Gość: JAZ
IP: 212.160.172.*
22.10.08, 13:02
Tylko w wersji żywej.
Obok bankomatu stał facet filujący na PIN.
Przez telefon nadał drugiemu na zewnątrz opis gościa (czyli mnie).
Ten na zewnątrz to był złodziej kieszonkowy.
Zaniepokoił mnie ten facet w środku z telefonem.
Gdy byłem już na zewnątrz ominąłem faceta, który dążył do kontaktu
ze mną (zdrzenia lub coś podobnego). Jego ździwienie, że ominąłem go
z daleka, upeniło mnie w podejrzeniu zmowy złodzieji.
Na to tez należy uważać przy bankomatach.