Dodaj do ulubionych

Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Stevem ...

IP: 193.0.117.* 26.10.09, 11:39
Skąd można pobrać nowe wirusy kompatybilne z windows
7?
Obserwuj wątek
    • yulek_cezar Suchar! 26.10.09, 11:50
      System Windows NT (czyli też późniejsze XP, Vista i obecne 7) to tak naprawdę
      system VMS z końca lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, wykonany i
      zaprojektowany przez grupę podkupionych programistów. Dostosowany do tamtejszych
      realiów, sztywny i niereformowalny - stąd właśnie takie skopane wynalazki jak
      UAC, które musiałby być dodane do sytemu by jako-tako działał w dziejszych
      realiach. System, zaprojektowany 40 lat temu nie poradzi sobie z dzisiejszym
      światem, internetem. Tak samo jak nie radził sobie XP, tak samo jak nie radził
      sobie Vista.

      Nie będzie miał problemów poprzedników, to samo mówiono przy Viście i przy XP.
      Jak było i jak jest to każdy widział.
      • kadazan Re: Suchar! 26.10.09, 12:13
        Zieeeew....
        Nie wiem o czym mówisz, ale słyszałem, że Amerykanie w Strefie 51 mają prawdziwych kosmitów! To jest coś, co mogłoby Cię zainteresować! Sprawdź to.
        • Gość: mzb Ballmer ma Maka!!! IP: *.128.14.218.static.crowley.pl 26.10.09, 12:29
          Świat się kończy :)
        • von.g Re: Suchar! 26.10.09, 12:58
          > Nie wiem o czym mówisz,
          Jakbys chcial dowiedziec o czym on mowi :

          en.wikipedia.org/wiki/Dave_Cutler
          • kadazan Re: Suchar! 26.10.09, 13:23
            Taaaa... a teraz powiedz jakie to ma znaczenie w praktyce :)
            • von.g Re: Suchar! 26.10.09, 13:26
              Mowiles ze nie wiesz o czym mowi przedmowca to Ci podlinkowalem , a co z Ta
              wiedza zrobisz to juz od Ciebie zalezy.
            • yulek_cezar Re: Suchar! 26.10.09, 15:40
              Jedno repozytorium bibliotek systemowych (dllki), każdy instalator ma możliwość
              i prawo grzebać w ustawieniach jądra systemu, proces może sam sobie nadać
              możliwość uruchamiania z najwyższym priorytetem i złośliwym działaniem zatkać
              cały system, instalacja nowego systemu opiera się na jego faktycznym
              "zintegrowaniem" z całym systemem. Każdy program ma dostęp do każdej biblioteki....

              "Sprytniejsza" implementacja mechanizmu round-robin, przydzielanie wyższych
              priorytetów procesom które oczekują na dane wejściowe (IO Boost) może skutecznie
              ubić cały system.

              Takich błedów projektowych jest mnóstwo, większość ludzi o nich nie wie, nie
              przywiązuje do nich żadnej wagi. Tylko później są zdziwieni, że gra wywaliła się
              blue-screenem, doinstalowany antywir rozwalił system, trzeba przeinstalować
              system po deinstalacji programu bo się któremuś uwidziało usunąć ważną dllke.
              • zdzisiek66 Re: Suchar! 28.10.09, 10:15
                No co do gier, to na linuksie na pewno się nie wywalą.
                Fakt, że nie ma ich zbyt dużo, oczywiście całkiem przypadkowy :)
        • Gość: Wujek Duze L kazdy system jest z lat 60 przecize IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.09, 14:36
          mac i linuxy staja na unixie systemie z lat 60 :) wow :) a monitor kiedy
          wymyslono? :) proponuje najpierw skonczyc informatyka na jakies politechnice i
          zobaczysz kiedy wymyslono relacyjne bazy danych itp. :)

          i pamietajcie 0.44% polskich internautow ma linuxa-mac nie wystepuje , reszta
          windows

          aha na maca trzeba wszystko kupowac :((( i nie znam nikogo kto ma tylko linuxa
          lub tylko maca
        • Gość: Wujek Duze L kto nie skonczyl inf ten Gó... wie. każdy madry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.09, 14:41
          mac i linuxy staja na unixie systemie z lat 60 :) wow :) a monitor kiedy
          wymyslono? :) proponuje najpierw skonczyc informatyka na jakies politechnice i
          zobaczysz kiedy wymyslono relacyjne bazy danych itp. :)

          i pamietajcie 0.44% polskich internautow ma linuxa-mac nie wystepuje , reszta
          windows

          aha na maca trzeba wszystko kupowac :((( i nie znam nikogo kto ma tylko linuxa
          lub tylko maca
      • Gość: okok Re: Suchar! IP: 150.254.212.* 26.10.09, 12:39
        A Linuks był projektowany 50 lat temu, UNIX pewnie 60 lat temu.
        • von.g Re: Suchar! 26.10.09, 13:03
          uu to juz 50 lat minelo od 1991 ... ale ten czas leci ...
      • Gość: michalng Re: Suchar! IP: *.amend.com.pl 26.10.09, 12:45
        . System, zaprojektowany 40 lat temu nie poradzi sobie z dzisiejszym
        > światem, internetem. Tak samo jak nie radził sobie XP, tak samo jak nie radził
        > sobie Vista.

        No to mamy problem bo pozostałe systemy (Lunuxy czy OSX) wywodzą z powstałego
        jeszcze w latach 60 UTSS'a :P
      • tymon99 Re: Suchar! 26.10.09, 14:38
        yulek_cezar napisał:

        > zaprojektowany 40 lat temu nie poradzi sobie z dzisiejszym
        > światem, internetem

        qówno prawda. nixy se radzą.
    • furry Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve 26.10.09, 11:51
      Nie instaluj antywirusa i podłącz komputer do internetu.

      Podejrzewam, że nie musisz nic więcej robić. Ale może się mylę, w każdym razie
      na Viście działało. Jeśli nie działą na Seven, wkrótce pojawi się łatka
      umożliwiająca zarażenie.
    • Gość: KA0S Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve IP: *.multi-play.net.pl 26.10.09, 11:53
      Używałem siódemki przez pół roku, a komputerze (teoretycznie) do tego
      stworzonym. Osiem procesorów, 16 ramu. Vista jest zdecydowanie szybsza i
      stabilniejsza niż 7. Będzie niezły dym po miesiącu używania tego drogiego g.
      • kadazan Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve 26.10.09, 12:15
        To tylko znaczy, że nie potrafisz używać komputera. Spakuj go w karton i zanieś do jakiegoś domu dziecka lub szkoły - tam przyda się bardziej.

        (osiem procesorów... hehehe... i ksywka KA0S ;) )
        • furry Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve 26.10.09, 12:36
          Oj, zazdrościsz że tato ci kupił gameboya na urodziny, a nie 8 procesorową
          stację roboczą, co?
          • kadazan Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve 26.10.09, 13:01
            po pierwsze - sam zarabiam na swoje zabawki
            po drugie - do obsługi stacji roboczych używa się systemów serwerowych, a tutaj rozmawiamy o systemach desktopowych
            po trzecie - liczba rdzeni nie może być traktowana jako liczba procesorów - jesteś kolejnym, który na tym poległ, gratulacje :)
            • furry Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve 26.10.09, 13:18

              > po drugie - do obsługi stacji roboczych używa się systemów serwerowych, a tutaj
              > rozmawiamy o systemach desktopowych

              A co to są te systemy serwerowe i desktopowe? Dlaczego nie mogę sobie
              dainstalować "desktopowego" systemu na np. 8 procesorowej maszynie?

              > po trzecie - liczba rdzeni nie może być traktowana jako liczba procesorów - jes
              > teś kolejnym, który na tym poległ, gratulacje :)

              A kto tu mówił coś o rdzeniach?
              • kadazan Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve 26.10.09, 13:32
                > A co to są te systemy serwerowe i desktopowe? Dlaczego nie mogę sobie
                > dainstalować "desktopowego" systemu na np. 8 procesorowej maszynie?

                No ręce opadają... :(
                A dlatego, że Windows 7 wspiera do 2 procesorów fizycznych! Więc użytkownik "KAOS" nie mógł go uruchomić na maszynie z 8 fizycznymi procesorami, tylko na takiej gdzie są 2 quady, co daje 8 rdzeni (a użytkownik KAOS pomyślał, że ma 8 procesorów).
                • furry Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve 26.10.09, 13:53
                  OK, przyznam że nie wiem co ma Kaos, i czego używa. Ale fakt, że W7 obsługuje 2
                  (w sensie tylko 2) trochę mnie dziwi. Tyle to już XP potrafił.

                  • kadazan Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve 26.10.09, 14:12
                    > OK, przyznam że nie wiem co ma Kaos, i czego używa. Ale fakt, że W7 obsługuje 2
                    > (w sensie tylko 2) trochę mnie dziwi. Tyle to już XP potrafił.

                    Wśród użytkowników domowych, do których adresowany jest Windows7 konfiguracja z dwoma procesorami jest bardzo rzadko spotykana (ja na przykład nie znam nikogo, kto miałby w domu dwuprocesorową płytę główną i używał na niej xeonów), a co dopiero z większą liczbą procesorów. Dlatego nie ma potrzeby, aby Windows7 wspierał większą liczbę procesorów, zwłaszcza że wtedy wchodziłby w drogę systemowi Windows Server 2008 - a tego Microsoft po prostu nie chce.
                    • furry Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve 26.10.09, 14:44
                      Czyli jak ktoś chce mocną maszynę do CADa czy Photoshopa, musi sobie kupić
                      system, jak to ująłeś "serwerowy", tylko dlatego żeby obsłużył mu te
                      przysłowiowe 8 procesorów.

                      To nic, że nie będzie używał 90% usług i narzędzi, które ten system oferuje, bo
                      potrzebna mu tylko moc obliczeniowa, a nie świadczenie usług ludności.

                      Gdzie tu sens?
                      • kadazan Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve 26.10.09, 15:30
                        Nie, to nie tak. Skoro już jesteśmy poza tematem, to wyjaśniam:

                        Komputer z jednym mocnym procesorem czterordzeniowym jest szybszy w Photoshopie niż serwer ośmiordzeniowy. Tak jest Photoshop zoptymalizowany - systemy wieloprocesorowe wykorzystuje się do innych zadań. Test porównawczy przeczytasz tutaj:
                        www.driverheaven.net/photoshop.php
                        Wynika z niego, że dwuprocesorowy 2 x Xeon 3GHz z łącznie 8 rdzeniami i 16GB ramu osiąga gorsze wyniki niż jednoprocesorowy Core i7 3,2GHz z 6GB ram. Oba działają na 64-bitowej Viście.

                        A tutaj instrukcje jak dobierać części kompa pod Photoshopa:
                        www.adobepress.com/articles/article.asp?p=1247538
                        Co do CAD to nie wiem - nie miałem przyjemności ani potrzeby pracować na takim oprogramowaniu.

                        A zatem sens jest - przynajmniej w przypadku Photoshopa. Mocny system z jednym czterordzeniowym procesorem spokojnie wystarczy do pracy.
                        • furry Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve 27.10.09, 15:38
                          Hm, nie wiedziałem :-)
              • zbrojarz.betoniarz może i możesz ale desktopowa wersja nie 04.11.09, 18:33
                obsłuży mozliwości procka 8 rdzeniowego. ot, dlatego

                furry napisał:

                >
                > > po drugie - do obsługi stacji roboczych używa się systemów serwerowych, a
                > tutaj
                > > rozmawiamy o systemach desktopowych
                >
                > A co to są te systemy serwerowe i desktopowe? Dlaczego nie mogę sobie
                > dainstalować "desktopowego" systemu na np. 8 procesorowej maszynie?
                >
                > > po trzecie - liczba rdzeni nie może być traktowana jako liczba procesorów
                > - jes
                > > teś kolejnym, który na tym poległ, gratulacje :)
                >
                > A kto tu mówił coś o rdzeniach?
      • zbrojarz.betoniarz ale tego ramu to masz 16 kb czy 16 mb? 04.11.09, 18:32
        no bo to zasadnicza róznica ;-)

        Gość portalu: KA0S napisał(a):

        > Używałem siódemki przez pół roku, a komputerze (teoretycznie) do tego
        > stworzonym. Osiem procesorów, 16 ramu. Vista jest zdecydowanie szybsza i
        > stabilniejsza niż 7. Będzie niezły dym po miesiącu używania tego drogiego g.
    • Gość: ezmo~ Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Stevem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 11:53
      Jest na prawdę szybki i bardzo wygodny, ciekawy, ładny itd. Podsumowując w
      kilku słowach, warto w niego zainwestować, moim zdaniem jest wygodniejszy od
      Leoparda Mac Os na którym miałam przyjemność pracować ponad rok.
      • sorc108 Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve 26.10.09, 12:02
        Wersje próbne zawsze działają ładnie. Za parę miesięcy się okaże co naprawdę wart jest ten system i wszyscy zaczną z utęsknieniem czekać na "rozwiązujący wszystkie problemy" Service Pack 1, tylko po to żeby za rok-dwa dowiedzieć się, że teraz czas na zakup Windows 8, a darmowej aktualizacji się nie przewiduje...
        • kosmiczny_swir GUI Win 7 wyglada jak stare KDE. 26.10.09, 13:14
          GUI Win 7 wyglada jak stare KDE. Nie rzucilo wam sie to w oczy?

          Swoja droga, Ms coraz bardziej kopiuje systemy unixopodobne. Niedawno stworzyli
          Windows Power Shell i powiem wam ze nowa konsola Windowsow jest naprawde fajna.
          Troche jak polaczenie basha z Pythonem zrobione w .NET . MS naprawde pozytywnie
          mnie zaskoczyl. z reszta Ms zaczyna robic pozytwne rzeczy i widze to nawet ja,
          fan Linuxa.

          Linus powiedzial, ze nienawisc do MS to choroba. Czekam teraz na Ballmera, kiedy
          powie, ze nienawisc do Linuxa to choroba.
          • Gość: wyndowz Re: GUI Win 7 wyglada jak stare KDE. IP: 91.193.96.* 26.10.09, 13:19
            Nienawiść wynika z nienawiści innych (masło maślane), ale mnie bardzo często
            podnosi się ciśnienie jak ktoś bez powodu jeździ po Linuksie lub przytacza
            głupie argumenty. Doceniam Windowsa, Linuxa i Maca, każdy z tych systemów ma
            swoich odbiorcę, ale czy od razu musimy pokazywać swoją wyższość nad innymi?
            Dostrzegam problemy Linuksa - brak wsparcia przed producentów, ale również dziwi
            mnie jak można płacić ok 300zł za system, który jest "goły" na starcie, a twórcy
            nie raczyli nawet dać możliwości wyboru instalacji jakiegokolwiek wolnego programu.
            • furry Re: GUI Win 7 wyglada jak stare KDE. 26.10.09, 13:31
              Zdajesz sobie sprawę że część spamu, który dostajesz pochodzi z komputerów
              windowsowych będących częścią jakiegoś botnetu?

              Z komputerów, których właściciel nie instaluje antywirusa, nie ściąga poprawek,
              tylko "włącza komputer i już działa". Jak telewizor.

              Ale telewizory nie rozsyłają spamu, nie skanują portów, nie próbują włamać się
              "bruteforcem".
              • maruda.r Re: GUI Win 7 wyglada jak stare KDE. 26.10.09, 17:41
                furry napisał:

                > Ale telewizory nie rozsyłają spamu,

                ****************************

                Rozsyłają. To się nazywa "blok reklamowy".

      • Gość: eh Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve IP: 91.193.96.* 26.10.09, 12:09
        Bez obrazy, ale właśnie na takich "użytkownikach, MS zarabia kupę kasy. Warto go
        kupić, za przypominam 400-1200zł, bo "jest ładny", "wygodny" cokolwiek to by nie
        miało znaczyć, ale pewnie chodzi o ładniejszy panel, "ciekawy" hmm... nie
        potrafię tej "zalety" skomentować. Niech laicy płacą krocie za "nowy" system,
        który mogli by mieć za darmo - mówie o Linuksie i możliwości instalacji co
        najmniej 4 programów do obsługi pulpitu, z których każdy różni się możliwościami
        i wygodą obsługi - i brak możliwości wyboru.
        • kadazan Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve 26.10.09, 12:19
          Linuks nie jest za darmo - kosztuje czas potrzebny na ciągłe "leczenie" go z niekompatybilności i problemów, których nikt nie przewidział (masz kartę ATI? Och, jak nam przykro, do widzenia). Na Windows 7 zapracuję w 10 godzin. Dwa razy tyle spędziłbym zmuszając Linuksa do pracy z moim komputerem (wiem, bo próbowałem). Dziękuję, wolę Windows.
          • Gość: wyndowz Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve IP: 91.193.96.* 26.10.09, 12:24
            10 godzin spędzisz na wyszukiwaniu oprogramowania, instalowaniu itp. W linuksie
            rozwiązujesz to jedną komendą i trwa to tyle czasu, ile potrzeba na ściągnięcie
            z repozytorium. Odpowiesz, że trzeba mieć net, na to ja powiem, że możesz
            ściągnąć obraz dystrybucji, która po instalacji ma już wszystko włącznie z
            pakietem biurowym. A co do braku kompatybilności, to odpowiem Ci podwójnie. Raz,
            podziękuj firmie za wsparcie - to nie wina deweloperów linuksa, że producenci
            nas nie wspierają, to się na szczęście powoli zmienia. Dwa, odpowiem jak Klaus
            Knopper (twórca Knoppixa), kupujesz sprzęt i nie działa pod linuksem? Zwróć go
            do sklepu, czy nie tak zrobiłbyś gdyby nie działał pod windowsem? I nie szerzmy
            flamewaru
            • kadazan Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve 26.10.09, 12:36
              > 10 godzin spędzisz na wyszukiwaniu oprogramowania, instalowaniu itp. W linuksie
              > rozwiązujesz to jedną komendą i trwa to tyle czasu, ile potrzeba na ściągnięcie
              > z repozytorium

              Jedną komendą wszystko? Czy ta komenda to "zainstaluj to, czego będę używał, o jasnowidzący systemie"? Niezły bloatware z tego linuksa.

              Aha - nie spędzę 10 godzin na wyszukiwaniu softu pod Windows, bo wiem doskonale czego potrzebuję.

              > A co do braku kompatybilności, to odpowiem Ci podwójnie. Raz
              > ,
              > podziękuj firmie za wsparcie - to nie wina deweloperów linuksa, że producenci
              > nas nie wspierają

              No tak - i ten sprzęt powinien działać też pod AmigaOS, tak? :)
              Wspieranie egzotycznych systemów operacyjnych jest niepraktyczne z finansowego punktu widzenia - trudno tu winić producenta.

              > kupujesz sprzęt i nie działa pod linuksem? Zwróć go
              > do sklepu, czy nie tak zrobiłbyś gdyby nie działał pod windowsem?

              Producent podaje na opakowaniu pod jakimi systemami działa ten sprzęt. Opakowanie można obejrzeć przed zakupem. Jeśli się nie zgadzasz to nie kupuj.
              • Gość: agh Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve IP: *.n1.isko.net.pl 26.10.09, 12:48
                > Jedną komendą wszystko? Czy ta komenda to "zainstaluj to, czego będę używał, o
                > jasnowidzący systemie"? Niezły bloatware z tego linuksa.

                Np. jedną komendą ściągasz javę, flash, kodeki... Jest coś takiego w Win?

                > Aha - nie spędzę 10 godzin na wyszukiwaniu softu pod Windows, bo wiem doskonale
                > czego potrzebuję.

                Pozostając w Twoim ironicznym tonie - strony WWW same się otworzą i zrzucą pliki instalacyjne na Twój dysk...
                Bo jakoś u mnie jest tak, że trzeba na te strony wejść, ściągnąć instalki, uruchomić je, pobawić się "OK" (naście razy), czasami zrestartować komp...

                > No tak - i ten sprzęt powinien działać też pod AmigaOS, tak? :)

                Ile jest na świecie osób używających AmigaOS? A ile Lin? Więc czemu to porównujesz?

                > Wspieranie egzotycznych systemów operacyjnych jest niepraktyczne z finansowego
                > punktu widzenia - trudno tu winić producenta.

                Jasne, lepiej winić twórców Linuksa, no nie? Bo jeśli nie producentów sprzętu, to kogo?

                • michalng Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve 26.10.09, 13:13
                  > Jasne, lepiej winić twórców Linuksa, no nie? Bo jeśli nie producentów sprzętu,
                  > to kogo?

                  Koniecznie musicie kogoś winić?
              • Gość: wyndowz Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve IP: 91.193.96.* 26.10.09, 12:52
                Co do komendy, już śpieszę z odpowiedzią. W sytemie z rodziny Debian'a: jako
                root (tj. admin) polecenie "apt-get install / aptitude install (różne programy
                do instalacji, pierwszy bez ładnego konsolowego wyglądu z kolorkami, drugi
                ładny) program program2 program3. To wszystko, sprawdź sam, ściągnij obraz
                LiveCD i zobacz nie robiąc żadnej skazy systemowi.

                Nie rób z Linuksa nie wiadomo jakiej niszy. W tej chwili, w erze Ubuntu, nie
                jest to nisza zapełniona pryszczatymi okularnikami. Nvidia, jakimś cudem, jest w
                stanie dostarczyć sterowniki i zapewnić dobre działania sprzętu.

                Właśnie, kupuj sprzęt, który działa. hardware4linux.info/ Na takich
                stronach możesz łatwo sprawdzić czy twój sprzet pójdzie. Więc, skoro tak łatwo
                to zrobić, to w czym problem.
                • Gość: alejaja ale brednie IP: 217.17.32.* 26.10.09, 13:15
                  napewno ten caly linuksowy belkot interesuje uzytkownikow
                  pokroju mojej mamy - czyli pokroju 9/10 wszystkich uzytkownikow pecetow.

                  ciekawe czemu korporacje wybieraja MS ?

                  pewnie dlatego ze linuch faktycznie jest user friendly, latwo konfigurowalny, kompatybilny itd itd.
                  • von.g Re: ale brednie 26.10.09, 13:20
                    A czy Ty pracowales kiedys w jakiejs korporacji? Wiesz kto tam podejmuje decyzje ?

                    Sytuacja w wielu korporacjach jest taka : Wielu uzytkownikow chcialo by Linuxa
                    ale boja odpowiedzialnosci za zmiany. Jesli cos pojdzie nie tak to bedzie to ich
                    wina a tak niewazne jak windows (nie)dziala wszystko jest oki.
                    • Gość: alejaja Re: ale brednie IP: 217.17.32.* 26.10.09, 13:27
                      von.g napisał:

                      > A czy Ty pracowales kiedys w jakiejs korporacji?
                      > Wiesz kto tam podejmuje decyzje ?

                      a czy Ty wiesz czym sie kieruja korporacje ?
                      ZYSKIEM.
                      gdyby linuch byl tani to zapewniam Cie ze nie wybierali by MS.
                      gdyby linuch byl tani i dobry - tym pewniej nie wybierali by MS.

                      jak ktos madry tu napisal na forum,
                      nikogo nie stac na dlubanine.
                      • von.g Re: ale brednie 26.10.09, 13:45
                        > a czy Ty wiesz czym sie kieruja korporacje ?
                        > ZYSKIEM.

                        I myslisz ze taki windows to zysk? W mojej firmie miesieczne utrzymanie jednego
                        windowsa to 200 euro. I wierz mi wiele osob by to zmienilo ale sie po prostu
                        boja. Bo jak sie migracja z jakiegos powodu nie uda to leza i to bedzie ICH wina.

                        >gdyby linuch byl tani to zapewniam Cie ze nie wybierali by MS.

                        Jeszcze raz. Znasz ludzi ktorzy podejmuja decyzcje? Bo ja widze z bliska jak to
                        dziala. NP : W pewnej europejskiej agencji czlowiek odpowiedzialny za wybor
                        technologi wybral TFS jako system wersjonowania. Oczywiscie nie ma on zadnego
                        pojecia o tym jak to dziala i jaka jest roznica miedzy TFS a SVN ale przeczytal
                        kolorowa broszurke i dostal dloogopis z napisem Microsoft. Z oczywistych powodow
                        darmowe oprogramowanie nie reklamuje sie kolorowych czasopismach i nie daje
                        dloogopisikow. Cale szczescie kto poszedl po rozum do glowy i po 6 miesiacach
                        nastapila migracja z TFS do SVN.

                        >gdyby linuch byl tani i dobry - tym pewniej nie wybierali by MS.

                        Chyba ze kiedys podjeli zla decyzje i wybrali oprogramowanie firmy niezgodne z
                        zadnymi standardami i teraz sa wiezniami tej firmy. A kazda migracja to koszty.

                        >> nikogo nie stac na dlubanine.
                        Dokladnie. Dlatego po wielu walkach z wieszakiem wyrzycilem ten syf przez okno i
                        zainstalowalem linuxa.

                        P.S. Mialem legalna licencje.
                    • kadazan Re: ale brednie 26.10.09, 13:34
                      > A czy Ty pracowales kiedys w jakiejs korporacji? Wiesz kto tam podejmuje decyzj
                      > e ?

                      Tak i tak.

                      > Sytuacja w wielu korporacjach jest taka : Wielu uzytkownikow chcialo by Linuxa
                      > ale boja odpowiedzialnosci za zmiany. Jesli cos pojdzie nie tak to bedzie to ic
                      > h
                      > wina a tak niewazne jak windows (nie)dziala wszystko jest oki.

                      To jest po prostu nieprawda.
                      • von.g Re: ale brednie 26.10.09, 13:46
                        > To jest po prostu nieprawda.

                        To mam wrazenie ze jednak nie pracowales w korporacjach.

                        Bo jest to bardzo typowe w wielkich firmach ze decyzje o wyborze technologi
                        dokonuja ludzie ktorzy nic o nich nie wiedza lecz przeczytali raport
                        "niezalznych" ekspertow.
                        • kadazan Re: ale brednie 26.10.09, 13:57
                          Nie zarzucaj mi kłamstwa, jeśli nie jesteś w stanie tego udowodnić. Poza tym napisałeś, że "wielu użytkowników by chciało Linuksa, ale się boją odpowiedzialności za zmiany". To jest nieprawda - nikt by nie chciał Linuksa, bo ludzie go po prostu nie znają. O podejmowaniu decyzji po pierwsze nie pisałem, a po drugie nie wszędzie decyzje podejmowane są przez ludzi, którzy "nic nie wiedzą". Współczuję Ci, jeśli musiałeś z takimi współpracować.
                          • von.g Re: ale brednie 26.10.09, 14:12
                            Spojz na swoj post wyzej. Sam mi zarzuciles klamstwo piszac :

                            >> (...)To jest po prostu nieprawda.

                            Moje doswiadczenia sa takie a nie inne. W wiekszosci firm w ktorych pracowalem
                            wysoko postawiona osoba podejmujaca takie dycyzje zadko ma wiedze techniczna. I
                            jest to wedlug mnie typowe bo zdecydowana wiekszosc informatykow wybiera troche
                            inna sciezke kariery.
                  • Gość: wyndowz Re: ale brednie IP: 91.193.96.* 26.10.09, 13:22
                    Dla Twojej szanownej mamy i innych mam/babć itp. Powstały menedżery pakietów z
                    graficznym interfejsem np.: Synaptic. Mamy wyszukiwarkę, ptaszkami zaznaczamy,
                    co chcemy i czekamy jak się ściągnie. Jest to łatwiejsze niż instalacja na
                    Windowsie, która mimo, że banalna, i tak potrafi przerosnąć laików. Więc jak nie
                    masz konkretnych argumentów, to się nie odzywaj łaskawie.
                    • maruda.r Re: ale brednie 26.10.09, 17:50
                      Gość portalu: wyndowz napisał(a):
                      Powstały menedżery pakietów z
                      > graficznym interfejsem np.: Synaptic. Mamy wyszukiwarkę, ptaszkami zaznaczamy,
                      > co chcemy i czekamy jak się ściągnie.

                      *****************************

                      Skala oferty komplikuje takie rozwiązanie w Windows, co znaczy, że oferta dla
                      systemów linuksowych jest na tyle uboga, że można ją ogarnąć menedżerem pakietów.


                      • von.g Re: ale brednie 27.10.09, 06:49
                        Widac oferta na iPhona tez jest uboga bo mozna ja ogarnac jednym iStorem ,
                        internet tez jest ubogi bo mozna go ogarnac jednym googlem ...
                  • Gość: agh Re: ale brednie IP: *.n1.isko.net.pl 26.10.09, 18:26
                    > ciekawe czemu korporacje wybieraja MS ?

                    Które? Np. ostatnio londyńska giełda przeszła na Lin. Może ci z finansów nie
                    umieją liczyć pieniędzy?
            • furry Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve 26.10.09, 12:41
              Forumowicz kazadan słusznie wytyka brak porządnych sterowników do kart ATI, ale
              niesłusznie kieruje swoje żale w stronę linuksowych programistów, którzy robią
              co mogą, ale bez dokumentacji od ATI zrobić mogą niewiele.

              • Gość: wyndowz Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve IP: 91.193.96.* 26.10.09, 12:53
                Zgadzam się
              • Gość: R Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 13:25
                Ja właśnie mając Win7 walczą ze sterownikami ATI (HotKeys).
                Laptop Asus - jak działa regulacja głośności, to nie działa regulacja jasności
                matrycy :-(
                • furry Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve 26.10.09, 13:39
                  Ale dlaczego walczysz? Zapłaciłeś za system, więc masz prawo do wsparcia
                  technicznego. Sam microsoft to podkleśla:

                  media.bestofmicro.com/,5-A-223102-3.jpg
          • kosmiczny_swir To wina producentow sprzetu a nie Linuxa 26.10.09, 13:06
            To wina producentow sprzetu a nie Linuxa. Nie oszukujmty sie. Linux jest na
            stacje robocze i serwery a nie do gier czy mulitmediow.

            Wiem co mowie. Matlab na Linuxie dziala jakies 20% szybciej niz na Windows.
            Jesli duzo korzystasz z Matlaba to twoim wyborem powinien byc Linux. Z reguly na
            stacjach roboczych nie przeznaczonych do zastosowan CAD/CAM karty grafiki sa
            intelowskie, a Intel wspiera Linuxa bardzo mocno. Do CAD/CAMow Nvidia ma tez
            bardzo dobry unixowy support dla kart z serii Quadro. Ale Quadro kosztuje kupe kasy.

            Jesli grasz w gry na PC - to nie masz wyboru. Zostaje tylko Windows.

            Oczywiscie mozesz miec dual boot - Linux do Matlaba i Windows do gier.
            • kadazan Re: To wina producentow sprzetu a nie Linuxa 26.10.09, 13:17
              W końcu! Głos rozsądku zabrzmiał wśród zacietrzewienia! :)

              > To wina producentow sprzetu a nie Linuxa. Nie oszukujmty sie. Linux jest na
              > stacje robocze i serwery a nie do gier czy mulitmediow.

              O właśnie, i tu leży pies pogrzebany. Na rynku systemów desktopowych linuks się nie liczy, choćbyście mnożyli tutaj użytkowników Ubuntu to i tak w ogólnym rozrachunku jest to liczba nieistotna.
              Co więcej - linuks nie liczy się też na najbardziej lukratywnym rynku korporacyjnym. Pracownicy międzynarodowych koncernów pracują pod Windows...
              ... a ich komputery spięte są w sieci obsługiwane przez serwery działające pod Linuksem. I tak powinno zostać.
              • Gość: wyndowz Re: To wina producentow sprzetu a nie Linuxa IP: 91.193.96.* 26.10.09, 13:26
                Dyplomatycznie skończyłeś dyskusję, podoba mi się to, ale chciałbym dodać, że w
                większości biur spokojnie takie Ubuntu by starczyło, lecz korporacje mają
                możliwość trwonienia pieniędzy, cóż, ich problem.
                • michalng Re: To wina producentow sprzetu a nie Linuxa 26.10.09, 14:30
                  > lecz korporacje mają
                  > możliwość trwonienia pieniędzy, cóż, ich problem.

                  Właśnie jest odwrotnie. Korporacje nie mogą sobie pozwolić na trwonienie
                  pieniędzy dlatego jest winda.
                  • von.g Re: To wina producentow sprzetu a nie Linuxa 26.10.09, 14:35
                    Bzdura. To male firmy dokladnie licza kazda zlotowke/euro.

                    Gdy zaczolem prace w mojej obecnej firmie dostalem laptopa z oprogramowaniem
                    firmy m$ za tysiac ojro. Jedynym zastosowanie tego laptopa to puszczanie radia
                    internetowego , bo desktop na ktorym zainstalowalem Linuxa nie ma glosniczkow.
                    Do tego miesieczny koszt supportu dla jednego windowsa to 200 euro miesiecznie.

                    Reasumujac w poprzednim roku moja firma zaplacila 3400 ojro za moje sluchanie
                    radyjka . Jesli to wedlug Ciebie nie jest trwonienie kasy to ja nie wiem co jest.
                    • michalng Re: To wina producentow sprzetu a nie Linuxa 26.10.09, 15:12
                      > Reasumujac w poprzednim roku moja firma zaplacila 3400 ojro za moje sluchanie
                      > radyjka . Jesli to wedlug Ciebie nie jest trwonienie kasy to ja nie wiem co jest.

                      Jesli mówisz o trwonieniu kasy przez korporacje to raczej 3400 ojro to nie za
                      wiele. Kilka milionów ojro to od biedy było by trwonienie ;P A tak to tak jak
                      bys żonie zarzucał ze kasą szasta bo kupiła papier toaletowy 0 5 groszy droższy
                      :) A i jeszcze pytanie ile ta firma płaci za support lapka z linuxem ?
                      • von.g Re: To wina producentow sprzetu a nie Linuxa 26.10.09, 15:26
                        Biorac pod uwage ze firma ma w samej skandynawi ponad 10 000 pracownikow i kazdy
                        dostaje taki zestaw obowiazkowy to mysle ze przestaje to byc kwota porownywalna
                        z papierem toaletowym.

                        Support Linuxa moze wyniesc od 0 do podobnej kwoty. Roznica jest taka ,ze w
                        przypadku Linuxa mozesz wybrac czy chcesz support od ktoregos z dostawcow (i
                        mozesz wybrac od ktorego) czy wolisz sam zrobic wlasny support.
                        • michalng Re: To wina producentow sprzetu a nie Linuxa 26.10.09, 20:41
                          > Biorac pod uwage ze firma ma w samej skandynawi ponad 10 000 pracownikow i kazd
                          > y
                          > dostaje taki zestaw obowiazkowy to mysle ze przestaje to byc kwota porownywalna
                          > z papierem toaletowym.

                          No jeśli twierdzisz ze firma to w Skandynawii daje 10000 lapków pracownikom żeby
                          sobie słuchali radiaato masz racje :) Niemniej mam niejasne przeczucie ze jednak
                          cześć z tych 10 tyś pracowników pracuje na swoich komputerach :)


                          > Support Linuxa moze wyniesc od 0 do podobnej kwoty. Roznica jest taka ,ze w
                          > przypadku Linuxa mozesz wybrac czy chcesz support od ktoregos z dostawcow (i
                          > mozesz wybrac od ktorego) czy wolisz sam zrobic wlasny support.

                          To tak samo jak z Windą :) Zresztą sam pracuje w firmie która taki support
                          świadczy i powiem ci ze stacje linuksowe są statystycznie droższe. Po prostu
                          userzy pracujący na linuxach generują więcej problemów czyli więcej pracy.
                          • von.g Re: To wina producentow sprzetu a nie Linuxa 27.10.09, 07:15
                            >>> No jeśli twierdzisz ze firma to w Skandynawii daje 10000 lapków pracownikom
                            żeby sobie słuchali radiaato masz racje :)

                            Tego nie powiedzialem. Chodzilo mi raczej o to ze firma od gornie zadecydowala
                            ze ze kazdy dostaje na starcie lapka z officem , windowsem i innymi pie...mi
                            bez jakiejkolwiek analizy czy ktos tego potrzebuje czy nie. To jest marnotrastwo
                            wlasnie. Bo z tych 10 000 ludkow moze 2000 tys tego naprawde potrzebuje. W
                            malych firmach jest odwrotnie. Jak potrzebujesz to szef 3 razy pomysli czy Ci
                            kupic ta licencje (i czasem nie kupi nawet jak potrzebujesz)

                            >>> To tak samo jak z Windą :) Zresztą sam pracuje w firmie która taki support
                            świadczy i powiem ci ze stacje linuksowe są statystycznie droższe.

                            Nie chce sie klucic bo w takiej firmie nie pracuje. Ale wiem po swojej rodzinie.
                            Jak byl windows to co 2 tygodnie byl telefon ze cos nie dziala. Od czasu gdy
                            zainstalowalem ubuntu i kupilem eeepc z xanderosem to telefonu ze komputer nie
                            dziala juz nie dostalem.

                            Dodatkowo Linux jest open sourcowy wiec w tak duzej organizacji mozesz zatrudnic
                            kilka osob zeby dostosowaly system do Twoich potrzeb. W przypadku windowsa jest
                            to nie mozliwe.

                            O tym ze koszt supportu Linuxa jest wiekszy niz Windowsa , M$ udowadnial w
                            kampani getTheFacts. Ile warta byla ta kampania pokazala ostatnio londynska
                            gielda ...
                            • michalng Re: To wina producentow sprzetu a nie Linuxa 27.10.09, 09:07
                              >
                              > Tego nie powiedzialem. Chodzilo mi raczej o to ze firma od gornie zadecydowala
                              > ze ze kazdy dostaje na starcie lapka z officem , windowsem i innymi
                              > pie...mi ez jakiejkolwiek analizy czy ktos tego potrzebuje czy nie. To jest
                              marnotrastw
                              > o wlasnie.

                              I pewnie ołówki tez wszyscy dostają :) nie wpadłeś ze taniej jest dać każdemu
                              ten komputer niż analizować komu jest potrzebny a komu nie, kontrolować kto
                              dostał a kto nie komu juz nie potrzebny a komu zaczął być potrzebny. Prościej i
                              taniej wyjść z założenia ze każdemu jest potrzebny komputer.

                              Bo z tych 10 000 ludkow moze 2000 tys tego naprawde potrzebuje. W
                              > malych firmach jest odwrotnie.

                              co to za korporacja tak z ciekawości ? Bo to chyba nie jest typowe ze 80%
                              pracowników nie potrzebuje komputerów.

                              > Jak byl windows to co 2 tygodnie byl telefon ze cos nie dziala.Od czasu gdy
                              > zainstalowalem ubuntu i kupilem eeepc z xanderosem to telefonu ze komputer nie
                              > dziala juz nie dostalem.

                              Ciężko mi dyskutować o twojej rodzinie :) ale powiem ci ze w firmach jest
                              inaczej. Linuksy rodzą zdecydowanie więcej problemów. (możne nie tyle Linuksy co
                              użytkownicy Linusów).

                              > Dodatkowo Linux jest open sourcowy wiec w tak duzej organizacji mozesz zatrudni
                              > c
                              > kilka osob zeby dostosowaly system do Twoich potrzeb. W przypadku windowsa jest
                              > to nie mozliwe.

                              Jest to jak najbardziej możliwe. tylko muszą być to osoby z uprawnieniami od
                              małego-miekkiego ;) Tylko poco ? jaki sens ma kosztowne "ulepszanie" 10000
                              "maszyn do pisania" czy "terminali do odpalania jednej aplikacji" którymi
                              najczęściej są PC-ty w korporacjach ? To by dopiero było marnotrawstwo. :)

                              • von.g Re: To wina producentow sprzetu a nie Linuxa 27.10.09, 16:12
                                >>> I pewnie ołówki tez wszyscy dostają :) nie wpadłeś ze taniej jest dać
                                każdemu ten komputer niż analizować komu jest potrzebny a komu nie, kontrolować
                                kto dostał a kto nie komu juz nie potrzebny a komu zaczął być potrzebny.
                                Prościej i taniej wyjść z założenia ze każdemu jest potrzebny komputer.

                                A czy ja stwierdzilem ze nie kazdy potrzebuje komputera? Ja caly czas licze
                                koszt systemu a nie sprzetu. Ale z olowkami to dobra analogia. Firma kupila
                                jakis zapas olowkow i trzyma w skladzie. A jak ktos potrzebuje to sobie bierze.
                                Cale szczescie firma nie wyszla z zalozenia ze kazdy potrzebuje 3000 olowkow i
                                nie kupila kilku milionow olowkow z gory.

                                Swoja droga to szkoda ze z gory nie zalozyli ze kazdy pracownik potrzebuje
                                samochodu...

                                >>> co to za korporacja tak z ciekawości ? Bo to chyba nie jest typowe ze 80%
                                pracowników nie potrzebuje komputerów.

                                Ponownie. Nie wspominalem o komputerach ale o systemie , pakiecie biurowym i
                                jeszcze paru innych aplikacjach.

                                >>> Ciężko mi dyskutować o twojej rodzinie :) ale powiem ci ze w firmach jest
                                inaczej. Linuksy rodzą zdecydowanie więcej problemów. (możne nie tyle Linuksy co
                                użytkownicy Linusów).

                                No tak bo moja rodzina to poprostu zbieranina bezrobotnych i nigdzie nie
                                pracuja. Ale w tym co mowisz jest troche racji. Uczymy dzieciaki w szkolach
                                obslugi windowsa a nie komputera. Placimy za ich edukacje w systemie M$ a potem
                                mowimy ze uzywanie innego systemu kosztuje. Ale to temat na inna dyskusje.

                                >>> Jest to jak najbardziej możliwe. tylko muszą być to osoby z uprawnieniami od
                                małego-miekkiego ;)

                                I to jest tansze niz dowolny specjalista bez uprawnien?
                                Hmm nie jestem ekonomista ale zawsze wydawalo mi sie ze certyfikowanie podraza
                                uslugi a nie odwrotnie.

                                >>jaki sens ma kosztowne "ulepszanie" 10000
                                > "maszyn do pisania" czy "terminali do odpalania jednej aplikacji" którymi
                                najczęściej są PC-ty w korporacjach ?

                                A jaki ma sens support za 200 euro do maszyny do pisania? Skoro nie robisz
                                zaawansowanych operacji na sprzecie to nie potrzebujesz zaawansowanego supportu.
                                • Gość: michalng Re: To wina producentow sprzetu a nie Linuxa IP: *.acn.waw.pl 27.10.09, 18:32
                                  > A czy ja stwierdzilem ze nie kazdy potrzebuje komputera? Ja caly czas licze
                                  > koszt systemu a nie sprzetu.

                                  Ja pisząc "komputer" mam na myśli zarówno sprzęt jak i system resztę software'u.
                                  Nie widzę sensu rozdzielania. chyba nikt w firmie nie potrzebuje sprzętu bez
                                  systemu.

                                  > Swoja droga to szkoda ze z gory nie zalozyli ze kazdy pracownik potrzebuje
                                  > samochodu...

                                  Bo zapewne nie każdy potrzebuje :) Natomiast jeśli chodzi o pracowników
                                  biurowych to komputera potrzebuje praktycznie każdy. Komputera wiec sprzętu,
                                  oprogramowania, dostępu do drukarki i sieci

                                  > Ponownie. Nie wspominalem o komputerach ale o systemie , pakiecie biurowym i
                                  > jeszcze paru innych aplikacjach.

                                  Czyli 80% nie potrzebowało systemów ? tak to mam rozumieć ? :) Komputer to
                                  sprzęt, system i aplikacje. Nie ma sensu tego dzielić.

                                  > No tak bo moja rodzina to po prostu zbieranina bezrobotnych i nigdzie nie
                                  > pracuja.

                                  Nic takiego nie miałem na myśli, :) Nie znam twojej rodziny i nie wypowiadam się
                                  na jej temat.

                                  > I to jest tansze niz dowolny specjalista bez uprawnien?
                                  > Hmm nie jestem ekonomista ale zawsze wydawalo mi sie ze certyfikowanie podraza
                                  > uslugi a nie odwrotnie.

                                  Żadna korporacja nie zatrudni speców "domorosłych" do grzebania w swoim
                                  systemie. I nie ma znaczenia czy to będzie MS czy OpenSource. Zawsze będą to
                                  specjaliści "certyfikowani" ( i drodzy).


                                  > A jaki ma sens support za 200 euro do maszyny do pisania? Skoro nie robisz
                                  > zaawansowanych operacji na sprzecie to nie potrzebujesz zaawansowanego supportu

                                  To nie jest support zaawansowany tylko ew drogi bo zupełnie nie mamy wiedzy co w
                                  ten support wchodziło :) Nie wiem jakie ceny obowiązują "na zachodzie" za tego
                                  typu usługi ale mogę podejrzewać ze to średnia pólka cenowa.
                                  • von.g Re: To wina producentow sprzetu a nie Linuxa 27.10.09, 19:29
                                    >> Ja pisząc "komputer" mam na myśli zarówno sprzęt jak i system resztę
                                    software'u . Nie widzę sensu rozdzielania. chyba nikt w firmie nie potrzebuje
                                    sprzętu bez systemu.

                                    Ja widze bo dla mnie komputer to nie jest sprzet + windows. To ,że ktos
                                    potrzebuje komputera nie znaczy ze potrzebuje windowsa.

                                    >>> Bo zapewne nie każdy potrzebuje :)

                                    Dokladnie , nie kazdy potrzebuje samochodu. I bez drogiego audytu i tony analiz
                                    dalo sie do tego dojsc.

                                    >>Natomiast jeśli chodzi o pracowników biurowych to komputera potrzebuje
                                    praktycznie każdy. Komputera wiec sprzętu, oprogramowania, dostępu do drukarki i
                                    sieci.

                                    Komputera tak , ale nie windowsa i nie offica.

                                    > Czyli 80% nie potrzebowało systemów ? tak to mam rozumieć ? :) Komputer to
                                    sprzęt, system i aplikacje. Nie ma sensu tego dzielić.

                                    Kiedys w sklepie zapytalem o laptopa z linuxem. W odpowiedzi uslyszalem ze
                                    laptopow bez systemu nie sprzedaja .... Mam podobne odczucia w rozmowie z Toba.
                                    Sprzet to nie Intel ani NVidia , system to nie windows a aplikacje to nie
                                    office. W zaleznosci od potrzeb wybierasz konfiguracje. Jesli nie zaleznie od
                                    potrzeb wybierasz zawsze najdrozszy sprzet i najdrozsze oprogramowanie to
                                    wyrzucasz pieniadze w bloto. I to jest wedlug mnie marnotrastwo.

                                    > Żadna korporacja nie zatrudni speców "domorosłych" do grzebania w swoim
                                    systemie. I nie ma znaczenia czy to będzie MS czy OpenSource. Zawsze będą to
                                    specjaliści "certyfikowani" ( i drodzy).

                                    Ale kto mowil o domoroslych informatykach. Na rynku duzo jest specjalistow
                                    Linuxa bez zadnych certyfikatow. Pozatym nie ma jednego glownego ciala
                                    certyfikujacego dla Linuxow.

                                    > To nie jest support zaawansowany tylko ew drogi bo zupełnie nie mamy wiedzy co
                                    w ten support wchodziło :) Nie wiem jakie ceny obowiązują "na zachodzie" za tego
                                    typu usługi ale mogę podejrzewać ze to średnia pólka cenowa.

                                    No tez mysle ze ten support to tylko podstawa. Tym bardziej wydaje mi sie tanszy
                                    bylby wlasny albo jakis linuxowy. Co do tego drugiego to trzeba by porownac oferty.

                                    Pierwszy lepszy link z googla :

                                    www.ansteadsolutions.com/price.html
                                    300 euro rocznie. Choc nie wiem co to za firma i czy jest wiarygodna.
                                    • Gość: michalng Re: To wina producentow sprzetu a nie Linuxa IP: *.amend.com.pl 28.10.09, 11:13
                                      > Ja widze bo dla mnie komputer to nie jest sprzet + windows. To ,że ktos
                                      > potrzebuje komputera nie znaczy ze potrzebuje windowsa.

                                      Nie pisałem "Windows" tylko "system". System musi być, nie zależnie jaki.

                                      > Komputera tak , ale nie windowsa i nie offica.

                                      Komputer z systemem i oprogramowaniem. To jaki to będzie system i jaki soft to
                                      kwestia oddzielna. Natomiast niezaprzeczalnie dobrze jest jak jest to
                                      ujednolicone, na każdym komputerze jest taki sam system i takie sam soft.
                                      Pozwala to uniknąć wielu problemów i kosztów. Ta firma zdecydowała sie ze na ich
                                      komputerach będzie winda.

                                      > Kiedys w sklepie zapytalem o laptopa z linuxem. W odpowiedzi uslyszalem ze
                                      > laptopow bez systemu nie sprzedaja ....

                                      Zmień sklep. :)

                                      Mam podobne odczucia w rozmowie z Toba.

                                      > Sprzet to nie Intel ani NVidia , system to nie windows a aplikacje to nie
                                      > office. W zaleznosci od potrzeb wybierasz konfiguracje.


                                      Gdzie napisałem ze system to Windows ? A oprogramowanie to MS Office ?
                                      Pracownicy potrzebują komputera z systemem i oprogramowaniem. ta firma wybrała
                                      dla siebie soft Małego-miekiego.

                                      Jesli nie zaleznie od
                                      > potrzeb wybierasz zawsze najdrozszy sprzet i najdrozsze oprogramowanie to
                                      > wyrzucasz pieniadze w bloto. I to jest wedlug mnie marnotrastwo.

                                      Wybierasz takie jakie ci jest potrzebne. ale nie rozpatrujesz tego ze pani x
                                      pracuje w ksiegowosci to musi miec Winde bo płatnik inaczej nie pójdzie a pan
                                      kazio musi miec pakiet biurowy a pan czesio nie bo on tylko gra w kulki i
                                      dziewczyny w necie ogląda. nie opłaca się analizować i kontrolować tych spraw w
                                      korporacji. Prościej jest określić ze "zwykły" komputer ma takie a takie cechy
                                      (minimalne wymaganie sprzętowe, system , oprogramowanie podstawowe).

                                      > Ale kto mowil o domoroslych informatykach. Na rynku duzo jest specjalistow
                                      > Linuxa bez zadnych certyfikatow.

                                      Jesli ktoś nie na certyfikatów to jest domorosły.Korporacja takich nie zatrudnii

                                      > Pozatym nie ma jednego glownego ciala
                                      > certyfikujacego dla Linuxow.

                                      A co to zmienia ? czy jest jedno główne ciało czy kilka mniejszych ?

                                      > www.ansteadsolutions.com/price.html
                                      > 300 euro rocznie. Choc nie wiem co to za firma i czy jest wiarygodna.

                                      Nie za wiele napisali w sprawie tego co oferują.
                                      Głownie chwalą się supportem telefonicznym który dla Windy jest za darmo. ale
                                      tak jak już pisałem nie można dyskutować o cenie bez poznania tego co ta cena
                                      zawiera. Nie mniej, godzina pracy "informatyka" kosztuje tyle samo czy robi przy
                                      windzie czy przy linuchu. Więc wsparcie dla windy kosztuje mniej więcej tyle co
                                      dla linuxa, z ta dokładnością ze jak pisałem z windą jest odrobinę mniej pracy
                                      (średnio i jak pisałem nie jest to kwestia samego systemu tylko userów). cena
                                      300 funtów (nie euro) za rok wydaje mi się podejrzanie niska. Z oferty rozumiem
                                      ze wsparcie tyczy się tylko OS'a a nie całego kompa.
                                      • von.g Re: To wina producentow sprzetu a nie Linuxa 28.10.09, 12:35
                                        Mysle ze w wielu pkt sie zgadzamy. To w czym sie nie zgadzamy to fakt ze wedlug
                                        mnie podjecie odgornej decyzji ze kazdy potrzebuje windowsa i offica jest
                                        bledne. I to jest wedlug mnie marnotraswto ze z powodu potrzeb ok 20% ludzi 100%
                                        dostalo to samo oprogramowanie. Zgadzam sie ze ujednolicona architektura jest
                                        plusem ale w mojej firmie i tak nie ma to miejsca. Linuxy sa dozwolone ale
                                        pozbawione supportu (z jakiegos powodu dozwolone sa tylko RHEL-e za ktore firma
                                        tez zaplacila :) ).

                                        >> Zmień sklep. :)
                                        Staram sie nie kupowac u niekompetentnych idiotow. Wyszedlem ze sklepu i wiecej
                                        nie wrocilem :)

                                        >>> Gdzie napisałem ze system to Windows ? A oprogramowanie to MS Office ?
                                        Pracownicy potrzebują komputera z systemem i oprogramowaniem. ta firma wybrała
                                        dla siebie soft Małego-miekiego.

                                        Takie odnioslem wrazenie z kontekstu rozmowy. Jesli bledne to przepraszam. Firma
                                        wybrala M$ i RHEL. Winde dostaje kazdy o RHELa mozna ladnie poprosic (dzieki
                                        Bogu nie wpadli na to zeby kupic kazdemu 2 komputery).

                                        >>> Wybierasz takie jakie ci jest potrzebne. ale nie rozpatrujesz tego ze pani x
                                        pracuje w ksiegowosci to musi miec Winde bo płatnik inaczej nie pójdzie a pan
                                        kazio musi miec pakiet biurowy a pan czesio nie bo on tylko gra w kulki i
                                        dziewczyny w necie ogląda

                                        To troche zalezy jakiego profilu sa pracownicy i firma. U nas czesc to
                                        administracja a czesc to developrzey i inni informatycy. Golym okiem widac ze te
                                        2 grupy maja inne wymagania co do sprzetu i oprogramowania.

                                        > Jesli ktoś nie na certyfikatów to jest domorosły.Korporacja takich nie zatrudnii

                                        Nie zgadzam sie. Certyfikaty to glownie wyludzanie pieniedzy. Zwlaszcza w
                                        informatyce. Ja omijam certyfikowanie szerokim lukiem. Zreszta pracowalem juz z
                                        paroma hindusami co maja tony certyfikatow a kod bardziej przypomina spagetti
                                        niz program.

                                        > A co to zmienia ? czy jest jedno główne ciało czy kilka mniejszych ?

                                        Duzo. Bo jesli ktos ma certyfikat Red Hata a firma ma sprzet na Ubuntu to uzna
                                        te certyfikaty czy nie? Jedno i drugie Linux prawda?

                                        Zreszta wydaje mi sie ze wiecej warta jest kontrybucja niz certyfikat w tym wypadku.


                                        >> Nie za wiele napisali w sprawie tego co oferują....

                                        No dokladnie. Cos tam oferuja ale ciezko porownac.
                                        • michalng Re: To wina producentow sprzetu a nie Linuxa 28.10.09, 15:02
                                          > Mysle ze w wielu pkt sie zgadzamy. To w czym sie nie zgadzamy to fakt ze wedlug
                                          > mnie podjecie odgornej decyzji ze kazdy potrzebuje windowsa i offica jest
                                          > bledne. I to jest wedlug mnie marnotraswto ze z powodu potrzeb ok 20% ludzi 100
                                          > %
                                          > dostalo to samo oprogramowanie

                                          Na tak ale musisz przyjąć jakiś zestaw "podstawowy". Wiadomo ze będą odstępstwa
                                          , ale dla większości ten zestaw "podstawowy" powinien być optymalny. (jesli w
                                          "twojej" firmie ten zestaw podstawowy nie jest potrzebny 80 % pracowników to
                                          ktos dał ciała). To jak `wygląda taki zestaw wynika z tego jak wygląda system
                                          informatyczny.

                                          > To troche zalezy jakiego profilu sa pracownicy i firma. U nas czesc to
                                          > administracja a czesc to developrzey i inni informatycy. Golym okiem widac ze t
                                          > e
                                          > 2 grupy maja inne wymagania co do sprzetu i oprogramowania.

                                          100% ujednoliconej arhitektury nigdy nie masz. zawsze coś "odstaje" :) są firmy
                                          gdzie masz jeszcze grafików którzy "muszą" miec mac'i, często masz podział na
                                          `"mobilnych" i "stacjonarnych" często jakieś działy mają swoje specjalizowane
                                          oprogramowanie które wymaga czegoś specjalnego.

                                          > Nie zgadzam sie. Certyfikaty to glownie wyludzanie pieniedzy. Zwlaszcza w
                                          > informatyce. Ja omijam certyfikowanie szerokim lukiem.

                                          No tak ale jeśli Korporacja ma kogoś zatrudnić to na certyfikaty patrzy.A ze
                                          często są te certyfikaty g#$wno warte to inna sprawa.
                                          • von.g Re: To wina producentow sprzetu a nie Linuxa 28.10.09, 16:39
                                            >>> Na tak ale musisz przyjąć jakiś zestaw "podstawowy". Wiadomo ze będą
                                            odstępstwa , ale dla większości ten zestaw "podstawowy" powinien być optymalny.
                                            (jesli w "twojej" firmie ten zestaw podstawowy nie jest potrzebny 80 %
                                            pracowników to ktos dał ciała)

                                            No dokladnie. Moze moje przypadki nie sa reprezentatywne ale z mojego
                                            doswiadczenia wychodzi tak : najbardziej oszczedne sa male firmy (powiedzmy do
                                            100 pracownikow) potem duze firmy/korporacje a na koncu organizacje rzadowe.
                                            Oczywiscie ktos moze miec inne doswiadczenia.

                                            >>> 100% ujednoliconej arhitektury nigdy nie masz. zawsze coś "odstaje" :) są
                                            firmy gdzie masz jeszcze grafików którzy "muszą" miec mac'i, często masz podział
                                            na `"mobilnych" i "stacjonarnych" często jakieś działy mają swoje specjalizowane
                                            oprogramowanie które wymaga czegoś specjalnego.

                                            Jasne. Ty to wiesz ja to wiem ale moja firma kupila wszystkim zestaw obowiazkowy
                                            czyli "kawa i wuzetka".

                                            > No tak ale jeśli Korporacja ma kogoś zatrudnić to na certyfikaty patrzy.A ze
                                            często są te certyfikaty g#$wno warte to inna sprawa.

                                            Korporacje chetnie patrza na certyfikaty. Zawsze to ladniej wyglada w CV albo
                                            ofercie dla klienta ("nasi certyfikowani specjalisci"). Ale to troszeczke zalezy
                                            od technologi i "kultury" firmy i produktu. Technologie open source sa , mam
                                            wrazenie ,mniej podatne na certyfikowanie.
                    • maruda.r Re: To wina producentow sprzetu a nie Linuxa 26.10.09, 17:56
                      von.g napisał:

                      > Reasumujac w poprzednim roku moja firma zaplacila 3400 ojro za moje sluchanie
                      > radyjka .

                      ****************************

                      To jest problem Twojej firmy, która zapewne nawet młotka nie potrafi sensownie
                      wykorzystać. Czy to znaczy, że każdy musi postępować w taki sposób?



                      • von.g Re: To wina producentow sprzetu a nie Linuxa 26.10.09, 18:07
                        Oczywiscie ze nie. Ale nie jest to pierwsza firma w ktorej albo dla ktorej
                        pracuje. Wedlug mnie sprawa jest prosta. Latwiej zarzadza sie mala grupka ludzi
                        niz duza. W malej firmie wlasciciej jest w stanie racjonalnie podejmowac
                        wiekszosc decyzji sam. W duzej tworzy sie procedury i regulacje dla managerow
                        nizszych szczebli itd itp. Stad raczej logiczne wydaje mi sie ze w duzej firmie
                        marnotrastwo jest wieksze niz w malych firmach.
              • Gość: agh Re: To wina producentow sprzetu a nie Linuxa IP: *.n1.isko.net.pl 26.10.09, 18:34
                > O właśnie, i tu leży pies pogrzebany. Na rynku systemów desktopowych linuks się
                > nie liczy, choćbyście mnożyli tutaj użytkowników Ubuntu to i tak w ogólnym roz
                > rachunku jest to liczba nieistotna.

                Producenci sprzętu widać mają inną opinię niż Ty - vide ilość sprzętu
                działającego na Lin. Kiedyś trzeba było się bardzo starać, żeby coś znaleźć.
                Teraz jest już znacznie lepiej. Przykład: moją drukarkę HP łatwiej było
                zainstalować pod Lin niż pod Vistą (brak driverów do tej pory...)

                > Co więcej - linuks nie liczy się też na najbardziej lukratywnym rynku korporacy
                > jnym. Pracownicy międzynarodowych koncernów pracują pod Windows...

                Monopol + tradycja + inne uwarunkowania są według mnie bardzo znaczące. A nie
                fakt "jakości" systemu.

                > ... a ich komputery spięte są w sieci obsługiwane przez serwery działające pod
                > Linuksem. I tak powinno zostać.

                Dlaczego? Bo tak jest według Ciebie? Bo ja sądzę, że akurat tak nie będzie i nie
                zostanie.
            • furry Re: To wina producentow sprzetu a nie Linuxa 26.10.09, 14:39
              E tam, zmajstrowałem sobie media center linuksowe i działa.

              W najnowsze gry faktycznie nie pogra się. Ostatnio grałem w Fallouta 2 i
              działało w wine. No ale to gra dziesięcioletnia. Ale taki linuksowy UT2004
              działa lepiej niż na Viście. Na ubuntu kiepski Intel x3100 daje radę, a w
              windowsową wersję grać się nie da.

              W biurze linux spokojnie się nada. W tzw. systemach korporacyjnych często też by
              się dało, ale ktoś to kiedyś na windows i IE6 napisał i teraz nie da się tego
              sensownie zmigrować. Nawet z XP do Visty :-)

              Potrzeba tylko trochę odwagi i logicznego myślenia, tak jak ostatnio LSE.
              • maruda.r Re: To wina producentow sprzetu a nie Linuxa 26.10.09, 18:10
                furry napisał:

                > W biurze linux spokojnie się nada. W tzw. systemach korporacyjnych często też b
                > y
                > się dało,

                *****************************

                Zupełnie nie rozumiesz mechanizmów działających w firmach. Jest dokładnie
                odwrotnie: w biurze taniej jest używać Windows, bo support jest ogólnie dostępny
                - rządzący się prawami konkurencji, więc przewidywalnie koszto- i czasochłonny.
                Biura nie stać na to, by zatrudnić administratora linuksowego na 30 godzin,
                który wyrzeźbi dopasowanie drukarki i kilku niszowych aplikacji. Lepiej te
                pieniądze przeznaczyć na cokolwiek innego. Dopiero korporacji może się opłacać
                stworzenie działu systemów otwartych, którego efekty pracy będzie można powielić
                na setkach komputerów.

      • Gość: fifi Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve IP: *.pr1-nat.espol.com.pl 26.10.09, 12:13
        Fakt, jest ciekawy...
        www.youtube.com/watch?v=DbJGzyYV_X8
        • maruda.r Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve 26.10.09, 18:14
          Gość portalu: fifi napisał(a):

          > Fakt, jest ciekawy...
          > www.youtube.com/watch?v=DbJGzyYV_X8

          ****************************

          System czy monitor?



    • Gość: wyndowz Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Stevem ... IP: 91.193.96.* 26.10.09, 12:00
      Jaka jest twoja ulubiona funkcja w nowym Windows?

      Wszyscy lubią szybkie działanie systemu - zwłaszcza ja. Szybkość, szybkość,
      szybkość. To numer jeden. Po drugie łatwiej mogę wszystko znaleźć i mam
      szybszy dostęp do dokumentów. Są setki małych nowych funkcjonalności. Kolejną
      rzeczą jest łączność bezprzewodowa. Dużo podróżuję i bardzo lubię być
      podłączony do sieci (cmoknięcie). Mój czternastoletni syn ma inne ulubione
      funkcje, a drugi, dziesięcioletni, jeszcze inne. To ciekawe i fajne, że ludzie
      zaczynają pracę z Windows 7 i odnajdują coś specjalnie dla siebie. Dla mnie
      osobiście najlepsze to szybkość, prostota i łączność bezprzewodowa. Ostatnio
      włączyłem laptopa w czasie lądowania i zobaczyłem nad nowojorskim lotniskiem
      te wszystkie sieci bezprzewodowe. To jak bezprzewodowe uderzenie w komputer
      (śmiech).



      Tyle gadania i nic nie powiedział, to takie typowe, jak się nie ma nic do
      zaoferowania, to gada się takie banialuki. W większości systemów wystarczy
      powyłączać wodotryski i już mam tą "funkcję" wartą ponad 400 zł. Dobrze, że
      windows 7 ma możliwość łączenia się bezprzewodowo bo przecież ani XP tego nie
      ma (dlatego warto wydać tyle kasy na nowy sytem), ani żadna dystrybucja
      Linuksowa, ani ,znienawidzony przez MS, Apple. Bla, bla , bla, to samo gó... w
      nowym opakowaniu, za "trochę" wyższe pieniądze... polecam...
      • Gość: Robert Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve IP: 10.200.53.* 26.10.09, 12:03
        Szybkość, łączność bezprzewodowa, łatwość obsługi. 7 ma naprawdę prosty
        mechanizm podłączania wifi i modemu. Obejrzyj wideo z premiery
        technologie.gazeta.pl/technologie/0,88316.html
        • Gość: hde Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve IP: *.chello.pl 26.10.09, 12:20
          projects.gnome.org/NetworkManager/
          O tym że najpierw miał to Mac nie wspomnę...
          • kadazan Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve 26.10.09, 12:27
            I co z tego, że miał, i tak nikt go nie używa :)
          • furry Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve 26.10.09, 12:45
            Lub też banalny w obsłudze wicd.
      • tymon99 Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve 26.10.09, 14:44
        łączność bezprzewodowa jako nowość? microsoft naprawdę tkwi w latach 80.
        zeszłego wieku..
    • Gość: Autor Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Stevem ... IP: 77.252.106.* 26.10.09, 12:02
      "Ostatnio włączyłem laptopa w czasie lądowania i zobaczyłem nad nowojorskim
      lotniskiem te wszystkie sieci bezprzewodowe" - amerykanie mają inne regulacje
      odnośnie używania urządzeń elektronicznych w samolotach, czy Ballmer jest
      kretynem?
      • Gość: KAOS Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve IP: *.multi-play.net.pl 26.10.09, 12:10
        Hahahahahhaha Kr* Balmer nie lądował raczej
        rejsowym szitem, a lądował siedząc na skórzanej
        kanapie, popalając cygarko i oglądając d**py

        haha co za moron : )
        • Gość: alejaja sami jestescie IP: 217.17.32.* 26.10.09, 13:21
          kretynami.

          balmer pewnie lecial swoim prywatnym, albo sluzbowym odrzutowcem,
          na ktorym moze uzytkowac dowolne urzadzenia elektroniczne i bawic sie z panienkami na pokladzie samolotu w sposob, jaki wam internetowi masturbatorzy nawet sie nie sni po obejrzeniu filmu z jenna jamenson.
    • Gość: JJ Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Stevem ... IP: *.multimo.pl 26.10.09, 12:09
      Używałem tego testowo, przez 2 miesiące, pozbyłem się tego gówna. Od dwóch
      tygodni używam Mac OS "Snow Leopard" Naprawdę trudno mi się było przyzwyczaić,
      pierwsze trzy dni to horror. Ale teraz już jest wszystko świetnie. Leopard to
      super szybki stabilny system, otwieram dziesiątki aplikacji, nie wyłączylem go
      od tygodnia i wszystko płynnie działa, jestem zachwycony, to nowa jakość -
      skok technologiczny w porównianiu z wszystkimi znanymi mi windowsami. Gorąco
      polecam. jedyna wada że musałem kupić macbooka, no fakt jest drogi, ale jak
      sobie przypomnę te katorgę związaną z wirusami, reinstalacją systemu
      bluescreenem i wszystkim co się łączy z windowsami to rozumiem za co
      zaplaciłem 1000 pln więcej za laptopa. Wszystkim polecam, szczerze.
      • Gość: wyndowz Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve IP: 91.193.96.* 26.10.09, 12:17
        Hmm, to ten system (+ komputer), na którym nie ma możliwości grania w gry? To
        ten laptop (+ system), który nie ma gniazda ethernetowego, bo zakłada, że
        wszędzie jest wifi? Jeszcze podobno bluetootha też nie ma. Fajnie, musisz być
        naprawdę wielkim fanem, podziwiam
        • Gość: zex Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve IP: 212.244.185.* 26.10.09, 12:48
          Znasz specyfikację, czy tak sobie gdybasz?
          http://www.apple.com/pl/macbook/specs.html

          Żaden z twoich argumentów nie ma potwierdzenia w rzeczywistości, lamo.
        • Gość: apollo Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve IP: *.pools.arcor-ip.net 26.10.09, 13:45
          niektorzy uzywaja kompa do czego innego, niz do gier :)

          nie ma gniazda ethernetowego? hmm, chyba mam wybrakowany model, bo u
          mnie jest. i bluetootha tez mam, cholera!!!! ide do serwicu niech mi
          wymienia moja podrobke na oryginalnego macbooka.
    • Gość: pb158 Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Stevem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 12:13
      Właśnie zainstalowałem nowe Ubuntu 9.10 RC i to jest dopiero prędkość w
      porównaniu z wersją 9.04 no i oczywiście Win 7 i wszystko za darmo :)))))))
      • kadazan Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve 26.10.09, 12:23
        > Właśnie zainstalowałem nowe Ubuntu 9.10 RC i to jest dopiero prędkość w
        > porównaniu z wersją 9.04 no i oczywiście Win 7 i wszystko za darmo :)))))))

        Och, jaka prędkość! Okienka wyskakują zanim klikniesz! A w 3dMarku masz 50 tysięcy punktów... zaraz... nie masz? Nie działa? To w jaki sposób porównujesz prędkość (i czego prędkość)? Pi razy monitor? Defragmentator dysku jest szybszy? :D
        • Gość: hde Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve IP: *.chello.pl 26.10.09, 12:26
          Matko Boska Częstochowska! Defragmentacja dysku pod linuchem?!
          • Gość: wyndowz Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve IP: 91.193.96.* 26.10.09, 12:30
            Jeżeli używa się windowsowego systemu plików, to czemu nie? ;p
            • Gość: hde Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve IP: *.chello.pl 26.10.09, 12:40
              To jak kupić nowe Audi, i wsadzić tam silnik z Poloneza :P.
              • von.g Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve 26.10.09, 15:09
                Dla niektorych liczy sie tylko karoseria tudziez okienka :)
        • Gość: agh Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve IP: *.n1.isko.net.pl 26.10.09, 12:36
          > Och, jaka prędkość! Okienka wyskakują zanim klikniesz! A w 3dMarku masz 50 tysi
          > ęcy punktów... zaraz... nie masz? Nie działa? To w jaki sposób porównujesz pręd
          > kość (i czego prędkość)? Pi razy monitor? Defragmentator dysku jest szybszy? :D

          A może, zanim wysilisz się na ironię, zainstalujesz i sprawdzisz? Np. szybkość startu systemu, zajętość pamięci, obciążenie procesora, wielkość twardziela, który musisz mieć na sam system, responsywność okien...?
          Bo 3dmark mierzy głównie wydajność karty graficznej, a nie prędkość systemu. A defragmentatora na Lin nie za bardzo potrzebujesz - ale o tym też trzeba wiedzieć, zanim się powie coś głupiego...
          • kadazan Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve 26.10.09, 12:51
            > A może, zanim wysilisz się na ironię, zainstalujesz i sprawdzisz? Np. szybkość
            > startu systemu, zajętość pamięci, obciążenie procesora, wielkość twardziela, kt
            > óry musisz mieć na sam system, responsywność okien...?

            A jak już system wystartuje w 20 sekund mniej, zajmie 100MB mniej pamięci, obciąży procesor o 1% mniej i zajmie o 2GB mniej na dysku to wtedy... będę mógł się napawać tym, jak szybko otwierają mi się okienka :) No cudownie! A potem trzeba będzie popracować... ups!

            > Bo 3dmark mierzy głównie wydajność karty graficznej, a nie prędkość systemu.

            Nie no co Ty! Powaga? :)
            A jak wykorzystać potencjał karty graficznej po linuksem? Pewnie do gumowych okienek, które są "responsywne"? Czy wszystkim ludziom, którzy wydali ok. 1000zł na kartę graficzną też będziesz polecał Linuksa? Bo może jakaś gra za rok pójdzie pod Wine?
            Litości!

            > defragmentatora na Lin nie za bardzo potrzebujesz - ale o tym też trzeba wiedzi
            > eć, zanim się powie coś głupiego...

            Ekhem... najpierw celnie wyłapałeś ironię, a potem napisałeś o defragmentatorze - trochę konsekwencji! :)
            A właśnie - nie odpowiedziałeś według jakich kryteriów porównujesz szybkości systemów - czyżby ściśle subiektywnie?
            • Gość: agh Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve IP: *.n1.isko.net.pl 26.10.09, 18:22
              > A jak już system wystartuje w 20 sekund mniej

              Przy Win, kiedy to musisz je restartować kilka razy w miesiącu (np. z powodu
              aktualizacji) albo i znacznie częściej (np. startując system codziennie), jest
              to znacząca różnica.

              > zajmie 100MB mniej pamięci

              Sprawdź, ile mniej zajmuje KDE, czy Gnome, a ile Aero, to sobie pogadamy

              > bci
              > ąży procesor o 1% mniej i zajmie o 2GB mniej na dysku to wtedy

              Patrz wyżej. Te różnice nie są tak nieistotne, jak próbujesz je przedstawić.

              > Nie no co Ty! Powaga? :)

              Powaga. Istnieje różnica między ironią a używaniem nieprawdziwego argumentu.

              > A jak wykorzystać potencjał karty graficznej po linuksem? Pewnie do gumowych ok
              > ienek, które są "responsywne"?

              Na przykład. "Superokienkami" chwalił się zresztą MS (kampania przy okazji
              Visty), a efekty w Lin, czy na Mac są znacznie bardziej rozbudowane.

              >Czy wszystkim ludziom, którzy wydali ok. 1000zł
              > na kartę graficzną też będziesz polecał Linuksa? Bo może jakaś gra za rok pójdz
              > ie pod Wine?
              > Litości!

              Nie, nie będę polecał. Ale o czym właściwie mówimy? O szybkości systemu, czy o
              wykorzystaniu kompa do gier? Bo zmieniasz temat, zamiast przytaczać argumenty.

              > Ekhem... najpierw celnie wyłapałeś ironię, a potem napisałeś o defragmentatorze
              > - trochę konsekwencji! :)

              Jak napisałem - istnieje różnica między ironią, a pisaniem głupiego i
              nieprawdziwego argumentu.

              > A właśnie - nie odpowiedziałeś według jakich kryteriów porównujesz szybkości sy
              > stemów - czyżby ściśle subiektywnie?

              A Ty według jakich? Bo podałem kilka, w których Lin ma przewagę. Według Ciebie
              są nieistotne. Więc jak chcesz je porównać? Wspomnianym 3dmarkiem?


          • Gość: wyndowz Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve IP: 91.193.96.* 26.10.09, 12:55
            Polecam zaznajomić się trochę głębiej z Linuksem i zainstalować Fluxboxa,
            Openboxa, E17 bądź IceWM. Przy Gnomowym zużyciu pamięci rzędu 300mb, Fluxbox ze
            swoim ok. 60 to piórko i struś pędziwiatr.
            • Gość: Buki Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 13:06
              Mi po starcie Vector Lin zżera 32mega bez żadnego grzebania w systemie...
              • Gość: wyndowz Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve IP: 91.193.96.* 26.10.09, 13:15
                Xfce 4.4.3 is the main desktop environment, with Lxde and Openbox as options -
                ze strony.

                Jeżeli zmienisz środowisko graficzne na Lxde, to jeszcze mniej może zjeść. Jeśli
                olejesz środowisko graficzne i zainstalujesz sam menedżer okien (Fluxbox,
                Openbox, IceWM) odzyskasz jeszcze więcej ramu, więc gorąco polecam, aczkolwiek
                trzeba trochę pokonfigurować.
    • Gość: Marek Microsoft ma w d.... Polskę i taka jest prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 12:27
      Co oferuje Microsoft Polska polskiemu użytkownikowi?
      - Zero promocji na Windows 7. Zamówiłem w przedsprzedaży w UK (Amazon) za ok.
      250 zł Win7 Home Premium BOX, teraz widzę, że u nas kosztuje po premierze 800
      zł. W Polsce oczywiście żadnej przedsprzedaży nie było, bo po co - niech
      ludzie płacą, bogaci są. A później dziwią się, że piractwo jest. Właśnie
      czytałem na Gazecie jak przedstawiciel Amazon UK wypowiadał się, że
      przedsprzedaż Windows 7 była rekordowa w skali wszystkich dotychczasowych,
      jakie tam miały miejsce. U nas widocznie się nie opłaca :)

      - W USA w tej chwili można zamówić wiele sprzętu komputerowego w promocji "7
      DNI Z WINDOWS 7" - zniżki nawet do 1000 zł (ponad 300$). U nas oczywiście nic
      takiego, bo po co. Wystarczy wejść na polską stronę Microsoftu i od razu
      widać, jak "dużo" promocji jest teraz :)

      Podsumowując: DNO. Przy następnej premierze systemu polecam zamówić system w
      wersji angielskiej z UK.
      • maruda.r Re: Microsoft ma w d.... Polskę i taka jest prawd 26.10.09, 18:21
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > Co oferuje Microsoft Polska polskiemu użytkownikowi?
        > - Zero promocji na Windows 7. Zamówiłem w przedsprzedaży w UK (Amazon) za ok.
        > 250 zł Win7 Home Premium BOX, teraz widzę, że u nas kosztuje po premierze 800
        > zł.

        ****************************

        Amazon najpewniej uzyskał niezłe rabaty przy zakupie hurtowym i sprzedawał z
        minimalnym narzutem - wychodząc z założenia, że sprzedaż oczekiwanego systemu
        będzie świetną okazją do promocji sklepu internetowego.

        U nas może to się nie opłacać. A dlaczego tak jest, to jest pytanie do
        Ministerstwa Finansów, a nie Microsoftu.

    • Gość: :D 640GB na plik wymiany powinno wystarczyc kazdemu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 12:30
      szybki komp to szybko dziala, wolny to nie dziala wogole...
    • furry Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Stevem ... 26.10.09, 12:34
      Linus Torvalds już kupił trzy kopie. Zdjęcie na dowód, że w7 jest super!

      www.tcmagazine.com/images/news/ben/dsc_1576.jpg
      • Gość: lukass Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.09, 12:46
        przecież on już nie należy do środowiska open-source, więc w czym problem. a to,
        że zrobił sobie zdjęcie przy stoisku win7 chyba nic złego nie znaczy?
    • Gość: bm Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Stevem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 12:36
      Szybkość - dobre sobie:-)
      Wczoraj zaczałem testować. Zawiesił się przy próbie instalacji modemu do
      Neostrady. Ponowne uruchomienie zajęło kilkanascie minut, bo system otwieral
      sie do pewnego momentu, resetowal i zaczynal od poczatu. Jak mu się nic nie
      dzieje, to się po minucie pojawia pulpit. Pytanie, czy często będzie można na
      o liczyć.

      Funkcjonalnosc: potwornie dużo czasu tracę na szukanie ustawień, tak jak i w
      Viscie. Dla mnie to to samo. Przyzwyczajenie sie do nowej funkcjonalnosci po
      tym, czego czlowiek sie nauczyl na poprzednich systemach do XP włącznie zajmie
      potwornie dużo czasu. I po co sie uczyc nowego systemu gdy nie ma gwarancji,
      ze za dwa lata nie wymysla czegos jeszcze innego. Czy na prawde nie mozna bylo
      zostac przy poprzednich rozwiazaniach, do ktorych uzytkownicy sie juz
      przyzwyczaili?

      Podsumowanie: może i W7 jest gdzieś tam szybki ale ja nie potrafie szybko z
      niego korzystac!
      • Gość: Robert Ścisłowski Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve IP: 10.200.53.* 26.10.09, 12:50
        To może być kwestia oprogramowania do neo? TPSA raczej nie słynie z najlepszych
        rozwiązań IT.
      • furry Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve 26.10.09, 12:53
        Czy ustawienia sieci są tak dobrze ukryte jak w Viście?
    • Gość: vortex21 Zainstalowalem wlasnie Windows 7 na T41... IP: *.in-addr.btopenworld.com 26.10.09, 12:48
      Tak, zainstalowalem 'Siodemke' na IBM ThinkPad T41 (Pentium M, 40G HDD, 1GB RAM, 6 letni laptop). Poprzednio probowalem to samo z Vista i tez sie zainstalowala lecz dzialala baaaarrrdzzzo powoli, szczegilnie po doinstalowaniu kilku programow.

      Tak, dziala i to szybko, tak szybko jak Win XP. Nie bylo absolutnie zadnych problemow sprzetowych! Wszystkie sterowniki, procz grafiki, weszly bezproblemowo. IBM juz przygotowal sterowniki do 'Siodemki' lecz Aero i tak nie dziala. Moze to jeszcze poprawia.

      Ciekawe jest ze dzialaja wszystkie, ktore dotad probowalem, programy na XP!

      Jezeli chodzi o przegladarki to polecam Opere wersja 10. Szybka i skuteczna i wszystko na niej chodzi (nawet pewne dobrze zabezpieczone applety, ktorych nie mogl urichomic Chrome czy Safari).

      Poza tym Windows 7 wydaje sie byc dobrze przygotowanym systemem (nie moze byc inaczej bo Microsoft nie przetrwalby kolejnych 5 lat!).

      Pozdrawiam
    • Gość: vortex21 Zainstalowalem Windows 7 na T41 ... IP: *.in-addr.btopenworld.com 26.10.09, 12:55
      Tak, zainstalowalem 'Siodemke' na IBM ThinkPad T41 (Pentium M, 40G HDD, 1GB RAM, 6 letni laptop). Poprzednio probowalem to samo z Vista i tez sie zainstalowala lecz dzialala baaaarrrdzzzo powoli, szczegilnie po doinstalowaniu kilku programow.

      Tak, dziala i to szybko, tak szybko jak Win XP. Nie bylo absolutnie zadnych problemow sprzetowych! Wszystkie sterowniki, procz grafiki, weszly bezproblemowo. IBM juz przygotowal sterowniki do 'Siodemki' lecz Aero i tak nie dziala. Moze to jeszcze poprawia.

      Ciekawe jest ze dzialaja wszystkie, ktore dotad probowalem, programy na XP!

      Jezeli chodzi o przegladarki to polecam Opere wersja 10. Szybka i skuteczna i wszystko na niej chodzi (nawet pewne dobrze zabezpieczone applety, ktorych nie mogl urichomic Chrome czy Safari).

      Poza tym Windows 7 wydaje sie byc dobrze przygotowanym systemem (nie moze byc inaczej bo Microsoft nie przetrwalby kolejnych 5 lat!).

      Pozdrawiam
      • furry Re: Zainstalowalem Windows 7 na T41 ... 26.10.09, 13:35
        Gość portalu: vortex21 napisał(a):

        > Poza tym Windows 7 wydaje sie byc dobrze przygotowanym systemem

        Dobrze to ująłeś. Stąd całą ta machina marketingowa: trzeba sprzedać jak
        najwięcej kopii, zanim ludziom przestanie się wydawać :-)

        I pojawią się poradniki typu:
        www.theregister.co.uk/2008/01/30/speed_up_vista_tips/
        Zajęcie w sam raz dla tzw. przeciętnego użytkownika. I znowu będzie o czym w
        Chipie pisać...
        • maruda.r Re: Zainstalowalem Windows 7 na T41 ... 26.10.09, 18:27
          furry napisał:

          > I pojawią się poradniki typu:
          > www.theregister.co.uk/2008/01/30/speed_up_vista_tips/
          > Zajęcie w sam raz dla tzw. przeciętnego użytkownika. I znowu będzie o czym w
          > Chipie pisać...

          ****************************

          Chip to rodzaj komputerowego Faktu. I zawsze znajdował sobie temat do pisania,
          nawet w czasie, gdy wszystkie myki z XP były już powszechnie znane.

      • Gość: miro Re: Zainstalowalem Windows 7 na T41 ... IP: *.adsl.inetia.pl 26.10.09, 13:42
        a po hooy mi Windows 7
        jak mi Win XP dobrze działa ?!?!?!??!?!
        • Gość: vortex21 Stary, nikt cie nie zmusz do instalacji... IP: *.in-addr.btopenworld.com 26.10.09, 14:13
          Windows 7. XP to swietny system i ja nadal bede go uzywal. Poprostu pracuje jako informatyk i kiedy ludzie do mnie dzwonia po opinie, musze wiedziec co im powiedziec, dlatego zainstalowalem i dziele sie spostrzezeniami.

          Pozdrawiam
    • Gość: Programista Dziwię się Microsoftowi, że zatrudnia jako szefa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 13:35
      klasycznego psychola, bo inaczej Ballmera nazwać nie mozna. To taki
      typowy przykład zapoconej i nawalonej koką kapitalistycznej swini,
      która prawdę powie tylko wtedy, jak sie pomyli. Windows 7 to dalej ten
      sam Windows 95, tylko w kolejnej szacie graficznej i z kolejnymi
      wykluczającymi sie nawzajem bzdurnymi opcjami. A menadzer plików nie
      zmienił sie nic od Windows 3.0. Inne programy podobnie. Ile jeszcze
      naiwniacy będą dawali sie oszukiwać tej bandzie oszustów z MS ?
      • Gość: asdf Re: Dziwię się Microsoftowi, że zatrudnia jako sz IP: 192.16.134.* 26.10.09, 16:10
        Ta nacipana malpa posada znaczna czesc akcji tej firmy wiec reszta niema do gadania.

    • Gość: karmel Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Stevem ... IP: 195.205.178.* 26.10.09, 13:41
      Uśmiałem się jak przeczytałem o pracy na baterii w maku :). Praca na tym samym
      komputerze ( mac book pro ) na systemie mac osx 10.4 była trzykrotnie dłuższa
      niż praca na windowsie XP.
    • Gość: kerio Win7 ma już kilka razy więcej użytkowników niż Lin IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.10.09, 13:46
      Za miesięc przy Win7 polegnie też i Mac OS X. Oto, co znaczy dostarczyć na rynek
      produkt, który spełnia oczekiwania klientów. MS to potęga.
      • Gość: karmel Re: Win7 ma już kilka razy więcej użytkowników ni IP: 195.205.178.* 26.10.09, 13:59
        Ciekawe jak szybko MS dostarczy sterowniki na przykład do urządzeń służących do
        pracy z dźwiękiem... Vista do tej pory dobrze nie obsługuje niektórych urządzeń.
        Jeśli windows 7 będzie równie szybko reagował na potrzeby klientów to gratuluję
        :). Swoją drogą jestem ciekaw który z krytykujących system mac osx tak na prawde
        go używa... przecież maki są takie drogie i nie opłacalne kto to w ogóle kupuje ?
    • pocalujta_wujta Szybkosc nie jest funkcja systemu operacyjnego 26.10.09, 14:14
      Jak widac Steve Ballmer tak jak cala firma Microsoft feruje ludziom pranie
      mozgow.... znowu.


      Predkosc jest jakoscia systemu a nie jeggo funkcja. Jak widac firma wprowadza
      nowy system ktory nie ma waznych nowych funkcji wiec pan Ballmer musi odwrocic
      uwage potencjalnych klientow.


      (Polski informatyk w USA - UNIX, Linux, Mac OS X)
      • Gość: Reklamówka Re: Szybkosc nie jest funkcja systemu operacyjneg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 15:00
        Ciekawe czy coś naprawdę nowego wprowadzi następca W7.

        ---------
        Myślałaś, że będzie z nim tak łatwo? Pomożemy Ci!
        :)
        • tymon99 Re: Szybkosc nie jest funkcja systemu operacyjneg 26.10.09, 16:01
          myślę, że prawdziwą rewolucją będzie windows 10. przepraszam, windowsX :)
    • Gość: Piotrek Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Stevem ... IP: *.ip.telfort.nl 26.10.09, 22:30
      Troche poza tematem ale wydaje mi sie ze Bill Gates stracil glowe
      tak jak M. Jackson. Co on u diabla robi z ta swoja fundacjia? To
      jakis spisek zeby sie wywinac od pracy, czy co?
    • Gość: Piotrek fundamentalne zboczenie ? IP: *.ip.telfort.nl 28.10.09, 01:03
      Troche poza tematem ale wydaje mi sie ze Bill Gates stracil glowe
      tak jak M. Jackson. Co on u diabla robi z ta swoja fundacjia? To
      jakis spisek zeby sie wywinac od pracy, czy co? Aha, on avangardowo
      dodaje blasku swoim akcjom w Microsofcie.
    • zdzisiek66 Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve 28.10.09, 10:12
      > Skąd można pobrać nowe wirusy kompatybilne z windows
      > 7?
      Obywatelu, nie musisz się tym martwić. Wystarczy, że podasz swój email, a resztą
      już się zajmiemy :)
    • Gość: aaaaa heh szybkość... IP: *.chello.pl 02.11.09, 17:49
      Szczerze w dup... już mam windowsy. A dokładniej wersje serwerowe, niby są
      proste ahh i ohh.. postawie IIS i jego konfiguracja to jakieś jedno wielkie
      nieporozumienie, wole wydać 10$ na komercyjny program FTP który z wiedza lajka
      skonfiguruje w 2min, a IIS z tutorialami i sterta ksiazek konfigurowalem caly
      dzien ale i tak nie dalo rady prosto uruchomić serwera ftp z pelna atoryzacja.
      Do tego system zarzadzania użytkownikami wymyślił jakis poje... człowiek.
    • pio765 Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Stevem ... 03.11.09, 11:30
      Troszkę na temat "demonicznej" szybkości W7
      www.benchmark.pl/testy_i_recenzje/Czy_7_jest_szybsze._Testy_wydajnosci_Windows_XP_vs_Vista_vs_7-2425.html
      • yattawawa Re: Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Steve 17.11.09, 10:53
        no i co z tego wynika? ze windows 7 aero jest wolniejszy niz xp o 3
        klatki? za cene wygladu jestem w stanie to przelknac.
    • Gość: lukass Windows 7 to szybkość - pełny wywiad ze Stevem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.09, 12:40
      Gość ma trochę racji, ale gadanie, że Windows króluje na netbookach bo ludzie
      go chcą jest przesadzone. Ludzie kupują netbooka a wraz z nim muszą kupić
      WinXP. Można oczywiście wziąć maszynę bez OS, ale ile z tym zamieszania, ile
      roboty... szok. Gdyby Win był sprzedawany osobno, netbooki osobno to obawiam
      się, że Win nie miałby tych wyimaginowanych 95%, o których szef MS gada (w
      ogóle śmieszna sprawa bo te % które podaje to jego szacunki, a gdzie jakieś
      obiektywne badania???).

      Druga sprawa to amerykocentryzm w wypowiedziach Ballmera. Gość gada, że za
      1199 dolców można mieć stacjonarkę, monitor, netbooka itp. OK, ale to jest w
      USA (a Microsoft jako globalna korporacja powinna mieć trochę szersze
      horyzonty, chyba...). W Polsce ceny sprzętu są znacznie droższe, nie mówiąc
      już o gorszych zarobkach i słabszej walucie. U nas z 2500-3000 zł można mieć
      co najwyżej dobrego blaszaka i nic więcej. W USA cena netbooka firmy Asus to
      koszt do 400 dolców nie więcej - a 400 dolców w USA można zarobić w jeden
      dzień (pod warunkiem, że nie jesteś głupim jankesem, oni zarabiają 400 dolców
      w tydzień, mądry imigrant zarobi 400 dolców w dzień). Jak ktoś chce gorszy
      sprzęt to widziałem za 189 dolców netbooka z WinXP. 189 dolców to na polskie
      ile? 300-400 zł? Ja nie wiedziałem takich netbooków w Polsce, w USA pełno
      takich promocyjnych cen.

      pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka