Dodaj do ulubionych

Odgłosy miasta, wrrrr

12.07.06, 17:02
O 7:40 pod moim szeroko otwartym oknem pojawił się pan z kosiarką... Mieszkam
na parterze... Karolina się oczywiście obudziła i tyle mojego spania. Czy oni
już nie mają gdzie zaczynac koszenia, tylko ludziom bezpośrednio pod oknami?

A od południa denerwuje mnie samolot. Figury ćwiczy i na zmianę jest
ijaaaaaaa i wziuuuuuuuu, chwila ciszy i znowu ijaaaaaaaa i wziuuuuuuu.

Jak mnie to denerwuje!
Obserwuj wątek
    • gracjana28 Re: Odgłosy miasta, wrrrr 12.07.06, 20:06
      Mika, kazdy ma dni lepsze i te gorsze, kiedy wszystko nas drażni. I o ile te
      miejskie odgłosy nie są wynikiem czyjejś złosliwosci, to jakoś mozna je
      przetrzymać. Do mnie dziś zastukał sąsiad z informacją, ze jutro od rana moze
      być głosno za scianą, bo zaczyna remont - był przy tym bardzo miły, no cóż,
      kazdy ma prawo do remontu, ja tez go robiłam. Obok mojego bloku jest aktualnie
      budowa i od rana jezdżą betoniary, z których niezwykle rad jest mój syn :-)))
      Jednak te miejskie hałasy mogę znieść, natomiast do szału doprowadzają mnie
      odgłosy, których w centrum miasta absolutnie nie powinno być. I takim odgłosem
      jest pianie koguta!!! Obok mojego bloku (centum miasta - podkreślam) jest
      domek, a przy tym domku jego mieszkańcy hodują kury i nieszczęsnego koguta. Jak
      on pieje od świtu!!!
      • mamamikolaja7 Re: Odgłosy miasta, wrrrr 12.07.06, 20:18
        Mika ale odgłosy na pismie udajesz świetnie:) hA,HA
        pociesz się kochana że u ciebie pan z kosiarką był przez kilka minut a mi mój
        blok malują trzeci miesiąć i jeszcze chwila to złożę zażalenie i pozew o
        odszkodowanie za strarty nerwowe... to dopiero jest koszmar, albo ci walą albo
        wiercą, otworzyć okna nie możesz bo wszystko jest białe od steropianu, a Mikołaj
        chodzi i zbiera go a potem je... albo jak juz steropian przestał latać to nie
        mogłam otwierać okien bo śmierdziało od tej farby... poza tym panowie nie umieją
        powiedzieć najkrótszego zdania bez zawartości co najmniej 3 k..., potrafią też
        bekać na rusztowaniach gdy ja jem obiad itp. itp. Lepiej ci prawda?
      • mika_p Re: Odgłosy miasta, wrrrr 12.07.06, 21:16
        Gracjana, na Lasockiego mieszkasz ? :)
        • gracjana28 Re: Odgłosy miasta, wrrrr 12.07.06, 22:03
          mika_p napisała:

          > Gracjana, na Lasockiego mieszkasz ? :)

          Nieee :-)
          • mika_p Re: Odgłosy miasta, wrrrr 14.07.06, 17:34
            A możesz określić osiedle? Jestem szalenie ciekawa, gdzie w centrum trzymają
            koguta, znam tylko ten jeden domek przy Lasockiego.
            • gracjana28 Re: Odgłosy miasta, wrrrr 14.07.06, 22:32
              Mika, napisałam Ci na priv.
    • pataya Re: Odgłosy miasta, wrrrr 12.07.06, 21:01
      hi,hi
      obok mnie tez ocieplaja blok a ze jest upal to ostatnio przyjezdzaja o 4 a o
      4.30 pan juz wystartowal z wiertarka, jeszcze maja krajzege i inne cuda,
      myslalam zeich udusze, wyskoczylam wsciekla na balkon i sie uciszyli na
      szczescie ale juz po 6 na calego daja, do tego disco polo ktos namietnie
      slucha, a myslalam ze to juz umarlo i jakis idiota chyba sobie kupil motorynke
      i wieczorem jak michal spi i probuje troche normalnego powietrza wpuscic to on
      gazuje
      a bachory ganiaja z wrzaskiem do 23 po dworzu i o dziwo zaden rodzic ich nie
      wola, czasem jakas lepetyna sie w oknie pojawia i nawoluje krzykiem swoje
      dziecko i wrzeszczy ze zabije ze tak dlugo, nie rozumiem, nie widza ze
      dzieciaka nie ma w domu do tej pory
      ach...
      Gracjana to masz jak na wsi prawie, dwa w jednym :)
      • gracjana28 Re: Odgłosy miasta, wrrrr 12.07.06, 22:05
        pataya napisała:

        > Gracjana to masz jak na wsi prawie, dwa w jednym :)

        Tak :-))) A do tego mój Misiek ostatnio przyswoił sobie nowe słówko - ale
        zamiast "koniki", mówi "kuniki" :)))
        • mp1203 Re: Odgłosy miasta, wrrrr 13.07.06, 00:53
          kochane moje, to jeszcze nic, ja nie moge spac,ani ogladac TV przy otwartym
          oknie, jak jezda TIRy albo lawety (nie daj Boze puste), to nic nie slychac, a w
          nocy zawalu, lub nerwicy mozna dostac, albo zamknac okno i sie udusic...
        • mamamikolaja7 Re: Odgłosy miasta, wrrrr 13.07.06, 08:17
          dobre- popłakałam sie ze śmiechu z tych "kuników"- no to może ten 13-sty nie
          będzie taki zły skoro tak sie śmieję od rana:)
          • agnieszka_r_d a u nas "na wsi" 13.07.06, 09:48
            cicho, spokojnie, czasami jakis kogut zapieje (jest na tyle daleko, że tylko
            czasami go słychać). Czasami słychać "daj mu wieczne spoczywanie" - bo cmentarz
            po sąsiedzku mamy. A jak jest cisza totalna (najczęściej jest) i trochę wieje
            wiatr, to "słychać liście brzozowe".
            A późną wieczorową porą żabki kum kum rere i chyba świerszcze (takie cykanie -
            to świerszcze dziewczyny ? jak myślicie ???) I oczywiście ptaki.
            Na dzień dobry (dla mnie 5.30-6.00) też mamy ptaszki śpiewające.

            Dodajmy, że "wieś" w granicach administracyjnych miasta, 12-15 minut od centrum
            (moim żółwim - samochodowym - tempem).
            • moooni Re: a u nas "na wsi" 15.07.06, 15:23
              agnieszka_r_d napisała:

              > Dodajmy, że "wieś" w granicach administracyjnych miasta, 12-15 minut od
              centrum

              Cmentarz i kury w granicach miasta?
              Super.
              Ja zawsze chciałam mieszkać na wsi, mieć duże pole i własny traktor.
              Może kiedyś będę miała, kto wie? :)

              M.
              • agnieszka_r_d Re: a u nas "na wsi" 17.07.06, 13:32
                Mooni, to miasto Płock, dzielnica Ciechomice :-)
                • ola162 Re: a u nas "na wsi" 17.07.06, 15:23
                  A Ja codziennie słucham hałasu ulicy, panów tirowców i tych co z lawetami
                  jeżdzą. Jak jest korek to wtedy troche ciszej hehe. I pod oknami ciągle kręcą
                  się pijaczki i też czazsem można posłuchać ciekawych rzeczy. Najgorzej to w
                  nocy, chciaałoby się okno otworzyć a tu paanowie z lawetami przelatują.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka