Dodaj do ulubionych

Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.10, 11:38
Takiego plastikowego badziewia do łazienki (kubki, mydelelniczki,
itp)- podwójne ścianki,a między nimi muszelki albo suszone kwaity.
cud-miód.
Obserwuj wątek
    • wilhelmina32 Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu 01.02.10, 15:18
      O, a ja bardzo chętnie to kupię, bardzo mi się podoba. Mam dość tzw. wysokiego
      połysku zwłaszcza ze moi domownicy robią to na pokaz.

      A nie kupiłabym całej masy kryształów po to by ozdobić nimi mieszkanie. Fuj :(
      Książek, których nie przeczytam, ale muszą być, brr!
      A i świeczników bądź czegokolwiek co się świeci na przechodzi z lekkiego różu w
      fiolet, fuuj!
      • heca7 Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu 01.02.10, 15:26
        Nie kupiłabym takiego elektrycznego obrazka np: wodospad(albo rybki) i po
        włączeniu do kontaktu sprawia marne wrażenie, że woda płynie. Albo zdjęcie ognia
        na kominku,który niby-płonie. Te bardziej wypasione mają jeszcze muzyczkę-
        widziałam w marketach budowlanych.
    • labellaluna Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu 01.02.10, 16:25
      - meblościanki
      - poliestrowego obrusa - co to plamy się nie robią na nim
      - plastikowych owoców, warzyw, kwiatów do ozdoby
      - chlebaka, zwłaszcza drewnianego

      I wiele, wiele więcej, ale jakoś to mi się najbardziej nasuwa na myśl.
    • dona.a Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu 01.02.10, 16:37
      Koca w kratę jako narzuty
      • Gość: bell Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu IP: *.toya.net.pl 01.02.10, 17:14
        To ja pochwalę się tym, co przekornie kupiłam:
        pamiątki z Lichenia:
        - niebieski, szklany delfinek z napisem Pamiątka z Lichenia, coby zdenerwować
        dziecko (lat, wtedy 16, z poczuciem estetyki i wychowane w ateizmie),
        - bidon (w kolorze złotym) w kształcie Matki Boskiej z odkręcaną koroną
        Przedmioty te są wyeksponowane i przy porządkach odkurzane.
        • dzidzia_bojowa Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu 01.02.10, 17:42
          Ponieważ w moim mieszkaniu panuje surowa prostota, wręcz ascetyczna, więc nie
          kupuję doń niczego, co nie jest absolutnie konieczne. Nie mam bibelotów,
          wazonów, narzut ani niczego podobnego. Na ścianie wisi jeden obraz, mam sporą
          bibliotekę i telewizor ukryty we wnęce. W natłoku przedmiotu się duszę, muszę
          mieć przestrzeń, nie kupiłabym więc żadnej rzeczy, która nie jest używana a
          tylko stoi i pokrywa się kurzem.
          • Gość: pomijajac ozdoby Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu IP: 201.229.248.* 01.02.10, 18:53
            z przedmiotow ponoc uzytkowych:
            frytkownica. od czego sa fast foody?
            elektryczny otwieracz do konserw. wtf?
            jakies magiczne mopy reklamowane w tv.
            • Gość: cb Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.10, 03:16
              elektryczny otwieracz do konserw. wtf?

              No właśnie. Korzystałam, to wiem.

              Ja bym nie kupiła akwarium. Nienawidzę akwariów z rybkami.
          • 3.14-roman Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu 02.02.10, 01:00
            Ja też jestem przeciwko bibelotom, tylko się kurzą i miejsce zajmują.
          • mallard Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu 02.02.10, 09:51
            dzidzia_bojowa napisała:

            > nie kupiłabym więc żadnej rzeczy, która nie jest używana a
            > tylko stoi i pokrywa się kurzem.

            Wiesz, zaspokojenie potrzeb estetycznych za pomocą rzeczy,
            które "stoją i pokrywają się kurzem", z całą pewnością jest ich
            używaniem, no ale to jakby już wyższy poziom...
        • mallard Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu 02.02.10, 09:45
          Gość portalu: bell napisał(a):

          > dziecko (lat, wtedy 16, z poczuciem estetyki i wychowane w >
          ateizmie)

          Szyderstwie też, jak widać...
          • Gość: bell Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu IP: *.toya.net.pl 02.02.10, 16:35
            Pewnie, że tak...
            Szkolony na Monty Pythonie, to nawet się ucieszył...
    • lwica_salonowa_to_ja Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu 01.02.10, 19:15
      Plastikowych podkładek na stół, takich z kwiatami albo potrawami.
    • lwica_salonowa_to_ja Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu 01.02.10, 19:37
      żadnych sztucznych kwiatów i jeszcze takich wysmukłych drewnianych
      rzeźb np. kot albo żyrafa.
      • Gość: winona Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.02.10, 20:36
        Żadnych mebli w stylu " Ludwik któryś tam ", ani innych tego typu
        " trumniaków " z ciężkimi okuciami.
    • Gość: szampanna Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu IP: *.sta.asta-net.com.pl 01.02.10, 20:43
      firanek. Nie znoszę. Do obecnego mieszkania nie kupiłabym też
      dywanu, zasłon i ogólnie szmat, ale nie zarzekam się, że nigdy. Może
      do innego lokum.
      Obecnie jestem też zaangażowana w walkę przeciwko mikrofalówce, ale
      chyba frakcja zwolenników (mąż i dzieci) wygrywa :(
      No, ogólnie wielu rzeczy bym nie kupiła, bo lubię mieć jak najmniej
      gratów i ozdób. O, wiem: nie kupię nigdy rozkładanego tapczanu,
      takiej wersalki i półkotapczanu.
      A z drobiazgów - stojaków: na przybory kuchenne, na kubki, na
      przyprawy oraz plastikowego zegara w kształcie czajnika ;)
    • agulha Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu 02.02.10, 02:01
      Frytkownicy (tyle oleju?!). Bardzo ciemnych mebli. Szafek kuchennych otwieranych
      do góry (bom niska). Nowomodnej umywalki (jednej z takich asymetrycznych) ani
      umywalki bezpośrednio wbudowanej w drewnianą szafkę (też modne, a ja oczyma
      duszy widzę, jak drewno moknie i puchnie). Drukarki atramentowej.
      Bibeloty lubię, ale pod warunkiem, że to ja je kupiłam i to w jakichś
      niecodziennych okolicznościach - szczególnie w podróży. Może być kicz totalny.
      Powiedziałabym, jakie bzdety sobie kupiłam ostatnio i eksponuję, ale się wstydzę
      (bezguście totalne). Nienawidzę natomiast bibelotów jako "zabawnych prezentów" -
      tfu!
    • mariolka99 Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu 02.02.10, 08:25
      Glazury do łazienki w kolorze grafit, w połączeniu z czerwonym.
      Osobno te kolory mnie nie drażnią, razem- no koszmar jakiś ;/
      A chłop mi się znarowił i koniecznie chce właśnie takie cud mi w
      łazience strzelić ;/
      Walczę dzielnie...
    • Gość: Yaga Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu IP: 165.72.200.* 02.02.10, 09:09
      Wielu rzeczy bym nie kupiła, ale przede wszystkim sztucznych kwiatów oraz
      stołów/stołków na toczonych nogach.
    • stara_dominikowa Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu 02.02.10, 09:56
      skórzanego "wypoczynku" :)
      • Gość: Milady Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.10, 10:15
        kompletu mebli, garnków itp. nie lubię kompletów,żółtej i fioletowej
        farby na ściany, halogenów i podwieszanego sufitu, wielkiego
        srebrnego telewizora, tryptyku z allegro, ale na pewno kupiłabym
        złoty bidon z Matką Boską i go wyeksponowała:).
        • Gość: bell Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu IP: *.toya.net.pl 02.02.10, 16:40
          Złoty bidon w kształcie Matki boskiej jest dostatecznie wyeksponowany nad łożem
          małżeńskim
      • poplar31 Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu 02.02.10, 10:19
        O tak! Ze skórzanym "wypoczynkiem" zgadzam się w 100%. To totalne dno! A
        szczególna moda na to na wsiach panuje... ciekawe dlaczego??? Każdy wsiowy
        nowobogacki musi mieć skórzane meble... jak to widzę to mnie mdli.
        • szampanna skóra 02.02.10, 10:56
          eee... ja mam, co prawda nie wypoczynek, a zaledwie sofę - i nie
          jestem ani ze wsi, ani nowobogacka. Prosta sprawa - jak się ma 3
          dzieci i 2 koty, a na dodatek się nie jest pedantem, to skórę jest
          po prostu o wiele łatwiej utrzymać w czystości niż tkaninę. Czy
          jestem usprawiedliwiona?
    • poplar31 Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu 02.02.10, 10:24
      Nienawidzę bibelotów. Nigdy nie kupuję takich "pamiątek". Nie cierpię sztucznych
      kwiatków. Tego bym nie kupiła nigdy.
      Nigdy przenigdy nie kupiłabym też Play Station. I nienawidzę takich modnych
      ostatnio wielkich wyrek, które się nie składają i nie mają miejsca na pościel.
      Wygląda to brzydko i niechlujnie... i zajmuje za dużo miejsca. Moda z zachodu, a
      Polacy jak te papugi...
      Nie kupiłabym też nigdy rolet. Nie cierpię reprodukcji - jak obraz, to tylko
      rękodzieło. Żadnych oleodruków i innych produkowanych masowo świństw. I jeszcze
      więcej jest takich rzeczy... dużo by pisać...
      • Gość: Azorek Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu IP: *.chello.pl 02.02.10, 12:09
        poplar31 napisała:

        > Nigdy przenigdy nie kupiłabym też Play Station. I nienawidzę takich modnych
        > ostatnio wielkich wyrek, które się nie składają i nie mają miejsca na pościel.
        > Wygląda to brzydko i niechlujnie... i zajmuje za dużo miejsca. Moda z zachodu,
        > a

        Łóżko to moda z zachodu??? W POlsce nie znano łóżek? I sypialni?
        W sypialni stoi po prostu łóżko. Mniejsze, większe, jakie tam komu potrzeba, ale na pewno nie składane.
        Skórzanych mebli też się nie brzydzę, jak się ma zwierzaki, to jest to wygodne.
        Nie kupiłabym sztucznych kwiatów, mebli "robionych na antyki" (choc stare meble lubię), "japońszczyzny", reprodukcji, storczyków, żeby je postawić w oknie, mikrofalówki, frytkownicy, maszymy do obierania ziemniaków, metalowych kwietników (w ogóle nie lubię kwietników)i wiele innych rzeczy, ale najpierw muszę je zobaczyć, żeby wiedzieć, że nie dla mnie.
        Uwielbiam za to rozmaite drobiazgi, które do niczego nie służą, byle nie były to jakieś tandetne durnostojki. Na szczęście moja psiapsółka, doskonała rzeźbiarka, wie co lubię ;) A lubię jej prace.

        Uwielbiam pchle targi i zawsze coś tam upoluję. Moja kuchnia ma coś w rodzaju oszklonej werandy, zwanej werandą Baby Jagi i tam jest miejsce na te zdobycze.

        Podobaja mi się czasem te przestrzenne, ascetyczne wnętrza, ale to musi być odpowiednia budowla, że tak powiem. Mój dom jest stary, ma zakamarki, tu i ówdzie maleńkie okienka, gdybym urządziła tam ascetyczną Japonię, to jakoś by nie tego...Poza tym osobiście źle się czuję w zimnych wnętrzach.
      • mariolka99 Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu 02.02.10, 18:02
        > I nienawidzę takich modnych
        > ostatnio wielkich wyrek, które się nie składają i nie mają miejsca
        na pościel.
        > Wygląda to brzydko i niechlujnie... i zajmuje za dużo miejsca.
        Hłehłe ...Od kiedy miałam przyjemność zaznać snu w dużym,solidnym
        łóżku z porządnym materacem,wiem czego nie kupiłabym do domu:wąskiej,
        niewygodnej, koszmarnej wersalki ze skrzynią na pościel ;D
    • szampanna Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu 02.02.10, 10:58
      o, wiem czego bym nie kupiła - żadnej pamiątki znad morza. Ani
      termometru z kotwiczką, ani obrazka z bursztynkami, ani szkatułki z
      muszelek. A fe!
      • Gość: invisible7 Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu IP: *.olsztyn.vectranet.pl 02.02.10, 17:29
        - meblościanki ani oszklonej witrynki, zwłaszcza zaokrąglonej na
        górze lub asymetrycznej (takiej, jakich pełno było w mieszkaniach pod
        koniec lat 90., w każdym razie w moim mieście),
        - mebli ciężkich, zwalistych, bardzo ozdobnych lub stylizowanych na
        ludowe,
        - niczego z pseudomarmuru lub ze złoceniami,
        - mikrofalówki, bo mi niepotrzebna (za to marzę o zmywarce),
        - nie kocham firanek ani bibelotów, ale nieliczne wyjątki dopuszczam,
        byle były bardzo proste w formie i najlepiej jednobarwne.
    • potworski Moje rzeczy: 02.02.10, 17:51
      Nigdy nie postawiłbym w domu:
      - gipsowego krasnala
      - dwóch ton żużlu/węgla/żwiru=niehigieniczne i dużo miejsca zabiera
      - wypchanego niedźwiedzia - powód jw
      - jakiejś klatki z ptakiem śpiewającym
      - niewielkie pojazdy typu mały traktorek, albo wózek widłowy również odpadają
      - balon- taki prawdziwy z koszem do latania=może i bym chciał mieć, ale mam za
      nisko sufit i wysoko bym nie poleciał
    • augustyna_1 Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu 02.02.10, 18:14
      Nigdy w życiu nie postawiłabym w łazience żadnych plastikowych
      cudeniek! Wolę choćby siermiężne, ale jednak oryginalne materiały:
      szkło, kamień, metal...Co do muszelek - mam słabość, jestem znad
      morza i lubię marynistyczne klimaty
    • Gość: zlasu Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.10, 18:32
      Dywanika przed muszlę klozetową w komplecie z dywanikiem na muszlę. Zwłaszcza
      takiego puszystego. Nie jestem fanatyczką aseptyki i przesadnej higieny (nie
      mylić z fleją), ale jak pomyślę, co się w takim puchatym dywaniku kłębi... fuj
    • Gość: hieniek Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu IP: *.mgsp.pl 02.02.10, 18:45
      nigdy wiecej paneli. Brudzi to to sie zaraz po myciu.Sa twarde, sliskie, i
      kiepskie akustycznie. Firanek co udaja zaslonki(takie kolorowe cuda), halogenow,
      telefonow stacjonarnych przy wejsciu, suszarki nad wanna (nieestetyczna choc
      praktyczna). Gofrownicy i frytkownicy- fajne ale uzywane z musu raz do roku.
    • kaga9 Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu 03.02.10, 02:33
      Witrynek i innych szafek ze szkłem.
      Szklanego stolika.
      Szklanej umywalki.
      Antyków.
      Bibelotów/durnostojek/kurzołapów.
      Łóżeczka dziecięcego.
      Dużych kwiatów doniczkowych. Małe też niekoniecznie.
      Zwierząt.
      Przedmiotów z cyklu "mam, bo to modne i wszyscy mają".
      • truskawkowe_studio Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu 03.02.10, 04:06
        tych dziwnych szmacianych szaf z IKEI!!
    • Gość: Hejka Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu IP: *.chello.pl 04.02.10, 17:35
      wszelkiego typu mangopodobnych urządzeń do mycia , picia ,
      odkurzania, malowania ,tapetowania... i tańczenia w jednym.
      • kotka.zielonooka Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu 04.02.10, 18:25
        Dywanu!

        Nienawidze dywanów ...:/

        oraz kapy /narzuty na łozko z pieskami i kotkami (zazwyczaj sa w takiej tonacji
        ciemnobrazowo-zóltej)
    • nessie-jp Re: Czego byście nigdy nie kupili do Waszego domu 04.02.10, 23:26
      Zestawu kina domowego z głośnikami typu 15+1+3+jeden pod stopy. BRRR! Matko
      bosko, co za pomysł, żeby takie rykliwe pudła sobie do mieszkania w blokach
      wstawiać. Gdybym mieszkała w zamku o 100 pokojach, to co innego.

      Kanapy skórzanej. Nigdy. W żadnych okolicznościach. Kretyństwo, a do tego
      paskudne. Na szczęście moje koty załatwiłyby ten pomnik martwej krowy w tempie
      ekspresowym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka