Dodaj do ulubionych

Humor zydowski

    • mister1 Re: Humor zydowski 07.07.05, 21:38

      Dawno temu rosyjski Żyd odwiedził swoją rodzinę w Izraelu. Przed powrotem do do
      Krainy Sierpa i Młota umówił się z nimi, że listy pisane przez niego niebieskim
      atramentem będą oznaczały, że wszystko w porządku, a te pisane zielonym
      oznaczać będą, że ma problemy lecz boi się o nich pisać.
      Pierwszy list przychodzi do Izraela już po paru tygodniach i jest napisany ...
      niebieskim atramentem. Pierwsze zdanie brzmi:
      „- Żyje się tu wspaniale, niczego nam nie brakuje i wszystko można kupić. No
      może za wyjątkiem zielonego atramentu...”
    • mister1 Re: Humor zydowski 08.07.05, 19:57
      W pewnym mieście obok siebie znajdowała się synagoga żydowska i kościół. W
      sobotę idzie rabin do synagogi patrzy a ksiądz myje mu samochód, no to się
      rabin ucieszył, ale i zastanowił... Następnego dnia czyli w niedziele idzie
      ksiądz na msze, patrzy a rabin odcina rurę wydechowa w jego samochodzie.
      - Rabin, co ty robisz z moim samochodem ? - krzyczy ksiądz.
      Na to rabin odpowiada:
      - Ty mi wczoraj ochrzciłeś samochód to ja Ci dzisiaj twój obrzezam.

    • mister1 Re: Humor zydowski 11.07.05, 08:03
      Dwoch Zydow umawia sie na spotkanie.
      - A wiec spotkamy sie jutro?
      - Tak.
      - Gdzie?
      - Gdzie chcesz.
      - O ktorej godzinie?
      - Obojetne.
      - Dobrze. Tylko ja cie bardzo prosze: badz punktualny

    • mister1 Re: Humor zydowski 12.07.05, 07:55
      Mosiek, Ty mnie powiedz czy to prawda, ze ty jesteś ateista, ze ty już w Boga
      nie wierzysz ?
      M.: Pewnie, ze jestem ateista, kto by w takie głupoty wierzył ?
      Icek.: To czemu mi tego wczoraj nie powiedziałeś ?
      M.: Cos Ty?, Icek, takie rzeczy w Szabas opowiadać ?
    • mister1 Re: Humor zydowski 13.07.05, 08:26
      Mosze! Ubezpieczyłem sklep od pożaru, kradzieży i gradobicia!
      - Aj waj! A gradobicie, to jak zrobisz?
    • Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 11:53
      Ulubiona historyjka wielkiego fizyka Nielsa Bohra:

      W prowincjonalnym miasteczku, odcietym od wielkiego swiata byla niewielka gmina
      zydowska. Pewnego dnia rozeszla sie wiesc, ze do sasiedniego miasta przyjedzie
      z naukami slynny rabin. Postanowiono tam wyslac mlodego czlowieka
      zeby pilnie sluchal nauk rabina i zdal o nich sprawozdanie po powrocie.
      Kiedy mlody czlowiek wrocil do gminy powiedzial:

      "Rabbi wyglosil trzy nauki. Pierwsza z nich byla swietna zrozumiala i prosta.
      Zrozumialem kazde slowo. Druga byla jeszcze lepsza, gleboka i subtelna -
      nie zrozumialem wiele, lecz rabbi rozumial wszystko. Ale najwspanialsza byla
      trzecia nauka - stanowila wielkie i niezapomniane przezycie. Nie zrozumialem
      nic, a i rabbi rozumial niewiele.

      (jesli juz bylo, sorry)
    • gburr Re: Humor zydowski 18.07.05, 22:42
      good job Mister1:)))
      --
      למחוא כף
    • mister1 Re: Humor zydowski 19.07.05, 16:19
      Przychodzi Salcia do Jankiela i mówi:
      - Jankiel będziemy mieli dziecko.
      - Salcie, jak to!? Ja mam 65 lat, ty masz 25 lat, od dwóch lat ja cię kocham
      miłość platoniczna, a ty przychodzisz do mnie i mówisz, że będziemy mieli
      dziecko!?
      - Jankiel, Pan Bóg nas pobłogosławił, będziemy mieli syna i damy mu na imię
      Samuel.
      Jankiel jakoś nie bardzo w to uwierzył, goni do rabina i mówi:
      -Rebe, co się dzieje! Ja mam 65 lat, Salcie 25 lat, od dwóch lat ja ją kocham
      miłość platoniczna, a ona przychodzi mi do mnie i mówi, że będziemy mieli
      dziecko!
      - Jankiel, ty się uspokój - mówi rabe - ja miałem kiedyś przyjaciela, on
      pojechał na safari do Afryki, ale zapomniał strzelby, zamiast strzelby wziął
      parasol. W pewnym momencie zza krzaków wybiega lew, mój przyjaciel otwiera
      parasol, w tym momencie pada strzał, lew nie żyje.
      - To nie możliwe - mówi Jankiel - ktoś musiał strzelić z boku..
      - No właśnie - odpowiada rabin.
    • gburr Re: Humor zydowski 19.07.05, 19:38
      Na ulicy Icek spotyka Mośka i mówi:
      - Mosiek, ty leć do domu, bo tam wielki Murzyn z twoją Salcie "urzęduje"!!!
      Mosiek pędzi do domu, wpada zziajany do sypialni, a tam Salcie w negliżu na
      łóżku leży, a Murzyn stoi przy komódce i kremem wielki "interes" smaruje...
      Mosiek szybko ocenił sytuację i woła:
      - Na sucho!, tą k...ę!, panie Murzyn!!! Na sucho!!!
      --
      גס רוח
    • mister1 Re: Humor zydowski 20.07.05, 17:23
      Sedzia : Imie i nazwisko ?
      Oskarzony: Meir Aron Szepser.
      Sedzia: Mieszka pan ?
      Oskarzony : Nalewki 39.
      Sedzia: Czym pan sie zajmuje ?
      Oskarzony: Handluje ze starzyzna.
      Sedzia: Wyznanie ?
      Oskarzony: Pan sędzia pęknie ! Anabaptysta !
      • tut_ets Re: Humor zydowski 21.07.05, 11:30
        Oby tak dalej!! ;)

        ---
        רק כף אחד? ;-) אתה ישראלי? תענה לי באמיילת
    • mister1 Re: Humor zydowski 21.07.05, 21:59
      Dwoch Zydow spotyka sie na wojennym froncie.
      Michael, a co ty tu robisz?
      - a, wiesz...ja jestem stworzony do wojny, kocham bic sie a ze jestem starym
      kawalerem tak i zaciagnalem sie. A co ty tu robisz ?
      - Ja? Ozenilem sie trzy lata temu, kocham spokoj... i zaciagnalem sie...
    • mister1 Re: Humor zydowski 22.07.05, 14:31
      Jakub Blumenstain ? Powiedzcie nam co to jest kapitalizm.
      -Kapitalizm jest to wyzysk czlowieka przez czlowieka.
      Dobrze. A co to jest socjalizm ?
      - Socjalizm znaczy dokladnie odwrotnie.
    • mister1 Re: Humor zydowski 25.07.05, 09:13
      Moniek Szwarcberg wysłał swego pracownika, Joska Wasersztajna, żeby odebrał
      dług od Jojne Goldszmita.
      Josek wraca bez pieniędzy. "Czyżby Jojne nie chciał oddać długu?" - pyta
      zaniepokojony Moniek.
      "Wyraźnie tego nie powiedział" - odpowiada uspokajająco Josek - "tylko mnie
      wyrzucił za drzwi,
      a potem spuścił na pysk ze schodów".

    • mister1 Re: Humor zydowski 27.07.05, 10:23
      Pewnego razu, w przedwojennej Warszawie zdarzyło się, że pokłócili się ze sobą
      dwaj Żydzi – pan Katz z panem Rosenkrantzem. Pokłócili się oni tak bardzo, że
      sprawa znalazła swój finał w sądzie. Tenże sąd po rozprawie wydał werdykt
      przyznający rację panu Rosenkrantzowi. Orzeczono karę – pan Katz miał
      przeprosić publicznie pana Rosenkrantza. Publiczne przeprosiny miały odbyć się
      w mieszkaniu tego drugiego.
      W umówiony dzień zebrali się świadkowie w mieszkaniu Rosenkrantza. Wszyscy,
      włącznie z gospodarzem czekają niecierpliwie na przybycie Katza i złożenie
      przezeń oficjalnych przeprosin. Wreszcie jest! Pukanie do drzwi, otwiera je
      Rosenkrantz, za drzwiami stoi Katz i tak oto mówi:
      - Dzień dobry szanownemu panu. Czy tutaj mieszka krawiec Goldberg?
      - Nie! Goldberg mieszka piętro wyżej
      - Aaaaa, to ja Pana w takim razie bardzo przepraszam!!!
    • mister1 Re: Humor zydowski 28.07.05, 09:15
      Mosze zszedł z Synaju, stoi przed Żydami trzymając Tablice w ręku, wszyscy
      czekają, co teraz powie.
      - Żydzi - mówi Mosze - mam dla was dwie nowiny, jedna dobra, a druga zła. Od
      której zacząć?
      - Od dobrej - jednogłośnie odparł lud.
      - Dobra to ta, że udało mi się sporo utargować tam na górze, miało być 30,
      zostało tylko 10!
      - Szkojach - wykrzyknęli Żydzi - a jaka jest ta zła wiadomość?
      - Niestety, cudzołóstwo zostało!
    • mister1 Re: Humor zydowski 29.07.05, 09:43
      Ojciec Żyd pyta się syna.
      - Mosche co byś chciał mieć?
      - Pieniądze.
      -A potem?
      - Bardzo dużo pieniędzy.
      - A gdybyś miał bardzo dużo pieniędzy to co chciałbyś mieć?
      - Odsetki.
    • mister1 Re: Humor zydowski 02.08.05, 15:30
      Spryciarz, korzystający z wielkiej gościnności zamożnego bankiera Rotszylda,
      poczynił mu następującą propozycję:
      - Jak mi pan da 100 guldenów, dostarczę panu coś, czego nie mógłby pan
      dostać za cały swój majątek.
      Rotszyld się zgodził i dostał... świadectwo ubóstwa z gminy żydowskiej.

    • mister1 Re: Humor zydowski 04.08.05, 15:12
      Żyd pyta rabina co zrobić z tym trzecim, który przychodzi do niego codziennie,
      objada go, przesiaduje..
      - Ty jemu powiedz baśnie - radzi rabin
      - Ale jaką baśnie?
      - Zaczyna się tak: był raz Żyd, raz, ale nie co dzień!
    • mister1 Re: Humor zydowski 08.08.05, 07:40
      Zmarł stary żyd, który trudnił się lichwiarstwem. Nikt nie chciał nad grobem
      powiedzieć dobrego słowa o zmarłym, pomimo, że oferowano za wygłoszenie mowy
      spore pieniądze.
      Wreszcie, w ostatniej chwili zgłosił się pewien człowiek i po zainkasowaniu
      podwójnej "stawki" wygłosił nad mogiłą takie słowa:
      - Wszyscy znaliśmy zmarłego Mosze. Wszyscy wiemy, że był z niego kawał drania,
      łotra i krwiopijcy....
      Ale, jeśli popatrzymy na stojących nad mogiłą jego synów to musimy przyznać, że
      był to jednak człowiek o gołębim sercu ......

    • mister1 Re: Humor zydowski 12.08.05, 07:35
      Dwóch chasydów dyskutowało na temat wielkości swych rabinow. Jeden z nich
      powiada:
      - Mój rebe to taki cudotwórca, że nie masz pojęcia. Wyobraź sobie, że kiedyś
      widząc niepoprawność grzeszników, zawołał w czasie kazania w bóżnicy: Panie
      Boże! Spraw, żeby za karę na głowy tych grzeszników zwaliły się mury bóżnicy. I
      wtedy wszyscy zaczęli prosić: rebe, jesteśmy grzesznikami, to prawda, ale w
      bóżnicy jest tyle kobiet i niewinnych dzieci, szkoda przecież ich życia. Rabin
      dał sie ubłagać. Wzniósł ręce do nieba i zawołał: O Wiekuisty, spraw, żeby się
      mury nie zwaliły przez wzglad na niewinne kobiety i dzieci. I masz pojęcie,
      stał się cud i mury się nie zawaliły.

    • Gość: Biolog Re: Humor zydowski IP: *.hsd1.tx.comcast.net 14.08.05, 02:15
      Ponizsze to cytat z "Znaczy Kapitan", Karola Borchardta. Nie dowcip a sytuacja
      autentyczna.
      Przy barze stał stary Żyd w czarnym chałacie, z ogromną siwą brodą.
      - Proszę pana! - mówi do barmana - pan da mnie troszeczkę „goroncej” wody!
      - Panie - odpowiada barman - przecież widzi pan, że tutaj jest bar.
      - Uj, szkoda panu dać dla starego Żyda troszkę „goroncej” wody? Pan chce,
      żeby stary Żyd umarł bez wody?
      Barman nalewa szklankę gorącej wody i podaje staremu.
      - Proszę pana, pan chce, żeby stary Żyd pił czystą wodę? Niech pan naleje
      troszeczkę esencji - i oddaje barmanowi szklankę.
      - No, niech pan ma herbatę - barman nalewa do szklanki esencji. - Tylko
      niech pan da już spokój. Widzi pan, ilu ludzi czeka?
      - Proszę pana! Pan chce, żeby stary Żyd pił gorzką herbatę? Włóż pan
      troszkę cukru! - i stary wyciąga do barmana szklankę z herbatą.
      - Dobrze, masz pan cukier, tylko niech pan da mi już spokój. Przecież pan
      nikomu nie pozwala dojść do baru.
      - Proszę pana! Wiesz pan co? Ja zawsze piję herbatę z cytryną. Wrzuć pan
      jeszcze kawałek cytryny, to stary, biedny Żyd będzie miał jak zawsze swoją
      herbatę z cytryną.
      - Barman, duchowo pokonany, dołożył jeszcze plasterek cytryny. Ale mówić
      już nie mógł...
      • Gość: Anka Re: Humor zydowski IP: *.ser.netvision.net.il 14.08.05, 11:02
        Nie rozumiem... Jak to: "Mowic juz nie mogl"... W czym tu dowcip??
        • Gość: Biolog Re: Humor zydowski IP: *.hsd1.tx.comcast.net 14.08.05, 16:44
          Po piersze - to cytat z ksiazki
          Po drugie - gdybys Ty miala kolejke "n" osob, kazdy niecierpliwy, a ten "stary
          Zyd z dluga broda" blokowalby wszystkich bo:
          - woda,
          - herbata,
          - cukier,
          - cytryna....
          Ja bym tez padl.
    • mister1 Re: Humor zydowski 16.08.05, 20:37

      Szlojme!-woła matka do syna trzepišcego dywan-dlaczego ty głaszczesz zamiast
      trzepać?Przecież tam tyle kurzu!!! -Bo zauważyłem-mówi Szlojme-że jak trzepię
      to się jeszcze bardziej kurzy!

    • mister1 Re: Humor zydowski 22.08.05, 07:37
      Synowi bogatego bankiera swatają odpowiednią partię. Młodzieniec nie ma
      zbytniej ochoty do ożenku ale za namową rodziców wyrusza do małego miasteczka
      galicyjskiego na tak zwane oględziny przyszłej małżonki.
      Po sutym obiedzie i krótkiej pogawędce zdradza ojcu panny, że nie zamierza
      kupować kota w worku, słowem: chce ją obejrzeć w stroju Ewy.
      Na rozkaz ojca dziewczyna przychodzi do sypialni, gdzie szybko zdejmuje
      ubrania. Za nią wkrada się oblubieniec.
      Po dwóch godzinach młodzieniec wychodzi z pomieszczenia i z gestem wyrażającym
      ubolewanie mówi:
      -Nie podobają mi się jej oczy...
    • mister1 Re: Humor zydowski 23.08.05, 08:15
      Podobno w jakims izraelskim urzędzie wisi tabliczka : " Jeśli ty już musisz
      pluć, to dlaczego ausgerechnet na ścianę!".
    • mister1 Re: Humor zydowski 24.08.05, 07:42
      - Tato, dlaczego ryby nie mówią? - pyta pana Joela jego mały synek.
      - Dlaczego nie mówią, ty się pytasz? - dziwi się pan Joel. - A jak one mają
      mówić? Czy one mają ręce?

      • palnick Re: Humor zydowski - 500. 24.08.05, 09:57
        Dwoch Zydow Rosenthal i Blumenfeld procesowalo sie.
        Rosenthal mowi do swojego adwokata:
        - A moze by tak sedziemu tlusta gaske poslac, zeby bardziej przychylny byl dla
        mnie w tej sprawie ????
        Adwokat:
        - Wykluczone, sedzia jest wyjatkowo uczciwym czlowiekiem i nie znosi
        przekupstwa. Wowczas na pewno przegral by pan te sprawe.

        Po sprawwie.
        Rosenthal do adwokata:
        - A widzi pan ???..wyszlo na moje. Poslalem tlusta ges i wygralem sprawe.
        Adwokat:
        - Niemozliwe !!!!!
        Rosenthal:
        - A jednak!...mozliwe...poslalem ges z dopiskiem Blumenfeld.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka