Dodaj do ulubionych

Gadam sobie nocą ....

23.09.06, 00:17
Obserwuj wątek
    • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 00:20
      Widzicie znów ten sam manewr wykonałem klik i poszło .... Nie mogę usnąć ,
      jeszcze reguluję maszynęsmile) A pierwszy odcinek mych rozmyslań poświęcam :
      " bo ja przy pani proszę pani wciąż przepraszam za nic "
      • natla Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 00:22
        No to gadaj bracie, gadaj....poczytam rano. wink)
        I odczep sie od "entera", to Ci nie bedzie uciekało. smile
        • del.wa.57 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 00:35
          Gdzie diabeł dobranoc mówi do ciotki,
          gdzie w cichej niezgodzie przyszło nam żyć,
          na piecu gdzieś mieszkają plotki,
          wychodzą na świat, gdy chce im się pić.

          Niewiele im trzeba - żywią się nami,
          szczęśliwą miłością, płaczem i snem.
          Zwyczajnie, ot, przychodzą drzwiami,
          pospieszne jak dym i lotne jak cień.

          Gadu,gadu,gadu nocą
          baju,baju baju w dzień....
          Znasz tą piękną piosenkę Sagi''Ludzkie gadanie''
          Pośpiewaj sobie ,zanuć i pomyśl o czym miłym a to ,ze gadasz sobie nocą uważasz
          za wadę? czy spac nie możesz i dlatego gadasz ze sobą,niema w tym nic złego
          chyba każdy to ma,ja nawet lubie moje rozmowy.
          • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 00:41
            Ba , ale ja gadam a wy to możecie czytać smile Helenko , ja nie słyszę co mówisz a
            jak określiłabyś swój głos . Tylko nie mów że jest kobiecysmile))
      • vogino55 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 00:34
        Małego szcęścia krótka chwila ,,,,,,,,,,,,oj Sagi pewnie cóś w pogodzie
        siedzi?????
        • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 00:39
          Wojtku gdyby to w pogodzie siedziało to i w moich kościach smile) a to gdzieś
          głęboko gra ...tralalalalalalasmile
          • vogino55 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 00:45
            sagittarius954 napisał:

            > Wojtku gdyby to w pogodzie siedziało to i w moich kościach smile) a to gdzieś
            > głęboko gra ...tralalalalalalasmile
            czyli jasna i prosta diagnoza ,,,,,,,,,zaświergolony jesteś(wink)))ale się nie
            martw to jest dobry stan ducha
            Wojciech z lekka zazdrosny(wink))))))
            • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 00:49
              Zaświergolony?? EEEEE... chyba nie . Ten trel ptaszy to jakieś przedwczesne ,
              przedmiłosne zauroczenie a mnie jakos do tego stanu jeszcze daleko ...No nie
              martwię się , ale jak chłopiec mały chciałbym sie spytać - przejdzie czy już nie ?
              • vogino55 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 00:52
                sagittarius954 napisał:

                > Zaświergolony?? EEEEE... chyba nie . Ten trel ptaszy to jakieś przedwczesne ,
                > przedmiłosne zauroczenie a mnie jakos do tego stanu jeszcze daleko ...No nie
                > martwię się , ale jak chłopiec mały chciałbym sie spytać - przejdzie czy już
                ni
                > e ?
                dobra to odpowiem tak wprost ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,jak się zaczniesz golić 2 razy
                dziennie, zmienisz dezodoranty i wodę po goleniu to (smile))))))))))))?????????
                Wojciech
                • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 00:57
                  ...i tu jest ten szkopuł smile)) JA NIENAWIDZĘ SIE GOLIĆ. To robie to co drugi
                  dzień . Dezodorant mówisz.... dobra to przestanę go używać jak wychodzę z
                  pracysmile)) Dobrze że jeżdżę sam samochodemsmile))
                  • vogino55 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:04
                    sagittarius954 napisał:

                    > ...i tu jest ten szkopuł smile)) JA NIENAWIDZĘ SIE GOLIĆ. To robie to co drugi
                    > dzień . Dezodorant mówisz.... dobra to przestanę go używać jak wychodzę z
                    > pracysmile)) Dobrze że jeżdżę sam samochodemsmile))
                    I teraz rozumiem pełna treść Twego wątku o myśleniu o pracy(wink))
                    juz idę spać driniol mi się skonczył(sad((
                    Wojciech
                  • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:07
                    Sagi, ciekawie byłoby obejrzeć siatkę...kurcze! Zapomniałam jak ona sie nazywa!
                    Taką dotyczącą stosunków w grupie (kto do kogo lgnie). Tylko najlepiej byłoby,
                    żeby te osoby nie widziały, bo chyba każdy chciałby, żeby go ktoś lubił czy
                    cenił...
                    • vogino55 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:12
                      kasia573 napisała:

                      > Sagi, ciekawie byłoby obejrzeć siatkę...kurcze! Zapomniałam jak ona sie
                      nazywa!
                      >
                      > Taką dotyczącą stosunków w grupie (kto do kogo lgnie). Tylko najlepiej
                      byłoby,
                      > żeby te osoby nie widziały, bo chyba każdy chciałby, żeby go ktoś lubił czy
                      > cenił...

                      O Matko Kasia z numerkiem czy TY psycholog ? ja nie chce na kozetkę ,,,,,idę
                      spać,,,
                      Wojciech
                      • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:14
                        Zawodowo nie, ale bardzo lubię obserwować ludzi. Szczególnie interesują mnie
                        ich gusty, upodobania. To nie jest tak jak myślisz. To jest sympatia dla ludzi
                        i może zbyt mała pewność siebie wśród nich.
                    • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:16
                      O Kasiu , tak ,tak ja bym to przelał całkowicie na forum bo chyba tu jest to
                      widoczne najbardziej , to co nieraz niektórym ludziom się niepodoba . To jest
                      szukanie siebie, swojego ja w przełożeniu na akceptację jak największej ilości
                      osób . Tylko czy ja też jestem taki? Bardziej chciałem uzmysłowić sobie a może i
                      Wam że mimo jakiegoś tam wieku siedzi we mnie coś - dystans którego nie mogę się
                      pozbyc .
                      • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:19
                        Dystans do kogoś, czy do siebie? Mnie nie chodzi może o jak największą ilość
                        osób, bo nigdy nie kolekcjonowałam przyjaźni, znajomości. Mnie zawsze
                        wystarczało kilka bliskich mi dusz. Nie ukrywam, że tu taże chciałabym takowe
                        odnaleźć...
                        • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:25
                          Wiesz , raczej nie uda się zaprzyjaźnić z kilkunastoma osobami , choć kto wie
                          ...Przy zjazdach forumowych które powinny , podkreslam powinny byc realizowane
                          np. dwa razy do roku w znośnych odstępach . Tak jak czytam posty to właściwie
                          nie ma tutaj ludzi nudnych , każdy ma coś do zaoferowania ba czegoś można się
                          nauczyć.
                          • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:32
                            No właśnie nie o kilkanaście mi chodzi. Jedna, dwie to jest bardziej realne i
                            wystarczające. Istnieją też przecież różne odcienie i siła sosunków przyjaznych
                            (których do przyjaźni nie zaliczam, bo nigdy nie szafowałam słowami miłość oraz
                            przyjaźń),które umilają życie. Miło było zobaczyć, jak pocieszano tę wg siebie
                            beznadziejną dziewczynę.
                            • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:35
                              Ozzy , wciąż masz tę sprawę przed oczyma? Boli cie ?
                              • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:53
                                No tak. Zwłaszcza, że ja przez psa cierpiałam, a nie byłabym w stanie nawet dać
                                go komuś na przechowanie na kilka dni. Miałam przez 12 lat jamnika: głuchego
                                i z gronkowcem w uchu. Trudno było wychować głuchego, trzeba było bardziej
                                uważać, nie mogłam go nawet spuszczać ze smyczy, bo bez kontaktu wzrokowego
                                nie było jak go przywołać np. w razie jakiegoś niebezpieczeństwa. Raz tak było,
                                biegał przez jezdnię skosem z jednej strony na drugą, więc zamówiłam smycz
                                łączoną na stałe z obrożą. Gdyby było dziecko w domu, to ten pies nie mógłby
                                być- wiecznie ropa z ucha z tym paskudztwem. To był 1% psich pacjentów, który
                                się nie daje z tego wyleczyć. Ileż razy byłam u weterynarza! Ile pieniędzy
                                poszło, ile stresu i o ile zmniejszona radość z posiadania psa! Hałaśliwy,
                                niufny w stosunku do obcych, bo czasem ktoś go jakąś torbą po głowie z lekka
                                zdzielił lub popchnął, wymijając go, a on nie słyszał, że ktoś się zbliża.
                                Przez 5 lat nie wyjeżdżałam z domu (a jest mi to bardzo potrzebne przy
                                stresującej pracy i miotającej naturze), bo nie mam samochodu, a z pociągu mnie
                                chcieli wyrzucić, tak głośno się zachowywał. Kochał mnie niezmiernie, był
                                rozhisteryzowany, więc procz ojca nikt nie mógł się nim zajmować. Przeszłam z
                                nim wiele dobrego też. Zawsze powtarzam, że pies czy kot to nie insekt, który
                                nagłe nie wiadomo skąd znalazł się w domu. Trzeba podjąć decyzję i wywiązać się
                                z opieki. Dobrze, że moje uczulenie na sierść słabo się objawiało. Dobrze, że
                                dane mu było być u nas, bo dzięki tym warunkom żył tak długo i był zadbany.
                                • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 02:04
                                  Przeszłaś ze swoim psem kawałek drogi i pomogłaś młodszemu z braci . Sama
                                  doznałas co czuje zwierzę bo pewnie nie raz skomlał liżąc Twoje dłonie . Ja
                                  wychowywałem sie pośród psów na łańcuchu , które zamiast stawać się groźne
                                  robiły sie przylepami , to zasługa mojego dziadka . Strawa , woda , ciepła buda
                                  , kilkakrotne w roku pozbywanie sie insektów i spacery . Też miałem psa , lecz
                                  już nie chcę miec , tamtego zachowuje w swojej pamięci ...
                  • del.wa.57 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:08
                    Nie słyszysz jak mówię? no tak, za cicho mówię,ale jest juz póżno i nie będę
                    krzyczećsmile)
                    A głos mam/podobno/ciepły,miły hmmmmm,trudno pisać o sobie...


                    • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:19
                      Helenko a możesz porównać go do kogoś znanego . Tylko czy to nie śmieszne z
                      mojej strony . Ty to jesteś Ty a nie ktoś inny ...Oj chyba gmatwam...
      • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 00:36
        Widzę ją kilka razy dziennie potem długo nie . A gdy pierwszy raz musiałem się
        do niej odezwać zabrakło mi słów . Nie nie , to nie miłość ,ale ta kobieta
        onieśmiela mnie . Czuję się przy niej jak sztubak z siwymi włosami , pomyslałem
        że jedna osoba z forum gdybym ją spotkał tak samo działała by na mnie . Natla .
        Znam ją tylko z literek rzuconych w świat komputera a jednak ... Gdy popełnie
        jakąś mniejszą lub większą gafę ona tak dobrotliwie pewnie spogląda na moje
        poczynania a mnie stać jedynie na słowo przepraszam . Przy tamtej pani juz
        nieraz zdażyło mi się mówić słowo przepraszam . Czy staram sie o kontakt z nią ?
        nie , nie , bardziej to są sprawy zawodowe , Ciężko wciąż rozmawiać na tematy
        pracy ,schodzimy sobie na życie cywilne bez zbędnych opowiadań . I choc ta
        znajomość trwa już kilka lat to wciąz czuję do niej dystans . A może to i dobrze
        ? A natlę chciałbym poznać i żałuję że sprawy zawodowe tak mi się ułożyły i nie
        byłem w stanie wyrwać sie na małą chwilkę do Zakopanego. co się odwlecze to nie
        uciecze? Może ....smile
        • ania091951 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:33
          Towarzystwo dzisiaj sie rozgadalo ale jutro sobota wiec dluzej mozna
          pospac.Pozdrawiam Was z ulewnego Chicago
          • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:34
            A ja Ciebie z cichutkiej, suchutkiej Częstochowy.
        • natla Sagi, mam sie cieszyć czy płakać..... 23.09.06, 10:00
          Toś mnię zatkał. Dystans do mnie czujesz? Do takiej porządnej kobity? To
          nieprawdopodobne! wink))
          • del.wa.57 Re: Sagi, mam sie cieszyć czy płakać..... 23.09.06, 16:05
            Przed przełozonymi zawsze czuje się dystans,szanowna Derechtorkosmile)))
            • natla Re: Sagi, mam sie cieszyć czy płakać..... 23.09.06, 16:13
              Chciałaś mnie załatwić, ale Ci się nie udało, gdyż.....JA TU TYLKO
              PSIĄTAM.....jasne!!??
    • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:55
      Pierwsze gadu gadu mamy za sobą? Pewnie tak , ja jeszcze coś obejrzę w tv a może
      nad ranem zajrzę czy ktoś tu nie zawitał . a Was proszę podejmujcie nocne
      rozmowy na różne tematy . Piszcie i nie spieszcie się, powolutku...noce są
      długie .smile
      Dobranoc.
      • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 02:01
        Niezbyt chętnie proponuję tematy, bo nie wiem, czy to kogoś zainteresuje. Ja
        się wciąż "wgryzam". Kilka dni nocami posiedzę. Jak zacznę ranną zmianę to już
        nie jestem w stanie. Hej, życzę jak najszybszego, zdrowego snu.Hej!
        • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 02:05
          Dobranoc Kasiu ? smile)
        • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 02:12
          Dobranoc! Dzięki za przypomnienie, że pod prysznic by już trzeba i do łóżeczka.
          Muszę sie jeszcze trochę uśpić trudną krzyżówką.
          • natla Aleście sobie nocą pogadali....;))) 23.09.06, 09:56
            Kasiu, zakładaj nowe wątki z interesującymi Cie tematami. Tu się nie ma czego
            bać. Jak temat nie chwyci, to zejdzie do piwnicy. Jak powtórzysz jakiś, to
            właściwie nie szkodzi, bo za Twoją zgodą mogę do włączyć już do istniejącego.
            Tematy muszą się z czasem powtarzać.....mamy juz prawie 2 lata, ludzie
            odchodzą, przychodzą nowi.
            Przeżyłaś z jamniolem prawie to co ja (poczytaj na "naszych zwierzakach, jak
            masz ochotę).
          • del.wa.57 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 16:03
            Ale pogadaliście sobie nocą ja poszłam spać nie dałam radysmile)
            Zresztą miałam dość pracowyty dzień i...padłam.
            Hmmm,mój głos Sagi,nie potrafię mego głosu porównać do ...nie wiem ?????
            Musimy porozmawiać inaczej nie dowiesz sie jaki mam głos a ja jaki Ty masz
            głos,ale myślę ,że taki wyciszony,ciepły nie jakiś bas,kurcze,może się
            mylęsmile))))
            Bardzo przyjemnie było poczytac Wasza rozmowęsmile
            • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 16:20
              matowy, o nie, nie wyciszony , w domu często zwraca się mi uwagę żebym nie
              podnosił głosu , skrzywienie zawodowe smile)
              • natla Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 16:41
                Skąd ja to znam.....wink
                • del.wa.57 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 16:50
                  E..tam głos to ja tez podnoszę/czasami/smile))))
                  A co! ktoś musi no nie???? ale ogólnie jestem niespotykanie,spokojny człowiek i
                  mam miły dla ucha głos/podobno/ nie umiem się chwalić,chyba najtrudniej o sobie
                  mówic ,posać co?
                  A nasze szefowej to ja się wcale a wcale 0!!!!!
                  smile))
    • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....część druga nieplanowana. 26.09.06, 01:52
      1.49. Już dobrze po północy . Nie trzeba oglądać sie za siebie . Czasami sami
      moglibyśmy być bardzo zdziwieni zobaczywszy harce tajemniczych istot , lecz moje
      przebudzenie chciałbym poswięcić całkowicie innej sprawie.
      • sagittarius954 Ból. 26.09.06, 02:01
        Kiedy końcówki receptorów nerwowych nagle zadziałają , przez nasze ciała
        przebiega dreszcz. Macahmy rękami , przyjmujemy dziwne postawy ciała -pochylamy
        się, kucamy obejmujemy rekoma zbolałe miejsca . Grymas na twarzy, powiększone
        źrenice ,łzy? Tak, łzy samoistnie pokazują się w w końcówkach oka . Trwjący
        dłużej zmusza nas do zapadania się w sobie . Odpychamy go , próbujemy ominąć to
        co ciało wskazuje jako część chorą.
        • sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 02:10
          Nagle odtwarzamy te chwile sprzed momentu gdy nic się nie działo i byliśmy
          szczęsliwi . Zazdrościmy samemu sobie , tej zdrowej istocie , usmiechniętej i
          pozbawionej niechcianego uczucia. Zadajemy sobie pytania a dlaczego ja, po co mi
          to potrzebne ? Jak ja nie mam szczęścia - stwierdzamy oczekując od tego w środku
          siedzącego w nas współczucia i nie otrzymujemy go.
          • sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 02:16
            Przypominamy sobie - tak, ja miałem w tamtej szufladce proszki przeciwbólowe i
            ich szukamy . Przewracamy systematycznie całe mieszkanie nie znajdując ani
            jednego płatka ze środkiem . Ale mam pecha -stwierdzamy , siadamy na brzegu
            łóżka i zwijamy się . Zatapiamy się w sobie jakbyśmy chcieli stanąć obok bólu ,
            lecz ten jest silniejszy i dalej trwa.
            • sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 02:22
              A może jak usmiechnę się to ten popapraniec przejdzie . No co jest ? Spieprzaj
              ze mnie ale to już . Nagły zryw złości nic nie pomaga , tylko ciepło i pierwsze
              fale potu występują na nasze czoła . Rany ale dlaczego nocą , a ona spi , równo
              oddycha czy zbudzić a niech się też trochę pomartwi dlaczego ja no dlaczego.
              Przecież jutro ma ważne sprawy nie będę budzić . Zmieniamy miejsce cierpienia .
              Ajakby tak go oszukać i czytać ?
              • sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 02:36
                Bezwiednie sięgamy po książkę na półce i wyciągamy : W korytarzach metra ból
                się nie przemienia,
                tylko trwa, boli bez wytchnienia.

                Autor: Adam Zagajewski, Jechać do Lwowa

                Zatrzymujemy powietrze w płucach i staramy sie je wypchnąć z siebie . Zaciskamy
                powieki. Na chwilkę małą doznajemy uczucia jakbyśmy nic nie czuli . Zwiększamy
                ciśnienie krwi , gwałtownie dopływa nam do mózgu ale serce nie może pracować
                szybciej gdy płuca nie dostaja powietrza i powolutku zaczyna zwalniać a my już
                nie mamy sił wytwać dalej w bezdechu . A może się pomodlić ? Lecz kto
                zadecydował żeby mnie bolało , no po co sie oszukiwać?
                • sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 02:45
                  Otwieram następną książkę :"Nic na świecie nie jest tak straszne jak ból
                  fizyczny. W obliczu bólu nie ma bohaterów, w obliczu bólu nie ma bohaterów -
                  powtarzał w myślach, tarzając się po posadce i bezradnie tuląc do siebie rwące
                  lewe ramię".
                  Autor: George Orwell, Rok 1984

                  Ciekawe dlaczego takie pozycje mi sie trfiają? Ach ! Papieros no nareszcie
                  przynajmniej zajmę czymś ręce a nie będę zaciskał ich na kostkach. Wychodzę na
                  balkon. Ciemność widzę, hęę...smile usmiecham się i zaciągam się głęboko , głowa
                  staje sie lekka i świat zaczyna wirować , trzeba usiąść . Ból staje się jeszcze
                  mocniejszy papieros przestaje smakować , wyrzucam go przez balko a drobne
                  iskierki żaru rozpryskują się na betonowym chodniku.
                  • sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 02:57
                    Przybyły dzięcioły do ciała mojego
                    stukają pukaja
                    wcale go nie oszczędzają
                    Rozpościeram palce czesząc włosy moje
                    a dzięcioły patrzą i nie przestają
                    stukają pukają
                    Podnoszę wysoko ciało swoje by zmusić je do lotu
                    lecz one sie tym nie przejmują
                    stukają pukają
                    Szczerzę minę przebrzydlą i zaciskam pięsci
                    chcę obrzydzić stukanie
                    a dzięcioły
                    stukają pukają
                    Już dwoma rękoma głowę podtrzymuję
                    chustka pot przyjmuje ja tabletek pragnę
                    a dzięcioły stukaja pukają...


                    Słaby ?! a można coś innego wymyslić jak cos cie boli ? A was nie ma śpicie
                    smacznie jak ona moja żona , moja żona , moja żona .....
                    • sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 02:59
                      Godzina z bólem wystarczy Was nie ma , pewnie nawet na tej drugiej półkuli już
                      noc bo ani 09 wcale nie ma , nikogo nie ma ...Dobranoc.
                      • ania091951 Re: Ból. 26.09.06, 03:49
                        Jestem jestem -czy ty sagi nie wywolujesz wilka z lasu wlasnie stoi nademna syn
                        moj i marudzi ze boli go zab.Chyba majatek wydam na leczenie jego zebow.
                        • sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 03:55
                          Wyrwij , sama , kombinerki tylko zdezynfekuj w spirytusie , nic nie kosztuje no
                          może trzeba zapłacić za kombinerki i flaszeczke ...smile)
                          Ja odwiedzam swojego dentystę a on same komplementy mi prawi: - Jakie łądne
                          dziąsła pan posiada - prawi mi - zrobiłbym cos z nimi.
                          chę ...żartowniś jaki smile)))))))
                          • ania091951 Re: Ból. 26.09.06, 04:01
                            Oki tak zrobie jak radzisz.Jutro kupie nowe kombinerki zeby nie byly
                            zardzewiale a flaszeczka napewno gdzies w domu stoi i to nie jedna
                          • sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 04:03
                            Aniu jak będziesz szła spać to zagraj sobie
                            www.mp4.com.pl/index.php?str=linkif&teksty=1828
                            i boleć przestanie ...
                            • ania091951 Re: Ból. 26.09.06, 04:07
                              Mnie zeby nie bola ale zagram dzieki. Syn zawsze jak go zab boli to mowi ze ja
                              mam dobrze bo nie mam tego problemu Chociaz w uzebieniu brakow niemam
                              • sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 04:09
                                To pięknie sie usmiechasz , czyli jesteś z dobrego przedwojennego materiału smile
                                • ania091951 Re: Ból. 26.09.06, 04:12
                                  Jestem powojenna
                                  • sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 04:13
                                    smile))) To wiem , ale materiał na Ciebie był robiony przed wojną smile))))
                                  • ania091951 Re: Ból. 26.09.06, 04:13
                                    Tak jest jak sie nie je nabialu -twarogu w buzi nie mial
                                    • ania091951 Re: Ból. 26.09.06, 04:16
                                      wlasnie teraz w telewiji mowili ze piecioletnia dziewczynka jest na intesywnej
                                      terapi po wizycie u dentysty prawdopodobnie byla uczulona na zastrzyk
                                    • sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 04:18
                                      O matko ! a ja ciągle jeszcze teraz na ser biały boczę się ... No nie lubie sad
                                      • sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 04:19
                                        Znów ból tym razem psychiczny rodziców , nie wiem czy taki ból jest największym
                                        bólem jaki może człowieka spotkać...
                                      • ania091951 Re: Ból. 26.09.06, 04:22
                                        On na duze rzeczy sie boczy ciezki los bedzie miala jego zonka-chociaz do
                                        zeniaczki jescze daleko ma dopiero 18 lat
                                        • sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 04:24
                                          EEEE... coś ty teraz żyje się inaczej , żyje się po to by robić sobie
                                          przyjemności a młodzi to potrafią ...
                                          • ania091951 Re: Ból. 26.09.06, 04:31
                                            Moze potrafi ale on zajety jest nauka i sportem -uprawia biegi

                                            • sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 04:41
                                              Wiesz jak mi brakuje nieraz młodości , bo też chciałbym tak pobiec przed siebie
                                              , pościgać sie z wiatrem tak lekko jak to kiedyś bywało . Teraz jest to
                                              niemożliwe . Tak lekko już nie pobiegnę . Przekaż proszę pozdrowienia od sagiego
                                              dla Twojego syna , niech biega, bo lata tak szybko upływają...
                                              • ania091951 Re: Ból. 26.09.06, 04:42
                                                biegales
                                                • ania091951 Re: Ból. 26.09.06, 04:45
                                                  Wlasnie w piatek jedzie do Peori tam bedzie ich bieglo 350 osob oczywiscie
                                                  mlodziezy
                                                • sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 04:45
                                                  bez żadnych wynikówsad
                                                  • ania091951 Re: Ból. 26.09.06, 04:48
                                                    Jada najlepsi
                                                  • sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 04:51
                                                    Czyli wygrywał już biegi smile To brawo! Gratulacje ! Może na którąś z olimpiad
                                                    zawita w jakiejś koszulce ????.smile))
                                                  • ania091951 Re: Ból. 26.09.06, 05:00
                                                    Medali ma juz tyle ze niema gdzie ich wieszac moze cos z tego bedzie a
                                                    najwazniejsze ze bedzie mial doplate do studiow bo tu wyksztawcic dziecko to
                                                    niestety kosztuje
                                                  • ania091951 Re: Ból. 26.09.06, 05:02
                                                    Zbyszku ja tak z Toba gadu gadu a Ty napewno chcesz juz wskoczyc do lozeczka
                                                    wiec mowie DOBRANOC a ja jeszcze wyjde ze swoim psina na spacerek
                                                  • sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 05:05
                                                    Dzięki Aniu , spędzilismy razem kilka rozerwanych chwil , miło mi było ,
                                                    naprawdę...smile
      • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....część druga nieplanowana 26.09.06, 05:04
        Już piąta rano , za oknem mrok jesienny , nawet nie zuważyłem jak drobne krople
        deszczu dawały znać o sobie, pukając o parapet okna . Ból sposępniał , odwrócił
        się na bok ale nie zasnął. Czy do bólu można się przyzwyczaić? Polubić go ,
        współżyć z nim, przyjmować go z całą jego wzgardą dla obcego mu ciała ?.
        Dzień dobry?smile
        • kasia573 Re: Gadam sobie nocą ....część druga nieplanowana 26.09.06, 10:07
          Już nie noc, Ty zapewne śpisz. Czy to w związku z tym masz "tydzień dla
          siebie"? Bo ja tamto przeczytałam, to pierwsza myśl, czy przypadkiem Tobie coś
          nie dolega...Chyba przyzwyczaić się nie można, ale (w zależności od jego
          rodzaju.Nie siły nawet, ale rodzaju) można jakoś otępieć...chyba. Trzymaj się!
          Mam koleżankę w klasztorze. Ona modli się i radzi to innym, i to nie, aby stał
          się cud, ale np. aby spotkać kogoś mądrego, odpowiedniego w danej chwili, kto
          może pomoże. Mąż mojej przyjaciółki miał straszne powikłania po otwartym
          złamaniu nogi. Przez dwa lata cierpiał okropnie ze świadomością, że nie będzie
          chodzić bez kul czy laski. Ten ból to był horror. Gdy Ela powiedziała mi o tym,
          za co należałoby się pomodlić i sama zapewne tak czyniła, Marek natrafił
          wreszcie na odpowiedniego chirurga w Poznaniu, który mu tę nogę od nowa
          poskładał, coś tam założył i facet chodzi. Po pół roku mu to zdjęto i chodzi
          samodzielnie. Nogę wydłużyli... Ma jeszcze trochę krótszą, ale coż to jest
          wobec jego cierpienia i perspektyw...To tyle mi się narzuciło. Muszę lecieć do
          pracy.
          • del.wa.57 Re: Gadam sobie nocą ....część druga nieplanowana 26.09.06, 11:41
            Rany,aleś się rozgadał Sagi,właśnie czy przez ten ból masz wolne?
            Niestety bólu nie można pokochać,polubieć,można nauczyć się z nim zyć,wcale nie
            jest łatwe,ale trzeba tego osobnika zaakceptować,lżej znosi się wtedy ból.
            Osobiście nienawidzę jak mi coś dokucza jestem wtedy zła na siebie,wszystko
            mnie razi,drażni.Wczoraj miałam taki dzień,dzisiaj jest okey.
        • goskaa.l Do Sagiego 26.09.06, 13:31
          Sagi, napisz, co Cię boli. Wiele bóli mozna usunąć metodami naturalnymi, albo
          moimi czarami (ale wtedy musiałabym mieć więcej danych o Tobie, niż nick i to,
          że mieszkasz w Warszawie). Jeśli chcesz kontaktu ze mną, odezwij się do Natli,
          Małejdanki, Dankarolki lub Skrzydlate - one znają mój telefon. Ja znikam z netu
          za godzinę i od 16 będę w domu.
          • sagittarius954 Do wszystkich . 26.09.06, 13:35
            • sagittarius954 Re: Do wszystkich . 26.09.06, 13:37
              Naprawdę nic mnie nie boli , tylko chciałem pogadać o bólu i to wszystko,
              dziękuję serdecznie za zainteresowanie , jesteście nie tylko miłesmile))
              • goskaa.l Re: Do Sagiego. 27.09.06, 06:47
                No to się cieszę, że to nie prawdziwy ból jest powodem Twoich wpisów. I proszę,
                nie strasz mnie ponownie smile
                • mania1119 Re: Do Sagiego. 27.09.06, 16:06
                  A jednak czuję niepokój.
                  • sagittarius954 Re: Do Sagiego. 27.09.06, 16:17
                    Niepotrzebnie . Naprawdę. Ale dziękuję za zainteresowanie , miła jestes maniu smile)
                    • kasia573 Re: Do Sagiego. 27.09.06, 22:40
                      Nie chciałam ,jako nadwrażliwiec pisać o moim niepokoju po twym gadaniu.Ale
                      widzę od normy nie odbiegam. Sagi, jesteś bardzo sugestywny, żonkę też tak
                      nabierasz?
            • ania091951 Re: Do wszystkich . 26.09.06, 13:39
              Dadalam z Toba tyle czasu ale nawet nie zapytalam czy chodzi o Twoj bol
              • ania091951 Re: Do wszystkich . 26.09.06, 13:42
                No to dobrze ze nie chodzi o Twoj bol Pozzdrawiam Wszystkich za Oceanem pa lece
                do pracy
    • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 30.09.06, 01:09
      Znów wracam ciemną nocą , tym razem z bardzo przyjemnym wątkiem a jakim ? To już
      zachwilkę teraz jednak posłuchajcie
      teledyski.onet.pl/10172,1551730,teledyski.html
      oczywiście ten temat muzyczny nic a nic nie wiąże się z moim tematem.smile
      • sagittarius954 Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 01:15
        Dzisiaj dzień chłopaka smile) Ciekawe czy pamiętacie swoich chłopaków z forum i ilu
        ich było ? może kilku , a może kilkunastu, potraficie wymienić ich nicki?
        teledyski.onet.pl/10174,1001221,teledyski.html
        Ja jestem tu zbyt krótko ....
        • sagittarius954 Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 01:25
          ...to jednak wezmę się za wyliczankę współpracujących z tym forum :
          1. August2
          2.Czarny Chumor.
          3.Tadeuszx
          4.voginoo55
          5.sagittarius954
          teledyski.onet.pl/10176,790943,teledyski.html
          czy jeszcze są? byli ? inni?
          • sagittarius954 Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 01:34
            Szkoda , że nie ma zdjęć tych kilku, może macie prywatne , może ...
            teledyski.onet.pl/10176,790943,teledyski.html
            ciekawe jak wyglądają , jakimi są , mali przygarbieni życiem , czy prości którym
            uśmiech nie zchodzi z twarzy.
            Siwe włosy , iskra w oku , co jeszcze ...
            • sagittarius954 Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 01:42
              Co przynoszą na to forum , czy tyle ile do lub w domusmile)
              teledyski.onet.pl/10172,1201909,teledyski.html
              Pewnie że żartuję , każdy kto chce poszuka w wyszukiwarce klik i ma ....
              to co chce , lub to co mu łaskawie wyszukiwarka da .
              • regine Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 01:46
                Nie wiem co przynoszą...Nie wszystkim tyle i to samo, tego jestem pewna...
                Nie za bardzo znam się na szperaniu w Googlach, lub po prostu nie chce mi się.
                Ot, taki niby błahy powód...Lenistwo ?
                • regine Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 01:49
                  To się zmywam, jak przeszkadzam w nocnych rozmowach "Sam na sam ze sobą ".
                  Jeść mi się zachciało, i jakoś tak po jedzeniu, siadłam jeszcze do
                  monitora...Ot, przypadek.
                  • regine Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 01:51
                    Ciężki wybór, nie wszystkie przesłuchałam, już noc, a słuchawki mi wysiadły.
                    Ale ta pierwsza jest w porządku. Tą którą wkleiłeś jak zacząłeś sobie z sobą
                    rozmawiać...
                    • regine Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 01:54
                      Może być, bo czasem faktycznie tak jest, choć u nas na forum chyba takowych
                      brak...Ale tekst dobry..Znam i lubię, nie wiem co na to nasi faceci smile
                      • regine Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 01:58
                        Sloggiego znam, ze zdjęcia, fajny facet. Wojtka, widziałam kiedyś na rowerze,
                        wkleił zdjęcie. Szczupły facet. Zdjęcie Augusta też, było takie, jego odbicie w
                        szybie wystawowej...Andrzej- Czarny Humor, niestety nie znam...
                        • regine Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 01:59
                          Właśnie, dobry pomysł "Chłopaki nigdy nie płaczą " To jest to. Bo prawie
                          nigdy...No chyba, ze boli któregoś głowa smile))
                          • regine Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 02:03
                            Jeszcze - Sioma. Tak jakoś mi się przypomniało ...
                            • sagittarius954 Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 02:09
                              Regine , proszę przenieś się z pisaniem pod koncert życzeń bo mam cie już na
                              innej stronie i nie widzę Cię smile))
                  • sagittarius954 Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 01:51
                    Tylko nie zwiewaj bo wy macie taką manię pisania w środku wybierz piosenkę dla
                    Czarnego Humorka??smile)Czekam .
          • ania091951 Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 01:53
            Byli jeszcze
            Kamil-Canada
            Sloggi-W-wa Zacisze
            • sagittarius954 Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 01:55
              Brawo Aniu ! to już coś wiemy , mamy następną parę facetów, a wybierzesz dla
              nich piosenkę?smile)
              • ania091951 Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 01:57
                Moze chlopaki nigdy nie placza jest oki
                • sagittarius954 Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 02:00
                  Kurtka nie ma jest 55 teledysków z tym tytułem ale śmieszne a każdy tytuł inny smile)
        • regine Re: Ani mężczyzna, ani facet po prostu chłopak 30.09.06, 01:36
          Więc wszystkim, wczorajszym już chłopakom z okazji ich święta,
          Wszystkiego Naj...
          Zwłaszcza zdrowia do wszystkiego i wszystkich dziewczyn na forum:
          teledyski.onet.pl/4642,1298748,charts.html
          Chłopaka pamiętam, ale nie z forum...Był to chłopak z dawnych, jeszcze lat....
          Zawsze go wspominałam i nadal pamiętam. Zostało miłe wspomnienie.
          Se ne vrati....
          • regine Re: Czemu nie śpisz ? 30.09.06, 01:37
            Co Ci nie daje spać ?
            Rozmowy nocą są potrzebne, nie wątpię. Ale o tej porze przy komputerze.
            Nie szkoda oczu ?
            • sagittarius954 Re: Czemu nie śpisz ? 30.09.06, 01:44
              Cóż znaczą oczy .... A ty dlaczego nie śpisz Nocny Marku.? Ja nie śpię bo
              chciałem troszkę pogadać może z samym sobą jednak Ty mi się trafiłaś i bardzo
              dobrze...smile))
              • sagittarius954 Koncert życzeń 30.09.06, 01:47
                Regine jaką przesłać augustowi piosenkę jak myślisz?smile)
                • sagittarius954 Re: Koncert życzeń 30.09.06, 01:50
                  Proszę Regine milczy to ja wybieram
                  teledyski.onet.pl/10172,1201909,teledyski.html
                  proszę ....
                  • sagittarius954 Re: Koncert życzeń 30.09.06, 02:02
                    Dla facetów których podała Ania
                    teledyski.onet.pl/10172,1432032,teledyski.html
                    też fajne...
                    • sagittarius954 Re: Koncert życzeń 30.09.06, 02:07
                      Dla simy
                      teledyski.onet.pl/10172,1253818,teledyski.html
                      to istny totolotek.smile)
                      • sagittarius954 Re: Koncert życzeń 30.09.06, 02:08
                        Zapomnieliśmy o nie tylko czekam na propozycję dla Czarnego Humorka to jak
                        będzie?smile)
                        • regine Re: Koncert życzeń 30.09.06, 02:12
                          Jeszcze 2 panów :antomas1 i atamann471.
                          Nie wiem, coś porzadnego, on lubi bardzo poezję śpierwaną. Może coś znajdziesz.
                          Ja nie wiem gdzie i jak...Gosia Andrzejewicz "Słowa"...Chyba to by mu się
                          podobało .
                          • sagittarius954 Re: Koncert życzeń 30.09.06, 02:15
                            Proszę bardzo dla nich ale już znów nie mam imion a na pasku to mam milion
                            rozciągniętych programów smile)
                            teledyski.onet.pl/10172,1417942,teledyski.html
                            • sagittarius954 Re: Koncert życzeń 30.09.06, 02:19
                              Regine a może dla Twojego znajomego , lub innego facetasmile)) Kiedyś wspominałaś o
                              zięciu . mmmmm?
                    • ania091951 Re: Koncert życzeń 30.09.06, 02:09
                      Znalam fajnego chlopaka,ale to juz tylko wspomnienia-szkoda.Moze cos dla
                      niego.Mieszka niedaleko Ciebie Zbyszku bo na Bemowie
                      • sagittarius954 Re: Koncert życzeń 30.09.06, 02:13
                        Proszę to dla Twojego tajemniczego bemiowanina
                        teledyski.onet.pl/10172,1253818,teledyski.html
                        i nie wiem czy będzie się podobałosmile)
                        • regine Re: Koncert życzeń 30.09.06, 02:16
                          Nic nie pojmuję, gdzie sie mam wynieść. Wynoszę się do łóżka. Czarny Humorek
                          lubił też utwory w wykonaniu Wydry. Ale takie spokojne, ciche.
                          • sagittarius954 Re: Koncert życzeń 30.09.06, 02:21
                            To lecę załatwić coś dla niego , widzę że moje posty docierają do ciebie z
                            opóźnieniem .
                            • sagittarius954 Czarny Humor to dla Ciebie od regine 30.09.06, 02:22
                              • sagittarius954 Re: Czarny Humor to dla Ciebie od regine 30.09.06, 02:23
                                teledyski.onet.pl/10172,865979,teledyski.html
                                znów palec mi się omsknąłsmile))
                                • sagittarius954 Teraz koniecznie Wojtek.:)) 30.09.06, 02:25
                                  Co proponujecie moje panie smile
                                  • sagittarius954 Re: Teraz koniecznie Wojtek.:)) 30.09.06, 02:28
                                    voginoo 55 wybrałem trochę czadu:
                                    teledyski.onet.pl/4642,1467710,charts.html
                            • regine Re: Koncert życzeń 30.09.06, 02:25
                              Dla mojego zięcia coś Stinga lub z zespołu "U2". Wiem, że zespół, bardzo lubi.
                              Zresztą ja też. Posłucham z miłą chęcią smile
                              • regine Re: Koncert życzeń 30.09.06, 02:26
                                Wojtkowi coś o budowlance. Kocha budować smile)
                                • regine Re: Koncert życzeń 30.09.06, 02:30
                                  Zięciów mam dwóch, drugi lubi jazz. Ale ciężko trafić. ostatnio dostał płytę.
                                  to mu wystarczy . Jutro (znaczy już dziś )obiad z deserem i doścsmile
                                  Nie przesadzaj z tymi życzeniami, chłopaków ni słychu nie dychu dziś. Pewnie
                                  opijają swoje święto. Nie poświęcaj się tak. A może chcesz flaszkę dostać od
                                  nich, tak jak ja bombonierkę ????
                                  • regine Re: Koncert życzeń 30.09.06, 02:31
                                    Wojtkowi przyda się siła smile
                                  • sagittarius954 Regine 30.09.06, 02:32
                                    Bombonierkę już masz to pewne , no nie będziemy tego tematu wałkować sto razy
                                    wystarczy że ty dwórki przygotujesz
                                    • regine Re: Wszystkim Panom, chłopakom i facetom z forum 30.09.06, 02:37
                                      Ofiaruję moje róze, cóż było dawno...To tylko zdjęcie. Alkoholi nigdy nie
                                      wręczam , nikomu, wypijam sama smile))
                                      img147.imageshack.us/img147/9977/mojeroze2imgzo6.jpg
                                      To tyle w "Rozmowach nocą ".
                                      • regine Re:Tym obładowanym... 30.09.06, 02:42
                                        Tą przeciwną płcią musi być bardzo ciężko...Napisałeś to z takim "ciężarem",
                                        jakbyś dźwigał pół świata, tej przeciwnej płci na barkach...
                                        Więc to dla Ciebie, drugi "Nocny marku ":
                                        img99.imageshack.us/img99/5531/bijasieimgij2.jpg
                                        Dobranoc smile)
                                        • regine Re:Tym obładowanym... 30.09.06, 02:44
                                          Nigdy nie wyrywajcie sobie okruszyn, bo gdzieś obok leży cały bochen chleba....
                                          Leży i czeka...
                                          • regine Re:Nic i nikt nie czeka... 30.09.06, 02:46
                                            Po prostu sobota, normalny dzień. Ale niedziele pełna niespodzianek. Mogłaby
                                            się już zacząć i....nie kończyć smile)))
                                            • sagittarius954 Re:Nic i nikt nie czeka...A niespodzianka? 30.09.06, 02:48
                                              Zdradzisz choć jedną niespodziankę ?smile
                                              • regine Re:Nic i nikt nie czeka...A niespodzianka? 30.09.06, 02:52
                                                Jaka znowu niespodzianka ? Nie, żadnych niespodzianek noca, bez przesady.
                                                Niespodzianek nocą nie lubię i się boję ...Bo niestety śpię sama sad
                                                • regine Re:Nic i nikt nie czeka...A niespodzianka? 30.09.06, 02:53
                                                  Kiedyś Ci napiszę. Może... Bo ma być cudownie, a pogodę zapowiadają też
                                                  piękną...Więc ? Zgadnij ..smile)
                                                  • regine Re:Nic i nikt nie czeka...A niespodzianka? 30.09.06, 02:54
                                                    To nie swojskie, choć słowiańskie z Kijowa smile
                                                  • sagittarius954 Re:Nic i nikt nie czeka...A niespodzianka? 30.09.06, 02:56
                                                    Aleś ty tajemnicza , I dlatego nie lubie forumów , bo ludzie prawdy nie powiedzą
                                                    , a co się nagaaaaadaaaająąąąąąąą.....uchsmile))
                                                • sagittarius954 Re:Nic i nikt nie czeka...A niespodzianka? 30.09.06, 02:55
                                                  Ale Ty masz schody? Bo na tym zdjęciu z różami schody byli smile)Zmie ń to nie
                                                  śpij sama zaproś pana pan cie ramieniem otoczy a ty mu spojrzysz w oczy smile)
                                                  • regine Re:Nic i nikt nie czeka...A niespodzianka? 30.09.06, 02:58
                                                    Mam schody, na piętro, tam jest moja sypialnia...smile
                                                    Zajrzę w oczy, ale czy w taką ciemną noc można cokolwiek dojrzeć ? No może małe
                                                    ogniki, które dziś dojrzałam....smileDobranoc . Może otoczy, ale jeszcze nie
                                                    dziś....Jeszcze nie dziś, dziś śpię sama ze swoimi myślami. Też moze
                                                    być,nieźle smile
                                                  • regine Re:Nic i nikt nie czeka...A niespodzianka? 30.09.06, 03:00
                                                    Mówią prawdę, mówią, tylko Ty nie potrafisz czytać między wierszami.
                                                    tam jest cała prawda. Prawie nigdy się na tym nie zawiodłam.
                                          • sagittarius954 Re:Tym obładowanym... 30.09.06, 02:46
                                            A kobieta i tak ma ostatnie słowosmile)
                                        • sagittarius954 Re:Tym obładowanym... 30.09.06, 02:53
                                          Swojskie wróble są najpiękniejszymi ptaszydłami w całej Europie .smile)Dzięki
                                          Regine , cóż to już naprawdę mój ostatni post .sad
                                          • sagittarius954 Regine idź spać KONIEC 30.09.06, 03:00
                                            Swiętym już nie będę nie ....
                                            może to z niebiosów znak....
                                            z każdym twym oddechem ....
                                            i miłości ma dziś smak....
                                            wszystko to już mogę dziś ci dac .....
                                            Konkurs , wygrywający dostaje jedno kliknięcie dodatkowe na forumsmile)) z jakiej
                                            to piosenkismile))3.00 KONIEC KONIEC,
                                            • regine Re: Regine idź spać KONIEC 30.09.06, 03:03
                                              Nie słucham polskich piosenek, więc nie wygram..sad Trudno. Idę spać. Dobrej,
                                              spokojnej nocy i pogodnego wolnego od forum smile
                                • vogino55 Re: Koncert życzeń 30.09.06, 23:16
                                  regine napisała:

                                  > Wojtkowi coś o budowlance. Kocha budować smile)

                                  "Niech się mury
                                  pną do góry
                                  niechaj rośnie nowy dom,,,,,,,,,,lalalalalaaa
                                  Wojciech
                                  • regine Re: Jak posiedzieć i pogadać... 05.10.06, 01:02
                                    do białego rana, to zapraszam na ten wątek. Może być bez światła.
                                    Im ciemniej i więcej nas tym przyjemniej. A może się mylę ?
                              • sagittarius954 Re: Koncert życzeń 30.09.06, 02:30
                                Proszę na żywo z Chicago Aniu !smile)
                                teledyski.onet.pl/10174,953061,teledyski.html
                                • sagittarius954 A to dla wszystkich pozostałych facetów 30.09.06, 02:35
                                  Tych swoich obcych , z żonami i bez , samotnych i obładowanych płcią przeciwną smile)
                                  teledyski.onet.pl/10172,1350752,teledyski.html
                                  • sagittarius954 Regine i Aniu, nabiliśmy troszkę postów 30.09.06, 02:38
                                    Chyba pora położyć się spać , bo mnie jutro czeka fuuuuurmanka kartofli a
                                    Ciebie regine co czeka i aniu co was jutro czeka?
                                    • sagittarius954 To już na zakończenie ... 30.09.06, 02:42
                                      teledyski.onet.pl/10172,1609368,teledyski.html
                                      Chłopaki trzymajcie się !
                                      • ania091951 Re: To już na zakończenie ... 30.09.06, 03:03
                                        Moze cos dla mojego chlopaka .wlasnie przyszedl z pracy -moga byc Biale Mewy on
                                        z nad morza
                                        • sagittarius954 Re: To już na zakończenie ... 30.09.06, 03:05
                                          Chwilkę potrwa ...
                                          • sagittarius954 Re: To już na zakończenie ... 30.09.06, 03:08
                                            No jak zwykle kłopoty , wyszukiwarka nie znalazła a ja tylko to " chińskie morze"
                                            teledyski.onet.pl/10172,1006636,teledyski.html
                                            Dobrej nocy tym tu i wam tamsmile))
                                • ania091951 Re: Koncert życzeń 30.09.06, 03:16
                                  Dziekuje -Zycze Wam spokojnej nocki a moze juz ranka
                                  • regine Re: Koncert życzeń 30.09.06, 03:25
                                    Dobranoc smile
                                    • graga211 Luuudzieeee!!!! 30.09.06, 08:34
                                      Ale Wy macie zdrowie!
                                      Zazdroszczę, szczerze zazdroszczę. Ja od rzeczy bym już gadała, a całą sobotę
                                      chodziła z kompresami na oczach.
                                      smile)))
                                      Ale czytało się fajnie, choć ani jednej piosenki nie zdołało otworzyć.
                                      Buziaki!
                                      • natla Re: Luuudzieeee!!!! 30.09.06, 09:15
                                        No , gadane to mieli wink)
                                        O, jeszcze Rumjamaajka...
                                        • regine Re: Luuudzieeee!!!! 30.09.06, 10:26
                                          No tak, gagałi i przestał, Gdzieś znikł mam już nad ranem. Po prostu nie za
                                          wiele już widzieliśmy... smile))Ale i jemu Wszystkiego Naj ..W Dniu Chłopaka smile)
                                          • del.wa.57 Re: Luuudzieeee!!!! 30.09.06, 12:32
                                            Ciekawa jestem,jak Sagi dzisiaj się czuje przy zbiorze ziemniaków?
                                            smile)))
                                            • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Luuudzieeee!!!! 05.10.06, 01:04
                                              del.wa.57 napisała:

                                              > Ciekawa jestem,jak Sagi dzisiaj się czuje przy zbiorze ziemniaków?
                                              > smile)))
                                              Jak nazbiera skutecznie dużo - to może sprzeda i ja zrzutkę wtedy odwołam smile)
                                              • regine Re: Luuudzieeee!!!! 05.10.06, 01:06
                                                Jeszcze podobno, tak tu gdzies pisał, że wszystkich nie wykopał.
                                                Może akurat wystarczy smile
                                                • regine Re: Luuudzieeee!!!! 05.10.06, 01:22
                                                  Wszyscy śpią już nie będę sama do siebie gadać. Bo to może okazać się poważną
                                                  chorobą. Dobranoc smile
                                    • dankarol Re: Koncert życzeń 30.09.06, 09:06
                                      Dzieki nocni gadacze. Teraz przez pół dnia będę sobie słuchała piosenek.
                                  • kasia573 Re: Koncert życzeń 06.10.06, 23:38
                                    Zastanawiam się, dlaczego tutaj piszę inaczej. Normalnie buduję długie zdania,
                                    dobieram dość starannie słowa. Smsy jak listy na 900znaków. Gdy były jakieś
                                    wreyfikacyjne rozmowy zawodowe, pytano mnie, czy publikuję. A tu krótko,
                                    zwięźle (co na ogół sprawia mi trudność), rozprawiam się z każdym tematem.
                                    • e-baba Re: Koncert życzeń 06.10.06, 23:44
                                      Chyba, Kasiu, dlatego, że tutaj jednoczesnie rozmawia w róznych konfiguracjach
                                      wiele osób. I poruszane jednoczesnie przeciez tematy sa róznorodne. Taka więc
                                      forma uczestnictwa w grupie wymusza pewną skrótowośc wypowiedzi. Inaczej jest
                                      przecież w realu, bo tam rozmowy wyglądają zupełnie inaczej i innej formy
                                      wypowiedzi wymagają. Tutaj natomiast własnie z uwagi na wartkość rozmów -
                                      idzial w nich sila rzeczy staje sie własnie lakonicny. Ale piszcy na forum
                                      potrafią sie świetnie tymi krótkimi zdaniami pozrozumiewac "łapiąc" ich myśl
                                      przewodnią.
                                      • kasia573 Re: Koncert życzeń 06.10.06, 23:55
                                        Jedną z przyczyn na pewno jest ta, że łatwiej otwieram się przed bliskimi
                                        lub tymi, o których wiem, że mnie akceptują. W większym towarzystwie wystarczy,
                                        że jest jedna osoba, która mnie krępuje, mogę nie odezwać się wcale.
                                        • kasia573 Re: Koncert życzeń 06.10.06, 23:58
                                          Natlo, uciekłaś mi z tym lenistwem, czy co?
                                      • vogino55 Re: Koncert życzeń 06.10.06, 23:57
                                        Po wielu perturbacjach z czasem zaniosłem komp do serwisu,,,,,,diagnoza -
                                        szykowac kasę na nowy,poczciwy procesor Celeron 600 ? tak 600 długo nie
                                        wytrzyma mam tylko jedno ciche marzenie """Niech wytrzyma do magicznej cyfry
                                        100000 postów,,,,,nalezy sie jemu i mnie (smile))
                                        Wojciech
                                        • regine Re: Koncert życzeń 07.10.06, 00:02
                                          Masz rację Wojtku. I jemu i Tobie, należy się doczekanie do tego pięknego wpisu
                                          100000. Więc wytrzymajcie jeszcze troszkę. To juz niedługo. Życzę Wam Tego.
                                          Dacie radę !!!!
                                          • del.wa.57 Re: Koncert życzeń 07.10.06, 00:04
                                            Wojtuś,trzymam kciuki,oby skubaniec wytrzymał!!!!
                                            smile)))
                                            • vogino55 Re: Koncert życzeń 07.10.06, 00:08
                                              > Wojtuś,trzymam kciuki,oby skubaniec wytrzymał!!!!
                                              kurna nie tzrymaj kciuków bo nie będziesz mogła klikać,,,,,,,,,,,,,
                                              chyba że łokciami (smile))))))
                                              • del.wa.57 Re: Koncert życzeń 07.10.06, 00:15
                                                Wojtuś, serdecznym paluszkiem w klawisze a spacja łokciemsmile))))))
                                                • vogino55 Re: Koncert życzeń 07.10.06, 00:21
                                                  del.wa.57 napisała:

                                                  > Wojtuś, serdecznym paluszkiem w klawisze a spacja łokciemsmile))))))
                                                  Tylko byś sobie 'tipsa' na serdecznym nie złamała (wink))))
                                                  Pozdrawiam i kiwulkam obiema łapkami(smile)))))
                                                  Wojciech
    • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 01:37
      Proszę bardzo co ja do gadania to wszyscy do spania....smile))
      • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 01:40
        Ktoś musi, od czasu do czasu, dać odpocząć palcom i myślom.
        • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 01:47
          No to sobie sama z sobą pogadam...Dobry słuchacz ze mnie. Nie muszę nawet ust
          otwierać...Bo potok słów ukrywa się w milczeniu...
          • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 01:50
            Dobrze jest czasami pogadać do samego siebie. Nikt mnie nie słyszy, ale i nikt
            nie odpowie, na błądzące, uderzające czasami z łomotem pytania. Milczenie jest
            złotem. Ale czy warte jest tego złotego kruszcu ?
            • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 01:56
              Warte. Nie raz się o tym w życiu przekonałam. Milcząc nikogo nie urazimy.
              Czsami jedno, gorzkie słowo, które rzucimy niechcący, może uczynić więcej
              szkody, bardziej zaboleć niż cios zadany ręką...
              • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 01:59
                Jednak milczenie jest skarbem, ponad wszystkie inne...
                Dlatego lepiej mieć czasami zamknięte usta, a myśli niech robią swoje nie
                wydając głosu...
                • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:00
                  Po prostu, wyspałam się w dzień. A teraz pogadam sobie. Może być i z Tobą.
                  Lubię milcząc, gadać, nie tylko nocą...
                  • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:02
                    Ty sobie zmień. Ustaw od "najnowszego". Mam Ciebie. Nie muszę Cię nigdzie
                    szukać. To Ty masz złe ustawienie.
                  • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:03
                    to gadamy o milczeniu czy o poduszce cosmile)
                    • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:04
                      O poduszce ? Poduszka to taki przyziemny temat...
                      • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:11
                        Zauważ , że oba tematy sie ze soba "pokrywają" , kładąc głowę na poduszce milczymy.
                        teledyski.onet.pl/10174,1201893,teledyski.html
                        • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:15
                          Powiedziałas że milczenie jest złotem ale wystepuje najczęściej między
                          zwaśnionymi stronami a jak są strony zwaśnione to mogły użyć poduszek do pojednania
                          teledyski.onet.pl/10172,1417942,teledyski.html
                          • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:19
                            Uważasz, że zwaśnione strony, śpią na jednej poduszce ?
                            Chyba na różnych i milczą też wtulone w swoje...
                            • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:23
                              Dzieląc życie dzielimy poduszke , drobne piórka wewnątrz są jak struny , słyszą
                              nie tylko ciepłe słowa ,ale i czują łzy...
                              teledyski.onet.pl/10172,1344451,teledyski.html
                              • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:24
                                Skąd wiedziałeś, ze to lubię ...Dzięki smile
                              • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:26
                                To nie ma znaczenia ile tam łez...Może to czasmi są łzy szczęścia...
                                • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:31
                                  A jeśli szczęśliwe łzy to miłość na tej poduszce panuje
                                  teledyski.onet.pl/10172,1344454,teledyski.html
                                  • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:36
                                    Muszę uchylić rąbka tajemnicy i zaspokoić Twoją ciekawość. Bo spać nie
                                    pójdziesz. Dociekliwy z Ciebie gość smileTak. Od pewnego czasu, tak smile
                                    • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:41
                                      Widzisz , miłość nie znosi poduszek ,zwykle wyrzucamy je wtedy lub odkładamy na bok
                                      teledyski.onet.pl/10174,1037582,teledyski.html
                                      • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:46
                                        Raczej w takich momentach tulę się nie do poduszki smile Nie przypominam sobie,
                                        aby wyrzucała. Niby po co ? Poduszka w takich chwilach, fakt, jest najmniej
                                        istotna...Liczy się co innego smile
                                        • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:50
                                          Miłość potrzebuje miejsca , jest taka zachłanna , kołdry , poduszki na bok .
                                          teledyski.onet.pl/10172,1648430,teledyski.html
                                          • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:53
                                            ...a gdy przechodzi chwila uniesienia , zasłaniamy siebie i znów poduszka jest w
                                            łasce
                                            teledyski.onet.pl/10172,1201854,teledyski.html
                                          • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:57
                                            Dużo wiesz o zachłannej miłości...Wytrawny z Ciebie znawca.
                                            A może to nie miłość potrzebuje miejsca ? Jej miejsce powinno być gdzieś
                                            wewnątrz nas. Może to seks potrzebuje miejsca...A wtedy faktycznie może być
                                            wszystko zbyteczne, bo wtedy jest to już tercet egzotyczny prawie...smile
                                            • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 03:03
                                              Seks bez miłości jak picie wody bez łaknienia
                                              teledyski.onet.pl/4642,1315969,charts.html
                                              I dlatego ja nazywam miłość to co inni nazywają seksem . Re3gine ....
                                              • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 03:06
                                                Też w/g mnie to jest jedno. Ale inni potrafią oddzielać jedno od drugiego.
                                                Całkiem dobrze sobie z tym radzą. Nie zauważyłeś ?
                                                • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 03:10
                                                  Ja jednak tego nie dzielę . Seks jest tylko wtedy przyjemny gdy kochamy i możemy
                                                  przytulić kochana istotę do siebie poczuć jej rytm serca , wsłuchac się w
                                                  pojedyńcze głoski wydobywające się z krtani kochanej osoby .
                                                  teledyski.onet.pl/10172,1471931,teledyski.html
                                                  A później leżąc wtuleniw siebie przyglądamy sie oczom co wich wtedy można
                                                  zobaczyc ...ach!
                                                  • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 03:14
                                                    Jutro jak możesz możemy pogadać nocą i dokończyć temat. O tym, co widać w
                                                    oczach, po .... Dziś już słabo mi idzie widzenie smile)
                                                  • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 03:17
                                                    Jutro znajdzie się sto innych tematów , dzisiaj muszę skończyc jak się sam nie
                                                    zakalapucckam smile)
                                                    teledyski.onet.pl/10172,1188149,teledyski.html
                                                  • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 03:21
                                                    A co to znaczy "zakalapucckam" ?
                                                  • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 03:28
                                                    No przecież miałaś spać smile)) zagmatwam tak sprawę że sie zgubie smile)
                                                  • del.wa.57 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 14:17
                                                    Rany!! co z Wami? spac nie mogliście?
                                                  • natla Niesamowite!! 07.10.06, 19:23
                                                    www.smog.pl/wideo/2316/niesamowity_pies/
                          • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:20
                            Do pojednania jedna poduszka, tak. Ale czasami za ciasno może być. Czy nie
                            lepiej bez poduszki ?
                    • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:06
                      To może piosenka na początek
                      teledyski.onet.pl/10172,882490,teledyski.html
                      Ona spiewa a ja nie rozumiem o czym ale spokojnie spiewa dlatego ja puszczamsmile)
                      • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:12
                        Czy taka spokojna ? Nie do końca jestem pewna.
                        Ale w gadaniu nie przeszkadza. Znam kilka słów po angielsku. Ale raczej do
                        prostego komunikowania się...
                        • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:16
                          Oj, czy tak do końca milczymy, leżąc na poduszcze ?
                          Nie jestem pewna. Poduszka jest czasami skarbnicą tajemnic.
                          Oby mogła przemówić. Chyba nie chciałbyś słuchać.
                          • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:19
                            Noc jest od tajemnic . w nocy mówimy to czego nie powiemy w dzień przytuleni do
                            poduszki , chciałbym posłuchać poduszki
                            teledyski.onet.pl/10172,790853,teledyski.html
                            • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:23
                              Dobrze, że nie musisz słuchać mojej. Ta to ma o czym "milczeć", a ile w niej
                              tajemnic. Zwłaszcza gdy tulę się do niej nocą...
                              • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:26
                                To wydobądź z niej jakieś tajemnice i opowiedz chętnie posłuchamysmile)
                                teledyski.onet.pl/10172,1201851,teledyski.html
                                • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:28
                                  Już pisałam, że milczenie jest złotem.
                                  • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:33
                                    Więc kończymy to "Gadanie nocą" i idzmy pogadać do swoich poduszek. Moze się
                                    czegoś dowiemy...Kto to wie, noc jest jedną wielką tajemnicą. Dla wszystkich...
                                    • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:37
                                      Trudno- pewnie jestes zmęczona grzybkami , spij spokojnie a ja jeszcze tak
                                      pogadam o podusi
                                      teledyski.onet.pl/10172,1641355,teledyski.html
                                      • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:43
                                        Nie jestem zmęczona. Odpoczęłam, za długo spałam i za mocno...
                                        Boję się kłaść spać. Bo dziś w nocy miałam zbyt piękny sen. Boję się, ze dziś
                                        może się już nie powtórzyć...Nie śnię zbyt często, a jeśli już, to sen jest tak
                                        sugestywny, że gdy budzę się, mam wrażenie, że to rzeczywistość.
                                        • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:47
                                          To coś dla Ciebie
                                          teledyski.onet.pl/10172,1045589,teledyski.html
                                          I nie bój się , sen to sen , rzeczywistość jest inna od snu choć spowija ja nić
                                          smutku.
                                          • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:52
                                            Masz rację, choć nie do końca. Czasami sen jest kontynuacją czegoś, co się
                                            przeżywa. Dlatego moje sny są tak realne. Czasami sama się sobie dziwię.
                                            • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:55
                                              To powinnaś byc dobrym medium , duchy Cie lubią ?smile
                                              teledyski.onet.pl/10172,1082958,teledyski.html
                                              • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:59
                                                Pewnie poduszka te sny chowa w swoich delikatnych piórkach
                                                teledyski.onet.pl/10172,1082957,teledyski.html
                                                A później jest kontynuacja następnego wieczoru gdy znów spotykamy nocą sen.
                                                • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 03:01
                                                  A wiesz, że moja poduszka nie posiada piór. To tak na marginesie smile))
                                              • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 03:00
                                                Tylko mi tu nocy strasznej na tym "Gadaniu nocą" nie wymyślaj.
                                                Medium, duchy i co jeszcze...? Oj, bo zacznę naprawdę się bać.
                                                Choć nie wierzę w te rzeczy.
                                                Ale nikogo za plecami, nawet kota nie mam, który podobno duchy
                                                wyczuwa...Przestań.
                                                • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 03:04
                                                  Mój bawi sie kasztanem , słychać ten kasztan jakby kamień się toczyłsmile)Duchów
                                                  więc nie ma .
                                                  • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 03:07
                                                    U Ciebie może i nie ma, u mnie nie wiem. Ostatnio dzieją się różne dziwne
                                                    rzeczy. Choć je sobie tłumaczę.
                                                  • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 03:10
                                                    Dobranoc nocny gadaczu. Dobrze mi się z Tobą gadało smile Dzięki za teledyski.
                                                    Jutro przesłucham. Padły mi słuchawki, nie chcę sąsiadów budzić. Dobranoc smile)
                                                  • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 03:13
                                                    Dobranoc Regine dzięki za obecność smile)
                                                    teledyski.onet.pl/10172,1188130,teledyski.html
                                  • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:34
                                    Milczenie , milczeniem ale poduszka wręcz prosi o kilka słów i nic nigdy nie
                                    mówisz , leżąc tak patrzysz się w ciemny sufit i wcale nic tak nic?smile))
                                    teledyski.onet.pl/10172,949940,teledyski.html
                                    • regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:38
                                      Ale masz tempo z teledyskami. Nie potrafię Cię dogonić...smile
                                      • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:43
                                        To nie ja tylko procesor california
                                        teledyski.onet.pl/10172,1045589,teledyski.html
              • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 01:59
                Tylko Cie prosę zmień drzewko bo znowu taki układ jest że Ty sobie gadasz i ja
                teżsmile)
      • sagittarius954 Zacznijmy następny odcinek 07.10.06, 01:54
        Zacznę zasłyszanym kawałem . Rzecz dzieje się w szpitalu na oddziale dla
        pacjentów będących w śpiączce. Leży tu kobieta , straciła przytomnośc już kilka
        miesięcy temu , mężatka bo mąż codziennie odwiedza ją i przynosi świeże kwiaty.
        Po jednej z wizyt pielęgniarka zabiera się za toaletę . Gdy dochodzi do mycia
        genitaliów monitor podłączony do mózgu chorej wykazuje niespotykaną aktywność .
        Pielęgniarka kilka razy sprawdza czy rzeczywiście jest to prawda , wszystko jest
        tak samo, ręka przy genitaliach mózg działa . Biegnie do lekarza powiedzieć mu
        jaki ma przypadek ciekawy na oddziale . Lekarz całą noc mysli w jaki sposób
        wykorzystać, poprzez stymulowanie tego miejsca chorej,dziwną sytuację . Gdy mąż
        zjawia się na oddziale woła go do siebie i mówi o zaistniałej sytuacji.
        Mąż drapie sie w głowę i nie rozumie co ma robić , lekarz tłumaczy:
        - Panie , to miejsce musi pan stymulować specyjalnie , jest nadzieja .
        - Ale co mam robić?
        - Seks oralny Proszę pana , seks oralny , niech pan będzie super tylko delikatny.
        Facet zamyka sie w pokoju sam na sam z małżonką a po 15 minutach wypada z niego
        zielony i roztrzęsiony . Lekarz pyta się :
        - co się stało ?
        -Jak Pan radził, seks oralny zastosowałem , ale sie zona udławiła ....
        Lekarz rzeczywiście stwierdził uduszenie pacjentki.Biedaczka leżała z rozwartymi
        ustami .

        Czy domyslacie sie jaki jest temat mojego nocnego gadania???smile)))))
        • sagittarius954 Do czego może służyć zwykła poduszka? 07.10.06, 01:57
          Witaj Regine , Ty to mnie wyczuwasz, jak chcesz to i o milczeniu pogadamy smile)
          • sagittarius954 Re: Do czego może służyć zwykła poduszka? 07.10.06, 03:25
            I tak z Renią stwierdziliśmy że jest powiernicą naszą , służy jako oręż w
            przekonywaniu partnera , przydatna jest w czasie miłości między kobietą i
            mężczyzną , mieszkają w niej sny , i co jeszcze .... to co chcecie drodzy
            forumowicze smile) teledyski.onet.pl/10172,899199,teledyski.html
            A teraz i ja położę sie na swojej podusi , choć w umysle będą jeszcze długo
            drgały rytmy wyłowione z teledysków . Dobranoc.
            teledyski.onet.pl/10177,1096277,teledyski.html.
    • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 01:16
      Dobry wieczór . to ja , nocny marek ciagle o pierwszej godzinie po północy
      wyłażę z łóżka i siadam do kompa . To juz chyba nawyk , jeszcze nie
      uzależnienieale może kiedyś to się zdarzy (ż) . dziś dzień się zaczął dla
      niektórych uroczy...
      • sagittarius954 Nauczyciele... 14.10.06, 01:19
        Dziś dzień nauczyciela , takiej osoby której nigdy nie zapomnimy , z różnych
        powodów , dobrych lub złych . Zostaje nam w sercu to wspomnienie o nim tym
        najważniejszym , może jednym z najważniejszych w naszym życiu.
        • mania1119 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:23
          No tak...moja" Pani od polskiego"w podstawowce.Klasyczny etap adoracji z mojej
          strony.Absolutna idolka w ,z trudem akceptowanym, swiecie doroslych.Na imie
          miala chyba Alicja albo Alina-juz nie pamietam,ale do dzis chyba umialabym ją
          rozpoznac.
          • sagittarius954 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:27
            Witaj maniu , widzisz ja naprawdę kochałem panią która była ode mnie starsza o
            ...trzydzieści lat . Została w mym sercu .


            "Ten blask , niech trwa , ten blask ."
            Tylko mnie kochaj - Goya .
            • sagittarius954 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:32
              Była Panią która uczyła chemii , przez rok wpatrywałem się w nią jak w obrazek ,
              wystawałem pod jej domem , pragnąłem jej jak mężczyzna by wreszcie zrozumieć ,
              że ona ma już swojego mężczyznę a ja jestem tylko uczniem .


              Nie wiem co to miłość lecz wiem co to ból i gniew "
              Stachursky - Czuje i wiem .
              • sagittarius954 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:46
                moja matka obserwowała mnie, była zaniepokojona , lecz wytrwała , po kilku
                latach dopiero zdradziła mi jak bała się wtedy o mnie ...



                "zakrywam twarz, lecz tu nie płacz "
                smak słów -Goya.
                • takanietaka Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:47
                  ale poczucie sukcesu zawsze jest proporcjonalne do wysiłku-to nadzwyczajne
                  zrobic cos trudnego
                  • sagittarius954 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:50
                    ...niekiedy jest to tak bolesne , że nie zapominamy o tym przez długie lata,
                    miałem kłopot z dziewczynami , jednak "wyrosłem ".



                    "Zgubiłem Cię już nie wiem jak "
                    Zgubiłem cie - Budka Suflera
        • sagittarius954 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:24
          Jacy są , jacy byli , chcemy o nich pamiętać , czy już wymazaliśmy ich z zasobów
          pamięci i pozwoliliśmy jej, szarej , osnutej warstwami życia, pamięci, trwać
          przy swoim, iść tylko do przodu i nie zawracać.


          " nigdy nie powiem ci jak to jest kiedy nocą włóczę się"
          Atlantyda łez - Wilki.
        • takanietaka Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:24
          i ja na ogół nie spie ,ale cosik tu robie ,przemyslwam
          • takanietaka nauczyciele 14.10.06, 01:26
            miałam kilku wspaniałych
            a oczywiscie najbardziej ukochana ta od polskiego
            • sagittarius954 Re: nauczyciele 14.10.06, 01:28
              ...i dalej wspominaj takanietaka ....


              " bo życie to bal "
              Niech żyje bal - M. Rodowicz.
              • takanietaka Re: nauczyciele 14.10.06, 01:33
                nauczyła mnie czytac regularnie ,wszystkie tygodniki kulturalno społeczne ,a
                pamietacie ze kiedys to było tego conieco -Życie literackie -Kultura
                Współczesnośc, Nowa kultura
                wszystko razem z wierszami tam zamieszczonymi.oczywiście!
                • takanietaka Re: nauczyciele 14.10.06, 01:35
                  miałam u niej piatke oczywiście ,ale zawsze z jakimis perturbacjami ..na
                  przykład nagle mam czytac wypracowanie ..ja akurat niemam..ale zaczynam czytac
                  z pamieci improwizujac..no i naturalnie sie zorientowała..dała pałe i potem
                  domyslam sie (teraz ja jestem nauczycielka !)zastanawiała sie jak z tego
                  wybrnąc skoro i tak byłam najlepsza z polskiego
                  • takanietaka Re: nauczyciele 14.10.06, 01:38
                    kochałam i podziwiałam ja bardzo ,a ona przebiegała koło mojej ławki zatykając
                    nos demonstracyjnie ,i wołajac -tu smierdzi lenistwem!
                    * nigdy nic nie wiadomosmile **
                    • takanietaka Re: nauczyciele 14.10.06, 01:40
                      ale Potopu nie przeczytałam ,demonstracyjnie ,bo było sie bardzo interesujacym
                      będąc przeciw Sienkiewiczowi!Ale Mickiewicz -cały na pamięc ,do imentu!
                      * nigdy nic nie wiadomosmile **
                      • takanietaka Kasiu , 14.10.06, 01:42
                        ja sie nauczyłam pływac w zeszłym roku!I jestem baaardzo dumna z siebie !
                        Wziełam lekcje na basenie i sie zaparłam
                • sagittarius954 Re: nauczyciele 14.10.06, 01:38
                  ...pamiętam , moja Pani też pokazywała nam świat kultury, przez pryzmat prasy ...


                  "spoglądam w oczy twe ,za dużo pytań jest o nowy dzień"
                  za jeden usmiech twój - Sumptuastic.

              • mania1119 Re: nauczyciele 14.10.06, 01:55
                Pamietam zapach naszej starej budy-tak sie wtedy mówiło.Specficzny-drewniane
                schody byly czyms takim wysmarowane,i to rzucalo sie w nos juz od wejscia.
                Nie przepadalam za szkola,dawniej uwazalam,ze to wina szkoly-dzis mysle,ze ja
                tez nie zrobilam nic,zeby móc ja polubic.Najlepiej wspominam dwie ostatnie
                klasy podstawowki-wtedy zmienilam szkole (w poprzedniej bylo bardzo żle ze
                mną),i tam wlasnie byla ta pani Ala.Ogolniak-ze zmiennym szczęsciem.
                Ale mialam tam rewelacyjna nauczycielke angielskiego.Miala jasno sprecyzowane
                oczekiwania,idealnie precyzyjne reguly gry i byla absolutnie sprawiedliwa.Zero
                podatnosci na czyjkolwiek wdziek osobisty,notowania spoleczne czy koneksje.Byla
                świetna!Dla mnie :ideał nauczyciela.
                Studia-zdecydowanie lepiej,choc zeszlo mi na nich troche czasu.Dzis nazwalabym
                to "trudnosciami w adaptacji do nowego srodowiska".Wtedy po 10 razy chodzilam
                na "A hard day's night" zamiast do czytelni.
                Dzis z tego sie smieje,ale ja naprawde mialam niesamowity talent do
                podpadania.Nigdy nie palilam papierosow,nigdy w zyciu sie nie upiłam (!!!!)-ale
                ja "pasuje" do nalogow.Do dzis mniej znajomi pytaja mnie,kiedy przestalam
                palic.Wtedy tez uwazano,ze naleze do radosnego grona tych gaszących "kiepy" na
                drewnianych scianach naszej budy.A ja nic.
                Fakt,ze nie mialam entuzjastycznego stosunku do noszenia mundurka (z
                marynarskim kolnierzem),mialam natomiast taki wlasnie stosunek do wyglaszania
                tzw.swojego zdania.No i w ten sposob oszołomilam nauczyciela od polskiego (juz
                w LO),cytujac przy okazji jakiejs lektury niniejsza anegdote:
                "O co pyta kobieta,ktorej powiedziano,ze jakis mężczyzna sie nia interesuje?
                Dwudziestoletnia:jak on wygląda?
                Trzydziestoletnia:kim on jest?
                Czterdziestoletnia:gdzie on jest?!".
                "Rozłożyłam"temat lekcji calkowicie.Mieli powod nie przepadac za mną.
                Choc dzis dodalabym:"a piecdziesiecioletnia wlozylaby liliowy kapelusz...".
                Przy okazji:kiedy to "by" pisze sie razem a kiedy osobno?
                ________________________________
                Ciesz się chwilą.Ta chwila to Twoje życie!
        • kasia573 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:33
          Chwilę się zastanowiłam i nie wiem, czy mam jakiegoś jedynego, najważniejszego.
          Na każdym etapie edukacji miałam ulubionego i nielubianego. Bardzo dużym
          problemem był dla mnie wuef. Słaba kondycja nie do przeskoczenia. I tu dwa
          przykłady. Nauczycielka w podstawówce straszyła mnie dwóją na okres, ponieważ
          nie chciałam na basenie skoczyć ze słupka nie umiejąc się utrzymać na wodzie.
          Dodam, że nauka pływania odbywała się tak, że owa pani stała na brzegu
          w wełnianej spódniczce i "kankankach" - modnych wówczas długich elastycznych
          majtaskach. Pan ratownik również stał na brzegu, a dziewczyny uczyły się same.
          Miałam "korki" pod klatką piersiową i między kolanami, a i tak ze strachu nogi
          szły na dno.
          Drugi przykład:w liceum wych. fiz. było na bardzo wysokim poziomie,
          a profesor uwielbiał lekką atletykę. Zawsze biegłam ostatnia z "czarną płachtą"
          przed oczami. Pamiętam, trzeba było wspiąć się pod sufit na takim wyślizganym
          drewnianym drążku. Mnie się udało do 1/4 wysokości. Profesor wtedy powiedział:
          - Wiesz co? Wejdź cztery razy, to tak, jakbyś weszła na cały.
          Bardzo mi się podobało jego podejście, bo rozumiał moje obawy, jednocześnie nie
          zwalniając mnie z wysiłku. I tak te zajęcia były dla mnie stresujące, ale on
          starał się go nie dodawać. Cenię Go za to!
          • sagittarius954 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:42
            śmieję się bo u mnie rzecz była odwrotna , miałem problemy ze zrobieniem gwiazdy
            , pan od wu-efu stanął w rozkroku spojrzał się na mnie - co ! dupa ciąży ! -
            klasa w śmiech a mnie zrobiło się głupio , zaciąłem się , zostawałem po lekcjach
            na sali ćwiczyłem w nagrodę dostałem bilet na mecz Legii.smile



            "nie złoszczę się , nie złoszczę się "
            Ho - Hey
            • takanietaka Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:45
              a ja nienawidziłam gier zespołowych ,a wszyscy zawsze to chcieli-okropne .Ja
              wolałam ćwiczenia na przyrządach -byłam w tym dobra ,ale tego nikt nie
              chciał ,bo sie bały dziewszyny skakac przez kozła!
              * nigdy nic nie wiadomosmile **
            • kasia573 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:48
              A jak ja robiłam przewrót w przód, a w tył się bałam, to ta sama pani od basenu
              biegła po wychowawcę, który miał w tym czasie wuef z chłopcami...
              • takanietaka Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:49
                ale miałas stresy Kasiu!Ja robiłam to wszysttko super ,ale sie brzydziłam tych
                niegdysiejszych mat zakurzonych i przepoconych i brudnych
              • kasia573 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:50
                No nie, nie siedziałabym tam dłużej! Cieszyłam się, gdy opuszczałam to miejsce.
                Nie zapomnę zapachu sali: potu, gumy i chłodu na moim znerwicowanym ciele.
                • kasia573 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:51
                  A na koźle sobie raz z rozpędu usiadłam. Też już miałam dość i zawsze się przed
                  nim zatrzymywałam, choćbym nie wiem jak sobie obiecywała, że dam radę!
                  • kasia573 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:53
                    Ogólnie szkołę lubiłam, z wyjątkiem dwóch ostatnich lat już w częstochowskim
                    liceum.
                  • takanietaka Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:54
                    i ja miałam problem z kozłem tez ,byłam baaardzo malutka zawsze ,ale
                    nauczyciel ze mna został po lekcji ,przecwiczył ..i potem smigałam najwyżej ze
                    wszystkich
                    • takanietaka Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:56
                      ide z psina na ostatnie siusu (zeby mnie ni ebudziła o 4-5 godzinie i
                      spac ...pa ,dobranoc
                      * nigdy nic nie wiadomosmile **
                      • sagittarius954 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 02:00
                        dobrej nocy takanietakasmile)Dziękuję .

                        "Mocno wierzę w to ..."
                        Niemen - dziwny jest ten świat.
                • takanietaka Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:52
                  były wstretne fakt !Tak jak niegdysiejsze
                  szatnie ,baseny ,toalety.....wszystko zawsze bez zamka ,bez wieszaka ,haczyka
                  jakiegos ...fuj!
                  • sagittarius954 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:57
                    ...tu masz rację , ubranie na podłodze , toalety bez wody , od czasu do czasu
                    wybite okna ...

                    "Dziwny jest ten świat"
                    Niemen - ten sam tytuł.
                    • kasia573 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 02:00
                      Ale z kolei nie zapomnę zapachu plasteliny, nowego szkolnego fartucha i wyglądu
                      tornistra z tektury, który służył mi przez trzy lata do noszenia potrzebnych
                      rzeczy i zjeżdżania z górki i przetrwał!
                      • sagittarius954 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 02:03
                        ...jej jak to powiedziałaś .... fartuszek z białym wykrochmalonym kołnierzykiem
                        , ciepłe ręce pani , i jej oczy - zielone ...ja jeszcze pamiętam pierwszą klasę
                        to niemożliwe!


                        "przychodzi refleksja , ruszamy z misją"
                        Wstawaj- Szcześniak, Mezo feat.
                        • regine Re: Nauczyciele..i fartuszki 14.10.06, 02:09
                          Tak, bo taki tez miałam, osobiście sobie szydełkiem zrobiłam, fartuszek z
                          satyny, czarny, nie mógł być granatowy. Najgorsze co pamiętam, to te deski,
                          samarowane jakimś paskudstwem, strasznie śmiedziały i było ślisko zwlaszcza w
                          poniedziałki.No i oczywiście tarcza sprawdzana codziennie na apelu, czy jest
                          na prawym rękawie. Musiała być przyszyta smile Nie było mowy o agrafkachsmile
                          • regine Re: Nauczyciele.. 14.10.06, 02:11
                            Też pamiętam, bardzo dobrze I-szą klasdę. Tam po raz pierwszy, w krakowskim
                            stroju, tańczyłam na 1-go maja krakowiakasmile)
                            • regine Re: Nauczyciele.. 14.10.06, 02:15
                              Miałam od klasy pierwszej do 8-ej tą samą wychowaczynię. Cudowna, pełna ciepła
                              kobieta. Uczyła mnie matematyki, ajuż w starszych klasach i fizyki. Ale z
                              marnym skutkiem. To była dla mnie czarna magia...Tak pozostało do dziś. Dwie
                              tajemne dla mnie wiedze, ktre mnie ciągle straszą....smile
                              • sagittarius954 Re: Nauczyciele.. 14.10.06, 02:20
                                ...a ja w podstawówce miałem ich trzy nie cztery , widać było że z każdym rokiem
                                nowa pani była zajęta wszystkim , tylko nie nami ....

                                "gdybym wcześniej wiedzieć mógł "
                                Będziesz znów - Piasecki.
                                • mania1119 Re: Nauczyciele.. 14.10.06, 02:24
                                  I na dodatek mieszkam dokladnie na miejscu mojej starej szkoly sredniej!Stary
                                  budynek spłonął,wybudowano bloki.Klasa byla na I pietrze-i ja dalej tu jestem!
                                  • sagittarius954 Re: Nauczyciele.. 14.10.06, 02:30
                                    ...ja też mieszkam blisko szkoły , swojej szkoły . To jednak nie tak jak Ty.smile)
                                    • kasia573 Re: Nauczyciele.. 14.10.06, 02:35
                                      A dowody mojej edukacji zanikają! W Elblągu, nie pamiętam już co się stało
                                      z moją podstawówką, w Zielonej Górze jest tam zupełnie inna szkoła,
                                      w Wałbrzychu moja podstawówka stała się siedzibą ZNP, a w moje gnieźnieńskie
                                      liceum mieści sie w nowoczesnych zabudowaniach. W dawnym liceum jest jakaś
                                      szkoła medyczna.
                                      • sagittarius954 kasiu a spotykasz się z ko0leżankami? 14.10.06, 02:40
                                        choć mieszkam w tym samym miejscu , nie widzę nikogo . Jakby świat wchłonął tych
                                        wszystkich znajomych...
                                        • kasia573 Re: kasiu a spotykasz się z ko0leżankami? 14.10.06, 02:46
                                          Koleżanka z gnieźnieńskiej podstawówki stała się moją przyjaciółką. Jej rodzina
                                          też mnie lubi. Dzieki smsom i wzajemnym odwiedzinom mamay stały kontakt i wiemy
                                          o sobie więcej niż np.jej siostra czy moja jakaś dalsza rodzina. Jak
                                          nastolatki, codziennie lub niemal codziennie smsik. Z kolezanką z tutejszego
                                          liceum spotykamy się często, a przyjaźń lub coś podobnego, uprawiamy głównie
                                          przez telefon. Utrzymuję też kontakt z dwiema koleżankami ze studiów i ich
                                          rodzinami. Brak mi tylko etapu przedszkolego...
                          • sagittarius954 Re: Nauczyciele..i fartuszki 14.10.06, 02:12
                            ..agrafki były w szkole starszej ... Witaj Regine smile)

                            "Tyle słońca "
                            Kukulska - ten sam tytuł.
                        • kasia573 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 02:10
                          Chyba jednak te początki były najwsanialsze! Moja Pani z podstawówki w Elblągu,
                          do której chodziłam przez miesiąc. Starsza, budząca zaufanie i spokój.
                          Gdy odchodziłam, dostałam książeczkę w prezencie, co też miło wspominam.
                          Po miesiącu...? A potem w Zielonej Górze - również starsza, sympatyczna Pani,
                          której nie zapomnę. I ta niepowtarzalna atmosfera!
                • sagittarius954 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:53
                  ...ja czekałem na spotkanie z salą gimnastyczną , nie przejmowałem się brudem ,
                  mogłem tak mocno kopnąć piłkę jak nie potrafiłem na powietrzu . Zostałem
                  bramkarzem ...

                  "to twoja armia i życie w pełnym biegu"
                  Biała armia - Bajm.
      • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:10
        A czy studia też wspominacie z takim samym przejęciem i utrwaliły się Wam
        postacie profesorów .


        "lecz czuję to głęboko co powiem tu dyszkantem "
        Sa na tym świecie rzeczy - Soyka .
        • kasia573 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:15
          Fajnie było! Wspaniały był profesor od historii wychowania. Nigdy nie sprawdzłl
          obecności, a na jego wykładach były tłumy. Miał olbrzymią wiedzę ogólną i dar
          jej przekazywania! Opiekuna też miałam fajnego. Czekał z zajęciami jeszcze
          chwilę dłużej niż kwadrans akademicki, patrzył w okno i mówił : - O! Pani ...
          już idzie. To o mnie spóźnialskiej było.
          • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:18
            kasiu wspominaj dalej studia .. mnie niestety nie był dany ten etap...

            Kto wyznaczył nam taki krótki szlak"
            Ostrowska- Tak jak pierwszy raz .
            • kasia573 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:24
              A to naprawdę najwspanialszy okres w życiu! Moje były "grzeczne", torchę nudne-
              same dziewczyny na roku. Byłam filigranowym dziewczątkiem o wielkich,
              niewinnych oczach. Gdy zaklęłam lub zrobiłam coś, co inni czynili bez żenady,
              koleżanki się śmiały, bardzo je to bawiło. A gdy raz wyczytano mnie na
              wykładzie, że mam iść do dziekana z powodu ilości spóźnień czy nieobecności
              przekaraczających 3 cała sala (my plus ped.szkolna) ryknęła śmiechem.
              • kasia573 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:26
                A gdy przyszłam na zajęcia pod wpływem (przerwę obiadową spędziłam w akademiku)
                i przewróciłam krzesło, dzieczyny znów w śmiech, a pani prowadząca je skarciła.
                • kasia573 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:28
                  Takie to było niewinne, a sympatyczne! Wolałam to niż alkoholowe imprezy (z
                  moją słabą głową!) i problemy damsko- męskie... To już nie takie wspomninia!
              • mania1119 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:32
                Ja nie bardzo moglam sie okreslic.To znaczy mniej wiecej wiedzialam,czego
                chce,tylko do glowy mi nie przyszlo,ze to wymaga jednak konkretu.Poczatek
                byl,cel byl-tylko nie bylo koncepcji,ze te 5 lat musi jakos przebiegac w
                kierunku celu.Ale kiedy juz weszly przedmioty scisle zawodowe,to wszystko w
                naturalny sposob sie ulozylo,.Choc z racji chociazby rodzaju moich studiow-
                wykladowcy to byli naprawde indywidua...
                • mania1119 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:35
                  A ja sie wiecznie zakochiwalam.Przynajmniej mialam po co do tej budy latać.Ze
                  studiami bylo gorzej-chlopakow na roku bylo ledwie kilku,nie stanowili wiec
                  motywacji.Ale same studia byly fascynujace!
          • kasia573 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:19
            Żegnam już! To tyle na dziś. Miły nastrój wywołany wspomnieniami. Miły początek
            spotkania z Morfeuszem...Wam też tego życzę! Hej!
            • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:21
              Dobranoc kasiu smile) Dziękuję .
          • regine Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:34
            W szkole średniej w 5- letnim liceum Pielęgniarstwa i opiekunek dziecięcych, w
            Koszalinie, przy ul. Leśnej 5 mieszkałam w internacie dla dziwewcząt. Tam był
            dopiero rygor. On przygotowywał nas nie tylko do życia w 200 osobowym babińcu,
            To była "szkoła życia". Wiele z tych rzeczy do dziś mi pozostało. Porządek na
            półkach, czas na naukę, meldowanie na każde wyjście z internatu, dokładna
            godzina powrotu. Do dziś melduję rodzinie i wzajemnie, gdzie jestem, o której
            wracam. Zaszczepiłasm tio równiez córkom. Czas, był z zegarkiem w ręku
            wyliczony. Wychodzić mogłyśmy tylko grupowo, kościół, kawiarnia, spacer. Z
            chłopcami spotkania również były. Potańcówki, w internackiej świetlicy, chłopcy
            byli z Gdyni- Orłowo, z Technikum Morskiego.Ale tylko w internacie. No ale
            pełna swoboda na tz., wyjazdówkach, na które jezdziłam do Debrzna i Człuchowa
            do koleżanki. Za daleko miałam do domu. Tam jeżdziłam tylko na święta.
            Wspaniała wychowawczyni przez 5 lat. Pani Dobrzańska Halina. Wspaniały
            człowiek, jak matka .
            • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:37
              A nie wiesz czy istnieje jeszcze Twoja szkoła ? Byłbym zdziwiony gdyby jeszcze
              wypuszczała narybek pielęgniarek.
              • mania1119 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:40
                Ide sobie powspominac w pozycji horyzontalnej...Dobrej nocy.Gadania?
                • sagittarius954 Maniu:)) 14.10.06, 02:42
                  Dzięki, ja jeszcze zrobię statystykę abyście mogli zajrzeć do tabeleksmile)
              • regine Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:46
                Nie wiem, Staciłam kontak juz dość dawno,. Wiem, ze jedna z moich koleżanejk
                pracuje Tu w warszawioe. Ma niezbyt popularne imię Leokadia. Zwana przez nas
                Lonią, a nazwisko po mężu Kowalska. Adres gdzieśą znikł mi po przeprowadzce,
                Szkoda. Ale jest jeszcze jedna, która kończyła ze mną szkołę. Mieszka w Białej
                Podlaskiej. Ale tylko my obie otrzynujemy kontakt listowy. Z resztą już nie.
                Sama ciekawa jestem czy jeszcze coś z tego zostało. Internat był nowiutki, obok
                starego szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie. Przy trasie na Sianów, tam gdzie
                produkują, moze jeszcze do dziś zapałki smile Na praktyki miałam bliziutko, do
                szpitala. Womnienia z tej szkoły pozostaną najwaspaniaksze. Tam poznałam
                swojego pierwszego, prawdziwego chłopakasmile
                • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:49
                  Nauczyciel - szkoła - miłość .
                  Tak to nierozerwalne ze sobą sprawy.
                  • kasia573 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:52
                    No to cześć! Podziękowania nauczycielom należą się! Choć oni nie przechodzili
                    z nami tego, co my teraz z młodszymi. Dziś np. wychowanek niespełna pięcioletni,
                    na oczach dziadka, zaszedł mnie od tyłui kopnął solidnie w piętę. Jest to
                    dziecko nadpobudliwe i dziadek pytał o jego zachowanie, a mamy problem...
                    • kasia573 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:54
                      Te wybryki chłopaków w liceum to nic w porównaniu z zarzucaniem koszy na głowę,
                      prowokowaniem seksualnym itp.
                    • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:55
                      Syn znajomej w pierwszej klasie kilka razy nie reagował na wołania pani .
                      Podeszła do niego i wzięła za rękę .
                      - Uważaj bo podam Cię do sadu za nietykalność - .
                      • kasia573 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:57
                        Mój "zerówkowicz" w zeszłym roku przyznał się do czegoś, czego nie zrobił.
                        Pytam, dlaczego sie przyznał, skoro tego nie uczynił. - Bo chciałem zobaczyć,
                        jak pani zareaguje!
                      • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:58
                        ...a niby żarty nastolatków teraz są naprawdę wyczynami w porównaniu do naszych .
                        Nie mógłbym być nauczycielem , ale ci co trwają w tym zawodzie powinni wiedzieć
                        że są bardzo potrzebni . W związku z tym powinni być docenianymi przez państwo .
                        Jak jest każdy widzi...
                        • kasia573 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:59
                          Nasz etap to jest rola służebna w stosunku do rodziców. Powinno się ich słuchać
                          i powielać ich metody i zakres wychowania...
                          • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 03:03
                            Ejże ... ja mam do tego inny stosunek . Uważam że nauczyciel powinien realizować
                            swój program to on jest Bogiem na terenie szkoły a rodzice niech wiedzą jakim
                            programem idzie nauczyciel , jeśli jednak nie podoba im sie to zabierają dziecko
                            do innej szkoły . Teraz to nauczyciela próbuje się wypędzić .
                            • kasia573 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 03:21
                              Mam takich rodziców, którzy codziennie spóźniają się po dziecko i ja siedzę do
                              pół godziny społecznie. Kiedyś nie wytrzymałam, nagadałam. Nic nie pomogło.
                              Natomiast dwa dni temu, weszłam na chwilę do przedszkola, pozostawiając dzieci
                              pod opieką drugiej nauczycielki i salowej, a owa dziewczynka poszła wówczas do
                              domu z dziadkiem. Okazuje się, że rodzice się nie dogadali i gdy zamykałam
                              przedszkole, przyszła babcia. Gdy powiedziałam, że dziecko poszło z dziadkiem
                              (zadzwoniłam do tej nauczycielki, aby sie upewnić), opieprzono mnie, bo inaczej
                              nie mogę tego powiedzieć, że z jakim dziadkiem, skoro jeden jest 200km od Cz-
                              wy, a babcia od drugiego właśnie przyszła. Sugerowano mi wrzaskiem, że oddałam
                              dziecko obcemu i że jak my pilnujemy dzieci. Okazało się, że to mąż owej babci
                              odebrał dziewczynkę, a babcia ani rodzice nie wiedzieli. Przez chwilę już
                              zaczęłam wierzyć, że to obcy zabrał. Co przeżyłam, to przeżyłam! Oddychać
                              spokojnie przez pół godziny nie mogłam. I znów poszłam do domu o pló godziny
                              później, tylko w jakim jeszcze stresie. Dobrze, że jednak mnie w 1/2 zdania
                              przeproszono. Ale gratsowe siedzenie to już mam chyba wpisane.
                              • kasia573 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 03:23
                                "pół" i "gratisowe", sorki!
                                • kasia573 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 03:26
                                  No to teraz już definitywnie żegnam! Przejmujemy się, gadamy o tym, myślimy
                                  dużo. Trzeba powrócić do wspomnień sprzed lat 42! Dobranooooc!
                                  • graga211 Sagi... 14.10.06, 12:11
                                    ...bardzo sympatyczny jest Twój nocny wątek, chętnie zaglądam, choć niestety
                                    dopiero rankiem.
                                    Tym razem przeboleć nie mogłam, że o 01:00 wzięłam pigułę nasenną. Podjąłeś
                                    taki piękny temat i tak bliski mojemu sercu!
                                    Twojej żonie, Kasi i wszystkim nauczycielom życzę zawodowych sukcesów, dumy
                                    zarówno z siebie jak i wychowanków, życzę też zdyscyplinowanych rodziców i
                                    naprawdę godnej pensji.
                                    Graga.
                          • regine Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 03:04
                            Teraz szkoła, tak się zastanawiam, patrząc na młodziez, nie wiem komu ma
                            słuzyczść i czemu, Nigdy w zyciu, nie mogłabym uczyć. Moje obie córki,
                            pedagodzy. Ale żadna po skończeniu studiów, zrezygnowała z pracy w szkle.
                            Pracują i pracowały w zupełnie innych zawodach. Szkoda...
                            • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 03:07
                              Nie żałuj . Pieniądze żadne , jedynie zadowolenie , ale tego nie wsadzisz do
                              garnka i obiadu na nim nie ugotujesz.
                            • regine Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 03:07
                              Nie znam aż tak sytuacji w szkołach i pracy nauczycieli. Zawsze uwazałam, że
                              szkoła i nauczyciel jest świętością. Co z tego, że tak uwazałam. Wszystko idzie
                              w złym kierunku. Czy my jeszcze mozemy cokolwiek zmienić. My już nic.
                              Niestety...Zostawny to młodszym...
                              • kasia573 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 03:09
                                No to młodzi rodzice tak nie uważają! U nas mają stosunek jak najbardziej
                                roszczeniowy.
                              • regine Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 03:10
                                No tak, samym zadowoleniem z wykonawanego zawodu niczego się nie zmieni. Tylko
                                pozostaje osobista satysfakcja..Ale nei materialna, tylko ta, że coś tam się w
                                tych młodych głowach ostanie. Oby wiedza...
                              • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 03:11
                                Jak już wspominałem , jestem tylko mężem nauczycielki, nieraz chciałem wpaść do
                                szkoły i rozpędzić towarzystwo bo 21 minęła a jej w domu nie było , gdy
                                przychodziła do domu i zaczynała opowiadać moja złość mijała , patrzyłem z jakim
                                przejęciem mówi o sprawach nieraz błachych , ale widocznie dla szkoły ważnych.
                                • regine Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 03:16
                                  Twoja żona, jest prawdziwym pedagogiem, więc się nie dziw, że sprawami
                                  zawodowymi zyje jeszcze w domu. Tak mają wszyscy nauczyciele. Kiedyś
                                  usłyszałam, że sprawy zawodowe, powinne zostać za progiem, gdy wraca się do
                                  domu. Tu na forum mamy kilka pań, które uczyły, które nadal uczą. Nadal tym
                                  żyją. Więc nie tylko Ty masz takie problemy.
                                  • regine Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 03:20
                                    Już też kończę to "Gadanie". Pora do łożka. Dziękuję i Dobrej nocy i nie pomyl
                                    się w liczeniu. Bardzo skrupulatny jesteś. A dziś troszkę masz do liczenia smile
                                    Dostałam medal, więc pracuję. Nie chcę wam sprawić zawodu. Po takim uznaniu smile
                                    Więc już nie rozpraszam. Dobranoc smile
    • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 14.10.06, 02:47
      To już chyba koniec naszych rozmów nocnych , nie widzę żeby jeszcze jakaś
      duszyczka się kręciła ... Chciałbym powiedzieć tylko na zakończenie swoim
      nauczycielom - DZIĘKUJĘ.

      Dobranoc.
      • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 14.10.06, 02:48
        No dobra! Idę sobie! Idę!
        • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 14.10.06, 02:49
          Ależ nie chodź , jak masz jeszcze chęć to zostań !
      • regine Re: Gadam sobie nocą .... 14.10.06, 02:51
        Również. Bo wychowali nas jednak, na porzadnych ludzi. Bo teraz szkoła to tylko
        obowiązek. Nic młodzież z niej nie wynosi. Może się mylę. Może też będą kiedyś,
        mając po 50 i więcej lat z noostalgią i z sentymentem, wspominać swoje szkolne
        lata...Oby smile
        Dobranoc...smile
        • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 14.10.06, 02:53
          Dziękuję regine,smile)
        • regine Re: Gadam sobie nocą .... 14.10.06, 02:53
          Zostań Kasiu. Wszak pedagogiem jesteś. Masz dziś i wolne i święto również smile
          • regine Re: Gadam sobie nocą .... 14.10.06, 02:54
            Nie dziękuj, ot takie tam nocnwe wspomnienia....Choć miłe smile
            • regine Re: Gadam sobie nocą .... 14.10.06, 02:56
              Jeszcze zajrzę czy skończyliście. Ide popić wody, bo mi w ustach od nocnego
              gadania zaschłosmile
              • regine Re: Gadam sobie nocą .... 14.10.06, 02:57
                Ale to ze szkoły podstawowej, ten synalek, tak do nauczycieki powiedział ?
                • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 14.10.06, 03:00
                  Nasz regine znów zostawiła nas na poprzedniej stronie i popędziła do przodu , a
                  wszystkiemu winne drzewko ... ściąć je smile)))
                  • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 14.10.06, 03:07
                    Na szczęście jest to zawód dający satysfakcję i może procentujący
                    w przyszłości. Powtórzę się może, ale w czerwcu w teatrze podszedł do mnie
                    młody człowiek i pyta, czy go poznaję. Nieśmiało zaprzeczyłam.
                    Wtedy on: - Jak pani przyszła do pracy, to ja byłem wtedy w starszakach. Tu
                    wymienił imię. Pamiętam go dokładnie z tamtych czasów.
                    - No tak, ale ja nie byłam pana wychowawczynią, tylko taka pani M. w okularach.
                    - Nie pamiętam! Ja tylko dyrektorkę pamiętam panią pamiętam i panią, i pani
                    ciepło.
                    Dodam jeszcze, że trochę mnie znał, gdyż wtedy na cały czwartek wchodziłam do
                    ich grupy.
    • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....A teraz ... 14.10.06, 03:15
      miłe panie zostawiam już was i podążam w stronę statystyki , oj mam liczenia i
      mam nadzieję, że przed szóstą zakończę swoją działalność "statyczną"smile))
      • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....A teraz ... 14.10.06, 03:19
        teledyski.onet.pl/10172,935327,teledyski.html
        • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....A teraz ... 14.10.06, 03:22
          Pamiętaj przechodniu , i Ty możesz się zatrzymać w tym kąciku .
          Podązać swoim torem, aż ranek rozbłyśnie na niebie.
    • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 16.10.06, 01:13
      Poniedziałkowy wieczór a raczej nad ranek . Obudzony wielkim wołaniem stawiam
      sie na rozkaz .... słucham .smile)
      • mania1119 Re: Gadam sobie nocą .... 16.10.06, 01:16
        Niestety,nic mądrego to ja do powiedzenia nie mam,tylko tak dogorywam przy
        komputerze-bo leje,bo jakos tak nastrojowo,no i w ogole nie wiem co.Jak mowi
        stare goralskie przyslowie:"gadołbyk,gadoł-ino nie mam ło cym"
        • mania1119 Re: Gadam sobie nocą .... 16.10.06, 01:21
          A wczoraj,w tym samym nastroju ,miotalam sie po Forum do czwartej rano-
          samotny,bialy żagiel.A zywej dusz nie bylo...
          Co na szczescie nie oznaczalo "Samotnosci w sieci"
          • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:25
            Samotność w sieci to jest bardzo dobry temat ! Aż krzyknę - maniu to jest takie
            niewątpliwie przykre uczucie , być przed kompem czuć że tam gdzieś są duszyczki
            a nikt do Ciebie nie mówi .
            • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:27
              Mam tak samo nieraz , och ciągle i w dzień i w nocy oprócz reni która ciągle
              jest gdzieś obok właściwie tylko ktoś odpowie mi nieraz ale czy to nie jest
              forma właśnie porozumiewania się na forum . piszesz i czekasz.
              • mania1119 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:32
                No wlasnie.zwlaszcza ze bez problemu mozna ukryc swoja obecnosc-tylko czytajac
                na przyklad.A trudno bylolby budzic znajomych telefonami.Zwykle jeszcze Delwa
                trwa do poźna na posterunku,choc glownie chyba na gg
                • mania1119 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:35
                  Szczegolny urok mialo to latem ,kiedy nagle widzialam,ze za oknem szarzeje swit
                  i ptaki zaczynaja sie budzic.Fenomenalne uczucie uczestniczenia w czyms
                  wyjatkowym,niedostepnym dla innych-bo spia i ani troche nie mysla,jak jest
                  fajnie.
                  • mania1119 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:40
                    Ale tak naprawde to nie tyle chcialam Cie wciagac w dluzsze
                    rozmowy,tylko,poniewaz pisales,ze budzisz sie w nocy i wlasnie rozwazasz,czy
                    jest jeszcze ktos przytomny oprocz Ciebie-to chcialam powiedziec,ze jak sa
                    przytomni to w kazdym razie widza,ze Ciebie nie ma.A teraz,jak juz wprowadzilam
                    niezly zamęt-moge spokojnie isc spac!
                    ________________________________
                    Ciesz się chwilą.Ta chwila to Twoje życie!
                    • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:44
                      Oto przewrotność kobiety , obudzić i zostawić smile))))) Ale tak naprawdę jeśli już
                      musisz to idź spać
                      "jeszcze łyk jeszcze krok i na Pragę przez most "
                      planeta mijana warszawaska noc ...
                      pod kurtką schowana warszawska noc jak butelka krąży z rąk do rąk "
                    • regine Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:45
                      Maniu, ja już zmykam. Pogadaj sobie noca i Ty z raz. Nieźle się gada. Ania
                      powinna zaraz dołączyć. Już mnie nie ma. Kilka przegadanych nocy, wystarczy smile
                      Ale miło się tak gawedzi...
                      • regine Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:46
                        Dobranoc, gadacze smile)
                        • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:51
                          Pewnie zostałem sam , spokojnej nocy damo przed komputerem
                          spokojnej nocy kawalerze
                          spokojnej nocy dziewczynko....
                          zimne powietrze wpada przez uchylone okno
                          nie pozwala zasnąć
                          tak od razu
                          jeszcze się zagłębię w sobie
                          poszukam rozrzuconych okruszków
                          pozamiatam
                          zanim znów nadchodzący ranek
                          rozbłyśnie promieniami...
                          • mania1119 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 02:00
                            A ja,cóż?Zrobie mojej suczce "kołyskę" i moze w miare szybko zasne,z milym
                            poczuciem,ze jutro zapewne bedzie od rana lało,a wiec mogę robic nic-oprócz
                            właczenia komputera,poczytania gazet,wypicia herbatki-bez pospiechu,z
                            pełna,rozkoszną celebracją.Moze nie do końca tak mialo to wlasnie wygladac w
                            moich mlodzienczych marzeniach-ale nauczylam sie cieszyc powszednioscia i
                            doceniac wartosc jej niezmienialnosci.
                            Dobrej nocy,Reniu.

                            Dobrej nocy,Sagittariusie.
                            • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 02:04
                              Dobrej nocy maniu i wołaj mnie kiedy chcesz o każdej porze dnia i nocy przybędę
                              na swoich bajcikach jak rączym koniu , pogadamy , pogadamy i przytulimy się do
                              swoich poduszeczek śniąc o słonecznej pogodzie ...wiem raz byłem w Zakopanem
                              ...dawno i przez tydzień nie mogłem wyjść nawet z domu , małe strumyczki
                              zamieniły się wtedy w rzeki rwące wzburzone ,złe ....brrrrsmile
                    • mania1119 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:48
                      Pies to sie teraz tyle nachodzi,jak nigdy.
                      Wiesz,ja mysle,ze z sygnałów pośrednich wyczuwa sie,ze cos sie u kogos
                      zmienia.Ale relacje nie sa zazwyczaj tak bliskie,zeby mozna sie bylo "wcinac" w
                      czyjes sprawy,dopoki nie ma bardzo wyraznego upowaznienia.Samo pisanie ,z racji
                      swojej powolnosci,daje dystans.Ale czasem niezalezny,luźny sygnal"zauważam"
                      moze miec znaczenie takiego lekkiego,nezobowiazujacego ciepelka.I to wystarcza-
                      bo to rzeczywistosc wirtuakna,wiec prawie fikcyjna.
                      • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:55
                        ... o poruszyłaś to o czym chciałem w nastepnym poście , mnie nieraz się wydaje
                        że poznałem już niektóre osoby na tyle dobrze iż mogę z nimi rozmawiać bardziej
                        luźnie . Porównałbym to kiedysiejszego odwiedzania się polaków , wpadania do
                        kogoś bez zaproszenia a spowodowane to było właśnie znajomością , poznaniem
                        kogoś co dawało taki skutek .
                      • regine Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:56
                        Nic się nikomu nie wcianamy. Po prostu wyspałam się dziś do syta i choć jeszcze
                        czeka książka..Klikam, może czasami bez sensu. Ale Malutka, piszesz nachodzi
                        sie. Ale i Ty z nią również smile
                        • regine Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:58
                          Bo czyż nie jesteśmi sami, w sieci, przed klawiaturą. Tak. Czasami takie
                          gadanie, pomaga Maniu...Nawet nie wiesz jak pomaga, gdy z każdego kąta wieje
                          pustką...
                          • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 02:00
                            Regine , a czy nie stwarzamy sobie za bardzo takiej iluzji bycia z kimś , wiem
                            że to lepsze niż samotne gryzienie ścian ...
                          • regine Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 02:01
                            No cóż koniec gadania, znikła Mania, poszła już do spania..smile No to i ja się
                            ulatniam...Dobranoc Sagi. Zostawiam Ciebie samego. Rozmawiaj z sobą, to jest
                            czasami dobre ...
                            • regine Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 02:05
                              A czy ta iluzja nie jest dobra ? To tak jakbyś chciał sobie coś powiedzieć,
                              odpowiedzieć...Lubię i nauczyłam się tej iluzji. Jest takim niezbędnikiem w
                              moim życiu..Gadam do siebie, nie tylko tutaj. Gadam w domu bez komputera. A
                              tyle czasami mam sobie do powiedzenia...
                              • regine Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 02:06
                                Teraz to już naprawdę Dobranoc, gadaczu smile
                            • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 02:07
                              czasami .... Dotrzyma mi towarzystwa noc ciemna
                              opatuli mnie swoją ciemnością
                              tylko lampka przy kompie
                              rozbłyska
                              smiejąc się do mnie
                              zaprasza
                              nie odchodź jeszcze
                              pobądź
                              podumaj ...
                • regine Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:36
                  Troszkę późna pora na telefony, fakt.
                  Ale samotność w sieci nie jest taka zła do końca smile
                  Można gadać sobie i gadać...
                  • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:39
                    wiedziałem że na Ciebie można liczyć regine smile)) Cieszę się ogromnie , nie
                    wyciągnąłem cię z łóżka swoimi wołaniami?smile)))
            • mania1119 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:29
              Nie da sie ukryc,ze przez zmiane trybu zycia totalnie rozdyscyplinowalam sie!
              Siedze po nocach,spie potem do poludnia dość czesto i czasem mam wyrzuty
              sumienia,ze zanadto wrzucilam na luz-ale potem mysle,dlaczego by nie?
              • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:37
                Nie widzę problemu u Ciebie , masz czas wolny , praca Ciebie nie trzyma , spij
                do południa , ile chcesz , pewnie tylko pies jest niezadowolony , nie ma
                spacerów . Łączność internetowa przybliża stwarza taką bliskość raczej ułudę jej
                w rzeczywistości jesteśmy oddaleni od siebie nieraz niebotycznymi odległościami
                i mimo dobrych chęci nie jesteśmy w stanie zareagować na pewne zjawiska .
    • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 16.10.06, 02:10
      więć jak jest z tą samotnością , można mieć przyjaciół stu i być samotnym niczym
      wilk w knieji . Można mieć jednego i nie odczuwać bliskości ścian
      przytłaczających duszę ....
      • mania1119 Re: Gadam sobie nocą .... 16.10.06, 02:14
        Bo to zalezy od tego,czy znajdziemy odpowiedz na nasze potrzeby.I moze
        nam,istotom niejasnym-odpowiada najbardziej wlasnie taka forma niepelnej
        rzeczywistosci i niepelnej fikcji.
        • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 16.10.06, 02:20
          maniu ..... miałaś spać smile))) Muszę cię zapędzić dołóżka ,ja mam czas wolny ,
          nie idę do pracy więc mogę robić co chcę smile))) o ile żona mi pozwolismile))
      • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 16.10.06, 02:23
        Ty musisz wstać,
        choć tulisz tak pod głową obłoczek snu
        i słów tyle znasz uczonych cicho przez noc,
        a tu dzień wstaje już kolorowo - witaj!

        Ty musisz wstać,
        bo słońce już zawiesza na szczytach wież
        poranny swój żar i rusza cień w długi marsz,
        wokół drzew krząta się ptaków rzesza - witaj!

        Zacznij od Bacha, nim słońce po dachach
        zeskoczy, jak kot po nocy ćmej...
        I zacznij od Bacha, gdy w progu się waha
        ktoś, kto winien wejść, a może nie...
        • czecoladca Re: Gadam sobie nocą .... 16.10.06, 02:42
          poszliscie spac?
          • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 16.10.06, 03:37
            nie nie poszli - tylko liczyli statystykę , pewnie teraz Ciebie nie ma smile)
            dlaczego jeszcze nie ma migających postów , dawałyby znać że ktoś się kr ęci w
            wątkusmile)
            • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 16.10.06, 04:48
              ...gaszę już lamkę przy kompie , powoli dzień się zbliża i czeka na wtargnięcie
              w nasze pomieszczenia , żebym się z nim za bardzo nie zderzył wejdę cichutko do
              wanny wezmę gazetę i z cygarem w ustach spoglądając na małe literki, poprzez
              okulary, poczekam aż inni domownicy ziewając otworzą bramy dla dnia. Najpierw
              więc mówię dobranoc a później dzień dobry.smile))
      • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 22.10.06, 01:24
        Jak zaczęłam, to pójdę dalej. Nie wyszłam za mąż i jestem szczęśliwa.
        W długotrwałym dole to byłam po ostatnim pięcioletnim związku. Niestety, musę
        łamać stereotypy, że powinnam czuć się gorsza, że samotni to egoiści. Mam
        koleżankę, również samotną, która twierdzi, że samotni to na odstrzał,
        bo nieżyciowi. Uważam, że wszysko ma plusy i minusy. Tak samo stan cywilny.
        Najbardziej boję sie opuszczenia w wieku starszym, ale tego nie można sobie
        zagwarantować. Kiedyś, gdy na jakimś forum odpychałam zarzuty typu "wy egoistki
        zgnijecie same w domu starców", odezwała się jakaś pani i powiedziała,
        że pracuje w takiej placówce i tylko co szósta osoba jest samotna. Reszta ma
        rodziny i siedzi przy oknie, wyczekując. Byłabym szczęśliwsza, gdybym
        nie musiała się z tego tłumaczyć i gdyby nie pejoratywne określenie "stara
        panna". "Stary kawaler" jakoś lepiej brzmi. A wciąż są spory, czy singiel to
        dobre określenie. Na pewno lepsze od poprzedniego. Ludzie jakoś chcą nas
        wpędzić w kompleksy. Koleżanka psycholog powiedziała, że jestem pogodna jak na
        osobę samotną. Nie czuję się nią, bo prawdziwej samotności jeszcze nie
        doświadczyłam. Poza tym w świetle tego, co oferował mi los, nie przyjęłam, choć
        byłam już blisko. Ale były też sprawy dodatkowe, przykre, osobiste... To był
        niejako mój wybór i potrafię z tym żyć, i tym życiem się cieszyć.
    • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 00:21
      Dobry wieczór nocnym markom niedowiarkom smile)
      • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 00:30
        Hej! Jak już Ciebie nie ma, to i nocnego gadania nie ma, jak widzę.
        • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 00:35
          Ach, witam małoletnią latorośl rodziny pięćdziesięcilatkówsmile))))))
          • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 00:38
            Stęskniłam się już za Wami! Zawsze jest pretekst, żeby się odmłodzić,
            nieprawdaż?
            • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 00:40
              Pretekst, pretekstem, ale niepokój wzbudziłaś swoim postem , o ciebie smile)
              • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 00:41
                Tzn.?
                • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 00:44
                  Czy tu jest ktoś o trzy pokolenia młodszy od pozostałych, jak ja? Bo tu
                  babcie i dziadkowie, a ja panna (niekoniecznie na wydaniu, oj nie!). Czy
                  tylko ja?
                  • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 00:47
                    Swoją wypowiedź pamiętam. To był żart. A byłam wtedy trzeźwiutka. Drinkuję
                    bardziej wirtualnie, bo mam słabiutką głowę. Chciałam się dowiedzieć, czy jest
                    ktoś w podobnej sytuacji, ot co... Ale interesujace były odpowiedzi...
                    • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 00:49
                      .... a tych juz nie pamiętam smile to oczym chciałabys Kasiu porozmawiać . Dziś
                      dzień adwersarza , tenże wybiera temat.smile
                      • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 00:55
                        Dziś to za rozmowna nie będę, bo spałam li tylko trzy godziny, a w pracy byłam
                        dziesięć. A z kolei bardzo lubię nocne "rozmowy przy kielichu bez kielicha" -
                        jak je nazywam. Może: o czym myślisz w ten piękny jesienny wieczór...
                        • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 01:00
                          Wracam myślami do lata i do jednego wieczoru kiedy jeszcze przed godzina 23.00
                          było szarawo , niebo za lasem pokrywało się pomarańczowym światłem , na krótki
                          moment zapadła cisza , nawet lekki wiaterek nie powodował delikatnego szumu
                          listków na drzewach , dopiero daleki odgłos skowyczącego psa zbudził przyrodę ...
                          • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 01:01
                            To ostatnie zdanie niepokojące.
                            • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 01:06
                              Skądże , skowyt psa na wsi i do tego odległy jest jak najbardziej swojski, pies
                              skowyczał daleko i jego odgłos pasował do tego obrazu ciszy , ktoś musiał
                              zbudzić drzewa , wiatr , trawy , jeszcze wtedy łany zbóż, pies był tym
                              czynnikiem łączącym wszystkie rzeczy wokoło i zjawiska...
                              • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 01:08
                                Aha! Ten wyraz "skowyt" tak na mnie podziałał. Ujadanie - jakoś łagodniej
                                i szczęśliwiej brzmi. Ale ujadanie, to nie skowyt.
                              • tofika Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 01:09
                                witajcie nocne markismile
                                kasiu ok , wpis milutki w watku prv...smile
                                A sagi... ? 1 raz tu jestem,, jak tu szie gada, ja dzis spalam 5godz w dzien,,
                                i teraz mam zakrecony czassmile
                                • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 01:13
                                  Trochę Ci tego zazdroszczę, Tofiko. Ja dziś padłam na pół godzinki i właśnie,
                                  jak to zwykle bywa, zadzwonił telefon. Gdy mam ranną zmianę i dosypiam, to
                                  wyłączam.
                                  • tofika Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 01:15
                                    ja tez juz ,tylko tylko, odpisywalam na urzedowy sprawy...
                                    ide do lozia ... dobrej nocki
                                    • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 01:17
                                      To pa, bo już sama na placu boju zostałam. Pędzę do łazienki, dobranoc! Jutro
                                      może tu posiedzę.
                                      • del.wa.57 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 13:00
                                        Rany!!! Ale macie zdrowie i gadanesmile))))))))))
                                        • tyrtyr Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 13:02
                                          Del.wo , cos ty to nie noc, musisz stworzyc nowy wątek gadam sobie za dnia smile))
                                          • del.wa.57 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 13:30
                                            Tyrtyrku i tak za dużo(czasem) gadam,kurcze nie mam czasu w dzień,ale lubię
                                            czytać to ''nocne gadanie''
                                            Aleś mi znajomy Tyrtyrkusmile)))))
                                            • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:17
                                              --------------------------------------------------------------------------------
                                              Sagi uśpił wnuczkę i sam zasnął, zresztą po tej wyprawie do drewutni, trudno
                                              się dziwić...Czy ja tu z kimś pogadam
                                              • regine Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:19
                                                Jeszcze nie spia Wszyscy, jeszcze e-baba grasuje, Czarny.Humor tez gdzies mi
                                                miignal . Jeszcze nie wszyscy spia, Kasiu. Ja tez jeszcze markuje smile
                                                • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:22
                                                  To fajnie! Bardzo lubię tę porę dnia i nic na to nie poradzę.
                                                  • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:24
                                                    A Ty, Reniu, jak otwierasz pocztę? Bo mnie wszystko poprzepadało, a dziś to
                                                    nawet nie otwierane. Delwa mi drugi raz wysłała, a ja się boję odebrać...
                                                  • regine Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:29
                                                    Normalnie wszystko otwieram. Tu w Kijowie, nie otwiera mi zalacznikow. Klikam z
                                                    komputera corki. Nie ma jeszcze poinstalowanych roznych programow. Ale zbieram
                                                    poczte, do folderu"Przechowanie, lub wysylam sobie na inne swoje poczty i po
                                                    powrocie do domu otwieram zalaczniki
                                                  • regine Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:32
                                                    Klikam na zalacznik, lewym klawiszem myszy, pokazuje mi sie okienko "Zapisz",
                                                    wiec zapisujej w foderze "Slajdy", "Filmiki", czy "Inne teksty", te ktore mnie
                                                    interesuja i odczytuje. Czasami robie tylko "Otworz" i odczytuje. Jesli mnie to
                                                    interesuje robie zapisz, klikajac tak jak wyzej Ci napisalam i zapisuje
                                                  • regine Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:34
                                                    Pierwszy raz slysze, ze znikaja Komus listy z poczty. Nie umie Ci nawet
                                                    wytlumaczyc dlaczego tak sie dzieje, Moze zglos ten problem, do poczty, z tej z
                                                    ktorej odbierasz korespondencje. Czy wczesniej nie mialas takich problemow ?
                                                  • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:36
                                                    Ja się boję, że to ja coś robię źle, że to jakaś amnezja. Tak dużo tej poczty
                                                    to ja nie miałam. Powinno być 17 sztuk, a mam tylko 3.
                                                  • regine Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:41
                                                    Wchodze na poczte. Widzie listy. Ngdy nie otwieram listow, nie klikam na nie,
                                                    gdy jnie znam nadawcy. Z miejsca, odhaczam te listy, po prawej stronie
                                                    i "Usun". Bo nie wiem co zawieraja. Pisze o poczcie na gazeta.pl.
                                                    A wracajac do tematu. klikam na list , ze znanego mi adresu, sprawdzam co jest
                                                    w tresci, czasmi jej nie ma, zjezdzam nizej i tam sa zalaczniki. Klikam na
                                                    zalacznik prawa przyciskiem myszy, czekam jak mi otworzy, sprawdzam czy warto
                                                    to zapisac. Jesli chce zapisac, klikam lewym klawiszem myszy, , pojawia Ci sie
                                                    3 okienka"Otworz", "Zapisz", "Anuluj". Zapisuje w dowolnym miejscu w dobranym
                                                    foderze. Na pulpicie, w moich dokumentach. Gdzie chcesz, gdzie Ci wygodniej
                                                    zajrzec pozniej.
                                                  • regine Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:42
                                                    To gdzie jest ta reszta ? Moze w "Koszu", ? Sprawdzalas ?
                                                  • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:44
                                                    Kosz pusty, ale jak klikasz na list? Gdzie? Wybacz te głupie pytania, ale coś
                                                    się dzieje. Chcę dociec przyczyny. Już wcześniej to miałam, ale znikały
                                                    przynajmniej przeczytane.
                                                  • regine Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:45
                                                    Sama z siebie nie powinna, nie ma prawa znknac. Cos nie tak musialas kliknac,
                                                    ze Ci ja usunelo.
                                                    Jesli odhaczylas te male kwadraciki taka "fajka" i kliknelas na "Usun", to juz
                                                    jej nie masz. Tak moglas zrobic, Wtedy przepada wszystko. Nie odhaczaj nigdy,
                                                    jesli jestes pewna, ze klist ten chcesz przeczytac, ze jest wyslany od znanej
                                                    Ci osoby. Bo czasami otrzymujemy od nieznanych, zupelnie obcych ludzi, poczte z
                                                    graznymi dla komputera wirusami. Pamietaj, tej nigdy nie otwieraj.
                                                  • regine Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:46
                                                    Nie klikam na adresata, tylko na "Temat" i wtedy otwiera mi sie list.
                                                  • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:47
                                                    To wiem, Reniu, dzięki! Czy Ty klikasz na te listy w tabelce, gdzie kopertka,
                                                    czy na "Odbierz"?
                                                  • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:49
                                                    Na "Usuń" raczej nie klikałam. Wiem do czego to służy... Teraz wracam do punktu
                                                    zerowego, z powodu kłopotów...
                                                  • regine Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:50
                                                    "Twoja skrzynka", tam masz wszystkie wyslane do Ciebie listy, Klikasz na list,
                                                    ale na "TEMAT", wtedy otworzy Ci sie list. Te koperty zostaw. One sa do czego
                                                    innego. Poczekaj, zaraz Ci cos przesle, byle co, tekscik. Zobacz, czy uda Ci
                                                    sie otworzyc. poczekam a Ty mi odpisz.
                                                  • regine Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:54
                                                    Juz wyslalam. Jak zobaczysz , ze masz wiadomosc w "Otrzymane". Kliknij w temat,
                                                    powinno sie spokojnie otworzyc.
                                                  • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:59
                                                    Reniu, bardzo Ci dziękuję! Doszło! Miłe to, że tak wytrwale mi pomagałaś. Muszę
                                                    iść do wyrka. Herbatki wypite. Dobranoc! Miłych snów, dobra kobieto!
                                                  • regine Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 01:05
                                                    E tam, nie taka dobra. Po prostu tez kiedys uczono mnie, tu na forum. Wiec
                                                    odplacam tym samym smile
                                                    Spokojnej nocy Kasiu i milej niedzieli. Dobranoc. Tez juz sie klade smilePasmile
                                                    Ciesze sie, ze dziala, jutro poprobuj z zalacznikami i daj znac jak Ci poszlo.
                                                    Powodzenia smile
                                                  • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 01:06
                                                    W zarządzaniu folderami mam, że 8 wiadomości nie przeczytanych, tylko nie wiem
                                                    gdzie są. Ale o tym jutro. Bye!
                                                  • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:33
                                                    Ale właśnie, jak otwierasz? Mnie by się przydała instrukcja obsługi, jak dla
                                                    analfabetów. Co robisz, gdy wiesz, że masz pocztę? Chodzi mi o pierwsze
                                                    czynności.
                            • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 01:07
                              Ojojojojoj! Jakie tempo! Za jakieś 10 minut muszę lecieć. A tak w ogóle to
                              dzięki! Miłe to, skoro prawdziwe. Lubię, jak mnie ktoś troszkę lubi....
                              • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 01:09
                                To biegnij a ja mówię dobranoc nocnym markom Pa mili.smile)
                                • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 01:10
                                  No i co, juuuuż?
    • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 00:19
      Tak naprawdę , to nie wiem , czy dobrze robie , bo może okazać sie , że nikogo
      już nie ma na forum i będę zmuszony do szybkiego odwrotu na z góry upatrzone
      ciepłe pozycje smile))
      Ale to może troszkę i ja sobie pogadam , choć troszkę do siebie smile)
      • takanietaka Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 00:21
        zawsze ktos sie znajdzie... miedzy ostatnim siusianiem psa ,a umyciem zębów....
        • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 00:27
          Witaj takanietaka ! Podobały Ci się Łazienki? Znaczy psa wyprowadziłaś a na zęby
          jeszcze porasmile)
          • takanietaka Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 00:34
            chlapa była,deszcz itd..ale i tak lubie chodzic sobie i rozgladać sie .zaraz
            ide spac ,psa wyprowadzam pózno ,bo juz stara piesiulka i budzi mnie
            wczesnie ,widac pęcherz juz nie taki
            * nigdy nic nie wiadomosmile **
            • takanietaka Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 00:36
              kiedys to były tance na 22 lipca!Układano deski,jakies orkiestry były ,a my
              małe dziewczynki wytańczyłysmy sie za wszystkie czasy ,z zołnierzami na
              przepustce.Dorosłe nie chciały z nimi tańczyc ,bo o ile pamietam to im nie
              wypadało...
              * nigdy nic nie wiadomosmile **
              • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 00:39
                Mnie się zdaje ,że u nas nie liczy nikt się ze społeczeństwem wybierając święta
                narodowe , fakt przypadaja wtedy kiedy wystąpiły , data, lecz kto bedzie chciał
                sie bawić na powietrzu w listopadzie , +7do10 stopni to za mało jak na dł€ższe
                posiedzenie i zabawę .
          • krista57 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 00:34
            O witajcie nocne marki! Prawie nigdy o tej porze mnie nie ma.
            Dzisiaj wyjątkowo biegam sobie po roznych forach...zwiedzam swiat i urządzam
            mieszkanie hi!hi!
            Co jutro robię? Mam kilka ksiązek do poczytania,trochę prasy....
            Niedziela jest dla mnie...wybieram się na proszony obiad.
            A co Ty bedziesz robił?
            • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 00:37
              Krysiu to zdradź tajemnicę jak urządziłaś mieszkanie smile
      • sagittarius954 Jak tu sie bawić w listopadzie na swięcie patrioty 11.11.06, 00:25
        -cznym?
        Ciekawe gdzie wy się będziecie bawić ? I co będziecie robic tego dnia?
        Jakis obiad w gronie rodzinnym , wypad do restauracji , Może potańcówka ? No
        właśnie kto wy biera się na tańce?smile)
        • sagittarius954 Re: Jak tu sie bawić w listopadzie na swięcie pat 11.11.06, 00:35
          Przyznam się szczerze nic nie przewiduję , żadnego uroczystego obiadu , wyjścia
          z domu , choć mam zamysł obejrzeć kilka filmów, które leżą na półce już kilka
          miesięcy ... Przyznacie ,że to niezbyt patriotyczne nastawienie.
          • krista57 Re: Jak tu sie bawić w listopadzie na swięcie pat 11.11.06, 00:40
            Na tance chętnie bym poszła!!!Ale nie ma chętnych a sama to raczej nie.....
            Przyjaciele namawiaja mnie na "Halkę" sobota/niedziela...ale nie idę.
            Musze Ci powiedziec ze dopiero pojde na koniec listopada na "Księzniczka
            czardasza" i 1 grudnia na moje ukochane "Nabucco".Na Nabucco mogłabym co
            niedziele....
            • krista57 Re: Jak tu sie bawić w listopadzie na swięcie pat 11.11.06, 00:43
              Miwszkanie ....juz mam urządzone do końca życia.Zaczęlam je odnawiac jeszcze
              przed pójsciem na emeryture.Teraz tylko oglądam"Urządzanie wnętrz" i
              stwierdzam,ze wszystko i sciany i meble nie są trendy buuuuu!No cóż w Szczecinie
              nie ma Ikea.
              • sagittarius954 Re: Jak tu sie bawić w listopadzie na swięcie pat 11.11.06, 00:47
                Krysiu mieszkania urządza sie co średnio dziesięć lat , i nie mów ,że do końca
                życia ... coś ty , chcesz jakoś szybko zabrać się z tak cudownego raju naszych
                partii politycznych smile))
                • krista57 Re: Jak tu sie bawić w listopadzie na swięcie pat 11.11.06, 00:55
                  Nie zartuj sobie! Ostatnio przekonalam sie ,ze tak niewiele potrzeba do
                  życia,cos do spania,cos pod głowę ,cos do zjedzenia.
                  I jeszcze cos....przyjaciel od serca obok !
                  Mam zamiar w zdrowiu i szczęściu "dobrze"pożyć ze 20 lat.
                  • sagittarius954 Re: Jak tu sie bawić w listopadzie na swięcie pat 11.11.06, 01:00
                    Popieram , ten przyjaciel potrzebny jest zawsze . A , żartuje sobie troszkę , bo
                    jak słyszę gdy ktoś mówi o końcu życia , zawsze mi się zdaje , jakby termin nie
                    był zbyt odległy . Przepraszam jeśli Cie uraziłem . O ja znany jestem z tego
                    ,że wybieream sie tam stale , nawet kolega którego spotykam zawsze witając się
                    ze mną mówi : Stary przecież miało ciebie już nie być ?smile
            • sagittarius954 Re: Jak tu sie bawić w listopadzie na swięcie pat 11.11.06, 00:44
              Mój Boże ! Ja nie byłem w operetce jakies no .... 15 lat, wstyd a o operze
              zapomnij , Halka tak byłem , jako dziecko nic nie zrozumiałem i wyszedłem śpiący
              .smile Bardziej jakichś arii wysłucham z płyt , ostatnio z kolegą w czasie wakacji
              wsłuchiwaliśmy się w najsłynniejsze arie operowe , wieczorem po 24 , cicho
              muzyka niosła się po polach smile
              • krista57 Re: Jak tu sie bawić w listopadzie na swięcie pat 11.11.06, 00:50
                Wiele tracisz! Mieszkasz w stolicy a tam tyle możliwosci...tylko pozazdrościć.
                Nocne wsłuchiwanie sie w piękne głosy a przy okazji w rechot żab to musi byż
                zabawne.Rozumiem,ze to było na powietrzu...i komary nie pożarły?
                • sagittarius954 Re: Jak tu sie bawić w listopadzie na swięcie pat 11.11.06, 00:56
                  Lipiec - wyschły . To był ten plus . Ach każdemu wydaje sie ,że jak mieszkasz w
                  stolicy to w zasięgu ręki są bilety , imprezy itd. To niestety nie tak . Nieraz
                  nie dostaje sie biletu lub są za drogie . Ja do tej pory nie wyczuwałem w sobie
                  zainteresowania muzyką poważna . To znaczy wysłucham ,potrafie się niektórymi
                  frazami zachwycic , ale nie ciągnie mnie jak hobbisty ,stale .
                  • krista57 Re: Jak tu sie bawić w listopadzie na swięcie pat 11.11.06, 01:01
                    Nastawiam sobie "Va pensiero" i ząbki,siusiu,łóżko.....
                    Dobrej nocy Zbyszku! Snij pięknie!
                    manneli.50webs.com/GoodClips/nabuko.htm
                    • sagittarius954 Re: Jak tu sie bawić w listopadzie na swięcie pat 11.11.06, 01:03
                      Dziękuję Krysiu i Tobie również dobrej nocki smile))
      • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 01:07
        Takanietaka ? jeszcze myjesz ząbki? Daj spokój bo szkliwo zdrapiesz i lodów ani
        gorącej herbaty nie będziesz mogła pićsmile
        • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 01:13
          Pewnie sam zostałem , ale Krysia naprowadziła mnie na fajna strone , posłucham
          jeszcze troszkę .smile))
          • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 01:22
            Posłuchajcie tego , dwa serca
            ...manneli.50webs.com/GoodClips/Classic/Serenade.htm
            nawet odpowiednia pora do słuchania ...
            ciągle przed oczyma mam twą postac
            z pochyloną głową spacerujesz sobie
            zerkając ukradkiem w moja stronę
            chciałbym podbiec do ciebie
            i wyjawić moja tajemnicę
            lecz twój powóz podjechał
            skryłaś się w nim cała
            turkot kół rozrzucony został
            miedzy szum listków na drzewie.
            • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 01:26
              A tego już wysłucham i znikam pod kołdrą smile)
              manneli.50webs.com/GoodClips/Goodbye.htm
              Dobranocsmile
              • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 01:33
                Mówiłem już dobranoc ?smile
                Nie, nie, proszę posłuchajcie jeszcze tego
                manneli.50webs.com/GoodClips/Hungarian.htm
                Są wspaniałe , prawda?
                • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 01:37
                  A teraz już naprawdę się z wami żegnam :
                  manneli.50webs.com/GoodClips/Ave_Maria.htm
                  gdy słucham takich utworów , widzę swoją nicosć ...niesamowite są te pieśni ,
                  niesamowite...dobranoc.
                  • wiktoria53 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 01:43
                    Aleście ucztę niektórym markom zrobili smile)))) Piękne !!!! Dzięki.
                    • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 01:53
                      Wiktorio tego posłuchaj:
                      manneli.50webs.com/GoodClips/Blue_Danube.htm
                      jej , niesamowite, od razu mój brat mi się przypomina jak ćwiczył na fortepianie
                      ten utwór w szkole muzycznejsmile
                      • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 01:55
                        Wiktorio , zapraszam Cię do wirtualnego walca , przymknij oczy i daj się ponieść
                        moim ramionom i temu utworowismile)
                        • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 02:07
                          manneli.50webs.com/GoodClips/Classic/GreenFields.htm
                          Jakos nie moge odejść od kompa ,ale juz naprawde dobranocsmile)
                          • del.wa.57 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 12:44
                            Piękną ucztę urządziłeś Sagi,mam to wszystko u siebie w ulubionych i słucham
                            przy klikaniu.Szkoda,że poszłam spać,ominął mnie nocny taniec z Tobąsmile)
                            • regine Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 17:58
                              Teraz ja odpoczywam, przy tych pieknych utworach. Gdzies Sagi napisale madrze,
                              ze czlowiek wobec tej przepieknej muzyki odczuwa sie niczym, drobny, nic nie
                              znaczacy, okruch. Dlatego zawsze slucham takiej..Moze mnie dowartosciowuje...?
                              Nie wiem, ale podnosi mnie na duchu, gdy nijako mi jest. Ale walca chetnie i ja
                              bym zatanczyla...Ale juz minela pora. Trudno..Ale Wiktorii sie udalo smile))
                              Do tego przy takiej orkiestrze i dyrydencie...Sama radosc..smile
                              Alescie sie "sluchajaco", nagadali noca smile)
                              • wiktoria53 Wiktoria nie potańcowała, bo sądziła,ze Sagi już 11.11.06, 20:08
                                poszedł spać. Tyle razy mówił:dobranoc, że byłam pewna iż jestem sama.Szkoda,
                                chętnie zatańczyłabym walca i to w dodatku z zamknętymi oczami smile
                                Sagi dzięki za tyle pięknych piosenek i utworów muzycznych.Właściwie to Krysi
                                należy się ukłonsmile)
                                Ja natomiast poszukałam słów piosenki"Pola zielone" tylko nie pamietam kto po
                                polsku śpiewał.Może ktoś z Was pamięta ?

                                Pola zielone
                                lat młodych
                                blask
                                chwile zielone
                                za sobą porwał czas,
                                tylko w marzeniach
                                odnawia się mój bol,
                                gdy we wspomnieniach
                                idziemy brzegiem pol;
                                w koło zielono,
                                zielono i w nas.

                                Tu w mieście tym
                                zielonych brak mi pól
                                czuję się w nim
                                jak ptak schwytany w siec,
                                szum, gwar i dym
                                dokucza mi jak ból
                                i ciebie tutaj nie ma
                                a chciałbym cię tu mieć.

                                Pola zielone
                                zwróćcie mi znów
                                chwile zielone
                                co we mnie tktwią bez słów,
                                ......
                                odnależć dawne dni
                                i naszą miłość
                                co utonęła w nich;
                                miłość zieloną, jak oczu twoich blask.

                                Czy ona jeszcze odnajdzie tu nas?
                                • tyrtyr Re: Wiktoria nie potańcowała, bo sądziła,ze Sagi 11.11.06, 20:13
                                  Wiktorio , tylko Kriście należą się te ukłony to Ona sprawiła ,że z bezbarwnego
                                  wieczoru, poprzez jej podsunięcie tej strony muzycznej , stało się inaczej ,
                                  kolorowo , melancholijnie , po prostu wspaniale . Co się odwlecze to nie uciecze
                                  smile Jeszczse zatańczymy , jeszcze pośpiewamy , jeszcze nasycimy sie muzyką smile)
                                  • marinka52 Re: Wiktoria potańcuje, z Sagi ... 11.11.06, 20:29
                                    Prosze, ale( nie mam muzyczki),
                                    my bedziemy spiewac a Wiktoria i Sagi tanczyc..

                                    ""Zatańczysz ze mną



                                    Kto zapomni ty czy ja,
                                    Komu będzie kogoś brak
                                    Nie pytaj przecież wiesz ,
                                    Bierz życie jakie jest
                                    Już nie zmienisz teraz nic,
                                    Nie przewidział tego nikt
                                    Że nasz niezwykły sen
                                    Jak mgła rozpłynie się

                                    REF:
                                    Zatańczysz ze mną jeszcze raz ,
                                    Ostatni raz
                                    Nim skończy się ten bal
                                    Nadziei iskra błyśnie w nas
                                    I zgaśnie w nas
                                    Jak nie potrzebna łza .

                                    Choć nam będzie siebie brak ,
                                    Choć poznamy ciszy smak
                                    Nie cofnie czasu nikt,
                                    Gdy w oczy zajżysz mi
                                    Podzielimy swiat na pół,
                                    Pogonimy resztki słów
                                    I zanim minie dzień,
                                    Zapomnieć możesz mnie.

                                    REF: Zatańczysz ze mną ... ""


                                    autor słów utworu:

                                    kompozytor:


                                    Krzysztof Krawczyk
                                    • marinka52 Re: a teraz"Lubię mowic z Toba... 11.11.06, 20:54
                                      preludium do gadania,, gdyby komus przydarzylo..


                                      ""Kiedy z serca płyną słowa
                                      Uderzają z wielką mocą
                                      Krążą blisko wśród nas ot tak
                                      Dając chętnym szczere złoto
                                      I dlatego lubię mówić z Tobą
                                      I dlatego lubię mówić z Tobą

                                      Każdy myśli to co myśli
                                      Myśli sobie moja głowa
                                      Może w końcu mi się uda
                                      Wypowiedzieć proste słowa

                                      I dlatego lubię mówić z Tobą
                                      I dlatego lubię mówić z Tobą ""


                                      autor słów utworu: Wojciech Żółty

                                      kompozytor: Piotr Wróbel, Tomasz Kłaptocz, Wojciech Żółty, Przemysław Zwias,
                                      Ireneusz Wojnar, Piotr Jakimów
                                      • tyrtyr Re: a teraz"Lubię mowic z Toba... 11.11.06, 20:59
                                        o mamo , jedna piosenka ma tylu autorów ?
                                        • vogino55 Re: a teraz"Lubię mowic z Toba... 11.11.06, 23:10
                                          tyrtyr napisał:

                                          > o mamo , jedna piosenka ma tylu autorów ?
                                          Teraz do 'poczęcia' nie tylko piosenki(wink)) będzie preferowana opcja /kilku
                                          autorów/,,,,,,,O Mariosłodowskacuru (smile)))
                                          Wojciech
                                          • marinka52 Re: a teraz"Lubię mowic z Toba... 11.11.06, 23:16
                                            smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                            • vogino55 Re: a teraz"Lubię mowic z Toba... 11.11.06, 23:42
                                              marinka52 napisała:

                                              > smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                              Ty się nie śmiej,,,,,,pomyśl jak ciekawie by było,,,,(wink)))))
                                              5 - 6 "obowiązków małżeńskich" i do pracy,,,,,,,
                                              Wojciech
                                              • wiktoria53 Gadam sobie nocą................. 12.11.06, 00:48
                                                Puściutko, cichutko....wszyscy już śpią....ciiiiiiiiiiiiiii wink
                                                • mania1119 Re: Gadam sobie nocą................. 12.11.06, 01:11
                                                  Ja nie spie-ogladam Google Earth i czuje sie obłędnie!
    • czarny.humor To ja tu gadam sobie z nocą .... 12.11.06, 04:05
      Chyba widać nie??!

      smile))
      • marinka52 Re: To ja tu gadam sobie z nocą .... 12.11.06, 06:59
        "Siedzi w autobusie czlowiek z lisciem na glowie..
        nic mu nikt nie powie..."

        ja jestem z miasta,....smile
        Humorku..widac ze bywasz tu..tylko gdzie to cos tu naklikane , by poczytac ..
        no gdzie?przeciez mam na nosie okulary i jeszcze co nieco bym moze poczytala..a
        tu nic.. jak na zloscsmile
    • dr.wal2 Re: Gadam sobie nocą .... 12.11.06, 08:36
      Re:
      Autor: sagittarius954
      Data: 23.09.06, 00:17
      ________________________


      ..ooj nieeedobrze,niedobrze-slubna zbyt wiele moze sie z Twej nocnej gadaniny
      dowiedziec ,-wloz jej kilowaty w ucha .
      • wiktoria53 Re: Gadam sobie nocą .... 16.11.06, 02:00
        Jak cicho i pusto....sad
        Wszyscy juz śpicie? Z kim mogę pogadać? Chyba będę mówić do siebie wink Nie, to
        lepiej sobie zanucę jakaś kołysankę i smyknę pod kołderkę.
        • muraszka1 Re: Gadam sobie nocą .... 16.11.06, 04:55
          zbudzilam sie o 2:30,teraz ganiam po forach i pije kawe
          • wiktoria53 Z kim można pogadać? Wszyscy śpią? 24.11.06, 23:11
            No to dobranoc, ja też zmykam pod kołderkę, O!
            • kasia573 Re: Z kim można pogadać? Wszyscy śpią? 24.11.06, 23:15
              A ja jeszcze nie mogę...
              • mania1119 Re: Z kim można pogadać? Wszyscy śpią? 24.11.06, 23:32
                nie wszyscy spia.ja sie jeszcze szwendam....
                • kasia573 Re: Z kim można pogadać? Wszyscy śpią? 24.11.06, 23:35
                  I co porabiasz?

                  • mania1119 Re: Z kim można pogadać? Wszyscy śpią? 24.11.06, 23:36
                    Siedzialam na pogaduchach z kolezanka,a teraz jeszcze tak mi zal konczyc
                    wieczor-wiec zajrzalam,co na forum.Pies juz wypuszczony,jeszcze tylko
                    standardowe czynnosci "łaziebne" i tyle-ale nie tak zaraz.
                    • kasia573 Re: Z kim można pogadać? Wszyscy śpią? 24.11.06, 23:42
                      A ja gotuję obiad na jutro i jeszcze trochę sprzątania. Lubię to robić po
                      nocach, ale dziś jestem bardzo padnięta. Od 18 godzin jestem na nogach i to
                      bardzo aktywnie.
                      • mania1119 Re: Z kim można pogadać? Wszyscy śpią? 24.11.06, 23:45
                        Wyslalam Ci na poczte moj numer gg,.
                        Ja jutro wprawdzie ide do pracy ale na krotko,dzis moglam sie pobijac.Tak duzo
                        pracujesz?


                        __________________________________________
                        Ciesz się chwilą.Ta chwila to Twoje życie.
                        • mania1119 Re: Z kim można pogadać? Wszyscy śpią? 24.11.06, 23:50
                          Ponadto studiuje watek o 50-latkach.
                          • ania091951 Re: Z kim można pogadać? Wszyscy śpią? 24.11.06, 23:56
                            Maniu chyba dzisiaj sobie nie pogadasz
                            • ania091951 Re: Z kim można pogadać? Wszyscy śpią? 24.11.06, 23:57
                              Ja tez jestem zajeta zaraz domownicy przyjda na obiad
                              • ania091951 Re: Z kim można pogadać? Wszyscy śpią? 24.11.06, 23:58
                                I gadula ze mnie kiepska
                                • ania091951 Re: Z kim można pogadać? Wszyscy śpią? 25.11.06, 00:00
                                  Manie tez poszla spac
                                  • ania091951 Re: Z kim można pogadać? Wszyscy śpią? 25.11.06, 00:01
                                    Milych snow zycze Dobranoc laseczki spijcie smacznie
                                    • mania1119 Re: Z kim można pogadać? Wszyscy śpią? 25.11.06, 00:40
                                      Wcale nie poszlam spac tylko oddałam sie czytaniu i pisaniu.Teraz juz pewnie
                                      pójdę,ale zycze Ci miłego dnia.
          • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 03:05
            A na dworzu wiosna......
    • czarny.humor Dopisałbym się tutaj, ale za długi jest ten wątek! 25.11.06, 05:18
      Nie chce mi się go otwierać.


      smile))
      • vogino55 Re: Dopisałem się,,,,,,,, 26.11.06, 23:36
        Całkiem spokojnie pije drugie piwo i nie myśl o mnie ze jestem AA (sad(((
        Wojciech smutny(sad((
        • natla Re: Dopisałem się,,,,,,,, 26.11.06, 23:52
          A ciemu jesteś smutny sad((
          • vogino55 Re: Dopisałem się,,,,,,,, 27.11.06, 00:14
            natla napisała:

            > A ciemu jesteś smutny sad((
            Kufa jezdem smutny i mam do tego prawo,,,,,,,,,,,co nie?pre rzeczy mi sie
            zawaliło'ale ziemia kreci sie dalej,,,,,,,,jutro bedzie lepiej,,,,,,,,na pewno w
            szlafroku nie pójdę po trzecie piwo(smile już siem usmiechłem"

            Słonko wybacz nawet koty patrzą na mnie podejrzliwie (crying(( już troche lepiej,,,,,,,
            Wojciech
            • vogino55 Re: Dopisałem się,,,,,,,, 27.11.06, 00:18

              • natla Re: Dopisałem się,,,,,,,, 27.11.06, 00:20
                Rany, co to jest ..... "IIIIi"
                • vogino55 Re: Dopisałem się,,,,,,,, 27.11.06, 00:26
                  natla napisała:

                  > Rany, co to jest ..... "IIIIi"
                  no to jest takie dłuuuuuuuuuugie "I" (smile)))))))))to było dobrehihihihihihih
                  Wojciech jush idzie spać,,,,,Dobranoc
                  • natla Re: Dopisałem się,,,,,,,, 27.11.06, 00:31
                    smile))))))
                    Myślałam, że jakąs nową "liczbówkę" wymysliłeś. To pa. smile
                    • tofika Re: Dopisałem się,,,,,,,, 29.11.06, 08:48
                      Nikt nie mowil nocka?
                      Spali wszyscy jak suselki,tez dobrze nabralismy sil uhaha.. przed Andrzejkowym
                      wieczorkiem" przyda sie"... smile
                      • wiktoria53 Gagu, gadu, gadu :))))) 01.12.06, 01:07
                        Zmykam smileA dziś już 1 grudzień !
            • natla Re: Dopisałem się,,,,,,,, 27.11.06, 00:18
              No to właź do wyra, zamknij oczęta, witaj trzecie piwo i już będzie dobrze. wink
              Jak się dziś aż 3 zawaliły, to od jutra masz doce farniete murowane. smile
    • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 03:09
      teledyski.onet.pl/10172,1551730,teledyski.html
      miłość jest nadzieją i przyczyną wszystkich zdarzeń jakie spotykają nas na tym
      świecie ....
      • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 03:15
        teledyski.onet.pl/10172,1719852,teledyski.html
        Jest najczęstszym tematem poruszanym i spiewanym ....

        • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 03:20
          teledyski.onet.pl/10172,1719852,teledyski.html
          W miłości ważne są zapewnienia...przyrzeczenia...
          • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 03:24
            teledyski.onet.pl/10176,1689077,teledyski.html
            I pragniemy aby nasza miłość była akceptowana , nie tylko przez ludzi...
            • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 03:27
              teledyski.onet.pl/10176,1830255,teledyski.html
              ...taaaa to też piosenka o miłości smile
              • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 03:35
                teledyski.onet.pl/10172,1639275,teledyski.html
                a jak już tak się nakochamy to dochodzimy do ciekawych wniosków .....
                • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 03:40
                  teledyski.onet.pl/10172,1201901,teledyski.html
                  Próbujemy nawet polożyć się na stosie , ale tylko w nielicznych wypadkach
                  dochodzi do samozapłonu......
                  • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 03:43
                    teledyski.onet.pl/10172,1215755,teledyski.html
                    w wielu wypadkach zdaje nam się ,że miłość nasza powinna zostać przeniesiona w
                    inną epokę ....
                    • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 03:46
                      teledyski.onet.pl/10172,1452593,teledyski.html
                      lecz zanim to nastąpi , ta teleportacja w doniczce na parapecie wyrasta nam
                      kwiatek...
                      • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 03:49
                        teledyski.onet.pl/10172,1468072,teledyski.html
                        wiara w miłości jest niebagatelna sprawą ...
                        • sibeliuss Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 03:52
                          Rozmawiasz z sobą?
                          • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 03:55
                            Teraz mogę z Tobą smile)))
                        • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 03:54
                          teledyski.onet.pl/10172,1467710,teledyski.html
                          ach jeszcze jedno .... prężymy muskuły i stroszymy piórka , niesamowicie ....
                          • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 04:00
                            teledyski.onet.pl/10172,1467710,teledyski.html
                            Ponieważ za kilka godzin muszę , zresztą tak jak Wy zasiąść przy rodzinnym stole
                            pobiegnę za Korą ....
                            • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 04:03
                              ...i przycupnę w łóżku smile) A teraz ponieważ i sibeliuss gdzieś znikł , to i ja
                              zniknę w białej poświacie ekranu.....
                              • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 04:06
                                Dodam tylko ,że 15 postów pretenduje mnie do pierwszego miejsca na liście gaduł
                                i nikomu z Was nie będzie się chciało siedzieć w święta ponad godzinę przy
                                kompie smile)))) To dobranoc i dzień dobry zarazem...
                                • dankarol Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 10:55
                                  Dzięki Sagi za przepiekny koncert. Świateczny poranek rozpoczęłam od muzyki, mam
                                  nadzieje, że sały dzień będzie mi towarzyszyła
    • tofika Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 14:23

      --to sie ma"" pociag ""
      do gadu gadu noca....smile

      ile nocek mialam podobnych, nie przyszlo mi do kobiecej glowki ,ze tak bym
      sobie gaduniala......ale znow przekroczylabym norme gadulstwa.. a raczej nie
      jest mi to pisane(inni moga mi nie wol;no).. lepiej tyci .. i wiecej nic...
      Szczęście to nie tylko to, co los daje, ale i to, czego nie zabiera..."
      • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 28.12.06, 23:56
        A chce Ci się gadać?
        • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 28.12.06, 23:58
          Hmmm...jesli nie chcesz to nie przymuszam , lecz cel został trafiony, 500 post w
          wątku tymsmile)))))
          • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 29.12.06, 00:01
            Już? Czy za chwilę? Pogadałabym, ale jestem ogólnie w średnim nastroju...
            • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 29.12.06, 00:04
              Nie masz pomysłu na rozweselenie?
            • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 29.12.06, 00:06
              Ty właśnie wprowadziłaś ten wątek w następna 500 - setkę smile) Kasiu dobranoc , na
              nastrój zwłaszcza kobiety, mam zdecydowanie małą mozliwość działania, ale rzyczę
              Ci abyś w śnie zostawiła swoje troski ...
              • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 29.12.06, 00:07
                O rany życzę przez rz smile)))))) no .....
              • sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 29.12.06, 00:08
                O rany życzę przez rz smile))))))))) sorkismile))))))
                • kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 29.12.06, 00:15
                  Zdarza się! Ochłonęłam i już mam "wesołki" w oczach.
                  • wiktoria53 Pusto już, cicho, a ja nie mam z kim pogadać:((((( 07.01.07, 02:44
                    No i co mam poradzić na bezsenną nockę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka