prawdziwy.stefan 02.07.10, 08:37 a mnie się wydawało że taką rolę pełnią statki. 0,3l ropy / 100km w przeliczeniu na tonę ładunku! (nie tonę statku) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
michal.wilkowski Re: Sterowce zamiast samolotów 02.07.10, 09:55 tak ale statkiem nie podplyniesz w dowolne miejsce ... Odpowiedz Link Zgłoś
smutas Re: Sterowce zamiast samolotów 02.07.10, 14:31 "Dopiero katastrofa Hindenburga powstrzymała ich rozwój(...)". Link do wiki podany, ale chyba nie przeczytany :-) W okresie miedzywojennym sterowce napelniane byly wodorem, czyli dosc wybuchowym gazem. Katastrofa Hindenburga nie byla niczym wyjatkowym i napweno to nie z jej powodu zrezygnowano ze sterowcow. Juz wczesniej zaniechano podobnych projektow a Hindenburg mial byc "chwytem marketingowym" promujacym Zeppeliny. Mimo wymienionych w art zalet aerostatow maja one znaczna ilosc wad. Mozna wymienic kilka podstawowych: gabaryty - Hindenburg mial 245m dlugosci i 40m wysokosci. Co dzis moze nawet smieszyc ale mial 60-cio osobowa zaloge i na przelot transatlantycki mogl zabrac "az" 50 pasazerow. Max pred. 135km/h. Kolejny problem; warunki atmosferyczne / pulap lotu. Konstrukcja musi byc b lekka a wiec delikatna. Burze, grad itp. sa wielkim zagrozeniem - zwlaszcza, ze nie da sie przeleciec nad strefa burzowa i napewno nie da sie od burzy uciec. Nie jest prawdo, ze "to cos" wyladuje wszedzie. Po pierwsze rozmiar na "wszedzie" nie pozwala - stu pietrowy wiezowiec w wersji poziomej. Po drugie trzeba go przykotwiszyc do ziemi bo odleci podczas rozladunku. No i przechowywanie to koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
tomasz.andruszkiewicz Re: Sterowce zamiast samolotów 02.07.10, 15:54 @smutas: Hindenburg napełniony był wodorem z przyczyn pozatechnicznych - zaprojektowano go do helu. Jasne, że sterowiec nie wyląduje w mysiej dziurze, ale nie potrzebuje trzykilometrowego pasa startowego jak B747. To rozwiązanie oczywiście ma wady, ale ma również zalety, które w obliczu chęci ograniczania emisji gazów cieplarnianych zaczynają dużo znaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
smutas Re: Sterowce zamiast samolotów 02.07.10, 16:32 @ tomasz.andruszkiewicz Prawda, ten Zeppelin zostal zaprojektowany do helu, ale seria wypadkow poprzedzajaca jego tragedie zwiazana byla z uzyciem wodoru. I wlasnie ten gaz byl wowczas powszechnie uzywany. Mnie chodzilo raczej o to, ze pojedynczy wypadek Hindenburga nie mial wplywu na zaprzestanie produkcji sterowcow. Byj jedynie "gwozdziem do trumny". Ladowanie, mimo, ze nie wymaga tak dlugiego pasa, to jednak ma wiele powaznych wad. Np. predkosc wiatru ma decydujace znaczenie. Poza tym dzisiaj czesto buduje sie hybrydowe sterowce o ujemnej wypornosci, ktore wykozystuja albo ciag silnikow do staru, badz nosnosc kadluba. W pierwszym rozwiazaniu zapotrzebowanie na moc jest znaczne (nie jest znowu takie ekonomiczne), w drugim konieczny jest pas startowy. Wg. mnie sterowce beda mialy bardzo niszowe znaczenie w transporcie. Tak jak np. statki ze wspomagajacym napedem "zaglowym". Oprocz zuzycia paliwa brac trzeba pod uwage ogolne koszty utrzymania, a te dla aerostatow sa wysokie. Oraz tragicznie maly maly stosunek nosnosci do rozmiarow. Coz z tego, ze nie potrzeba 3km pas, jak na tych trzech kilometrach maksymalnie zmiesci sie tylko 10 sterowcow. W miescie tez raczej nie wyladuje. Osobiscie b lubie sterowce. To takie prawdziwe "statki powietrzne". Sypialne kabiny, restauracje na pokladzie, windy i platformy widokowe... Tak samo podobaja mi sie XVII wieczne herbaciarze :-) cheers Odpowiedz Link Zgłoś