apetycznie. Żebyś
                                                    tylko Fatum za bardzo nie najadł się na noc.
                                                    Bo tu chodzi o sny, ponoć mogą być koszmarne ;))))))

                                                    To już mamy Fanklub placka śliwkowego.
                                                  • 1fatum Re: Placek ze śliwkami 24.09.09, 09:08
                                                    szwager_z_laband napisał:

                                                    > my mieli ostatnio kloski ze flaumom dryny, i kruche ciastka na
                                                    > wiyrchu ze flaumom - polecom tysz:)
                                                    ****************************************************

                                                    U nas na „kloski ze flaumom dryny” mówią knedle ze śliwkami. Oczywiście ciasto z
                                                    kartofli i mąki, śliwki posypane cynamonem i cukrem. Na drugi dzień można te
                                                    knedle odsmażyć na maśle i takie rumiane i chrupiące są naprawdę pyszne.
                                                  • 1fatum Re: Knedle ze śiywkami 24.09.09, 20:52
                                                    rita100 napisała:

                                                    > mniam, mniam, można je też omaścić masłem z bułką tartą.
                                                    > No i zrobił nam się nowy apetyt, a moze konkursik na najpiękniejszy knedlik ?

                                                    *******************************

                                                    Wolę takie z wody polane śmietaną z cukrem i cynamonem.

                                                    Odsmażane są dobre bez żadnych dodatków.
                                                  • rita100 Re: Knedle ze śiywkami 24.09.09, 21:09
                                                    Zrobię te knedelki

                                                    To tak, zmielić ugotowane kartofle, dodać mąkę , jajko i wyrobić ciasto. Potem
                                                    rozwałkować, szklanką wydrążyć krążki, włożyć sliweczkę i zawinąć kuleczkę - a
                                                    potem do osolonej gorącej wody.

                                                    Odcedzić knedeli i przelać zimna wodą , by się nie skleiły - tak ?
                                                  • sloneczko1 Re: Knedle ze śiywkami 24.09.09, 22:02
                                                    po przeczytaniy Szwejka miałach ochota na knedliki i byndonc w Czechach
                                                    zamówiyłach sie je w knajpie
                                                    a sam mi prziniyśli buchta:( czyli ichni knedel;)

                                                    i po ptokach

                                                    za to tera po przeczytaniu tego przepisu sama sie zrobia knedliki:)
                                                  • rita100 Re: Knedle ze śiywkami 25.09.09, 22:27
                                                    Nie, wyszły kuliste, ale jedna partia trochę się rozleciała. Dałam je rady ze
                                                    sobą zespolić, omaścić , a potem..... wiadomo, wszystko się kończy w przewodzie
                                                    pokarmowym ;)
                                                  • 1fatum Re: Knedle ze śiywkami 25.09.09, 22:41
                                                    Rita,
                                                    masz przerąbane! Kolejny raz narobiłaś mi smaku. Jeżeli się wyrobię z innymi
                                                    zajęciami, to jutro zrobię knedli.

                                                    Czy do ciasta dodajesz białego sera?
                                                    Są przepisy na ciasto z serem jak na leniwe pierogi. Ja robię z kartofli, mąki i
                                                    jajka. Jak gotujesz kartofle - obierane, czy w mundurkach?
                                                  • rita100 Re: Knedle ze śiywkami 25.09.09, 22:48
                                                    Tak, mąka, jajko, zmielone kartofle gotowane. Wyrabiam i kulam sliwki w ciaście.
                                                    Sera nie dodaje, bo sliwki faktycznie byłyby leniwe.

                                                    Kartofle nasamprzód obieram i w osolonej wodzie gotuje.
                                                    Dobre mi wyszły, ja nie narzekam, takie smaczne były, takie soczyste, ze lace
                                                    lizać.
                                                    Zawsze mówie, póki jest życie , póty trzeba jeść, a tu jeszcze śliwki leżą na
                                                    ziemi, tylko się schylić po nie.
                                                    Potem zima i tłuste mięsiwo będzie

                                                    uciekam apetycznie spać
                                                    dobrej nocy
                                                  • 1fatum Re: Knedle ze śiywkami 26.09.09, 19:57
                                                    rita100 napisała:

                                                    > > a wzionuas cfeczki abo richtik flaumy?
                                                    >
                                                    > Patrzyłam do forumowego słownika i nie znalazłam ani cfeczki ani flaumy. Masz t
                                                    > o
                                                    > gdzieś na bildzie ?
                                                    ***********************************************

                                                    flaumy, to ześląszczone niemieckie śliwki, ale bez mojej ukochanej Hanyski nie
                                                    dam rady przetuplikować, te cholerne "cfeczki".

                                                    Rita, przeżarłem się knedlami i nie mam siły wstawić fotek. O k....a, jakie
                                                    dobre były!

                                                    Jak przytyję, to masz przerąbane!
                                                  • rita100 Re: Knedle ze śiywkami 26.09.09, 20:19
                                                    Acha, to miarkuje teraz

                                                    śwaczki i plómpy to są rodzaje śliwek (węgierki i renklody)

                                                    Tak Fatum, jesteś chyba w błędzie, tak mi miło ;))))))
                                                    Hanyska cosik w maliny Cię puściła ;)))))))

                                                    O jeden knedel zjadłeś za dużo i ..... cierpisz

                                                    Wyrzuć wagę z domu..... ;0





                                                  • 1fatum Re: Knedle ze śiywkami 26.09.09, 20:57
                                                    rita100 napisała:

                                                    > Acha, to miarkuje teraz
                                                    >
                                                    > śwaczki i plómpy to są rodzaje śliwek (węgierki i renklody)
                                                    >
                                                    > Tak Fatum, jesteś chyba w błędzie, tak mi miło ;))))))
                                                    > Hanyska cosik w maliny Cię puściła ;)))))))
                                                    >
                                                    > O jeden knedel zjadłeś za dużo i ..... cierpisz
                                                    >
                                                    > Wyrzuć wagę z domu..... ;0
                                                    *******************************************************

                                                    Rita, moja ukochana Hanyska w maliny mnie nie wpuszcza,
                                                    flaumy, to są śliwki, a cfeczki, to są dzikie ciemne śliwki, czasem zwane
                                                    ałyczą, czy też lubaszkami.
                                                    Wagę wyrzuciłem, bo wiem, że jak nie dopchnie, to dogniecie.
                                                    Jutro wstawię foto z moich knedli. Teraz idę do kuchni i na zimno z lodówki
                                                    zeżrę kilka knedli.
                                                    Jakie dobre.
                                                    Do cynamonu dodałem trochę kardamonu, którego zwylke dodaje do kawy.
                                                  • rita100 Re: Knedle ze śiywkami 26.09.09, 21:33
                                                    Fatum, a jak się nazywają renklody ?

                                                    Dobrze zrobiłeś z tą wagą, szkoda miejsca dla niej, jeszcze pokaże nie to co się
                                                    spodziewamy i popsuje cały humor dnia. Waga to rzecz zbędna w domu.

                                                    A z zimnymi knedlami to tak robię - naprzód wsadzam je do mikrofalówki, w
                                                    międzyczasie grzeję na patelni maslo z bułką tartą, potem wrzucam nagrzane
                                                    knedelki na patelnie i dosmażam rumieniąc je i się przy okazji ;) smacznego

                                                    Kardamana, Boże jedyny, królowa przypraw, szkoda by ją używać do potraw, nie
                                                    kupuje tego, szkoda mi jej szczególnie. Królowa przypraw pieprznych powinna
                                                    nadzorować inne przyprawy ;)))) hhee



                                                  • rita100 Re: Knedle ze śiywkami 26.09.09, 22:17
                                                    1fatum napisał:

                                                    > Kawa z kardamonem, to dopiero smak.
                                                    >
                                                    > Jestem za leniwy i pożarłem kilka knedli na zimno.
                                                    > Jak się przez noc nie okocę, to będzie cud.

                                                    Wszystko zależy od idów marcowych;) Jak już były to znaczy , że gdzieś niedaleko
                                                    i kocieta będą ;)))))
                                                  • seppel Re: Knedle ze śiywkami 26.09.09, 22:06
                                                    rita100 napisała:

                                                    > > a wzionuas cfeczki abo richtik flaumy?
                                                    >
                                                    > Patrzyłam do forumowego słownika i nie znalazłam ani cfeczki ani flaumy. Masz t
                                                    > o
                                                    > gdzieś na bildzie ?

                                                    ..........
                                                    Jakby Uabyndziok
                                                    Zwetschge abo Pflaumen naschkryflou, tobys to w Necie znodua ;)

                                                  • 1fatum Re: Knedle ze śiywkami 26.09.09, 22:48
                                                    rita100 napisała:

                                                    > Brawo, a więc ja miałam rację
                                                    >
                                                    > Pflaume - renklody
                                                    > cfeczki - śliwki węgierki
                                                    >
                                                    >
                                                    > No to trumfalnie prómieniam sie jek bajtel :)
                                                    ************************************************************

                                                    Nie mów hop, dopóki nie przeskoczysz, a jak przeskoczysz, to patrz w co wpadłaś.

                                                    Śliwa, to ogólna nazwa bardzo wielu odmian. Dopiero drugi, a nawet trzeci człon
                                                    nazwy mówi nam z jaką roślina mamy do czynienia. Przecież renkloda, to nic
                                                    innego jak śliwa - renkloda.

                                                    Śliwka (ta zwykła granatowa) = eine Pflaume

                                                    renkloda = eine Reneklode

                                                    Niektóre nazwy mają bardzo ograniczony zasięg i np. na renklody niekiedy na
                                                    Śląsku mawiają "ajerflaume".

                                                    Tyle lekcji od mojej ukochanej Hanyski.

                                                    Ałycza, śliwa wiśniowa odmiana kaukaska (Prunus cerasifera var. divaricata),
                                                    cierniste drzewo lub krzew, występujące dziko na Półwyspie Bałkańskim, Krymie i
                                                    Kaukazie. Ałycza jest uprawiana dla małych, żółtych, jadalnych owoców (często
                                                    mylonych z mirabelkami), w Polsce gł. jako podkładka pod szlachetne odmiany śliw.

                                                    wiki.xiaoyaozi.com/pl/%C5%9Aliwa_wi%C5%9Bniowa.htm
                                                    www.drzewapolski.pl/Drzewa/Sliwa/Sliwa.html
                                                  • rita100 Re: Knedle ze śiywkami 26.09.09, 22:55
                                                    1fatum napisał:


                                                    > Nie mów hop, dopóki nie przeskoczysz, a jak przeskoczysz, to patrz w co
                                                    wpadłaś, bo można wpaśc w sralki o ho!

                                                    A nie wiesz co to są te sralki :)
                                                    Musisz biec i się pytać swojej Hanyski;) To dobre będzie dla knedli w żoładku ;))))

                                                  • bratjakuba Re: Knedle ze śiywkami 26.09.09, 22:34
                                                    Pflaume.po ślonsku flaumy to nazwa nadrzydno i oznaczo wszystke
                                                    śliwki a Zwetschen fatum napisoł cfeczki ale po ślonsku sie godo
                                                    szwestki to nazwa tych modrych sliw zwanych po polsku węgierkami.
                                                    Halbzwetsche czyli poł-szwestka to odmiana znana w Polsce pod nazwą
                                                    śliwa Stanley.
                                                    Renklody żółte i zielone oraz śliwa okrągła czerwona,należą do sliw
                                                    szlachetnych,bezkolcowych(mowa o kolczastych gałązkach),po niemiecku nazywają
                                                    się Reneklody a na Ślonsku tak samo jak po polsku Rynklody
                                                    ale i Rynglody.
                                                    Odmiany t.zw.dzikie to mirabelka i tarnina.Po ślonsku na mirabelki
                                                    godo sie sralki a na owoce tarniny - torki( o piyknych oczach sie godo:mo oczy
                                                    jak torki).
                                                  • rita100 Re: Knedle ze śiywkami 26.09.09, 22:45
                                                    To nazewnictwo wyjaśnione. W takim razie możemy ogłosić remis ?
                                                    A najpiękniejszą flaumą jest sralka :)
                                                    Co ciekawe, pełno tych sralek pod drzewami i nikt je nie zbiera.
                                                    Leżą w całej rozciągłości i się psują tylko.
                                                  • 1fatum Re: Knedle ze śiywkami 26.09.09, 22:54
                                                    Zwróćcie uwagę, jak można wspaniale dyskutować i nawet się droczyć bez
                                                    prostackich wpisów lub kopiowania obraźliwych tekstów. Przy okazji można się
                                                    wiele nauczyć.
                                                    Przecież bez tego wątku, zapewne nie zainteresowałbym się śląskim nazewnictwem śliw.

                                                    Dziękuję.
                                                  • rita100 Re: Knedle ze śiywkami 26.09.09, 23:03
                                                    1fatum napisał:

                                                    > Przecież bez tego wątku, zapewne nie zainteresowałbym się śląskim nazewnictwem
                                                    > śliw.


                                                    Bo najlepsza nauka jest po przez zabawę, przy sporej dawce humoru :)
                                                  • rita100 Re: Knedle ze śiywkami 26.09.09, 22:59
                                                    1fatum napisał:

                                                    > Zrób z tych sralek zacier i później przedstyluj. Tylko nie wpadnij w nałog.
                                                    >
                                                    > Też ogłaszam remis.


                                                    Hola , hola , cofam remis. Ogłaszam zwycięstwo Bratajakuba

                                                    Nic nie bedę kombinować ze sralkami, bo dość mam wiśnióweczki własnej roboty,
                                                    tak mocna na tym spirytusie, ze chyba gardło wypaliłam.
                                                  • bratjakuba Re: Knedle ze śiywkami 26.09.09, 23:06
                                                    rita100 napisała:

                                                    > 1fatum napisał:

                                                    >
                                                    > Hola , hola , cofam remis. Ogłaszam zwycięstwo Bratajakuba
                                                    -------------------------------------------------------------------
                                                    Tu ni ma zwyciynscow.Kaj dwóch(dwoje) sie wadzi tam trzeci doradzi.
                                                    W praktyce jednak jest najczynści inakszy.
                                                    Kaj dwóch sie wadzi tam trzeci dostanie po pysku.

                                                  • rita100 Re: Knedle ze śiywkami 26.09.09, 23:18
                                                    bratjakuba napisał:

                                                    > Tu ni ma zwyciynscow.Kaj dwóch(dwoje) sie wadzi tam trzeci doradzi.
                                                    > W praktyce jednak jest najczynści inakszy.
                                                    > Kaj dwóch sie wadzi tam trzeci dostanie po pysku.
                                                    >

                                                    Abo, gdzie dwóch sie bije tam trzeci potrzebny :)

                                                    Ale fajne powiedznie jest w 'Cichym Donie' jakos to bylo, że jak dwóch się bije
                                                    to jeden czeka na pomoc ;))))

                                                    Albom popsuła to powiedzenie, jutro sprawdze
                                                  • 1fatum Re: Knedle ze śiywkami 26.09.09, 23:07
                                                    rita100 napisała:

                                                    > Hola , hola , cofam remis. Ogłaszam zwycięstwo Bratajakuba
                                                    >
                                                    > Nic nie bedę kombinować ze sralkami, bo dość mam wiśnióweczki własnej roboty,
                                                    > tak mocna na tym spirytusie, ze chyba gardło wypaliłam.

                                                    ***********************************************************

                                                    Nie podlizuj się.

                                                    Chyba za mało Ci wypaliła gardło, skoro jeszcze wierzgasz.

                                                    Daj kieliszeczek. Tak na dobry sen.
                                                  • 1fatum Moje Knedle ze śiywkami 27.09.09, 09:21
                                                    Rita,
                                                    ponownie narobiłem sobie apetytu na knedle, a jestem już po śniadaniu.

                                                    Domyślam się, że usiłujesz mnie zniszczyć metodą: na wawelskiego smoka. Najpierw śliwkowy placek, następnie knedliki, a na koniec paląca gorzałeczkę.

                                                    Chyba zwróciłaś uwagę, że na talerzu było 7 knedlików i nim nacisnąłem migawkę bo pokazać knedlika podczas wiwisekcji, to jeden został w całości pożarty.


                                                    Jestem po śniadaniu, ale narobiłem sobie apetytu i na deser zniszczę kilka knedlików.

                                                    http://img.odsiebie.com/thumb.php/125403495142.jpg

                                                    http://img.odsiebie.com/thumb.php/125403569344.jpg

                                                    http://img.odsiebie.com/thumb.php/125403567544.jpg
                                                  • rita100 Re: Moje Knedle ze śiywkami 27.09.09, 13:25
                                                    1fatum napisał:

                                                    > Rita,
                                                    > ponownie narobiłem sobie apetytu na knedle, a jestem już po śniadaniu.
                                                    >
                                                    > Domyślam się, że usiłujesz mnie zniszczyć metodą: na wawelskiego smoka. Najpier
                                                    > w śliwkowy placek, następnie knedliki, a na koniec paląca gorzałeczkę.
                                                    >

                                                    No i jak widać na przykładzie apetyt rośnie w miarę jedzenia.
                                                    Dobrze Ci wyszły te knedelki i metodę masz lepszą na klecenie knedelka.
                                                    Faktycznie, i ja doszłam do wniosku, że po co bawić się ze szklanką kiedy mozna
                                                    zrobił wałeczki z ciasta i do każdego kawałeczka pokrojonego wałeczka można
                                                    wtyknąć sliweczkę i zaklepać.
                                                    Prościej i łatwiej.

                                                    Ależ pogoda, prawie na zrzucenie z siebie tych kalorii.....
                                                    Teraz jak to zrobic ?
                                                    Ja wiem, ale z Tobą mogą być kłopoty ;))))
                                                    Jak zbijać kalorie ?
                                                  • 1fatum Re: Moje Knedle ze śiywkami 27.09.09, 14:22
                                                    rita100 napisała:


                                                    > Dobrze Ci wyszły te knedelki i metodę masz lepszą na klecenie knedelka.
                                                    > Faktycznie, i ja doszłam do wniosku, że po co bawić się ze szklanką kiedy mozna
                                                    > zrobił wałeczki z ciasta i do każdego kawałeczka pokrojonego wałeczka można
                                                    > wtyknąć sliweczkę i zaklepać.
                                                    > Prościej i łatwiej.
                                                    >
                                                    > Ależ pogoda, prawie na zrzucenie z siebie tych kalorii.....
                                                    > Teraz jak to zrobic ?
                                                    > Ja wiem, ale z Tobą mogą być kłopoty ;))))
                                                    > Jak zbijać kalorie ?
                                                    ****************************************************

                                                    Nie wtykałem śliwek, tylko ukrojony kęs ciasta tarzałem w mące, aby się nie
                                                    kleił i spłaszczałem na placek. Następnie kładłem śliwki, posypywałem cukrem z
                                                    cynamonem i zaklejałem. Później kulałem w dłoniach upapranych mąką.

                                                    Masz rację, że w moim przypadku jednoosobowo trudno zatłuc kalorie. Z prac
                                                    ręcznych wyrosłem, a ukochana Hanyska daleko. Muszę coś wymyślić.
                                                  • rita100 Re: Moje Knedle ze śiywkami 27.09.09, 20:14
                                                    I to co piszesz Fatum, to jest najlepsza metoda zawijania ciasta na sliwkę.
                                                    Dobra metoda. Jak śliwek nie będzie to można mięso mielone dawać i będą kartacze.

                                                    Piękna pogoda była do zrzucania kalori, no cóż , przy tak pięknej pogodzie
                                                    człowiek wstąpił pod parasolki na ostatnie lody z bitą smietaną. Ogromnie
                                                    przejedzona już jestem, warto trochę zastopować i na wodę mineralną spojrzeć
                                                    przyjaznym okiem ;)

                                                    Nie mysl, rower najlepszy na wszystko, bo jedziesz i sobie marzysz o dalekiej
                                                    Hanysce. Nie musisz tak uważać jak przy kierowaniu samochodem, szczególnie, że
                                                    ja ostatnio jeżdze chodnikami dla bezpieczeństwa.
                                                  • 1fatum Re: Moje Knedle ze śiywkami 27.09.09, 20:31
                                                    rita100 napisała:


                                                    > Nie mysl, rower najlepszy na wszystko, bo jedziesz i sobie marzysz o dalekiej
                                                    > Hanysce. Nie musisz tak uważać jak przy kierowaniu samochodem, szczególnie, że
                                                    > ja ostatnio jeżdze chodnikami dla bezpieczeństwa.
                                                    ***************************************************

                                                    U nas mawiają, że rowerzysta, to "cudowne dziecko dwóch pedałów". Dla
                                                    bezpieczeństwa rowerzyści zakładają odblaskowe kamizelki, a i tak co jakiś czas,
                                                    któryś wpada pod auto.

                                                    Po tym placku i knedlach żaden rower mnie nie uniesie. Obawiam się też o
                                                    Hanyskę, choć gadają, że kobieta na płask jest mocniejsza od deski na sztorc.
                                                  • rita100 Re: Moje Knedle ze śiywkami 27.09.09, 20:40
                                                    Nie rozumie dlaczego rower takie wrażenie robi na Ciebie, Fatumie ?
                                                    Czyżby te słynne pedały przeszkadzały w tym rozruchu ? ;)))))))
                                                    Jeszcze jest możliwość hulajnogi, łyżworolek, albo spacer z psem.

                                                    Bez obaw o Hanyskę, baba z wozu, to i koniom lżej :))))
        • rita100 Re: Placek ze śliwkami 23.09.09, 21:56
          A nie widzicie tam miejscami okruszek zakalcowaty ?

          Nie, nie ma co wyszukiwac dziury w całym, ale wygląda smacznie i apetycznie.
          Placek drożdzowy ma to do tego, że trzeba go szybko zjeść, bo potem będzie
          twardy i suchy.

          I jak tam Fatum, przepełniony żołądek miałeś, a koszmary nocne przeszły na mnie.
          Ciężką nockę miałam.
          • 1fatum Re: Placek ze śliwkami 24.09.09, 09:12
            rita100 napisała:

            > A nie widzicie tam miejscami okruszek zakalcowaty ?
            >
            > Nie, nie ma co wyszukiwac dziury w całym, ale wygląda smacznie i apetycznie.
            > Placek drożdzowy ma to do tego, że trzeba go szybko zjeść, bo potem będzie
            > twardy i suchy.
            >
            > I jak tam Fatum, przepełniony żołądek miałeś, a koszmary nocne przeszły na mnie
            > .
            > Ciężką nockę miałam.
            ********************************************

            Moim zdaniem, udało się uratować ten placek, bo ciasto było zbyt luźne. Są w nim
            miejsca zakalcowate, ale przecież pogryzione i połknięte też wyglądają niczym
            zakalec. Jak zawsze najlepsza była kruszonka.

            Jakoś przeżyłem noc, choć odczuwałem łakomstwo.

            Dziś na śniadanie placek + biały ser i mooooocna czarna kawa.
            Jeżeli nie będzie mi się chciało robić obiadu, to na obiad będzie kawa z
            plackiem, a na deser kruszonka.
            • rita100 Re: Placek ze śliwkami 24.09.09, 20:56
              To dobrze wyczułam te słabe miejsca Twojego placka. Coś mi wyglądało na
              miejscowe punkty zakalcowe. Ale nie taki diabeł straszny, można zjeść i jeszcze
              się oblizywać ze smakiem, bo w placku jak w kazdym cieście najważniejsze sa
              rodzynki, a w tym miejscu owe soczyste śliweczki ;)

              To i tak jesteś lepszy ze śniadaniem. Ja na śniadanie do czarnej kawy serwuje
              sobie jednego trufelka.
              Dokładnie tak to wygląda. Zalewam rozpuszczalną kawę gorącą wodą, potem sięgam
              ręką do gabloty po trufla, rozwijam z papierka i.....
              popijam łyczkiem kawki. Tak sie zaczyna dobry dzień.
                  • alladyn15 Re: Placek ze śliwkami 27.09.09, 16:25
                    Rita to zuch kucharka a,ze czasami cos tylko tak troszeczke sie
                    przypali,nic to.Obliczylem ze zdjecia ile Rita tego placka
                    upiekla,bo zaskoczyl mnie fakt,ze z jednej brytfanki 3/4 juz
                    zniknelo.Nie czarujmy sie tutaj,doslownie zostalo pozarte.I
                    teraz,jezeli standardowa polska brytfanka ma rozmiary 25cm/50cm to
                    dzielna,zuch dziewuszka,wypiekla 0,5 metra kwadratowego
                    placka.Jeszcze nie wszystko;w metrach szesciennych,przyjmujac,ze
                    placek wraz ze sliwkami mial 3cm wysokosci = 0,015
                    Te liczby sa oszolamiajace i mowia same za siebie.
                                • 1fatum Re: Placek ze śliwkami 29.09.09, 22:26
                                  seppel napisał:

                                  > >ciupazka1-
                                  > ..."W słojach szykuję naleweczkę z pigwowca"...
                                  > yno co to je?Null Ahnung
                                  **************************************************

                                  Aby była naprawdę super, musisz zalać ją dobrym samogonem, a nie rektyfikowany
                                  spirytusem.
                                  Jak masz kogoś znajomego z Podlasia, to załatwi Ci kanisterek doskonałej
                                  "księżycówki".
                                      • 1fatum Re: Placek ze śliwkami 29.09.09, 22:52
                                        Bo zwykle pędzą go nocą przy księżycowym świetle. Jest wiele innych nazw:
                                        Łzy sołtysa, krzakówka, 1410 (od proprcji składników), samodziałka.

                                        W przypadku braku stosownych kontaktów podaję pomocną dłoń:

                                        www.bimber.info/

                                        pychotka.pl/przepisy-kulinarne/przetwory-domowe/bimber-doskona%B3y,-czyli-jak-to-robi%B1-nasi-s%B1siedzi-1.html
                                        moonshine-still.republika.pl/index.html
                                        209.85.129.132/search?q=cache:ZYMhyHx6tJUJ:www.alkohole-domowe.com/bimber/bimber.html+bimber+samogon&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=pl&lr=lang_pl
                                            • rita100 Re: Placek ze śliwkami 01.10.09, 17:46
                                              1fatum napisał:

                                              > rita100 napisała:
                                              >
                                              > łzę komsomołki i jej skład poznałam.
                                              > *********************************************
                                              >
                                              > Tego nie znam. Co to za paskudztwo?
                                              >
                                              :):):):):):):):):):):):):)
                                              My tu wytrawni alkoholicy ;)))))))))))
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,34281,33607625,34206270,Re_drink_sylwestrowy_Lza_komsomolki.html
                                              Lawenda ...................15 g.
                                              Werbena ...................15 g.
                                              Woda leśna ................30 g.
                                              Lakier do paznokci .........2 g.
                                              Eliksir do płukania ust ..150 g.
                                              Lemoniada ................150 g.
                                        • 1fatum Pod placek ze śliwkami, prost 29.09.09, 23:29
                                          1410, czyli bimber story. Podlasianie kochają samogon

                                          Podlasie w całej Polsce uchodzi za stolicę bimbrownictwa. Samogon jest tu
                                          niemalże jak oscypek na Podhalu. Specjaliści wiedzą, co jest potrzebne do jego
                                          przygotowania... My też...


                                          Co trzeba, żeby wyprodukować samogon? Najprostszy znany przepis na bimber to
                                          receptura na " bitwę pod Grunwaldem” (1 kilogram cukru, 4 litry wody, 10 dkg
                                          drożdży piekarskich). To "domowy” sposób. Nastawia się to w kadzi, aby
                                          fermentowało i czeka nawet do dwóch tygodni. Potem zlewa się płyn z góry,
                                          pozostawiając osad i poddaje się destylacji. W tym celu trzeba hermetyczną kadź
                                          ustawić wyżej na źródle ognia (gazie, ognisku, maszynce elektrycznej). Rurka
                                          zainstalowana w deklu beczki odprowadza opary. Jest tam trochę związków
                                          szkodliwych: aldehydy, fuzle (ale niewielkie ilości, od tego się nie pada -
                                          śmieją się "praktycy”). Wężownica tej rurki musi ze spadkiem przechodzić przez
                                          chłodnicę, czyli miejsce, gdzie zimna woda (najlepiej bieżąca) chłodzi opary.
                                          Skroplony alkohol kapie do naczyń. Do 10 procent z pierwszego "udoju” powinno
                                          się odrzucić. Można dodać owoce, np. winogrona, wtedy wychodzi brandy.

                                          A lud pędzi, bo chyba lubi, no i pić musi. Nie dalej niż wczoraj w lesie
                                          niedaleko miejscowości Czyże 58-letni mężczyzna produkował samogon. Hajnowscy
                                          policjanci zabezpieczyli aparaturę i wyprodukowany alkohol.

                                          Badania potwierdzają, że Podlasianie bowiem preferują wódkę i spirytus z
                                          przemytu, bimber i tanie wina. A te trunki są najbardziej szkodliwe: niszczą
                                          nerki, wątrobę, powodują zatrucia.

                                          Kto wie, może już niedługo mieszkańcy Podlasia będą mogli szczycić się głośno
                                          mistrzostwem w pędzeniu bimbru? Ministrowie poważnie dumają nad zalegalizowaniem
                                          tego procederu.

                                          W internecie można spotkać wiele stron i forów internetowych ze szczegółami
                                          opisujących w jaki sposób pędzić bimber, w czym robic zaczyn oraz , co
                                          najważniejsze - z czego wychodzi najlepszy.

                                          Na stronie bimber.prv.pl znaleźć można przepisy na alkohol z melasy, buraków,
                                          gruszek, z cukierków czy... chałwy.

                                          Na stronie www.alkohole-domowe.com możemy z kolei obejrzeć kurs produkcji
                                          samogonu ze szczegółowymi ilustracjami.
    • 1fatum Placek bez śliwek 30.09.09, 20:49
      Nie wytrzymałem do weekendu i przystąpiłem do tresowania maszyny do pieczenia chleba. Nie miałem czasu na zabawę z cukiernika i zdałem się na mechanizację. Wrzuciłem składniki, dopasowałem gęstość ciasta i zapomniałem o nim. Z zapomnienia wyprowadziło mnie płaczliwe wołanie maszyny, że ciasto jest gotowe.

      schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?pos=-21780
      Wyglądało tak apetycznie, a było gorące. Wpadłem na pomysł ostudzenia na zewnątrz, tylko jak uchronić je od innych amatorów ciasta?
      Wyzwanie pokonałem przyczepiając foremkę drucianymi haczykami do sznura do suszenia bielizny.

      schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?pos=-21779
      Jeszcze lekko ciepłe ciasto przekroiłem i 1/3 „zniszczyłem” na obiadokolację.
          • rita100 Re: Placek bez śliwek 01.10.09, 17:52
            szwager_z_laband napisał:

            > abo to je richtik babka?

            Rychtik fajna babka, tlo lukier by sie przydał jeszcze na wierch.
            Jak tak dalej będzie smakowicie, to ktoś z nas pęknie ;))))))
        • rita100 Re: Placek bez śliwek 01.10.09, 17:50
          To znaczy , że będziemy teraz piec chleb ?
          Ja też taki umie ale z biały z kminkiem i w foremce piekę.

          Nie mam maszyny do ciasta, ręce własne mam :)
          i rade sobie dam :)

          Pachnie nam drożdzowe ciasto w całej okolicy :)
          • 1fatum Re: Placek bez śliwek 01.10.09, 20:15
            rita100 napisała:

            > To znaczy , że będziemy teraz piec chleb ?
            > Ja też taki umie ale z biały z kminkiem i w foremce piekę.
            >
            > Nie mam maszyny do ciasta, ręce własne mam :)
            > i rade sobie dam :)
            >
            > Pachnie nam drożdzowe ciasto w całej okolicy :)
            ****************************************************

            Dawno zapomniałem o drożdżach do chleba.
            Mam zakwas własnej roboty i ma on ponad 0,5 roku i chleb na nim dobrze rośnie.
            • rita100 Re: Placek bez śliwek 01.10.09, 20:39
              Fatum, o zakwasie ni ma mowy, do tego jeszcze nie doszłam, czasami jak szybko
              biegałam, nawet za szybko to zakwasy miałam w mięśniach.

              Na drożdzach też dobry jest chlebek
              Ależ masz Ty maszynerię do wypieków Fatumie - skąd takie przedmioty ?
              • 1fatum Re: Placek bez śliwek 01.10.09, 20:44
                rita100 napisała:

                > Fatum, o zakwasie ni ma mowy, do tego jeszcze nie doszłam, czasami jak szybko
                > biegałam, nawet za szybko to zakwasy miałam w mięśniach.
                >
                > Na drożdzach też dobry jest chlebek
                > Ależ masz Ty maszynerię do wypieków Fatumie - skąd takie przedmioty ?
                ********************************************************

                Z Allegro. Mam Clatronic`a, jednak wolę piec w piekarniku.
                Chleb na drożdżach to tak jak seks z palcem. Jak chcesz, to mogę Ci wysłać
                trochę zakwasu. Im starszy, tym lepszy i silniej chleb wyrasta.
                Kiedy nie piekę chleba, to do 7 dni bez dożywiania siedzi w lodówce. Mogę brać
                go do żurku, czy innych białych barszczów.
                • rita100 Re: Placek bez śliwek 01.10.09, 21:32
                  Z Allegro, mmmm
                  Za zakwasy dziekuję, jakoś kwasy mnie nie interesują. Drożdży u mnie pod
                  dostatkiem , prawie przy Drożdżowni mieszkam.
                  Gorzej z jajkami, prawdziwie wiejskich juz nie mam
                  • 1fatum Re: Placek bez śliwek 01.10.09, 22:46
                    rita100 napisała:

                    > Z Allegro, mmmm
                    > Za zakwasy dziekuję, jakoś kwasy mnie nie interesują. Drożdży u mnie pod
                    > dostatkiem , prawie przy Drożdżowni mieszkam.
                    > Gorzej z jajkami, prawdziwie wiejskich juz nie mam
                    *********************************************************
                    Drożdżowe, to nie to samo, co na zakwasie.
                    W temacie jajek, miałem 8 kur i chłopaka. Zostało ich tylko 6 i niosą się jakby
                    chciały, a nie mogły. Łażą, gdzie chcą, jak wrócą do siebie mają ziarka i to co
                    zostanie z kuchni, lub psy zostawią. Jajka mają zupełnie inny smak i zapach nie
                    upominając o kolorze, od tych "fabrycznych". Jednak dziennie mam 2 - 3 jajca i
                    są przepyszne. Czasem do chlebowego ciasta dodam takie jajco i chlebek jest
                    jeszcze lepszy.

                    Rita, bądź pewna, że różnica miedzy chlebem na zakwasie, a na drożdżach jest
                    taka jak między żywym chłopem a jego bateryjnym substytutem.