Siedzę sobie cichutko i do głowy różne pomysły mi trafiają . Ot choćby
podpowiedzieć Tuskowi, że emeryto-renciści często po nocach nie śpią . Z tego
można jakiś podatek zafasolić , bo jak taki nie śpi to zużywa prąd (komp), gaz
(herbatka) oczekuje ekstra programu (tv) I w nosie ma trzecie zmiany ,
naigrywa się tylko chichocząc wesoło pod kołdrą . A tak na poważnie
Tez nie możecie spać po nocach , czy ja jestem taki niedob(p)itek ?