misiek991
06.01.04, 17:51
Jest noc, gwiazdy, komety itp. Do szopy na pustyni podchodzi trzech facetów.
Pierwszy z nich wchodzi, a że było nisko, zdrowo wali głową w belkę nad
drzwiami.
- O Jezu!- krzyknął z bólu.
Na te słowa odzywa się kobieta.
- Widzisz, Józiu to jest dobre imię a nie jakiś tam Stefan!
I DRUGI
W Betlejem przed stajenka siedzi Jozef i placze. Ida trzej krolowie i widząc
Józefa placzacego pytaja:
- Jozefie czego placzesz przeciez dzisiaj takie swieto!
Na to Jozef:
- Swieta nie bedzie!! ..corka!!