grenka1 12.03.07, 14:30 Czy rząd nie powinien zainteresować się jej losem? Wszyscy byli "hepi" gdy zdobywała medale i rozsławiała imię Polski, a teraz maja ją gdzieś? kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3972642.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ewa553 Re: Los medalistki 12.03.07, 15:08 przeczytalam ten artykul i mysle greniu ze przesadzasz. To jest dorosla osoba, wiec niby jak, ma sie ja przez zycie prowadzic za raczke? Rozumu za wiele nie ma, to musisz przyznac. Prawdopodobnie dzwigajac ciezary, zapomniala o szkole. Zdobyte duze pieniadze wydala na glupstwa (taka masa forsy na auto, ktore rozwalila!!). Nad innymi bys sie tak nie litowala, gdyby takie gliupstwa robili. A ona ma duze szanse. Jest w Londynie, a jak zyje? Byla w "jakims muzeum z koniem" i nawet nie wie, ze to najslynniejsze National Gallery i ze jest tam oprocz tego konia kilka inych obrazow. Co wiecej zna z Londynu? Jak wykorzystuje ta szanse? Daj spokoj! Przestan sie litowac. Na dodatek przeciez jak skonczy 35 lat to dostanie rente. Czy w innych zawodach sa takie mozliwosci? Odpowiedz Link
ira.mak Re: Los medalistki 12.03.07, 18:16 Grenka,a nie myslisz że Agata moglaby sobie zrobic jakies kursy,czegos sie nauczyc ale widać z myśleniem u niej nietęgo.Tak już jest jak Bozia da muskuły to rozumu przymało.A ty się martwisz. Odpowiedz Link
grenka1 Re: Los medalistki 12.03.07, 19:25 Popieram Wasze zdanie, że wszystko co miała to mięśnie i siła. Ale teraz kiedy jest niestety inwalidką ktoś powinien jej pomóc. W jej dzieciństwie coś musiało się strasznego wydarzyć, skoro ona wymazała ten okres z pamięci. Może ten fakt spowodował to, że jej rozumowanie jest takie, a nie inne? Piszecie o kursach? Jakie kursy z jej poziomem? Podejrzewam, że ona ma trudności nawet z czytaniem (w tym wieku przeczytała 2 romanse). Niestety taki jest los naszych sportowców. Kiedyś czytałam artykuł o sławnym naszym bokserze, który żyje w ubóstwie. Ewuniu, a co do tego rozwalonego auta, to chyba Ci się osoby pomyliły? Odpowiedz Link
ewa553 Re: Los medalistki 12.03.07, 19:52 nie mowila w tym tekscie, ze za zdobyte na jakichs mistrzostwach (olimpiadzie?) 80 tys. kupila auto, ktore sie rozwalilo? Nie chce mi sie czytac jeszcze raz, ale chyba tak bylo. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Los medalistki 12.03.07, 20:19 Macie ten urywek. Mistrzyni nie ma oszczędności. 80 tys. za srebrny medal w Atenach wydała na samochód, który rozbiła. Stypendium olimpijskie straciła, kiedy w grudniu rzuciła treningi. Młoda jeszcze więc nie pomyślała o przyszłości. Cieszylismy się jak zdobywała medale.Polska była z niej dumna. Napewno było jej przykro,że tak prędko zapomniano o niej. Odpowiedz Link
pia.ed Re: Los medalistki 12.03.07, 21:10 "Stypendium olimpijskie straciła, kiedy w grudniu rzuciła treningi". Czy po rzuceniu treningow nie mogla zostac w POLSCE i pracowac jako ochroniarz??? Ze swoim nazwiskiem taka prace by bez problemu otrzymala ... Nikt ja nie zmuszal do wyjazdu, i pracy w przetworni odpadkow ktora to praca przy kontuzji reki, absolutnie sie dla niej nie nadawala. A poradzila sobie swietnie, bo juz po TRZECH dniach pracy ukazal sie artykul jaka to ja straszna krzywda spotkala i ludzie rzucili jej sie pomagac! Odpowiedz Link
pia.ed Re: Los medalistki 12.03.07, 21:59 Tylko teraz narzeka, ze znalezli. "Jak się przeliczy, można dostać joba - mistrzyni chowa pudełko pall malli do kieszeni dżinsów. - Teraz więcej palę, jak mnie wkurwili. - Agatko... dali w gazecie takie tytuły, bo chcieli podkreślić, że tak nie powinno być: medalistka olimpijska wykonuje najtańszą pracę na obczyźnie. - A nie wolno?! Praca to praca. Tu ludzie to rozumieją. To w Polsce się wydaje, że jak się człowiek schyla, to już nie jest pan. I samo słowo "śmieci" się kojarzy z jakimś strasznym syfem. A tu recykling to biznes jak inny. Jak ktoś szuka sensacji, znajdzie je albo wymyśli. Ten drugi brukowiec polski jednego dnia napisał, że wyjechałam do Holandii z trenerem znajomym, a następnego, że do Anglii rodzić dzieci. Rozumiecie, jak mi się przez to nie chce do Polski wracać? - Agata ma poważną minę. - Skrzywdzili mnie. Gdy znajomi zaczęli dzwonić po tych śmieciach, to cały dzień płakałam ze złości. Do pracy oczywiście nie poszłam, nawet nie zadzwoniłam się zwolnić"... Odpowiedz Link
52ania Re: Los medalistki 13.03.07, 19:49 Szkoda Agatki.Niestety kazdy jest kowalem własnego losu.Ona wybrała pracę w Londynie.Zrobiła to co chciala.Skończy 35 lat dostanie emeryturę, srednią krajowa. Odpowiedz Link