Gość: docnet Głupoty! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.05, 23:36 Prawda jest taka że większość ludzi którzy korzystają z oprogramowania pirackiego i tak by nie zakupiło orginalnych wersji bo ich nie stać, więc jak można oszacować straty, śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
pandada Re: Głupoty! 20.05.05, 01:21 Żyjemy w erze rządów poprzez kłamstwa. To kłamstwo zostało tak ulepszone od czasów Stalina i Hitlera, że już jedynie z rzadka wymaga wspacia siły militarno-policyjnej do utrzymania ludzi w ryzach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ee strategia BSA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 07:10 Firmy produkujące soft/filmy/muzykę nie są zainteresowane zmniejszaniem piractwa poprzez redukcje ceny, wręcz przeciwnie - chętnie podniosą cenę. Schemat działania takich firm jest prosty i zawsze identyczny, firmy owe lobbują na rzecz ustanowienia odpowiedniego maksymalnie restrykcyjnego prawa, gdy to się uda otrzymuję wręcz idealne prawo które chroni ICH interesy i posiada ogromną zaletę. Tą zaletą jest fakt, iż to PODATNIK płaci za ściganie i ukaranie użytkownika korzystającego nielegalnie z ich softu. Cała kasa wsadzona w lobbing zwraca się błyskawicznie. Tak więc zapomnijcie o tańszym sofcie jako efekcie walki z piractwem. Przygotujcie się za to na wyższe ceny, bo sami się będziemy za mordę trzymać za własną kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
user0001 Nikt nie egzekwuje, więc prawo nie istnieje. 21.05.05, 13:16 Bardzo Smutni Agitatorzy znowu przesadzają. Proponuję przeprowadzanie poważnych akcji ścigania użytkowników bezprawnych kopii, najlepiej w domach prywatnych. Proponuję takie akcje preprowadzać w całej Europie, a nawet poza nią. Najlepiej gdyby byłyby to akcje w rodzaju: włączasz nielicencjonowany program, a po 15 minutach jednostka szturmowa policji wchodzi razem z drzwiami. Po pół roku takich akcji zanikło by używanie nielicencjonowanych programów na komputerach podłączonych do sieci. Banda Smutnych Agitatorów, wie jesnak, że nie tędy droga. Polacy nie są w ciemnię bici, umieją znaleść rozwiązanie każdego problemu, gdy brakowało wódki w latach 80-tych, to sami pędzili bimber, gdy zabrakło by oprogramowania, to sami by zlokalizowali potrzebne Open Source. Pakiet biurowy firmy z Redmond zajmuje swoją obecną pozycję jedynie dzięki użytowaniu nielicencjonowanych kopii. To właśnie dzięki ściągniętym z sieci lub wypalonym od kolegi dzieci poznają program kosztujący ponad tysiąc złotych, a nie otwarte i darmową alternatywę. Proponuję, aby Banda Smutnych Agitatorów, zamiast produkować komunikaty prasowe, wzięła się za masowe, celowe działanie. Kilka pokazowych akcji to za mało. Nadal Koszt_zakupu >> P-stwo_zlapania_niezakupionego * Kara_za_uzywanie_niezakupionego Odpowiedz Link Zgłoś