Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 15:19 "Uczyc sie mozna ze wszystkiego - powiedzial pewnego razu rabbi Abraham Jakub z Sadagory do swoich chasydow - nie tylko z tego, co stworzyl Bog, ale rowniez z tego, co zrobil czlowiek." "Czego moze nas nauczyc kolej?" - spytal jeden z chasydow. - "Ze w jednej chwili mozna stracic wszystko". "A telegraf?" - "Ze kazde slowo jest policzone i zaplacone." "A telefon?" - "Ze tam uslysza to, co my tu mowimy." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanka Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 17:05 Pewnego dnia przychodzi biedak do rabina. Musi jednak czekać dwie bite godziny w przedpokoju, gdyż w komnacie cadyka przebywał właśnie znany bogacz. Wreszcie rabin przyjął biedaka i nie wdając się w dłuższą pogawedkę wręczył mu zasiłek pieniężny i pożegnał. -Rabbi- odzywa się biedak- z bogaczem rozmawiałeś przez dwie godziny, a biedaka odprawiacie po minucie. Na to Rabin z uśmiechem: -Zamieniłem z tobą parę słów i od razu wiem, że jesteś biedakiem. A z tamtym musiałem rozmawiać pełne dwie godziny, aby w końcu przekonać się o tym samym! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 18:31 "Niektorzy cadycy sluza Bogu, podazajac stara droga: wybieraja utarty szlak - mawial rabbi Hirsz z Rymowa. - Inni, czasami probuja nowych sposobow: ci postepuja skrajem drogi. Jeszcze inni dokonuja wlasnych wyborow: ida calkiem nieznana droga. I oni wlasnie dochodza do swego celu jako pierwsi." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 20:35 Uczniowie zapytali rabbiego z Korca, w jaki sposob uniknac popelniania grzechow. Odpowiedzial: - Obawiam sie, ze gdybyscie mogli uniknac popelniania grzechow, zgrzeszylibyscie jeszcze gorzej, a to z powodu pychy. Odpowiedz Link Zgłoś
zyd_z_wesela Re: Humor zydowski 01.06.07, 21:17 Były komiwojażer Epsztajn znalazł się w więzieniu. Uprzejmy dyrektor zakładu karnego pyta więźnia, co woli: kleić torebki, szyć pantofle czy wyrabiać szczotki. - Wolałbym jeździć jako akwizytor tych towarów i przyjmować obstalunki - oświadcza Epsztajn. Odpowiedz Link Zgłoś
zyd_z_wesela Re: Humor zydowski 01.06.07, 21:22 Szmonces Lili wysyła telegram do przyjaciela Mosze: "Mosze. Przyślij mi pięćset dularów. Chodzi o mój honor." Mosze wysłał Liii dwieście pięćdziesiąt dolarów z telegramem: "Kochana przyjaciółko. Ratuj tymczasem połowę." Wyślij dowcip | Ocena: 3.8 | Oceń! MISTYKA FINANSÓW GOLDBERG: Dzień dobry panu, panie Rapaport. RAPAPORT: Jak ja pana widzę u siebie, to już o "dzień dobry" nie może być mowy. GOLDBERG: Kiedy ja pana rozumiem... RAPAPORT: Ale jak pan tu jest, to siadaj pan. Jak pan tu wszedł? Służąca nie powiedziała panu, że mnie nie ma w domu? GOLDBERG: Powiedziała, moja służąca też czasem mówi, że mnie nie ma, jak jestem. RAPAPORT: Patrz pan, jak ta służba nauczyła się kłamać? GOLDBERG: A jak byś pan nie był w domu, to ona by przecież też powiedziała, że pana nie ma, co za różnica?! RAPAPORT: Swoją drogą!... GOLDBERG: Panie Rapaport, pan mnie oddaje pieniądze czy nie? RAPAPORT: Wiele jestem panu winien? GOLDBERG: Osiemset. RAPAPORT: Ładna sumka. GOLDBERG: W razie pan oddaje to ładna, nawet bardzo ładna. W razie mnie nie oddaje nie jest taka ładna. Otóż ja się pana zapytowywuję jeden z ostatnich razów: czy pan mnie oddaje moje osiemset złotych? RAPAPORT: Naturalnie, że oddaję. GOLDBERG: Czy pan mi nie może odpowiedzieć po ludzku? RAPAPORT: Przecież mówię panu od pół roku, że nie mam pieniędzy. GOLDBERG: To co ja mam robić? RAPAPORT: Upominać się! GOLDBERG: Co mi to pomoże? RAPAPORT: Nic! GOLDBERG: Szanowny panie Rapaport. Przecież pan rozumie, że osiemset złotych to nie jest suma, której można nie oddać. Można nie oddać dziesięć złotych. Jak się jest bardzo wielki łobuz, to można nie oddać dwudziestu złotych, ale od stu złotych w górę każdy dług się robi honorowy. Pan to rozumie, przecież pan jest kupiec. RAPAPORT: Panie Goldberg szanowny, ja mam inny pogląd na tę sprawę. Dla mnie osiemset złotych to jest właśnie suma, której nie można oddać. Oddać można dziesięć złotych. Jak się jest bardzo lekkomyślnym, to można oddać dwadzieścia złotych. Ale od stu złotych w górę to każdy dług staje się fikcyjny! Pan to wie! Przecież pan jest kupiec. GOLDBERG: Słodki panie Rapaport, więc ja się pana pytam, co ja mam robić? RAPAPORT: To ja się pana zapytam co innego, ale pan mi daje słowo honoru, że pan mnie odpowie całą prawdę! GOLDBERG: Oficerskie słowo honoru. RAPAPORT: Ja wolę kupieckie. GOLDBERG: Niech będzie kupieckie. RAPAPORT: Otóż pan przychodzi do mnie, że bym panu oddał osiemset złotych. Dajmy na to ja wstaję, podchodzę do kasy i... powiedzmy, wyciągam osiemset złotych i, przypuśćmy, panu je daję. To co by pan o mnie pomyślał? GOLDBERG: Ech!... panie Rapaport! RAPAPORT: Kotuchna! Słowo pan dałeś! Pomyślałbyś pan, że jestem a myszygene kopf? GOLDBERG: No, zaraz a myszygene!... RAPAPORT: Pomyślałbyś pan tak? Tak czy nie! GOLDBERG: Tak!... RAPAPORT: Dziękuję panu! GOLDBERG: Złocisty panie Rapaport. Teoretycznie pan jest kryty, ale w praktyce pan nie ma racji. Pan mnie musi oddać! RAPAPORT: Dla samego oddania? GOLDBERG: Nie! Ja jestem winien Gutmanowi osiemset złotych! RAPAPORT: Gutman może poczekać! GOLDBERG: Gutman nie może poczekać, bo jego dusi Rajtman. RAPAPORT: Rajtman też zaczeka. GOLDBERG: Rajtman absolutnie nie zaczeka bo on jest winien Maliniakowi. RAPAPORT: Maliniak też może poczekać. Chociaż nie, Maliniak nie może czekać. GOLDBERG: Dlaczego? RAPAPORT: Bo on jest winien mnie, a ja nie mogę czekać. GOLDBERG: Pan nie może czekać? RAPAPORT: Bo przecież pan chce, żebym panu oddał osiemset złotych, a ja ich nie mam. Bo ja pożyczyłem Maliniakowi, Maliniak Rajtmanowi, Rajtman Gutmanowi, Gutman pożyczył panu, a pan mnie, nikt ich nie wydał, bo każdy drugiemu pożyczył i nikt ich nie ma. To ja się pana pytam, gdzie się podziały te osiemset złotych? GOLDBERG: A czy ja wiem?! RAPAPORT: O, widzi pan, to jest ta mistyka finansów. I stąd się wziął ten cały kryzys ogólnoświatowy! GOLDBERG: Nie rozumiem. RAPAPORT: Ja panu wytłumaczę. Ameryka pożyczyła Anglii, Anglia Niemcom, Niemcy pożyczyli do Włoch, Włochy pożyczyli Szwajcarii, Szwajcaria pożyczyła Francji, Francja pożyczyła Anglii, a Anglia pożyczyła Ameryce! GOLDBERG: To kto ma te pieniądze? RAPAPORT: Teoretycznie wychodzi, że myśmy powinni mieć te pieniądze. GOLDBERG: Co myśmy`? RAPAPORT: Bo myśmy nikomu nie pożyczyli i nam nikt nie pożyczył. Sytuacja jest bez wyjścia! GOLDBERG: Ja mam jedno wyjście. RAPAPORT: Jakie? GOLDBERG: Przez drzwi, do domu! RAPAPORT: Widzisz pan, panie Goldberg. Nareszcie dorósł pan do sytuacji. Przyjdź pan kiedyś znowu się upomnieć porozmawiamy GOLDBERG: Najlepiej nie zastać pana w domu. RAPAPORT: Niech pan się nie obawia. Jak tylko będę miał pierwsze pieniądze, to zaraz pana zawiadomię przez służbę, że mnie nie ma w domu. Nie do zobaczenia się z panem, pa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomeczek "Mistyka finansów" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 14:38 zyd_z_wesela napisał: > MISTYKA FINANSÓW > GOLDBERG: Dzień dobry panu, panie Rapaport. > RAPAPORT: Jak ja pana widzę u siebie, to już o "dzień dobry" nie może być mowy. (...) Czy to nie było grane w kabarecie Dudek przez pp. Kobuszewskiego i Michnikowskiego? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 22:33 Jakis uczony, ktory pewnej soboty byl gosciem rabbiego Barucha z Miedzyboza, pochlebial mu: - Rabbi, ty tak dobrze mowisz, powiedz nam pare slow nauki. - Jakbym juz mial zaczac dobrze mowic - odrzekl rabbi - niechbym lepiej stracil mowe! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 07:57 Pewnego dnia ludzie tloczyli sie, zeby posluchac nauki rabbiego z Opatowa. - To nadaremne - zawolal do nich - bo ten, kto ma uslyszec, uslyszy nawet z daleka; a ten, kto ma nie uslyszec, nie uslyszy nawet z bliska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 21:04 Znany poeta zydowski, Chaim Nachman Bialik, mawial czesto, ze jest zadowolony, iz nie otrzymal dotychczas literackiej Nagrody Nobla. Jest bowiem przyjemniej slyszec: "Taki wielki poeta i dotychczas nie otrzymal Nobla..." anizeli: "Taki mierny poeta i dali mu Nobla..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 11:36 Pewnego razu ktos zartobliwie zapytal rawa: "Czy Mesjasz bedzie chasydem, czy tez przeciwnikiem chasydow?". Mysle, ze bedzie przeciwnikiem - odparl raw. - Gdyby bowiem byl chasydem, przeciwnicy by w niego nie uwierzyli. A chasydzi uwierza Mu bez wzgledu na to, kim bedzie." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 19:40 W listach z Izraela rabbi Menachem zwykl sie podpisywac: "Prawdziwie pokorny." Pewnego dnia zapytano rabbiego ruzynskiego: - Jezeli rabbi Menachem byl przwdziwie pokorny, to jak mogl sam tak o sobie mowic? - Byl tak pokorny - odparl rabbi ruzynski - ze wlasciwej sobie pokory nie uwazal juz za cnote. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 21:40 Jednej rzeczy nauczylem sie od mojego mistrza podczas ostatniej wizyty - powiedzial rabbi z Berszady. - "Im mniej ktos mowi, tym blizszy jest swietosci". *** To zakomunikowawszy, Onufry zamilknie teraz na jakis czas, oddajac glos innym :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanka Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 13:47 Ksiądz i rabin rozmawiają o cudach. Wiesz, rabbi, kiedyś płynąłem statkiem i na morzu rozpętała się straszliwa burza. Miotało statkiem we wszystkie strony. Już widziałem w oczach śmierć. Padłem na kolana i zacząłem się modlić, żarliwie, jak nigdy przedtem. I co widzę? Wokół burza szaleje, a nad naszym statkiem świeci słońce i spokojnie równiutko sobie płyniemy. Czyż to nie cud? To jeszcze nic. Ja kiedyś siedziałem sobie w szabat w moja synagogie i modliłem się o szczęście. Nagle ja widzę, koło mojej synagogi przejeżdza samochód. Ale to jeszcze nic. Na dachu tego samochodu jest duży walizek. Ale to jeszcze nic. I ten walizek spada tuż przed moje synagogie i on sie otwiera i on jest pełny pieniędzy. I ja sobie myślę: ot, nieszczeście. Tyle pieniędzy, a tu szabat i ja nie moge ich wziąć... Nagle, ja się rozglądam i co widzę? Wszędzie wokół jest sobota, a w moja synagoga jest czwartek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanka Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 17:12 Żółtko, któremu urodził się syn, mówi do przyjaciół: - Jeszcze nie zrobiłem mojemu synkowi metryki. Jak myślicie, podać wcześniejszą czy późniejszą datę urodzenia? - Wcześniejszą - radzi jeden. - Późniejszą - radzi drugi. - A dlaczego nie podać prawdziwej daty? - pyta trzeci. Na to Żółtko: - Rzeczywiście, o tym nie pomyślałem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ajzyk z Mokotowa Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 19:18 Przed sadem staje Sonia Leichtleben. Sedzia zadaje pytanie: "Ile lat ma oskarzona?" "Dwadziescia piec." "Jak to, przeciez osiem lat temu tez pani tu stala i wtedy miala dwadziescia piec lat." "Panie Sedzio, ja, jak cos mowie, to nie zmieniam nigdy tego, co raz powiedzialam." Odpowiedz Link Zgłoś
harthausen Re: Humor zydowski 04.06.07, 20:29 - w tych nowoczesnych naukowych książkach czytam, że Słońce stoi a Ziemia się kręci. To po co w takim razie kiedyś Jozue podczas bitwy rozkazał słońcu się zatrzymać, skoro ono i tak stało? - głupcze, wtedy nie stało. Jozue po bitwie najzwyczajniej zapomniał o tym, by kazać mu ruszyć na nowo. No i stoi ciągle od tego czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 09:08 Kilka ogloszen z przedwojennych gazet zydowskich: *** Kawaler z dwojgiem dzieci poszukuje niewinnej wdowy, nie starszej niz 20 lat. *** Mlody, uroczy, wysoki brunet - chetnie pozna osobe plci zenskiej. Oferty pod "Tlusty posag". *** Kto mi odprowadzi zaginiona zone - niech z piekla nie wyjdzie. *** Urzadzic Szabat z niczego - tanio nauczam. *** Starsza panna, bardzo mila i ladna - szuka do kupienia pary spodni. W spodniach zeby byl mlodzieniec. *** Nekrolog: - Z powodu smierci ostatniego klienta, sklep zamkniety. *** Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 17:16 Pani Cukierman idzie do lekarza. - Co pani jest? - pyta doktor. - Kupcowa. - Nie pytam, kim pani jest, tylko co pani jest. - Mnie sie zrobil wrzod. - Gdzie? - W Otwocku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanka Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 17:45 Bankier Goldring wzywa do gabinetu prokurenta: - Nasz dłużnik Lissauer nie płaci ani szylinga. Proszę się do niego udać i nie ruszyć się z miejsca, póki nie zwróci zaciągniętej u nas pożyczki. Prokurent wraca po dwóch godzinach z triumfalną miną. - Zapłacił? - pyta szef. - A jakże. - Gotówką? - Tyle co gotówką - wekslem. - To istne kpiny! - Żadne kpiny! Spójrz pan tylko! Weksel wystawiony na imię i nazwisko samego barona Rotszylda... - A czy Rotszyld go podpisał? - Podpisał? Też pretensje! Przecież Rotszyldowi można wierzyć na słowo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 18:51 Rabbi powiada: - Nasze swiete ksiegi mowia, ze nie ma czlowieka, ktory by tylko czynil dobrze i ani razu nie zgrzeszyl. - To powiedzze rabbi - pyta jeden z chasydow - jaka jest roznica miedzy uczciwym chasydem a grzesznikiem? Rabbi odpowiedzial: - To bardzo wielka roznica. - A mianowicie jaka, rabbi? - Uczciwy chasyd, jak dlugo zyje wie, ze kiedys zgrzeszy. - No tak, rabbi, juz rozumiem: a grzesznik - jak dlugo grzeszy wie, ze zyje - podsumowal wcale nieglupi chasyd. Odpowiedz Link Zgłoś
harthausen Re: Humor zydowski 05.06.07, 19:44 - czemu latem jest gorąco a zimą tak zimno? -akurat to jest proste: Wiesz przecież, że zimą trzeba grzać by nie zmarznąć. I powoli to ciepło z naszych domów uchodzi w powietrze i go rozgrzewa. Aż zrobi się lato. I ludzie grzać przestają. I powietrze znowu sie chłodzi. Aż do zimy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 21:00 "Jednym z powodow, dla ktorych rozbija sie kielich podczas zydowskiej ceremonii zaslubin, jest przypomnienie mezczyznie, ze jesli NAWET okaze sie, ze zona ma paskudny charakter, nie wolno mu jej zdradzic ani sie rozwiesc, poniewaz to WLASNIE DZIEKI NIEJ moze nawrocic sie i uniknac piekla po smierci" - mawial rabbi Nachman z Braclawia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 22:11 Czlowiek czesto nazywany jest "malym swiatem". Rabbi Baal Szem tlumaczyl to okreslenie nastepujaco: jesli czlowiek jest w swoich oczach "maly" to jest on naprawde "swiatem"; ale jesli czlowiek w swoich oczach jest "swiatem", to wtedy rzeczywiscie jest on "maly". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milosnik Singera Re: Humor zydowski IP: *.impan.gov.pl 06.06.07, 10:01 Chyba warto podac tu nastepujaca informacje o bohaterze ksiazki Singera "Sztukmistrz z Lublina": miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,4203254.html Odpowiedz Link Zgłoś
feelek a'propos Singera... 06.06.07, 14:54 ...ze zdziwieniem wziąłem w księgarni do ręki książkę z opowiadaniem I.B. Singera "Spinoza z ulicy Rynkowej" [może Handlowej, nie pamiętam]. moje zdziwienie było bo zapamiętałem tytuł: "Spinoza z ulicy Targowej", to klasyka tego autora (ów Spinoza mieszkał na powszechnie znanej warszawiakom ul. Targowej - głównej ulicy warszawskiej Pragi) We właściwym miejscu w książce był tytuł oryginału: "Spinoza from Market Street" uff... wszystko jasne [to było w księgarni na Krupówkach, po podobnych do ww. perypetiach prawdop. ul. Kaszanej (Groats Street)] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanka Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 14:19 Sfrustrowany Żyd mówi o Mojżeszu do rodaków: "Mojżesz... przez całe 40 lat prowadził nas przez pustynie Bliskiego Wschodu, aby zaprowadzić nas do tego miejsca, w którym nie ma ani kropli ropy!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 14:45 Awner i Sara wracaja z "Wesolej Wdowki". Gadatliwa malzonka zachwyca sie muzyka, uwodzicielskim wasem amanta... Maz, majac juz dosc tych peanow, pyta: - Sluchaj no Sara, a czy ty zapamietalas pierwsze slowa walca? - Nie, jakie slowa? - Usta MILCZA, dusza spiewa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanka Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 16:21 Skąd wywodzą się machlojki i dintojra? Wiele zapożyczeń z jidysz jezyk polski zawdzięcza gwarze złodziejskiej. Na przykład hebrajskie wyrażenie din tora, oznaczające „sąd Tory”, czyli sąd rabiniczny rozstrzygający kwestie religijne, dało w polszczyźnie dintojrę, a hebrajskie słowo machaloget — podział, spór — które w Talmudzie oznacza często kontrowersję między uczonymi rabinami, przejęte przez jidysz jako machlojkes, zrodziło nasze machlojki. Odpowiedz Link Zgłoś
frred Re: Humor zydowski 11.07.07, 16:04 Przypuszczam, że również cw.." pochodzi od "Schwul" (to oczywiście nie po hebrajsku, ale na pewno po niemiecku, więc może również w jidisz?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 17:21 Rabbi Nachman z Braclawia przekazal nam nastepujace powiedzenie swojego pradziada Baal Szem Towa (tworcy chasydyzmu): "Swiat pelen jest poteznych swiatel i tajemnic, ale czlowiek zakrywa je swoja mala dlonia." Odpowiedz Link Zgłoś