czeczot
08.08.06, 13:59
Witam,
Mam problem z Aster City - korzystalem z Internetu przez pare lat, ale jakis
rok temu, ze wzgledu na wysoka cene, zrezygnowalem z ich uslug (rezygnacje
wyslalem faksem, ze wzgledu na gigantyczne kolejki w ich biurze obslugi
klienta). Niestety nie bylem swiadomy, ze musze oddac modem do biura obslugi
klienta (myslalem, ze jest jak w Chello - skoro sami przyniesli, to sami
zabiora). Po paru miesiacach okazalo sie, ze Aster City domaga sie modemu i
kary za zwloke 400 zl. Modem wiec zanioslem, ale kary nie zaplacilem. Teraz
wydzwaniaja do mnie prawnicy i przychodza listy polecone - jak im nie zaplace
400 zl, to sprawa ma trafic do komornika. Co myslicie na ten temat? Mi sie
wydaje, ze to skandal, ze za zwloke w oddaniu modemu (przeciez go nie
popsulem, nie ukradlem itd.) domagaja sie sumy, ktora jest dziesieciokrotnie
wyzsza od wartosci takiego modemu (Motorola SURFboard). Jak myslicie, jest
jakis sposob obrony przed nimi?