Dodaj do ulubionych

Wyrodna córka

25.06.08, 12:02
Wyrodna córka od matczynej miłości wolała prezenty, jakimi obsypywał ją ojciec
Julian B. (50 l.). To on był właścicielem ich mieszkania. Kiedy rok temu
zostawił panią Elżbietę, mieszkanie przepisał córce.

Schorowana kobieta nawet nie ma kogo błagać o pomoc. Prawo jest bezduszne.
Wyrodna córka jest właścicielką zajmowanego przez nią mieszkania. Dlaczego
jednak ten potwór w ludzkiej skórze tak okrutnie obchodzi się ze swoją
rodzicielką, która całe życie poświęciła dla niej? - Nie wiem, za co ona mnie
tak nienawidzi - z trudem mówi zrozpaczona pani Elżbieta.
------------------------------
Jak to mówią,Pan Bóg nie rychliwy,ale sprawiedliwy.
www.se.pl/wydarzenia/kraj/corka-wyrzuca-mnie-z-domu_58245.html
Obserwuj wątek
    • 52ania Re: Wyrodna córka 25.06.08, 12:15
      Historia wstrząsajaca.Nie znam drugiej strony medalu.Nie sądzę aby
      córka była aż tak bezduszna.Między Matką,a córką musi istniec jakis
      konflikt.Przecież dzieci mają nawet obowiązek alimentacyjny jezeli
      rodzic znajduje się w niedostatku.
      • kalesonyzony Re: ofiara 25.06.08, 14:21
        Co siejesz, to zbierzesz Wy tutaj tez tylko obowiazki, alimenty,
        kasa. A tu trzeba kochac. Wtedy dzieci fajne sa i zdrowe i zdolne.
        Do poznej starosci. A takiego babsztyla do przytulku. Mna wstrzasa w
        inna strone.
        • gazela755 Re: ofiara 25.06.08, 18:08
          <Ja podpisuje sie pod Kalesonyzony..To jest wina matki tzw."zimny
          wychow".Dziecko potrzebuje milosci,akceptacji.Dobry przyklad idzie z
          gory.Szkoda,ze niektorzy rodzice przypominaja sobie o tym dopiero
          jak sami sa w potrzebie...Kiedys czekajac na swiatlach uslyszalam
          odzywke matki do syna!! doznalam szoku i myslalam,ze upadne z trudem
          utrzymywalam swoj jezyk...Dlugo nie moglam o tym zapomniec..Nie ma
          zlej mlodziezy,sa tylko tragiczni rodzice i opiekunowie..Poza
          tym,dobre maniery wynosi sie z domu
          • jaga_22 Re: ofiara 25.06.08, 18:27
            Nie wiemy jak było.Mąż ją zostawił,bo schorowana,pewnie znalazł
            sobie młodszą i zdrowszą.Córkę obłaskawił prezentami.Młode to i głupie.
            Napewno nie było dobrych relacji między matką,a córką,ale
            to podłe z jej strony i jej ojca.
            Nie można również jak mówi kalesonyzony,nie dała miłości córce,to niech idzie do
            przytułku.Dziewczyna ma 23 lata i chyba już potrafi odróżnić dobro od zła.
            Ciekawa jestem jak ona swoje dzieci kiedyś wychowa,przecież ona też nie wie co
            to miłość.

            • kalesonyzony Re: ofiara 25.06.08, 18:32
              kobiecosc.pl/?p=25
              Zgroza ludzie. A 23 lata to nie czas na opieke, ale na opieke od
              rodzicow zalozenie wlasnej zdrowej rodziny. Jak zaslabli i
              ochorzali, to do lekarza, do kasy chorych do sanatorium, do opieki a
              nie do dzieci lapke wyciagac i naciskac. Przyklady mnie brzydza.


              nie dajmy sie inspirowac glupszym od siebie
              • gazela755 Re: Kalesonyzony 25.06.08, 19:22
                No teraz nie masz mojego poparcia..Twoja mentalnosc jest
                wypaczona..Ja przedtem sie wypowiedzialam teoretycznie jak to
                wyglada w niektorych sytuacjach rodzinnych..A de facto dzieci zawsze
                maja obowiazek wobec rodzicow bez wzgledu na wiek.W tym przypadku
                maz to wielki dran i zenujace,ze ma za soba corke.Dziwne,bo zawsze
                corki sa po stronie matki.
              • ditai-lutek Re: ofiara 25.06.08, 20:48
                Ty chyba nigdy nie zaznałeś uczucia bycia dzieckiem, więc nie zabieraj głosu.
                Twoje słowa są ohydne i nie godzi się pisać coś takiego na TYM forum.
          • ditai-lutek Re: ofiara 25.06.08, 20:37
            Gazelko, nie możesz tak mówić, że nie ma złej młodzieży, a może mamuńcia
            córeczkę właśnie tak kochała, że nic jej nie pozwoliła robić, bo jak to niektóre
            matki mówią > jeszcze się w życiu dość napracujesz< Matki potrafią tak kochać.
            Może Ty czy ja o naszych dzieciach tego powiedzieć nie możemy gdyż są dobre, ale
            ja nie jedno w moim życiu już widziałam,ile potrafią te kochane dzieci zadać
            bólu rodzicom. Dzieci są często opryskliwe w stosunku do rodziców, żadnego
            szacunku.
            • kalesonyzony Re: atak starszej pani 26.06.08, 07:43
              Nieeleganicki atak. Kazdy atakujacy jest smutny, nawet jak starsze
              panie wywijaja torebka. Atakuja niekochani. Uderz a nozyce
              brzekna.Wspolczucie dla iluzji.
              • aga-kosa Re: atak starszej pani 26.06.08, 08:56
                lwica swoje lwiątko karmi , pielęgnuje ,uczy polowania, uczy tego co dobre / do
                zjedzenia / ,chroni- przez DWA lata. Potem je zostawia . My jako rodzice
                nadskakujemy nawet naszym dorosłym dzieciom ,nie pytając czy one tego chcą .
                Ogromna nad opiekuńczość rodzicielska-to ogromny błąd. Duże dzieci przyjmują to
                jak oczywistą oczywistość- gdyby rodzice nie chcieli to..... aga
              • ditai-lutek Re: atak starszej pani 26.06.08, 10:17
                Elegancki atak spłynąłby po Tobie i nawet nie zostałby zauważony. Ja nie
                atakuję, tylko zwracam uwagę, bo przeholowałeś w swojej wypowiedzi na TYM Forum,
                wiedząc, że są same starsze panie i nie jednej sprawiłeś przykrość.
                • kalesonyzony Re: atak starszej pani 26.06.08, 10:28
                  Komiczne.Naprawde komiczne i tragiczne.Tania tragifarsa forumowa.
              • gazela755 Re: Kalesonyzony 26.06.08, 10:33
                <Wiesz,zal mi Ciebie..Przeciez to Ty jestes caly czas strona
                atakujaca..A tak na marginesie..to co napisales,to dotyczy
                Ciebie"mlodzieniaszku"...Odezwal sie zakompleksiony starszy
                pan,ktory juz nie ma czym "wywijac"!!
                • jaga_22 Re: Kalesonyzony 26.06.08, 10:58
                  No cóż kalesonyzony,oberwało Ci się solidnie,ale zasłużyłeś na to
                  i to nie tylko tym jednym wpisem.
                  Robiłeś wszysto,aby popsuć relacje forumowe.
                  Trafiła kosa na kamień.
                  • kalesonyzony Re: Kalesonyzony 26.06.08, 14:26
                    Ulzylo bez lekow?
                    Toksyczni rodzice"
                    Toksyczne malzenstwa
                    toksyczni dziadkowie?
                    "Szantaż emocjonalny" tez wartalo
                    A nie atak i agresja
    • kumpelka15 Re: Wyrodna córka 26.06.08, 17:28
      Mi coś tutaj nie gra.Skoro doszło juz do takiej sytuacji, to musiało
      być wiele przyczyn o których gazeta nie pisze.Nie wydaje mi się, że
      ta córka to taka "wyrodna" - przecież kiedyś taką nie była.W tej
      rodzinie jest jakiś problem od środka o którym my nic nie wiemy.I
      dlatego nie należy wierzyć tylko " zrozpaczonej pani Elżbiecie"-
    • hexani Re: Wyrodna córka 26.06.08, 17:37
      Bez wzgledu na wszystko corka ma obowiazek zajac sie chora
      matak.Jesli nie chce matki w swoim mieszkaniu,to powinna placic
      matce alimenty,oraz wynajac inne lokum.Mysle,ze kazdy dobry i
      uczciwy mecenas wygralby spraw o alimenty dla chorej matki.Takie
      potwory,ktore wyrzucaja na bruk swoich rodzicow tworza sami
      rodzice,ktorzy chronia swoje dzieci przed odpowiedzialnoscia,
      usprawiedliwiaja swoje pociechy z drobnych przestepstw, z cynizmu.
      Dlatego rodzice sami wychodowuja takich pasozytow jak podany
      przyklad.
      A pan Kalesonyzony niech uwaza, aby go wlasne dzieci nie wyrzucily z
      jego mieszkania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka