Dodaj do ulubionych

Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w szk...

12.01.08, 13:07
A w Polsce masowo nadal korzysta się z MS Office. Nie widziałem jeszcze
uczelni czy urzędu z OpenOffice.org.
Obserwuj wątek
    • Gość: Wertor Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w szk.. IP: *.plock.mm.pl 12.01.08, 17:30
      A ja mogę z satysfakcją stwierdzić, że w mojej firmie (segment budowlany MSP) już od ponad 1 roku korzystamy z pakietu OpenOffice, który całkowicie spełnia nasze oczekiwania. Ale jest to firma prywatna i nie mamy tu żadnych nacisków z zewnątrz. Właściciel jest otwarty na tego typu innowacje. Jeśli pobieramy jakieś pliki utworzone w MS Office to korzystamy z przeglądarek. Zostawiliśmy ponadto kilka licencji MS Office. Polecam OpenOffice.
      • kosmiczny_swir No widzisz, jak się chce to można inaczej podejść 12.01.08, 19:21
        No widzisz, jak się chce to można inaczej podejść do problemu. MS Office jest co prawda dobrym produktem (a raczej był). Ma wiele zaawansowanych funkcji, ale z drugiej strony 80% użytkowników korzysta jedynie z 20% funkcji MS Office. I mówię również u użytkownikach instytucjonalnych. Co do urzędów w Polsce, to wystarczyłby z powodzeniem głupi AbiWord, i tak ma zbyt wiele funkcji dla przeciętnej biurwy wcinającej ciacha i pijącej kawę.
        A swoją drogą ostatnio w domu zaistalowałem Ubuntu. Muszę przyznać jestem bardzo zadowolony. Niezłe spolsczenie (mi to akurat wisi), łatwa instalacja,pełne wsparcie sprzętu, niezły interfejs, ubuDSL działające lepiej niż oryginalna aplikacja neostrady, ooooooogtoman ilość programów w repozytoriach debiana. Jednym słowem miodek. Chyba jest duży sens przejścia na linuksa w 100%. Jak potrzeba coś w Win jest zawsze Wine i VMWare.
        • swistak336 Napisałem 160 stron magisterskiej w OpenOffice 12.01.08, 21:12
          Napisałem 160 stron pracy magisterskiej w Open Office. Z tabelami, przypisami,
          poprawnym formatowaniem oraz wstawionymi obiektami.

          Plik mimo rozmiaru był stabilny, nie zanotowałem żadnych problemów informatycznych.
          • tetlian Vista za szybko powstała 13.01.08, 00:29
            Vista trochę za szybko powstała. Ma ona wymagania, jakie komputery będą
            spełniały dopiero za 2-3 lata.
            • smutas Re: Vista za szybko powstała 13.01.08, 04:40
              Vista za szybko?? O ile mi wiadomo to po pierwsze Vista dostala sie do sprzedazy
              z blisko rocznym opoznieniem i jak by nie bylo po prawie siedmiu latach po
              porzedniku XP.... Nie za szybko tylko "bez rozumnie"
              • Gość: User MS Rzeczywiście to jest najdurniejsze oprogramowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.08, 11:02
                komputerowe ale miliony cymbałów lgą do niego jak muchy do goovna :-)))
          • jazielor Re: Napisałem 160 stron magisterskiej w OpenOffic 13.01.08, 01:16
            > Napisałem 160 stron pracy magisterskiej w Open Office. Z tabelami, przypisami,
            > poprawnym formatowaniem oraz wstawionymi obiektami.

            no to masz szczescie, sa uczelnie (a wlasciwie ludzie na tych uczelniach),
            ktorzy nie uznaja 'jakichs dziwnych' formatow plikow gdzie musza instalowac
            rozne programy do ich otwierania (... czyli np. OO, albo jakiś rider do pdfów)...
            • Gość: th Re: Napisałem 160 stron magisterskiej w OpenOffic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.08, 08:13
              Open Office zapisuje pliki w dowolnym formacie, łącznie z Wordem i
              kilkudziesięcioma innymi.
              • Gość: Pisarz Użyłeś radzieckiego czołgu T-34 z załogą i psem by IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.08, 11:05
                tylko zatłuc dokuczliwego komara. MS Office potrzebny mu był do zapisania 160 kartek - hehehe śmiech na sali :-)))
              • Gość: asas Re: Napisałem 160 stron magisterskiej w OpenOffic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.08, 12:24
                niby tak ale tabelki i nietypowe formatowania przy przejsciu Ooo -> MS się krzaczą
            • megasceptyk PDF dziwnym formatem??? 13.01.08, 09:41
              Człowieku, ten format jest bardziej popularny niż .doc.
              Prawdopodobnie nie masz kontaktu z dokumentacją to i nie wiesz takich rzeczy.
              • crogool Re: PDF dziwnym formatem??? 13.01.08, 11:24
                chyba źle interpretujesz wypowiedź poprzednika.
                Przeczytaj jeszcze raz - to na 99% tekst jakim poczęstuje statystyczna ropucha z
                dziekanatu, która po kursie "Word dla opornych" czuje się równa informatykom ;)
            • Gość: asdfaw Re: Napisałem 160 stron magisterskiej w OpenOffic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.08, 12:25
              prace można napisać w czym się chce.. i tak do dziekanatu zanosi sie w formacie
              PDF !
              • Gość: makro Taaa, ciekawe... IP: *.icpnet.pl 18.01.08, 21:21
                Renomowana (ponoć, wedle wszelkich rankingów) państwowa uczelnia wyższa: zanoszę
                na płycie pracę do dziekanatu (w formacie PDF, z oczywistych względów - zawsze
                się wyświetla tak samo, bo to jest jak wydruk), po paru dniach dostaję maila
                "PILNE!!!" z kategorycznym żądaniem dostarczenia pracy w "Wordzie"!!! W trakcie
                rozmowy z paniami z dziekanatu usłyszałem jeszcze, że "Pan tu jakieś dziwne
                pliki nam przekazał, tego się nie da otworzyć, ma być w łordzie, co Pan tutaj
                kombinuje" .....

                ROTFL
        • Gość: Owch Re: No widzisz, jak się chce to można inaczej pod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.08, 12:05
          Ten tekst o tych "biurwach" jst obrzydliwy. Proszę komentatora to
          jest skrót od biurowa k...wa. Zapewniam że nie każda kobieta
          pracująca w biurze ma takie inklinacje.
          Ps. spożywanie posiłków jest chyba normalne, a że przy biurkach?
          ciekawe jak można inaczej jeżeli nie przenacza się żadnego innego
          miejsca na ten cel, a za pensję nikogo nie stać na spożywanie
          posiłków na tzw mieście.Trochę zrozumienia i nie tak dużo agresji.
          Spokoju życzę
          • Gość: coss Re: No widzisz, jak się chce to można inaczej pod IP: *.bsi.bytom.pl 15.01.08, 13:04
            Uderz w stół, a nożyce się odezwą.
          • Gość: złośliwiec Re: No widzisz, jak się chce to można inaczej pod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.08, 12:09
            Ooo, było dużo czasu na pisanie posta... Nasza-klasa znowu się
            przytkała?
      • Gość: Any Re: Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.08, 21:38
        a kupiłeś licencje na OO czy kradniesz?
        • Gość: oo Re: Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w s IP: *.abg.com.pl 14.01.08, 10:31
          openoffice jest darmowy, jedyne co mozna sobie wykupic to wsparcie techniczne...
    • Gość: baD Re: Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.08, 18:27
      Urząd skarbowy, w którym pracowałem miał zainstalowany na przeszło 90%
      komputerów Openoffice jako jedyny pakiet biurowy. Było to prawie 3 lata temu.
    • Gość: Misia Re: Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w s IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 12.01.08, 18:33
      Zainstalowałam office 2007, ale zupełnie nie mogę się do niego przyzwyczaić.
      Drażnią mnie kolory oraz ustawienie pasków.
      • Gość: mreck Re: Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w s IP: *.elblag.dialog.net.pl 12.01.08, 18:50
        miałem to samo. wróciłem do 2003.
    • Gość: maciek Re: Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w s IP: *.toya.net.pl 12.01.08, 18:58
      Usiłowałem napisać w Office 2007 książkę techniczną - ok. 250 stron -
      dużo równań matematycznych, zdjęć i rysunków w różnych formatach
      graficznych. Tak duży dokument przekroczył możliwości nowego Worda.
      Wydruki (na dowolnym medium: drukarkę, pdf) były kompletną sieczką,
      choć w podgladzie wydruku wszystko wyglądało normalnie. Eksperymenty
      pokazały, że Office nie radzi sobie z obsługą nowego (teoretycznie
      bardzo uporządkowanego) formatu docx. Kiedy dokument przekroczył ok.
      200 stron, zaczęły się nawet problemy z edycją - często tekst nie
      był prawidłowo dzielony na strony.
      • kosmiczny_swir Do pism technicznych tylko LaTeX (czyt Latech) 12.01.08, 19:25
        Do pism technicznych tylko LaTeX (czyt Latech). Pełna kontrola nad dokumentem, dojrzałość środowiska i darmowość. Do wad należy to, że trzeba mieć pewne przyzwycajenie do progrmowania. Ale ktokoliwiek kto napisał choćby mały dokument HTML nie powinien mieć żadnych problemów. Poza tym są edytory WYSIWG, ale to mija się z istotą rzeczy.
        • Gość: Centrala Re: Do pism technicznych tylko LaTeX (czyt Latec IP: 85.94.243.* 12.01.08, 22:03
          zobacz www.lyx.org/
        • Gość: gosc Pisałem w tym doktorat w 1998 - rewelacja! IP: *.desy.de 12.01.08, 22:10
          Zacząłem pisać w Wordzie, po trzech rozdziałach zjadł mi wszystko (tzn. dokument
          po załadowaniu powodował pad Worda i nic nie dało się zrobić).
          Udało się odzyskać (edytorem do plików binarnych) zaśmiecone ASCII.
          Wtedy postanowiłem ZACZĄĆ uczyć się LaTeXa. Poszło bardzo dobrze.
          Przy okazji efektywność pracy wzrosła mi bardzo, bo skupiałem się na treści, a
          nie na ciągłej walce o to, żeby obrazek był w tym, a nie innym miejscu na
          stronie i żeby go Word nie wystawiał na margines.
          Od tamtego czasu wszystkie poważne rzeczy piszę w LaTeX'u.
          Przy okazji - można kolejne wersje tekstu trzymać w SVN lub w CVS - spróbujcie
          to zrobić z dokumentem Worda.
        • Gość: Marek Tak, tez pisałem prace koncowa LaTeXem IP: *.dip.t-dialin.net 12.01.08, 22:17
          Konczylem informatyke, praca była teoretyczna, mniej-wiecej 80% tekstu to wzory.

          W TeXu wstukuje sie wzory wprost, bez szukania symboli w klikanych menu. Kazdy symbol ma rozpisana forme, jak w HTML.

          Poza tym nie ma problemów takich jak w Wordzie, ze jak gdzies, powiedzmy, musze dodac linijke do tabelki, to za tabelka całe formatowanie jest rozwalone i trzeba wszystko robic od nowa. TeX formatuje wszystko automatycznie.
          • Gość: XCorp Re: Tak, tez pisałem prace koncowa LaTeXem IP: *.acn.waw.pl 13.01.08, 02:47
            > Poza tym nie ma problemów takich jak w Wordzie, ze jak gdzies,
            > powiedzmy, musze dodac linijke do tabelki, to za tabelka całe
            > formatowanie jest rozwalone i trzeba wszystko robic od nowa.

            Powiedzmy sobie szczerze - u innych działa to dobrze. Wiec po prostu nie
            potrafisz tego robić albo robisz to źle. A to już nie jest wina programu tylko
            braku wiedzy ze strony użytkownika ...
            • megasceptyk Szczerze to mylisz się albo robisz rzeczy trywialn 13.01.08, 09:44
              .
          • Gość: jezujaksieciesze Re: Tak, tez pisałem prace koncowa LaTeXem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.08, 09:50
            Gość portalu: Marek napisał(a):

            > Konczylem informatyke, praca była teoretyczna, mniej-wiecej 80%
            tekstu to wzory
            > .
            >
            > W TeXu wstukuje sie wzory wprost, bez szukania symboli w klikanych
            menu. Kazdy
            > symbol ma rozpisana forme, jak w HTML.
            >
            > Poza tym nie ma problemów takich jak w Wordzie, ze jak gdzies,
            powiedzmy, musze
            > dodac linijke do tabelki, to za tabelka całe formatowanie jest
            rozwalone i trz
            > eba wszystko robic od nowa. TeX formatuje wszystko automatycznie.

            Po prostu nie umiesz korzystać Worda więc się doucz, a nie ośmieszaj
            publicznie. Dzięki takim "kończącym informatykę" soft jest, jaki
            jest.
            • megasceptyk Ty sam się ośmieszasz publicznie. 13.01.08, 12:41
              Jeśli ktoś robił coś bardziej skomplikowanego w Wordzie to z pewnością natknął się na poważne niedociągnięcia, których nie ma inne oprogramowanie. Z tego powodu właśnie zacząłem przesiadkę na OpenOffice.
    • Gość: bud Re: Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.08, 19:18
      Politechnika Warszawska Wydział Inżynierii Lądowej ( około 3000 studentów )
      mamy zainstalowanego MS office jak i Open Office. Każdy może wybrać czego może
      używać...
    • hubba_hubba Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w szk.. 12.01.08, 19:26
      A gdzie można jeszcze kupić w Polsce notebooka z XP Proff.? Pchają nam Vistę na chama, tak samo, jak na chama pchają nam telewizory LCD, odbierające zwykłą telewizję dużo gorzej niż kineskopowe.
      • Gość: .. Re: Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w s IP: *.eranet.pl 13.01.08, 12:24
        viste business mozna downgradeowac do xp pro, zreszta nie ma to
        sensu bo oryginalna vista to bardzo dobry system
        • Gość: szmatan Re: Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w s IP: 91.198.246.* 14.01.08, 10:28
          łahahaha chyba do badań nad nerwicą usera
      • Gość: Zenio Re: Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w s IP: *.acn.waw.pl 14.01.08, 19:18
        > A gdzie można jeszcze kupić w Polsce notebooka z XP Proff.?

        W większości hurtowni bez problemu :) Tylko Toshiba wszystko z Vista goni reszta
        producentów ma w ofercie lapy z XP. A takie HP zdaje sie ze nawet zwiększyło
        liczbe lapów XP-kowych bo cześć klientów za nic Visty nie chce :P
    • honecker32 Vista sama w sobie jest bardzo dobrym OS'em 12.01.08, 19:40
      jej jedyna prawdziwa wada to sprzet ktory musi byc by ja udzwignac.
      Ostatnio sam sie zlapalem ze botuje ja a nie Ubuntu czy XP. Pewnie
      inaczej bym pisal gdyby nie te 8gb ram.
      MsOffice nie komentuje ostatnia stycznosc z ver 2003 pozniej tylko
      OpenOffice
      • Gość: StopKomercji 8GB? Ja mam 512MB i komp śmiga jak pszczółka IP: *.tktelekom.pl 12.01.08, 21:19
        Oczywiście nie mam visty - XP i Linuxa.

        Choćby nie wiem, jak cudowna byłaby ta wiśta, jak na głowę nie upadłem.

        Mam przyzwoitą maszynę, nie zamierzam zmieniać, dlatego że w wyniku zmowy
        microsoftu z producentami sprzętu, pisze się windowsy wymagające aż tak
        radykalnej przebudowy (by nie rzec - zakupu nowego komputera).

        Bo jest biznes, bo całe życie dla brzuchacza krwiopijcy to biznes, a ja mam być
        tępym konsumentem, który ma kupować, kupować i jeszcze więcej kupować.

        Moje systemy pracują bez zacięć, są jeszcze zasoby sprzętowe gdybym chciał
        pograć. Warto komercji i nienachapaniu powiedzieć DOŚĆ !!!
        • Gość: X3 Re: 8GB? Ja mam 512MB i komp śmiga jak pszczółka IP: *.acn.waw.pl 12.01.08, 22:34
          > Warto komercji i nienachapaniu powiedzieć DOŚĆ !!

          Oczywiście masz niekomercyjny procesor, niekomercyjny dysk, niekomercyjną płytę
          główna itd? Taaa ...

          • smutas Re: 8GB? Ja mam 512MB i komp śmiga jak pszczółka 13.01.08, 04:55
            Gość portalu: X3 napisał(a):

            > > Warto komercji i nienachapaniu powiedzieć DOŚĆ !!
            >
            > Oczywiście masz niekomercyjny procesor, niekomercyjny dysk, niekomercyjną płytę
            > główna itd? Taaa ...
            >

            To gadanie o komercji jest troszke przerysowane
    • Gość: anonymous Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w szk.. IP: *.dip.t-dialin.net 12.01.08, 19:44
      Nie, windows vista sa super do szkol. Maja ta przewaga nad
      windowsami XP ze karty pamieci takie jak CompactFlash
      moga sie podlaczac pod wirtualny RAM (Random Access Memory)
      od ktorych zalezy jak np. wielka Deske Galtona mozna zapuscic.
      Pozwala to uczniowi dysponowac np. 4 GB pamieci RAM co bylo
      standartem centrow superkomputerowych jescae w 2000.
      • Gość: ghjhgj Re: Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w s IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.08, 20:28
        gorzej Ci ?
        a po co uczniowi w szkole wiecej niz 256mb ramu?

        to jest gorzje niz chore, dzieciaki zamiast sie edukowac.. traca czas jak ja obecnie ;-) przegladajac internet grajac w jakies gry lub robiac inne bzdurne rzeczy nie majace zadnego zwiazku z edukacja.. no chyab ze dla kogos edukacja ma byc.. poprawa znajomosci internetu, bzdety i tyle a nie edukacja. Wszystko to na 19'' lcd.. zeby mozna bylo bzdurne filmiki na youtube przegladac.
    • Gość: anonymous Vista trudniesze od asemblera w PRL ? IP: *.dip.t-dialin.net 12.01.08, 19:52
      Jestem dosc sceptyczny do tej opinii. Jeszcze w PRL na przemyconym
      z RFN ZX Spektrum kosztujacym chyba wtedy rok polskiej pensji pisalem
      programy w asemblerze na procesor z80 i odkrylem wtornie algorytm
      MPEG w pierwszej klasie liceum. Jest malo prawdopodobne by brytyjscy uczniowie
      byli glopsi
      od PRLowski bez centa na sprzet i internetu.
      Pamietajmy ze w Polsce byly wtedy kolchozy.
      • Gość: kaczoland atakuje Re: Vista trudniesze od asemblera w PRL ? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 12.01.08, 22:00
        "Jest malo prawdopodobne by brytyjscy uczniowie
        byli glopsi od PRLowski bez centa na sprzet i internetu.
        Pamietajmy ze w Polsce byly wtedy kolchozy."

        Widzisz "anonymous", pamietasz procesor "Z80" (ja tez pamietam),
        a poprawnie pisac po polsku nie zdazyles sie nauczyc!
        • Gość: K Re: Vista trudniesze od asemblera w PRL ? IP: *.adsl.inetia.pl 12.01.08, 22:18
          Gość portalu: kaczoland atakuje napisał(a):

          > "Jest malo prawdopodobne by brytyjscy uczniowie
          > byli glopsi od PRLowski bez centa na sprzet i internetu.
          > Pamietajmy ze w Polsce byly wtedy kolchozy."
          >
          > Widzisz "anonymous", pamietasz procesor "Z80" (ja tez pamietam),
          > a poprawnie pisac po polsku nie zdazyles sie nauczyc!

          Nie ciesz się tak, bo nieużywanie polskich znaków diakrytycznych również i ciebie dyskwalifikuje.
          • pe1 Re: Vista trudniesze od asemblera w PRL ? 13.01.08, 00:16
            dlaczego ma dyskwalifikować nieużywanie znaków diakrytycznych?

            zwłaszcza przez kogoś, kto ewidentnie pisze z zagranicy i może po prostu nie
            mieć takich znaków w swoim systemie?
            • Gość: o_2 Re: Vista trudniesze od asemblera w PRL ? IP: *.acn.waw.pl 13.01.08, 02:49
              > zwłaszcza przez kogoś, kto ewidentnie pisze z zagranicy i może po
              > prostu nie mieć takich znaków w swoim systemie?

              A skąd wiesz, że pisze z zagranicy a nie np używa jakiegoś proxy? Poza tym
              polskie znaki jak i klawiaturę można doinstalować w każdej wersji Win (w linuxie
              pewnie też) - więc co to za tłumaczenie?
              • Gość: pacal och jakiś ty mądry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.08, 03:16
                > A skąd wiesz, że pisze z zagranicy a nie np używa jakiegoś proxy?

                1. Hm, pomyślmy. A która z tych dwu możliwości jest bardziej prawdopodobna? No
                właśnie.

                > Poza tym polskie znaki jak i klawiaturę można doinstalować w
                > każdej wersji Win (w linuxie pewnie też) - więc co to
                > za tłumaczenie?

                2. Hm, pomyślmy. Może w codziennej pracy nie są mu do niczego potrzebne? A
                szkoda mu czasu na instalowanie żeby napisać od czasu do czasu post na polskim
                forum?

                Też nie wiem co to za tłumaczenie, bo nie ma do tłumaczenia żadnego powodu.
                Facet nie używa diakrytyków i tyle. Jego sprawa, dla wszystkich oprócz
                czepialskich to żaden problem. W 99% takich przypadków nie ma problemu z
                dotarciem do sedna wypowiedzi. Duuużo gorzej gdy ktoś pisze z diakrytykami ale
                niegramatycznie, bez myśli przewodniej ani logiki w argumentacji, bez sensu, z
                mnóstwem ortów.
                • megasceptyk Pomyślmy-ale z ciebie tłuk. 13.01.08, 09:50
                  Tyle na temat "instalowania" znaków. Tego się nie instaluje tylko przełącza.
                  • pe1 Re: Pomyślmy-ale z ciebie tłuk. 13.01.08, 10:56
                    Pomyślmy - Windows nie jest jedynym systemem operacyjnym na świecie i nie w
                    każdym systemie polskie znaki diakrytyczne są dostępne lub dają się
                    "przełączyć". Wśród przykładów wystarczy wymienić niezliczone odmiany Unixa,
                    albo bardzo popularny MacOS.

                    A na marginesie - szkoda, że kultura osobista nie jest czymś, co można "sobie
                    włączyć".
                    • megasceptyk Re: Pomyślmy-ale z ciebie tłuk. 13.01.08, 12:43
                      A jak ci kulturalnie wytłumaczyć , że jesteś tłuk i powielasz bzdury wygadywane przez inne tłuki?
                    • Gość: Mac-User Re: Pomyślmy-ale z ciebie tłuk. IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.08, 22:30
                      nie mam problemów z polskimi znakami pod Mac OS...
      • pe1 Re: Vista trudniesze od asemblera w PRL ? 13.01.08, 00:03
        MPEG powstał w 2. połowie lat 90., czyli gruubo później po PRL i czasach ZX
        Spectrum.

        Polecam dietę z mniejszą zawartością cholesterolu
        • Gość: aDam Dla ścisłości IP: *.pmintl.ch 15.01.08, 17:00
          MPEG powstał w 1988 roku (Moving Picture Experts Group)
          MPEG-1 (kodek) powstał w pierwszej połowie lat 90tych a dokładnie w 1992 roku
          Klepiecie w tym internecie bzdury, uważacie innych za głupków a nie chce się Wam
          sięgnąć do źródła (www.chiariglione.org/mpeg/achievements.htm)
    • Gość: ja Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w szk.. IP: 88.156.63.* 12.01.08, 20:08
      nowy format plikow office 2007 to pikus (mozna ustawic na stale domyslny zapis w
      starym formacie). kompletna porazka jest jego interfejs (przyznaje antynobla za
      wstazki). ogolnie dziala jakos dziwnie, a ktos, kto pracowal na starszych
      wersjach moze miec duze problemy, aby cokolwiek znalezc w tym "uporzadkowanym
      balaganie".
    • Gość: p26 Re: Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w s IP: 82.160.117.* 12.01.08, 20:26
      Mnie irytują tylko 2 rzeczy:

      1. to co już wyżej ktoś napisał - na chama wszystkim wciskają Vistę wraz z
      nowymi kompami (OEM), co więcej nawet jak już ktoś zdecyduje się ją odinstalować
      i chce wrócić do XP to jest b. często problem z driverami. To jakaś zmowa
      producentów sprzętu z Billem Gatesem.

      2.Dlaczego ta cała Vista stanowi aż takie obciążenie dla sprzętu - 2Gb RAMU
      powoli staję się standardem ale co z tego skoro Vista na tych 2 giga chodzi tak
      samo jak XP na 512 MB. Człowiek wydaje kupę kasy na nowy sprzęt i dalej ma to
      samo co 3 lata temu.
      • Gość: Rado Re: Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w s IP: *.chello.pl 12.01.08, 21:19
        Zgadzam się z poprzednikiem. To jest wpieniające jak firmy produkujące laptopy
        mieszają w firmware i w sterownikach. Potem nie można ich zastąpić sterami
        producenta sprzętu tylko wydawanymi przez producenta laptopa. To jest chore!
        Oczywiście producenci laptopów nie wprowadzają potem aktualizacji. Rzeczywiście
        to może być duży problem jeśli chcemy podmienić Vistę przez XP.
      • Gość: kabanoszdzika Re: Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.08, 09:59
        Gość portalu: p26 napisał(a):

        > Mnie irytują tylko 2 rzeczy:
        >
        > 1. to co już wyżej ktoś napisał - na chama wszystkim wciskają
        Vistę wraz z
        > nowymi kompami (OEM), co więcej nawet jak już ktoś zdecyduje się
        ją odinstalowa
        > ć
        > i chce wrócić do XP to jest b. często problem z driverami. To
        jakaś zmowa
        > producentów sprzętu z Billem Gatesem.

        Tu rzeczywiście coś jest na rzeczy, ale nie bądźmy tak zaślepieni,
        żeby pisać...:

        > 2.Dlaczego ta cała Vista stanowi aż takie obciążenie dla sprzętu -
        2Gb RAMU
        > powoli staję się standardem ale co z tego skoro Vista na tych 2
        giga chodzi tak
        > samo jak XP na 512 MB. Człowiek wydaje kupę kasy na nowy sprzęt i
        dalej ma to
        > samo co 3 lata temu.

        ...bo XP z 512 chodzi tak jak win2000 ze 128 a ten z kolei jak win98
        z 64 MB RAM.

        Zgadza się - sama praca z systemem wygląda mniej więcej podobnie,
        ale możliwości nowszych systemów są nieporównywalnie większe.
        • maddox84 Re: Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w s 13.01.08, 16:46
          Nie masz racji, ja z 98 na XP przesiadłem się bez żadnego problemu a z teg oco
          pamiętam miałem wtedy 128 MB RAM. Faktem jest że XP na tej ilości pamięci
          chodził tak sobie ale ogólnie chodzi o to że przy zmianie z 98 na XP większość
          ówczesnych komputerów była w stanie go udźwignąć (lepiej lub gorzej ale była w
          stanie) teraz natomiast często nawet nowy sprzęt ledwo chodzi na Vista i to jest
          ten problem. Po co komu taki system, którego aby uruchomić, trzeba zmienić całą
          konfigurację komputera! Tym bardziej dziwi częste nie publikowanie sterowników
          do wielu urządzeń pod XP. Przecież jeszcze wiele lat po przejęciu rynku do
          urządzeń dołączane były sterowniki pod 98.
          • Gość: michalng Re: Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w s IP: *.acn.waw.pl 14.01.08, 07:31
            XP z 128 MB Ram chodził "tak sobie" podobnie jak vista przy 512 MB Ram.
            A co do sterowników to tylko gotowe systemy juz z vista sprzedaje sie bez sterów
            do XP. Kilku producentów nie sprzedaje juz laptopów z XP co jest sporym
            samobujem. Naszczescie zakup Laptopa z XP lub Linuxem nie stanowi specjalnej
            trudnosci. (Chyba ze laptopy kupuje sie w Hipermarketach :P)
    • Gość: teka Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w szk.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.08, 20:43
      Wydzial Fizyki UAM. W pracowni komputerowej w moim instytucie na ok. 15 stacjach roboczych jest OpenOffice.org, MS Office nie ma, bo sie nie da zainstalowac (komputery pracuja pod Debianem). Na komputerach pracownikow roznie, ale wiecej OpenOffice.org niz MS Office. Visty chyba jeszcze nikt nie ma.
    • Gość: dox tez bylem przeciw IP: *.lns4-c7.dsl.pol.co.uk 12.01.08, 21:18
      w szkolach to zrozumiale - koszty , szkolenia, .... ogromne ilosci i
      paraliz systemu.

      w firmach - koszty dopoki dziala jest ustawione nie ma sensu
      zmieniac bo to kosztuje i to duzo

      w domu jak najbardziej - jednak przy CoreDuo wszystko plynie, nic
      sie nie przycina jak na XP(nie wykorzystuje 2rdzeni dobrze), dysk i
      DVD + kilka programow (IE, antivirus,skype, TV,i inne... naraz i
      jest ok. co wiecej przy duzych plikach i ogromnej wymianie danych w
      systemie (multimedia) jest naprawde OK.
      bylem naprawde przeciwny Viscie ale jak dostalem kompa 1.6GHz duo,to
      inny swiat.. na rozdzialce plynie z efektami 1680x1050 ok!

      co do Worda2007 ... do prostych typu edycja duzych dokumentow jest
      zajebisty!! szybkie powiekszenia,przegladanie, bardzo szybko
      otwiera pliki, skroty polecen, prawdziwy WYSWIG i uproszczenia,
      normalizacja.... naprawde jak mam zmienic np.marginesy edytowac i
      sformatowac 20 dokumentow nie ma sily 2003 wysiada. mozna wiele
      rzeczy zrobic jednym 2-kliknieciem...

      • Gość: pimpek Re: tez bylem przeciw IP: *.pcz.pl 12.01.08, 21:24
        O Wordzie zapomialem juz 3 lata temu, od kiedy na Polibudzie pokazali nam
        OpenOffice :) Teraz pora na linuxa, zastanawiam sie na Mandriva lub Ubuntu,
        podobno w sam raz dla poczatkujacych.
        • Gość: przemko Re: tez bylem przeciw IP: *.adsl.inetia.pl 12.01.08, 21:40
          Uniwersytet Wrocławski-Wydział Nauk Społecznych - Politologia i Europeistyka.
          Jedna pracownia już chyba z 5 lat, jak nie więcej stoi na Auroksie. Zdążyli się
          informatycy, władze zmienić, a system ciągle stoi.
          Nowa pracownia będzie w całości na Fedorze. Zastanawiamy się nad włączeniem
          studentom Compiz-fusion ;)
          • Gość: ~ mi czasem compiz blokował autologowanie. IP: *.tktelekom.pl 12.01.08, 22:04
            ale to drobnostka. wyglądało to całkiem nieźle. mam mandrivę 2007
          • yarecki21 Re: tez bylem przeciw 13.01.08, 08:07
            a że tak zagandę - w nowym budynku będziemy mieć pracownię czy będzie trzeba
            chodzić na europeistykę?
            student politologii
        • Gość: Ja Re: tez bylem przeciw IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 12.01.08, 23:45
          A ja próbowałem użyć open office zamiast worda - ale byłem cwany - wyedytowałem
          CV z open office, zapisałem w formacie worda i umieściłem w internecie. Poźniej
          miałem telefony że coś nie mogą otworzyć tego dokumentu. Więc dalej kombinowałem
          jak dziki osioł i w końcu nawet sam open office tego nie mógł otworzyć. Po tej
          nauczce kupiłem worda 2007 i nie żałuję bo więcej już nie miałem żadnego kłopotu
          i polubiłem interfejs bo w końcu nie jest wszystko ukryte w menu a pokazane "jak
          na dłoni" i da się do tego przyzwyczaić.
          • gobi03 do otwierania z Internetu 13.01.08, 10:13
            dokumenty MS Office'a nie bardzo się nadają, bo
            - grożą zarobaczeniem komputera (ja zupełnie nie ufam takim);
            - mogą wyglądać inaczej niż w oryginale;
            - mogą wcale nie wyglądać jeśli ktoś nie ma oprogramowania MS.
            Do tego celu normalnie używa się PDF-ów, no ale tego
            trzeba się dowiedzieć, a w szkole nie uczyli...
            • crogool Re: do otwierania z Internetu 13.01.08, 11:49
              Tyle, że kolega dotknął pewnego problemu. Sam również, z oszczędności, używam
              Open Offica, w poprzedniej pracy również był zainstalowany bezpłatny pakiet
              zatem pozwolę sobie napisać czym "grozi" dla przeciętnego użytkownika,
              przesiadka z MS na OO:

              - MS było chronologicznie pierwsze, OO wywraca pewną logikę nawigacji. Pomijam
              już zaawansowane kwestie, głupie formatowanie tekstu, rządzi się przedziwnymi
              prawami.
              - Dokumenty OO lubią wyglądać inaczej pod MS i odwrotnie. Biorąc pod uwagę punkt
              pierwszy jest to wada... OO, jako drugiego i mniej dominującego na rynku
              - OO stosuje domyślnie swoje formaty zapisywania, lubi "zapominać" o
              ustawieniach użytkownika (więc zapisując dokument "na szybko" - można napytać
              sobie biedy). Wersja 1.2 gryzła się z wersją 2.0. Pdf nie zawsze jest rozwiązaniem.
              - wątpliwe aby duże korporacje szybko przesiadły się na OO. Ot polityka, by w
              razie kłopotów mieć kogo "szantażować". Przy wysypie wersji OO byłoby to
              cokolwiek trudne.

              Zgodzę się, że OO na użytek prostego klepania tekstów (Writer), najprostszych
              zastosowań obliczeniowych (Calc) jest całkiem zadowalający. Super sprawą jest
              np. możliwość konwersji dokumentów do pdf bez najmniejszych czarów. Ale już
              Base, dało mi popalić niszcząc bazy tworzone z niemałym wysiłkiem. Formatowanie
              lubi się kaszanić.
              No i problem naprawdę ważny: pozorna kompatybilność.

              Z tych że powodów, na powrót sięgnę po produkt MS :(
              Proszę zresztą zauważyć - nikt w tekście artykułu nie mówi aby przesiąść się na
              Linuxa i OO.
              • gobi03 Re: do otwierania z Internetu 14.01.08, 11:21
                > - MS było chronologicznie pierwsze, OO wywraca pewną logikę nawigacji.
                Zanim pojawił się MS Office to ja używałem Word Perfect, więc
                MS na pewno nie było pierwsze. Zdążyłem również zaobserwować
                liczne zmiany w "nawigacji" między wersjami Microsoftu.
                Ten argument jest dla mnie nietrafiony.

                > - Dokumenty OO lubią wyglądać inaczej pod MS i odwrotnie.
                Hehe :-) Dokumenty MS lubią wyglądać inaczej nawet na
                komputerze mojego kolegi, że nie wspomnę o nieprzewidzianych
                efektach przy konwersji do Office 97... OO nie jest mniej
                dominującym na rynku - w ogóle nie jest dominującym ;-)

                > - OO stosuje domyślnie swoje formaty zapisywania,
                To prawda - i wtedy niczego nie "zapomina".

                > Wersja 1.2 gryzła się z wersją 2.0.
                Nie będę zaprzeczał, chociaż ja nie zauważyłem, prawdopodobnie
                dlatego że po prostu przesiadłem się na 2.0 i nie wracałem do 1.2

                > Pdf nie zawsze jest rozwiązaniem.
                Nie zawsze, ale w przypadku zamieszczania CV w Internecie
                jest zdecydowanie polecanym rozwiązaniem.

                > - wątpliwe aby duże korporacje szybko przesiadły się na OO.
                Nie mam specjalnie wątpliwości. MS Office podnosi cenę
                stanowiska pracy w biurze o ponad 10%, a to zauważalna
                możliwość oszczędności.

                > No i problem naprawdę ważny: pozorna kompatybilność.
                Nie zauważyłem tego problemu, a jeśli chodzi o dokumenty
                naprawdę ważne, to wierzę, że dostawca programu
                (np. Ux.pl) będzie zmuszony do dostarczenia poprawek
                klientowi. W końcu i kod i format są otwarte, więc
                teoretycznie można z nimi zrobić wszystko...
          • Gość: gosc Upubliczniac nalezy w PDF IP: *.desy.de 13.01.08, 10:32
            Co za głupi pomysł, żeby upubliczniać dokument w formacie DOC?
            Może jeszcze z całą historią zmian, np. z wykasowanymi nieprzeznaczonymi dla
            osób trzecich komentarzami?
            Do upubliczniania dokumentów służy format PDF.
            OpenOffice potrafi wygenerować PDF bez dodatkowych narzędzi (w odróżnieniu od Worda)
        • Gość: gość Re: tez bylem przeciw IP: 213.184.21.* 16.01.08, 09:35
          1. W domu: dwa dyski, na jednym od pięciu lat kolejne wersje Mandrake/Mandriva; drugi dysk - dawniej Win98/XP teraz Kubuntu (Dell z proc 1000MHz, 512RAM).
          2. Komp córki: Mandriva (IBM z proc. 1000MHz, 512RAM).
          3. W pracy dwa kompy: pierwszy - Mandriva (pełni funkcje prywatnego mini serwera, Compaq z proc. 750MHz, 256RAM), drugi - Mandriva (składak z proc. DuoCore, 1GB RAM).
          WSZYSTKO DZIAŁA BEZ ZARZUTU.

          Najczęściej używane oprogramowanie: przeglądarki Opera/Firefox, MPlayer/Kafeine, Amarok, Kadu, OpenOffice, Gimp, Gwenview/XnView. ZERO PROBLEMÓW.

          Wykształcenie użytkowników humanistyczne. Wszystkiego nauczyłem się sam korzystając z książek, czasopism i internetu. Najbliższy "informatyk" w firmie nie ma pojęcia o Linuksie :)
      • Gość: jajko Re: tez bylem przeciw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.08, 21:50
        Misiu Pysiu niektorzy wykorzystuja kompy do bardziej skomplikowanych rzeczy niz surfowanie i sluchanie mp3. W branzach zwiazanych z grafika czy obrobka video oslawiona Vista tylko spowalnia prace, nie mowiac juz o stracownych nerwach.
      • Gość: K Re: tez bylem przeciw IP: *.adsl.inetia.pl 12.01.08, 22:28
        Gość portalu: dox napisał(a):

        > co do Worda2007 ... do prostych typu edycja duzych dokumentow jest
        > zajebisty!! szybkie powiekszenia,przegladanie, bardzo szybko
        > otwiera pliki, skroty polecen, prawdziwy WYSWIG i uproszczenia,
        > normalizacja.... naprawde jak mam zmienic np.marginesy edytowac i
        > sformatowac 20 dokumentow nie ma sily 2003 wysiada. mozna wiele
        > rzeczy zrobic jednym 2-kliknieciem...
        >

        Dziwne, bo mnie Word 2007, jakoś nie pasował. Różnic praktycznie żadnych nie znalazłem, poza spieprzonym interfejsem, wolniejszą pracą i nowinkami których zwykły śmiertelnik nigdy nie użyje, ale może to dlatego, że np. Worda używałem od wersji 95, a ostatnio i tak nie używam, bo tworzę zbyt skomplikowane dokumenty.
      • Gość: zartie Re: tez bylem przeciw IP: *.244.udn.pl 13.01.08, 10:44
        > jednak przy CoreDuo wszystko plynie, nic
        > sie nie przycina jak na XP(nie wykorzystuje 2rdzeni dobrze), dysk i
        > DVD + kilka programow (IE, antivirus,skype, TV,i inne... naraz i
        > jest ok. co wiecej przy duzych plikach i ogromnej wymianie danych w
        > systemie (multimedia) jest naprawde OK.

        LOL^2
        Ale żeś zabłysnął. 2 rdzenie musi umieć wykorzystać oprogramowanie, a w dalszym ciągu programów to potrafiących jest baaaaaaardzo niewiele. Prawidłowo obsłużyć 2 rdzenie potrafi już Windows 2000, przynajmniej u mnie ;-)
        A z tymi "kilkoma programami" to tylko rozśmieszyłeś ludzi naprawdę pracujących na kompach.
      • Gość: aaa Re: tez bylem przeciw IP: *.chello.pl 13.01.08, 12:45
        > bylem naprawde przeciwny Viscie ale jak dostalem kompa 1.6GHz duo,to
        > inny swiat.. na rozdzialce plynie z efektami 1680x1050 ok!

        No na tym polega cały problem. Wojujące nastolatki ściągają piraty Visty na
        swoje komputery niespełniające nawet minimalnych wymagań i gardłują potem jaki
        to syf i jakie złodzieje pracują w MS. Dokładnie to samo było z XP, który przez
        pewien czas nazywany był gorszym od 98 (jak absurdalne wydaje się to teraz?). Na
        dobrym sprzęcie Vista działa zupełnie sprawnie.
        • Gość: zartie Re: tez bylem przeciw IP: *.244.udn.pl 13.01.08, 17:24
          >Na dobrym sprzęcie Vista działa zupełnie sprawnie.

          To może doprecyzujesz jaki to ma być sprzęt? ;-)
          Mając 2 GB pamięci nie poszalejesz, a 4 GB Vista w całości już nie obsłuży, bo to kolejny system 32-bitowy (wyświetla, że w komputerze jest tyle pamięci, ale wykorzystuje ok. 3 GB). Po co więc M$ go wypuścił na rynek ????
          Prawdziwym problemem w Viście są jednak zabezpieczenia DRM. Przymulają komputer, a w wielu wypadkach ich działanie jest zupełnie nieprzewidywalne - stąd problemy. Polecam zapoznanie się z tym testem:
          gizmodo.com/337768/battlemodo-windows-vista-service-pack-1-rc1-vs-shipping-vista
    • Gość: marek Brawo dla Angoli! Tak 3mać. :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.08, 22:06
    • Gość: PRECZ Z GATE$EM VISTA to gorsze niz windows 95............. IP: *.range81-132.btcentralplus.com 12.01.08, 22:26
      zainstalowalem VISTA Ultimate i uzywalem tylko 2 dni. Pierwszy raz od Win 95
      zobaczylem blue screen of death. Wiele programow nie chodzi. Nawet nie ma
      sposobu by otworzyc control panel. Dziadostwo straszne.
      Teraz juz wiem dlaczego Gates odchodzi z Micro$oftu. Wyczul ze to jego koniec
      robiac takie smiecie jak VISTA.
      • Gość: X3 Re: VISTA to gorsze niz windows 95............. IP: *.acn.waw.pl 12.01.08, 22:37
        > Wiele programow nie chodzi. Nawet nie ma sposobu by otworzyc control
        > panel.

        Buhaha ... gratulacje. Skoro przez dwa dni nie mogles dojsc jak otworzyc panel
        sterowania, to moze po prostu daj sobie spokoj z tak skomplikowanymi
        urzadzeniami jak komputery?
        • Gość: PRECZ Z GATE$EM Re: VISTA to gorsze niz windows 95............. IP: *.range81-132.btcentralplus.com 12.01.08, 22:40
          nie musze dawac sobie spokoj bo 15 lat juz programuje na C++.
          Trzeba na chleb zarabiac ale nie na Vista bo to smiec.
          • Gość: Bill G. Re: VISTA to gorsze niz windows 95............. IP: *.acn.waw.pl 13.01.08, 02:52
            > nie musze dawac sobie spokoj bo 15 lat juz programuje na C++.
            > Trzeba na chleb zarabiac ale nie na Vista bo to smiec.

            Bałbym się zatrudnić programistę, który ma kłopoty z dojściem jak w systemie
            otworzyć panel sterowania ... mam nadzieję, że z drukowaniem i zapisywaniem
            dokumentów jest lepiej?
        • Gość: (gość portalu) Re: VISTA to gorsze niz windows 95............. IP: 217.153.158.* 13.01.08, 00:31
          Z tą Vistą są duże problemy. Przede wszystkim jest skomplikowana, otworzenie panelu sterowania i dopchanie się do opcji które były standardowe od Windowsa 95 do XP jest zupełnie inne i człowiek się gubi. Jest jak linux - ładnie wygląda niby wszystko podobne jak w Windowsie ale jak chcesz zrobić jakąś podstawową rzecz której nie masz pokazanej na pierwszy rzut oka to godzinami szukasz gdzie to jest.

          W dodatku jest bardziej wrażliwa na niespodziewany restart kompa (W XP to sobie zrobi scandisc i wszystko OK, w Vista jak prąd padnie to w najlepszym wypadku co uruchomienie systemu skanował dysk bez możliwości anulowania a w najgorszym (który zdarzał się częściej) systemu nawet nie dało się reaktywować).
          • jazielor Re: VISTA to gorsze niz windows 95............. 13.01.08, 01:35
            Gość portalu: (gość portalu) napisał(a):

            > ...
            > do XP jest zupełnie inne i człowiek się gubi. Jest jak linux - ładnie wygląda n
            > iby wszystko podobne jak w Windowsie ale jak chcesz zrobić jakąś podstawową rze
            > cz której nie masz pokazanej na pierwszy rzut oka to godzinami szukasz gdzie to
            > jest.

            hej no do Linuksa takie scierwo porownywac... kam-on! pozatym linux to bardzo
            ogolnie powiedziane :P ale jak się ów alternatywny system pozna trochę lepiej to
            jest na prawdę super. ma tylko trochę większą(można tak powiedzieć?) jak to
            mówią 'learning curve' - ale się opłaca!
          • Gość: Scorpion Re: VISTA to gorsze niz windows 95............. IP: *.amadeus.net 13.01.08, 09:31
            co do Visty to moge tylko potwierdzic Twoje uwagi. Tydzien temu mialem watpliwa
            przyjemnosc konfigurowac tego gniota na zupelnie nowym PC moich znajomych ...
            Moje pierwsze wrazenie : Vista jest potwornie wolna, skomplikowana nie wnosi
            niczego nowego. Odradzam!
            • Gość: zzx Re: VISTA to gorsze niz windows 95............. IP: *.aster.pl 13.01.08, 11:57
              po prostu na złomie nie chodzi!
      • jazielor Re: VISTA to gorsze niz windows 95............. 13.01.08, 01:31
        najlepsze bylo jak zobaczylem u znajomego, jak na jego turbo laptopie z
        preinstalowanym visciachem przycial 'guzik start' czy jak to tam sie nazywa...
      • Gość: gromitęp Re: VISTA to gorsze niz windows 95............. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.08, 10:12
        Gość portalu: PRECZ Z GATE$EM napisał(a):

        > zainstalowalem VISTA Ultimate i uzywalem tylko 2 dni.

        Czemu? Vista dopiero mniej więcej po miesiącu samooptymalizuje się
        pod kątem danego użytkownika.

        > Pierwszy raz od Win 95
        > zobaczylem blue screen of death.

        Może pora zauważyć, że w międzyczasie powstał NTFS - o dkiedy używam
        NTFS czy to z XP czy Vistą zapomniałem co to bluskrin.

        > Wiele programow nie chodzi.

        Chodziły WSZYSTKIE, które akurat mnie były potrzebne. Wystarczyło
        ustalić dla nich tryb zgodności. Nie chodziły stare dosowskie
        aplikacje, ale na zainstalowanej wirtualnej maszynie dają radę.

        > Nawet nie ma
        > sposobu by otworzyc control panel.

        Stary, z całym szacunkiem, ale może zacznij obługiwać obrabiarkę,
        może tam sobie poradzisz. Daj sobie spokój z komputerem.
        Większym zdałnieniem chyba byłoby mieumienie rozpoczęcia nawigacji
        za pomocą "START".
        • Gość: PRECZ Z GATE$EM Re: VISTA to gorsze niz windows 95............. IP: *.range81-132.btcentralplus.com 13.01.08, 10:45
          Gość portalu: gromitęp napisał(a):

          > Gość portalu: PRECZ Z GATE$EM napisał(a):
          >
          > > zainstalowalem VISTA Ultimate i uzywalem tylko 2 dni.
          >
          > Czemu? Vista dopiero mniej więcej po miesiącu samooptymalizuje się
          > pod kątem danego użytkownika.

          A KTO MI BEDZIE DAWAL JESC PRZEZ MIESIAC CZASU? MICRO$OFT?

          >
          > > Pierwszy raz od Win 95
          > > zobaczylem blue screen of death.
          >
          > Może pora zauważyć, że w międzyczasie powstał NTFS - o dkiedy używam
          > NTFS czy to z XP czy Vistą zapomniałem co to bluskrin.

          OCZYWISCIE ZE MIALEM NTFS. BLUE SCREEN OF DEATH DOSTALEM PODCZAS PROBY
          INSTALOWANIA OFFICE 2003 /2007 TO CALKOWITY SMIEC/, PODCZAS INSTALOWANIA WEBCAM
          Z DRIVER DLA VISTA, I ANTYVIRUSA.

          >
          > > Wiele programow nie chodzi.
          >
          > Chodziły WSZYSTKIE, które akurat mnie były potrzebne. Wystarczyło
          > ustalić dla nich tryb zgodności. Nie chodziły stare dosowskie
          > aplikacje, ale na zainstalowanej wirtualnej maszynie dają radę.

          3 PROGRAMY Z WIN XP NIE CHCIALY SIE WOGOLE ZAINSTALOWAC.
          >
          > > Nawet nie ma
          > > sposobu by otworzyc control panel.
          >
          > Stary, z całym szacunkiem, ale może zacznij obługiwać obrabiarkę,
          > może tam sobie poradzisz. Daj sobie spokój z komputerem.
          > Większym zdałnieniem chyba byłoby mieumienie rozpoczęcia nawigacji
          > za pomocą "START".

          DOBRE RADY LAIKOW KOMPUTEROWYCH. CONTROL PANEL OTWIERAL SIE CZASAMI ALE
          NAJCZESCIEJ NIE. OBOJETNIE Z KTOREJ STRONY DO NIEGO PODSZEDLEM.
          TO JUZ NIE JEST MALE PRZEOCZENIE MOCRO$OFT. TO JEST POWAZNY BLAD W WINDOWS.
          ZAINSTALOWANIE SERVICE PACK1 NAWET NIC NIE POMOGLO.

          ODRADZAM ZAKUPU VISTA, JEST NIESTABILNA I BARDZO POWOLNA. WYRZUCANIE PIENIEDZY W
          BLOTO.
          TO JUZ KONIEC MICRO$OFTU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • tia666 Re: VISTA to gorsze niz windows 95............. 13.01.08, 12:44
        rok temu zmontowalem nowego kompa zainstalowalem owa viste i nic zero
        problemow, zadnych bledow, sprawnie i szybko, zapewne vista jest wymagajaca
        jesli chodzi o hardware , od miesiaca mam drugi system - kubuntu, calkiem
        calkiem, ale niestety trzeba troche posiedziec aby rozgrysc, zainstalowac pewne
        aplikacje ktore sa poza repozytorim;(
        tak czy owak vista jak dla mnie jest bardzo dobrym system , choc duzo ludzi
        marudzi albo to z powodu ideologicznych albo maja stare konfiguracje sprzetowe
        lub roznica miedzy XP a vista sa zbyt duze ...aby je pokonac?

        • Gość: PRECZ Z GATE$EM Re: VISTA to gorsze niz windows 95............. IP: *.range86-145.btcentralplus.com 13.01.08, 15:12
          TO POWIEDZ tia666 DLACZEGO PO ROKU CZASU VISTA JEST ZAINSTALOWANA NA 1%
          CORPORATE COMPUTERS. U MNIE W FIRMIE W USA GDY NADESZLO XP ZROBIONO TO ZARAZ ALE
          Z VISTA NIKT SIE NIE SPIESZY JUZ OD ROKU. NAWET NIE PLANUJA ZAKLADAC W
          NAJBLIZSZE 3 LATA.
    • Gość: kjd dobrz e tak hoo jom IP: *.chello.pl 13.01.08, 00:32
      ,
    • Gość: urzedas Re: Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w s IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.08, 02:30
      > Nie widziałem jeszcze uczelni czy urzędu z OpenOffice.org.
      Toś niewiele widział. W moim urzędzie zaczęło się jeszcze od Star Office'a,
      numerka nie pomnę. Potem był i nadal jest OO. Jest parę MS Office'ów bo niektóre
      urzędy (szczególnie centralne i rządowe) wysyłają korespondencję w MS formatach.
      Zawsze miałem ubaw, jak po wysłaniu danych w formacie OO, dzwoniła jakaś
      panienka lub pan z krzykiem, że otworzyć nie mogą. Niestety ;) zdarza się to
      coraz rzadziej.
      • Gość: Ciekawski Re: Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w s IP: *.acn.waw.pl 13.01.08, 02:55
        > Zawsze miałem ubaw, jak po wysłaniu danych w formacie OO, dzwoniła
        > jakaś panienka lub pan z krzykiem, że otworzyć nie mogą.

        A od kiedy sxc czy sxw sa standardami?
        • Gość: . Re: Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w s IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.08, 04:14
          Od wtedy co i doc, czyli od nigdy:) Za to odt jest standardem ISO (Open Document
          ISO/IEC 26300:2006) i jak najbardziej powinien być używany.
    • smutas Re: Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w s 13.01.08, 04:43
      lmblmb napisał:

      > A w Polsce masowo nadal korzysta się z MS Office. Nie widziałem jeszcze
      > uczelni czy urzędu z OpenOffice.org.

      W artykule jest mowa o VISTA i MS Office 2007 a nie wszysktich Officach Microsoftu.
    • megasceptyk Ale są ogromne firmy hi-tech na open office 13.01.08, 09:39
      a reszta jest milczeniem :). Prywatne firmy nie są tępe jak państwowe syfy.
      • Gość: literka_m Re: Ale są ogromne firmy hi-tech na open office IP: *.sttb.pl 13.01.08, 11:46
        > a reszta jest milczeniem :). Prywatne firmy nie są tępe jak państwowe syfy.

        ciekawe, znane mi duze i bogate prywatne firmy korzystaja wylacznie z
        oprogramowania MS.
      • Gość: retro Re: Ale są ogromne firmy hi-tech na open office IP: *.aster.pl 13.01.08, 11:58
        mają słabszy sprzęt po prostu!
      • Gość: urzędas Bzdura IP: 209.67.211.* 13.01.08, 14:43
        Administracja używa standardu ODF więc musi też korzystać z OpenOffice bo żaden
        Word tego nie otworzy. Postawa prawna: Dz.U. 2005 nr 212 poz. 1766.
        To raczej w wielu prywatnych firmach panuje nieufność do otwartych rozwiązań.
        Wielu menadżerów jest tak dziwnie zindoktrynowanych że dla nich produkt droższy
        jest lepszy z powodu tego że jest droższy.
    • Gość: Rosenkrantz Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w szk.. IP: *.globalconnect.pl 13.01.08, 12:11
      Daaawno temu miałem coś zupełnie podobnego. NA starym PC AT miałem
      zainstalowane: program matematyczny i edytor tekstu - do sporządzania opisów i
      dokumentacji symulacji. Cały ten zestaw doskonale chodził pod Win3.11 . Kumpel
      entuzjasta założył mi Win95 i wtedy zaczął się koszmar. Obie aplikacje nie miały
      szans działać razem, a większą część czasu system obsługiwał sam siebie,
      grzechocząc dyskiem bez opamiętania. Po tygodniu tej męki z ulgą wróciłem do
      W3.11. Na sprzęt, który miałem nowszy system zupełnie się nie nadawał, a
      zadania, do których komputer był przeznaczony z powodzenie realizowałem w
      starszym systemie. Nie jestem konserwatystą, lecz czasem lepsze potrafi być
      wrogiem dobrego.
    • martinaston Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w szk.. 13.01.08, 12:22
      Mam to g... MS Office 2007 w pracy w komplecie z komputerem Dell i klnę na czym
      świat stoi.
      Konieczne był przestawienie formatu zapisu pliku z .docx na .doc, ponieważ żaden
      inny komputer nie był w stanie przetwarzać druków przygotowanych przeze mnie.
      Poza tym - głupie okienka grupujące zamiast pasków narzędzi, do tego brak
      rozwiązań, które sprawdzały się przy np. Office 2003, który mam w domu (np.
      granic tekstu).
      Czy Microsoft zgłupiał, wprowadzając nowy format tekstu, który nie jest
      kompatybilny ze starszymi wersjami? Chyba strzelił sobie samobója, bo ten format
      .docx (i inne z tego pakietu) po prostu się nie przyjmie.
      • Gość: Val Re: Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.08, 15:27
        > brak rozwiązań, które sprawdzały się przy np. Office 2003, który
        mam w domu (np.granic tekstu).

        Granic tekstu? Tych pokazywanych np. w widoku do wydruku?
        Jesteś PEWIEN, że chcesz powiedzieć, że ich nie ma? ;)
      • rossum Re: Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w s 19.01.08, 09:42
        martinaston napisał:

        > Konieczne był przestawienie formatu zapisu pliku z .docx na .doc, ponieważ żaden
        > inny komputer nie był w stanie przetwarzać druków przygotowanych przeze mnie.

        No tak, to straszne, takie przestawienie.
    • Gość: wolny Otwarte oprogramowanie w urzędach!!!!!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.08, 12:23
      Dlaczego urzędy nie korzystają z otwartego oprogramowania takiego jak Linux czy
      open office skoro są dla niech całkowicie wystarczające? Na potwierdzenie moich
      słów przytaczam przypadek Niemiec gdzie stosuje się Linux Mandriva który jest
      tańszy i bezpieczniejszy od Windowsa. Nasz rząd chce by państwo było tanie w
      utrzymaniu to niech zacznie od zmian w drogiej w utrzymaniu infrastruktury IT a
      otwarte oprogramowanie to najrozsądniejsze wyjście! Sam korzystam z Linux Suse
      którego mam zainstalowanego na laptopie i jestem bardzo zadowolony, nie zdarzyło
      mi się bym zatęsknił do produktu Microsoftu.
      • Gość: Macho Re: Otwarte oprogramowanie w urzędach!!!!!!!! IP: 82.177.197.* 14.01.08, 11:00
        Do prymitywnych zastosowań prymitywny soft. Inaczej trudno wytlumaczy dlaczego
        Suse ci odpowiada.
    • dzielanski Kiedy MY dogonimy Angoli? 14.01.08, 12:56
      Nie wyobrażam sobie, żeby jakakolwiek instytucja państwowa w Polsce
      odważyła się wydać podobny raport. Sam byłem zaskoczony pod koniec
      lat dziewięćdziesiątych niechęcią amerykańskich instytucji
      państwowych do wprowadzanie nowego (wówczas) oprogramowania. My
      niestety mamy mentalność Murzynów z powieści kolonialnych -
      uwielbiamy świecidełka, które szkoły i urzędy kupują za pieniądze
      podatnika, w ogóle nie zadająć sobie pytania, czy do tego, czym
      akurat się zajmują (np nauczanie podstaw obsługi komputera na
      szkolnych zajęciach z tzw "informatyki") tego rodzaju świecidełka są
      do czegokolwiek potrzebne.
      • Gość: Zenio Re: Kiedy MY dogonimy Angoli? IP: *.acn.waw.pl 14.01.08, 17:48
        Inna sprawa czy za te parę lat kiedy uczeń skończy szkołę ktoś będzie jeszcze
        ozywał XP ? :)
    • nessie-jp Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office 2007 w szk.. 14.01.08, 23:00
      Nie dziwię się... Office 2007 to straszna porażka, a Vista nie wnosi zupełnie
      nic nowego i nic nie proponuje, poza spowolnieniem pracy (na tym samym sprzęcie,
      na którym XP śmiga) i ładną grafiką. Komu to potrzebne? Ale tak naprawdę?

      Niestety, w swojej pracy zmuszona jestem korzystać z MS Worda. No i korzystam --
      z wersji 97, którą kupiłam lata temu, mam i nie zamierzam z niej rezygnować.
      Oczywiście Microsoft bardzo kłują tacy użytkownicy, stąd liczne pomysły
      licencjonownia oprogramowania na określoną liczbę dni, itd...

      Problem z Microsoft jest taki, że od lat usiłuje sprzedawać użytkownikom ten sam
      produkt, tylko pod nową nazwą i wolniej działający (= wymagający lepszego sprzętu).
      • odtomka Brytyjskie "Nie!" dla Visty i Office - nic nowego 17.01.08, 03:23
        Pracuje jako koordynator w dystrykcie na Florydzie i artykul wcale
        mnie nie dziwi. Wydalismy zakaz zakupu i instalacji Vista i Office
        2007 na wszystkich (prawie 100 tys) komputerach.
        Od roku w ramach kontraktu dostaw producenci (Dell, HP) odpakowuja i
        konfiguruja wszystkie nowe komputery w kazdym z naszych budynkow
        instalujac nowy obraz z XP i Office 2003 i calym oprogramowaniem dla
        dystryktu. Te same programy operuja znacznie szybciej i niezawodnie
        na XP, poza tym nie musimy zmieniac nic w sieci. Powoli wyzbywamy
        sie Makow.
        Mysle ze wogule Vista nie bedzie instalowana w dystrykcie i bedziemy
        czekac na nastepny system.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka