Gość: Nie wypełniono pol IP: *.multimo.pl 28.11.09, 22:23 Kubek. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: szampanna Re: „Ulubione” prezenty IP: *.sta.asta-net.com.pl 28.11.09, 23:00 dowolna rzecz od teściowej. Po prostu tragicznie od wielu lat mija się z moim gustem i potrzebami. A serio, to chyba gacie. Odpowiedz Link Zgłoś
hania_jk Re: „Ulubione” prezenty 29.11.09, 00:44 Moim "najukochańszym" prezentem są takie gotowe zestawy kosmetyków, typu 2xżel pod prysznic i dezodorant, zapakowane w tekturowe pudełko "z okienkiem". Ja to nazywam prezentem "na odpieprz". Za te 25 zł, bo tyle średnio kosztuje taki zestaw, wolałabym już jakąś bombonierkę dostać. Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Re: „Ulubione” prezenty 29.11.09, 02:45 Mimo, że "na odpieprz", to i tak uważam [moje osobiste zdanie, którego inni mogą nie podzielać] - że lepszy niż kupienie tzw. "śmiesznej rzeczy". Głupawego bibelotu, gipsowego aniołka, cudnej urody wazoniku. Kosmetyki typu dezodorant, płyn pod prysznic - są potrzebne i zużyje się je [no, chyba, że ktoś podaruje mi płyn do kąpieli. Nie mam wanny], a jak się nie podobają jakoś wy-bit-nie, to można je komuś dać (niekoniecznie w prezencie, ot tak). Nie grozi nam pytanie po roku "a co z aniołkiem?". Odpowiedz Link Zgłoś
hania_jk Re: „Ulubione” prezenty 29.11.09, 04:34 Jakaś racja w tym jest. Aczkolwiek akurat miałam to szczęście, że żadnych tego typu durnostojek nigdy nie dostałam, więc nie znam tego "bólu" ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: „Ulubione” prezenty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.09, 15:34 Mi takie zestawy nie przeszkadzają. To są bezpieczne prezenty, bo o ile wiem, co by chciał dostać mój mąż, mama czy babcia, to trudno mi przewidzieć, co akurat marzy się wujkowi, którego widuję dwa razy do roku. Żel czy dezodorant się zużyje i sama nigdy się nie obraziłam dostając taki zestaw od osoby, która nie zna mnie aż tak dobrze jak najbliższa rodzina. Osobiście moim "ulubionym" prezentem są tzw. durnostojki, a najgorsze są te brokatowe, upstrzone cekinami, piszczące, świecące jak latarnia morska, itp. Mam tendencje do bałaganiarstwa i z tego powodu nie uznaję żadnych zbędnych bibelotów. Poza tym nie lubię takich dekoracji. Odpowiedz Link Zgłoś
aga.r.72 Re: „Ulubione” prezenty 29.11.09, 00:49 uwielbiam, gdy dostaję np. zestaw patelni/obraz do salonu/doniczkowe kwiaty/i inne przedmioty ułatwiające pracę w kuchni, a mój mąż ekstra bluzę/koszulę/pasek/portfel- tego typu prezenty otrzymywaliśmy od mojej teściowej swego czasu. Na szczęście mąż postawił ją, znaczy teściową, do pionu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kaga9 Re: „Ulubione” prezenty 29.11.09, 00:57 Ramka na zdjęcia (nie używam). Komplet bielizny pościelowej 160x200, bo to taki standardowy rozmiar (mam pościel 140x200). Kurzołapy. I w ogóle nienawidzę, jak ktoś próbuje meblować mi dom (przykład: moja rzadko widywana koleżanka na pierwszej i ostatniej jak dotąd wizycie- "Kupię wam ładniejszą narzutę na łóżko":D). Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: „Ulubione” prezenty 29.11.09, 05:18 Co to sa "kurzolapy"??????? Powaznie pytam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szampanna Re: „Ulubione” prezenty IP: *.sta.asta-net.com.pl 29.11.09, 12:34 Kurzołapy, vel durnostojki (a u nas w domu: durnostrojki, bo miało w założeniu stroić, ale durne takie...) to wszelkiej maści ozdóbki, figurki, rzeczy których przeznaczeniem jest stac na półce i się kurzyć, bo do niczego innego się nie nadają. Innymi słowy, prezent z gruntu niepraktyczny i do tego często porażającej urody ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp DurnoSTOJki 29.11.09, 16:17 U mnie to się nazywa durnoSTOJKI, bo stoi tak na durno, bez żadnego sensu :) No, krótko mówiąc, taka rzecz do niczego, którą tylko odkurzać trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: „Ulubione” prezenty 30.11.09, 05:16 Gość portalu: szampanna napisał(a): > Kurzołapy, vel durnostojki (a u nas w domu: durnostrojki, bo miało w > założeniu stroić, ale durne takie...) to wszelkiej maści ozdóbki, O, cholera... A ja w pierwszej chwili myslalem, ze to cos w zwiazku z drobiem. Powaznie...:) Odpowiedz Link Zgłoś
kaga9 Re: „Ulubione” prezenty 30.11.09, 21:27 viking2 napisał: > O, cholera... A ja w pierwszej chwili myslalem, ze to cos w zwiazku z drobiem. > Powaznie...:) Że do łapania kur?:D Ja w sumie też mówię durnostojki;) Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: „Ulubione” prezenty 01.12.09, 04:20 kaga9 napisała: > Że do łapania kur?:D No wlasnie cos w tym rodzaju...:) Odpowiedz Link Zgłoś
lamowata Re: „Ulubione” prezenty 29.11.09, 08:42 O, jeszcze pamiątki z wakacji w stylu "bransoletka z muszelek".;] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blablabla Re: „Ulubione” prezenty IP: *.3s.pl 29.11.09, 10:27 Kwiatki doniczkowe, bo i tak mi potem więdną... Odpowiedz Link Zgłoś
p.aulinka Re: „Ulubione” prezenty 29.11.09, 13:11 A ja kwiatki doniczkowe lubie - bo wlasnie usychaja mi na potege (nic dziewnego skoro nie pamietam podlewac) - wiec caly czas przerób jest duzy i kwiatki mile widziane. Z durnostrojek - zbieram figurki kotów (z roznych materialów, krajów, etc.) znajomi wiedza wiec czasami dostaje ale sa ta ekstra "okazy" (np wlasnie z zagranicy i takie stylizowane ) a nie kupione w pierwszym lepszym sklepie. Kubki - tez przyjmuje w ilosciach hurtowych bo potwiernie je tłuke i nigdy nie mam dosc :) Czego nie lubie - hm.... hm.... chyba ubrań i kosmetyków . Bo nikt nigdy nie trafia w moj gust / moje potzreby etc. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: „Ulubione” prezenty 29.11.09, 16:49 Dla mnie antyprezentem jest ulubiony przez moją Mamę-obrus. Odpowiedz Link Zgłoś
o-kurde.pl Re: „Ulubione” prezenty 29.11.09, 17:28 Prezent dawany ze słowami: dostałam i przyniosłam tobie, bo mnie sie nie przyda. Qrde, ja wiem, że mnie się też nie przyda, i powinnam to powiedzieć, a milczę! Odpowiedz Link Zgłoś
erba Re: „Ulubione” prezenty 29.11.09, 17:59 Durnostojki i książeczki z aforyzmami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pani _de Re: „Ulubione” prezenty IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.11.09, 18:22 Szczerze nie lubie tej bieganiny po sklepach i szukania niewiadomo czego.Czasem niestety kupuje prezenty na odwal aby miec juz z glowy:) Najwazniejsze i najbardziej przemyslane sa dla dzieci bo one na mikolaja czekaja caly rok:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bałwanco Re: „Ulubione” prezenty IP: *.skierniewice.vectranet.pl 29.11.09, 19:45 ja co roku dostaję nową marchewkę, żebym ją sobie mógł wsadzić w...nos! Odpowiedz Link Zgłoś
matylda07_2007 Re: „Ulubione” prezenty 01.12.09, 08:38 Kubki uwielbiam w każdej ilości. Moimi ulubionymi prezentami są prezenty od teściowej: ściereczki z mikrofibry dla mnie i pakiet bilecików świątecznych dla mojej 2-letniej córki... Bo będzie się tym fajnie bawiła. Całe szczęście normalny prezent urodzinowy też dostała. Bo ja go wybrałam. Drugi "ulubiony" zestaw, który jednak się przydaje, to rajstopy i lakier do włosów od mojej cioci. U niej to standart. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maria Re: „Ulubione” prezenty IP: *.chello.pl 24.12.09, 14:17 chyba faktycznie te durnostojki ;) wszystkie delfinki i inne zwierzęta przywiezione znad morza ;D o i w sumie jeszcze kwiaty, typu róże czy tulipany, bo jakoś tak nie lubię mieć takowych w swoim pokoju Odpowiedz Link Zgłoś