Dodaj do ulubionych

Czy trzeba się bać komputerowych wirusów?

IP: *.chello.pl 17.10.04, 17:16
Polecam ten wywiad wszystkim, którzy są pewni, że znają jedyne, dobre i
słuszne rozwiązanie jakiegokolwiek problemu społecznego... Można tu znaleźć
też przesłanki postępowania w sytuacji, gdy jakieś rozwiązanie systemowe jest
używane powszechnie, a konkurencyjne - rzadko.
Obserwuj wątek
    • Gość: wojtek Re: Czy trzeba się bać komputerowych wirusów? IP: *.range81-156.btcentralplus.com 17.10.04, 17:35
      Jestem prawie pewnien, ze informacje o tym, ze to wlasnie Microsoft jest wzorem firmy ktora dba o
      zabezpieczenie swojego systemu przed atakami z internetu, ten pan uzyskal od losi ktore choduje.
      Wiekszej bzdury nigdy nie slyszalem. Podobnie jak to, ze Linux i komputery Apple tez maja bledy czyli
      w domysle sa porownywanie bezbronne - coz za odkrywcze stwierdzenie! Szkoda tylko tego, ze pan nie
      wspomnial, ze ostatni wirus na maka pojawil sie w kilka lat temu i od czasu wprowadzenia systemu
      MacOSX nie zanotowano udanego ataku na ten system lub zarazenia zadnym wirusem. Niestety,
      prawda jest taka - jezeli chcesz miec bezpieczny komputer, to nie chcesz miec peceta z windows. Albo
      zebezpieczony linux albo mac.

      --
      wwojnar.com
      • Gość: Zdzichu Re: Czy trzeba się bać komputerowych wirusów? IP: *.chello.pl 17.10.04, 18:19
        Ty gościu jakiś dziwny jesteś, przecież MacOS-a, todziez Linucha ciagle stosuje
        nikly odsetek uzytkownikow - nie oplaca sie tworcom inwestowac kasy i swojego
        czasu w cos co przyniesie znikome pieniadze i efekty. Jak zapewne zauwazyles,
        celem juz nie sa kompy pojedynczych uzytkownikow, a jedynie srodkiem
        umozliwiajacym terroryzowanie wielkich firm blokujac, lub grozac blokada ich
        serwerow przy uzyciu calej armii taz. komputerow zombie.

        gdy wzrosnie popularnosc systemow alternatywnych Windowsowi to pojawia sie i
        wirusy na te platformy. ja to juz zostalo wyzej powiedziane - nie moze byc
        bledow w ststemie skladajacym sie z kilku milionów linii kodu...
        • Gość: Cc Re: Czy trzeba się bać komputerowych wirusów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 20:14
          Jedynie bezpieczny jest komputer odłączony od zasilania i dokładnie opakowany. Nie da się stacji
          roboczej zamienić w twierdzę, bo stanie się ona bezużyteczna (to skrót myślowy). Popatrzcie na swoje
          samochody: większość z nich da się otworzyć zagiętym drutem, ale jednak stoją zaparkowane na
          ulicach. Bo to nie zameczek je chroni, ale prawo! I tędy droga do opanowania sytuacji w internecie.
          Anonimowość w sieci jest sprzymierzeńcem ludzi nieuczciwych i/lub obywateli krajów totalitarnych
          (tylko dzięki niej można pisać krytycznie na ten przykład o papieżu w Polsce). Czyli - wolność od
          cenzury i inwigilacji jedynie połączona z wielkim polem do popisu dla internetowych oszustów? Chyba
          niestety tak...

          A tak na marginesie: mój ulubiony prawnik z Afryki, pragnący namówić mnie na udzielenie pomocy
          członkom rządu jednego z kraików na Czarnym Lądzie (znacie?) chyba się obraził, bo już do mnie nie
          pisze... Gdzieś czytałem artykuł, ilu to naiwniaków dało się naciąć czarnym internautom. Gdyby głupota
          mogła fruwać...
          • Gość: gn0m Re: Czy trzeba się bać komputerowych wirusów? IP: *.wroclaw.mm.pl 18.10.04, 00:24
            Eee? Gdyby siec nie byla anonimowa oszusci istnieli by nadal (coz na problem
            dostac sie na konto innego uzytkownika i na jego konto dzialac - najslabszym
            ogniwem kazdego systemu zabezpieczen jest czlowiek) tyle ze znikla by
            najwieksza zaleta internetu - czyli wlasnie jego anonimowosc pozwalajaca mowic
            i myslec to co sie chce. Fakt ze 95% ludzi piszacych cos w sieci chrzani
            glupoty, 1% wykorzystuje go w celach przestpecznych a tylko 4% to normalni
            uzytkownicy... ale na to nie ma rady :( Z przestepcami walczyc a glupcow
            edukowac.
            Aha, a papiez w swieta krowe jeszcze sie nie zamienil (choc juz niektorzy tak
            go traktuja)i w Polsce mozna o nim pisac nawet bez anonimowosci. ZSRRem na
            szczescie jeszcze nie jestemy (tam anonimowosci _prawie_ nie bylo - kto chce
            tam wracac?)
          • Gość: Radek Re: Czy trzeba się bać komputerowych wirusów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 02:07
            Tylko wyłączony komputer jest bezpieczny na 100% - a więc zostań przy swoim
            kulawym Windows! Po co męczyć się z instalowaniem systemu z 4 płyt, skoro stary
            dobry Windows daje ci lepsze życie i jest tak samo niebezpieczny...
            To jest tylko kłamliwa reklama. Wyłączony komp nie jest bezpieczny - bo ktoś
            może go włączyć; Linux ma teraz tyle odmian, że każdy znajdzie coś dla siebie:
            skromny i trudniejszy, albo wypasiony i łatwiejszy. Windows jest stary, ale
            nigdy nie był dobry - Microsoft zawsze miał tylko jedną wersję dobrą: tą która
            jeszcze nie weszła na rynek. Po jej wejściu zaczynała się promocja "najlepszej
            odmiany Windows, tej która wejdzie na rynek za 2 lata".
            Kiedy mówimy o bezpieczeństwie sieciowym, to nie przyrównuj go do kradzieży
            samochodu, tylko do napaści na człowieka: może to być kradzież kieszonkowca,
            może być złośliwe popchnięcie (ping of death) albo nakichanie na kogoś. I gdzie
            masz te tłumy policjantów pilnujących, żeby nikt na mnie nie napluł? System musi
            mieć taką odporność, żeby nie pozwolił się włamać do siebie przez normalny
            protokół komunikacyjny. To przecież tylko rozmowa dwóch komputerów.
            M$ dąży do sytuacji, kiedy mój komp będzie jak narkoman, po parę razy dziennie
            zgłaszał się do ich serwera. A ja nawet nie będę wiedział, co jeszcze jest moją
            tajemnicą, a nad czym w ogóle nie panuję.
        • Gość: Beny Re: Czy trzeba się bać komputerowych wirusów? IP: *.dip.t-dialin.net 17.10.04, 21:29
          > Ty gościu jakiś dziwny jesteś, przecież MacOS-a, todziez Linucha ciagle stosuje
          > nikly odsetek uzytkownikow - nie oplaca sie tworcom inwestowac kasy i swojego
          > czasu w cos co przyniesie znikome pieniadze i efekty.
          Linucha - nie znam, a chodzi ci o Linuksa.
          Mimo ze nie zgadzam sie z twoja opinia, bo ani on (ten "linuch") w swiecie
          serwerow nie taki niepopularny, ani tez jego budowa na tworzenie wirusow latwo
          nie zezwala. Ale z laikime o szczegolach dyskutowac nie bede. Natomiast jeden
          wiosek nasuwa sie z twojej wypowiedzi sam. Jesli nie ma wirusow na linuksa to
          moze lepiej uzywac systemu na ktorego nie ma wirusow, zamiast podkladac sie z
          windows.

          Zamiast przejmowac sie adwarem, aktualizacja sys. antywirusowego, dialerem,
          atakaujaca pornostrona, lepiej poswiecic czas na efektzwna prace uzyzwajac
          darmowego i chocby wynikajacego z jego niepopularnosci systemu.
          • Gość: xx Re: Czy trzeba się bać komputerowych wirusów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 22:51
            No to bracie, używaj! Na zdrowie!
          • Gość: ZA Re: Czy trzeba się bać komputerowych wirusów? IP: 10.202.9.* 18.10.04, 13:28
            Wirusy na linuxa są i to niezłe. Techniki włamań też mają się dobrze. Pamietasz
            zatrzymanie serwerów SCO w zeszłym roku? Wszystkie były linuxowe. Również w
            zeszłym roku były dwie spektakularne akcje zniszczenia projektów open-source
            przez hackerów.
            • Gość: Beny Re: Czy trzeba się bać komputerowych wirusów? IP: 195.127.197.* 18.10.04, 15:22
              Prosze czytaj ze zrozumieniem
              > Wirusy na linuxa są i to niezłe.
              Po pierwsze nie twierdzilem ze ich nie ma, po drugie prosze o linki do opisow
              start wynikajacych z ich aktywowania.
              > zatrzymanie serwerów SCO w zeszłym roku? Wszystkie były linuxowe. Również w
              > zeszłym roku były dwie spektakularne akcje zniszczenia projektów open-source
              > przez hackerów.
              No to mamy trzy problemy na rok. Teraz porownaj sobie liczbe sewrwerow stojacych
              z winy dziurawego MS, porownaj popularnosc i wyjdzie ci ktory system jest
              bezpieczniejszy.

              Ja nigdzie nie pisalem ze systemy *ksowe sa w 100% bezpieczne. Zawsze na koncu
              jest czlowiek, ktory musi chociazby zgodzic sie na instalacje poprawki. Ja
              sugerowalem uzywanie systemu ktory chocby z powodu swojej tak zwanej mniejszej
              popularnosci jest narazony na mniejsze ataki.
        • Gość: ja Re: Czy trzeba się bać komputerowych wirusów? IP: *.gawex.pl / *.Gawex.PL 22.11.04, 19:57
          Wojtek, bzdury opowiadasz.

          Jak Ci się tak podoba MAC, to idź na niego, nikt Ci nie broni. A jestem prawie
          pewien że na nim nie jesteś.

          Poza tym co za sens męczyć się pisząc wirusa bądź szukając dziury w systemie O
          WIELE MNIEJ POPULARNYM niż Windows?

          Jestem programistą i sam niegdyś tworzyłem wirusy. Windows daje o wiele większe
          możliwości niż Linux.

          A co do "kto chce być bezpieczny" - kolejna bzdura. Nie wiesz - nie pisz.
          Korzystam z Internetu i Windowsa od wielu lat. Raz się zainfekowałem i to z
          własnej winy. NIC mi się nie wiesza, NICZYM się nie infekuję, NIC mi nie
          wchodzi.

          Więc co Ty mi tu gadasz o braku bezpieczeństwa? Problem leży w ludziach nie
          systemie. To oni szukają dziur lub wchodzą na porno-strony bądź ściągają
          nielegalne rzeczy, udając potem niewiniątka przy problemie z wirusem.

          Puknij się lepiej...
      • Gość: Pytek Re: Czy trzeba się bać komputerowych wirusów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 08:41
        Zainstalowałem sobie Fedora Core 2.
        I cio!
        Ten genialny bezbłędny linux nie jest w stanie
        obsłużyć myszki optycznej!!!!
        Po kilku ruchach ani drgnie!!!

        Coś tak elementarnego, z czym stare Win98 sobie doskonale radzi!
        Co sądzić o systemie, ktory z elemntarnymi sprawami sobie nie radzi????
      • Gość: Wojtek Twoja miłość do Mac'a cię oślepiła. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 07:59
        Gdybys uwaznie przeczytal, to sam nie zachowywałbyś się jak ten łoś z hodowli.
        Moze i Microsoft nie dba az tak bardzo o bezpieczeństwo albo wypuszcza łaty
        zdecydowanie za późno, jednak poczytaj sobie o systemach
        Unixowych/Linuxowych/Macach i sam się dowiesz, czy są pozbawione dziur.
        Twoja miłość do Mac'a cię oślepiła.
    • Gość: rr Re: Czy trzeba się bać komputerowych wirusów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 18:31
      > Walczymy z zawodowcami, którzy na wirusach chcą po prostu zarobić - mówi Mikko
      > Hypponenem z fińskiej firmy F-Secure.

      Walczycie więc sami ze sobą? :-)
    • wojtzuch Art - wstęp do bezp. domowego XP w necie 17.10.04, 18:51
      wstep do bezpieczenstwa

      Polecam. Długi i więcej niż przeciętnie, ale także dla laików, spoko ;)
      • Gość: Radek Re: Art - wstęp do bezp. domowego XP w necie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 01:02
        "Zmień nazwę katalogu Windows" - to z jakiegoś kawału? "Nie używaj trywialnych
        nazw konta administratora" - to też? Ciekawe były opisy zabezpieczenia w sieci
        LAN, ale to są sposoby specyficzne dla tej jednej wersji Wind, prawda? Za parę
        lat będzie trzeba szukać i uczyć się czynności magicznych od nowa? Wyłączamy
        usługi, łatamy, cerujemy, instalujemy wersję anglojęzyczną, bo szybciej jest
        łatana. I ciekawostka - dobrze jest zainstalować sobie firewalla w Linuksie :-)
        Żeby nie dopuszczał do bliskich kontaktów Windows z wrogim światem Internetu?
        Końcówka szczeglnie interesująca. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że brak tam
        jednej rady - "jak mozesz, to nie instaluj Windows".
    • Gość: Patman Ja się ich nie boję, zabijam je młotkiem ;) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.04, 19:57
      • Gość: leon Re: Ja się ich nie boję, zabijam je młotkiem ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 23:00
        jesteś boski. dawno się tak nie uśmiałem.
    • Gość: estiej Jak uaktualnić Windows bez MSIE? IP: *.bbtec.net 18.10.04, 03:04
      Widzę pewną sprzeczność w tym artykule. Gościu stwierdza, że od 1998 nie używa MSIE, a jednocześnie każe regularnie uaktualniać system Windowsa i wstawiać łatki. Jednak strona Update nie ładuje się ani w Operze ani w Mozilli. Więc jak on to robi? Można oczywiście ustawić automatyczną aktualizację, ale i tak trzeba wejść do internetu, żeby to zrobić. A poza tym, czasami sprawdzam aktualizacje ręcznie, i znajduję takie, które nie są ładowane automatycznie.
      • Gość: piotr Re: Jak uaktualnić Windows bez MSIE? IP: *.biot.ar.szczecin.pl 18.10.04, 17:34
        Faktycznie! Podejrzewam też, że facio w ogóle z Win nie korzysta, dlatego nie
        boi się "ciemnych zakamarków" internetu.
      • Gość: ja Re: Jak uaktualnić Windows bez MSIE? IP: *.daminet.pl 24.10.04, 19:00
        Panel Sterowania - Aktualizacja automatyczne - Automatycznie pobierz i zainstaluj
    • Gość: hawat co za brednie... IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 18.10.04, 05:03
      Kolorowa bzdurka dla gawiedzi. czy gw musi pisac takie brednie? to kiedys byla
      dobra gazeta. Czy nie ma "rodzimych" specow ds bezpieczenstwa ze trzeba
      "wywiadowac" sie z obcokrajowcami? Poprawki m$ wychadza albo i nie wraz z
      biuletynami. Wiele bledow wissi juz ponad 90 dni od daty wydania biuletynu.
      Virus Th...bla bla bla. Userzy p2p wylaczaja to "cudo" bo im "psuje" downloady.
      Najwet najleprzy pomysl jest nic wart skoro wiele milionow maszyn poprosty go
      nie uzywa. Unixy zawieraja bledy - ale nie da sie ich wykorzystac w tak prosty
      sposob jak to ma miejsce w windows. I na koniec... Saser udezyl po innych os
      przez proto. Taaa... Jeszcze tylko brakowalo by ktos napisal ze shelcode z
      alphy da sie bez podblemow uzyc pod sparciem, a wogule to cat www.gazeta.pl
      > /dev/null
      • Gość: muslim@o2.pl Re: co za brednie... IP: *.multicon.pl 18.10.04, 06:52
        UNIX jest znacznie bezpieczniejszy od Windowsa... Co to za system olewajacy normy POSIX ?! PARANOJA !! A moj kochany NetBSD na desktopie, od polowy lutego [pierwsza instalacja] zawiesil sie TYLKO RAZ !! HA ! Nawet ANI RAZU nie robilem reinstalacji base systemu :D Windows to syf dla: dzieci, ciot i tych co nie mysla !!
        # rm -r /mnt/windows
        ;D
        :wq!
        • Gość: beret Re: co za brednie... IP: *.tarchomin.pl / *.crowley.pl 18.10.04, 11:08
          i co ty baranie robisz na tym NetBSD, dodajesz i odejmujesz.
          • Gość: rr Re: co za brednie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 19:25
            Może robić dokładnie to, co np. na dystrybucji Linuksa.
        • Gość: rr Re: co za brednie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 19:26
          Szkoda, że swoją ignorancją ośmieszasz mój ulubiony system uniksowy typu open
          source.
        • Gość: idioto [...] IP: *.gawex.pl / *.Gawex.PL 22.11.04, 20:05
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: ja Re: co za brednie... IP: *.chello.pl 18.10.04, 07:10
        jezu, moze ty sie znasz na wirusach, ale na ortografii na pewno nie.
      • Gość: QWAS Re: co za brednie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 09:46
        Jeśli Twoja znajomośc systemów jest taka jak znajomośc ortografii
        to ja dziękuję....
    • Gość: rutek Re: Czy trzeba się bać komputerowych wirusów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.04, 08:11
      "Slammerowi udało się nawet zarazić komputery niemające nic wspólnego z Windows.
      Wystarczał ten sam protokół komunikacyjny."
      co autor mial na mysli? bo ja jakos nie bardzo rozumiem. jesli ktos bylby tak
      laskaw i oswiecil mnie, ktory zawsze myslal ze kody proramow na window$ i inne
      os-y sie roznia i nie mozna ich uruchamiac ot tak sobie bez emulacji.

      ps. moze ten pan mial na mysli zainfekowanie np. zasobow samby albo jakiegos
      serwera aplikacji.
      • Gość: Bernard Re: Czy trzeba się bać komputerowych wirusów? IP: *.uni.wroc.pl 18.10.04, 12:57
        A ja uważam, że zwrot "wirus komputerowy" to pewne nadużycie, zwłaszcza przez
        Microsoft, jego zwolenników oraz po prostu dyletantów. W dzisiejszych czasach
        mamy praktycznie do czynienia z wirusami Windowsowymi, MSOffisowymi itp. Tak to
        powinno być nagłaśniane.
    • Gość: pRzemo(przemo_one) pare slow ode mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 09:11
      Ha ha ha - ten czlowiek nie wie co mowi. Skutecznosc wirusa sasser ma
      bezposrednie zwiazki z glupota ms, jest to jakis blad w jadrach nt bo win98
      sasser nie infekuje. Dodatkowo jest to chyba ta sama luka co z msblastem, na
      ktora wydano poprawke, ale sasser dziala z poprawka wiec ms wyleczyl objawy nie
      chorobe. Pod linuxa nie ma wirusow bo zainfekowana aplikacja by sie poprostu nie
      uruchomila, natomiast windows przy uruchamianiu aplikacji sprawdza tylko
      naglowek pliku i laduje jak leci. Rejest systemowy windows jest tak zagmatwany
      ze jakis program szpiegujacy moze sie bez problemu gdzies dopisac - w linuxie
      wszystko jest przejrzyste, aplikacje maja swoje oddzielne pliki konfiguracyjne.
      To ms internet explorer laduje ten caly spyware, polecam zainstalowanie mozilli
      lub firefoxa i od razu bedzie lepiej. Ms windows nie jest otwartym systemem wiec
      i na poprawki trzeba czekac - zajmuje sie nim scisle okreslona grupa ludzi, a
      systemami open source zajmuje sie caly glob.
      • Gość: piotr Re: pare slow ode mnie (i ode mnie tez!) IP: *.biot.ar.szczecin.pl 18.10.04, 17:30
        Twoje "pare slow" to wołanie na puszczy, niestety. A jednak mam caly czas
        nadzieję, ze prawda sie w koncu przebije przez te scianę absurdu, jaką jest
        wszechobecne w mediach wspieranie potentata majacego > 95% rynku OS.

        Przyszłość należy do oprogramowania typu "open source", trzeba w to wierzyć,
        nawet jeśli wynajęci "eksperci" zdają się nie dostrzegać np. tego, że małe i
        średnie przedsiębiorstwa informatyczne doskonale prosperowałyby na lokalnych
        rynkach usług, gdyby Wielki Potentat nie zagarniał wszystkiego dla siebie.
      • Gość: rr Re: pare slow ode mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 19:33
        Obawiam się, że masz luki w swojej wiedzy dotyczącej systemów operacyjnych.
        Jeśli chodzi o Windows NT, to polecam tę książkę:
        www.amazon.com/exec/obidos/ASIN/0735610215/qid=1098119989/sr=2-1/ref=pd_ka_b_2_1/102-9899194-1284160
        • Gość: Radek Re: pare slow ode mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 00:16
          Windows 2000 ? To nieopłacalna inwestycja - teraz króluje XP, a za dwa lata
          będzie inny M$ Wirus: Leghorn albo inny kurczak ;-) Po co uczyc się o systemie,
          który za kilka(naście) miesięcy nie będzie już wspierany, tak jak Windows98 ?
          Właściwie, patrząc na całą serię Windows mam wrażenie, że one w trakcie
          tworzenia są idealne, ale zanim dojdzie do sprzedaży, to ktoś je zdąży zepsuć i
          w chwili zakupu trzeba pytać o Service Pack. Jeszcze o tym głośno nie mówią, ale
          od SP3 trzeba będzie kupować licencje na wykorzystanie jego usprawnień, tzn. sam
          SP3 będzie za darmo, tylko nie da się aktywować jego programów bez wykupienia
          licencji; oczywiście poprawione programy nie będą wcale działać, bo poprawka
          siłą rzeczy usunie stare wersje.
    • Gość: mmax Slammerowi udało się nawet zarazić komputery niema IP: *.konsalnet.com.pl 18.10.04, 09:31
      "Slammerowi udało się nawet zarazić komputery niemające nic wspólnego z Windows.
      Wystarczał ten sam protokół komunikacyjny."
      Można więcej szczegółów, czy to tylko marketoidalny bełkot?

      mmax
    • Gość: obserwator artykuł sponsorowany... IP: *.atman.pl / *.atman.pl 18.10.04, 09:43
      ...przez spółkę Microsoft-FSecure. "Może Windowsy nie są najlepsze,
      ale nie ma bez nich życia", "inne systemy też są równie kiepskie",
      "wirusy już zawsze będą cię atakować, kup nasz program anytwirusowy",
      "pamiętaj, że najnowsza wersja windows jest najlepsza, ma wbudowaną
      technikę bla-bla-bla-coś-tam", "nie zwlekaj, kupuj, kupuj, kupuj..."
      • Gość: Zbyszek Re: artykuł sponsorowany... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 10:18
        Jeden gość przy biurku pisze wirusy a drugi obok przy drugim biurku pisze
        program antywirusowy. Jak nie można czegś sprzedać trzeba stworzyć nowy produkt
        który będzie musiał każdy kupić. A już idealnie by było aby jego kupienie
        nakazywało prawo.
        • Gość: MaDeR Re: artykuł sponsorowany... IP: 80.51.240.* 18.10.04, 12:23
          W innych wiadomościach: rządy ukrywają prawdę o UFO. Spiski, panie, spiski,
          wszedzie spiski.
          • Gość: obserwator Re: artykuł sponsorowany... IP: *.atman.pl / *.atman.pl 18.10.04, 13:04
            Jaki tam spisek, zwykły biznes. Nie musisz wcale o tym wiedzieć,
            wystarczy, że będziesz kupował i żył w przekonaniu, że dokonałeś
            "najlepszego wyboru" :)
        • Gość: Bernard Re: artykuł sponsorowany... IP: *.uni.wroc.pl 18.10.04, 13:04
          Ano nasze prawo nakazuje firmom używania programu Płatnik czyli zmusza do
          kupienia jedynie słusznego systemu, do którego trzeba dokupować oprogramowanie
          antywirusowe i niekończące się aktualizacje. Ciekawe, czy taką decyzję podjął
          ktoś skorumpowany, czy dyletant, bo innej możliwości po prostu nie ma.
    • Gość: szopen z poznania Ja sie nie boje.. IP: *.cs.put.poznan.pl 18.10.04, 14:37
      Ile jest wirusow na linuksa? Podobno ze dwa. Podobno, bo nigdy zadnego nei
      widzialem. Widzial ktos kiedys wirusa na linuksa ktory by robil jakies szkody?
      Jezeli jeszcze dodatkowo skonfiguruje sie odpowiednio firewalle (ktore sa niemal
      zawsze dolaczane do dystrybucji) to z takich artykulow mozna sie posmiac...
      • Gość: piotr mialem wirusa w FC2, ale ten korzystał z wine'a :) IP: *.biot.ar.szczecin.pl 18.10.04, 17:49
      • Gość: rr Re: Ja sie nie boje.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 19:23
        Ile jest wirusów na EROS-a?
        www.eros-os.org/
        Podobno zero.
      • Gość: Loop Dlaczego nie ma wirusow na Linux'a? IP: 217.116.101.* 18.10.04, 21:22
        Wyobraz sobie swoj PCet ktory ma otwartych kilka portow, a adresy z ktorymi sie
        laczysz (i ktore lacza sie z Toba) sa zdefiniowane.
        Taki system jest bezpieczny, prawda?
        A teraz wyobraz sobie ze chcesz komunikowac sie z roznymi ludzmi w Internecie,
        otwierac roznego rodzaju pliki prostym kliknieciem, kopiowac plki bez
        utrudnien...

        Latwosc komunikacji i uzycia programow nigdy nie idzie w parze.
        Linux jest bezpieczny ale uruchomienie czegokolwiek na tym systemie jest ponad
        przecietne umiejetnosci uzytkownikow. Tworcy windows swiadomie zawarli
        kompromis. I to wystarcza. Trzeba wiedziec co mozna kiedy.
        • Gość: Radek Re: Dlaczego nie ma wirusow na Linux'a? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 00:23
          Linux jest bezpieczny, ale ... Jeśli o mnie chodzi, to uruchamiam w Linuksie
          wszystko, czego mi potrzeba. Ale też ostatnio mówię ludziom:
          "Wykorzystaj okazję - zainstaluj Linuksa, który jest darmowy i wszystkie
          podstawowe rzeczy pozwala robić. Jak musisz mieć MS Wirusa, to ci pomogę,
          zainstalujesz oba systemy, ale Linuksa używaj na codzień, a Windowsa tylko w
          razie konieczności. Używanie Windows może być przyczyną wielu groźnych problemów.".
    • Gość: piotrek Re: Czy trzeba się bać komputerowych wirusów? IP: *.hel182.suomicom.fi 18.10.04, 21:23
      ten Mikko Hypponen NIE mieszka na zadnej wyspie, ale w normalnej dzielnicy Espoo
      ok.15km od Helsinek,w Haukilahti.Postawil sobie (albo na koszt swojej firmy)dom
      wart 18 mil.euro!!!!Co zabawniejsze 2 moich kumpli robili tam monitoring,a nie
      on sam.On tutaj,w Finlandii,jest naprawde GURU w "antywirusach"
    • Gość: WoW Czy trzeba się bać komputerowych wirusów ? IP: 5.3.1R* / *.bezeqint.net 18.10.04, 23:11
      Ludzie nie myślą o tym co robią i jakie to wiąże ze sobą następstwa, przykład
      udostępniacie swoje zasoby w internecie - to chyba oczywiste jest to że
      zabezpieczacie je hasłem/ami ! a większość robi olewkę i daje bez co się z tym
      wiąże - sami sobie odpowiedzcie ! a oto mały przykład:
      \\217.96.2.178\minolta \\217.96.2.178\udostepniony
      i inne komputery od 178 do 188 także mają udostępnione zasoby bez haseł .....
      ilu/e z was ma podobnie ? i narzekacie później na te wasze komputery, systemy
      op. itd. a od czego powinniście zacząć ? .......... pomyślcie nad sobą !
    • Gość: WoW Wirusy czy czynnik ludzki ? IP: 5.3.1R* / *.bezeqint.net 18.10.04, 23:15
      Ludzie nie myślą o tym co robią i jakie to wiąże ze sobą następstwa, przykład
      udostępniacie swoje zasoby w internecie - to chyba oczywiste jest to że
      zabezpieczacie je hasłem/ami ! a większość robi olewkę i daje bez co się z tym
      wiąże - sami sobie odpowiedzcie ! a oto mały przykład:
      \\217.96.2.178\minolta \\217.96.2.178\udostepniony
      i inne komputery od 178 do 188 także mają udostępnione zasoby bez haseł .....
      ilu/e z was ma podobnie ? i narzekacie później na te wasze komputery, systemy
      op. itd. a od czego powinniście zacząć ? .......... pomyślcie nad sobą !
    • Gość: porneL Brak bezpieczenstwa to nie tylko wina popularnosci IP: *.range217-43.btcentralplus.com 19.10.04, 22:29
      Systemy unixowe - Linux, MacOSX - były od początku pisane z myślą o bezpieczeństwie.
      Windows narodził się jako system biurkowy, gdzie zabezpieczenia nie były potrzebne i jako taki się rozwinął.
      Dopiero era internetu pokazała jego główny problem - brak prawdziwej kontroli uprawnień (win9x) i domyślne dawanie maxymalnych uprawnien (win nt/xp). To jest pożywka dla koni trojańskich.

      Innym problemem jest Internet Explorer, bazowany na starej i prostej przeglądarce Mosaic, którego później zmuszono do obsługi całego systemu. Tym samym ściśle powiązano wszystkie delikatne "wnętrzności" systemu z potencjalnie niebezpiecznym internetem.

      Inne systemy operacyjne nie mają tego problemu. Ani przejęcie konta użytkownika nie pozwala zniszczyć systemu (jest kontrola uprawnień), a skompromitowanie nie zintegrowanej z systmem przeglądarki ma naogół mniej groźne skutki.

      Microsoft jest wzorem marketingu, ale nie bezpieczeństwa. Zaprzestanie łatania systemów starszych niż XP nie jest wzorem dbania o bezpieczeństwo, a o kasę.

      Częstotliwość wydawania łat jest o wiele gorsza niż w przypadku innych - nawet darmowych - systemów.

      Na dzień dzisiejszy Windows XP ma 19 niezałatanych dziur wg secunii, w tym bardzo poważne. secunia.com/product/22/
      Nie jest znany żaden niezałatany błąd MacOS X, który by mogł zagrażać bezpieczeństwu: secunia.com/product/96/
      Nawet Red Hat, ilością kodu zapewne przewyższający Windows, nie ma ani jednej niezałatanej dziury: secunia.com/product/2536/

      Podobnie przeglądarki: Staruszek IE/sp2 ma 15 dziur, Opera 0, Firefox 0. secunia.com/product/761/
      • Gość: rr Re: Brak bezpieczenstwa to nie tylko wina popular IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 23:23
        Twoja wypowiedź świadczy o braku podstawowej wiedzy dotyczącej budowy systemów
        operacyjnych, a także mechanizmów bezpieczeństwa.
        Po raz kolejny zareklamuję tu bardzo dobrą książkę dotyczącą systemów Windows NT.
        www.amazon.com/exec/obidos/tg/detail/-/0735610215/102-9899194-1284160?v=glance
        Przeczytaj ją, zanim zaczniesz porównywać bezpieczeństwo Uniksa i NT.

        > Innym problemem jest Internet Explorer, bazowany na starej i prostej przeglądar
        > ce Mosaic, którego później zmuszono do obsługi całego systemu.
        > Tym samym ściśle
        > powiązano wszystkie delikatne "wnętrzności" systemu z potencjalnie niebezpiecz
        > nym internetem.

        Z kodu Mosaica korzystał oczywiście Netscape, a co za tym idzie korzystają
        przeglądarki z Gecko (Mozilla Firefox, Mozilla Suite).

        > Tym samym ściśle
        > powiązano wszystkie delikatne "wnętrzności" systemu z potencjalnie niebezpiecz
        > nym internetem.

        Brak wiedzy daje znać o sobie.

        > Inne systemy operacyjne nie mają tego problemu. Ani przejęcie konta użytkownika
        > nie pozwala zniszczyć systemu (jest kontrola uprawnień), a skompromitowanie ni
        > e zintegrowanej z systmem przeglądarki ma naogół mniej groźne skutki.

        Sugerujesz, że NT nie ma kontroli uprawnień?

        > Microsoft jest wzorem marketingu, ale nie bezpieczeństwa. Zaprzestanie łatania
        > systemów starszych niż XP nie jest wzorem dbania o bezpieczeństwo, a o kasę.

        Microsoft jest spółką akcyjną, która musi dbać o dobro swoich akcjonariuszy, a
        co za tym idzie, jak każda dobra firma, musi "dbać o kasę".
        Microsoft oferuje niezłe możliwości aktualizacji swoich produktów - w dodatku za
        darmo. Weźmy na przykład system Windows2000, który ukazał się w roku 1999.
        Ciągle możesz pobierać dla niego wszystkie uaktualnienia usuwające luki
        bezpieczeństwa i inne poważne błędy.
        A kiedy ukazał się np. Redhat 7.2 - w 2001? I cóż możemy przeczytać na stronach
        Redhata:
        <I> Red Hat Linux maintenance and errata support is ending April 30, 2004. </I>
        A za MacOS X trzeba płacić średnio co roku 129$, aby uzyskać aktualizację.

        > Podobnie przeglądarki: Staruszek IE/sp2 ma 15 dziur, Opera 0, Firefox 0.

        Spróbuj otworzyć sobie Firefoksem i Operą coś z tego:
        lcamtuf.coredump.cx/mangleme/gallery/
        Mam nadzieję, że zacznie Ci się po tym powoli rozjaśniać w głowie.









        • Gość: zbor Re: Brak bezpieczenstwa to nie tylko wina popular IP: *.lubin.dialog.net.pl 08.11.04, 17:01
          Takie publikacje jak ta, to możesz czytać siostrze na dobranoc a nie polecać na
          forum ludziom wiedzącym wiecej od ciebie .Wszystkie Windowsy z rodziny NT i 9x
          nie dają użytkownikowi prawdziwej kontroli nad wykonywanymi przez procesor
          zadaniami tak jak to jest w systemach unixowych, bo nie można w nich np ustawić
          by Media Player zjadał 5 czy 10 % mocy obliczeniowej procesora.A pełna kontrola
          nad wykonującymi sie procesami (zadaniami) a nie tylko wykonywanie ich zgodnie
          z określonym algorytmem (kolejkowanie procesów) jest konieczna aby mówić o
          pełnej zadaniowości. Tymczasem Windows domyślnie pokazuje procesy jakie zastały
          uruchomione przez użytkownika nie pokazując ile mocy procesora zjada działający
          ciągle pulpit. Chasła w systemamch z rodziny NT są kodowane wszedzie tym samym
          algorytmem nie zmienianym zresztą od chwili pojawienia sie Windows NT,a w
          windows 9x aby dostać sie do systemu wystarczy np za pomocą dyskietki z dosem
          wywalić jeden plik z systemu,przeładować i windows jak gdyby nigdy nic odpali
          sie nie żadając chasła. Gratulacje z powodu prawdziwej kontroli zasobów i
          uprawnień :).Teza o integralności IE zingrowanym z systemem jest też prawdziwa.
          Gdyby było inaczej zawieszenie lub błąd przeglądarki nie powodowałoby
          zawieszenia sie reszty systemu, jak to mam miejsce na przykład w systemach
          unixowych.Może ty widziałeś Windows bez Explorera ale ja mie (poza wersja
          1.0,2.0,2.1) :)
          Poczytaj troche (i to nie jedną i tą samą książke) a dopiero potem bierz sie
          zapisanie na forum !
    • Gość: ja B Z D U R A IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 22:34
      Nie ma jednak innej alternatywy. Microsoft musi ogłaszać informację o lukach. Gdyby tego nie robił,
      byłoby jeszcze gorzej. Wszystkie systemy operacyjne na świecie mają błędy, które może wykorzystać
      haker - Linux, Macintosh czy BSD. Problem w tym, że to Windows jest najpopularniejszym systemem,
      więc błędy w nim zawarte uderzają w największą grupę użytkowników <- bzdura
    • Gość: regulgator Re: Czy trzeba się bać komputerowych wirusów? IP: *.fornet.waw.pl 19.10.04, 23:21
      w lażdym systemie są dziury. jak dotąd szukano ich tylko w windowsach. jak
      zaczęto szukać w linuxie to od razu znaleziono.
      • Gość: GK Re: Czy trzeba się bać komputerowych wirusów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 10:11
        Bzdura! Dziur najpierw szukano właśnie w systemach uniksowych. Internet Worm
        powstał w latach 80-tych, gdy w świecie pecetów królował MS-DOS. Potem hackerzy
        zabrali się za Linuksa i inne systemy z otwartym kodem. Za windowsy wzięli się
        na koniec, gdy te przestały się wysypywać samoistnie bez pomocy kogokolwiek.
    • pisaczek Re: Czy trzeba się bać komputerowych wirusów? 20.10.04, 00:41
      ...a wszystko po to, zeby teraz wszyscy pececiarze, grzecznie, jak barany, udali sie po (jak mowi
      reklama) "jedyny legalny" update do WinXP do kiosku, kosztujacy 5,95zl. pewnie ten sciagniety z sieci
      jest juz nielegalny... .
      to wszystko to jedna wielka akcja marketingowa i kolejne zagladanie do kieszeni.

      dobrze, ze sa tez inne systemy...

    • Gość: sstmcr$h === dorabianie bajek === IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 00:43
      Wszsytkie te wirusy , hacking (czy też chacking) to takie piekne słowa ktore
      powoduja panikę u szarych użyszkodników, mających problemy z abstrakcyjnym
      pojeciem przyciska w ksztalcie prostokątu z napisem "OK". W mediach funkcjonuje
      pojecie hackera jako wladcy cyberprzestrzeni, nadboga ktory moze zrobic z nami
      wszystko itd. Jego podroz w wirtualnym swiecie najczesciej jest przedstawian
      (przez rezyserow o BARDZO bujnej wyobrazni) jako trojwymiarowy lot posród
      wektorowych wiezowcow symbolizujacych bazy danych itd itp bla bla bla (no tak,
      zwykly bash w kinie by sie nie sprzedał). Hacker wg nich to totalny luzak,
      kontestator, dredziaz z wydziaranym lisciem marihuany tudziez przystojny,
      szczuply , futurystycznie ubrany koles w lustrzankach (vide Neo z MAtrixa).
      Pokonuja oni zabezpieczenia biednych uzyszkodnikow, symbolizowane przez
      cyber-firewallo-roboty blabla, cyberpunkowi netrunnerzy blablabla

      a prawda jest taka:

      kilka procent z nich to faktycznie fachowcy, chociaz o aparycji takiej ze gdyby
      goscia spotkac to mozna by go pomylic z kloszardem albo z kolegą z kólka
      fizycznego (clearasil)

      reszta to tacy wannabe ktorzy chodza na dyskoteki, rodzice im kupuja komputery
      za 10000 a oni , po zapodaniu kilku postów na jakas grupe, chca sie stac w 2
      godziny chakierami zeby przyszpanowac przed kumplami i piszczacymi pindziami w
      liceum, w rzeczywistosci jednak maja problemy ze zrozumieniem tweirdzenia
      pitagorasa.

      a co do zabezpieczen: klotnie czy winda jest gorsza czy lepsza od linuxa sa juz
      przejedzone, kazdy system odpowiednio dobry administrator jest w stanie
      zabezpieczyc. TO CO JEST LUKĄ w systemie to ... uzytkownik. Z wyjakiem jakze
      nielicznych exploitow, najwiecej niebezpieczenstwa wnosi czynnik ludzki - pani
      Zosia ktora jako haslo podaje imie swojej coreczki Joli, bo Jola lezala 2 miechy
      w inkubatorze dlatego jest taka kochana, szef Kazimierz ktory na haslo daje
      sobie kombinacje jakze kryptograficznie silna pt: KAZEK, leniwa p. Wandzia ktora
      od roku nie zmienila swojego QWERTY itd itp. Zadzwoncie do pierwszej lepszej
      instytucji i przedstawcie sie jako technik z instytucji o instancje wyzszej, o
      haslo a juz spanikowana pani Wiesia wam je sprzeda. wyslijcie panu Mietkowi na
      poczte maila z gola baba w pliku netbus.jpg.exe a juz ochoczo pan Mieciu kliknie
      co by obejrzec to co tak dawno u zony nie widzial. przykladow mozna by mnozyc

      gwoli podsumowania: wkur### mnie to cale AH OH wokol hackerstwa etc , gdy jakis
      dziennikarzyna z show typu UWAGA albo POD NAPIECIEM z emovcjonujacym glosem
      twierdzi ze OTO NADESZLA EPOKA CYBERPRZESTEPCOW-MAGIKOW-WLADCOW-BOGOW-BLABLABLA,
      wrecz mitologiczne tlumaczenie czym jest wirus komputerowy itd itp. Tak jest
      latwiej bo wszystko pachnie sensacja, ale gdyby tak np 15 lat temu na pierwszych
      w polsce lekcjach informatyki pani nauczycielka bardziej sie przykladala do tego
      co robia jej uczniowie (a nie siedizala za biurkiem podczas gdy pol klasy
      zapieprza w Wolfensteina w okineku 160x100) to moze mielibysmy dzisiaj o drobine
      lepiej wyedukowane informatycznie spoleczenstwo.

    • Gość: jaxa Re: Czy trzeba się bać komputerowych wirusów? IP: *.acn.waw.pl 20.10.04, 02:34
      " od 1991 r. kontaktuje się ze swoim bankiem tylko przez internet"

      Ten i inne kwiatki w tym tekście - co za stek bzdur.
      • Gość: Glob Banki przez internet IP: *.dyn.iinet.net.au 20.10.04, 04:09
        W Polsce to wszystko dopiero zaczyna wchodzic w zycie. W krajach za oceanami
        ten system dziala juz bardzo dawno. Juz tylu ludzi okradli z pieniedzy przez
        ten internet, a banki tylko rozkladaja rece. Temu wezma 500 dol. drugiemu 2
        tys. i tak okradaja prawie kazde konto, ktore posluguje sie internetem. Duzo
        ludzi zaczyna wracac do ksiazeczek bankowych, bo one okazuja sie byc
        najbezpieczniejsze. W ksiazeczce jest czarno na bialym napisane ile masz
        pieniedzy i tyle bank Ci musi wyplacic. Wirtualnie bardzo roznie to bywa.
        Czesto nawet nie zdajesz sobie sprawy, ze Twoje konto jest okradzione i nawet
        nie wiesz, kiedy to sie stalo. Bank oczywiscie nigdy nic nie wie. Sa strony
        internetowe, na ktorych mozna znalezc numery kart kredytowych z nazwiskami.
        Tego jakos cenzura komputerowa nie zdejmuje. Czytajcie o systemie ECHELON,
        ktory od lat steruje komputerami i Was wszystkich kontroluje na komputerach i
        na telefonach. Ja podaje jeden link. deusex.gry-online.pl/htm/st-art-
        echelon.php
    • Gość: Piotr Równocześnie z wypuszczeniem łaty? IP: *.netg.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.04, 20:55
      "Tego nie można lepiej rozwiązać, niż robi to Microsoft. Koncern ogłasza
      informacje o lukach równocześnie z wypuszczeniem na rynek tzw. łaty, która usuwa
      błąd."

      - Nieprawda. Zazwyczaj jest tak, że informacje o błędach przekazują internautom
      serwisy zajmujące się bezpieczeństwem lub odkrywcy tych błędów. Korporacja z
      Rdemond wielokrotnie twierdziła, że odkrywane błędy są niegroźne i pozostawiała
      niepoprawione przez wiele miesięcy. Później okazywało się, że w połączeniu z
      innymi lukami jednak są groźne i to bardzo. Na przykład używane do podszywania
      się pod banki, również polskie. I dopiero wtedy brano się za pospieszne
      poprawianie, łaty ukazywały się dopiero po wielu tygodniach, czy miesiącach.
      Kilka razy czekały ponad pół roku!

      Poprawki do produktów konkurencji pojawiają się w ciągu kilku dni od
      poinformowania o nich, a w przypadku Wolnego Oprogramowania nawet w ciągu kilku
      godzin. Mimo szumnych zapowiedzi połączonych z premierą Windows 2000, w tej
      kwestii Microsoft przegrywa przez nokaut.
    • Gość: piroko Re: Czy trzeba się bać komputerowych wirusów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 13:49
      Ale bzdury... i chyba mylą hackerów z crackerami ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka