jaga_22
25.06.08, 12:02
Wyrodna córka od matczynej miłości wolała prezenty, jakimi obsypywał ją ojciec
Julian B. (50 l.). To on był właścicielem ich mieszkania. Kiedy rok temu
zostawił panią Elżbietę, mieszkanie przepisał córce.
Schorowana kobieta nawet nie ma kogo błagać o pomoc. Prawo jest bezduszne.
Wyrodna córka jest właścicielką zajmowanego przez nią mieszkania. Dlaczego
jednak ten potwór w ludzkiej skórze tak okrutnie obchodzi się ze swoją
rodzicielką, która całe życie poświęciła dla niej? - Nie wiem, za co ona mnie
tak nienawidzi - z trudem mówi zrozpaczona pani Elżbieta.
------------------------------
Jak to mówią,Pan Bóg nie rychliwy,ale sprawiedliwy.
www.se.pl/wydarzenia/kraj/corka-wyrzuca-mnie-z-domu_58245.html