Dodaj do ulubionych

Humor zydowski

    • Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 08.06.04, 14:25
      Swatają młodego, bogatego, przystojnego żydowskiego kawalera. Swaci wychwalają
      kandydatkę jendakże kawaler stwierdza, że przed podjęciem decyzji musi zobaczyć
      dziewczynę nago. Konsternacja, ale chłopak jest bogaty, dziewczyna biedna, więc
      uzgadniają, że będzie mógł ją podglądać w łaźni. Jak ustalili, tak zrobili. Po
      wszystkim swat pyta kawalera, czy mu się dziewczyna podoba? Na co słyszy
      odpowiedź, że nie i że nie będzie ślubu.
      - Dlaczego? pyta swat.
      - Bo ona ma niebieskie oczy....
    • mister1 Re: Humor zydowski 10.06.04, 20:32
      W sklepie zoologicznym gość ogląda papugę. Sprzedawca zachawala ją jako
      potrafiącą mówić we wszystkich językach. Gośc postanawia to sprawdzić.
      - Do you speak english?
      - Yes of course.
      - Schprechen Sie Deutch?
      - Ja naturlich.
      Tak jeszcze kilka języków. W końcu gość zniecierpliwiony mówi:
      - Ale po Hebrajsku ta papuga na pewno nie umie!
      Na to papuga:
      - Co!?! Z takim nosem!
      • Gość: Palnick Re: Humor zydowski IP: *.stenaline.com 12.06.04, 11:41
        Przychodzi Icek do rabego i mowi:
        - Rabe doradź! Ja mam już 27 lat i tak sobie myślę, że powinienem sie ożenić.
        - To ty sie ożeń.
        Icek wrócił za miesiac i mowi:
        - Wiesz mam wątpliwości zona i dzieci kosztuja, moze jednak bede kawalerem?
        - To ty zostań kawalerem - radzi rabe.
        Minął kolejny miesiąc, przychodzi Icek i stwierdza:
        - Rabe ale człowiek bez żony i dzieci, jest samotny jak palec! Może jednak się
        ożenię.
        Rabe sie zdenerwowal i mowi:
        - Icek ty powinieneś się przechrzcić!
        - Jak ty mozesz rabe! Ja mam zostać katolikiem !? Dlaczego !?
        - Bo bedziesz ksiedzu dupę zawracał a nie mnie!
        • Gość: Palnick Re: Humor zydowski IP: *.stenaline.com 15.06.04, 08:22
          Przychodzi Zyd do rabina i mowi: Rebe, moja zona próbuje mnie otruc!
          Nie moze byc, mówi rebe, tobie na pewno tak sie tylko wydaje.
          Alez Rebe, to prawda, ona naprawde chce mnie otruc!
          Sluchaj, mówi rebe, ja z nia porozmawiam i zobaczymy, co jest grane.
          Po tygodniu znów wraca do rabina: No i co, Rebe...?
          Sluchaj, Mojsze, ja do niej telefonowalem i rozmawialismy trzy godziny...
          No i co, rebe?
          Wiesz co, Mojsze, ty wypij te trucizne...
    • Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 16.06.04, 11:49
      Spotykaja się na ulicy Icek i Mosze.
      - A co to... mój Mosze wygrałeś, że masz taką minę?
      - Nie...ale byłem wczoraj na kolacji u Stolcmana....on będzie syna żenił i
      wczoraj zrobili zaręczyny z przyszłą żoną.
      - Czy Stolcman robi dobry interes?
      - Ja odpowiem...on robi ogromny interes !...ja dziękuję Bogu, że mi pozwolił za
      mojego życia zobaczyć żywy Moby Dick....
    • Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 17.06.04, 07:53

      Przychodzi rabin do księdza i mówi:
      - Słuchaj, mam świetny pomysł - jak się najeść za darmo w dobrej restauracji.
      - No to mów szybko, co trzeba zrobić - odpowiada ksiądz.
      - Zamawiasz, co chcesz a potem czekasz, aż zaczną zamykać restaurację i jak
      podchodzi kelner to mówisz, że już płaciłeś jego koledze, który już wyszedł.
      Następnego dnia poszli do restauracji. Zamówili wszystkie najwykwintniejsze i
      najdroższe potrawy i czekają, aż zaczną zamykać. Zbliża się godzina zamknięcia.
      Podchodzi kelner i przynosi im rachunek.
      - Ale my już płaciliśmy pana koledze, który już wyszedł... - mówi rabin.
      - I do tej pory czekamy na resztę... - dodaje ksiądz.

    • ap5ik Re: Humor zydowski 17.06.04, 16:20
      Moskowi zmarla zona Salcie.
      Postanowil dac nekrolog w gazecie.
      Poszedl do gazety i kazal napisac: Zmarla ukochana Salcie.
      Na to pani z biura mowi: Ale to sa 3 słowa a i tak musi pan zaplacic
      przynajmniej za 5.
      Na to Mosiek: To niech Pani pisze: Zmarla ukochana Salcie. Sprzedam Opla.
      • Gość: R@M Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.04, 22:24
        Bogaty żyd, Rosenberg, pewnego popołudnia postanwił iść do bożnicy. Do swojego
        pomocnika, Icka, mówi:
        - Muszę wszystko przemyśleć i chcę mieć spokój - przez te trzy godziny nic mnie
        nie interesuje, świat niech się wali - będę rozmawiać z Bogiem. A ty tu siedź w
        kantorku, odbieraj telefony, zapisuj wszystko.
        I poszedł. Po kwadransie dzwoni telefon i tajemniczy głos w słuchawce mówi:
        - Akcje Spólki Węglowej po 230...
        Icek, poddenerwował się trochę, zapisał, i tak jak szaf kazał siedzi dalej w
        kantorku. Po godzinie telefon znów dzwoni:
        - Akcje Spólki Węglowej po 210...
        Icek wielce już zdenerwowany myśli - muszę zawiadomić szefa! Ale nie pozwolił
        sobie przeszkadzać! Co robić? Siedzi dalej jak mu przykazano. Po następnych
        dwóch kwadransach głos w telefonie:
        - Akcje Spólki Węglowej po 175...
        Icek nie wytrzymał. Biegnie do bożnicy i od drzwi wrzeszczy:
        - Szefie! Akcje Spólki Węglowej po 175!
        - Icek, ciszej... - szepcze Rosenberg - ja z Bogiem rozmawiam, przeszkadzasz.
        Ale to jeszcze nic. Inni ludzie z Bogiem rozmawiają, przeszkadzasz im. A tam -
        patrz - nasz rabin się modli i ty mu przeszkadzasz, a to już poważna sprawa.
        I dodaje:
        - A tak w ogóle, to akcje Spółki Węglowej są już po 160.
        - Już idą w górę - wtrąca się rabin.
    • Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 18.06.04, 10:04
      Mama do synka: - Wiesz, Lejzorku, wkrótce skończysz siedem lat i pódziesz do
      szkoły. - A co ja tam będę robić? - dziwi się Lejzorek. - Przecież nie umiem
      czytać ani pisać.
    • Gość: stawiski Re: Humor zydowski IP: 193.0.117.* 21.06.04, 20:42
      Swego czasu całą Europę poruszyła więść o zaginięciu ekspedycji generała
      Nobile. W KRólestwie w urzędach pocztowych wisiała wywieszka "Przesyłki i
      telegramy w sprawie ekspedycji gen.Nobile przyjmuje się bezpłatnie i poza
      kolejnością". Do okienka na poczcie w Warszawie podchodzi Josek;
      -Ja w sprawie gen. Nobile,
      -A proszę bardzo-mówi pani w okienku podając druczek
      Josek pisze " Panie Rosenkranz pan jedz natychmiast na pomoc generałowi Nobile,
      a jak pan nie możesz to przyślij mi 200 par butów z cholewami do Warszawy.
      Josek Kac"
    • Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 23.06.04, 19:04
      - Lejbuś , a gdzie twój tatuś?
      - Wyjechał w ważnej sprawie handlowej na 6 miesięcy, ale jak będzie się dobrze
      sprawował, to wróci wcześniej.

    • Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 24.06.04, 15:29
      Mełamed czyta z Dawidkiem Biblię po hebrajsku i tłumaczy mu poszczególne słowa:
      - Watamot - i umarła.
      - Sara - Sara.
      - Kto umarł, Dawidku?
      - Watamot umarła - odpowiada dziecko.
      - Ty głupcze, nic nie zrozumiałeś! Watamot to po polsku: i umarła, Sara - Sara.
      Sara umarła. No więc kto umarł?
      - Ja już nic nie rozumiem - mów przestraszony Dawidek. - Czy to jakaś zaraza?
      Watamot umarła, Popolsku umarła, a teraz jeszcze Sara umarła?


    • lamancza Re: Humor zydowski 25.06.04, 10:23
      Szmulek zdawał maturę. Cała rodzina z niecierpliwościa czekałą na jego
      przyjście. Wreszcie pojawił się i usiadł przy stole.
      - No Szmulek - pyta ojciec - jak tam matura?
      - Matura-szmatura - odpowiada Szmulek. - Obyśmy tylko zdrowi byli.
    • Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: *.adsl.xs4all.nl 27.06.04, 16:14
      Swat zachwala wdzięki przyszłej panny młodej, jednak pan młody nadal jest nie
      zdecydowany:
      - Popełniasz wielki błąd! Ona ma wielka zaleta - ona się jąka!
      - Ona ma wielka zaleta! Ona się jąka! - powtórzył pan młody – A co to może być
      za zaleta?
      - Nie może Ci powiedzieć „nie”...
    • Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 29.06.04, 08:34
      Staruszek podchodzi do konfesjonału i szepcze z przejęciem:
      - Mam 92 lata. Mam wspaniałą żonę, która ma 70 lat. Mam dzieci, wnuki i
      prawnuki. Wczoraj podwoziłem samochodem trzy siedemnastki, zatrzymaliśmy się w
      motelu i uprawiałem seks z wszystkimi naraz.
      - Czy żałujesz, synu, tego grzechu?
      - Jakiego grzechu?
      - To co z ciebie za katolik?
      - Jestem Żydem...
      - To czemu mi to wszystko opowiadasz?
      - Wszystkim opowiadam!

    • mister1 Re: Humor zydowski 29.06.04, 19:01
      Przy drodze stoją rabin i ksiądz. Piszą na tablicy wielkimi literami: ''KONIEC
      JEST BLISKI, ZAWRÓĆ NIM BĘDZIE ZA PÓŹNO!'' W chwili, gdy piszą ostatnią literę,
      zatrzymuje się samochód. Wychodzi kierowca i krzyczy:
      - Zostawcie nas w spokoju. Wy religijni fanatycy!
      Wsiada z powrotem do samochodu. Odjeżdża. Po chwili słychać wielki huk i
      trzask... Duchowni patrzą na siebie i rabin mówi:
      - Eeee... może po prostu napisać "Most jest zniszczony!". Co?

    • Gość: Piort Re: Humor zydowski IP: *.com.pl 30.06.04, 08:23
      Pewnego razu Mojsze złowił złotą rybkę i ta zaproponowała my spełnienie trzech
      życzeń w zamian za wolność. Mojsze czuł się szczęśliwy, więc niczego nie chciał
      i rybkę wypuścił. Opowiada o tym Salcie, a ta - jak to - garnek dziurawy, a
      ciebie to nie obchodzi - idź nad jezioro, złap tę rybkę i poproś o nowy garnek.
      Podszedł Mojsze, woła, rybka się ukazuje, prosi ją o nowy garnek, wraca do domu
      a Salcie wściekła - no i co mi z nowego garnka kiedy chałupa jest za mała,
      drewniana i brzydka - idż i poproś rybkę o nowy dom. Idzie Mojsze, wywołuje
      rybkę i prosi o nowy dom, wraca a w miejscu starej chałupy stoi pałac, Salcie
      otoczona służbą przechadza się po parku, synek w eleganckim ubraniu bawi się
      kosztownymi zabawkami pod nadzorem guwernantki i wogóle luksus. Salcie
      podchodzi i mówi - och ty głupi Mojsze, idź i poproś żebyśmy byli gojami. Idzie
      Mojsze do rybki, prosi, wraca, a tu w miejscu pałacu rozwalająca się rudera, w
      błocie na podwórku tapla się umorusany dzieciak w którym poznaje swojego syna.
      A gdzie matka? Poszla do Żydów prać bieliznę!
    • Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 30.06.04, 12:40

      Pan Maurycy Tigersznycel mówi do małżonki:
      - Salciu, dałem temu żebrakowi fałszywe 50 groszy.
      - Moniek, a nie miałeś ty fałszywych 20 groszy. ?

    • Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 01.07.04, 13:03
      Kowno jest oblężone przez Niemców. Car zwołuje swój sztab na naradę. Żadne
      rozwiązanie go nie zadowala. Ktoś mówi, żeby przywołał miejscowego rabina,
      słynącego z dobrych rad. Przychodzi rabin.
      - Niemcy chcą mi odebrać Kowno - mówi car. - Co byś zrobił na moim miejscu,
      żeby im w tym przeszkodzić?
      - Przepisałbym Kowno na carycę.
    • Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: *.adsl.xs4all.nl 01.07.04, 20:16
      Żyd ze sporym workiem na plecach przekracza granicę.
      - A co macie w tym worku? - pyta urzędnik celny.
      - Jedzenie dla kanarka - odpowiada Żyd.
      Celnik otwiera worek:
      - Przecież to kawa! Czy kanarek je kawę??!!
      - A czy to moje zmartwienie? Niech nie je!


    • Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: *.adsl.xs4all.nl 02.07.04, 17:04
      Małomiasteczkowy bankier, Maurycy Bauchgeszwir, miał piękną córkę Marylkę,
      która mimo młodego wieku mogła się już poszczycić tuzinem adoratorów. Gdy panna
      ukończyła dwadzieścia lat, ów król finansjery postanowił wydać ją za mąż. W tym
      celu wezwał doświadczonego szadchena, który zaproponował różne partie. Bankier
      po paru zdaniach przerywa i mówi z naciskiem:
      - Panie Zylberbusz, ja potrzebuję dla córki męża, a dla siebie zięcia. On nie
      musi być ładny - ona sama jest ładna. On nie musi być bogaty - ona sama jest
      bogata. On nie musi być mądry - ona sama jest mądra. Ale on musi być porządny
      człowiek...


    • Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 05.07.04, 15:11
      Agent ubezpieczeniowy przez 2 godziny namawia Beniamina, żeby ubezpieczył
      mienie od ognia i kradzieży. W końcu nowy klient jest gotów podpisać umowę.
      Agent, podając mu druczek, zaznacza:
      - Oczywiście, Towarzystwo nie pokrywa szkód powstałych wskutek celowego
      wzniecenia pożaru przez właściciela mieszkania.
      Beniamin odkłada pióro i zwraca się do żony:
      - Wiesz, Róża, ja od razu miałem przeczucie, że w tym interesie tkwi jakieś
      oszustwo!


    • Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 06.07.04, 15:38
      Pewien skąpy Żyd zaręczył się z bogatą ale i próżną panną. Z okazji zaręczyn
      ofiarował narzeczonej pierścionek z brylantem. Przezorna oblubienica udała się
      do jubilera, by oszacował wartość podarunku, po czym odesłała pierścionek w
      małej paczce z napisem ostrzegawczym:
      "Uwaga!!! Szkło!!"

    • Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 07.07.04, 16:49
      Jakub patrzy na syna przygotowującego się do wyjścia:
      - Podobno spotykasz się z Salcie?
      - No tak, a co w tym złego? - odpowiada syn
      - z Salcie Goldman?
      - Tak z Salcie Goldman
      - Nie, nic - mówi Jakub - kiedy byłem w twoim wieku, też się z nią spotykałem..
    • Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 08.07.04, 12:59
      Pewien Żyd umówił się z bogatym kupcem w luksusowej wiedeńskiej kawiarni.
      Potencjalny klient zawiódł, więc musiał sam uiścić należność za małą czarną. Po
      powrocie do domu opowiada swojej żonie:
      - Wiesz, byłem dzisiaj u "Sachera". Kelner zdarł ze mnie skórę! Za kiepską kawę
      zapłaciłem dwa i pół szylinga! Ale na świecie dzieją się różne cuda! Przed
      chwilą znalazłem w kieszeni marynarki srebrną łyżeczkę...


    • Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 08.07.04, 14:21
      Otoz,
      zydowski rabin i katolicki ksiadz, podrozujac zatrzymali sie w tym samym hotelu
      a ze nie bylo wolnych pokojow - zmuszeni byli spac w jednym. Rabin, jako ze
      wczesnie rano mial pociag, zamowil w recepcji budzenie. Niestety recepcjonista
      nieco zaspal i obudzil Zyda w ostaniej chwili. Zyd ubierajac sie w pospiechu
      naciagnal na siebie sutanne ksiedza i... pedem na stacje... Na stacji
      przechodzac obok lustra nie wierzy wlasnym oczom i wrzeszczy:

      - Ot duren recepcjonista, zamiast mnie to obudzil ksiedza!!!
    • mister1 Re: Humor zydowski 09.07.04, 20:48
      Izaak Holc znajduje się w przededniu bankructwa. Właśnie wszedł do kantoru
      kupieckiego.
      - Zdaje się, że mam dziś wykupić weksel?
      - Tak - potwierdza bankier - i myślę, że pan go dziś wykupi.
      - A jeśli nie wykupię?
      - To nic, my tylko zrobimy panu niespodziankę: wyślemy zawiadomienie do
      wszystkich pańskich wierzycieli, że pan wykupił u nas weksel w terminie.


    • Gość: Mr Re: Humor zydowski IP: 145.4.198.* 12.07.04, 10:20
      Dopalają się świece. Wieczerza szabasowa ma się ku końcowi. Siedzący wokół
      stołu rozprawiają na temat wychowania dzieci. Wspominają z rozrzewnieniem dawne
      czasy, mówią ze zgrozą o obecnym zepsuciu młodzieży. Tylko
      osiemdziesięcioletnia matrona Pesel jest odmiennego zdania:
      - Aj, czego wy właściwie chcecie od nich? Ta dzisiejsza młodzież jest dużo
      grzeczniejsza i ma lepsze maniery. Ja pamiętam, jak za dawnych czasów młodzi
      ludzie nie dawali mi przejść ulicą. Jakie to oni słowa pletli idąc za mną, do
      czego to mnie namawiali! A teraz młodzi wcale mnie nie zaczepiają...


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka