Gość: grogreg
IP: 212.160.165.*
13.02.02, 13:22
Idzie sobie mis lesna droga, podgwizdu i nagle...wdada do glebokiej jamy. Wpada
tak pechowo na pysk, ze wybija sobie zeby.
Slyszy halas zajac. Biegnie, zaglada do jamy. Ale jama gleboka i ciemna, nic
nie widzi. Bierze z norki latarke i swieci do jamy.
- Kto taaam wpaaadl?
- Nieswiec! Nieswiec!