gazela755
24.06.08, 09:52
Wrocilam do Polski 18 maja i codziennie ciasteczka, lodziki, bite
smietanki jakies czekoladki..Stanelam dzis na wage i 6 kilo do
przodu..Wychodzac z lazienki zalamana maz zapytal:co sie stalo? A
ja: stalo sie,tragedia,przytylam 6 kilo..a maz mi na to:jak zwykle
przesadzasz i wyszedl do pracy...Nie wiem jak mam to rozumiec,czy
przesadzam z jedzeniem, czy z tym tluszczem,ktorego on nie
widzi..Dobrze,ze jedziemy na ten urlop..postanowilam dziennie cala
godzine plywac i zadnych lakoci..A taka mialam figurke i co mozna z
siebie zrobic w tak krotkim czasie..