Dodaj do ulubionych

proszę o radę...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 07:56
dałam się namówić telefonicznie pewnej firmie na przesłanie oferty próbnej
(jakieś odżywki czy witaminy)- czyli z tego co oni twierdzą telefonicznie
zawarłam z nimi umowę - oferta próbna miała kosztować 9 zł plus koszty
przesyłki - razem jakieś 14 zł - oferty tej nie dostałam do dzisiaj
natomiast przesłali mi większą ilość tego produktu za kwotę 60 zł a na
wysłanie tego już nie wyraziłam zgody, produkt ten jest nazwany kontynuacją
zamówienia czyli wychodzi na to ze tą paczkę powitalną posłali gdzieś w
kosmos bo ja jej nie mam i założyli że chcę dalej otrzymywać ich produkty
aa - przesyłka nadana zwykłym listem - nie poleconym czy z potwierdzeniem
nadania...
co mam robić - odesłać?? i napisać że nie wyrażam zgody na przesyłanie ich
produktów czy potulnie zapłacić za coś czego nie chciałam i dopiero wtedy
pisać wypowiedzenie umowy
czy umowa rzekomo zawarta przez telefon jest wiążąca??
proszę o radę (a to że dałam się zrobić w baolona sama wiem ;))
Obserwuj wątek
    • Gość: gruby Re: proszę o radę... IP: *.aster.pl 24.01.07, 09:43
      polecam kontakt z nimi - www.uokik.gov.pl/
      tu masz wszystko i za darmoszke;)
    • agulle Re: proszę o radę... 26.01.07, 14:25
      ja kiedys mialam cos takego z bielizna, firma, ktora twierdzila, ze wchodzi na
      rynek polski chciala sprawdzic, czy bielizna bedzie sie podobac i
      rozsylala "probki" za 19,90 zl (stanik + figi). Po jakichś trzech miesiacach
      dostalam od nich zwyklym listem w/w próbkę tzn 3 pary brzydkich majciorów, ale
      kazali se zaplacic 69 zl. Oczywiscie nie zpalacilam. Potem mi grozili firmami
      windykacyjnymi, sądem, moj dlug urósl do ok 200 zl.
      Majtki mam do dzisiasj,ale nawet nie uzywam, taki mam do nich wstręt - bo
      stresa przez nich mialam. chyba je wywale

      Chcialam do nich od razu zadzwonic, ze przyslali mi cos czego nie zmaawialam
      (mialy byc s+f) ale nie podali zadnego tel tylko www. i jakis adres w Wa-wie -
      przeciez nie bede do nich jechac oddawac majtki, ani wydawac na znaczki zeby
      odeslac(woadomo trzeba poleconym, zeby byl dowod nadania). Olalam i po jakims
      roku dali mi spokoj - troche sie obawialam, ze mnie wpisza do tej czarnej
      ksiegi czy cos, no ale w sumie oni nie miel dowodu, ze dostalam ich przesykle.
      Majciory byly w skrzynce.

      mysle ze to zwykli naciagacze, zeruja na tych co sie wystrasza i grzecznie
      zaplaca za ich buble.

      Moj kolega mial podobna sytuacje z gazetami (jakies wydawnictwo wprowadzalo
      nowy magazyn na rynek i chcieli mu wyslac kilka "probnych" numerów i on potem
      mial im napisac czy sie podoba czy nie. Jak przyszly gazetki (listem zwyklym)
      po rozpakowaniu okazalo, się, ze ma za nie zaplacic.
      też olal sprawe, inekali go przez pare miesiecy, ale teraz ma juz spokuj.

      RADZE NIE UCZESTNICZYC W JAKICHKOLWIEK BADANIACH RYNKU ITP to wszystko to
      naciągactwo i oszustwo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka