Dodaj do ulubionych

Idolka z naszych mlodych lat ...

05.01.07, 17:05
Moze nareszcie bedzie cos o niej wiecej slychac, bo jak dotad wiazano ja
wylacznie z domem dla opuszczonych psow ...

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3831608.html
Obserwuj wątek
    • ewa553 Re: Idolka z naszych mlodych lat ... 05.01.07, 18:56
      daj spokoj, idolka?!?! Moja na pewno nie. Miala piekny glos, ale jej postac to
      zenada. A roznego rodzaju zaburzenia w zachowaniu, widac juz bylo od wielu,
      wielu lat. I co chcesz o niej wiecej slyszec? Niech nagrywa, ale niech sie na
      litosc nie pokazuje!!
      • jaga_22 Re: Idolka z naszych mlodych lat ... 05.01.07, 19:11
        Miała piękny głos.Mogła zostać idolką.Tylko chyba miała nierówno pod sufitem.
        W tej chwili to ona już głosu nie ma.Przykro na nią patrzeć,a jeszcze gorzej
        słuchac.
        Zmarnowała siebie i swoją karierę.
        • kendo Re: Idolka z naszych mlodych lat ... 05.01.07, 19:27
          oj,nie widzialam jej strasznie dlugo i nie slyszalam,
          kiedys czytalam,ze byla mezatka w ameryce,gdzie jej zycie nie tak
          przebigalo,jakby sobie wymarzyla i powrocila do kraju,
          a ze zajela sie bezdomnymi psiunami ,za to ja chwale.
          • ewa553 Re: Idolka z naszych mlodych lat ... 05.01.07, 19:30
            w Ameryce to byl cyrk. Poslubila pana z restauracja, ktory mial nadzieje ze
            dzieki jej wystepom zacznie sie schodzic wiecej gosci. Niestety, ona odmowila
            schodzenia do restauracji. Prawdopodobnie pan "zapomnial" jej przed slubem
            wyjawic swoje plany. Potem sie rowniez skarzyl, ze obsypal ja klejnotami
            i drogimi futrami (slynne biale norki), ale jak sie do niej tylko zblizal w
            wiadomych celach, to ona padala na kolana i zaczynala odmawiac rozaniec, na co
            mu ochota przechodzila. Farsa jak malo.
    • grenka1 Bardzo lubiłam 05.01.07, 19:45
      słuchać jej pięknego głosu i oczywiście ją oglądać.
      Piękna i obdarzona pięknym głosem kobieta.
      Niestety system ją zniszczył.
    • grenka1 Życiorys 05.01.07, 19:52

      pl.wikipedia.org/wiki/Violetta_Villas
      • kendo Re: Życiorys 05.01.07, 20:20
        i moze przez ten system trafila tam gdzie jest,
        • jaga_22 Re: Życiorys 05.01.07, 21:03
          Jest pewnie bardzo wrażliwa,a takim ludziom ciężko na tym świecie.
          Dzięki grenka za życiorys.Czytałam kiedyś o niej,ale jakoś inaczej.
          Szkoda,że tak się głupio jej życie potoczyło.Głos miała jak dzwon.
          Nigdy nie mogłam się przyzwyczaić do jej szat i malunku,ale taki ma styl i już.
          Pamiętam jak usłyszałam jej piosenkę"Mamo smutno mi i obco.."To się popłakałam.
        • grenka1 Re: Życiorys 05.01.07, 21:17
          Raczej "życzliwi sąsiedzi" doprowadzili ją do załamania nerwowego.
          A oto opinie internautów:

          Zmarnowala sie w tym kraju
          greetgreet 05.01.07, 20:54
          Wspaniały głos, gdyby była w tym samym czasie w innym miejscu zrobiłaby
          światową karierę, to Polska ja zniszczyła. W tym kraju dobrych ludzi nic
          dobrego nie może spotkaćsad

          Re: wspaniała kobieta, piękny człowiek,życzę zdro
          flyingjunior 05.01.07, 18:23
          Oczywiscie ze to PRL - post PRL ja zniszczyl. Jej pech,ze rodzice zapalali
          miloscia do ojczyzny i powrocili. Gdyby wychowywala sie w na zachodzie bylaby
          do dzisiaj ceniona artystka chetnie odwiedzajaca stara ojczyzne, gdzie
          ustawialaby sie kolejka po kolejne donacje. A tak to informacja ze ze Villas
          jest w psychitrycznym ekscytuje teraz wszystkich.

          Re: a propos
          realkrzysiek 05.01.07, 17:10
          W Polsce można wsadzić do pyschiatryka praktycznie każdego
          bez uzasadniania powodów. W niektórych przypadkach nie pyta się nikogo o zdanie.
          Pani Villas miała kłopoty z sąsiadami, może ktoś zapłacił, by zakończyć historię
          schroniska dla zwierząt. Jeżeli tak niech bydle zgnije...
          • pia.ed Re: Życiorys 05.01.07, 23:28
            No i prosze, jaka wywolalam dyskusje moim skromnym wpisem!
            Jej zyciorys i dane o jej dobytku artystycznym zaskoczyly mnie,
            myslalam ze juz dawno przestala wystepowac ...
            Dlaczego jednak nie wrocila do Las Vegas? Wprawdzie kontrakty juz jej
            przepadly, ale z jej glosem moglaby zaczac od nowa!
          • ira.mak Re: Życiorys 05.01.07, 23:29
            Najlepiej zwalić na system-a to ze nigdy nie mozna jej było przekonać do zmiany
            image,nie słuchała niczyich rad,była madrzejsza od wszystkich-megagwiazda!Swego
            czasu Gadomski w Angorze pisał o niej.Kiedys nawet sie w niej kochał,ale jak
            przekonał sie że jest bardzo wulgarna to mu przeszło.Zawsze myslałam i myslę
            nadal ze ta jej pobożność to więcej poza i dziwactwo.A psy?Ja też uwielbiam
            zwierzeta-ale jestem odpowiedziałna na tyle że schroniska nie założę i nie będę
            czekać aż mi ktoś na to żarcie da.A to nie tylko żarcie-inne koszta też są.I
            co-myślała że z nieba jej spadnie?Ja mam tylko 2 psy i 5 kotów,wiem ile to
            kosztuje.Dobrze że ktos w końcu zajął sie tymi zwierzakami.Nigdy jej nie
            lubiałam-uwazam że ma nierówno pod sufitem.
            • pia.ed Re: ................... 06.01.07, 13:37
              Rzeczywiscie byla nieodpowiedzialna jesli chodzi o zwierzeta,
              bo gdzies wczoraj czytalam - nie moge tego znalezc - ze przywiozla z Magdalenki
              17 psow, ktore szybko ROZMNOZYLY sie do 45 sztuk.
              Moze reporter sie niescisle wyrazil, ale prawda jest ze psow nie szczepila
              ani nie sterylizowala ...
              Wedlug tego artykulu zaproponowano jej juz 3 lata temu oddanie psow
              do schroniska do Bialogardu, ale sie na to nie zgodzila.
              Tym razem, poniewaz przebywa w szpitalu, a psy sa bez opieki,
              zabrano je na podstawie decyzji prokuratora.
              • jaga_22 Re: ................... 06.01.07, 14:22
                Dzisiaj rano mówili o niej,że jest w szpitalu i że przd świetami pogryzły ją
                własne psy.Ale chyba nie tylko dlatego tam się znalazła.
                Głosu to ona już takiego nie ma.Oglądałam jej ostatni występ w telewizji,
                nie dało się tego słuchac.
                • pia.ed Re:W kazdym razie to wszystko jest dziwne 06.01.07, 16:44
                  Pogryzionych osob nie umieszcza sie na oddziale psychiatrycznym ... smile

                  Ale u niej moze to byc po prostu depresja, ktora przeciez tez mozna leczyc
                  w szpitalu, a media zrobily z tego wielkie hallo!
                  • ira.mak Re:W kazdym razie to wszystko jest dziwne 06.01.07, 17:12
                    Przecież ta kobieta od dawna powinna sie leczyć.Już jak mieszkała w Lewinie
                    nie przyjmowała w domu nikogo,widziałam zdjęcie jakie jej reporterzy zrobili
                    znienacka.Psy wyskakiwały na droge stanowiły zagrożenie,w domu mieszkała
                    praktycznie w jednym pokoju-resztę zajmowały psy i koty.Wszędzie
                    kupy,smrod....Media od dawna już zajmują się tym tematem-mogła wcześniej
                    skorzystać z pomocy-ale nie można nikogo ubezwłasnowolnić.
                    • grenka1 Konflikty 06.01.07, 19:50
                      miała z władzami Lewina, bo myśleli, że jak się tam sprowadziła to będzie im
                      uświetniać swym śpiewem za friko każdą lokalną uroczystość. (Rodowiczka bierze
                      za występ 40.000 zł.) Nawet amfiteatr jej zbudowali.
                      A sąsiedzi z kolei gdy mieli za dużo psów to jej podrzucali. Kiedyś czytałam,
                      że nawet z sąsiednich wiosek zwozili.
                      Nie wiecie jak to jest na wsi? Pies powinien sam się wyżywić.

                      A jeszcze gdy w dodatku ktoś przewyższa otoczenie inteligencją, to uważają taką
                      osobę za głupią, że jej się we łbie przewraca.
                      Nie znacie społeczności w malutkich miasteczkach?
                      Tam życie kręci się wokół: kościoła, chłopa, dzieci i kuchni. No może nie w tej
                      kolejności, a inne sprawy to głupota.
                      • anapos Re: Konflikty 06.01.07, 22:51
                        A wokół czego życie się kręci w wielkich miastach ?
                        Jestem niezmiernie ciekawa .
                      • ewa553 Re: Konflikty 07.01.07, 13:03
                        Greniu! Chcesz powiedziec, ze otoczenie mialo jeszcze nizsza inteligencje
                        od VV?!?! Przerazajaca wizjasmile))))
                        Ale powaznie: jej od poczatku brakowalo menedzera, ktory by sie nia zajal nie
                        tylko od strony wokalnej. Byla wulgarna , wygladala wulgarnie, tanio.
                        A przeciez gdyby jej ktos przemowil do rozumu, miala szanse swoj image zmienic.
                        To ze byla taka popularna w Las Vegas to wlasnie potwiuerdzenie tego, co mowie.
                        Jej glos sie tam marnowal, ale jej postac pasowala tam jak ulal.
                        • ira.mak Re: Konflikty 07.01.07, 15:58
                          Ewa-całkiem sie z tobą zgadzam.Woda sodowa jej uszami wyciekała-sama sie uważała
                          za megagwiazdę i nikt nie mógł jej nic powiedzieć ani zasugerować.Gadomski ktory
                          pisze reportarze w Angorze nie miał powodu aby o niej żle pisać-poprostu
                          relacjonował.A bardzo brzydko sie zachowała na ostatnim koncercie w
                          Sopocie.Zorganizowali jej jubileusz -a ona pokazała,oj pokazała....
                          • grenka1 Re: Konflikty 07.01.07, 16:39
                            A może przez Pana Gadomskiego przemawia złość odrzuconego adoratora?
    • grenka1 Dlaczego ją tak deprecjonujecie 07.01.07, 17:19
      Pokażcie mi drugą taką indywidualność, która rozpocząwszy naukę śpiewu w wieku
      21 lat, debiutuje i zwycięża w wieku 23 lat.
      Mając 28 lat zostaje zaangażowana przez dyr.paryskiej Olimpii.
      W grudniu tego samego roku zostaje zaangażowana w Las Vegas, gdzie śpiewa obok
      takich sław jak Frank Sinatra, czy też Sammy Dawies.
      Przecież w swoim czasie (w tym roku skończy 69 lat) była największą śpiewaczką
      na świecie. Jej sopran koloraturowy u szczytu sławy obejmował aż 4 oktawy.
      "Ave Maria" w jej wykonaniu przewyższało wykonanie Ymy Sumak jej największej
      konkurentki.
      pl.wikipedia.org/wiki/Violetta_Villas
      Miała powód do tego, aby uważać się za megagwiazdę.

      "Yma Sumac, znakomita peruwiańska sopranistka, słynąca z niezwykle rozległej -
      bo obejmującej ponad trzy oktawy - skali głosu."
      www.tvp.com.pl/pegaz/Strony/_45/archiwum.html
      A tu w Polsce zaproponowano jej występ w Sopocie, może jeszcze na jakimś molo,
      albo może miała śpiewać "do kotleta".
      • ewa553 Re: Dlaczego ją tak deprecjonujecie 07.01.07, 21:03
        nigdy nie byla najwieksza spiewaczka na swiecie. To sobie wypraszam. Miala
        najpiekniejszy glos, obejmujacy cztery oktawy, ale nie wykorzystala go
        nalezycie. Jej repertuar byl raczej marny, a wulgarne zachowanie i wyglad
        dokonczyly dziela. Potrzebny jej byl ktos, kto by nia pokierowal. Pochodzila
        prawdopodobnie z dosc prostej rodziny, a sama nie umiala sie warobic. Podobno
        jednak nie byla sklonna sluchac dobrych rad. Tak wiec nie przesadzajmy.
        Do tego z wiekiem zdziwaczala totalnie. Tak mysle, ze gdyby zastartowala
        kariere w innym kraju, to moze by sie wszystko inaczej potoczylo? Moze ktos by
        coas zrobil z jej burza wlosow? wytlumaczyl, ze przy takich nogach nie mozna
        ubierac mini, tylko dlugie kreacje? No i moze ktos by ja "oszlifowal"?
        Moze by bylo jak z Eliza i Prof.Higginsem?
        • grenka1 Re: Dlaczego ją tak deprecjonujecie 08.01.07, 17:39

          Nie zauważyłam,żeby jej zachowanie, ani też wygląd były wulgarne.
          A co Ci przeszkadzają jej włosy? Przecież przed jej debiutem w Opolu na chama
          wycinano jej włosy, bo nie pasowały do wizerunku kobiety z kraju demokracji
          ludowej.
          Ja sama bym chciała mieć "taką burzę".
          A kiedy miała się wyrobić? Przecież wydano ją za mąż w wieku 17 lat !!!
          Zaraz potem urodziła dziecko, które zabrała ze sobą do Szczecina i które
          musiała utrzymać i wychować. W tamtych latach - rozwódka !!! To było coś
          okropnego.
          Niestety nie pozwolono jej wykorzystać w pełni walorów głosowych.
          Piszesz, że jej repertuar był marny!!!
          To widocznie nie znasz jej piosenek, które śpiewała w dziewięciu językach.
          A kiedy Ty ją widziałaś w mini????

          Podejrzewam, że Twoją idolką jest "62-letnia nastolatka" Maryśka Rodowicz, co
          śpiewa zgięta w pół, aby nie było widać jej sterczącego brzuszyska.
          To jest faktycznie "megagwiazda" jeżdżąca tylko czerwonymi samochodami.

          • ewa553 Re: Dlaczego ją tak deprecjonujecie 08.01.07, 17:49
            przeciez to co pisze, jest raczej w obronie VV. Nie miala szansy sie wyrobic i
            nikt jej w tym nie pomogl. Jej mini pamietam z jednego wystepu w TV, gdzie
            miala czarno-biala sukienke z jakimis okropnymi dekoracjami i nie pozwolila
            Irenie Dziedzic pomoc sobie.
            Co do repertuaru: gdyby miala dobrego managera, to mialaby tez inny repertuar,
            nie tak pod publiczke.
            Chcialabys naprawde miec takie wlosy? One maja tylko jedna zalete: odwracaja
            troche uwage od jej wulgarnych rysow twarzy.
            I co Ty mi podsuwasz Rodowicz? Nie widzialam jej od ponad 30 lat...
            • jaga_22 Re: Dlaczego ją tak deprecjonujecie 08.01.07, 18:16
              Rodowicz ciągle jest lubiana.Mimo,że wygląda jak przebieraniec jej to pasuje.
              A najważniesze,że głos ma niezmieniony.Nie poddaje się czasowi i za to ją
              chwalę.
              • krysta_w-wa Re: Dlaczego ? 08.01.07, 22:21
                Pani W głos miała bardzo dobry ale z psychiką było żle i dlatego tak się
                wszystko potoczyło.
          • pia.ed Re: Dlaczego ją tak deprecjonujecie 09.01.07, 01:21
            KTO


            grenka1 napisała:
            "Niestety nie pozwolono jej wykorzystać w pełni walorów głosowych".


            • pia.ed Re: Preciez to prawda ... 09.01.07, 01:31
              KTO jej nie pozwolil wykorzystac?
              Na innym forum przeczytalam, ze "komuna" ja zniszczyla ... mnie sie wydaje ze
              ona najbardziej przyczynila sie do tego,
              bo przeciez miala jak na tamte czasy wielka swobode,
              chocby te wszystkie mozliwosci wyjazdow na zachod, o czym zwyklemu obywatelowi
              nawet sie nie snilo!
              Co do wulgarnego wygladu to tez fakt, choc strasznie dawno ja widzialam,
              jeszcze w latach 60-tych.

              > grenka1 napisała:
              > "Niestety nie pozwolono jej wykorzystać w pełni walorów głosowych".

              • ira.mak Re: Preciez to prawda ... 09.01.07, 10:03
                Oczywiscie-gdyby posłuchała rad kogoś mądrego-jak sie ubrać,jaki repertuar
                sobie dobrac itp.byłoby inaczej.Aco do jej sposobu bycia to trudno to ocenic
                widząc ja na estradzie,ale z relacji ludzi stykajacych sie z nią można
                wywnioskować że dorozkaz przy niej to mały pikuś.Lubiała "robić za gwiazdę" i
                chciała coby ludzie przed nią na pysk padali.
                • pia.ed Slub ......... 09.01.07, 17:36
                  Mam bardzo slaba pamiec, ale wiem ze gazety rozpisywaly sie
                  na temat jej slubu na miare ksiezniczki, dokladnie przez nia
                  wyrezyserowanego!
                  Pamietacie cos z tego?
                  • jaga_22 Re: Slub ......... 09.01.07, 17:57
                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3838474.html

                    "pełnomocnik piosenkarki zdementował informacje mediów o rzekomym pogryzieniu
                    Villas przez psy i wyjaśnił okoliczności, w jakich kobieta miała trafić do
                    szpitala. "Pani Villas powiedziała mi, że została bez picia i jedzenia
                    zamknięta w jednym z pomieszczeń w domu, razem z kilkoma psami. Dlatego po
                    dwóch dniach, w momencie przyjazdu pogotowia była wycieńczona "
    • grenka1 Re: Idolka z naszych mlodych lat ... 09.01.07, 23:34
      "Violetta Villas bezprawnie przetrzymywana w szpitalu"
      Pełnomocnik piosenkarki Violetty Villas Zbigniew Świt złożył zawiadomienie do
      Prokuratury Okręgowej w Świdnicy (Dolnośląskie) w sprawie bezprawnego
      przetrzymywania jej w szpitalu dla nerwowo i psychicznie chorych.
      Violetta Villas przebywa w szpitalu w Stroniu Śląskim od blisko dwóch tygodni.
      Rzecznik Sądu Rejonowego w Kłodzku Tomasz Białek powiedział, że w sądzie toczy
      się postępowanie w sprawie zezwolenia na umieszczenie Villas w szpitalu. Sąd
      jeszcze w tym tygodniu zadecyduje, czy kobieta powinna zostać w placówce, czy
      może ją opuścić.
      Zdaniem moim i mojej klientki, została ona celowo pozbawiona wolności w swoim
      własnym domu, a następnie bezpodstawnie zamknięta w szpitalu - powiedział
      Zbigniew Świt. Dodał, że Villas czuje się dobrze i chce natychmiast opuścić
      szpital.
      Pełnomocnik piosenkarki zdementował informacje mediów o rzekomym pogryzieniu
      Villas przez psy i wyjaśnił okoliczności, w jakich kobieta miała trafić do
      szpitala. Pani Villas powiedziała mi, że została bez picia i jedzenia zamknięta
      w jednym z pomieszczeń w domu, razem z kilkoma psami. Dlatego po dwóch dniach,
      w momencie przyjazdu pogotowia była wycieńczona i zdenerwowana. Przyczyną nie
      była choroba psychiczna. Villas wie, kto miał ją uwięzić w domu, ale nie chce
      tego ujawniać - powiedział Świt.
      Więcej: wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?
      kat=1342&wid=8679823&rfbawp=1168381593.030&ticaid=13030
      • pia.ed Glos z dyskusji nad artykulem 10.01.07, 01:58
        Smutna historia i może będzie takich przybywać.
        O tej jest głośno, bo dotyczy osoby znanej, a o ilu się nie pisze?
        W Polsce nie ma programu pomocy osobom starszym mimo, że społeczeństwo nasze
        się starzeje. I wcale nie mam na myśli pomocy finansowej.
        Owszem, powinni mieć emeryturę, aby stać ich było na życie.
        Państwo za mało robi dla seniorów.
        Wszędzie tylko myśli się o młodych:
        żurnale pełne mody młodzieżowej, w telewizji też programy dla młodych,
        nie ma programów dla seniorów, placówek, nawet lekarzy geriatrów,
        którzy widzieliby problem człowieka starszego kompleksowo."
        • ira.mak Re: Glos z dyskusji nad artykulem 10.01.07, 13:04
          Juz wczesniej pisano że w Lewinie mieszka z V.W pani kóra się zajmuje domem i
          piosenkarką.Osoba ta ma za zadanie nie dopuszczać nikogo.Widać wywiazała się z
          nawiazką z obowiązków.Bo co-cichociemni przyszli i zamkńęli czy niewidzialna ręka?
          • pia.ed Cos dziwnego z tym zamknieciem! 10.01.07, 22:38
            Napisano, ze byla te 2 dni bez jedzenia, dlatego sie rzucala kiedy ja
            przyjechali zabrac karetka!

            Przeciez jej przyjaciolka, bo tak o niej pisali, nie zamknelaby jej razem z
            psami bez wody i jedzenia???

            Myslalam, ze moze sie jej zatrzasnely drzwi w jakiejs komorce
            i dopiero po dwoch dniach ja uratowali!!!
            • pia.ed Zostaje w szpitalu ... 12.01.07, 13:58
              "Villas na swoją prośbę pozostanie w szpitalu
              2007-01-12, ostatnia aktualizacja 2007-01-12 13:17

              Znana polska piosenkarka Violetta Villas postanowiła w piątek dobrowolnie
              poddać się leczeniu w Wojewódzkim Szpitalu dla Psychicznie i Nerwowo Chorych w
              Stroniu Śląskim (Dolnośląskie). Artystka trafiła do szpitala ponad dwa tygodnie
              temu.

              Jak poinformował w piątek rzecznik Sądu Okręgowego w Świdnicy, Tomasz Białek, w
              szpitalu odbyło się wyjazdowe posiedzenie sądu, na którym miała zapaść decyzja,
              czy artystka pozostanie na leczeniu, czy wróci do domu.

              - Ostatecznie postępowanie w sprawie pani Villas zostało umorzone, bowiem
              artystka zdecydowała się dobrowolnie poddać leczeniu - powiedział Białek.
              Rzecznik nie chciał powiedzieć, jakiemu leczeniu ma się poddać piosenkarka i
              jak długo ma pozostać w szpitalu."
              • ira.mak Re: Zostaje w szpitalu ... 12.01.07, 14:08
                A może taka to była przyjaciółka.Ponoć nie gardziła alkoholem.
                • pia.ed Narozrabiala?.. 12.01.07, 21:47
                  "- Ostatecznie postępowanie w sprawie pani Villas zostało umorzone ..."

                  Musiala dobrze narozrabiac, kiedy chciano zabrac ja karetka do szpitala!
                  Podobno byla zdenerwowana ta dwudniowa izolacja ...
                  • jaga_22 Re: Jeszcze o V.Villas, 19.01.07, 11:35
                    Szkoda mi jej,ale sama sobie to piekło zgotowała.

                    fakty.interia.pl/rozrywka/news/horror-na-wzgorzu-w-lewinie,859237,2902
                    • jaga_22 Re: Jeszcze o V.Villas, 19.01.07, 17:19
                      Wyszła ze szpitala.
                      wiadomosci.onet.pl/1468841,11,item.html
    • grenka1 Re: Idolka z naszych mlodych lat ... 21.01.07, 11:58
      Najwspanialszy głos w historii polskiej muzyki rozrywkowej. I życiorys, który
      nadaje się na scenariusz melodramatu i dreszczowca w jednym
      miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35769,3862779.html

      Tragedia diwy o wielkim sercu
      miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35769,3862291.html
      • olejowy.bogacz Re: jaja jak berety 24.01.07, 15:56
        209.85.135.104/search?q=cache:cVeyJhgcryYJ:www.wprost.pl/ar/%3FO%3D86887+czeslawa+cieslak&hl=pl&gl=pl&ct=clnk&cd=3
        • grenka1 ???? 24.01.07, 18:44
          Co ty tak świrgolisz bez przerwy o tych jajach i beretach
          (chyba ci jakiś moherek wpadł w oko, co?).
    • grenka1 Villas zapowiada powrót na scenę. 26.01.07, 18:26
      Wiecej na stronie:
      wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8705182&rfbawp=1169832234.609
      • natla Re: Villas zapowiada powrót na scenę. 26.01.07, 19:19
        Bardzo to smutne.......
        • jaga_22 Re: Villas zapowiada powrót na scenę. 26.01.07, 21:11
          Chora,biedna kobieta.Nie jest w stanie spojrzeć prawdzie w oczy.
          Żyje złudą.Ci jej przyjaciele też rozumem nie mogą się pochwalić.
          • ira.mak Re: Villas zapowiada powrót na scenę. 26.01.07, 22:00
            O,własnie=chora biedna kobieta z urojeniami.Troche jej sie klepki
            rozeschły.Przecież juz nie pamięta co wczesniej mówiła.Teraz obciąza syna-a
            wcale bym sie nie zdziwila.Przeciez w swoim czasie się go wyrzekła.
            • grenka1 Re: Villas zapowiada powrót na scenę. 26.01.07, 22:42
              To, że zerwała wszelkie stosunki z synem też musi mieć jakieś podłoże.
              Podejrzewam, że syn wraz z synową chce położyć rękę na dorobku matki.
              Najpierw ubezwłasnowolnić, a potem rozporządzać jej własnością.
              Po co wyciągał ze szpitala opinię lekarzy na temat jej stanu zdrowia?
              A cóż to z kolei za lekarz, że wydał synowi taką opinię na piśmie?
              Na ten temat był dziś program w "Uwadze" na TVN.
              • pia.ed Gdzie jest prawda? 26.01.07, 23:37
                Czy Villas ma pieniadze czy nie ma???
                Przeciez nawet psow nie miala za co nakarmic ... ani wyremontowac domu!
                • grenka1 Re: Gdzie jest prawda? 27.01.07, 09:07
                  A czy tylko pieniądze jako gotówka wchodzą w grę?
                  Posiadłość, która należy do niej posiada swoją wartość,
                  za grosze jej nie kupiła.
                  Podejrzewam również, że posiada jakąś wartościową biżuterię,
                  bo nie sądzę, aby nosiła imitację.
                  • ira.mak Re: Gdzie jest prawda? 27.01.07, 11:12
                    O ile mnie pamięć nie myli -to w czasach jej i naszej młodości nigdy nie było
                    nawet mowy ze ona jest zamężna i ma dziecko.Już wtedy kreowała sie na gwiazdę a
                    dziecko miała gdzies-bo wieść o tym że ma dziecko troche zbulwersowała w swoim
                    czasie opinie publiczną.Ona juz w tym czasie była popularna.Nie wierzę jej za
                    grosz-i te pieski niech raczej prosza po psiemu zeby wiecej do niej nie wrociły
                    na poniewierkę.
                    • jaga_22 Re: Gdzie jest prawda? 27.01.07, 11:23
                      Zgadzam się z tobą Irenka,to jakiś pokrętny typ człowieka.Ja też jej nie wierzę.
                      Wyrzekła się własnego dziecka.Ma to, na co sama sobie zapracowała.
                      • pia.ed Prawda jest zawsze posrodku 27.01.07, 13:36
                        No ale przeciez nie stac jej na remont domu ...
                        Chyba towarzystwo ochrony zwierzat ma go wyremontowac. Czyzby liczyli, ze taka
                        milosniczka zwierzat jak Villas, zapisze go im w testamencie?

                        A to, ze syn otrzymal ze szpitala swiadectwo o jej stanie zdrowia to chyba
                        naturalne???
                        Przeciez jest jej jedynym krewnym, bez wzgledu na to,
                        jak sie ukladaly ich stosunki przez ostatnie 40 lat.

                        Bedzie Villas w jakims stopniu dziedziczyl, nawet jak wszystko zapisze
                        komus innemu!
                        Majac zaswiadczenie o jej chocby chwilowej niepoczytalnosci, syn bedzie mial
                        szanse wygrac w postepowaniu spadkowym.
                        • grenka1 Re: Prawda jest zawsze posrodku 27.01.07, 14:02
                          Ale skoro, jak piszecie, wyrzekła się swego dziecka (w co nie wierzę, bo on sam
                          pisał o tym, że był z nią w Las Vegas), to ja będąc na jego miejscu miałabym
                          gdzieś ją i jej majątek. Nawet bym się nie przyznała, że to jest moja matka.
                          No, ale widocznie on bardziej sobie ceni dobra materialne niż swój honor.
                          A co do zaświadczenia o stanie zdrowia, to lekarzowi NIE WOLNO za życia
                          pacjentki NIKOMU udostępniać opinii lekarskiej o stanie jej zdrowia, chyba, że
                          na polecenie sądu.
                          Na pewno słyszałyście o TAJEMNICY LEKARSKIEJ ????
                          A nawet jeżeli ktoś zna prawdę o stanie zdrowia i ją upowszechnia, to na
                          wniosek zainteresowanej taka osoba może być pociągnięta do odpowiedzialności
                          karnej.
                          • jaga_22 Re: Prawda jest zawsze posrodku 27.01.07, 18:23
                            Najbliższa rodzina ma prawo wiedzieć o stanie zdrowia chyba, że sobie
                            zastrzegła.O tym,że ma dziecko wyszło jaw jak syn był dorosły.Będąc dzieckiem
                            chyba nic jej nie zagrażał.
                          • pia.ed Formalnie masz racje ... 27.01.07, 18:49
                            Ale jesli lekarz stwierdzi u babci demencje, to musi o tym powiadomic
                            jej corke czy syna.

                            Gdy osiemnastoletnia corka dostanie diagnoze: bialaczka,
                            to tez rodzice musza o tym wiedziec ...

                            Villas nigdy formalnie nie zrzekla sie opieki nad synem,
                            wiec wlasnie SYN jest ta osoba
                            z ktora lekarz powinien sie kontaktaktowac w razie problemow z matka!.


                            > A co do zaświadczenia o stanie zdrowia, to lekarzowi NIE WOLNO za życia
                            > pacjentki NIKOMU udostępniać opinii lekarskiej o stanie jej zdrowia,
                            chyba, że
                            > na polecenie sądu.
                            > Na pewno słyszałyście o TAJEMNICY LEKARSKIEJ ????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka