Dodaj do ulubionych

realia w polsce

28.04.07, 17:19
Jestem poltorej roku po aborcji, decyzji nie zaluje absolutnie, poniewaz
teraz jestem w punkcie swojego zycia, kiedy zdobylam wszystko to, o czym
marzylam, majac dziecko wtedy z facetem, ktory zmarnowalby mi zycie tylko
swoja obecnoscia, nie bylabym tam gdzie jestem. Tak, egoistyczna decyzja, z
mysla o sobie i swoim szczesciu, dobra decyzja. Aborcji dokonalam zagranica,
tam wtedy mieszkalam, pracowalam, placilam podatki i bylo to w 100% legalne.

Wrocilam do Polski jakis czas temu, wczoraj po raz pierwszy wybralam sie tu
do ginekologa, bo chcialabym odstawic tabletki, przebadac sie i zajsc tym
razem w chciana ciaze z facetem, ktorego kocham bardziej niz kogokolwiek i
ktory jest moim idealem meza i ojca. Zaczynam rozmowe z ogolnie znudzonym
wszystkim panem ginekologiem, on pyta czy mialam kiedykolwiek jakies problemy
kobiece, ja mu na to, ze wlasciwie nie, ale poltorej roku mialam aborcje. On
na to: co Pani miala?! Zmieszalo go calkowicie i myslal, ze chyba sie
przeslyszal. Wiec powtarzam, tym razem jasniejszymi slowami, ze usunelam
ciaze. A on bez zbednych pytan co, jak i dlaczego kazal mi natychmiast
opuscic jego gabinet bo inaczej bedzie musial to zglosic na prokurature.
Zatkalo mnie calkowicie, zabralam rzeczy i wyszlam. To nic, ze aborcji
dokonalam darmowo i legalnie, koles bedzie mnie na prokurature zglaszal.
Niech mnie pozniej najlepiej ukamieniuja i pokaza w miejscu publicznym ku
przestrodze innych. Jestem strasznie zaszokowana ta sytuacja, zreszta pewnie
jakbym zaplacila za prywatna wizyte to nie byloby takiej spiewki. Teraz mysle
sobie tylko, co to za kretyn i jakim strasznym ciemnogrodem jest moja
ojczyzna. Kocham te kraj bardzo jako miejsce w ktorym sie urodzilam,
wychowalam, ksztalcilam...ale coraz bardziej watpie w to, czy jestem w stanie
zyc w kraju, gdzie z roku na rok zamiast isc do przodu my cofamy sie do
sredniowiecza.
Obserwuj wątek
    • martishia7 Re: realia w polsce 28.04.07, 23:55
      Nie denerwuj się, idź do kogoś innego. I niech Cię to nie zrazi do bycia
      szczerą, powinnaś swojemu lekarzowi powiedzieć o przebytej aborcji i jaką metodą
      była wykonana.
      Poza tym lekarza obowiązuje tajemnica lekarska. Nie denerwuj się, chamstwa w tym
      kraju nie brakuje na każdym kroku. Nie ma się co stresować.
    • wzr1 Re: realia w polsce 01.05.07, 11:50
      > Kocham te kraj bardzo jako miejsce w ktorym sie urodzilam,
      W Polce urodziłaś się, w kraju gdzie byłaś mogłabyś skończyć jak twoje dziecko

      > A on bez zbednych pytan co, jak i dlaczego kazal mi natychmiast
      > opuscic jego gabinet bo inaczej bedzie musial to zglosic na prokurature.
      Od wyjaśniania okolczności morderstaw jest policja nie lekarz

      > Jestem poltorej roku po aborcji, decyzji nie zaluje absolutnie, poniewaz
      > teraz jestem w punkcie swojego zycia, kiedy zdobylam wszystko to, o czym
      > marzylam, majac dziecko wtedy z facetem, ktory zmarnowalby mi zycie tylko
      > swoja obecnoscia, nie bylabym tam gdzie jestem
      Jako morderczyni żadne miejsce gdzie jesteś nie zatrze twej zbrodni

      > mysla o sobie i swoim szczesciu, dobra decyzja
      Dokładnie jak kapo w Oświęcimiu
      • aborcja1 Re: realia w polsce 03.05.07, 19:58
        Jakim durniem trzeba byc, zeby po 1,5 roku aborcji chciec miec planowana ciaze!
        Przekonalas sie, ze znalazlas wspanialy material na ojca swojego dziecka??!!!
        Spotkalas faceta i ta mysl: wreszcie dobrze zainwestowane geny!
        Co do drugiej kwestii: poszlas do jakiegos starucha-'znudzonego' i zskzowalas
        dziada swoim bezprdonowym zachowaniem- w kraju gdzie o aborcji sie głosno nie
        mowi
        Chcialas byc jakims fenomenem czy co?
        Nie lepiej bylo powiedziec-poronilam, albo miala 'sztuczny porod', w celach
        zdorwotnych, na jednoby wyszlo, i nie bulwersowalabys...
        • martishia7 Re: realia w polsce 03.05.07, 23:36
          Lekarzowi to podobno jak księdzu na spowiedzi należy. A nawet może jeszcze
          bardziej szczerze.
          A 1,5 roku po aborcji to wystarczająco aby ona wróciła do formy-o ile wszystko
          jest w porządku.
        • sir.vimes Zszokować lekarza? 04.05.07, 11:28
          Lekarz jest jak ksiądz - trzeba mu mówić prawdę a nie wymyślać bzdury z
          fałszywego wstydu. Była aborcja - a nie sztuczny poród, i tak trzeba to
          lekarzowi przedstawić. Na spowiedzi też się nie zmienia grzechów na bardziej
          odpowiadające księdzu, bo nie miałoby to sensu. Lekarz musi znać prawdę o pacjentce.

          Poza tym - taki lekarz, który się "bulwersuje" to idiota po prostu. I może się
          doigrać. Jak więcej osób usłyszy, że "trzeba" mu kłamać - może się np. nie
          dowiedzieć , że leczy osobę z HIV i nie zachować odpowiedniej ostrożności.
          Oczywiście, to jego problem.
          • patrycja855 Re: Zszokować lekarza? 04.05.07, 22:51
            > Poza tym - taki lekarz, który się "bulwersuje" to idiota po prostu
            Co jest idiotycznego w niechęci do mordercy?

            > Jak więcej osób usłyszy, że "trzeba" mu kłamać - może się np. nie
            > dowiedzieć , że leczy osobę z HIV i nie zachować odpowiedniej ostrożności.
            > Oczywiście, to jego problem
            Osoba z HIV to nie morderca
            • sir.vimes Re: Zszokować lekarza? 07.05.07, 09:23
              Poza tym - taki lekarz, który się "bulwersuje" to idiota po prostu
              > Co jest idiotycznego w niechęci do mordercy?

              Mordercy w więzieniach mają opiekę medyczną. I nikt się nie bulwersuje lecząc
              prawdziwego mordercę więc nawet jeżeli dany ginekolog ma poglądy podobne do
              twoich nie powinno to wpływać na jego pracę. Na studiach dowiadywał się o
              istnieniu aborcji , o tym, że jest to dość istotna informacja o pacjentce. Wie
              także, że przeprowadza się aborcje ze względów medycznych - legalne i konieczne.
              Równie dobrze można by twierdzić , że lekarz świadek Jehowy może wyrzucić z
              gabinetu osobę po transfuzji...
              W końcu może sobie SĄDZIĆ o tej pacjentce co chce ale w gabinecie jest od
              leczenia - nie od sądzenia. Tak samo jak ksiądz w konfesjonale słucha spowiedzi
              niekoniecznie osób , które go zachwycają i z którymi chętnie spotkałby się na
              gruncie prywatnym.
            • skrzydlate Re: Zszokować lekarza? 18.06.08, 22:45
              o ile pamietam w trakcie wywiadu zawsze lekarz pyta o wszystko, to sa zasady
              dotyczące każdej specjalnosci, trafiła bidulka na kretyna
          • kadanka zglosic sprawe do NFZ 19.06.08, 18:50
            jezeli przerwalas ciaze poza granicami polski, w kraju, gdzie jest
            to legalne, jestes na czysto z naszym polskim prawem, i ZADEN lekarz
            nie ma prawa odmowic ci wizyty.
            sa chyba jakies zasady okreslajace kiedy lekarz moze odmowic
            wyizyty. ale w twoim wypadku to jakies subiektywne widzimisie
            prolifeowego ginekologa. on nie mial prawa cie wyrzucic, dokonalas
            aborcji LEGALNIE
      • missy_may Re: realia w polsce 05.05.07, 14:49
        Juz zapomnialam jak to jest przyznac sie publicznie, ze sie dokonalo aborcji i
        od razu uslyszec mase wyzwisk pod swoim adresem. Pamietam jak przyznalam sie,
        na jakims forum, ze mam zamiar dokonac aborcji, huhu, co sie wtedy ludzi
        nazlecialo gotowych spalic mnie na stosie, same obelgi i wyzywanie mnie od
        najgorszych... Mam nadzieje, ze ktos przynajmniej moze sobie tym ulzyc, ze
        wylogowuje sie z forum i ma o wiele lepsze zycie, bo nawciskal komus swoim
        prywatnych opinii i wydaje mu sie, ze swiat zmienil, albo ze chociaz mi jakas
        krzywde wyrzadzil, zebym przypadkiem za bardzo szczesliwa nie byla. Rozczarowac
        was musze, mam gdzies wasze opinie. Usunelam ciaze, a teraz staram sie o
        planowane dziecko. Jak bardzo by wam sie to nie podobalo to poza krzykiem i
        wyzwiskami nic nie mozecie zrobic, wiec darujcie sobie, prozny trud:-)

        A co do ginekologa to doczytalam sie, ze w Polsce nie mozna ukarac osoby, ktora
        dokonala aborcji, jesli byla ona nielegalna to mozna jedynie szukac tego, kto
        to zrobil. Jesli byla legalna to ginekolog moze mi przyslowiowo naskoczyc. A ja
        w koncu poszlam prywatnie, powiedzialam co i jak i zostalam zbadana normalnie.

        Pozdrawiam forumowych krzykaczy i czekam na ciag dalszy obelg:-)
        • martishia7 Re: realia w polsce 05.05.07, 16:17
          No i to się nazywa postawa kobieto;)
          Dobrze przeczytałaś, nic niem może Ci zrobić bo:
          1. Dokonałaś legalnej aborcji za granicą. Nie jest spełniony warunek podwójnej
          przestępczości (aby być ukaranym coś musi być przestępstwem zarówno w Polsce jak
          i w kraju gdzie popełniono czyn). Żadna kobieta dokonująca zabiegu za granicą
          nie popełnia przestępstwa, o ile jest to legalne w kraju w którym ją wykonuje.
          2. Nawet gdybyś zrobiła to w polskim podziemiu, to też nie będziesz
          karana.Karany jest ten kto zabieg wykonuje, pomaga, namawia
          lub zmusza.

          A jeżeli nie masz stresu z publicznym przyznaniem się, to powinnaś iść na skargę
          do przełożonego tego lekarza. Ale nie namawiam, bo to też byłby niezły stres. Bo
          on zachował się wbrew etyce jak by nie patrzeć.
          • n.i.p.69 Re: Wszystko OK! ...moze spać spokojnie!!! 18.04.08, 17:43
            ...kiedy zamorduje, kolejne dziecko, tez ja uspokoisz?
            - nie ma takiej "mocnej" żeby spłyneło jak po kaczce, czesto po wielu latach
            odzywja sie zmory przeszłości nie mówiac o tym że dziecko "planowane"
            łASKAWIE!!! urodzone ma rownież "za swoje"
            A WYSTARCZYŁOBY POZWOLIć ŻYĆ !!!!!
        • wzr1 Re: realia w polsce 06.05.07, 22:34
          > Usunelam ciaze, a teraz staram sie o
          > planowane dziecko.
          Wyrazy wspólczucia dla przyszłego dziecka (o ile coś takiego bedzie)
          Mieć zabitego brata i mamę morderczynię to nieciekawa sytuacja. Nic dziecko nie zawiniło a napewno poniesie konsekwencje psychologiczne tego zabójstwa

          Pozdrowienia dla oślepionych "postępem cywilizacyjnym"
          • sir.vimes Zygotka to człowiek 07.05.07, 09:25
            Wyrazy wspólczucia dla przyszłego dziecka (o ile coś takiego bedzie)

            a dziecko to "coś" ?

            Dziwaczna niekonsekwencja.
            • kadanka Re: Zygotka to człowiek 19.06.08, 18:53
              sir vimes, od kiedy dyskutujesz z bezmozgimi trollami? :)
          • martishia7 Re: realia w polsce 07.05.07, 11:06
            Pozdrowienia dla oślepionych "postępem cywilizacyjnym"

            A dziękuję, nawzajem pozdrowienia dla fanatyków kultu zygoty.

            I może nie mów o dziecku, które pani planuje 'coś', bo to będzie żywa istota
            której życie będzie święte. Nie zapominaj więc o należnym mu szacunku:)
            • wzr1 Re: realia w polsce 09.05.07, 23:50
              > I może nie mów o dziecku, które pani planuje 'coś', bo to będzie żywa istota
              > której życie będzie święte. Nie zapominaj więc o należnym mu szacunku:)

              Jak będzie życie będzie szanowane od poczęcia, na razie mamy do czynienia z
              planani snutymi przez mordercę.

              > I może nie mów o dziecku, które pani planuje 'coś'
              Może ty nie mów o dziecku które już jest jak o śmieciu. Jakoś bezwarunkowego
              szacunku do każdego Dziecka trudno się doszukać, widać tylko szacunek dla
              zachcianek
              • ariella zaloze sie... 18.06.07, 16:23
                ze wzr1 mysli o sobie ze jest chrzescijaninem (anka).
                • aborcja1 Re: zaloze sie... 29.06.07, 16:44
                  mam jednak nadzieje,ze urodzil Ci sie planowany 'potworek', tak -dla smiechu
                  • aborcja1 Re: zaloze sie... 29.06.07, 16:45
                    'urodzi sie'
                  • kizdam47 Re: zaloze sie... 01.07.07, 23:57
                    wstrętna, podła i beznadziejna jesteś skoro tak jej życzysz.
                    Jakkolwiek nie podoba mi się "sposób na życie" autorki wątku.
                  • wino.porzeczkowe Re: zaloze sie... 23.07.08, 19:34
                    aborcja1 napisał:

                    > mam jednak nadzieje,ze urodzil Ci sie planowany 'potworek', tak -
                    dla smiechu


                    IDIOTKA jesteś!!!!
        • samwieszkimjestem sprawiedliwi... 09.04.08, 10:19
          Oni zawsze byli najgorszym złem na tym świecie i dalej tak jest.
          Inkwizycja wcale nie odeszła, tylko się rozproszyła...

          Co oni wiedzą o człowieku? Nic.
          • wzr1 Re: sprawiedliwi... 09.04.08, 23:12
            > Co oni wiedzą o człowieku?
            że jeden dożyje sędziwego wieku, a drugiego matka zabije jeszcze
            zanim będzie mógł zobaczyś promień słońca.
            Albo że jedna matka nie zabije bez względu na okoliczności w jakich
            się znajduje a druga zabije z byle powodu
            • hermina5 Re: sprawiedliwi... 14.04.08, 08:13
              No cóz, widzisz try zyjesz i po co ci to? Masz w sobie tyle jadu,
              złośliwosci i frustracji, ze tylko wyzywanie innych od morderców
              daje ci jakiś upust. Dla takich jak ty lepeij by było, jakby amma za
              wczasu pomyslała, a tak to się niestety, musisz męczyż i męczyć bez
              konca, a i tak kazdy cie olewa, podobnie jak twoje brednie, mały
              psycholku.
              • n.i.p.69 Re: sprawiedliwi... 18.04.08, 17:49
                Dobrze, ze ty pałasz milością, matka pewnie jest dumna!!!!(...aborcja jest
                mordem tak jak płód jest czlowiekiem!!
                "NAZYWAJ RZECZY PO IMIENIU, A ZMIENIA SIę W OKA MGNIENIU" 1.2.3.
                • meg303 A tak całkiem z innej beczki.. 12.06.08, 15:50
                  Dlaczego tak wielu przeciwników aborcji jest jednocześnie gorącymi zwolennikami
                  kary śmierci i różnych słusznych wojen?
                  Hipokryzja?
                  • malpolid Re: A tak całkiem z innej beczki.. 13.06.08, 15:42
                    Nie widzisz różnicy w zabijaniu niewinnych a odpieraniu ataku agresora?
                    • meg303 Re: A tak całkiem z innej beczki.. 13.06.08, 19:43
                      Na wojnie nie gina tylko agresorzy. Także mnóstwo niewinnych, wprawdzie już
                      urodzonych dzieci.
                      • skp110 Re: A tak całkiem z innej beczki.. 13.06.08, 23:48
                        > Na wojnie nie gina tylko agresorzy. Także mnóstwo niewinnych,
                        wprawdzie już
                        > urodzonych dzieci.

                        I dlatego niektórzy żołnierze stają przed sądem za zbrodnie na
                        ludności cywilnej. Bo nawet wojna nie usprawiedliwja zabójstwa
                        niewinnych.
                    • croyance OT 16.06.08, 15:20
                      Nigdy nie rozumialam, o co chodzi z okresleniem 'niewinny' w
                      stosunku do ofiar przestepstw/morderstw etc.
                      Wciaz sie czyta o tym, ze 'niewinni pasazerowie' wylecieli w
                      powietrze z powodu podlozonej bomby, albo zastrzelony
                      zostal 'niewinny' przechodzien.

                      Moze mi ktos wytlumaczy, co niewinnosc ma tu do rzeczy?
                      Rozumiem, ze jacys tam ludzie nie byli bezposrednio zaangazowani w
                      konflikt, ze mozna ich nazwac przypadkowymi ofiarami. Ale co za
                      znaczenie ma tu, cz byli niewinni, czy nie? Jesli byli winni czegos
                      (?), a zgineli przypadkowo w zamachu, to co - robi to jakas roznice,
                      usprawiedliwia sprawce?

                      Morderstwo to morderstwo, co za roznica, czy morduje sie niewinnego,
                      czy winnego? Jesli wykonywana jest kara smierci, to nadal
                      morderstwo, ale w swietle prawa i usprawiedliwione - nawet sluszne,
                      ale kategorii czynu samego w sobie to nie zmienia. Czasem morderstwo
                      jest nawet wskazane - ale co ma z tym wspolnego niewinnosc?

                      To tak na marginesie.
    • kochaj.swoje.zycie Re: realia w polsce 15.06.08, 07:13
      Gdzieś na forum gazety widziałam wątek z czarną listą ginekologów, możesz go
      dopisać, będzie jeden więcej.
    • croyance Re: realia w polsce 16.06.08, 15:12
      Im wiecej czytam fora, tym bardziej sie ciesze, ze nie mieszkam w
      Polsce.
    • 4tore Re: realia w polsce 17.06.08, 15:32
      W koncu Ciebie dziecko nikt nie zmusza, zebys korzystala z
      publicznej sluzby zdrowia. Wcale nie uwazam swoich kolegow po fachu
      za idealy, ale skoro mowimy tutaj o swiadomym i wolnym wyborze, to
      moglas rzeczywiscie pojsc prywatnie albo do kobiety (nie sadze, zeby
      facet Cie zrozumial).
      Chyba zrozumialas, mieszkajac poza granicami naszego pieknego kraju,
      ze nie mozna miec wszystkiego za skladke NFZ.
      Straszenie prokuratorem jest rzeczywiscie w zlym guscie, ale
      domaganie sie od podatnika, zeby wspieral Twoja reprodukcje, bo
      teraz Ci sie zachcialo, uwazam za lekka przesade.

    • lejla81 Re: realia w polsce 17.06.08, 23:49
      Trzeba było powiedzieć, że usunięto Ci ciążę obumarłą. Ja miałam usuniętą ciążę
      właśnie z powodu obumarcia zarodka i przy okazji następnej mówię o tym
      lekarzowi, a on mi w kartę wpisuje: Aborcja - 1. Z medycznego punktu widzenia to
      to samo.
      • 4tore Re: realia w polsce 18.06.08, 09:18
        Lejla, pod tym haselkiem sobie leza na koszt podatnika tzw. legalne
        na oddzialach. Tu jest najwieksza hipokryzja - zrobilyscie, to
        miejcie odwage powiedziec prawde, a koszty tego jakies byc musza. GB
        kraj zamozny, moze nam tu zrobia druga Irlandie nawet, ale nie
        sadze, zeby podatnika stac bylo na finansowanie w calosci skutkow
        nieudanego partnerstwa i innych nieudanych i nieprzemyslanych
        wyborow. A potem mamy jeszcze finansowac pomoc w dalszej
        reprodukcji. Mialo byc obiektywnie, to jest.
        • exotique Re: realia w polsce 18.06.08, 14:51

          > Lejla, pod tym haselkiem sobie leza na koszt podatnika tzw.
          legalne
          > na oddzialach.

          tzn, ze ani jedna nie placi podatkow? nie pracuje?
          Placa skladki, niech leza. Jak nie placa- nie poleza- w koncu trzeba
          pokazac swistek ubezpieczenia
          • 4tore Re: realia w polsce 18.06.08, 15:12
            Tak sobie otworzylam polnisches Fernsehen i skonstatowalam, ze sie
            limity na gin-pol oddzialach juz wyczerpaly.
            A za cewnik zo do porodu tez trzeba placic.
            Wszyscy mamy rowne zoladki.
            Tyle komentarza do chorej sluzby.
        • lejla81 Re: realia w polsce 18.06.08, 18:58
          Rozumiem że sugerujesz, że ja również należę do tej grupy niecnie
          wykorzystujących podatnika do szatańskich celów. Rozczaruję Cię - zarodek
          niestety był obumarły, zgodę na jego usunięcie musiało podpisać dwóch lekarzy po
          uprzednim dwukrotnym badaniu USG. A z drugiej strony przyznam Ci rację - jestem
          w 100 % pewna, że dziewczyna z łóżka obok usuwała żywą ciążę.
          • 4tore Re: realia w polsce 18.06.08, 19:24
            Ja nie jestem ciotka, ktora ma za zle. Po prostu znam polskie reali
            na tyle, zeby nie miec z nimi do czynienia.
            Post czytalam, b. przygnebiajacy.
            A panstwo polskie i tak nie wyda ani grosza, zeby pomoc w
            reprodukcji, wspierac opieke zdrowotna kobiet, a chocby i
            gwarantowac bezbolesne porody...
            Ale sprawiedliwosc to platonskie wymysly...
    • knurgb Re: realia w polsce 23.07.08, 20:22
      w ktorym tyg usunelas?
      • aniulka8503 Re: realia w polsce 24.07.08, 23:18
        w moim przypadku, jak byłam w ciązy z "drugim" dzieckiem, to jak
        lekarka przeprowadzała wywiad, to powiedziałam jej o
        aborcji...pytała tylko kiedy i w którym tygodniu...nic więcej...a do
        książeczki ciążowej wpisała, że to druga ciąza i pierwszy
        poród...także nie wszyscy lekarze są tacy sami...
        • exotique Re: realia w polsce 28.07.08, 01:31
          na cale szczescie, ze nie sa wszyscy tacy sami. Bo mogloby sie okazac, ze
          badanie ginekologiczne jest przeprowadzane w obecnosci prokuratora. Tak dla
          porzadku.
    • envi Re: realia w polsce 01.08.08, 20:15
      ja sie zastanawiam czy w PL w ogole kiedykolwiek bedzie mozliwa aborcja, bo
      czytajac to forum to mam wrazenie ze niektorzy nawet biologii nie mieli w szkole
      ( jak pisza np.o zabijanbiu nienarodzonych dzieci hehehehe,majac na mysli
      kilutygodniowa zygote)...pewnie polska nigdy nie bedzie normalnym krajem...
      • aniulka8503 Re: realia w polsce 01.08.08, 23:14
        możliwa jest...tylko nielegalna...
      • skp110 Re: realia w polsce 03.08.08, 22:51
        > czytajac to forum to mam wrazenie ze niektorzy nawet biologii nie
        > mieli w szkole
        > ( jak pisza np.o zabijanbiu nienarodzonych dzieci hehehehe,majac
        > na myslikilutygodniowa zygote)

        Niektórych uczyli biologi na tak wysokim poziomie że do dziś myślą
        że człowiek powstaje z kilkumieszięcznego króliczka i króliczka
        można zabić i jeszcze myślą że są z tego powodu mądrzejsi.
        Nawet pisząc o zygocie należy dodać że jest to ludzka zygota.
    • kenna Re: realia w polsce 21.08.08, 23:27
      O jezu, ale się uśmiałam czytając ten wątek :D

      wzr1, jesteś moim idolem. Geniuszem. Człowiekiem prawym, że aż głowa mała. Nową inteligencją. Wcieleniem empatii.

      Ehehehe

      Nie wierzę, że Ty istniejesz na prawdę... na pewno jestes czyimś wkrętem:D

      To jest niemożliwe, że taki ktoś się gdzies uchował:) wpisałabym Cię na listę UNESCO najchętniej.

      Pisz częściej:)

      pozdrawiam
      ps. nie miałam aborcji, zabezpieczam się, współżyję od 16 roku życia, lat mam 22 i studiuję. Dopuszczam możliwość, że aborcję będę kiedyś mieć. Nie dopuszczam możliwości, że wzr1 jest prawdziwa - to byłoby zbyt wiele:D
      ps2. w przeciwieństwie do tych, co o moruli i blastuli mówią "dziecko", "nienarodzony", "święte życie", "emanacja jezusa miłosiernego, który siedzi po prawicy ojca i syna i ducha świętego", "przyszły Beethoven" czy coś w ten deseń nie uważam, że należy zmuszać innych do wyznawania moich poglądów. Czyli - wyjaśnienie dla wzr1 - nie uważam, że powinnaś mieć przymus dokonania aborcji.
      ps3. zakładam, że jesteś kobietą - bo jeżeli jesteś facetem, to masz g*wno a nie prawo do wypowiadania się w tym temacie.
      Tyle ode mnie.
      Moja idolko:)
      • wzr1 Re: realia w polsce 25.08.08, 22:40
        > O jezu, ale się uśmiałam czytając ten wątek :D
        Wyśmniać i wyszydzić może każdy i wszystko ale wcale nie jest to
        dowód na to że wyśmiewający jest mądry. Czasami poprostu nie umie
        myśleć.

        > Pisz częściej:)
        Postaram się aby spełnić twe życzenie.

        > nie miałam aborcji, zabezpieczam się, współżyję od 16 roku życia
        I nadmiar spermy uderzył ci na mózg.

        > Tyle ode mnie.
        tak mało ? i jeszcze tak głupio

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka