Dodaj do ulubionych

melduję się

27.02.06, 10:49
Melduje sie po jednodniowej nieobecności ( byłem na polowaniu) 60 letni
emerytowany wojskowy zamieszkały w Konstancinie. Wdowiec od 10 lat. Hobby
zielarstwo i działka oraz psy, nie wiem co jeszcze napisać bo nie wiem co Wy
o sobie wiecie. i jakie są zwyczaje na forum. Pozdrawiam Państwa w piękny
słoneczny dzień.
Obserwuj wątek
    • ewa553 Re: melduję się 27.02.06, 11:30
      Jak to czego oczekujemy? Ze sie podzielisz z nami dziczytna, albo przynjmniej
      zaprosisz na bigos mysliwski:)))) co upolowales?
      A wogole przypomniales mi czasy mlodosci, gdzie wiele osob w dalszej rodzinie i
      wsrod znajomych polowalo, w zwiazku z cym zimy byly "naszpikowane" dziczyzna
      (wspaniala!), no i te fantastyczne pasztety z zajaca!!!! Chyba kupie jakiegos
      zajaca na targu i zrobi pasztetu.....
      --
      מזל טוב
    • melodyn Re: melduję się 27.02.06, 12:01
      Nie ja polowałem ja podawałem sztucery i amunicje byłem zaproszony, nie lubię
      zabijac zwierzyny, za duzo sie napatrzyłem na zabijanych ludzi, no ale dośc
      nie moze byc smutno. A pasztetu z zajaca to sam bym zjadł dobrego, Chyba na
      swięta sobie kupie i zrobie. Och poalce lizac i po co o tym ewpo wspomniałas
      chyba pojadę do miasta i sobie kupie cos dobrego
    • jowitta17 Re: melduję się 27.02.06, 12:51
      melodyn napisał:

      > Melduje sie po jednodniowej nieobecności ( byłem na polowaniu) 60 letni
      > emerytowany wojskowy zamieszkały w Konstancinie. Wdowiec od 10 lat. Hobby
      > zielarstwo i działka oraz psy, nie wiem co jeszcze napisać bo nie wiem co Wy
      > o sobie wiecie. i jakie są zwyczaje na forum. Pozdrawiam Państwa w piękny
      > słoneczny dzień.
      Tak Ewo pamiętam barowe bigosiki,ale tak poprawdzie to uwielbiam bogos i
      zjadlabym nawet ten "barowy" byle bigosik - często gotuję i zamrażam
          • dama-kanaliowa Re:Konstancin 27.02.06, 14:35
            Pieknie mieszkasz. Bloki, stare wille czy nowe? Ostatni raz chyba 4 lata temu
            bylismy. Woda stala po kostki na glownej ulicy (jesienia bylismy). Ale co tam
            woda. Te piekne wille zdewastowane do niemozliwosci (dlaczego), puste,
            romantyczne teznie, park zloto-kolorowy, spalona "Pod Sosnami" (chyba ta
            nazwa), gdzie nalesniki i tatar byly niepowtarzalne - goscie tez. No ale
            cukiernia Buchholca(chyba nie przekrecam)i te ciacha i widok od stolika na
            piekne domki. Pieknie mieszkasz - wszystko jedno - bloki,willa, domek.
            Pozdrowienia od generalskiej wnuczki.
            • melodyn Re:Konstancin 27.02.06, 15:04
              Nie znam jeszcze tak dobrze Konstancina, mieszkam tam od listopada, kupiłem
              dom, bo moja żona zawsze marzyła o tym żeby tam mieszkać , Jak przyjdzie
              ciepło to będę zwiedzał poznam lepiej, teraz nie za bardzo mam czas bo po
              trochu zajmuje sie wnukiem, ktory właśnie poszedł do pierwszej klasy. Kiedy
              synowa ma dużo pracy to jade do mojego wnusia i się nim zajmuję , a jest kim
              bo to szkoła podstawowa , szkoła muzyczna kurs języka, dzisiaj mam wolne.
              Jeżeli chodzi o Konstancin to ten dom to rowniez ukłon w stronę mojego wnuka
              żeby dzieciak na weekendy w Warszawie nie siedział tylko jak najwięcej był na
              powietrzu. Ja sam juz miałem dosyc mieszkania w Sródmieściu, ale jakos nie
              mogę sie przyzwyczaić bo wszędzie daleko. miszkam w takim miejscu że równie
              dobrze mogę zamiast tutaj po zakupy jechac do samochodem do Warszawy bo pod
              Halą Mirowska to i wiecej towaru i potargować sie można a i znajomych więcej
              spotkam. Jak się nie przyzwyczaję to znów wrócę na stare śmieci mieszkania nie
              sprzedałem. a dom to juz niech syn robi z nim co chce. Rozgadałem sie . Jade
              do Warszawy zaraz więc do usłyszenia wieczorem albo jutro
              • dama-kanaliowa Re:Konstancin 27.02.06, 15:36
                Jesli juz domek w Konstancinie to nie sprzedawaj i nie "dezerteneruj" do
                Warszawy. Nieruchomosc w Konstancinie bedzie szla w cene. Zazdroszcze Ci tego
                Konstancina. Zwlaszcza w jesiennym wydaniu. Zona miala racje.
              • pia.ed Re:Konstancin 27.02.06, 23:08
                Znam Konstancin i trudno mi w nim wyobrazic odleglosci porownywalne
                z odlegloscia do centrum Warszawy ...




                Melodyn napisal:
                "... jakos nie mogę sie przyzwyczaić bo wszędzie daleko. mieszkam w takim
                miejscu że równie dobrze mogę zamiast tutaj po zakupy jechac do samochodem
                do Warszawy ..."
                • melodyn Re:Konstancin 28.02.06, 09:39
                  Oczywiście Droga Pani nie chodziło mi o odległości ale nie mam pod domem sklepu
                  musze jechac do niego, jak mam jechać i kupować to co tylko w najbliższym
                  sklepie jest, w co go zaopatrzył Pan łaściciel to wolę pojechac pod Halę i tam
                  zrobic sobie zakupy u znajomych Pań i Panów do domku wstąpię znajomych
                  pospotykam bo tam mieszkałem przez prawie 50 lat i nie nudzi się dziadkowi w
                  domu ktory kupił nie wiadomo po co teraz to widze.
                  • ewa553 Re:Konstancin 28.02.06, 09:55
                    Mam podobnie. Najblizsze sklepy 10 min piechota od domu, ale przeciez nie bede
                    niepotrzebnie dzwigac, wiec jade autem. A jak mam jechac autem, to wole do
                    wiekszego centrum handlowego gdzie wszystko jest pod jednym dachem.
                    Nawiasem mowiac gdybym mieszkala w Warszawie, robilabym wszystkie zakupy w
                    cudownym centrum Arkadia. Bardzo mi sie tam podobalo!
                    --
                    מזל טוב
                    • gabidd Re:Konstancin 02.03.06, 18:50
                      Ewa ja co kilka dni robir zakupy w Arkadii mam od siebie bezpośredni autobus
                      i tam tez sie ubieram bo jest tam sklep z modnymi i duzymi ciuchami
                      • ewa553 Re:Konstancin 02.03.06, 23:12
                        Zazdroszcze Ci gabi, bo Arkadia to fajne miejsce. Kupowalam wprawdzie tylko w
                        dziecinnym sklepie, jadlam w Pizza Hut i bylam w kinie na gorze, ale zwiedzilam
                        ponaddto cale centrum. To jest Europa!:))))
                        --
                        מזל טוב
    • melodyn ziólka 27.02.06, 20:12
      Ziółka proszę Pań a i owszem , mogę polecać do własnego komponowania, co do
      naleweczek to nie lubię ziołowych, ale za to śliwowiczka u mnie jak ta lala
      • anka125 A psy? 28.02.06, 10:38
        Doczytałam się na wstępie,że lubisz psy? Czy masz własnego?Pytam przez ciekawość
        gdyż sama kocham psy.Szczególnie duże.Sama mam sunię bokserkę i lubię ludzi
        którzy tak jak ja lubią te zwierzaki.Pozdrawiam.
        • melodyn Re: A psy? 28.02.06, 12:21
          A pies, piesek, jaka rasa? bulgot, mały dupelek, sweter, czy jajnik? Mam dwa
          psy, Kundla owczarka niemieckiego , dlatego kundla bo był ostatni z miotu i
          niezbyt zdrowy i nie dostał "cenzurki", ale za to wyrósł na pięknego i mądrego
          psa. i całkowicie zdrowego, Teraz sąsiad od ktorego go dostałem żałuję ze tak
          się stało bo byłby wspaniałym zdobywcą medali, a drugi to ratlerek ktorego
          znależliśmy jeszcze z żoną, czyli jechaliśmy z nad morza i w lasach
          tucholskich no nie tak w lasach ale , jchaliśmy szosą po jednej stronie las i
          po drugiej był parking leśny, stanęliśmy było bardzo późno jakaś około 21
          godziny na parkingu stał jeden samochód, w samochodzie dziecko około 7- 8
          lati matka dziecko płacze wyrywa sie matka trzyma dzieciaka i nie pozwala mu
          wysiąść z samochodu, naraz z lasu wychodzi facet ma w ręku kłębek sznurka i nóż
          wsiada dzieciak wrzeszczy i chce wysiadać dostał od ojca w twarz przestał sie
          szamotac tylko patrzy w stronę lasu skąd przyszedł ojciec odjeżdzają,
          Zapisalismy numer samochodu nie było jeszcze tak rozpowszechnionych telefonów
          komorkowych co prawda my mieliśmy ale tylko w większych miastach był zasięg,
          myśleliśmy że jakieś porwanie, mieliśmy dac znać na najbliższym posterunku, ale
          mojażona wpadła na myśl że to moze pies bo były ostatnio takie przypadki i
          poszliśmy do lasu słyszymy ciche szczekanie jakby skomlenie szliśmy za głosem i
          dotarliśmy jakieś 200 metrow patrzymy a do drzewa przywiązany mały ratlerek i
          wiecie jak ,przez pyszczek ma przeciagnięty sznurek jak koń wędzidło i 4 łapki
          też spętane , i wzięliśmy psinę do siebie mały taki czekoladowy już teraz to
          staruszek ma około 12 lat jak go znaleźliśmy miał około roku. Mając Ich numer
          rejestracyjny żona chciała im wytoczyć sprawę ale jak powiedział kolega prawnik
          wiecej my bysmy mieli z tym klopotu aludzie by sie wyparli że im uciekł i to
          nie oni przywiazali psa do drzewa. I ot cała psia historia.
          • jowitta17 Re: A psy? 28.02.06, 13:37
            równiez ja kocham psy ,ostatni mój piese (jamniczek) został
            uśpiony z powodu raka.Teraz nie biorę pieska z obawy że mnie przeżyje,
            • ewa553 Re: A psy? 28.02.06, 13:48
              co to za paskudny skurwiel (pardon), ktory nie tylko w taki straszny sposob
              skazuje psa na smierc, ale jeszcze robi to niejako na oczach dziecka. Trudno mi
              czasami zrozumiec rodzaj ludzki...
              --
              מזל טוב
              • dama-kanaliowa Re: Ratlerek 28.02.06, 14:06
                Pozdrowienia dla ratlerka. Musialam po przeczytaniu tej historii dluzsza chwile
                odreagowywac. Dziecku nie udalo sie pewnie zmienic rodziny. Moze to ten
                wyrosniety troll, ktory ostatnio tutaj troche miesza.
                • del.wa.57 Re: Ratlerek 28.02.06, 17:09
                  Dobrze Melodynie,ze ten biedny pisunio na Was trafił,co to za ludzie?jak nie
                  chcieli psa,mogli komuś oddac a nie przywiązywać zwierze do drzewa na pewną
                  smierć,
                    • dama-kanaliowa Re: Konstancin 01.03.06, 13:19
                      To o czym pisze gazeta i o czym ja w tym watku pisalam to Konstancin
                      uzdrowisko. Chyba bywaly tam tez kiedys kuracje dla grubaskow:)) A jest jeszcze
                      Konstancin-Jeziorna ze znanymi zakladami papierniczymi - co dzisiaj nie wiem. I
                      jeszcze Konstancin taki bardziej wiejsko-swojski, gdzie znajomi buduja obecnie
                      dom. Moze Melodyn jak juz okolice zwiedzi dokladniej, cos nam doda ciekawego do
                      tematu.
    • melodyn Re: melduję się 01.03.06, 14:17
      Nie wiem czy się długo nacieszę tym Konstancinem, Rano wielkie korki do
      Warszawy trudno dojechać , po południu znów w drugą stronę . Syn z synową ,
      wczoraj zaczęli rozważać sprzedaż Konstancina i ich mieszkania na Bemowie, a
      kupienia czegos w gminie Jabłonna czy ktoś zna te tereny podobno jest tam
      oczyszczalnia ścieków skąd śmierdzi i most mają budować podobno.
      • ewa553 Re: melduję się 01.03.06, 19:12
        o rany Melodyn, chcesz zamieszkac z dziecmi???? Zastanow sie nad tym dobrze.
        Nawet w najlepszych ukladach nie chcialabym tego. Blisko ale osobno, to
        najlepsze rozwiazanie.
        --
        מזל טוב
      • pia.ed Re: Mozliwosc wyboru .... 01.03.06, 22:29
        Syn z synowa zaczynaja rozwazac sprzedaz TWOJEGO domu ???
        Nic z tego nie rozumiem ...

        I dlaczego masz siedziec w korkach rano i po poludniu? Jako emeryt mozesz
        wybierac sobie wygodniejsze pory, nie musisz zdazyc do pracy...

        Chyba ze na caly etat jestes zatrudniony do pilnowania wnuczka,
        to wtedy nie warto w ogole wracac do Konstancina ...

        melodyn napisał:

        > Nie wiem czy się długo nacieszę tym Konstancinem, Rano wielkie korki do
        > Warszawy trudno dojechać , po południu znów w drugą stronę . Syn z synową ,
        > wczoraj zaczęli rozważać sprzedaż Konstancina i ich mieszkania na Bemowie,
        a
        >
        > kupienia czegos w gminie Jabłonna czy ktoś zna te tereny podobno jest tam
        > oczyszczalnia ścieków skąd śmierdzi i most mają budować podobno.
    • melodyn Re: melduję się 01.03.06, 21:29
      Nie będę mieszkał z dziećmi bo mam swoje mieszkanie tylko im nie pasuje ten
      Konstancin, Zresztą i mnie też nie za bardzo. Jakoś nie mogę się tam odnaleźć.
      Może trzeba czasu. Może jak przyjdzie wioesna i lato to może wtedy. Zobaczymy.
      Jak na razie krążę miedzy jednym a drugim i napawam się radościa że mam dom .
      Że zrobiłem komuś przyjemnośc chociaż o tym juz sie nie dowie, chociaz może
      gdzieś jest..... ale to nie nastraja z kolei optymistycznie. I dlatego lepiej
      sie czuje w Warszawie bo tu i kablóweczka jest i stałe łacze internetowe. I z
      Wami można porozmawiać.
      • ania1022 Re: melduję się 01.03.06, 22:00
        Z pewnoscia lepiej byloby przezimowac w Warszawie a na lato wyprowadzic sie do
        Konstancina. Tylko czy to moze puste stac bezpiecznie? Z tego co czytam co sie
        dzieje w Polsce to mysle ze nnie jest to chyba dobry pomysl..
            • gabidd do melodyna 02.03.06, 18:55
              o Jabłonnie to mało Ci powiem ale mogę za to o Białołęce bo tam mieszkam.
              musiałbys sie skontaktować z ludzmi takimi jak Artur Barciś ten aktor. on
              bardzo sie zajmuje własnie żeby nie wybudoweali spalarni, jak i Pan Kaznowski
              Jacek też osoba ktora jest specjalista od spalarni oni walczą o nierozbudowanie
              Czajek Jak chcesz namiary napisz do mnie na priv

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka