sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 00:20 Widzicie znów ten sam manewr wykonałem klik i poszło .... Nie mogę usnąć , jeszcze reguluję maszynę) A pierwszy odcinek mych rozmyslań poświęcam : " bo ja przy pani proszę pani wciąż przepraszam za nic " Odpowiedz Link
natla Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 00:22 No to gadaj bracie, gadaj....poczytam rano. ) I odczep sie od "entera", to Ci nie bedzie uciekało. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 00:35 Gdzie diabeł dobranoc mówi do ciotki, gdzie w cichej niezgodzie przyszło nam żyć, na piecu gdzieś mieszkają plotki, wychodzą na świat, gdy chce im się pić. Niewiele im trzeba - żywią się nami, szczęśliwą miłością, płaczem i snem. Zwyczajnie, ot, przychodzą drzwiami, pospieszne jak dym i lotne jak cień. Gadu,gadu,gadu nocą baju,baju baju w dzień.... Znasz tą piękną piosenkę Sagi''Ludzkie gadanie'' Pośpiewaj sobie ,zanuć i pomyśl o czym miłym a to ,ze gadasz sobie nocą uważasz za wadę? czy spac nie możesz i dlatego gadasz ze sobą,niema w tym nic złego chyba każdy to ma,ja nawet lubie moje rozmowy. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 00:41 Ba , ale ja gadam a wy to możecie czytać Helenko , ja nie słyszę co mówisz a jak określiłabyś swój głos . Tylko nie mów że jest kobiecy)) Odpowiedz Link
vogino55 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 00:34 Małego szcęścia krótka chwila ,,,,,,,,,,,,oj Sagi pewnie cóś w pogodzie siedzi????? Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 00:39 Wojtku gdyby to w pogodzie siedziało to i w moich kościach ) a to gdzieś głęboko gra ...tralalalalalala Odpowiedz Link
vogino55 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 00:45 sagittarius954 napisał: > Wojtku gdyby to w pogodzie siedziało to i w moich kościach ) a to gdzieś > głęboko gra ...tralalalalalala czyli jasna i prosta diagnoza ,,,,,,,,,zaświergolony jesteś()))ale się nie martw to jest dobry stan ducha Wojciech z lekka zazdrosny()))))) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 00:49 Zaświergolony?? EEEEE... chyba nie . Ten trel ptaszy to jakieś przedwczesne , przedmiłosne zauroczenie a mnie jakos do tego stanu jeszcze daleko ...No nie martwię się , ale jak chłopiec mały chciałbym sie spytać - przejdzie czy już nie ? Odpowiedz Link
vogino55 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 00:52 sagittarius954 napisał: > Zaświergolony?? EEEEE... chyba nie . Ten trel ptaszy to jakieś przedwczesne , > przedmiłosne zauroczenie a mnie jakos do tego stanu jeszcze daleko ...No nie > martwię się , ale jak chłopiec mały chciałbym sie spytać - przejdzie czy już ni > e ? dobra to odpowiem tak wprost ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,jak się zaczniesz golić 2 razy dziennie, zmienisz dezodoranty i wodę po goleniu to ())))))))))))????????? Wojciech Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 00:57 ...i tu jest ten szkopuł )) JA NIENAWIDZĘ SIE GOLIĆ. To robie to co drugi dzień . Dezodorant mówisz.... dobra to przestanę go używać jak wychodzę z pracy)) Dobrze że jeżdżę sam samochodem)) Odpowiedz Link
vogino55 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:04 sagittarius954 napisał: > ...i tu jest ten szkopuł )) JA NIENAWIDZĘ SIE GOLIĆ. To robie to co drugi > dzień . Dezodorant mówisz.... dobra to przestanę go używać jak wychodzę z > pracy)) Dobrze że jeżdżę sam samochodem)) I teraz rozumiem pełna treść Twego wątku o myśleniu o pracy()) juz idę spać driniol mi się skonczył((( Wojciech Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:07 Sagi, ciekawie byłoby obejrzeć siatkę...kurcze! Zapomniałam jak ona sie nazywa! Taką dotyczącą stosunków w grupie (kto do kogo lgnie). Tylko najlepiej byłoby, żeby te osoby nie widziały, bo chyba każdy chciałby, żeby go ktoś lubił czy cenił... Odpowiedz Link
vogino55 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:12 kasia573 napisała: > Sagi, ciekawie byłoby obejrzeć siatkę...kurcze! Zapomniałam jak ona sie nazywa! > > Taką dotyczącą stosunków w grupie (kto do kogo lgnie). Tylko najlepiej byłoby, > żeby te osoby nie widziały, bo chyba każdy chciałby, żeby go ktoś lubił czy > cenił... O Matko Kasia z numerkiem czy TY psycholog ? ja nie chce na kozetkę ,,,,,idę spać,,, Wojciech Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:14 Zawodowo nie, ale bardzo lubię obserwować ludzi. Szczególnie interesują mnie ich gusty, upodobania. To nie jest tak jak myślisz. To jest sympatia dla ludzi i może zbyt mała pewność siebie wśród nich. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:16 O Kasiu , tak ,tak ja bym to przelał całkowicie na forum bo chyba tu jest to widoczne najbardziej , to co nieraz niektórym ludziom się niepodoba . To jest szukanie siebie, swojego ja w przełożeniu na akceptację jak największej ilości osób . Tylko czy ja też jestem taki? Bardziej chciałem uzmysłowić sobie a może i Wam że mimo jakiegoś tam wieku siedzi we mnie coś - dystans którego nie mogę się pozbyc . Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:19 Dystans do kogoś, czy do siebie? Mnie nie chodzi może o jak największą ilość osób, bo nigdy nie kolekcjonowałam przyjaźni, znajomości. Mnie zawsze wystarczało kilka bliskich mi dusz. Nie ukrywam, że tu taże chciałabym takowe odnaleźć... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:25 Wiesz , raczej nie uda się zaprzyjaźnić z kilkunastoma osobami , choć kto wie ...Przy zjazdach forumowych które powinny , podkreslam powinny byc realizowane np. dwa razy do roku w znośnych odstępach . Tak jak czytam posty to właściwie nie ma tutaj ludzi nudnych , każdy ma coś do zaoferowania ba czegoś można się nauczyć. Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:32 No właśnie nie o kilkanaście mi chodzi. Jedna, dwie to jest bardziej realne i wystarczające. Istnieją też przecież różne odcienie i siła sosunków przyjaznych (których do przyjaźni nie zaliczam, bo nigdy nie szafowałam słowami miłość oraz przyjaźń),które umilają życie. Miło było zobaczyć, jak pocieszano tę wg siebie beznadziejną dziewczynę. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:35 Ozzy , wciąż masz tę sprawę przed oczyma? Boli cie ? Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:53 No tak. Zwłaszcza, że ja przez psa cierpiałam, a nie byłabym w stanie nawet dać go komuś na przechowanie na kilka dni. Miałam przez 12 lat jamnika: głuchego i z gronkowcem w uchu. Trudno było wychować głuchego, trzeba było bardziej uważać, nie mogłam go nawet spuszczać ze smyczy, bo bez kontaktu wzrokowego nie było jak go przywołać np. w razie jakiegoś niebezpieczeństwa. Raz tak było, biegał przez jezdnię skosem z jednej strony na drugą, więc zamówiłam smycz łączoną na stałe z obrożą. Gdyby było dziecko w domu, to ten pies nie mógłby być- wiecznie ropa z ucha z tym paskudztwem. To był 1% psich pacjentów, który się nie daje z tego wyleczyć. Ileż razy byłam u weterynarza! Ile pieniędzy poszło, ile stresu i o ile zmniejszona radość z posiadania psa! Hałaśliwy, niufny w stosunku do obcych, bo czasem ktoś go jakąś torbą po głowie z lekka zdzielił lub popchnął, wymijając go, a on nie słyszał, że ktoś się zbliża. Przez 5 lat nie wyjeżdżałam z domu (a jest mi to bardzo potrzebne przy stresującej pracy i miotającej naturze), bo nie mam samochodu, a z pociągu mnie chcieli wyrzucić, tak głośno się zachowywał. Kochał mnie niezmiernie, był rozhisteryzowany, więc procz ojca nikt nie mógł się nim zajmować. Przeszłam z nim wiele dobrego też. Zawsze powtarzam, że pies czy kot to nie insekt, który nagłe nie wiadomo skąd znalazł się w domu. Trzeba podjąć decyzję i wywiązać się z opieki. Dobrze, że moje uczulenie na sierść słabo się objawiało. Dobrze, że dane mu było być u nas, bo dzięki tym warunkom żył tak długo i był zadbany. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 02:04 Przeszłaś ze swoim psem kawałek drogi i pomogłaś młodszemu z braci . Sama doznałas co czuje zwierzę bo pewnie nie raz skomlał liżąc Twoje dłonie . Ja wychowywałem sie pośród psów na łańcuchu , które zamiast stawać się groźne robiły sie przylepami , to zasługa mojego dziadka . Strawa , woda , ciepła buda , kilkakrotne w roku pozbywanie sie insektów i spacery . Też miałem psa , lecz już nie chcę miec , tamtego zachowuje w swojej pamięci ... Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:08 Nie słyszysz jak mówię? no tak, za cicho mówię,ale jest juz póżno i nie będę krzyczeć) A głos mam/podobno/ciepły,miły hmmmmm,trudno pisać o sobie... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:19 Helenko a możesz porównać go do kogoś znanego . Tylko czy to nie śmieszne z mojej strony . Ty to jesteś Ty a nie ktoś inny ...Oj chyba gmatwam... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 00:36 Widzę ją kilka razy dziennie potem długo nie . A gdy pierwszy raz musiałem się do niej odezwać zabrakło mi słów . Nie nie , to nie miłość ,ale ta kobieta onieśmiela mnie . Czuję się przy niej jak sztubak z siwymi włosami , pomyslałem że jedna osoba z forum gdybym ją spotkał tak samo działała by na mnie . Natla . Znam ją tylko z literek rzuconych w świat komputera a jednak ... Gdy popełnie jakąś mniejszą lub większą gafę ona tak dobrotliwie pewnie spogląda na moje poczynania a mnie stać jedynie na słowo przepraszam . Przy tamtej pani juz nieraz zdażyło mi się mówić słowo przepraszam . Czy staram sie o kontakt z nią ? nie , nie , bardziej to są sprawy zawodowe , Ciężko wciąż rozmawiać na tematy pracy ,schodzimy sobie na życie cywilne bez zbędnych opowiadań . I choc ta znajomość trwa już kilka lat to wciąz czuję do niej dystans . A może to i dobrze ? A natlę chciałbym poznać i żałuję że sprawy zawodowe tak mi się ułożyły i nie byłem w stanie wyrwać sie na małą chwilkę do Zakopanego. co się odwlecze to nie uciecze? Może .... Odpowiedz Link
ania091951 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:33 Towarzystwo dzisiaj sie rozgadalo ale jutro sobota wiec dluzej mozna pospac.Pozdrawiam Was z ulewnego Chicago Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:34 A ja Ciebie z cichutkiej, suchutkiej Częstochowy. Odpowiedz Link
natla Sagi, mam sie cieszyć czy płakać..... 23.09.06, 10:00 Toś mnię zatkał. Dystans do mnie czujesz? Do takiej porządnej kobity? To nieprawdopodobne! )) Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Sagi, mam sie cieszyć czy płakać..... 23.09.06, 16:05 Przed przełozonymi zawsze czuje się dystans,szanowna Derechtorko))) Odpowiedz Link
natla Re: Sagi, mam sie cieszyć czy płakać..... 23.09.06, 16:13 Chciałaś mnie załatwić, ale Ci się nie udało, gdyż.....JA TU TYLKO PSIĄTAM.....jasne!!?? Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 01:55 Pierwsze gadu gadu mamy za sobą? Pewnie tak , ja jeszcze coś obejrzę w tv a może nad ranem zajrzę czy ktoś tu nie zawitał . a Was proszę podejmujcie nocne rozmowy na różne tematy . Piszcie i nie spieszcie się, powolutku...noce są długie . Dobranoc. Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 02:01 Niezbyt chętnie proponuję tematy, bo nie wiem, czy to kogoś zainteresuje. Ja się wciąż "wgryzam". Kilka dni nocami posiedzę. Jak zacznę ranną zmianę to już nie jestem w stanie. Hej, życzę jak najszybszego, zdrowego snu.Hej! Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 02:12 Dobranoc! Dzięki za przypomnienie, że pod prysznic by już trzeba i do łóżeczka. Muszę sie jeszcze trochę uśpić trudną krzyżówką. Odpowiedz Link
natla Aleście sobie nocą pogadali....;))) 23.09.06, 09:56 Kasiu, zakładaj nowe wątki z interesującymi Cie tematami. Tu się nie ma czego bać. Jak temat nie chwyci, to zejdzie do piwnicy. Jak powtórzysz jakiś, to właściwie nie szkodzi, bo za Twoją zgodą mogę do włączyć już do istniejącego. Tematy muszą się z czasem powtarzać.....mamy juz prawie 2 lata, ludzie odchodzą, przychodzą nowi. Przeżyłaś z jamniolem prawie to co ja (poczytaj na "naszych zwierzakach, jak masz ochotę). Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 16:03 Ale pogadaliście sobie nocą ja poszłam spać nie dałam rady) Zresztą miałam dość pracowyty dzień i...padłam. Hmmm,mój głos Sagi,nie potrafię mego głosu porównać do ...nie wiem ????? Musimy porozmawiać inaczej nie dowiesz sie jaki mam głos a ja jaki Ty masz głos,ale myślę ,że taki wyciszony,ciepły nie jakiś bas,kurcze,może się mylę)))) Bardzo przyjemnie było poczytac Wasza rozmowę Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 16:20 matowy, o nie, nie wyciszony , w domu często zwraca się mi uwagę żebym nie podnosił głosu , skrzywienie zawodowe ) Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Gadam sobie nocą .... 23.09.06, 16:50 E..tam głos to ja tez podnoszę/czasami/)))) A co! ktoś musi no nie???? ale ogólnie jestem niespotykanie,spokojny człowiek i mam miły dla ucha głos/podobno/ nie umiem się chwalić,chyba najtrudniej o sobie mówic ,posać co? A nasze szefowej to ja się wcale a wcale 0!!!!! )) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....część druga nieplanowana. 26.09.06, 01:52 1.49. Już dobrze po północy . Nie trzeba oglądać sie za siebie . Czasami sami moglibyśmy być bardzo zdziwieni zobaczywszy harce tajemniczych istot , lecz moje przebudzenie chciałbym poswięcić całkowicie innej sprawie. Odpowiedz Link
sagittarius954 Ból. 26.09.06, 02:01 Kiedy końcówki receptorów nerwowych nagle zadziałają , przez nasze ciała przebiega dreszcz. Macahmy rękami , przyjmujemy dziwne postawy ciała -pochylamy się, kucamy obejmujemy rekoma zbolałe miejsca . Grymas na twarzy, powiększone źrenice ,łzy? Tak, łzy samoistnie pokazują się w w końcówkach oka . Trwjący dłużej zmusza nas do zapadania się w sobie . Odpychamy go , próbujemy ominąć to co ciało wskazuje jako część chorą. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 02:10 Nagle odtwarzamy te chwile sprzed momentu gdy nic się nie działo i byliśmy szczęsliwi . Zazdrościmy samemu sobie , tej zdrowej istocie , usmiechniętej i pozbawionej niechcianego uczucia. Zadajemy sobie pytania a dlaczego ja, po co mi to potrzebne ? Jak ja nie mam szczęścia - stwierdzamy oczekując od tego w środku siedzącego w nas współczucia i nie otrzymujemy go. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 02:16 Przypominamy sobie - tak, ja miałem w tamtej szufladce proszki przeciwbólowe i ich szukamy . Przewracamy systematycznie całe mieszkanie nie znajdując ani jednego płatka ze środkiem . Ale mam pecha -stwierdzamy , siadamy na brzegu łóżka i zwijamy się . Zatapiamy się w sobie jakbyśmy chcieli stanąć obok bólu , lecz ten jest silniejszy i dalej trwa. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 02:22 A może jak usmiechnę się to ten popapraniec przejdzie . No co jest ? Spieprzaj ze mnie ale to już . Nagły zryw złości nic nie pomaga , tylko ciepło i pierwsze fale potu występują na nasze czoła . Rany ale dlaczego nocą , a ona spi , równo oddycha czy zbudzić a niech się też trochę pomartwi dlaczego ja no dlaczego. Przecież jutro ma ważne sprawy nie będę budzić . Zmieniamy miejsce cierpienia . Ajakby tak go oszukać i czytać ? Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 02:36 Bezwiednie sięgamy po książkę na półce i wyciągamy : W korytarzach metra ból się nie przemienia, tylko trwa, boli bez wytchnienia. Autor: Adam Zagajewski, Jechać do Lwowa Zatrzymujemy powietrze w płucach i staramy sie je wypchnąć z siebie . Zaciskamy powieki. Na chwilkę małą doznajemy uczucia jakbyśmy nic nie czuli . Zwiększamy ciśnienie krwi , gwałtownie dopływa nam do mózgu ale serce nie może pracować szybciej gdy płuca nie dostaja powietrza i powolutku zaczyna zwalniać a my już nie mamy sił wytwać dalej w bezdechu . A może się pomodlić ? Lecz kto zadecydował żeby mnie bolało , no po co sie oszukiwać? Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 02:45 Otwieram następną książkę :"Nic na świecie nie jest tak straszne jak ból fizyczny. W obliczu bólu nie ma bohaterów, w obliczu bólu nie ma bohaterów - powtarzał w myślach, tarzając się po posadce i bezradnie tuląc do siebie rwące lewe ramię". Autor: George Orwell, Rok 1984 Ciekawe dlaczego takie pozycje mi sie trfiają? Ach ! Papieros no nareszcie przynajmniej zajmę czymś ręce a nie będę zaciskał ich na kostkach. Wychodzę na balkon. Ciemność widzę, hęę... usmiecham się i zaciągam się głęboko , głowa staje sie lekka i świat zaczyna wirować , trzeba usiąść . Ból staje się jeszcze mocniejszy papieros przestaje smakować , wyrzucam go przez balko a drobne iskierki żaru rozpryskują się na betonowym chodniku. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 02:57 Przybyły dzięcioły do ciała mojego stukają pukaja wcale go nie oszczędzają Rozpościeram palce czesząc włosy moje a dzięcioły patrzą i nie przestają stukają pukają Podnoszę wysoko ciało swoje by zmusić je do lotu lecz one sie tym nie przejmują stukają pukają Szczerzę minę przebrzydlą i zaciskam pięsci chcę obrzydzić stukanie a dzięcioły stukają pukają Już dwoma rękoma głowę podtrzymuję chustka pot przyjmuje ja tabletek pragnę a dzięcioły stukaja pukają... Słaby ?! a można coś innego wymyslić jak cos cie boli ? A was nie ma śpicie smacznie jak ona moja żona , moja żona , moja żona ..... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 02:59 Godzina z bólem wystarczy Was nie ma , pewnie nawet na tej drugiej półkuli już noc bo ani 09 wcale nie ma , nikogo nie ma ...Dobranoc. Odpowiedz Link
ania091951 Re: Ból. 26.09.06, 03:49 Jestem jestem -czy ty sagi nie wywolujesz wilka z lasu wlasnie stoi nademna syn moj i marudzi ze boli go zab.Chyba majatek wydam na leczenie jego zebow. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 03:55 Wyrwij , sama , kombinerki tylko zdezynfekuj w spirytusie , nic nie kosztuje no może trzeba zapłacić za kombinerki i flaszeczke ...) Ja odwiedzam swojego dentystę a on same komplementy mi prawi: - Jakie łądne dziąsła pan posiada - prawi mi - zrobiłbym cos z nimi. chę ...żartowniś jaki ))))))) Odpowiedz Link
ania091951 Re: Ból. 26.09.06, 04:01 Oki tak zrobie jak radzisz.Jutro kupie nowe kombinerki zeby nie byly zardzewiale a flaszeczka napewno gdzies w domu stoi i to nie jedna Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 04:03 Aniu jak będziesz szła spać to zagraj sobie www.mp4.com.pl/index.php?str=linkif&teksty=1828 i boleć przestanie ... Odpowiedz Link
ania091951 Re: Ból. 26.09.06, 04:07 Mnie zeby nie bola ale zagram dzieki. Syn zawsze jak go zab boli to mowi ze ja mam dobrze bo nie mam tego problemu Chociaz w uzebieniu brakow niemam Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 04:09 To pięknie sie usmiechasz , czyli jesteś z dobrego przedwojennego materiału Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 04:13 ))) To wiem , ale materiał na Ciebie był robiony przed wojną )))) Odpowiedz Link
ania091951 Re: Ból. 26.09.06, 04:13 Tak jest jak sie nie je nabialu -twarogu w buzi nie mial Odpowiedz Link
ania091951 Re: Ból. 26.09.06, 04:16 wlasnie teraz w telewiji mowili ze piecioletnia dziewczynka jest na intesywnej terapi po wizycie u dentysty prawdopodobnie byla uczulona na zastrzyk Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 04:18 O matko ! a ja ciągle jeszcze teraz na ser biały boczę się ... No nie lubie Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 04:19 Znów ból tym razem psychiczny rodziców , nie wiem czy taki ból jest największym bólem jaki może człowieka spotkać... Odpowiedz Link
ania091951 Re: Ból. 26.09.06, 04:22 On na duze rzeczy sie boczy ciezki los bedzie miala jego zonka-chociaz do zeniaczki jescze daleko ma dopiero 18 lat Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 04:24 EEEE... coś ty teraz żyje się inaczej , żyje się po to by robić sobie przyjemności a młodzi to potrafią ... Odpowiedz Link
ania091951 Re: Ból. 26.09.06, 04:31 Moze potrafi ale on zajety jest nauka i sportem -uprawia biegi Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 04:41 Wiesz jak mi brakuje nieraz młodości , bo też chciałbym tak pobiec przed siebie , pościgać sie z wiatrem tak lekko jak to kiedyś bywało . Teraz jest to niemożliwe . Tak lekko już nie pobiegnę . Przekaż proszę pozdrowienia od sagiego dla Twojego syna , niech biega, bo lata tak szybko upływają... Odpowiedz Link
ania091951 Re: Ból. 26.09.06, 04:45 Wlasnie w piatek jedzie do Peori tam bedzie ich bieglo 350 osob oczywiscie mlodziezy Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 04:51 Czyli wygrywał już biegi To brawo! Gratulacje ! Może na którąś z olimpiad zawita w jakiejś koszulce ????.)) Odpowiedz Link
ania091951 Re: Ból. 26.09.06, 05:00 Medali ma juz tyle ze niema gdzie ich wieszac moze cos z tego bedzie a najwazniejsze ze bedzie mial doplate do studiow bo tu wyksztawcic dziecko to niestety kosztuje Odpowiedz Link
ania091951 Re: Ból. 26.09.06, 05:02 Zbyszku ja tak z Toba gadu gadu a Ty napewno chcesz juz wskoczyc do lozeczka wiec mowie DOBRANOC a ja jeszcze wyjde ze swoim psina na spacerek Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Ból. 26.09.06, 05:05 Dzięki Aniu , spędzilismy razem kilka rozerwanych chwil , miło mi było , naprawdę... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....część druga nieplanowana 26.09.06, 05:04 Już piąta rano , za oknem mrok jesienny , nawet nie zuważyłem jak drobne krople deszczu dawały znać o sobie, pukając o parapet okna . Ból sposępniał , odwrócił się na bok ale nie zasnął. Czy do bólu można się przyzwyczaić? Polubić go , współżyć z nim, przyjmować go z całą jego wzgardą dla obcego mu ciała ?. Dzień dobry? Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą ....część druga nieplanowana 26.09.06, 10:07 Już nie noc, Ty zapewne śpisz. Czy to w związku z tym masz "tydzień dla siebie"? Bo ja tamto przeczytałam, to pierwsza myśl, czy przypadkiem Tobie coś nie dolega...Chyba przyzwyczaić się nie można, ale (w zależności od jego rodzaju.Nie siły nawet, ale rodzaju) można jakoś otępieć...chyba. Trzymaj się! Mam koleżankę w klasztorze. Ona modli się i radzi to innym, i to nie, aby stał się cud, ale np. aby spotkać kogoś mądrego, odpowiedniego w danej chwili, kto może pomoże. Mąż mojej przyjaciółki miał straszne powikłania po otwartym złamaniu nogi. Przez dwa lata cierpiał okropnie ze świadomością, że nie będzie chodzić bez kul czy laski. Ten ból to był horror. Gdy Ela powiedziała mi o tym, za co należałoby się pomodlić i sama zapewne tak czyniła, Marek natrafił wreszcie na odpowiedniego chirurga w Poznaniu, który mu tę nogę od nowa poskładał, coś tam założył i facet chodzi. Po pół roku mu to zdjęto i chodzi samodzielnie. Nogę wydłużyli... Ma jeszcze trochę krótszą, ale coż to jest wobec jego cierpienia i perspektyw...To tyle mi się narzuciło. Muszę lecieć do pracy. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Gadam sobie nocą ....część druga nieplanowana 26.09.06, 11:41 Rany,aleś się rozgadał Sagi,właśnie czy przez ten ból masz wolne? Niestety bólu nie można pokochać,polubieć,można nauczyć się z nim zyć,wcale nie jest łatwe,ale trzeba tego osobnika zaakceptować,lżej znosi się wtedy ból. Osobiście nienawidzę jak mi coś dokucza jestem wtedy zła na siebie,wszystko mnie razi,drażni.Wczoraj miałam taki dzień,dzisiaj jest okey. Odpowiedz Link
goskaa.l Do Sagiego 26.09.06, 13:31 Sagi, napisz, co Cię boli. Wiele bóli mozna usunąć metodami naturalnymi, albo moimi czarami (ale wtedy musiałabym mieć więcej danych o Tobie, niż nick i to, że mieszkasz w Warszawie). Jeśli chcesz kontaktu ze mną, odezwij się do Natli, Małejdanki, Dankarolki lub Skrzydlate - one znają mój telefon. Ja znikam z netu za godzinę i od 16 będę w domu. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Do wszystkich . 26.09.06, 13:37 Naprawdę nic mnie nie boli , tylko chciałem pogadać o bólu i to wszystko, dziękuję serdecznie za zainteresowanie , jesteście nie tylko miłe)) Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Do Sagiego. 27.09.06, 06:47 No to się cieszę, że to nie prawdziwy ból jest powodem Twoich wpisów. I proszę, nie strasz mnie ponownie Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Do Sagiego. 27.09.06, 16:17 Niepotrzebnie . Naprawdę. Ale dziękuję za zainteresowanie , miła jestes maniu ) Odpowiedz Link
kasia573 Re: Do Sagiego. 27.09.06, 22:40 Nie chciałam ,jako nadwrażliwiec pisać o moim niepokoju po twym gadaniu.Ale widzę od normy nie odbiegam. Sagi, jesteś bardzo sugestywny, żonkę też tak nabierasz? Odpowiedz Link
ania091951 Re: Do wszystkich . 26.09.06, 13:39 Dadalam z Toba tyle czasu ale nawet nie zapytalam czy chodzi o Twoj bol Odpowiedz Link
ania091951 Re: Do wszystkich . 26.09.06, 13:42 No to dobrze ze nie chodzi o Twoj bol Pozzdrawiam Wszystkich za Oceanem pa lece do pracy Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 30.09.06, 01:09 Znów wracam ciemną nocą , tym razem z bardzo przyjemnym wątkiem a jakim ? To już zachwilkę teraz jednak posłuchajcie teledyski.onet.pl/10172,1551730,teledyski.html oczywiście ten temat muzyczny nic a nic nie wiąże się z moim tematem. Odpowiedz Link
sagittarius954 Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 01:15 Dzisiaj dzień chłopaka ) Ciekawe czy pamiętacie swoich chłopaków z forum i ilu ich było ? może kilku , a może kilkunastu, potraficie wymienić ich nicki? teledyski.onet.pl/10174,1001221,teledyski.html Ja jestem tu zbyt krótko .... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 01:25 ...to jednak wezmę się za wyliczankę współpracujących z tym forum : 1. August2 2.Czarny Chumor. 3.Tadeuszx 4.voginoo55 5.sagittarius954 teledyski.onet.pl/10176,790943,teledyski.html czy jeszcze są? byli ? inni? Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 01:34 Szkoda , że nie ma zdjęć tych kilku, może macie prywatne , może ... teledyski.onet.pl/10176,790943,teledyski.html ciekawe jak wyglądają , jakimi są , mali przygarbieni życiem , czy prości którym uśmiech nie zchodzi z twarzy. Siwe włosy , iskra w oku , co jeszcze ... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 01:42 Co przynoszą na to forum , czy tyle ile do lub w domu) teledyski.onet.pl/10172,1201909,teledyski.html Pewnie że żartuję , każdy kto chce poszuka w wyszukiwarce klik i ma .... to co chce , lub to co mu łaskawie wyszukiwarka da . Odpowiedz Link
regine Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 01:46 Nie wiem co przynoszą...Nie wszystkim tyle i to samo, tego jestem pewna... Nie za bardzo znam się na szperaniu w Googlach, lub po prostu nie chce mi się. Ot, taki niby błahy powód...Lenistwo ? Odpowiedz Link
regine Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 01:49 To się zmywam, jak przeszkadzam w nocnych rozmowach "Sam na sam ze sobą ". Jeść mi się zachciało, i jakoś tak po jedzeniu, siadłam jeszcze do monitora...Ot, przypadek. Odpowiedz Link
regine Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 01:51 Ciężki wybór, nie wszystkie przesłuchałam, już noc, a słuchawki mi wysiadły. Ale ta pierwsza jest w porządku. Tą którą wkleiłeś jak zacząłeś sobie z sobą rozmawiać... Odpowiedz Link
regine Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 01:54 Może być, bo czasem faktycznie tak jest, choć u nas na forum chyba takowych brak...Ale tekst dobry..Znam i lubię, nie wiem co na to nasi faceci Odpowiedz Link
regine Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 01:58 Sloggiego znam, ze zdjęcia, fajny facet. Wojtka, widziałam kiedyś na rowerze, wkleił zdjęcie. Szczupły facet. Zdjęcie Augusta też, było takie, jego odbicie w szybie wystawowej...Andrzej- Czarny Humor, niestety nie znam... Odpowiedz Link
regine Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 01:59 Właśnie, dobry pomysł "Chłopaki nigdy nie płaczą " To jest to. Bo prawie nigdy...No chyba, ze boli któregoś głowa )) Odpowiedz Link
regine Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 02:03 Jeszcze - Sioma. Tak jakoś mi się przypomniało ... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 02:09 Regine , proszę przenieś się z pisaniem pod koncert życzeń bo mam cie już na innej stronie i nie widzę Cię )) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 01:51 Tylko nie zwiewaj bo wy macie taką manię pisania w środku wybierz piosenkę dla Czarnego Humorka??)Czekam . Odpowiedz Link
ania091951 Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 01:53 Byli jeszcze Kamil-Canada Sloggi-W-wa Zacisze Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 01:55 Brawo Aniu ! to już coś wiemy , mamy następną parę facetów, a wybierzesz dla nich piosenkę?) Odpowiedz Link
ania091951 Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 01:57 Moze chlopaki nigdy nie placza jest oki Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Chłopak ,facet , mężczyzna. 30.09.06, 02:00 Kurtka nie ma jest 55 teledysków z tym tytułem ale śmieszne a każdy tytuł inny ) Odpowiedz Link
regine Re: Ani mężczyzna, ani facet po prostu chłopak 30.09.06, 01:36 Więc wszystkim, wczorajszym już chłopakom z okazji ich święta, Wszystkiego Naj... Zwłaszcza zdrowia do wszystkiego i wszystkich dziewczyn na forum: teledyski.onet.pl/4642,1298748,charts.html Chłopaka pamiętam, ale nie z forum...Był to chłopak z dawnych, jeszcze lat.... Zawsze go wspominałam i nadal pamiętam. Zostało miłe wspomnienie. Se ne vrati.... Odpowiedz Link
regine Re: Czemu nie śpisz ? 30.09.06, 01:37 Co Ci nie daje spać ? Rozmowy nocą są potrzebne, nie wątpię. Ale o tej porze przy komputerze. Nie szkoda oczu ? Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Czemu nie śpisz ? 30.09.06, 01:44 Cóż znaczą oczy .... A ty dlaczego nie śpisz Nocny Marku.? Ja nie śpię bo chciałem troszkę pogadać może z samym sobą jednak Ty mi się trafiłaś i bardzo dobrze...)) Odpowiedz Link
sagittarius954 Koncert życzeń 30.09.06, 01:47 Regine jaką przesłać augustowi piosenkę jak myślisz?) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Koncert życzeń 30.09.06, 01:50 Proszę Regine milczy to ja wybieram teledyski.onet.pl/10172,1201909,teledyski.html proszę .... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Koncert życzeń 30.09.06, 02:02 Dla facetów których podała Ania teledyski.onet.pl/10172,1432032,teledyski.html też fajne... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Koncert życzeń 30.09.06, 02:07 Dla simy teledyski.onet.pl/10172,1253818,teledyski.html to istny totolotek.) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Koncert życzeń 30.09.06, 02:08 Zapomnieliśmy o nie tylko czekam na propozycję dla Czarnego Humorka to jak będzie?) Odpowiedz Link
regine Re: Koncert życzeń 30.09.06, 02:12 Jeszcze 2 panów :antomas1 i atamann471. Nie wiem, coś porzadnego, on lubi bardzo poezję śpierwaną. Może coś znajdziesz. Ja nie wiem gdzie i jak...Gosia Andrzejewicz "Słowa"...Chyba to by mu się podobało . Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Koncert życzeń 30.09.06, 02:15 Proszę bardzo dla nich ale już znów nie mam imion a na pasku to mam milion rozciągniętych programów ) teledyski.onet.pl/10172,1417942,teledyski.html Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Koncert życzeń 30.09.06, 02:19 Regine a może dla Twojego znajomego , lub innego faceta)) Kiedyś wspominałaś o zięciu . mmmmm? Odpowiedz Link
ania091951 Re: Koncert życzeń 30.09.06, 02:09 Znalam fajnego chlopaka,ale to juz tylko wspomnienia-szkoda.Moze cos dla niego.Mieszka niedaleko Ciebie Zbyszku bo na Bemowie Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Koncert życzeń 30.09.06, 02:13 Proszę to dla Twojego tajemniczego bemiowanina teledyski.onet.pl/10172,1253818,teledyski.html i nie wiem czy będzie się podobało) Odpowiedz Link
regine Re: Koncert życzeń 30.09.06, 02:16 Nic nie pojmuję, gdzie sie mam wynieść. Wynoszę się do łóżka. Czarny Humorek lubił też utwory w wykonaniu Wydry. Ale takie spokojne, ciche. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Koncert życzeń 30.09.06, 02:21 To lecę załatwić coś dla niego , widzę że moje posty docierają do ciebie z opóźnieniem . Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Czarny Humor to dla Ciebie od regine 30.09.06, 02:23 teledyski.onet.pl/10172,865979,teledyski.html znów palec mi się omsknął)) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Teraz koniecznie Wojtek.:)) 30.09.06, 02:28 voginoo 55 wybrałem trochę czadu: teledyski.onet.pl/4642,1467710,charts.html Odpowiedz Link
regine Re: Koncert życzeń 30.09.06, 02:25 Dla mojego zięcia coś Stinga lub z zespołu "U2". Wiem, że zespół, bardzo lubi. Zresztą ja też. Posłucham z miłą chęcią Odpowiedz Link
regine Re: Koncert życzeń 30.09.06, 02:30 Zięciów mam dwóch, drugi lubi jazz. Ale ciężko trafić. ostatnio dostał płytę. to mu wystarczy . Jutro (znaczy już dziś )obiad z deserem i dośc Nie przesadzaj z tymi życzeniami, chłopaków ni słychu nie dychu dziś. Pewnie opijają swoje święto. Nie poświęcaj się tak. A może chcesz flaszkę dostać od nich, tak jak ja bombonierkę ???? Odpowiedz Link
sagittarius954 Regine 30.09.06, 02:32 Bombonierkę już masz to pewne , no nie będziemy tego tematu wałkować sto razy wystarczy że ty dwórki przygotujesz Odpowiedz Link
regine Re: Wszystkim Panom, chłopakom i facetom z forum 30.09.06, 02:37 Ofiaruję moje róze, cóż było dawno...To tylko zdjęcie. Alkoholi nigdy nie wręczam , nikomu, wypijam sama )) img147.imageshack.us/img147/9977/mojeroze2imgzo6.jpg To tyle w "Rozmowach nocą ". Odpowiedz Link
regine Re:Tym obładowanym... 30.09.06, 02:42 Tą przeciwną płcią musi być bardzo ciężko...Napisałeś to z takim "ciężarem", jakbyś dźwigał pół świata, tej przeciwnej płci na barkach... Więc to dla Ciebie, drugi "Nocny marku ": img99.imageshack.us/img99/5531/bijasieimgij2.jpg Dobranoc ) Odpowiedz Link
regine Re:Tym obładowanym... 30.09.06, 02:44 Nigdy nie wyrywajcie sobie okruszyn, bo gdzieś obok leży cały bochen chleba.... Leży i czeka... Odpowiedz Link
regine Re:Nic i nikt nie czeka... 30.09.06, 02:46 Po prostu sobota, normalny dzień. Ale niedziele pełna niespodzianek. Mogłaby się już zacząć i....nie kończyć ))) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re:Nic i nikt nie czeka...A niespodzianka? 30.09.06, 02:48 Zdradzisz choć jedną niespodziankę ? Odpowiedz Link
regine Re:Nic i nikt nie czeka...A niespodzianka? 30.09.06, 02:52 Jaka znowu niespodzianka ? Nie, żadnych niespodzianek noca, bez przesady. Niespodzianek nocą nie lubię i się boję ...Bo niestety śpię sama Odpowiedz Link
regine Re:Nic i nikt nie czeka...A niespodzianka? 30.09.06, 02:53 Kiedyś Ci napiszę. Może... Bo ma być cudownie, a pogodę zapowiadają też piękną...Więc ? Zgadnij ..) Odpowiedz Link
regine Re:Nic i nikt nie czeka...A niespodzianka? 30.09.06, 02:54 To nie swojskie, choć słowiańskie z Kijowa Odpowiedz Link
sagittarius954 Re:Nic i nikt nie czeka...A niespodzianka? 30.09.06, 02:56 Aleś ty tajemnicza , I dlatego nie lubie forumów , bo ludzie prawdy nie powiedzą , a co się nagaaaaadaaaająąąąąąąą.....uch)) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re:Nic i nikt nie czeka...A niespodzianka? 30.09.06, 02:55 Ale Ty masz schody? Bo na tym zdjęciu z różami schody byli )Zmie ń to nie śpij sama zaproś pana pan cie ramieniem otoczy a ty mu spojrzysz w oczy ) Odpowiedz Link
regine Re:Nic i nikt nie czeka...A niespodzianka? 30.09.06, 02:58 Mam schody, na piętro, tam jest moja sypialnia... Zajrzę w oczy, ale czy w taką ciemną noc można cokolwiek dojrzeć ? No może małe ogniki, które dziś dojrzałam....Dobranoc . Może otoczy, ale jeszcze nie dziś....Jeszcze nie dziś, dziś śpię sama ze swoimi myślami. Też moze być,nieźle Odpowiedz Link
regine Re:Nic i nikt nie czeka...A niespodzianka? 30.09.06, 03:00 Mówią prawdę, mówią, tylko Ty nie potrafisz czytać między wierszami. tam jest cała prawda. Prawie nigdy się na tym nie zawiodłam. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re:Tym obładowanym... 30.09.06, 02:46 A kobieta i tak ma ostatnie słowo) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re:Tym obładowanym... 30.09.06, 02:53 Swojskie wróble są najpiękniejszymi ptaszydłami w całej Europie .)Dzięki Regine , cóż to już naprawdę mój ostatni post . Odpowiedz Link
sagittarius954 Regine idź spać KONIEC 30.09.06, 03:00 Swiętym już nie będę nie .... może to z niebiosów znak.... z każdym twym oddechem .... i miłości ma dziś smak.... wszystko to już mogę dziś ci dac ..... Konkurs , wygrywający dostaje jedno kliknięcie dodatkowe na forum)) z jakiej to piosenki))3.00 KONIEC KONIEC, Odpowiedz Link
regine Re: Regine idź spać KONIEC 30.09.06, 03:03 Nie słucham polskich piosenek, więc nie wygram.. Trudno. Idę spać. Dobrej, spokojnej nocy i pogodnego wolnego od forum Odpowiedz Link
vogino55 Re: Koncert życzeń 30.09.06, 23:16 regine napisała: > Wojtkowi coś o budowlance. Kocha budować ) "Niech się mury pną do góry niechaj rośnie nowy dom,,,,,,,,,,lalalalalaaa Wojciech Odpowiedz Link
regine Re: Jak posiedzieć i pogadać... 05.10.06, 01:02 do białego rana, to zapraszam na ten wątek. Może być bez światła. Im ciemniej i więcej nas tym przyjemniej. A może się mylę ? Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Koncert życzeń 30.09.06, 02:30 Proszę na żywo z Chicago Aniu !) teledyski.onet.pl/10174,953061,teledyski.html Odpowiedz Link
sagittarius954 A to dla wszystkich pozostałych facetów 30.09.06, 02:35 Tych swoich obcych , z żonami i bez , samotnych i obładowanych płcią przeciwną ) teledyski.onet.pl/10172,1350752,teledyski.html Odpowiedz Link
sagittarius954 Regine i Aniu, nabiliśmy troszkę postów 30.09.06, 02:38 Chyba pora położyć się spać , bo mnie jutro czeka fuuuuurmanka kartofli a Ciebie regine co czeka i aniu co was jutro czeka? Odpowiedz Link
sagittarius954 To już na zakończenie ... 30.09.06, 02:42 teledyski.onet.pl/10172,1609368,teledyski.html Chłopaki trzymajcie się ! Odpowiedz Link
ania091951 Re: To już na zakończenie ... 30.09.06, 03:03 Moze cos dla mojego chlopaka .wlasnie przyszedl z pracy -moga byc Biale Mewy on z nad morza Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: To już na zakończenie ... 30.09.06, 03:08 No jak zwykle kłopoty , wyszukiwarka nie znalazła a ja tylko to " chińskie morze" teledyski.onet.pl/10172,1006636,teledyski.html Dobrej nocy tym tu i wam tam)) Odpowiedz Link
ania091951 Re: Koncert życzeń 30.09.06, 03:16 Dziekuje -Zycze Wam spokojnej nocki a moze juz ranka Odpowiedz Link
graga211 Luuudzieeee!!!! 30.09.06, 08:34 Ale Wy macie zdrowie! Zazdroszczę, szczerze zazdroszczę. Ja od rzeczy bym już gadała, a całą sobotę chodziła z kompresami na oczach. ))) Ale czytało się fajnie, choć ani jednej piosenki nie zdołało otworzyć. Buziaki! Odpowiedz Link
natla Re: Luuudzieeee!!!! 30.09.06, 09:15 No , gadane to mieli ) O, jeszcze Rumjamaajka... Odpowiedz Link
regine Re: Luuudzieeee!!!! 30.09.06, 10:26 No tak, gagałi i przestał, Gdzieś znikł mam już nad ranem. Po prostu nie za wiele już widzieliśmy... ))Ale i jemu Wszystkiego Naj ..W Dniu Chłopaka ) Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Luuudzieeee!!!! 30.09.06, 12:32 Ciekawa jestem,jak Sagi dzisiaj się czuje przy zbiorze ziemniaków? ))) Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Luuudzieeee!!!! 05.10.06, 01:04 del.wa.57 napisała: > Ciekawa jestem,jak Sagi dzisiaj się czuje przy zbiorze ziemniaków? > ))) Jak nazbiera skutecznie dużo - to może sprzeda i ja zrzutkę wtedy odwołam ) Odpowiedz Link
regine Re: Luuudzieeee!!!! 05.10.06, 01:06 Jeszcze podobno, tak tu gdzies pisał, że wszystkich nie wykopał. Może akurat wystarczy Odpowiedz Link
regine Re: Luuudzieeee!!!! 05.10.06, 01:22 Wszyscy śpią już nie będę sama do siebie gadać. Bo to może okazać się poważną chorobą. Dobranoc Odpowiedz Link
dankarol Re: Koncert życzeń 30.09.06, 09:06 Dzieki nocni gadacze. Teraz przez pół dnia będę sobie słuchała piosenek. Odpowiedz Link
kasia573 Re: Koncert życzeń 06.10.06, 23:38 Zastanawiam się, dlaczego tutaj piszę inaczej. Normalnie buduję długie zdania, dobieram dość starannie słowa. Smsy jak listy na 900znaków. Gdy były jakieś wreyfikacyjne rozmowy zawodowe, pytano mnie, czy publikuję. A tu krótko, zwięźle (co na ogół sprawia mi trudność), rozprawiam się z każdym tematem. Odpowiedz Link
e-baba Re: Koncert życzeń 06.10.06, 23:44 Chyba, Kasiu, dlatego, że tutaj jednoczesnie rozmawia w róznych konfiguracjach wiele osób. I poruszane jednoczesnie przeciez tematy sa róznorodne. Taka więc forma uczestnictwa w grupie wymusza pewną skrótowośc wypowiedzi. Inaczej jest przecież w realu, bo tam rozmowy wyglądają zupełnie inaczej i innej formy wypowiedzi wymagają. Tutaj natomiast własnie z uwagi na wartkość rozmów - idzial w nich sila rzeczy staje sie własnie lakonicny. Ale piszcy na forum potrafią sie świetnie tymi krótkimi zdaniami pozrozumiewac "łapiąc" ich myśl przewodnią. Odpowiedz Link
kasia573 Re: Koncert życzeń 06.10.06, 23:55 Jedną z przyczyn na pewno jest ta, że łatwiej otwieram się przed bliskimi lub tymi, o których wiem, że mnie akceptują. W większym towarzystwie wystarczy, że jest jedna osoba, która mnie krępuje, mogę nie odezwać się wcale. Odpowiedz Link
kasia573 Re: Koncert życzeń 06.10.06, 23:58 Natlo, uciekłaś mi z tym lenistwem, czy co? Odpowiedz Link
vogino55 Re: Koncert życzeń 06.10.06, 23:57 Po wielu perturbacjach z czasem zaniosłem komp do serwisu,,,,,,diagnoza - szykowac kasę na nowy,poczciwy procesor Celeron 600 ? tak 600 długo nie wytrzyma mam tylko jedno ciche marzenie """Niech wytrzyma do magicznej cyfry 100000 postów,,,,,nalezy sie jemu i mnie ()) Wojciech Odpowiedz Link
regine Re: Koncert życzeń 07.10.06, 00:02 Masz rację Wojtku. I jemu i Tobie, należy się doczekanie do tego pięknego wpisu 100000. Więc wytrzymajcie jeszcze troszkę. To juz niedługo. Życzę Wam Tego. Dacie radę !!!! Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Koncert życzeń 07.10.06, 00:04 Wojtuś,trzymam kciuki,oby skubaniec wytrzymał!!!! ))) Odpowiedz Link
vogino55 Re: Koncert życzeń 07.10.06, 00:08 > Wojtuś,trzymam kciuki,oby skubaniec wytrzymał!!!! kurna nie tzrymaj kciuków bo nie będziesz mogła klikać,,,,,,,,,,,,, chyba że łokciami ()))))) Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Koncert życzeń 07.10.06, 00:15 Wojtuś, serdecznym paluszkiem w klawisze a spacja łokciem)))))) Odpowiedz Link
vogino55 Re: Koncert życzeń 07.10.06, 00:21 del.wa.57 napisała: > Wojtuś, serdecznym paluszkiem w klawisze a spacja łokciem)))))) Tylko byś sobie 'tipsa' na serdecznym nie złamała ()))) Pozdrawiam i kiwulkam obiema łapkami())))) Wojciech Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 01:37 Proszę bardzo co ja do gadania to wszyscy do spania....)) Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 01:40 Ktoś musi, od czasu do czasu, dać odpocząć palcom i myślom. Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 01:47 No to sobie sama z sobą pogadam...Dobry słuchacz ze mnie. Nie muszę nawet ust otwierać...Bo potok słów ukrywa się w milczeniu... Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 01:50 Dobrze jest czasami pogadać do samego siebie. Nikt mnie nie słyszy, ale i nikt nie odpowie, na błądzące, uderzające czasami z łomotem pytania. Milczenie jest złotem. Ale czy warte jest tego złotego kruszcu ? Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 01:56 Warte. Nie raz się o tym w życiu przekonałam. Milcząc nikogo nie urazimy. Czsami jedno, gorzkie słowo, które rzucimy niechcący, może uczynić więcej szkody, bardziej zaboleć niż cios zadany ręką... Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 01:59 Jednak milczenie jest skarbem, ponad wszystkie inne... Dlatego lepiej mieć czasami zamknięte usta, a myśli niech robią swoje nie wydając głosu... Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:00 Po prostu, wyspałam się w dzień. A teraz pogadam sobie. Może być i z Tobą. Lubię milcząc, gadać, nie tylko nocą... Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:02 Ty sobie zmień. Ustaw od "najnowszego". Mam Ciebie. Nie muszę Cię nigdzie szukać. To Ty masz złe ustawienie. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:03 to gadamy o milczeniu czy o poduszce co) Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:04 O poduszce ? Poduszka to taki przyziemny temat... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:11 Zauważ , że oba tematy sie ze soba "pokrywają" , kładąc głowę na poduszce milczymy. teledyski.onet.pl/10174,1201893,teledyski.html Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:15 Powiedziałas że milczenie jest złotem ale wystepuje najczęściej między zwaśnionymi stronami a jak są strony zwaśnione to mogły użyć poduszek do pojednania teledyski.onet.pl/10172,1417942,teledyski.html Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:19 Uważasz, że zwaśnione strony, śpią na jednej poduszce ? Chyba na różnych i milczą też wtulone w swoje... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:23 Dzieląc życie dzielimy poduszke , drobne piórka wewnątrz są jak struny , słyszą nie tylko ciepłe słowa ,ale i czują łzy... teledyski.onet.pl/10172,1344451,teledyski.html Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:24 Skąd wiedziałeś, ze to lubię ...Dzięki Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:26 To nie ma znaczenia ile tam łez...Może to czasmi są łzy szczęścia... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:31 A jeśli szczęśliwe łzy to miłość na tej poduszce panuje teledyski.onet.pl/10172,1344454,teledyski.html Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:36 Muszę uchylić rąbka tajemnicy i zaspokoić Twoją ciekawość. Bo spać nie pójdziesz. Dociekliwy z Ciebie gość Tak. Od pewnego czasu, tak Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:41 Widzisz , miłość nie znosi poduszek ,zwykle wyrzucamy je wtedy lub odkładamy na bok teledyski.onet.pl/10174,1037582,teledyski.html Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:46 Raczej w takich momentach tulę się nie do poduszki Nie przypominam sobie, aby wyrzucała. Niby po co ? Poduszka w takich chwilach, fakt, jest najmniej istotna...Liczy się co innego Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:50 Miłość potrzebuje miejsca , jest taka zachłanna , kołdry , poduszki na bok . teledyski.onet.pl/10172,1648430,teledyski.html Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:53 ...a gdy przechodzi chwila uniesienia , zasłaniamy siebie i znów poduszka jest w łasce teledyski.onet.pl/10172,1201854,teledyski.html Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:57 Dużo wiesz o zachłannej miłości...Wytrawny z Ciebie znawca. A może to nie miłość potrzebuje miejsca ? Jej miejsce powinno być gdzieś wewnątrz nas. Może to seks potrzebuje miejsca...A wtedy faktycznie może być wszystko zbyteczne, bo wtedy jest to już tercet egzotyczny prawie... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 03:03 Seks bez miłości jak picie wody bez łaknienia teledyski.onet.pl/4642,1315969,charts.html I dlatego ja nazywam miłość to co inni nazywają seksem . Re3gine .... Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 03:06 Też w/g mnie to jest jedno. Ale inni potrafią oddzielać jedno od drugiego. Całkiem dobrze sobie z tym radzą. Nie zauważyłeś ? Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 03:10 Ja jednak tego nie dzielę . Seks jest tylko wtedy przyjemny gdy kochamy i możemy przytulić kochana istotę do siebie poczuć jej rytm serca , wsłuchac się w pojedyńcze głoski wydobywające się z krtani kochanej osoby . teledyski.onet.pl/10172,1471931,teledyski.html A później leżąc wtuleniw siebie przyglądamy sie oczom co wich wtedy można zobaczyc ...ach! Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 03:14 Jutro jak możesz możemy pogadać nocą i dokończyć temat. O tym, co widać w oczach, po .... Dziś już słabo mi idzie widzenie ) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 03:17 Jutro znajdzie się sto innych tematów , dzisiaj muszę skończyc jak się sam nie zakalapucckam ) teledyski.onet.pl/10172,1188149,teledyski.html Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 03:28 No przecież miałaś spać )) zagmatwam tak sprawę że sie zgubie ) Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 14:17 Rany!! co z Wami? spac nie mogliście? Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:20 Do pojednania jedna poduszka, tak. Ale czasami za ciasno może być. Czy nie lepiej bez poduszki ? Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:06 To może piosenka na początek teledyski.onet.pl/10172,882490,teledyski.html Ona spiewa a ja nie rozumiem o czym ale spokojnie spiewa dlatego ja puszczam) Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:12 Czy taka spokojna ? Nie do końca jestem pewna. Ale w gadaniu nie przeszkadza. Znam kilka słów po angielsku. Ale raczej do prostego komunikowania się... Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:16 Oj, czy tak do końca milczymy, leżąc na poduszcze ? Nie jestem pewna. Poduszka jest czasami skarbnicą tajemnic. Oby mogła przemówić. Chyba nie chciałbyś słuchać. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:19 Noc jest od tajemnic . w nocy mówimy to czego nie powiemy w dzień przytuleni do poduszki , chciałbym posłuchać poduszki teledyski.onet.pl/10172,790853,teledyski.html Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:23 Dobrze, że nie musisz słuchać mojej. Ta to ma o czym "milczeć", a ile w niej tajemnic. Zwłaszcza gdy tulę się do niej nocą... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:26 To wydobądź z niej jakieś tajemnice i opowiedz chętnie posłuchamy) teledyski.onet.pl/10172,1201851,teledyski.html Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:28 Już pisałam, że milczenie jest złotem. Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:33 Więc kończymy to "Gadanie nocą" i idzmy pogadać do swoich poduszek. Moze się czegoś dowiemy...Kto to wie, noc jest jedną wielką tajemnicą. Dla wszystkich... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:37 Trudno- pewnie jestes zmęczona grzybkami , spij spokojnie a ja jeszcze tak pogadam o podusi teledyski.onet.pl/10172,1641355,teledyski.html Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:43 Nie jestem zmęczona. Odpoczęłam, za długo spałam i za mocno... Boję się kłaść spać. Bo dziś w nocy miałam zbyt piękny sen. Boję się, ze dziś może się już nie powtórzyć...Nie śnię zbyt często, a jeśli już, to sen jest tak sugestywny, że gdy budzę się, mam wrażenie, że to rzeczywistość. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:47 To coś dla Ciebie teledyski.onet.pl/10172,1045589,teledyski.html I nie bój się , sen to sen , rzeczywistość jest inna od snu choć spowija ja nić smutku. Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:52 Masz rację, choć nie do końca. Czasami sen jest kontynuacją czegoś, co się przeżywa. Dlatego moje sny są tak realne. Czasami sama się sobie dziwię. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:55 To powinnaś byc dobrym medium , duchy Cie lubią ? teledyski.onet.pl/10172,1082958,teledyski.html Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:59 Pewnie poduszka te sny chowa w swoich delikatnych piórkach teledyski.onet.pl/10172,1082957,teledyski.html A później jest kontynuacja następnego wieczoru gdy znów spotykamy nocą sen. Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 03:01 A wiesz, że moja poduszka nie posiada piór. To tak na marginesie )) Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 03:00 Tylko mi tu nocy strasznej na tym "Gadaniu nocą" nie wymyślaj. Medium, duchy i co jeszcze...? Oj, bo zacznę naprawdę się bać. Choć nie wierzę w te rzeczy. Ale nikogo za plecami, nawet kota nie mam, który podobno duchy wyczuwa...Przestań. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 03:04 Mój bawi sie kasztanem , słychać ten kasztan jakby kamień się toczył)Duchów więc nie ma . Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 03:07 U Ciebie może i nie ma, u mnie nie wiem. Ostatnio dzieją się różne dziwne rzeczy. Choć je sobie tłumaczę. Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 03:10 Dobranoc nocny gadaczu. Dobrze mi się z Tobą gadało Dzięki za teledyski. Jutro przesłucham. Padły mi słuchawki, nie chcę sąsiadów budzić. Dobranoc ) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 03:13 Dobranoc Regine dzięki za obecność ) teledyski.onet.pl/10172,1188130,teledyski.html Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:34 Milczenie , milczeniem ale poduszka wręcz prosi o kilka słów i nic nigdy nie mówisz , leżąc tak patrzysz się w ciemny sufit i wcale nic tak nic?)) teledyski.onet.pl/10172,949940,teledyski.html Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:38 Ale masz tempo z teledyskami. Nie potrafię Cię dogonić... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 02:43 To nie ja tylko procesor california teledyski.onet.pl/10172,1045589,teledyski.html Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 07.10.06, 01:59 Tylko Cie prosę zmień drzewko bo znowu taki układ jest że Ty sobie gadasz i ja też) Odpowiedz Link
sagittarius954 Zacznijmy następny odcinek 07.10.06, 01:54 Zacznę zasłyszanym kawałem . Rzecz dzieje się w szpitalu na oddziale dla pacjentów będących w śpiączce. Leży tu kobieta , straciła przytomnośc już kilka miesięcy temu , mężatka bo mąż codziennie odwiedza ją i przynosi świeże kwiaty. Po jednej z wizyt pielęgniarka zabiera się za toaletę . Gdy dochodzi do mycia genitaliów monitor podłączony do mózgu chorej wykazuje niespotykaną aktywność . Pielęgniarka kilka razy sprawdza czy rzeczywiście jest to prawda , wszystko jest tak samo, ręka przy genitaliach mózg działa . Biegnie do lekarza powiedzieć mu jaki ma przypadek ciekawy na oddziale . Lekarz całą noc mysli w jaki sposób wykorzystać, poprzez stymulowanie tego miejsca chorej,dziwną sytuację . Gdy mąż zjawia się na oddziale woła go do siebie i mówi o zaistniałej sytuacji. Mąż drapie sie w głowę i nie rozumie co ma robić , lekarz tłumaczy: - Panie , to miejsce musi pan stymulować specyjalnie , jest nadzieja . - Ale co mam robić? - Seks oralny Proszę pana , seks oralny , niech pan będzie super tylko delikatny. Facet zamyka sie w pokoju sam na sam z małżonką a po 15 minutach wypada z niego zielony i roztrzęsiony . Lekarz pyta się : - co się stało ? -Jak Pan radził, seks oralny zastosowałem , ale sie zona udławiła .... Lekarz rzeczywiście stwierdził uduszenie pacjentki.Biedaczka leżała z rozwartymi ustami . Czy domyslacie sie jaki jest temat mojego nocnego gadania???))))) Odpowiedz Link
sagittarius954 Do czego może służyć zwykła poduszka? 07.10.06, 01:57 Witaj Regine , Ty to mnie wyczuwasz, jak chcesz to i o milczeniu pogadamy ) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Do czego może służyć zwykła poduszka? 07.10.06, 03:25 I tak z Renią stwierdziliśmy że jest powiernicą naszą , służy jako oręż w przekonywaniu partnera , przydatna jest w czasie miłości między kobietą i mężczyzną , mieszkają w niej sny , i co jeszcze .... to co chcecie drodzy forumowicze ) teledyski.onet.pl/10172,899199,teledyski.html A teraz i ja położę sie na swojej podusi , choć w umysle będą jeszcze długo drgały rytmy wyłowione z teledysków . Dobranoc. teledyski.onet.pl/10177,1096277,teledyski.html. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 01:16 Dobry wieczór . to ja , nocny marek ciagle o pierwszej godzinie po północy wyłażę z łóżka i siadam do kompa . To juz chyba nawyk , jeszcze nie uzależnienieale może kiedyś to się zdarzy (ż) . dziś dzień się zaczął dla niektórych uroczy... Odpowiedz Link
sagittarius954 Nauczyciele... 14.10.06, 01:19 Dziś dzień nauczyciela , takiej osoby której nigdy nie zapomnimy , z różnych powodów , dobrych lub złych . Zostaje nam w sercu to wspomnienie o nim tym najważniejszym , może jednym z najważniejszych w naszym życiu. Odpowiedz Link
mania1119 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:23 No tak...moja" Pani od polskiego"w podstawowce.Klasyczny etap adoracji z mojej strony.Absolutna idolka w ,z trudem akceptowanym, swiecie doroslych.Na imie miala chyba Alicja albo Alina-juz nie pamietam,ale do dzis chyba umialabym ją rozpoznac. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:27 Witaj maniu , widzisz ja naprawdę kochałem panią która była ode mnie starsza o ...trzydzieści lat . Została w mym sercu . "Ten blask , niech trwa , ten blask ." Tylko mnie kochaj - Goya . Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:32 Była Panią która uczyła chemii , przez rok wpatrywałem się w nią jak w obrazek , wystawałem pod jej domem , pragnąłem jej jak mężczyzna by wreszcie zrozumieć , że ona ma już swojego mężczyznę a ja jestem tylko uczniem . Nie wiem co to miłość lecz wiem co to ból i gniew " Stachursky - Czuje i wiem . Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:46 moja matka obserwowała mnie, była zaniepokojona , lecz wytrwała , po kilku latach dopiero zdradziła mi jak bała się wtedy o mnie ... "zakrywam twarz, lecz tu nie płacz " smak słów -Goya. Odpowiedz Link
takanietaka Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:47 ale poczucie sukcesu zawsze jest proporcjonalne do wysiłku-to nadzwyczajne zrobic cos trudnego Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:50 ...niekiedy jest to tak bolesne , że nie zapominamy o tym przez długie lata, miałem kłopot z dziewczynami , jednak "wyrosłem ". "Zgubiłem Cię już nie wiem jak " Zgubiłem cie - Budka Suflera Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:24 Jacy są , jacy byli , chcemy o nich pamiętać , czy już wymazaliśmy ich z zasobów pamięci i pozwoliliśmy jej, szarej , osnutej warstwami życia, pamięci, trwać przy swoim, iść tylko do przodu i nie zawracać. " nigdy nie powiem ci jak to jest kiedy nocą włóczę się" Atlantyda łez - Wilki. Odpowiedz Link
takanietaka Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:24 i ja na ogół nie spie ,ale cosik tu robie ,przemyslwam Odpowiedz Link
takanietaka nauczyciele 14.10.06, 01:26 miałam kilku wspaniałych a oczywiscie najbardziej ukochana ta od polskiego Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: nauczyciele 14.10.06, 01:28 ...i dalej wspominaj takanietaka .... " bo życie to bal " Niech żyje bal - M. Rodowicz. Odpowiedz Link
takanietaka Re: nauczyciele 14.10.06, 01:33 nauczyła mnie czytac regularnie ,wszystkie tygodniki kulturalno społeczne ,a pamietacie ze kiedys to było tego conieco -Życie literackie -Kultura Współczesnośc, Nowa kultura wszystko razem z wierszami tam zamieszczonymi.oczywiście! Odpowiedz Link
takanietaka Re: nauczyciele 14.10.06, 01:35 miałam u niej piatke oczywiście ,ale zawsze z jakimis perturbacjami ..na przykład nagle mam czytac wypracowanie ..ja akurat niemam..ale zaczynam czytac z pamieci improwizujac..no i naturalnie sie zorientowała..dała pałe i potem domyslam sie (teraz ja jestem nauczycielka !)zastanawiała sie jak z tego wybrnąc skoro i tak byłam najlepsza z polskiego Odpowiedz Link
takanietaka Re: nauczyciele 14.10.06, 01:38 kochałam i podziwiałam ja bardzo ,a ona przebiegała koło mojej ławki zatykając nos demonstracyjnie ,i wołajac -tu smierdzi lenistwem! * nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
takanietaka Re: nauczyciele 14.10.06, 01:40 ale Potopu nie przeczytałam ,demonstracyjnie ,bo było sie bardzo interesujacym będąc przeciw Sienkiewiczowi!Ale Mickiewicz -cały na pamięc ,do imentu! * nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
takanietaka Kasiu , 14.10.06, 01:42 ja sie nauczyłam pływac w zeszłym roku!I jestem baaardzo dumna z siebie ! Wziełam lekcje na basenie i sie zaparłam Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: nauczyciele 14.10.06, 01:38 ...pamiętam , moja Pani też pokazywała nam świat kultury, przez pryzmat prasy ... "spoglądam w oczy twe ,za dużo pytań jest o nowy dzień" za jeden usmiech twój - Sumptuastic. Odpowiedz Link
mania1119 Re: nauczyciele 14.10.06, 01:55 Pamietam zapach naszej starej budy-tak sie wtedy mówiło.Specficzny-drewniane schody byly czyms takim wysmarowane,i to rzucalo sie w nos juz od wejscia. Nie przepadalam za szkola,dawniej uwazalam,ze to wina szkoly-dzis mysle,ze ja tez nie zrobilam nic,zeby móc ja polubic.Najlepiej wspominam dwie ostatnie klasy podstawowki-wtedy zmienilam szkole (w poprzedniej bylo bardzo żle ze mną),i tam wlasnie byla ta pani Ala.Ogolniak-ze zmiennym szczęsciem. Ale mialam tam rewelacyjna nauczycielke angielskiego.Miala jasno sprecyzowane oczekiwania,idealnie precyzyjne reguly gry i byla absolutnie sprawiedliwa.Zero podatnosci na czyjkolwiek wdziek osobisty,notowania spoleczne czy koneksje.Byla świetna!Dla mnie :ideał nauczyciela. Studia-zdecydowanie lepiej,choc zeszlo mi na nich troche czasu.Dzis nazwalabym to "trudnosciami w adaptacji do nowego srodowiska".Wtedy po 10 razy chodzilam na "A hard day's night" zamiast do czytelni. Dzis z tego sie smieje,ale ja naprawde mialam niesamowity talent do podpadania.Nigdy nie palilam papierosow,nigdy w zyciu sie nie upiłam (!!!!)-ale ja "pasuje" do nalogow.Do dzis mniej znajomi pytaja mnie,kiedy przestalam palic.Wtedy tez uwazano,ze naleze do radosnego grona tych gaszących "kiepy" na drewnianych scianach naszej budy.A ja nic. Fakt,ze nie mialam entuzjastycznego stosunku do noszenia mundurka (z marynarskim kolnierzem),mialam natomiast taki wlasnie stosunek do wyglaszania tzw.swojego zdania.No i w ten sposob oszołomilam nauczyciela od polskiego (juz w LO),cytujac przy okazji jakiejs lektury niniejsza anegdote: "O co pyta kobieta,ktorej powiedziano,ze jakis mężczyzna sie nia interesuje? Dwudziestoletnia:jak on wygląda? Trzydziestoletnia:kim on jest? Czterdziestoletnia:gdzie on jest?!". "Rozłożyłam"temat lekcji calkowicie.Mieli powod nie przepadac za mną. Choc dzis dodalabym:"a piecdziesiecioletnia wlozylaby liliowy kapelusz...". Przy okazji:kiedy to "by" pisze sie razem a kiedy osobno? ________________________________ Ciesz się chwilą.Ta chwila to Twoje życie! Odpowiedz Link
kasia573 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:33 Chwilę się zastanowiłam i nie wiem, czy mam jakiegoś jedynego, najważniejszego. Na każdym etapie edukacji miałam ulubionego i nielubianego. Bardzo dużym problemem był dla mnie wuef. Słaba kondycja nie do przeskoczenia. I tu dwa przykłady. Nauczycielka w podstawówce straszyła mnie dwóją na okres, ponieważ nie chciałam na basenie skoczyć ze słupka nie umiejąc się utrzymać na wodzie. Dodam, że nauka pływania odbywała się tak, że owa pani stała na brzegu w wełnianej spódniczce i "kankankach" - modnych wówczas długich elastycznych majtaskach. Pan ratownik również stał na brzegu, a dziewczyny uczyły się same. Miałam "korki" pod klatką piersiową i między kolanami, a i tak ze strachu nogi szły na dno. Drugi przykład:w liceum wych. fiz. było na bardzo wysokim poziomie, a profesor uwielbiał lekką atletykę. Zawsze biegłam ostatnia z "czarną płachtą" przed oczami. Pamiętam, trzeba było wspiąć się pod sufit na takim wyślizganym drewnianym drążku. Mnie się udało do 1/4 wysokości. Profesor wtedy powiedział: - Wiesz co? Wejdź cztery razy, to tak, jakbyś weszła na cały. Bardzo mi się podobało jego podejście, bo rozumiał moje obawy, jednocześnie nie zwalniając mnie z wysiłku. I tak te zajęcia były dla mnie stresujące, ale on starał się go nie dodawać. Cenię Go za to! Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:42 śmieję się bo u mnie rzecz była odwrotna , miałem problemy ze zrobieniem gwiazdy , pan od wu-efu stanął w rozkroku spojrzał się na mnie - co ! dupa ciąży ! - klasa w śmiech a mnie zrobiło się głupio , zaciąłem się , zostawałem po lekcjach na sali ćwiczyłem w nagrodę dostałem bilet na mecz Legii. "nie złoszczę się , nie złoszczę się " Ho - Hey Odpowiedz Link
takanietaka Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:45 a ja nienawidziłam gier zespołowych ,a wszyscy zawsze to chcieli-okropne .Ja wolałam ćwiczenia na przyrządach -byłam w tym dobra ,ale tego nikt nie chciał ,bo sie bały dziewszyny skakac przez kozła! * nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
kasia573 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:48 A jak ja robiłam przewrót w przód, a w tył się bałam, to ta sama pani od basenu biegła po wychowawcę, który miał w tym czasie wuef z chłopcami... Odpowiedz Link
takanietaka Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:49 ale miałas stresy Kasiu!Ja robiłam to wszysttko super ,ale sie brzydziłam tych niegdysiejszych mat zakurzonych i przepoconych i brudnych Odpowiedz Link
kasia573 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:50 No nie, nie siedziałabym tam dłużej! Cieszyłam się, gdy opuszczałam to miejsce. Nie zapomnę zapachu sali: potu, gumy i chłodu na moim znerwicowanym ciele. Odpowiedz Link
kasia573 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:51 A na koźle sobie raz z rozpędu usiadłam. Też już miałam dość i zawsze się przed nim zatrzymywałam, choćbym nie wiem jak sobie obiecywała, że dam radę! Odpowiedz Link
kasia573 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:53 Ogólnie szkołę lubiłam, z wyjątkiem dwóch ostatnich lat już w częstochowskim liceum. Odpowiedz Link
takanietaka Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:54 i ja miałam problem z kozłem tez ,byłam baaardzo malutka zawsze ,ale nauczyciel ze mna został po lekcji ,przecwiczył ..i potem smigałam najwyżej ze wszystkich Odpowiedz Link
takanietaka Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:56 ide z psina na ostatnie siusu (zeby mnie ni ebudziła o 4-5 godzinie i spac ...pa ,dobranoc * nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 02:00 dobrej nocy takanietaka)Dziękuję . "Mocno wierzę w to ..." Niemen - dziwny jest ten świat. Odpowiedz Link
takanietaka Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:52 były wstretne fakt !Tak jak niegdysiejsze szatnie ,baseny ,toalety.....wszystko zawsze bez zamka ,bez wieszaka ,haczyka jakiegos ...fuj! Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:57 ...tu masz rację , ubranie na podłodze , toalety bez wody , od czasu do czasu wybite okna ... "Dziwny jest ten świat" Niemen - ten sam tytuł. Odpowiedz Link
kasia573 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 02:00 Ale z kolei nie zapomnę zapachu plasteliny, nowego szkolnego fartucha i wyglądu tornistra z tektury, który służył mi przez trzy lata do noszenia potrzebnych rzeczy i zjeżdżania z górki i przetrwał! Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 02:03 ...jej jak to powiedziałaś .... fartuszek z białym wykrochmalonym kołnierzykiem , ciepłe ręce pani , i jej oczy - zielone ...ja jeszcze pamiętam pierwszą klasę to niemożliwe! "przychodzi refleksja , ruszamy z misją" Wstawaj- Szcześniak, Mezo feat. Odpowiedz Link
regine Re: Nauczyciele..i fartuszki 14.10.06, 02:09 Tak, bo taki tez miałam, osobiście sobie szydełkiem zrobiłam, fartuszek z satyny, czarny, nie mógł być granatowy. Najgorsze co pamiętam, to te deski, samarowane jakimś paskudstwem, strasznie śmiedziały i było ślisko zwlaszcza w poniedziałki.No i oczywiście tarcza sprawdzana codziennie na apelu, czy jest na prawym rękawie. Musiała być przyszyta Nie było mowy o agrafkach Odpowiedz Link
regine Re: Nauczyciele.. 14.10.06, 02:11 Też pamiętam, bardzo dobrze I-szą klasdę. Tam po raz pierwszy, w krakowskim stroju, tańczyłam na 1-go maja krakowiaka) Odpowiedz Link
regine Re: Nauczyciele.. 14.10.06, 02:15 Miałam od klasy pierwszej do 8-ej tą samą wychowaczynię. Cudowna, pełna ciepła kobieta. Uczyła mnie matematyki, ajuż w starszych klasach i fizyki. Ale z marnym skutkiem. To była dla mnie czarna magia...Tak pozostało do dziś. Dwie tajemne dla mnie wiedze, ktre mnie ciągle straszą.... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Nauczyciele.. 14.10.06, 02:20 ...a ja w podstawówce miałem ich trzy nie cztery , widać było że z każdym rokiem nowa pani była zajęta wszystkim , tylko nie nami .... "gdybym wcześniej wiedzieć mógł " Będziesz znów - Piasecki. Odpowiedz Link
mania1119 Re: Nauczyciele.. 14.10.06, 02:24 I na dodatek mieszkam dokladnie na miejscu mojej starej szkoly sredniej!Stary budynek spłonął,wybudowano bloki.Klasa byla na I pietrze-i ja dalej tu jestem! Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Nauczyciele.. 14.10.06, 02:30 ...ja też mieszkam blisko szkoły , swojej szkoły . To jednak nie tak jak Ty.) Odpowiedz Link
kasia573 Re: Nauczyciele.. 14.10.06, 02:35 A dowody mojej edukacji zanikają! W Elblągu, nie pamiętam już co się stało z moją podstawówką, w Zielonej Górze jest tam zupełnie inna szkoła, w Wałbrzychu moja podstawówka stała się siedzibą ZNP, a w moje gnieźnieńskie liceum mieści sie w nowoczesnych zabudowaniach. W dawnym liceum jest jakaś szkoła medyczna. Odpowiedz Link
sagittarius954 kasiu a spotykasz się z ko0leżankami? 14.10.06, 02:40 choć mieszkam w tym samym miejscu , nie widzę nikogo . Jakby świat wchłonął tych wszystkich znajomych... Odpowiedz Link
kasia573 Re: kasiu a spotykasz się z ko0leżankami? 14.10.06, 02:46 Koleżanka z gnieźnieńskiej podstawówki stała się moją przyjaciółką. Jej rodzina też mnie lubi. Dzieki smsom i wzajemnym odwiedzinom mamay stały kontakt i wiemy o sobie więcej niż np.jej siostra czy moja jakaś dalsza rodzina. Jak nastolatki, codziennie lub niemal codziennie smsik. Z kolezanką z tutejszego liceum spotykamy się często, a przyjaźń lub coś podobnego, uprawiamy głównie przez telefon. Utrzymuję też kontakt z dwiema koleżankami ze studiów i ich rodzinami. Brak mi tylko etapu przedszkolego... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Nauczyciele..i fartuszki 14.10.06, 02:12 ..agrafki były w szkole starszej ... Witaj Regine ) "Tyle słońca " Kukulska - ten sam tytuł. Odpowiedz Link
kasia573 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 02:10 Chyba jednak te początki były najwsanialsze! Moja Pani z podstawówki w Elblągu, do której chodziłam przez miesiąc. Starsza, budząca zaufanie i spokój. Gdy odchodziłam, dostałam książeczkę w prezencie, co też miło wspominam. Po miesiącu...? A potem w Zielonej Górze - również starsza, sympatyczna Pani, której nie zapomnę. I ta niepowtarzalna atmosfera! Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Nauczyciele... 14.10.06, 01:53 ...ja czekałem na spotkanie z salą gimnastyczną , nie przejmowałem się brudem , mogłem tak mocno kopnąć piłkę jak nie potrafiłem na powietrzu . Zostałem bramkarzem ... "to twoja armia i życie w pełnym biegu" Biała armia - Bajm. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:10 A czy studia też wspominacie z takim samym przejęciem i utrwaliły się Wam postacie profesorów . "lecz czuję to głęboko co powiem tu dyszkantem " Sa na tym świecie rzeczy - Soyka . Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:15 Fajnie było! Wspaniały był profesor od historii wychowania. Nigdy nie sprawdzłl obecności, a na jego wykładach były tłumy. Miał olbrzymią wiedzę ogólną i dar jej przekazywania! Opiekuna też miałam fajnego. Czekał z zajęciami jeszcze chwilę dłużej niż kwadrans akademicki, patrzył w okno i mówił : - O! Pani ... już idzie. To o mnie spóźnialskiej było. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:18 kasiu wspominaj dalej studia .. mnie niestety nie był dany ten etap... Kto wyznaczył nam taki krótki szlak" Ostrowska- Tak jak pierwszy raz . Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:24 A to naprawdę najwspanialszy okres w życiu! Moje były "grzeczne", torchę nudne- same dziewczyny na roku. Byłam filigranowym dziewczątkiem o wielkich, niewinnych oczach. Gdy zaklęłam lub zrobiłam coś, co inni czynili bez żenady, koleżanki się śmiały, bardzo je to bawiło. A gdy raz wyczytano mnie na wykładzie, że mam iść do dziekana z powodu ilości spóźnień czy nieobecności przekaraczających 3 cała sala (my plus ped.szkolna) ryknęła śmiechem. Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:26 A gdy przyszłam na zajęcia pod wpływem (przerwę obiadową spędziłam w akademiku) i przewróciłam krzesło, dzieczyny znów w śmiech, a pani prowadząca je skarciła. Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:28 Takie to było niewinne, a sympatyczne! Wolałam to niż alkoholowe imprezy (z moją słabą głową!) i problemy damsko- męskie... To już nie takie wspomninia! Odpowiedz Link
mania1119 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:32 Ja nie bardzo moglam sie okreslic.To znaczy mniej wiecej wiedzialam,czego chce,tylko do glowy mi nie przyszlo,ze to wymaga jednak konkretu.Poczatek byl,cel byl-tylko nie bylo koncepcji,ze te 5 lat musi jakos przebiegac w kierunku celu.Ale kiedy juz weszly przedmioty scisle zawodowe,to wszystko w naturalny sposob sie ulozylo,.Choc z racji chociazby rodzaju moich studiow- wykladowcy to byli naprawde indywidua... Odpowiedz Link
mania1119 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:35 A ja sie wiecznie zakochiwalam.Przynajmniej mialam po co do tej budy latać.Ze studiami bylo gorzej-chlopakow na roku bylo ledwie kilku,nie stanowili wiec motywacji.Ale same studia byly fascynujace! Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:19 Żegnam już! To tyle na dziś. Miły nastrój wywołany wspomnieniami. Miły początek spotkania z Morfeuszem...Wam też tego życzę! Hej! Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:21 Dobranoc kasiu ) Dziękuję . Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:34 W szkole średniej w 5- letnim liceum Pielęgniarstwa i opiekunek dziecięcych, w Koszalinie, przy ul. Leśnej 5 mieszkałam w internacie dla dziwewcząt. Tam był dopiero rygor. On przygotowywał nas nie tylko do życia w 200 osobowym babińcu, To była "szkoła życia". Wiele z tych rzeczy do dziś mi pozostało. Porządek na półkach, czas na naukę, meldowanie na każde wyjście z internatu, dokładna godzina powrotu. Do dziś melduję rodzinie i wzajemnie, gdzie jestem, o której wracam. Zaszczepiłasm tio równiez córkom. Czas, był z zegarkiem w ręku wyliczony. Wychodzić mogłyśmy tylko grupowo, kościół, kawiarnia, spacer. Z chłopcami spotkania również były. Potańcówki, w internackiej świetlicy, chłopcy byli z Gdyni- Orłowo, z Technikum Morskiego.Ale tylko w internacie. No ale pełna swoboda na tz., wyjazdówkach, na które jezdziłam do Debrzna i Człuchowa do koleżanki. Za daleko miałam do domu. Tam jeżdziłam tylko na święta. Wspaniała wychowawczyni przez 5 lat. Pani Dobrzańska Halina. Wspaniały człowiek, jak matka . Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:37 A nie wiesz czy istnieje jeszcze Twoja szkoła ? Byłbym zdziwiony gdyby jeszcze wypuszczała narybek pielęgniarek. Odpowiedz Link
mania1119 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:40 Ide sobie powspominac w pozycji horyzontalnej...Dobrej nocy.Gadania? Odpowiedz Link
sagittarius954 Maniu:)) 14.10.06, 02:42 Dzięki, ja jeszcze zrobię statystykę abyście mogli zajrzeć do tabelek) Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:46 Nie wiem, Staciłam kontak juz dość dawno,. Wiem, ze jedna z moich koleżanejk pracuje Tu w warszawioe. Ma niezbyt popularne imię Leokadia. Zwana przez nas Lonią, a nazwisko po mężu Kowalska. Adres gdzieśą znikł mi po przeprowadzce, Szkoda. Ale jest jeszcze jedna, która kończyła ze mną szkołę. Mieszka w Białej Podlaskiej. Ale tylko my obie otrzynujemy kontakt listowy. Z resztą już nie. Sama ciekawa jestem czy jeszcze coś z tego zostało. Internat był nowiutki, obok starego szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie. Przy trasie na Sianów, tam gdzie produkują, moze jeszcze do dziś zapałki Na praktyki miałam bliziutko, do szpitala. Womnienia z tej szkoły pozostaną najwaspaniaksze. Tam poznałam swojego pierwszego, prawdziwego chłopaka Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:49 Nauczyciel - szkoła - miłość . Tak to nierozerwalne ze sobą sprawy. Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:52 No to cześć! Podziękowania nauczycielom należą się! Choć oni nie przechodzili z nami tego, co my teraz z młodszymi. Dziś np. wychowanek niespełna pięcioletni, na oczach dziadka, zaszedł mnie od tyłui kopnął solidnie w piętę. Jest to dziecko nadpobudliwe i dziadek pytał o jego zachowanie, a mamy problem... Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:54 Te wybryki chłopaków w liceum to nic w porównaniu z zarzucaniem koszy na głowę, prowokowaniem seksualnym itp. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:55 Syn znajomej w pierwszej klasie kilka razy nie reagował na wołania pani . Podeszła do niego i wzięła za rękę . - Uważaj bo podam Cię do sadu za nietykalność - . Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:57 Mój "zerówkowicz" w zeszłym roku przyznał się do czegoś, czego nie zrobił. Pytam, dlaczego sie przyznał, skoro tego nie uczynił. - Bo chciałem zobaczyć, jak pani zareaguje! Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:58 ...a niby żarty nastolatków teraz są naprawdę wyczynami w porównaniu do naszych . Nie mógłbym być nauczycielem , ale ci co trwają w tym zawodzie powinni wiedzieć że są bardzo potrzebni . W związku z tym powinni być docenianymi przez państwo . Jak jest każdy widzi... Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 02:59 Nasz etap to jest rola służebna w stosunku do rodziców. Powinno się ich słuchać i powielać ich metody i zakres wychowania... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 03:03 Ejże ... ja mam do tego inny stosunek . Uważam że nauczyciel powinien realizować swój program to on jest Bogiem na terenie szkoły a rodzice niech wiedzą jakim programem idzie nauczyciel , jeśli jednak nie podoba im sie to zabierają dziecko do innej szkoły . Teraz to nauczyciela próbuje się wypędzić . Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 03:21 Mam takich rodziców, którzy codziennie spóźniają się po dziecko i ja siedzę do pół godziny społecznie. Kiedyś nie wytrzymałam, nagadałam. Nic nie pomogło. Natomiast dwa dni temu, weszłam na chwilę do przedszkola, pozostawiając dzieci pod opieką drugiej nauczycielki i salowej, a owa dziewczynka poszła wówczas do domu z dziadkiem. Okazuje się, że rodzice się nie dogadali i gdy zamykałam przedszkole, przyszła babcia. Gdy powiedziałam, że dziecko poszło z dziadkiem (zadzwoniłam do tej nauczycielki, aby sie upewnić), opieprzono mnie, bo inaczej nie mogę tego powiedzieć, że z jakim dziadkiem, skoro jeden jest 200km od Cz- wy, a babcia od drugiego właśnie przyszła. Sugerowano mi wrzaskiem, że oddałam dziecko obcemu i że jak my pilnujemy dzieci. Okazało się, że to mąż owej babci odebrał dziewczynkę, a babcia ani rodzice nie wiedzieli. Przez chwilę już zaczęłam wierzyć, że to obcy zabrał. Co przeżyłam, to przeżyłam! Oddychać spokojnie przez pół godziny nie mogłam. I znów poszłam do domu o pló godziny później, tylko w jakim jeszcze stresie. Dobrze, że jednak mnie w 1/2 zdania przeproszono. Ale gratsowe siedzenie to już mam chyba wpisane. Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 03:26 No to teraz już definitywnie żegnam! Przejmujemy się, gadamy o tym, myślimy dużo. Trzeba powrócić do wspomnień sprzed lat 42! Dobranooooc! Odpowiedz Link
graga211 Sagi... 14.10.06, 12:11 ...bardzo sympatyczny jest Twój nocny wątek, chętnie zaglądam, choć niestety dopiero rankiem. Tym razem przeboleć nie mogłam, że o 01:00 wzięłam pigułę nasenną. Podjąłeś taki piękny temat i tak bliski mojemu sercu! Twojej żonie, Kasi i wszystkim nauczycielom życzę zawodowych sukcesów, dumy zarówno z siebie jak i wychowanków, życzę też zdyscyplinowanych rodziców i naprawdę godnej pensji. Graga. Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 03:04 Teraz szkoła, tak się zastanawiam, patrząc na młodziez, nie wiem komu ma słuzyczść i czemu, Nigdy w zyciu, nie mogłabym uczyć. Moje obie córki, pedagodzy. Ale żadna po skończeniu studiów, zrezygnowała z pracy w szkle. Pracują i pracowały w zupełnie innych zawodach. Szkoda... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 03:07 Nie żałuj . Pieniądze żadne , jedynie zadowolenie , ale tego nie wsadzisz do garnka i obiadu na nim nie ugotujesz. Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 03:07 Nie znam aż tak sytuacji w szkołach i pracy nauczycieli. Zawsze uwazałam, że szkoła i nauczyciel jest świętością. Co z tego, że tak uwazałam. Wszystko idzie w złym kierunku. Czy my jeszcze mozemy cokolwiek zmienić. My już nic. Niestety...Zostawny to młodszym... Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 03:09 No to młodzi rodzice tak nie uważają! U nas mają stosunek jak najbardziej roszczeniowy. Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 03:10 No tak, samym zadowoleniem z wykonawanego zawodu niczego się nie zmieni. Tylko pozostaje osobista satysfakcja..Ale nei materialna, tylko ta, że coś tam się w tych młodych głowach ostanie. Oby wiedza... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 03:11 Jak już wspominałem , jestem tylko mężem nauczycielki, nieraz chciałem wpaść do szkoły i rozpędzić towarzystwo bo 21 minęła a jej w domu nie było , gdy przychodziła do domu i zaczynała opowiadać moja złość mijała , patrzyłem z jakim przejęciem mówi o sprawach nieraz błachych , ale widocznie dla szkoły ważnych. Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 03:16 Twoja żona, jest prawdziwym pedagogiem, więc się nie dziw, że sprawami zawodowymi zyje jeszcze w domu. Tak mają wszyscy nauczyciele. Kiedyś usłyszałam, że sprawy zawodowe, powinne zostać za progiem, gdy wraca się do domu. Tu na forum mamy kilka pań, które uczyły, które nadal uczą. Nadal tym żyją. Więc nie tylko Ty masz takie problemy. Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą ....Znów 14.10.06, 03:20 Już też kończę to "Gadanie". Pora do łożka. Dziękuję i Dobrej nocy i nie pomyl się w liczeniu. Bardzo skrupulatny jesteś. A dziś troszkę masz do liczenia Dostałam medal, więc pracuję. Nie chcę wam sprawić zawodu. Po takim uznaniu Więc już nie rozpraszam. Dobranoc Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 14.10.06, 02:47 To już chyba koniec naszych rozmów nocnych , nie widzę żeby jeszcze jakaś duszyczka się kręciła ... Chciałbym powiedzieć tylko na zakończenie swoim nauczycielom - DZIĘKUJĘ. Dobranoc. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 14.10.06, 02:49 Ależ nie chodź , jak masz jeszcze chęć to zostań ! Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 14.10.06, 02:51 Również. Bo wychowali nas jednak, na porzadnych ludzi. Bo teraz szkoła to tylko obowiązek. Nic młodzież z niej nie wynosi. Może się mylę. Może też będą kiedyś, mając po 50 i więcej lat z noostalgią i z sentymentem, wspominać swoje szkolne lata...Oby Dobranoc... Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 14.10.06, 02:53 Zostań Kasiu. Wszak pedagogiem jesteś. Masz dziś i wolne i święto również Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 14.10.06, 02:54 Nie dziękuj, ot takie tam nocnwe wspomnienia....Choć miłe Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 14.10.06, 02:56 Jeszcze zajrzę czy skończyliście. Ide popić wody, bo mi w ustach od nocnego gadania zaschło Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 14.10.06, 02:57 Ale to ze szkoły podstawowej, ten synalek, tak do nauczycieki powiedział ? Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 14.10.06, 03:00 Nasz regine znów zostawiła nas na poprzedniej stronie i popędziła do przodu , a wszystkiemu winne drzewko ... ściąć je ))) Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 14.10.06, 03:07 Na szczęście jest to zawód dający satysfakcję i może procentujący w przyszłości. Powtórzę się może, ale w czerwcu w teatrze podszedł do mnie młody człowiek i pyta, czy go poznaję. Nieśmiało zaprzeczyłam. Wtedy on: - Jak pani przyszła do pracy, to ja byłem wtedy w starszakach. Tu wymienił imię. Pamiętam go dokładnie z tamtych czasów. - No tak, ale ja nie byłam pana wychowawczynią, tylko taka pani M. w okularach. - Nie pamiętam! Ja tylko dyrektorkę pamiętam panią pamiętam i panią, i pani ciepło. Dodam jeszcze, że trochę mnie znał, gdyż wtedy na cały czwartek wchodziłam do ich grupy. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....A teraz ... 14.10.06, 03:15 miłe panie zostawiam już was i podążam w stronę statystyki , oj mam liczenia i mam nadzieję, że przed szóstą zakończę swoją działalność "statyczną")) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....A teraz ... 14.10.06, 03:19 teledyski.onet.pl/10172,935327,teledyski.html Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....A teraz ... 14.10.06, 03:22 Pamiętaj przechodniu , i Ty możesz się zatrzymać w tym kąciku . Podązać swoim torem, aż ranek rozbłyśnie na niebie. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 16.10.06, 01:13 Poniedziałkowy wieczór a raczej nad ranek . Obudzony wielkim wołaniem stawiam sie na rozkaz .... słucham .) Odpowiedz Link
mania1119 Re: Gadam sobie nocą .... 16.10.06, 01:16 Niestety,nic mądrego to ja do powiedzenia nie mam,tylko tak dogorywam przy komputerze-bo leje,bo jakos tak nastrojowo,no i w ogole nie wiem co.Jak mowi stare goralskie przyslowie:"gadołbyk,gadoł-ino nie mam ło cym" Odpowiedz Link
mania1119 Re: Gadam sobie nocą .... 16.10.06, 01:21 A wczoraj,w tym samym nastroju ,miotalam sie po Forum do czwartej rano- samotny,bialy żagiel.A zywej dusz nie bylo... Co na szczescie nie oznaczalo "Samotnosci w sieci" Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:25 Samotność w sieci to jest bardzo dobry temat ! Aż krzyknę - maniu to jest takie niewątpliwie przykre uczucie , być przed kompem czuć że tam gdzieś są duszyczki a nikt do Ciebie nie mówi . Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:27 Mam tak samo nieraz , och ciągle i w dzień i w nocy oprócz reni która ciągle jest gdzieś obok właściwie tylko ktoś odpowie mi nieraz ale czy to nie jest forma właśnie porozumiewania się na forum . piszesz i czekasz. Odpowiedz Link
mania1119 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:32 No wlasnie.zwlaszcza ze bez problemu mozna ukryc swoja obecnosc-tylko czytajac na przyklad.A trudno bylolby budzic znajomych telefonami.Zwykle jeszcze Delwa trwa do poźna na posterunku,choc glownie chyba na gg Odpowiedz Link
mania1119 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:35 Szczegolny urok mialo to latem ,kiedy nagle widzialam,ze za oknem szarzeje swit i ptaki zaczynaja sie budzic.Fenomenalne uczucie uczestniczenia w czyms wyjatkowym,niedostepnym dla innych-bo spia i ani troche nie mysla,jak jest fajnie. Odpowiedz Link
mania1119 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:40 Ale tak naprawde to nie tyle chcialam Cie wciagac w dluzsze rozmowy,tylko,poniewaz pisales,ze budzisz sie w nocy i wlasnie rozwazasz,czy jest jeszcze ktos przytomny oprocz Ciebie-to chcialam powiedziec,ze jak sa przytomni to w kazdym razie widza,ze Ciebie nie ma.A teraz,jak juz wprowadzilam niezly zamęt-moge spokojnie isc spac! ________________________________ Ciesz się chwilą.Ta chwila to Twoje życie! Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:44 Oto przewrotność kobiety , obudzić i zostawić ))))) Ale tak naprawdę jeśli już musisz to idź spać "jeszcze łyk jeszcze krok i na Pragę przez most " planeta mijana warszawaska noc ... pod kurtką schowana warszawska noc jak butelka krąży z rąk do rąk " Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:45 Maniu, ja już zmykam. Pogadaj sobie noca i Ty z raz. Nieźle się gada. Ania powinna zaraz dołączyć. Już mnie nie ma. Kilka przegadanych nocy, wystarczy Ale miło się tak gawedzi... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:51 Pewnie zostałem sam , spokojnej nocy damo przed komputerem spokojnej nocy kawalerze spokojnej nocy dziewczynko.... zimne powietrze wpada przez uchylone okno nie pozwala zasnąć tak od razu jeszcze się zagłębię w sobie poszukam rozrzuconych okruszków pozamiatam zanim znów nadchodzący ranek rozbłyśnie promieniami... Odpowiedz Link
mania1119 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 02:00 A ja,cóż?Zrobie mojej suczce "kołyskę" i moze w miare szybko zasne,z milym poczuciem,ze jutro zapewne bedzie od rana lało,a wiec mogę robic nic-oprócz właczenia komputera,poczytania gazet,wypicia herbatki-bez pospiechu,z pełna,rozkoszną celebracją.Moze nie do końca tak mialo to wlasnie wygladac w moich mlodzienczych marzeniach-ale nauczylam sie cieszyc powszednioscia i doceniac wartosc jej niezmienialnosci. Dobrej nocy,Reniu. Dobrej nocy,Sagittariusie. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 02:04 Dobrej nocy maniu i wołaj mnie kiedy chcesz o każdej porze dnia i nocy przybędę na swoich bajcikach jak rączym koniu , pogadamy , pogadamy i przytulimy się do swoich poduszeczek śniąc o słonecznej pogodzie ...wiem raz byłem w Zakopanem ...dawno i przez tydzień nie mogłem wyjść nawet z domu , małe strumyczki zamieniły się wtedy w rzeki rwące wzburzone ,złe ....brrrr Odpowiedz Link
mania1119 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:48 Pies to sie teraz tyle nachodzi,jak nigdy. Wiesz,ja mysle,ze z sygnałów pośrednich wyczuwa sie,ze cos sie u kogos zmienia.Ale relacje nie sa zazwyczaj tak bliskie,zeby mozna sie bylo "wcinac" w czyjes sprawy,dopoki nie ma bardzo wyraznego upowaznienia.Samo pisanie ,z racji swojej powolnosci,daje dystans.Ale czasem niezalezny,luźny sygnal"zauważam" moze miec znaczenie takiego lekkiego,nezobowiazujacego ciepelka.I to wystarcza- bo to rzeczywistosc wirtuakna,wiec prawie fikcyjna. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:55 ... o poruszyłaś to o czym chciałem w nastepnym poście , mnie nieraz się wydaje że poznałem już niektóre osoby na tyle dobrze iż mogę z nimi rozmawiać bardziej luźnie . Porównałbym to kiedysiejszego odwiedzania się polaków , wpadania do kogoś bez zaproszenia a spowodowane to było właśnie znajomością , poznaniem kogoś co dawało taki skutek . Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:56 Nic się nikomu nie wcianamy. Po prostu wyspałam się dziś do syta i choć jeszcze czeka książka..Klikam, może czasami bez sensu. Ale Malutka, piszesz nachodzi sie. Ale i Ty z nią również Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:58 Bo czyż nie jesteśmi sami, w sieci, przed klawiaturą. Tak. Czasami takie gadanie, pomaga Maniu...Nawet nie wiesz jak pomaga, gdy z każdego kąta wieje pustką... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 02:00 Regine , a czy nie stwarzamy sobie za bardzo takiej iluzji bycia z kimś , wiem że to lepsze niż samotne gryzienie ścian ... Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 02:01 No cóż koniec gadania, znikła Mania, poszła już do spania.. No to i ja się ulatniam...Dobranoc Sagi. Zostawiam Ciebie samego. Rozmawiaj z sobą, to jest czasami dobre ... Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 02:05 A czy ta iluzja nie jest dobra ? To tak jakbyś chciał sobie coś powiedzieć, odpowiedzieć...Lubię i nauczyłam się tej iluzji. Jest takim niezbędnikiem w moim życiu..Gadam do siebie, nie tylko tutaj. Gadam w domu bez komputera. A tyle czasami mam sobie do powiedzenia... Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 02:06 Teraz to już naprawdę Dobranoc, gadaczu Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 02:07 czasami .... Dotrzyma mi towarzystwa noc ciemna opatuli mnie swoją ciemnością tylko lampka przy kompie rozbłyska smiejąc się do mnie zaprasza nie odchodź jeszcze pobądź podumaj ... Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:36 Troszkę późna pora na telefony, fakt. Ale samotność w sieci nie jest taka zła do końca Można gadać sobie i gadać... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:39 wiedziałem że na Ciebie można liczyć regine )) Cieszę się ogromnie , nie wyciągnąłem cię z łóżka swoimi wołaniami?))) Odpowiedz Link
mania1119 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:29 Nie da sie ukryc,ze przez zmiane trybu zycia totalnie rozdyscyplinowalam sie! Siedze po nocach,spie potem do poludnia dość czesto i czasem mam wyrzuty sumienia,ze zanadto wrzucilam na luz-ale potem mysle,dlaczego by nie? Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą ....Samotność w sieci 16.10.06, 01:37 Nie widzę problemu u Ciebie , masz czas wolny , praca Ciebie nie trzyma , spij do południa , ile chcesz , pewnie tylko pies jest niezadowolony , nie ma spacerów . Łączność internetowa przybliża stwarza taką bliskość raczej ułudę jej w rzeczywistości jesteśmy oddaleni od siebie nieraz niebotycznymi odległościami i mimo dobrych chęci nie jesteśmy w stanie zareagować na pewne zjawiska . Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 16.10.06, 02:10 więć jak jest z tą samotnością , można mieć przyjaciół stu i być samotnym niczym wilk w knieji . Można mieć jednego i nie odczuwać bliskości ścian przytłaczających duszę .... Odpowiedz Link
mania1119 Re: Gadam sobie nocą .... 16.10.06, 02:14 Bo to zalezy od tego,czy znajdziemy odpowiedz na nasze potrzeby.I moze nam,istotom niejasnym-odpowiada najbardziej wlasnie taka forma niepelnej rzeczywistosci i niepelnej fikcji. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 16.10.06, 02:20 maniu ..... miałaś spać ))) Muszę cię zapędzić dołóżka ,ja mam czas wolny , nie idę do pracy więc mogę robić co chcę ))) o ile żona mi pozwoli)) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 16.10.06, 02:23 Ty musisz wstać, choć tulisz tak pod głową obłoczek snu i słów tyle znasz uczonych cicho przez noc, a tu dzień wstaje już kolorowo - witaj! Ty musisz wstać, bo słońce już zawiesza na szczytach wież poranny swój żar i rusza cień w długi marsz, wokół drzew krząta się ptaków rzesza - witaj! Zacznij od Bacha, nim słońce po dachach zeskoczy, jak kot po nocy ćmej... I zacznij od Bacha, gdy w progu się waha ktoś, kto winien wejść, a może nie... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 16.10.06, 03:37 nie nie poszli - tylko liczyli statystykę , pewnie teraz Ciebie nie ma ) dlaczego jeszcze nie ma migających postów , dawałyby znać że ktoś się kr ęci w wątku) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 16.10.06, 04:48 ...gaszę już lamkę przy kompie , powoli dzień się zbliża i czeka na wtargnięcie w nasze pomieszczenia , żebym się z nim za bardzo nie zderzył wejdę cichutko do wanny wezmę gazetę i z cygarem w ustach spoglądając na małe literki, poprzez okulary, poczekam aż inni domownicy ziewając otworzą bramy dla dnia. Najpierw więc mówię dobranoc a później dzień dobry.)) Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 22.10.06, 01:24 Jak zaczęłam, to pójdę dalej. Nie wyszłam za mąż i jestem szczęśliwa. W długotrwałym dole to byłam po ostatnim pięcioletnim związku. Niestety, musę łamać stereotypy, że powinnam czuć się gorsza, że samotni to egoiści. Mam koleżankę, również samotną, która twierdzi, że samotni to na odstrzał, bo nieżyciowi. Uważam, że wszysko ma plusy i minusy. Tak samo stan cywilny. Najbardziej boję sie opuszczenia w wieku starszym, ale tego nie można sobie zagwarantować. Kiedyś, gdy na jakimś forum odpychałam zarzuty typu "wy egoistki zgnijecie same w domu starców", odezwała się jakaś pani i powiedziała, że pracuje w takiej placówce i tylko co szósta osoba jest samotna. Reszta ma rodziny i siedzi przy oknie, wyczekując. Byłabym szczęśliwsza, gdybym nie musiała się z tego tłumaczyć i gdyby nie pejoratywne określenie "stara panna". "Stary kawaler" jakoś lepiej brzmi. A wciąż są spory, czy singiel to dobre określenie. Na pewno lepsze od poprzedniego. Ludzie jakoś chcą nas wpędzić w kompleksy. Koleżanka psycholog powiedziała, że jestem pogodna jak na osobę samotną. Nie czuję się nią, bo prawdziwej samotności jeszcze nie doświadczyłam. Poza tym w świetle tego, co oferował mi los, nie przyjęłam, choć byłam już blisko. Ale były też sprawy dodatkowe, przykre, osobiste... To był niejako mój wybór i potrafię z tym żyć, i tym życiem się cieszyć. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 00:21 Dobry wieczór nocnym markom niedowiarkom ) Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 00:30 Hej! Jak już Ciebie nie ma, to i nocnego gadania nie ma, jak widzę. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 00:35 Ach, witam małoletnią latorośl rodziny pięćdziesięcilatków)))))) Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 00:38 Stęskniłam się już za Wami! Zawsze jest pretekst, żeby się odmłodzić, nieprawdaż? Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 00:40 Pretekst, pretekstem, ale niepokój wzbudziłaś swoim postem , o ciebie ) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 00:44 Czy tu jest ktoś o trzy pokolenia młodszy od pozostałych, jak ja? Bo tu babcie i dziadkowie, a ja panna (niekoniecznie na wydaniu, oj nie!). Czy tylko ja? Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 00:47 Swoją wypowiedź pamiętam. To był żart. A byłam wtedy trzeźwiutka. Drinkuję bardziej wirtualnie, bo mam słabiutką głowę. Chciałam się dowiedzieć, czy jest ktoś w podobnej sytuacji, ot co... Ale interesujace były odpowiedzi... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 00:49 .... a tych juz nie pamiętam to oczym chciałabys Kasiu porozmawiać . Dziś dzień adwersarza , tenże wybiera temat. Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 00:55 Dziś to za rozmowna nie będę, bo spałam li tylko trzy godziny, a w pracy byłam dziesięć. A z kolei bardzo lubię nocne "rozmowy przy kielichu bez kielicha" - jak je nazywam. Może: o czym myślisz w ten piękny jesienny wieczór... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 01:00 Wracam myślami do lata i do jednego wieczoru kiedy jeszcze przed godzina 23.00 było szarawo , niebo za lasem pokrywało się pomarańczowym światłem , na krótki moment zapadła cisza , nawet lekki wiaterek nie powodował delikatnego szumu listków na drzewach , dopiero daleki odgłos skowyczącego psa zbudził przyrodę ... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 01:06 Skądże , skowyt psa na wsi i do tego odległy jest jak najbardziej swojski, pies skowyczał daleko i jego odgłos pasował do tego obrazu ciszy , ktoś musiał zbudzić drzewa , wiatr , trawy , jeszcze wtedy łany zbóż, pies był tym czynnikiem łączącym wszystkie rzeczy wokoło i zjawiska... Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 01:08 Aha! Ten wyraz "skowyt" tak na mnie podziałał. Ujadanie - jakoś łagodniej i szczęśliwiej brzmi. Ale ujadanie, to nie skowyt. Odpowiedz Link
tofika Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 01:09 witajcie nocne marki kasiu ok , wpis milutki w watku prv... A sagi... ? 1 raz tu jestem,, jak tu szie gada, ja dzis spalam 5godz w dzien,, i teraz mam zakrecony czas Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 01:13 Trochę Ci tego zazdroszczę, Tofiko. Ja dziś padłam na pół godzinki i właśnie, jak to zwykle bywa, zadzwonił telefon. Gdy mam ranną zmianę i dosypiam, to wyłączam. Odpowiedz Link
tofika Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 01:15 ja tez juz ,tylko tylko, odpisywalam na urzedowy sprawy... ide do lozia ... dobrej nocki Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 01:17 To pa, bo już sama na placu boju zostałam. Pędzę do łazienki, dobranoc! Jutro może tu posiedzę. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 13:00 Rany!!! Ale macie zdrowie i gadane)))))))))) Odpowiedz Link
tyrtyr Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 13:02 Del.wo , cos ty to nie noc, musisz stworzyc nowy wątek gadam sobie za dnia )) Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 13:30 Tyrtyrku i tak za dużo(czasem) gadam,kurcze nie mam czasu w dzień,ale lubię czytać to ''nocne gadanie'' Aleś mi znajomy Tyrtyrku))))) Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:17 -------------------------------------------------------------------------------- Sagi uśpił wnuczkę i sam zasnął, zresztą po tej wyprawie do drewutni, trudno się dziwić...Czy ja tu z kimś pogadam Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:19 Jeszcze nie spia Wszyscy, jeszcze e-baba grasuje, Czarny.Humor tez gdzies mi miignal . Jeszcze nie wszyscy spia, Kasiu. Ja tez jeszcze markuje Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:22 To fajnie! Bardzo lubię tę porę dnia i nic na to nie poradzę. Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:24 A Ty, Reniu, jak otwierasz pocztę? Bo mnie wszystko poprzepadało, a dziś to nawet nie otwierane. Delwa mi drugi raz wysłała, a ja się boję odebrać... Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:29 Normalnie wszystko otwieram. Tu w Kijowie, nie otwiera mi zalacznikow. Klikam z komputera corki. Nie ma jeszcze poinstalowanych roznych programow. Ale zbieram poczte, do folderu"Przechowanie, lub wysylam sobie na inne swoje poczty i po powrocie do domu otwieram zalaczniki Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:32 Klikam na zalacznik, lewym klawiszem myszy, pokazuje mi sie okienko "Zapisz", wiec zapisujej w foderze "Slajdy", "Filmiki", czy "Inne teksty", te ktore mnie interesuja i odczytuje. Czasami robie tylko "Otworz" i odczytuje. Jesli mnie to interesuje robie zapisz, klikajac tak jak wyzej Ci napisalam i zapisuje Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:34 Pierwszy raz slysze, ze znikaja Komus listy z poczty. Nie umie Ci nawet wytlumaczyc dlaczego tak sie dzieje, Moze zglos ten problem, do poczty, z tej z ktorej odbierasz korespondencje. Czy wczesniej nie mialas takich problemow ? Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:36 Ja się boję, że to ja coś robię źle, że to jakaś amnezja. Tak dużo tej poczty to ja nie miałam. Powinno być 17 sztuk, a mam tylko 3. Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:41 Wchodze na poczte. Widzie listy. Ngdy nie otwieram listow, nie klikam na nie, gdy jnie znam nadawcy. Z miejsca, odhaczam te listy, po prawej stronie i "Usun". Bo nie wiem co zawieraja. Pisze o poczcie na gazeta.pl. A wracajac do tematu. klikam na list , ze znanego mi adresu, sprawdzam co jest w tresci, czasmi jej nie ma, zjezdzam nizej i tam sa zalaczniki. Klikam na zalacznik prawa przyciskiem myszy, czekam jak mi otworzy, sprawdzam czy warto to zapisac. Jesli chce zapisac, klikam lewym klawiszem myszy, , pojawia Ci sie 3 okienka"Otworz", "Zapisz", "Anuluj". Zapisuje w dowolnym miejscu w dobranym foderze. Na pulpicie, w moich dokumentach. Gdzie chcesz, gdzie Ci wygodniej zajrzec pozniej. Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:42 To gdzie jest ta reszta ? Moze w "Koszu", ? Sprawdzalas ? Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:44 Kosz pusty, ale jak klikasz na list? Gdzie? Wybacz te głupie pytania, ale coś się dzieje. Chcę dociec przyczyny. Już wcześniej to miałam, ale znikały przynajmniej przeczytane. Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:45 Sama z siebie nie powinna, nie ma prawa znknac. Cos nie tak musialas kliknac, ze Ci ja usunelo. Jesli odhaczylas te male kwadraciki taka "fajka" i kliknelas na "Usun", to juz jej nie masz. Tak moglas zrobic, Wtedy przepada wszystko. Nie odhaczaj nigdy, jesli jestes pewna, ze klist ten chcesz przeczytac, ze jest wyslany od znanej Ci osoby. Bo czasami otrzymujemy od nieznanych, zupelnie obcych ludzi, poczte z graznymi dla komputera wirusami. Pamietaj, tej nigdy nie otwieraj. Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:46 Nie klikam na adresata, tylko na "Temat" i wtedy otwiera mi sie list. Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:47 To wiem, Reniu, dzięki! Czy Ty klikasz na te listy w tabelce, gdzie kopertka, czy na "Odbierz"? Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:49 Na "Usuń" raczej nie klikałam. Wiem do czego to służy... Teraz wracam do punktu zerowego, z powodu kłopotów... Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:50 "Twoja skrzynka", tam masz wszystkie wyslane do Ciebie listy, Klikasz na list, ale na "TEMAT", wtedy otworzy Ci sie list. Te koperty zostaw. One sa do czego innego. Poczekaj, zaraz Ci cos przesle, byle co, tekscik. Zobacz, czy uda Ci sie otworzyc. poczekam a Ty mi odpisz. Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:54 Juz wyslalam. Jak zobaczysz , ze masz wiadomosc w "Otrzymane". Kliknij w temat, powinno sie spokojnie otworzyc. Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:59 Reniu, bardzo Ci dziękuję! Doszło! Miłe to, że tak wytrwale mi pomagałaś. Muszę iść do wyrka. Herbatki wypite. Dobranoc! Miłych snów, dobra kobieto! Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 01:05 E tam, nie taka dobra. Po prostu tez kiedys uczono mnie, tu na forum. Wiec odplacam tym samym Spokojnej nocy Kasiu i milej niedzieli. Dobranoc. Tez juz sie klade Pa Ciesze sie, ze dziala, jutro poprobuj z zalacznikami i daj znac jak Ci poszlo. Powodzenia Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 01:06 W zarządzaniu folderami mam, że 8 wiadomości nie przeczytanych, tylko nie wiem gdzie są. Ale o tym jutro. Bye! Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 29.10.06, 00:33 Ale właśnie, jak otwierasz? Mnie by się przydała instrukcja obsługi, jak dla analfabetów. Co robisz, gdy wiesz, że masz pocztę? Chodzi mi o pierwsze czynności. Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 01:07 Ojojojojoj! Jakie tempo! Za jakieś 10 minut muszę lecieć. A tak w ogóle to dzięki! Miłe to, skoro prawdziwe. Lubię, jak mnie ktoś troszkę lubi.... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 28.10.06, 01:09 To biegnij a ja mówię dobranoc nocnym markom Pa mili.) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 00:19 Tak naprawdę , to nie wiem , czy dobrze robie , bo może okazać sie , że nikogo już nie ma na forum i będę zmuszony do szybkiego odwrotu na z góry upatrzone ciepłe pozycje )) Ale to może troszkę i ja sobie pogadam , choć troszkę do siebie ) Odpowiedz Link
takanietaka Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 00:21 zawsze ktos sie znajdzie... miedzy ostatnim siusianiem psa ,a umyciem zębów.... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 00:27 Witaj takanietaka ! Podobały Ci się Łazienki? Znaczy psa wyprowadziłaś a na zęby jeszcze pora) Odpowiedz Link
takanietaka Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 00:34 chlapa była,deszcz itd..ale i tak lubie chodzic sobie i rozgladać sie .zaraz ide spac ,psa wyprowadzam pózno ,bo juz stara piesiulka i budzi mnie wczesnie ,widac pęcherz juz nie taki * nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
takanietaka Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 00:36 kiedys to były tance na 22 lipca!Układano deski,jakies orkiestry były ,a my małe dziewczynki wytańczyłysmy sie za wszystkie czasy ,z zołnierzami na przepustce.Dorosłe nie chciały z nimi tańczyc ,bo o ile pamietam to im nie wypadało... * nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 00:39 Mnie się zdaje ,że u nas nie liczy nikt się ze społeczeństwem wybierając święta narodowe , fakt przypadaja wtedy kiedy wystąpiły , data, lecz kto bedzie chciał sie bawić na powietrzu w listopadzie , +7do10 stopni to za mało jak na dł€ższe posiedzenie i zabawę . Odpowiedz Link
krista57 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 00:34 O witajcie nocne marki! Prawie nigdy o tej porze mnie nie ma. Dzisiaj wyjątkowo biegam sobie po roznych forach...zwiedzam swiat i urządzam mieszkanie hi!hi! Co jutro robię? Mam kilka ksiązek do poczytania,trochę prasy.... Niedziela jest dla mnie...wybieram się na proszony obiad. A co Ty bedziesz robił? Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 00:37 Krysiu to zdradź tajemnicę jak urządziłaś mieszkanie Odpowiedz Link
sagittarius954 Jak tu sie bawić w listopadzie na swięcie patrioty 11.11.06, 00:25 -cznym? Ciekawe gdzie wy się będziecie bawić ? I co będziecie robic tego dnia? Jakis obiad w gronie rodzinnym , wypad do restauracji , Może potańcówka ? No właśnie kto wy biera się na tańce?) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Jak tu sie bawić w listopadzie na swięcie pat 11.11.06, 00:35 Przyznam się szczerze nic nie przewiduję , żadnego uroczystego obiadu , wyjścia z domu , choć mam zamysł obejrzeć kilka filmów, które leżą na półce już kilka miesięcy ... Przyznacie ,że to niezbyt patriotyczne nastawienie. Odpowiedz Link
krista57 Re: Jak tu sie bawić w listopadzie na swięcie pat 11.11.06, 00:40 Na tance chętnie bym poszła!!!Ale nie ma chętnych a sama to raczej nie..... Przyjaciele namawiaja mnie na "Halkę" sobota/niedziela...ale nie idę. Musze Ci powiedziec ze dopiero pojde na koniec listopada na "Księzniczka czardasza" i 1 grudnia na moje ukochane "Nabucco".Na Nabucco mogłabym co niedziele.... Odpowiedz Link
krista57 Re: Jak tu sie bawić w listopadzie na swięcie pat 11.11.06, 00:43 Miwszkanie ....juz mam urządzone do końca życia.Zaczęlam je odnawiac jeszcze przed pójsciem na emeryture.Teraz tylko oglądam"Urządzanie wnętrz" i stwierdzam,ze wszystko i sciany i meble nie są trendy buuuuu!No cóż w Szczecinie nie ma Ikea. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Jak tu sie bawić w listopadzie na swięcie pat 11.11.06, 00:47 Krysiu mieszkania urządza sie co średnio dziesięć lat , i nie mów ,że do końca życia ... coś ty , chcesz jakoś szybko zabrać się z tak cudownego raju naszych partii politycznych )) Odpowiedz Link
krista57 Re: Jak tu sie bawić w listopadzie na swięcie pat 11.11.06, 00:55 Nie zartuj sobie! Ostatnio przekonalam sie ,ze tak niewiele potrzeba do życia,cos do spania,cos pod głowę ,cos do zjedzenia. I jeszcze cos....przyjaciel od serca obok ! Mam zamiar w zdrowiu i szczęściu "dobrze"pożyć ze 20 lat. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Jak tu sie bawić w listopadzie na swięcie pat 11.11.06, 01:00 Popieram , ten przyjaciel potrzebny jest zawsze . A , żartuje sobie troszkę , bo jak słyszę gdy ktoś mówi o końcu życia , zawsze mi się zdaje , jakby termin nie był zbyt odległy . Przepraszam jeśli Cie uraziłem . O ja znany jestem z tego ,że wybieream sie tam stale , nawet kolega którego spotykam zawsze witając się ze mną mówi : Stary przecież miało ciebie już nie być ? Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Jak tu sie bawić w listopadzie na swięcie pat 11.11.06, 00:44 Mój Boże ! Ja nie byłem w operetce jakies no .... 15 lat, wstyd a o operze zapomnij , Halka tak byłem , jako dziecko nic nie zrozumiałem i wyszedłem śpiący . Bardziej jakichś arii wysłucham z płyt , ostatnio z kolegą w czasie wakacji wsłuchiwaliśmy się w najsłynniejsze arie operowe , wieczorem po 24 , cicho muzyka niosła się po polach Odpowiedz Link
krista57 Re: Jak tu sie bawić w listopadzie na swięcie pat 11.11.06, 00:50 Wiele tracisz! Mieszkasz w stolicy a tam tyle możliwosci...tylko pozazdrościć. Nocne wsłuchiwanie sie w piękne głosy a przy okazji w rechot żab to musi byż zabawne.Rozumiem,ze to było na powietrzu...i komary nie pożarły? Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Jak tu sie bawić w listopadzie na swięcie pat 11.11.06, 00:56 Lipiec - wyschły . To był ten plus . Ach każdemu wydaje sie ,że jak mieszkasz w stolicy to w zasięgu ręki są bilety , imprezy itd. To niestety nie tak . Nieraz nie dostaje sie biletu lub są za drogie . Ja do tej pory nie wyczuwałem w sobie zainteresowania muzyką poważna . To znaczy wysłucham ,potrafie się niektórymi frazami zachwycic , ale nie ciągnie mnie jak hobbisty ,stale . Odpowiedz Link
krista57 Re: Jak tu sie bawić w listopadzie na swięcie pat 11.11.06, 01:01 Nastawiam sobie "Va pensiero" i ząbki,siusiu,łóżko..... Dobrej nocy Zbyszku! Snij pięknie! manneli.50webs.com/GoodClips/nabuko.htm Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Jak tu sie bawić w listopadzie na swięcie pat 11.11.06, 01:03 Dziękuję Krysiu i Tobie również dobrej nocki )) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 01:07 Takanietaka ? jeszcze myjesz ząbki? Daj spokój bo szkliwo zdrapiesz i lodów ani gorącej herbaty nie będziesz mogła pić Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 01:13 Pewnie sam zostałem , ale Krysia naprowadziła mnie na fajna strone , posłucham jeszcze troszkę .)) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 01:22 Posłuchajcie tego , dwa serca ...manneli.50webs.com/GoodClips/Classic/Serenade.htm nawet odpowiednia pora do słuchania ... ciągle przed oczyma mam twą postac z pochyloną głową spacerujesz sobie zerkając ukradkiem w moja stronę chciałbym podbiec do ciebie i wyjawić moja tajemnicę lecz twój powóz podjechał skryłaś się w nim cała turkot kół rozrzucony został miedzy szum listków na drzewie. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 01:26 A tego już wysłucham i znikam pod kołdrą ) manneli.50webs.com/GoodClips/Goodbye.htm Dobranoc Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 01:33 Mówiłem już dobranoc ? Nie, nie, proszę posłuchajcie jeszcze tego manneli.50webs.com/GoodClips/Hungarian.htm Są wspaniałe , prawda? Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 01:37 A teraz już naprawdę się z wami żegnam : manneli.50webs.com/GoodClips/Ave_Maria.htm gdy słucham takich utworów , widzę swoją nicosć ...niesamowite są te pieśni , niesamowite...dobranoc. Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 01:43 Aleście ucztę niektórym markom zrobili )))) Piękne !!!! Dzięki. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 01:53 Wiktorio tego posłuchaj: manneli.50webs.com/GoodClips/Blue_Danube.htm jej , niesamowite, od razu mój brat mi się przypomina jak ćwiczył na fortepianie ten utwór w szkole muzycznej Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 01:55 Wiktorio , zapraszam Cię do wirtualnego walca , przymknij oczy i daj się ponieść moim ramionom i temu utworowi) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 02:07 manneli.50webs.com/GoodClips/Classic/GreenFields.htm Jakos nie moge odejść od kompa ,ale juz naprawde dobranoc) Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 12:44 Piękną ucztę urządziłeś Sagi,mam to wszystko u siebie w ulubionych i słucham przy klikaniu.Szkoda,że poszłam spać,ominął mnie nocny taniec z Tobą) Odpowiedz Link
regine Re: Gadam sobie nocą .... 11.11.06, 17:58 Teraz ja odpoczywam, przy tych pieknych utworach. Gdzies Sagi napisale madrze, ze czlowiek wobec tej przepieknej muzyki odczuwa sie niczym, drobny, nic nie znaczacy, okruch. Dlatego zawsze slucham takiej..Moze mnie dowartosciowuje...? Nie wiem, ale podnosi mnie na duchu, gdy nijako mi jest. Ale walca chetnie i ja bym zatanczyla...Ale juz minela pora. Trudno..Ale Wiktorii sie udalo )) Do tego przy takiej orkiestrze i dyrydencie...Sama radosc.. Alescie sie "sluchajaco", nagadali noca ) Odpowiedz Link
wiktoria53 Wiktoria nie potańcowała, bo sądziła,ze Sagi już 11.11.06, 20:08 poszedł spać. Tyle razy mówił:dobranoc, że byłam pewna iż jestem sama.Szkoda, chętnie zatańczyłabym walca i to w dodatku z zamknętymi oczami Sagi dzięki za tyle pięknych piosenek i utworów muzycznych.Właściwie to Krysi należy się ukłon) Ja natomiast poszukałam słów piosenki"Pola zielone" tylko nie pamietam kto po polsku śpiewał.Może ktoś z Was pamięta ? Pola zielone lat młodych blask chwile zielone za sobą porwał czas, tylko w marzeniach odnawia się mój bol, gdy we wspomnieniach idziemy brzegiem pol; w koło zielono, zielono i w nas. Tu w mieście tym zielonych brak mi pól czuję się w nim jak ptak schwytany w siec, szum, gwar i dym dokucza mi jak ból i ciebie tutaj nie ma a chciałbym cię tu mieć. Pola zielone zwróćcie mi znów chwile zielone co we mnie tktwią bez słów, ...... odnależć dawne dni i naszą miłość co utonęła w nich; miłość zieloną, jak oczu twoich blask. Czy ona jeszcze odnajdzie tu nas? Odpowiedz Link
tyrtyr Re: Wiktoria nie potańcowała, bo sądziła,ze Sagi 11.11.06, 20:13 Wiktorio , tylko Kriście należą się te ukłony to Ona sprawiła ,że z bezbarwnego wieczoru, poprzez jej podsunięcie tej strony muzycznej , stało się inaczej , kolorowo , melancholijnie , po prostu wspaniale . Co się odwlecze to nie uciecze Jeszczse zatańczymy , jeszcze pośpiewamy , jeszcze nasycimy sie muzyką ) Odpowiedz Link
marinka52 Re: Wiktoria potańcuje, z Sagi ... 11.11.06, 20:29 Prosze, ale( nie mam muzyczki), my bedziemy spiewac a Wiktoria i Sagi tanczyc.. ""Zatańczysz ze mną Kto zapomni ty czy ja, Komu będzie kogoś brak Nie pytaj przecież wiesz , Bierz życie jakie jest Już nie zmienisz teraz nic, Nie przewidział tego nikt Że nasz niezwykły sen Jak mgła rozpłynie się REF: Zatańczysz ze mną jeszcze raz , Ostatni raz Nim skończy się ten bal Nadziei iskra błyśnie w nas I zgaśnie w nas Jak nie potrzebna łza . Choć nam będzie siebie brak , Choć poznamy ciszy smak Nie cofnie czasu nikt, Gdy w oczy zajżysz mi Podzielimy swiat na pół, Pogonimy resztki słów I zanim minie dzień, Zapomnieć możesz mnie. REF: Zatańczysz ze mną ... "" autor słów utworu: kompozytor: Krzysztof Krawczyk Odpowiedz Link
marinka52 Re: a teraz"Lubię mowic z Toba... 11.11.06, 20:54 preludium do gadania,, gdyby komus przydarzylo.. ""Kiedy z serca płyną słowa Uderzają z wielką mocą Krążą blisko wśród nas ot tak Dając chętnym szczere złoto I dlatego lubię mówić z Tobą I dlatego lubię mówić z Tobą Każdy myśli to co myśli Myśli sobie moja głowa Może w końcu mi się uda Wypowiedzieć proste słowa I dlatego lubię mówić z Tobą I dlatego lubię mówić z Tobą "" autor słów utworu: Wojciech Żółty kompozytor: Piotr Wróbel, Tomasz Kłaptocz, Wojciech Żółty, Przemysław Zwias, Ireneusz Wojnar, Piotr Jakimów Odpowiedz Link
tyrtyr Re: a teraz"Lubię mowic z Toba... 11.11.06, 20:59 o mamo , jedna piosenka ma tylu autorów ? Odpowiedz Link
vogino55 Re: a teraz"Lubię mowic z Toba... 11.11.06, 23:10 tyrtyr napisał: > o mamo , jedna piosenka ma tylu autorów ? Teraz do 'poczęcia' nie tylko piosenki()) będzie preferowana opcja /kilku autorów/,,,,,,,O Mariosłodowskacuru ())) Wojciech Odpowiedz Link
marinka52 Re: a teraz"Lubię mowic z Toba... 11.11.06, 23:16 )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
vogino55 Re: a teraz"Lubię mowic z Toba... 11.11.06, 23:42 marinka52 napisała: > )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Ty się nie śmiej,,,,,,pomyśl jak ciekawie by było,,,,())))) 5 - 6 "obowiązków małżeńskich" i do pracy,,,,,,, Wojciech Odpowiedz Link
wiktoria53 Gadam sobie nocą................. 12.11.06, 00:48 Puściutko, cichutko....wszyscy już śpią....ciiiiiiiiiiiiiii Odpowiedz Link
mania1119 Re: Gadam sobie nocą................. 12.11.06, 01:11 Ja nie spie-ogladam Google Earth i czuje sie obłędnie! Odpowiedz Link
marinka52 Re: To ja tu gadam sobie z nocą .... 12.11.06, 06:59 "Siedzi w autobusie czlowiek z lisciem na glowie.. nic mu nikt nie powie..." ja jestem z miasta,.... Humorku..widac ze bywasz tu..tylko gdzie to cos tu naklikane , by poczytac .. no gdzie?przeciez mam na nosie okulary i jeszcze co nieco bym moze poczytala..a tu nic.. jak na zlosc Odpowiedz Link
dr.wal2 Re: Gadam sobie nocą .... 12.11.06, 08:36 Re: Autor: sagittarius954 Data: 23.09.06, 00:17 ________________________ ..ooj nieeedobrze,niedobrze-slubna zbyt wiele moze sie z Twej nocnej gadaniny dowiedziec ,-wloz jej kilowaty w ucha . Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: Gadam sobie nocą .... 16.11.06, 02:00 Jak cicho i pusto.... Wszyscy juz śpicie? Z kim mogę pogadać? Chyba będę mówić do siebie Nie, to lepiej sobie zanucę jakaś kołysankę i smyknę pod kołderkę. Odpowiedz Link
muraszka1 Re: Gadam sobie nocą .... 16.11.06, 04:55 zbudzilam sie o 2:30,teraz ganiam po forach i pije kawe Odpowiedz Link
wiktoria53 Z kim można pogadać? Wszyscy śpią? 24.11.06, 23:11 No to dobranoc, ja też zmykam pod kołderkę, O! Odpowiedz Link
kasia573 Re: Z kim można pogadać? Wszyscy śpią? 24.11.06, 23:15 A ja jeszcze nie mogę... Odpowiedz Link
mania1119 Re: Z kim można pogadać? Wszyscy śpią? 24.11.06, 23:32 nie wszyscy spia.ja sie jeszcze szwendam.... Odpowiedz Link
mania1119 Re: Z kim można pogadać? Wszyscy śpią? 24.11.06, 23:36 Siedzialam na pogaduchach z kolezanka,a teraz jeszcze tak mi zal konczyc wieczor-wiec zajrzalam,co na forum.Pies juz wypuszczony,jeszcze tylko standardowe czynnosci "łaziebne" i tyle-ale nie tak zaraz. Odpowiedz Link
kasia573 Re: Z kim można pogadać? Wszyscy śpią? 24.11.06, 23:42 A ja gotuję obiad na jutro i jeszcze trochę sprzątania. Lubię to robić po nocach, ale dziś jestem bardzo padnięta. Od 18 godzin jestem na nogach i to bardzo aktywnie. Odpowiedz Link
mania1119 Re: Z kim można pogadać? Wszyscy śpią? 24.11.06, 23:45 Wyslalam Ci na poczte moj numer gg,. Ja jutro wprawdzie ide do pracy ale na krotko,dzis moglam sie pobijac.Tak duzo pracujesz? __________________________________________ Ciesz się chwilą.Ta chwila to Twoje życie. Odpowiedz Link
mania1119 Re: Z kim można pogadać? Wszyscy śpią? 24.11.06, 23:50 Ponadto studiuje watek o 50-latkach. Odpowiedz Link
ania091951 Re: Z kim można pogadać? Wszyscy śpią? 24.11.06, 23:56 Maniu chyba dzisiaj sobie nie pogadasz Odpowiedz Link
ania091951 Re: Z kim można pogadać? Wszyscy śpią? 24.11.06, 23:57 Ja tez jestem zajeta zaraz domownicy przyjda na obiad Odpowiedz Link
ania091951 Re: Z kim można pogadać? Wszyscy śpią? 24.11.06, 23:58 I gadula ze mnie kiepska Odpowiedz Link
ania091951 Re: Z kim można pogadać? Wszyscy śpią? 25.11.06, 00:00 Manie tez poszla spac Odpowiedz Link
ania091951 Re: Z kim można pogadać? Wszyscy śpią? 25.11.06, 00:01 Milych snow zycze Dobranoc laseczki spijcie smacznie Odpowiedz Link
mania1119 Re: Z kim można pogadać? Wszyscy śpią? 25.11.06, 00:40 Wcale nie poszlam spac tylko oddałam sie czytaniu i pisaniu.Teraz juz pewnie pójdę,ale zycze Ci miłego dnia. Odpowiedz Link
czarny.humor Dopisałbym się tutaj, ale za długi jest ten wątek! 25.11.06, 05:18 Nie chce mi się go otwierać. )) Odpowiedz Link
vogino55 Re: Dopisałem się,,,,,,,, 26.11.06, 23:36 Całkiem spokojnie pije drugie piwo i nie myśl o mnie ze jestem AA (((( Wojciech smutny((( Odpowiedz Link
vogino55 Re: Dopisałem się,,,,,,,, 27.11.06, 00:14 natla napisała: > A ciemu jesteś smutny (( Kufa jezdem smutny i mam do tego prawo,,,,,,,,,,,co nie?pre rzeczy mi sie zawaliło'ale ziemia kreci sie dalej,,,,,,,,jutro bedzie lepiej,,,,,,,,na pewno w szlafroku nie pójdę po trzecie piwo( już siem usmiechłem" Słonko wybacz nawet koty patrzą na mnie podejrzliwie ((( już troche lepiej,,,,,,, Wojciech Odpowiedz Link
vogino55 Re: Dopisałem się,,,,,,,, 27.11.06, 00:26 natla napisała: > Rany, co to jest ..... "IIIIi" no to jest takie dłuuuuuuuuuugie "I" ()))))))))to było dobrehihihihihihih Wojciech jush idzie spać,,,,,Dobranoc Odpowiedz Link
natla Re: Dopisałem się,,,,,,,, 27.11.06, 00:31 )))))) Myślałam, że jakąs nową "liczbówkę" wymysliłeś. To pa. Odpowiedz Link
tofika Re: Dopisałem się,,,,,,,, 29.11.06, 08:48 Nikt nie mowil nocka? Spali wszyscy jak suselki,tez dobrze nabralismy sil uhaha.. przed Andrzejkowym wieczorkiem" przyda sie"... Odpowiedz Link
natla Re: Dopisałem się,,,,,,,, 27.11.06, 00:18 No to właź do wyra, zamknij oczęta, witaj trzecie piwo i już będzie dobrze. Jak się dziś aż 3 zawaliły, to od jutra masz doce farniete murowane. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 03:09 teledyski.onet.pl/10172,1551730,teledyski.html miłość jest nadzieją i przyczyną wszystkich zdarzeń jakie spotykają nas na tym świecie .... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 03:15 teledyski.onet.pl/10172,1719852,teledyski.html Jest najczęstszym tematem poruszanym i spiewanym .... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 03:20 teledyski.onet.pl/10172,1719852,teledyski.html W miłości ważne są zapewnienia...przyrzeczenia... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 03:24 teledyski.onet.pl/10176,1689077,teledyski.html I pragniemy aby nasza miłość była akceptowana , nie tylko przez ludzi... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 03:27 teledyski.onet.pl/10176,1830255,teledyski.html ...taaaa to też piosenka o miłości Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 03:35 teledyski.onet.pl/10172,1639275,teledyski.html a jak już tak się nakochamy to dochodzimy do ciekawych wniosków ..... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 03:40 teledyski.onet.pl/10172,1201901,teledyski.html Próbujemy nawet polożyć się na stosie , ale tylko w nielicznych wypadkach dochodzi do samozapłonu...... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 03:43 teledyski.onet.pl/10172,1215755,teledyski.html w wielu wypadkach zdaje nam się ,że miłość nasza powinna zostać przeniesiona w inną epokę .... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 03:46 teledyski.onet.pl/10172,1452593,teledyski.html lecz zanim to nastąpi , ta teleportacja w doniczce na parapecie wyrasta nam kwiatek... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 03:49 teledyski.onet.pl/10172,1468072,teledyski.html wiara w miłości jest niebagatelna sprawą ... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 03:54 teledyski.onet.pl/10172,1467710,teledyski.html ach jeszcze jedno .... prężymy muskuły i stroszymy piórka , niesamowicie .... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 04:00 teledyski.onet.pl/10172,1467710,teledyski.html Ponieważ za kilka godzin muszę , zresztą tak jak Wy zasiąść przy rodzinnym stole pobiegnę za Korą .... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 04:03 ...i przycupnę w łóżku ) A teraz ponieważ i sibeliuss gdzieś znikł , to i ja zniknę w białej poświacie ekranu..... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 04:06 Dodam tylko ,że 15 postów pretenduje mnie do pierwszego miejsca na liście gaduł i nikomu z Was nie będzie się chciało siedzieć w święta ponad godzinę przy kompie )))) To dobranoc i dzień dobry zarazem... Odpowiedz Link
dankarol Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 10:55 Dzięki Sagi za przepiekny koncert. Świateczny poranek rozpoczęłam od muzyki, mam nadzieje, że sały dzień będzie mi towarzyszyła Odpowiedz Link
tofika Re: Gadam sobie nocą .... 25.12.06, 14:23 --to sie ma"" pociag "" do gadu gadu noca.... ile nocek mialam podobnych, nie przyszlo mi do kobiecej glowki ,ze tak bym sobie gaduniala......ale znow przekroczylabym norme gadulstwa.. a raczej nie jest mi to pisane(inni moga mi nie wol;no).. lepiej tyci .. i wiecej nic... Szczęście to nie tylko to, co los daje, ale i to, czego nie zabiera..." Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 28.12.06, 23:58 Hmmm...jesli nie chcesz to nie przymuszam , lecz cel został trafiony, 500 post w wątku tym))))) Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 29.12.06, 00:01 Już? Czy za chwilę? Pogadałabym, ale jestem ogólnie w średnim nastroju... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 29.12.06, 00:06 Ty właśnie wprowadziłaś ten wątek w następna 500 - setkę ) Kasiu dobranoc , na nastrój zwłaszcza kobiety, mam zdecydowanie małą mozliwość działania, ale rzyczę Ci abyś w śnie zostawiła swoje troski ... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 29.12.06, 00:07 O rany życzę przez rz )))))) no ..... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Gadam sobie nocą .... 29.12.06, 00:08 O rany życzę przez rz ))))))))) sorki)))))) Odpowiedz Link
kasia573 Re: Gadam sobie nocą .... 29.12.06, 00:15 Zdarza się! Ochłonęłam i już mam "wesołki" w oczach. Odpowiedz Link
wiktoria53 Pusto już, cicho, a ja nie mam z kim pogadać:((((( 07.01.07, 02:44 No i co mam poradzić na bezsenną nockę? Odpowiedz Link