Dodaj do ulubionych

fiołek na deser

26.03.09, 11:46
Kwiaty fiołka wonnego i pierwiosnka bezłodygowewego lub lekarskiego
można kandyzować. Należy ubić pianę z białka z dodatkiem wody
różanej, posmarować nią kwiaty za pomoca miękkiego pędzelka ,
obtoczyć w cukrze pudrze i wysuszyć. Przepis na czasie bo niedługo
fiołki zaczną kwitnąć. Nie wiem tylko co to ta woda różana i czym
można ją zastąpić .
Obserwuj wątek
    • aga-kosa Re: fiołek na deser 26.03.09, 12:04
      wodę różaną można kupić w aptece.Mam gdzieś przepis ale pamiętam ,że
      był pracochłonny.aga
      • iryska2604 Re: fiołek na deser 26.03.09, 12:26

        Sporo tych fiołków trzebaby chyba zerwać?
        • baska123 Re: fiołek na deser 26.03.09, 14:23
          Przepis na swoją wodę różaną:
          Po płateczki fiołków chyba trzeba będzie pospacerować w las.
          www.mojeprzepisy.pl/Przepis/woda_rozana/
          • zajbel Re: fiołek na deser 26.03.09, 17:48
            Irysko, na próbę wystarczy ze szklankę.
            • jagodajna Re: fiołek na deser 26.03.09, 18:42
              A ja "zapodam" obrazki fiołka i prymulki, coby nie pomylić z innymi...

              http://img401.imageshack.us/img401/1949/250pxviolaodoratagarden.jpghttp://img401.imageshack.us/img401/8346/250pxprimulavulgaris1.jpg
              • aga-kosa Re: fiołek na deser 26.03.09, 19:58
                zielarze kwiat pierwiosnka /suszony /stosują na herbatę przy
                przeziębieniach i pomocniczo przy chorobach płuc.
                Lada moment zakwitnie podbiał.Moim zdaniem lepszy od flegaminy.
                Przypominam; można zalewać wymyte ,posiekane korzenie mniszka winem
                białym ,aby uzupełnić zimowe braki.
                Pokrzywa jeśli gdzieś wychodzi to zjadać ze wszystkim a wodę , w
                której się parzyła wypić lub wypłukać w niej włosy.aga
                • jagodajna Re: fiołek na deser 26.03.09, 20:08
                  Dodam coś - moja teściowa z piołunu robiła nalewkę, podawała dzieciom /kilka kropelek/ od wszelkiego robactwa. Z mlecza /listków/- sałatę ze śmietaną. A moja mama - z pokrzywy, gotowała zupę, coś w rodzaju szczawiowej/ b.słabo to pamiętam,ale nie smakowała mi/.
    • wacka1 Re: fiołek na deser 26.03.09, 20:36
      Ja się bawię w przeróżne mikstury.Piję sok z młodych pokrzyw.Robię maści z
      kwiatu nagietka,nalewki z młodych orzechów włoskich.Mam suszone kwiaty bzu
      czarnego i róży cukrowej.Mam odmiany mięty i melisy.Suszę nawet liscie
      truskawek.Wiem co,na co stosować.Np.maść nagietkowa zrobiona na sklarowanym
      maśle silnie rozgrzewa.Dobrze nią smarować bolące stawy.
      • zajbel Re: fiołek na deser 26.03.09, 21:09
        Pamiętam jakie zdziwienie budziłam w pracy jak w czasie przerwy
        śniadaniowej biegłam na skarpę po świeże listki pokrzyw. Teraz mam
        gorzej bo po pokrzywy muszę biegać aż na rów melioracyjny i jeszcze
        uważać czy rolnicy nie sypią czymś po polach bo wtedy ze zbiorów
        nici. Ale w tym roku solennie sobie przyrzekłam kuracje pokrzywową i
        będę chodzić nad stawy , tam może będą pewniejsze.
        • aga-kosa Re: fiołek na deser 27.03.09, 08:45
          hej!Wacka,Ania z Zielonego Wzgórza mówiła ;spotkałam pokrewną duszę.
          Też mnie zielarstwo interesuje i stosuję.Jak będziemy nowinki
          wpisywać to apteki zbankrutują? miło mi ,że nie jestem jedna.aga
      • wilczyca1953 RWacuś 27.03.09, 08:57
        Wacuniu droga opamiętaj się. Czy Ty wiesz ,jaki jest chuch po takich
        pokrzywach.Przecież to sama siara jak ten buzun w Wilkowyjach.Kobiety wytrują
        się na amen. Trzeba po tym brać cynk organiczny.
        • baska123 Re:Do Wacki i Agi. 27.03.09, 12:33
          Wilczyca jak zwykle ma krytyczne podejście
          do tematu.
          My wodniczki wiemy swoje.
          Jeśli macie bóle w stawach np. kolanowych,
          nadgarstkach, to napiszcie do mnie na baska123@gazeta.pl
          Na forum może kogoś krępować opowiadanie o dolegliwościach.
          Tutaj, jak wiadomo chore osoby bywają źle widziane.
          • bogatka1 Re: Do Basi 123 28.03.09, 01:28
            Ja z tych chorych na Reumatoidalne zapalenie stawów.
            Czyli bolą mnie stawy małe, w dłoniach i stopach, ale także kręgosłup szyjny i kolana.
            Basiu, pomóż swoją mądrością, napisz tutaj, będę zaglądała i pisała.
            Może załóż specjalny wątek dla reumatyków?
            • baska123 Re: od Basi 123 do bogatki1 28.03.09, 18:05
              Witaj Sikoreczko.
              Ja mam jakąś odmianę RZS, bez typowych objawów,
              ale odbierająca mi siłę w dłoniach(nie mogłam nawet ukroic sobie
              chleba, ani odkręcić butelki).
              Kolana nie pozwalały na pokonanie 11 stopni schodów
              -mieszkam na parterze.
              Pominąwszy to co było, wiedziałam( nie wiem od kogo), że owoce
              czereśni mają dobre(lecznicze) działanie przeciwreumatyczne
              Ponieważ mam dostęp do drzew dzikiej czereśni(czeremcha), wpadłam na
              pomysł sporządzenia nalewki.
              Zrobiłam ją jak z aronii.
              *Owoce z pestkami-ok 3kg pobyły kilka dni w zamrażalniku,żeby
              straciły goryczkę.
              *Gotowane z 2 litrami wody i liśćmi wiśni,
              *odciśnięty wywar + 1 kg cukru-pogotować ok 1 godz.
              *po studzeniu połączyć z 1 litrem spirytusu, zlać do butelek.
              Od listopada 2008 wypiłam do tej pory 3,5 litra.
              Nalewkę spijam z wielka przyjemnością,
              z kieliszeczka, w herbacie, jako polewka do budyniu.
              I odczuwam niebywałą porawę, wróciła normalna siła w dłoniach,
              giętkość palców, ustąpiły bóle kolan i pięt.
              Kręgosłup dokucza mi kiedy podźwigam.
              Odpukać, póki co mam nadzieję , że tak zostanie.
              staram się codziennie ćwiczyć, najczęściej na 90 cm piłce.
              Domyślam się, że to działanie tej nalewki.
              Pisz co o tym myślisz.Pozdrawiam towarzyszko niedoli.Baśka.
              • bogatka1 Re: Basiu 123 29.03.09, 12:47
                https://old.wino.org.pl/pics1/czeremcha03.jpg Dziękuję za szybką odpowiedź.
                Nie wiedziałam, że czereśnie mają takie dobre działanie, a bardzo je lubię.
                Niedługo zakwitnie czermcha, to będę wiedziała, gdzie zebrać owoce.
                Nie wiedziałam, że można robić z nich nalewkę. Przepis zapisałam w pliku o zdrowiu.
                Basiu, wiem że ruch to najlepsze lekarstwo, dlatego chodzę sama po zakupy, załatwiam wszystkie sprawy urzędowe, do spacerów trudno mnie namówić, bo komp trzyma jak magnes. Będę tu zaglądała częściej. Pozdrawiam.
                https://mrssmith.blox.pl/resource/czeremcha.jpg a przy okazji znalazłam jeszcze jeden przepis, ale na czeremchę amerykańską: Wino czeremchowe

                Do owoców dziko rosnących, a prawie u nas nie znanych należy czeremcha amerykańska (Prunus serotina). Owoce czeremchy amerykańskiej są czarne, błyszczące, wielkości grochu, zebrane w duże grona (do 20 cm) złożone z 20-30 owoców. Są one smaczne i przydatne na przetwory. Dojrzewają we wrześniu i październiku, pozostając aż do zimy na drzewach. Większą część owocu stanowi pestka. Czerwony barwnik owoców czeremchy może służyć doskonale do dobarwiania win czerwonych.

                Owoce należy po zebraniu odszypułkować, przepłukać zimną wodą, zmiażdżyć w wiadrze lub innym naczyniu zależnym od skali produkcji, dodać do miazgi odpowiednią ilość letniej wody, zadać matką drożdżową i fermentować w miazdze 2 dni (nie dłużej, gdyż pestki czeremchy wydają się zawierać kwas pruski). Po tym czasie należy miazgę odcedzić, uzyskany sok wlać do baniaka, na wytłoczyny nalać chłodnej wody, wymieszać i fermentować jeszcze 1 dzień. Po upływie tegoż dnia, miazgę należy dobrze wycisnąć, wytłoczyny wyrzucić. W części uzyskanego soku należy rozpuścić na gorąco pierwszą partię cukru, po ostudzeniu dodać do baniaka, dodać pożywki, zamknąć rurką fermentacyjną i fermentować. Po upływie 3-7 dni (w zależności od siły fermentacji) dodać drugą ratę cukru, wynikającą z przepisu.

                Przykłady na 10 l wina:

                wino 12%.........................wino 17-18%
                5kg owoców czeremchy..... 7kg owoców czeremchy
                1,6kg cukru............. 2,4kg cukru
                6l wody................. 4,5l wody
                3g pożywki.............. 4g pożywki
                • floema Re: Basiu 123 29.03.09, 13:26
                  Bogatka napisała...gdyż pestki czeremchy wydają się zawierać kwas pruski...
                  Nie tylko wydaje się, ale na pewno jest tam cyjanek potasu i to w znacznych
                  ilościach. Jest to Witamina B17 zwana dalej Amygdaliną stosowana do leczenia
                  raka w medycynie naturalne.W Australii dodawana była do paszy celem
                  przetworzenia przez zwierzęta .Mięso stosowano jako lek pochodny łatwiej
                  przyswajalny przez chorego na raka.Kwas pruski łatwo rozpuszcza się w
                  alkoholach. Baska uważaj.Najwięcej cyjanku zawierają pestki roślin z rodziny
                  Rosaceae np. migdałowca,moreli itd.
                  • baska123 Re: www. dla reumatyczek(ów) 29.03.09, 14:41
                    Należy się zarejestrować.
                    www.przychodnia360.pl//choroby/art127,choroba-zwyrodnieniowa-stawow.html
                    • bogatka1 Re: www. dla reumatyczek(ów) 30.03.09, 19:26
                      Dzięki Basiu. Zarejestrowałam się, założyłam kartę choroby i testuję poruszanie sie po forum przychodni wink

                      https://icons-pe.wunderground.com/data/wximagenew/c/calligrapher/411.jpg
                      • wilczyca1953 Re: www. dla reumatyczek(ów) 30.03.09, 19:35
                        Bardzo wam współczuję . Mam kolegę z taka chorobą . Ślicznie grał na akordeonie.
                        Ale to już było. Na dodatek ma miażdżycę nóg i niedawno żona mu zmarła na raka
                        płuc.Myślałam ,że się nie podniesie.
                        • bogatka1 Re: www. dla reumatyczek(ów) 30.03.09, 20:54
                          https://wstaw.org/d/695e ...Och, Wadero, dziękuję za słowa współczucia.
                          Z tym RZS róznie bywa, jest duża rozpiętość od RZS agresywnego do RZS łagodnego.
                          Leki biorę z umiarem, np. tylko tyle, aby wytrzymać ból. I też zależnie od pogody i wysiłku.
                  • baska123 Re: do floema 29.03.09, 14:49
                    Dzięki za ostrzeżenia.
                    Przeczytaj co napisałam o przygotowaniu nalewki.
                    Pestek pozbywam się po zagotowaniu owoców z liśćmi wiśni,
                    przed łączeniem z alkoholem.
                    Jeszcze raz za troskę dziękuję, pozdrawiam-Baśka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka