zajbel 25.01.09, 15:20 zdrowie.onet.pl/1527988,2039,,,,grypa_czy_tylko_przeziebienie,profilaktyka.html Właśnie jestem smarkata więc temat na czasie. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
iryska2604 Re: o katarze słów kilka 25.01.09, 16:10 Ostatnio jak chorowałam i też miałam potwornie zatkany nos p.laryngolog przepisała mi krople do nosa "Sulfarinol".Bardzo gęste.Rewelacja.Nie wysuszają a przeciwnie-one są jakies takie jakby tłuste i wspaniale nawilżają łagodząc przy tym wszelkie podrażnienia.Wręcz zabroniła mi uzywania tych reklamowanych a jesli juz to homeopatyczne. Odpowiedz Link
baska123 Re: o katarze słów kilka 25.01.09, 16:15 Ja zwalczam katar majerankiem. Rozcieram w palcach suszony majeranek i wdycham, zaciągam się jak ćpunka. Jeśli chorych nosów w domu jest więcej to parzę w rondelku łychę majeranku, długo trzymam na malutkim gazie żeby cała chata pachniała majerankiem, muszą tym powietrzem oddychać, czy chcą czy nie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
anoagata Re: o katarze słów kilka 25.01.09, 16:47 Ten czerwony kolor mnie trochą zaintrygował, ale faktycznie jesteś rewelacyjna taka kuracja pierwszo słysze, akurat coś mnie bierze to zaraz się zmajernkuje. Odpowiedz Link
52ania Re: o katarze słów kilka 25.01.09, 17:08 Pamiętam, że dawniej używałam do nosa maści majerankowej.Co do chusteczek, najlepsze są jednorazówki z Bobasa, te do pupci niemowlaka.Ponieważ są nawilżone, to nie podrażniaja nosa. Odpowiedz Link
kendo Re: o katarze słów kilka 25.01.09, 17:12 przy katarze zaczynajacym sie dobrze jest stopy do michy wlozyc z ciepla woda,pozniej pod kolderke i przebieg lagodniejszy. Odpowiedz Link
super222 Re o czerwonym kolorze 25.01.09, 19:02 anoagata napisała:<en czerwony kolor mnie trochę zaintrygował...> anoagatko : czerwony kolor przy nicku oznacza, że pisze adminka, czyli pierwsza osoba...no jak na statku. Jest założycielką forum, może w s z y s t k o i nie należy Jej denerwować. Obserwuje i gdy zajdzie potrzeba interweniuje. Są tacy, co to wciąż zachodzą jej za skóre, ale jest wyrozumiała. Gdy adminka pisze *na czarno*, to już nie jest tak władna, wówczas jest taka jak my wszyscy. To ty dziecinko myślałaś, że nikt nie czuwa nad twoimi wpisami? No to ci wytłumaczyłam. Natomiast kolorem niebieskim oznaczone są linki, ale...to już zupełnie inna sprawa. Pozdrawiam. Adminko! wybacz, nie mogłam się powstrzymać, gdy zobaczyłam, że są nicki, które wiedzą mniej niż ja. Taka radość wstąpiła, że ...hej! Odpowiedz Link
anoagata Re: Re o czerwonym kolorze 25.01.09, 19:10 No i cieszę się że spowodowałam radość przecie tego nam potrzeba, ale z tym kolorem to chyba sie nie zgodzę ,ale niech będzie jak to mówią że twój diabeł starszy,pisałam tu że jestem od niedawna i jeszcze nie jestem tak kumata jak wy wszystkie za wszelkie uwagi dziekuję i możecie na mnie sie wyżywać do woli mi to spłynie.Pozdrawiam. Odpowiedz Link
baska123 Re: Re o czerwonym kolorze 25.01.09, 19:20 To ja Adminka Czarny i czerwony to tylko kolory. Oba potrzebne. Moje obowiązki i prawa nie wynikają z kolorów tylko z regulaminu. Uważam, że nie mam powodu by się czerwienić lub za czernią chować, przez to, co tutaj(na forum)się wyprawia. Kocham Was starsze i nowsze forumki. Adminka-Baśka Odpowiedz Link
dorka556 Re: o katarze słów kilka 25.01.09, 18:29 I mnie dopadł katar. Teraz w lewej ręce trzymam słoik z chrzanem (do wdychania), palcami prawej rozcieram ten majeranek. To jak mam klkać? Odpowiedz Link
kendo Re: o katarze słów kilka 25.01.09, 19:13 *Dorko,chrzan?????? a nie powypala sluzowki w nosie,przecie to az zawsze zakreci ze hej) zycze zdrowka. Odpowiedz Link
dorka556 Re: o katarze słów kilka 25.01.09, 19:30 kendo napisała: > *Dorko,chrzan?????? > a nie powypala sluzowki w nosie,przecie to az zawsze zakreci ze > hej) > zycze zdrowka. Pięknie dziękuję za życzenia. Oby spełniły się. Bardzo rzadko choruję. Najpierw dopadł mnie katar, teraz jeszcze silny napadowy kaszel. Chwilami myślę, że uduszę się. Przejrzałam internet i kilka osób ten chrzan polecało. Jutro idę do lekarza. Teraz szukam dobrych rad na ten kaszel. Może ktoś zna jakieś? Odpowiedz Link
super222 Re: o katarze słów kilka 25.01.09, 19:43 W ubiegłym tygodniu na 60-tkach *leczona była* pia.ed. Też silny kaszel, ból w plecach i targający wnętrzności kaszel. Gdzie wy się tak zaprawiacie? Należy unikać skupisk ludzkich: przychodni lekarskich, kin, tansportu miejskiego, itd. Żeby trochę ulżyć: pokroić cebulę, dodać ząbek czosnku, wymieszać z cukrem. Pozostawić, aż puści sok. Łyżkę stołową 2 x z przerwami na noc. Skoro świt - do lekarza. Współczuję. Odpowiedz Link
kendo Re: o katarze słów kilka-Dorka 25.01.09, 19:55 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29055&w=89991025 w tym linku Pia miala podobny problem kaszlowy. obecne grypidlo strasznie wstretne, wlasnie dokucza uporczywy kaszel, tez podlapalm w kraju bedac u Mamy tego wirusa,jeszcze do dzis mnie meczy choc juz bardzo oslabiony,zaczelo nareszcie "zimno" na ustach wysypywac,bede pieknie wygladac) Mam dostala :antybiotyk i jakies "grypowe" tabletki,ktore wlasnie "siapanie z nosa" i kaszel lagodzily,nizapamietalam nazwy z pewnoscia konowal cos zaleci receptowego. zdrowka. Odpowiedz Link