Dodaj do ulubionych

Dzieci wszystko biorą do ust, czyli...

11.03.10, 19:51
Dzieci wszystko biorą do ust, czyli... Toruńska Akcja przeciw psim
kupom.
polskalokalna.pl/wiadomosci/kujawsko-pomorskie/torun/news/kontrowersyjna-kampania-w-toruniu,1450855
Drogie Mamy, co sądzicie na ten temat??
Obserwuj wątek
    • darkam1 Re: Dzieci wszystko biorą do ust, czyli... 11.03.10, 21:37
      Toruń rozpoczął działania i ok, Płock jest również "gównianym"
      miastem, jednakże sprawa psich odchodów tylko poruszona - tylko.
      Władze naszego miasta powinny w jakiś sposób wpłynąć na właścicieli
      psów.
      Chciałabym jeszcze napisać, że nie tylko psy brudzą, a co z
      włóczącymi się kotami?
      • Gość: -- [...] IP: *.plock.mm.pl 11.03.10, 22:12
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • Gość: tata do administratora IP: *.chello.pl 13.03.10, 10:51
          Czy mógłbym wiedzieć w jaki sposób naruszyłem 4 lub 5 pkt. regulaminu? Czy
          pisanie o psich odchodach, które zagrażają naszym dzieciom jest aż takie
          naganne? Czy może administratorzy też akurat są właścicielami tych miłych
          stworzonek i właśnie naruszyłem ich godność?
          • mika_p Re: do administratora 13.03.10, 21:01
            Jasne, napisz maila, bo takie informacje są udzielane tylko drogą mailową. Na
            adres gazetowy.
    • mardyla Re: Dzieci wszystko biorą do ust, czyli... 12.03.10, 11:30
      Trawnik to pół biedy. Jak śniegi puściły to na chodnikach było mnóstwo
      odchodów. Jak idę z dziećmi do przedszkola przez osiedle to slalom
      gigant, żeby tylko w coś nie wdepnąć. O placach zabaw to już nawet nie
      wspomnę.
    • Gość: babeczka81 Re: Dzieci wszystko biorą do ust, czyli... IP: *.plock.mm.pl 13.03.10, 11:11
      a może panie i panowie "mundre" powiedzą gdzie mają psy się załatwiać? na nocniczki jak wasze dzieci? co???
      • Gość: tata Re: Dzieci wszystko biorą do ust, czyli... IP: *.chello.pl 13.03.10, 14:09
        Normalnie na trawniku, ale właściciel pieska od razu powinien po swoim
        pupilku sprzątnąć. Pewnego czasu na płockich osiedlach pojawiły się
        pojemniki na psie odchody. Nikt z tego nie korzystał, dodatkowo co
        niektóre szybko zostały zdewastowane. Nie wiem jak w Polsce ta sprawa
        jest unormowana od strony prawnej ale wg mnie straż miejska powinna
        karać mandatami właścicieli, którzy nie posprzątali po piesku.
        • Gość: babeczka81 Re: Dzieci wszystko biorą do ust, czyli... IP: *.plock.mm.pl 13.03.10, 14:54
          Gość portalu: tata napisał(a):

          > Nie wiem jak w Polsce ta sprawa
          > jest unormowana od strony prawnej

          to najpierw dowiedz się i dopiero wtedy zabieraj głos
          psy muszą się załatwiać i tyle!
          • Gość: tata Re: Dzieci wszystko biorą do ust, czyli... IP: *.chello.pl 13.03.10, 15:46
            Proszę sobie poczytać uchwałę Nr 731/XLIII/05 Rady Miasta Płocka
            z dnia 28 czerwca 2005 roku, a szczególnie załącznik do tej ustawy.
            Podaje linki do poczytania: bip.ump.pl/?show_cat=zkZ0FziS
            i załącznik: dane.plock.eu/bip//dane/uchwaly/731_z.pdf (patrz
            rozdział 6, paragraf 25 i 26)
          • frodo100 do babeczka81 13.03.10, 20:52
            Kazdy z nas musi się załatwiac, ale nie robi tego gdzie popadnie.
            Jak sie ma pieska to się za niego odpowiada.
            • Gość: babeczka81 Re: do babeczka81 IP: *.plock.mm.pl 01.06.10, 23:29
              Ja płacem za psa podatki! Ty za dzieciaka nie, więc po dzieciaku sprzątaj.
              • frodo100 Re: do babeczka81 04.06.10, 19:20
                ja też płace podatki, ale nie sram na chodniku
                • Gość: babeczka81 Re: do babeczka81 IP: *.plock.mm.pl 04.06.10, 20:03
                  frodo100 napisała:

                  > ja też płace podatki, ale nie sram na chodniku

                  Słownictwo wskazuje, że wymienioną czynność wykonujesz za stodołą. ahahahahahahhaha
                  • frodo100 Re: do babeczka81 05.06.10, 20:53
                    babceczka82 napisała:
                    "Ja płacem za psa podatki!"
                    Twoje słownictwo też świadczy, że ową czynnośc równiez za stodołą
                    wykonujesz.

                    Do pozostałych forumowiczów: Na codzień nie używam takiego jezyka i
                    sformułowania co do omawianej czynności fizjologicznej. Ale nie mam
                    innego określenia na brudzenie przestrzeni publicznej przez odchody
                    piesków, ktore mają właścicieli.
    • frodo100 Re: Dzieci wszystko biorą do ust, czyli... 13.03.10, 21:02
      Bardzo się cieszę z tak dużego odzewu i liczę na większy.
      A może zamiast zrzucac załatwienie tej sprawy na slużby miejskie,
      sami zajmiemy się tym tematem. I nie chodzi tu o jakąś Akcję, tylko
      o zwykłe codzienne zwracanie uwagi właścicielom piesków
      załatwiających się w miejscach publicznych.Jakby ktos się
      bulwersowała, warto mu dac wydruk uchwały Rady M. Płocka,
      zamieszczony w tym wątku przez "tata".Myślę, że to bardziej podziała-
      czekam na relacje i sama je będę tu zamieszczac.
      A wszystko to w trosce o nasze dzieci i spokój w trakcie spacerów.
      P.S. Co do bezdomnych zwierząt. Po pierwsze są służby, które takie
      zwierzaki wyłapują, więc widok szwendających się bezpańskich psów
      jest coraz rzadszy. A po drugie odsetek tych zwierzaków jest o wiele
      mniejszy niż tych, które mają swojego Pana pozwalającego mu "robic"
      wszedzie gdzie popadnie.
      • Gość: tata Re: Dzieci wszystko biorą do ust, czyli... IP: *.chello.pl 14.03.10, 00:19
        To nie przejdzie. Zwrócenie uwagi takiemu zadufanemu w siebie
        właścicielowi pieska mija się z celem. Zostaniesz zignorowana,
        wyśmiana, wyzwana, a w najgorszym przypadku poszczuta. Straż miejska
        dosyć nieźle radzi sobie z kierowcami, to i na właścicielach piesków
        nieźle by zarobiła (gdyby chciała, a jak się okazało ma do tego
        prawo). Ostatnio zauważyłem, że pojawiły się spacerujące wieczorami
        patrole po osiedlach. Na pewno po drodze mijali nie jednego pieska
        załatwiającego swą potrzebę fizjologiczną w miejscu publicznym. Wg
        mnie, gdyby zaczęto wlepiać mandaty za zanieczyszczanie terenu
        przeznaczonego do użytku publicznego (za plac zabaw szczególnie!!!),
        właściciele piesków momentalnie zaczęli by biegać za swymi pupilkami
        z torebkami na ich odchody.
        • frodo100 Re: Dzieci wszystko biorą do ust, czyli... 14.03.10, 00:59
          Jak będziemy się bac włascicieli piesków to wkrótce utoniemy
          w ...psich kupach. Jak taka osoba raz i drugi usłyszy, że ktoś mu
          zwraca uwagę to może za któryms razem to zadziała. I nawet jesli to
          bedzie 1 wlaściciel na 10 to i tak sukces. NIE BÓJMY SIE ZWRACAC
          UWAGI NA TO CO JEST NIEWŁAŚCIWE I NAS IRYTUJE. Jasne, że ma sie
          obowy-ostatnio zwróciłam uwage jakby nie było mojemu sasiadowi ,
          żeby nie palił na klatce schodowej(z usmiechem,a nie tonem
          nakazowym)-mam nadzieje, że pomogło.

          A tak w ogóle cały czas zastanawiam się nad odpowiedzią na pytanie:"
          Co roku płacę za psa-na co idą te pieniądze, niech z tych pieniędzy
          sprzątają po psach."

          A na koniec artykuł cd. akcji torunskiej.
          torun.gazeta.pl/torun/1,35576,7653826,200_ton_psich_kup_miesiecznie_na_ulicach_miasta.html?
          utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=1077748
        • frodo100 Re: Dzieci wszystko biorą do ust, czyli... 01.06.10, 22:35
          Od czegoś trzeba zacząc..i ja własnie zaczęłam.
          Nie można bac się zwracania uwagi, bo to tak jakbysmy obojętnie
          przeszli jakby kogoś bili
          Nieważe, że ktos odpyskuje-raz drugi trzeci i odechce mu sie
          niesprzątania po piesku.
          W tym miejscu chiałabym prosic abyśmy podzielili się sposobami
          zwracania uwagi (najlepiej takimi ktore sa skuteczne, a nie wywołują
          agresji) i ewentualnymi odzywkami.
          Przykład: Piesek robi kupę na chodniku-własciciel się przyglada. Ja
          również przystanęłam i czekam na rozwoj sytuacji. Jak piesek sie
          załatwił, właściciel idzie dalej...(oczywiscie nie sprzatając kupy).
          Pytam się go: "Mam w tą kupę wejsc??" Jego odpowiedz: :"Pani se
          ominie"....
          Co Wy na to??
          • darkam1 Re: Dzieci wszystko biorą do ust, czyli... 02.06.10, 18:59
            ciekawa jestem jakby się poczuł gdyby nie zauważył "miny" i w nią
            wszedł! :)
          • Gość: eSTe Re: Dzieci wszystko biorą do ust, czyli... IP: 91.212.223.* 09.06.10, 13:25
            no ale.. na pewno właściciel psa to zapmaiętał...

            mi sie wydaje ze u nas nie ma i nie będzie tej kultury.
            Ostatniio moja córa weszła w psie odchody na tumskiej.... porażka....
            na trawnik nie mozna wejsć bo strach czy człowiek sie o mine nie
            potknie.... i nie padnie twarzą w następną...

            założe sie ze gdyby właściciele psów mieli własne podwórka to na
            swoim terenie by sprzątali :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka