Dodaj do ulubionych

Ubieranie dzieci

26.04.11, 13:34
Drogie mamy,
Po dzisiejszym spacerze z dzieckiem i pobycie na placu zabaw, stwierdzam z przykroscia, ze wiekszosc mam, a raczej babc nie potrafi ubrac dziecka odpowiednio do pogody. Dzisiaj jest naprawde cieplo, wiec po co te dzieci sie gotuja w kurtkach, czapkach, ba, szalikach nawet? Szczegolnie babcie maja jakas taka manie ubierania dzieci az po czubek glowy, zeby nic nie bylo odkryte? Ale taka babcia np. w krotkim rekawie chodzi i biega non stop za tym biednym dzieckiem, jak tylko jego ucho ujrzy swiatlo dzienne.
Oczywiscie sa tez dzieci normalnie ubrane, lecz niestety przewazaja te przepocone, a potem choroby sie z tego biora i znow dziecko bedzie grubo ubrane bo chore i kolo sie zamyka.
Napisalam tez na poczatku, ze glownie babcie maja taka tendencje do zakladania czapek, szalikow itd. Stad ten post. Mamy, ktore pracujecie i zostawiacie dzecko pod opieka babc dopilnujcie, aby Wasze dzieci mialy radosc ze swobodnej zabawy, a nie czuly sie jak skwarki na sloncu.
Dziekuje za uwage :)
Obserwuj wątek
    • Gość: akka Re: Ubieranie dzieci IP: *.play-internet.pl 26.04.11, 17:56
      Babcie chyba zapomniały że dziecku chodzącemu, biegającemu zakłada się tyle warstw ubrań co i sobie a dziecku leżącemu jedno więcej. Prosta zasada i warto o niej pamiętać. A każdy lekarz powie że, lepiej kiedy dziecku jest chłodniej niż wiecznie jest spocone. a babcie właśnie takie są że opatulą te biedne dzieciaczki a one się gotują w tych kubraczkach.
      Moja mama ciągle woła że za cienko ubrałam moją córkę, ale chyba nie ma racji bo córcia jest zdrowa jak rybka:) tak to juz bywa z tymi babciami ;)
      • Gość: mama Re: Ubieranie dzieci IP: *.178.c76.petrotel.pl 28.04.11, 10:27
        a takie babcie potrafią jeszcze zwrócić uwagę, że źle ubrałam dziecko, że dziecko zmarznie!
        ja ubieram synusia tak jak siebie nawet jak siedzi w wózku a pogoda jest taka jak dziś. Wiadomo zawsze trzeba mieć jakiś sweterek pod ręką.
        • madzienka82 Re: Ubieranie dzieci 28.04.11, 11:23
          moja "babcia" na szczęście się zreformowała i wie, ze w taką pogodę jak dziś zakładamy skarpetki, sukieneczkę na krótki rękaw i bez czapki!! Te czapki mnie najbardziej rozwalają. Kobiety nie wiedzą, ze zapalenie ucha jest nie od przewiania tylko od spływającego gila czy co?!
        • Gość: lola Re: Ubieranie dzieci IP: *.dynamic.mm.pl 28.04.11, 16:42
          fakt, widziałam że babcie zwracają uwagę, gdy widzą ślamazarną, flejtuchowatą matkę
          moim zdaniem dobrze czynią
    • Gość: Mama Re: Ubieranie dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.11, 12:05
      Dziecko należy ubierać stosownie do pogody. Główkę 2 latka trzeba chronić przed słońcem. Szalik na szyję i grubaśna kurtka jest zupełnie zbędna.
    • Gość: mama 2latka Re: Ubieranie dzieci IP: *.c148.petrotel.pl 28.04.11, 12:51
      W 100% popieram. Post trafiony w samo sedno. Jak też czasem patrzę to nie wierzę. Wczoraj babcia - nawet bym powiedziała, że bardzo młoda babcia w podkoszuleczce i rybaczkach a wnusio???? w grubych spodniach, rajstopy od spodem, bluzka, polarek (pewnie i body po bluzką), chusteczka przy szyji no i oczywiscie czapa. Czerwone polichy jak ... nie bede uzywała brzydkich słów. A moje dzieciatko w krótkim rekawku i cienkich spodenkach, z cieniutkim kapelusikiem (jednak główke warto chronic przed słoneczkiem). Dzieci zabawiły sie razem w piaskownicy. I tak jak mozna było sie spodziewac "baba" zapyatła czy moje dziecko nie zmarznie i czy oby sie nie przeziębi??? Drogie mamy jest na to jeden sosób - dla mnie sprawdza się zawsze - pytam A czy Pani nie zmarznie w tej koszulce? Moze polarek??? Oj zeby się tylko nie przeziębic!!! Reakcja - głowa w dół i zero komentarza. Na to ja i tak jeszcze dodam - tak na koniec - Tak też myslałam.
      Naprawdę po tym jak tesciowa RAZ jeden jedyny została z synkiem w sierpniu i Go przegrzała, że w 2 godz dziecko sie prawie odwodniło, wylądowalismy na szpitalu wręcz tępię te babine kocyki i polarki i czapeczki itp.... Nie dajcie się drogie mamy.
    • Gość: mamita Re: Ubieranie dzieci IP: *.084.c95.petrotel.pl 28.04.11, 16:25
      Temat - rzeka. Kiedy wczoraj spacerowałam z moim 8miesięcznym maluchem w wózku i na 10 minut zdjęłam skarpetki, żeby nóżki wiosennego słoneczka skosztowały, spotkałam się ze złowrogimi spojrzeniami nie tylko babć ale też mam, pań w moim wieku. Ale cóż w tym złego, jeśli dzidzia cały czas miała te nóżki cieplutkie i doskonale się bawiła?
      Jak usnął, przkryłam kocykiem i to ciepłym, bo jak każda mama nie chcę, żeby chorował. Przyłączam się do apelu o swobodę ubraniową dla milusińskich;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka