Od dwoch nocy budze sie z upiornym bolem zbow z lewej strony. Co
ciekawe bola mni wszystkie zeby-i u gory i u dolu... Ba, ja nawet
nie moge ustalic czy sa to zeby czy cos innego. Zawsze jak boli to
budze sie lezac na tej bolacej stronie. Nie wiem o to jest... Zeby
we wrzesniu mialam kontrlowane i byly wszystkie poleczone-zadna
plaba nie wypadla, nic sie nie wykruszylo, nic nie puchnie... W
ciagu dna mam poczucie jakby ta strona twarzy byla nadwrazliwa i
cieplejsza niz ta druga,nie boli ale tak cmi... Dodatkowo mam jakis
dziwny ropny kartar,ale tylko z tej jednej dziurki od nosa-z drugiej
nic nie leci...
Oczywiscie biore Ibuprom i pomaga,ale sie zastanawiam co to za
paskudztwo??? Faktycznie zab,ale ktory skoro bola wszstkie??? Dzis
sie do zadnego fachowca nie wybieram,ale tak na dobra sprawe to z
czym stakim mam isc do densysty czy GP??? Jak nie przejdzie do
poniedzialku to bede musiala poszukac jakiejs pomocy,bo mile to nie
jest...