Dodaj do ulubionych

Ktokolwiek widział,

08.01.08, 18:56
ktokolwiek wie gdzie się podziała nasza Edytka z Helu niech da znać.
Nie logowała się na necie od 4 stycznia, co do niej raczej
niepodobne.
Obserwuj wątek
    • ira.mak Re: Ktokolwiek widział, 08.01.08, 19:18
      Może (odpukać) zachorowała?
      • 52ania Re: Ktokolwiek widział, 08.01.08, 21:55
        Nie skarżyła się na dolegliwości.Mam nadzieję,że jutro się odezwie.
        • jaga_22 Re: Ktokolwiek widział, 09.01.08, 09:23
          Edytko odezwij się.Martwimy się o Ciebie.
          Szkoda,że nie możecie przeczytać jej książki.Ja otrzymałam od niej egzemplarz na
          pamiątkę.My na szczęscie tego nie doświadczyłyśmy co Edyta.
          To prawdziwa historia jej i bliskich w tym okrutnym czasie.
          Szkoda,że nie mogę się podzielić z Wami,chyba,że ktoś coś wymyśli.

          xylonyt2.blox.pl/resource/56789.jpg
          • grenka1 Re: Ktokolwiek widział, 09.01.08, 09:49
            jaga_22 napisała:

            > Edytko odezwij się.Martwimy się o Ciebie.
            > Szkoda,że nie możecie przeczytać jej książki.Ja otrzymałam od niej
            egzemplarz na pamiątkę.My na szczęscie tego nie doświadczyłyśmy co
            Edyta.
            > To prawdziwa historia jej i bliskich w tym okrutnym czasie.
            > Szkoda,że nie mogę się podzielić z Wami,chyba,że ktoś coś wymyśli.
            >


            Szczęściara z Ciebie !!!
          • ditai-lutek Re: Ktokolwiek widział, 09.01.08, 14:08
            Jaguś, dziękuję za piękny bukiet róż. Edyta
    • ewa553 Jaga, 09.01.08, 09:51
      moze podeslesz? Po przeczytaniu wysle do nastepnej chetnej.
    • ditai-lutek Re: Ktokolwiek widział, 09.01.08, 14:02
      Moje Kochane Dziewczyny. Bardzo dziękuje Wam za troskę o mnie i przepraszam, ze
      się nie odzywałam. Od 2.o1 mam do pokonania 74 str. tłumaczenia pewnego
      dokumentu. a to wymaga skupienia. Czuję się dobrze. Późnym wieczorem mąż
      przeczytał Wasz "apel" i rano powiedział, ze mam się zgłosić, bo taki alarm może
      wprowadzić w ruch policję. A więc jestem. Może uda mi się jesienią wznowić
      nakład, a może znajdę sponsora, wtedy będzie można w księgarni kupić książkę.
      Serdecznie Was pozdrawiam Edyta
      • jaga_22 Ewa553 09.01.08, 14:16
        jestem jak najbardziej za Twoim pomysłem.Daj tylko namiar
        na skrzynkę.
      • grenka1 Re: Ktokolwiek widział, 09.01.08, 14:28
        ditai-lutek napisała:

        > Moje Kochane Dziewczyny. Bardzo dziękuje Wam za troskę o mnie i
        >przepraszam, ze się nie odzywałam. Od 2.o1 mam do pokonania 74 str.
        >tłumaczenia pewnego dokumentu. a to wymaga skupienia. Czuję się
        >dobrze.

        To tłumacz sobie w spokoju ducha, ale od czasu do czasu daj znak
        życia.

        >Późnym wieczorem mąż przeczytał Wasz "apel" i rano powiedział, ze
        >mam się zgłosić, bo taki alarm może wprowadzić w ruch policję. A
        >więc jestem. Może uda mi się jesienią wznowić nakład, a może znajdę
        >sponsora, wtedy będzie można w księgarni kupić książkę.


        Policję? To mało. Twój mąż nas nie docenia. CBA byłoby w akcji...
        Mam nadzieję, że nie masz pistoletu, ani też powodu dla którego
        musiałabyś go użyć.

        Życzę Ci bogatego sponsora, abyś mogła wydać ponownie swoją książkę,
        bo jestem bardzo ciekawa Twoich losów. Podejrzewam, że nie tylko ja.
        • ditai-lutek Re: Ktokolwiek widział, 11.01.08, 20:35
          Ja nie palnęła bym sobie w łeb, a co bym bez Was zrobiła? Nie pomyślałaś o tym?
          Tam takich kumpeli nawet z gromnicą nie znajdziesz, a o świeczce już nie wspomnę.
          • grenka1 Re: Ktokolwiek widział, 11.01.08, 21:54
            ditai-lutek napisała:

            > Ja nie palnęła bym sobie w łeb, a co bym bez Was zrobiła? Nie
            >pomyślałaś o tym? Tam takich kumpeli nawet z gromnicą nie
            >znajdziesz, a o świeczce już nie wspomnę.


            No jakoś to mi nie przyszło do tej mojej pustej głowy.
            Nawet z gromnicą byś mnie nie odnalazła, bo ja się wybieram do
            piekła. Tam będzie zawsze ciepło, pełno znajomych, diabłom się
            będzie robić psikusy (związywanie ogonów, chowanie wideł itp.) i
            będzie wesoło.
            W niebie to ja bym się zanudziłas tak cała wieczność latać w kiecce
            i hossanny śpiewać - to nie dla mnie.
            Podejrzewam, że tego samego zdania co ja jest większość forumowiczek.
            Jak Ci tam leci tłumaczenie?
            • ditai-lutek Re: Ktokolwiek widział, 11.01.08, 23:57
              Nie bądź taka pewna tego ciepełka. Myślisz, że tam na Ciebie czekają z otwartymi
              rękoma? Piekło jest przediablone (nie myl z przeludnieniem)i na nie trzeba sobie
              zasłużyć, diabelskich ogonów jest na ziemi pod dostatkiem i możesz sobie wiązać
              do woli. O tłumaczeniu proszę mi nie przypominać brrr. Jak skończę, to na pewno
              pójdę w nagrodę żywcem do nieba, a dla czego to napiszę innym razem. Pozdrawiam
    • grenka1 Jago 09.01.08, 19:33
      Buuuu ....
      Ja też chcę ...
      • jaga_22 Re: Greniu... 09.01.08, 19:44
        ależ proszę bardzo,kto pierwszy ten lepszy.Daj namiar na gazetowy lub
        WP.Książka jest po to ,aby czytać.
        • grenka1 Re: Greniu... 09.01.08, 20:10
          Posłałam Ci wiadomość na pocztę gazetową.
          Może jutro dostaniesz.
          Bo ten rodzaj korespondencji niestety się ciąąągnie.
        • kendo Re: ksiazka???????????????????? 09.01.08, 20:14
          o,to ja tez bym stalela w kolejce po nia,
          mam juz jedna od forumowicza,obecnie mieszkajacego w Izraelu,rowniez
          opisal swoje zycie,obecnie juz staruszek,a moze czytalyscie :
          Borys Tylewicz "Stalo sie".
          • 52ania Re: Odnalazla się.... 09.01.08, 20:32
            Ditai-lutek,cieszę się,że wszystko w porządku.Pozdrawiam.
    • ewa553 moj pomysl! 09.01.08, 20:44
      tak, moj pomysl, pierwsza na to wpadlam, a adres do Jagny juz
      wyslalam. Przyrzekam nastepnej szybko podeslac. Teraz tylko ustalmy
      kolejnosc aby wiedziec kto komu ma adres podeslac!
      • jaga_22 Re: moj pomysl! 10.01.08, 08:53
        Witam kochani.
        No wiec jako pomysłodawczyni i jako pierwsza będzie Ewa,bo adres już mam.
        2.będzie grenka,adres jeszcze nie dotarł.
        3.kendo
        Czyli tak: ja do Ewy,Ewa do grenki itd.

        Dzisiaj pakuję i jutro wysyłam.

        • kendo Re: pomysl!wedrujacej ksiazki do przeczytania 10.01.08, 09:18
          ale sie ciesze,
          czyli jestem ,jako trzecia w kolejce do czytania,chetnie podam
          addres chyba do grenki ,jak dobrze zrozumialam.
          • ewa553 Re: pomysl!wedrujacej ksiazki do przeczytania 10.01.08, 09:56
            i ja to pochwalam. Moze w przyszlosci podzielimy sie jeszcze jakas
            inna ksiazka? Zobaczymy jak sie ta "akcja" sprawdzi.
            Greniu, Twoj adres przeslij do mnie. Kazdy przesyla adres tylko do
            poprzedniczki.
            • jaga_22 Ewa... 10.01.08, 10:49
              Przypomniałam sobie ,że jutro sobota,a nie wiem czy w pobliżu poczta będzie
              czynna.Mężuś zaniósł i już wysłał listem priorytetowym,tylko mówi,że zapomniałał
              napisać adresu zwrotnego,ale chyba to nie ma znaczenia.
              • jaga_22 Re: Odezwijcie się dziewczyny! 10.01.08, 19:30
                Ewo,wysłałam wiadomość na maila o wysłaniu książki,oraz adres grenki.
                Do grenki też odpisałam,że już książkę wysłałam Ewie i przesłałam jej adres.Czy
                coś żle zrobiłam? taka była umowa.

                • grenka1 Jaguś 10.01.08, 20:14
                  Bardzo dobrze zrobiłaś. Należy Ci się pochwała.
                  Ja jeszcze poczty nie czytałam, bo nie było mi po drodze.
                  Ale zaraz pójdę i przeczytam.
                  • jaga_22 Re: Greniu... 11.01.08, 08:43
                    fajnie,cieszę się,bo wstawałam z dusza na ramieniu,że się porządziłam.
                • ewa553 Jagus, 10.01.08, 21:57
                  napisalas i to dwa razy. Odpisalam Ci dziekujac i obiecujac szybkie
                  czytanie. Nie dostalas mojej odpowiedzi? To mi przykrosad((((
                  Dziekuje wiec jeszcze raz tutaj, zamelduje natychmiast jak ksiazka
                  dojdzie.
                  A jutro jest piatek a nie sobotasmile)))) Mnie tez sie dni myla.
                  • jaga_22 Re: Ewa... 11.01.08, 08:43
                    to się cieszę.Dziwna sprawa,bo dzisiaj wiem,że sobota to jutro.
                    Nawet dobrze wyszło,bo sprawa załatwiona.
                    • ewa553 Niech zyje poczta!!! 12.01.08, 13:43
                      Wlasnie mi listonosz wreczyl ksiazke Edytki. Dziekuje Autorce,
                      dziekuje Wysylajacejsmile))) Spadam na kanape poczytac. Pa, narazie!
    • ewa553 Zapomnialam dodac: 12.01.08, 13:45
      mile zaskoczenie! Bo moi ukochani Dziadkowie zyli w Toruniu... Na
      Mokrem.
      • jaga_22 A tak narzekają 12.01.08, 14:01
        na pocztę.Widocznie zagranica ma lepsze chody.
        Miłego czytania Ewa.
    • ewa553 Re: Ktokolwiek widział, 12.01.08, 20:09
      przeczytalam 3/4 ksiazki, musialam wyjsc, wiec przerwalam do jutra.
      Tak wiec w poniedzialek wysle ksiazke dalej. Bardzo ciekawie sie
      czyta, lubie takie opowiadania oparte na faktach. Chetnie po
      przeczytaniu calosci porozmawiam z Autorka, ale to chyba mailem.
      W kazdym razie jak bede w lecie na Helu i w Helu to zapraszam
      Autorke na kawe!
      • ditai-lutek Re: Ktokolwiek widział, 13.01.08, 13:16
        Cieszę się, że chcesz sobie ze mną po- mailować, a i kawę z chętnie Tobą wypiję.
        Oto mój adres: lucjan.blaszczyk0@neostrada.pl
        • ewa553 Re: Ktokolwiek widział, 13.01.08, 13:25
          dziekuje, napisze. Narazie jestem w trakcie poszukiwan gdzie ta
          ksiazke jeszcze mozna dostac. Wczoraj w nocy jeszcze skonczylam
          czytac i dzis opowiedzialam mojej warszawskiej siostrze o Tobie, o
          ksiazce. Chcialaby ja miec, bo jak ja interesuje sie literatura
          faktu i wspomnieniami. Poza tym starsza jak ja (rocznik 1935)
          ma tez wspomnienia z wojny, wiec tym bardziej interesuja ja
          wspomnienia innych.
          Ja Ci w tej chwili dziekuje za lekture. Jutro zadzwonie do Twojego
          wydawnictwa, bo w internecie niczego nie znalazlam. Pozdrawiam!
          Nota bene znalazlam w internecie sporo zdjec zrobionych przez Ciebie!
          Jestes bardzo wielostronna...
          • ditai-lutek Re: Ktokolwiek widział, 13.01.08, 14:15
            Ewuniu, tej książki nie ma w sprzedaży. Wydałam ją własnym sumptem, tylko dla
            dzieci i krewnych. Kilka sztuk wysłałam w darze do bibliotek w Toruniu i Łodzi
            oraz do Klubu Muzyki i Literatury we Wrocławiu. Jak Ci tak bardzo zależy, to
            skopiuję kilka płyt, a z płyty można przedrukować i z blindować. Takimi,
            książkami dysponowałam, ale okazało się, że to za drogo wychodziło, bo jak już
            wiesz moja rodzina jest dość liczna. Teraz się okazuje, że książek jest za mało
            i myślę nad tym, jak wydać ponownie. Pozdrawiam Edyta
            PS A ciacho do kawy też będzie?
            • ewa553 Re: Ktokolwiek widział, 13.01.08, 14:21
              Ciacho murowane, Edyto! Znam taka kawiarenke w Helu, zapomnialam
              nazwy, ale przy okazji Ci powiem (chyba Jagodka?), gdzie sa
              pysznosci. A przyjechac musze musowo: kupilam w zeszlym roku
              siostrze i sobie takie fajne, granatowe czapeczki z daszkiem, w tym
              przyfokowym sklepiku. I teraz meczy mnie moja przyjaciolka
              niemiecka, ze musi, ale to koniecznie musi miec taka samasmile)))
              Wiec rozumiesz....
              Dziwie sie, ze nie mozesz znalezc wydawcy. Ksiazka jest ciekawa,
              zawiera wiele faktow interesujacych nie tylko dla rodziny, ale i dla
              innych. A tyle papieru zuzywa sie na drukowanie rzeczy
              nieciekawych...
              Przeciez to beznadziejne, ze pozyczamy sobie ta ksiazke przesylajac
              w te i wewte, zamiast sobie kupic.... Sprobuj koniecznie jeszcze raz
              jakiegos podejscia do druku.
              • ditai-lutek Re: Ktokolwiek widział, 13.01.08, 20:16
                Ewuś, trochę wyżej jest mój adres e-mail.
              • ditai-lutek Re: Ktokolwiek widział, 14.01.08, 14:25
                Podejście to ja mam i w każdej chwili mogę wznowić nakład, nawet na telefon, ale
                musiała bym wziąć następny kredyt. Mniejszej ilości jak 150 szt wydawnictwo nie
                wydrukuje.
                • ewa553 Re: Ktokolwiek widział, 14.01.08, 16:10
                  wyslalam maila! Pozdrawiam.
                  • ditai-lutek Re: Ktokolwiek widział, 14.01.08, 21:40
                    Maila do tej pory nie otrzymałam.
    • ewa553 Wybacz Edyto! 14.01.08, 21:51
      Sprawdzilam jeszcze raz adres i dopiero teraz zauwazylam to zero
      przed @. Wyslalam jeszcze raz. Przepraszam za zamieszanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka