Dodaj do ulubionych

Ale mam stracha :(

24.01.07, 01:22
Za kilka dni lecę do Anglii. Powód taki jak u wielu z Was - finanse i
pragnienie nauczenia się języka tak od serca.
Mój mąż zawsze marzył, żeby mieszkać w tym kraju - ciągnęło go do angielskich
książek, herbaty, zabytków, historii...
Mieszka tam od 4 m-cy, znalazł prostą pracę, ale na pewno nie jest to szczyt
jego możliwości. Czuje się tam naprawdę dobrze.
A mnie obleciał strach - bo jakoś nigdy nie myslałam o Anglii jako o miejscu
do emigracji nawet na krótko. jeśli juz, to raczej Stany - spontaniczni i
weseli Amerykanie zawsze jakoś bardziej mnie pociągali niz stonowani Anglicy.
Miałam okazje poznac i jednych i drugich.
I pewnie jak niejedna z Was czuję dreszcz i pot na plecach mysląc o tym, co
mnie czeka w tym kraju, jak nasze dzieci to zniosą.
Wiem, że nikt mnie nie zmusza, choć ciężkawo nam w Polsce, niczego się nie
dorobiliśmy poza długami ( tak materialnie patrząc;).
Jeśli któraś z Was miałaby ochotę napisać słówko wsparcia, lub gorzkiej
prawdy, to czekam :)
Kalpa
Obserwuj wątek
    • rubena Re: Ale mam stracha :( 24.01.07, 13:13
      Kalpa pozdrawiam Cię serdecznie, jesteś odważna dziewczyna i dasz sobie radę. Ty
      też się tu dobrze poczujesz ( zadowolony mąz ! ).
      Napisz koniecznie gdzie osiadziecie, żebym mogła wpaść z kwiatkiem na parapet ;)
      Pozdrawiam, Basia
      • kalpa Re: Ale mam stracha :( 24.01.07, 14:13
        Och Basia, jak dobrze, że są tam osoby, które znam :)))
        Basia, będziemy mieszkać chyba w okolicach Wathford,st albons, czyli szeroko
        pojęte okolice Londynu, Ty chyba jesteś w innej cześci?
        Ależ mnie ucieszyła Twoja odpowiedź :))
        Kalpa
        • novalee1 Re: Ale mam stracha :( 24.01.07, 14:26
          Powodzenia i odwagi!Wiadomo ze zawsze sa jakies obawy przed nieznanym,ja tez
          jadac tutaj do pracy spodziewalam sie najgorszego i w ogole nie pomyslalabym ze
          tak mi sie potocza losy ze tu zostane.Wyszlam za milego Anglika,w pracy nie
          jest tak zle jak myslalam,choc oczywiscie cudow nie ma,ale zyje mi sie tu o
          WIELE lzej niz w Polsce,bardziej bezstresowo,spotkalam sporo milych ludzi.Nie
          wszyscy Anglicy sa tak stonowani,np.moj maz jest troche stukniety:)niektore
          kolezanki z pracy tez calkiem fajnie postrzelone,da sie przezyc.Trzymaj
          sie,pozdrawiam,Aga
        • duende1 Re: Ale mam stracha :( 24.01.07, 17:31
          kalpa, bedziecie chyba mieszkac w okolicach WATFORD, ST ALBANS...?
    • 071979an Re: Ale mam stracha :( 25.01.07, 21:09
      kalpa -trzymam kciuki i wiem co czujesz.Kiedy lecisz?bo ja 4 lutego.;)
      • ania.sobota1 Re: Ale mam stracha :( 25.01.07, 21:26
        Powodzenia,ja juz jestem prawie pół roku-ale ten czas szybko leci:)
        jest dobrze,chociaż tęsknię za PL...o dzieci sie nie martw-moje sobie jakoś
        radzą,chociaż mam gule w gardle,jak słyszę jak synek mówi cos po angielsku...a
        córa zaczęla mnie poprawiać...no i znajomi sie znalezli-świetni-pozdrawiam
        Derby!!Ania z Nottingham
        • kalpa Re: Ale mam stracha :( 25.01.07, 22:46
          Dzięki za miłe słowa dziewczyny :)
          I za poprawną pisownię anielskich miejscowości - obiecuję, że się dokształcę :)
          A ja lecę 2 lutego - tak blisko...
          Kalpa
          • berlin30 a skad lecisz? 26.01.07, 09:01
            bo ja tez 2 lutego:-)
    • kalamis Trzymam kciuki 26.01.07, 08:37
      Najwaznejsze,ze bedziesz z mezem i dziecmi.Razem.Reszta sie nie liczy.Trzymam kciuki.
      • rubena Re: a to całkiem niedaleko będziesz 26.01.07, 14:44
        tak z godzinę drogi.
        A ja 04.02 lecę do Krakowa, ciekawe jak się będę czuła po pół roku nieobecności.
        Jak wrócę, to się skontaktuję.
        Trzymaj się ciepło,
        pozdrawiam Basia
    • hania.rzepka Re: Ale mam stracha :( 26.01.07, 18:02
      Ja jade do Anglii w poniedzialek.Lece z 2dzieci(jedno ma 2 latka drugie
      3,5miesiaca)do meza.Nareszcie!!!!!Po ponad roku rozlaki...BOje sie tak ze od
      miesiaca nie moge spac w nocy.szczegolnie ze nie znam jezyka,bede calymi dniami
      sama a poza tym moja 2letnia coreczka wszystkie takie zmiany przyjmuje bardzo
      ciezko wiec pewnie tam tez czeka mnie nieprzespany miesiac.wiem ze zalowac nie
      moge bo tak bardzo tesknie za moim mezem ze najchetniej juz teraz bym
      pojechala.ale chyba wiem co czujesz.nie jestes sama.martwi mnie ze nei bede
      miala tam znajomych,z ktorymi bede mogla chociaz pogadac.byloby latwiej.nic
      to.moze nie bedzie tak zle.. powodzenia:-)
      • kalamis Re: Ale mam stracha :( 26.01.07, 18:31
        Ja czekalem na zone 2 lata.Jak ja tesknilem za dziecmi!Nareszcie jestesmy razem.
        • kalpa lecę z Krakowa, z balic 26.01.07, 18:54
          Lecimy z Krakowa z Balic o 15
          Może się spotkamy
          kalpa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka