Gość: smekta Re: znalezione w jedzeniu IP: *.lubin.dialog.net.pl 24.02.04, 06:27 A potem medycyna główkuje:"Skąd się bierze jadłowstręt". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aja74 Re: znalezione w jedzeniu IP: 212.244.166.* 24.02.04, 08:09 To bylo w Zielonej Gorze w restauracji Istambul. Poszedlem ze znajomymi na Kebab jako ze w tamtej restauracji byl wysmienity i te sosy. Mniamusne. Do tej pory nikt z moich znajomych nie odwazylsie zamowic tam jedzonka z pikantnym sosem. Sredni byl wystarczajaco ostry. Rozmowa sie urywala przy srednim sosie i kazzdy lapal powietrze jak mogl. Zalozylem sie ze zjem z pikantnym sosem. Jak wielkie bylo moje zdziwienie koiedy w polowie smacznego kababu (lzy mialem w oczach po pierwszym ugryzieniu) natrafilem na cos twardego ... Jak sie okazalo byly to kawalki szkla. Nestety zaklad byl zakladem wiec szkla powyciagalem i jadlem dalej. Nie zycze nikomu tek "ostrego" sosu do kebabu. Swoja droga od tamtej pory nie goscilem w tej restauracji. Co do sznurkow w chlebach to chyba nic strasznego i zlego. W koncy to sa sznurki z workow w ktorych to workach przechowywana jest maka w piekarni. Pozdrawiam i smacznego. AJA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziadek Re: znalezione w jedzeniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 22:41 To było w restauracji przy Rynku Starego Miasta w Warszawie. Zamówiłem pieczona kaczkę luzowaną (bez kości). Rozkroiłem?!... A muszę jeszcze dodać że była bardzo droga. No więc rozkroiłem.. a w środku miała.. No co?? Ano pieczone jabłko!!! Naprawdę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Głupek Re: znalezione w jedzeniu IP: 81.18.219.* 25.02.04, 01:22 hohoho, ja też kiedyś jem karpia, patrzę, a tu w środku farsz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anitka Re: znalezione w jedzeniu IP: 195.245.213.* 24.02.04, 09:35 Matko, faktycznie po przypomnieniu niektórych rzeczy znalezionych w jedzeniu odłożyłam przygotowaną kanapkę;( ale dopiszę do tego moje wynalazki: 1) chusteczka chigieniczna w soku Cappy 2) paznokieć w przecierze pomidorowym 3) namiętnie jakieś żyłki i inne drobiazgi w wędlinach 4) kawałek betonu w kawie rozpuszczalnej Tchibo Smacznego:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszka_211 Re: znalezione w jedzeniu IP: *.laser.com.pl 24.02.04, 09:45 az mi sie wszystkiego odechciewa, to w takim wypadku powstaje pytanie co jesc? najlepiej chyba nic i narod nasz popadnie w anoreksje pozdrawiam myszka_211 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annika Re: znalezione w jedzeniu IP: *.GRAB.verizone.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.04, 00:09 qrde, i nie rozpuścił się? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annika Re: znalezione w jedzeniu IP: *.GRAB.verizone.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.04, 00:20 miałam beton na myśli, trochę nisko się podpięło... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pinky Re: znalezione w jedzeniu IP: *.polkomtel.com.pl 24.02.04, 09:41 Duuuża wypasiona mucha w puszcze łososia znanej firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pinky Re: znalezione w jedzeniu IP: *.polkomtel.com.pl 24.02.04, 09:43 tfu. miało być w "puszce" i tuńczyka oczywiście a nie łososia. to chyba po tej muszce mi tak obraz zaciemniło :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sylwiii Re: znalezione w jedzeniu IP: *.murator.com.pl 24.02.04, 10:40 a ja sobie siedzę jem chałkę i sobie czytam...... oglądam za tokażdy kawałek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gubi Re: znalezione w jedzeniu IP: *.lib.nj.us 27.02.04, 22:41 Tyle znalezisk!!! Kurcze a ja nigdy nic nie znalazlam! Wcinam jak leci czy nie mam szczescia po prostu)? Odpowiedz Link Zgłoś
barteklamch jeszce za komuny 24.02.04, 11:04 dawno temu, kupa zakonserwowanych OS w słoiku z koncentratem pomidorowym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: znalezione w jedzeniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 11:09 kiedyś zjadłam pączka z lukrem i połową osy. zorientowałam się jak zobaczyłam "coś" po połknięciu pierwszego kęsa. byla to druga połowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Re: znalezione w jedzeniu IP: 195.178.215.* 24.02.04, 11:49 niedawno kupilem mieso mielone z wolowiny. znalazlem w nim oko jakiegos zwierzecia. najprawdopodobniej krowy.raczej nie nadawalo sie dom jedzenia. a jak lezalem w gdynskim szpitalu po wypadku samochodowym , pare lat temu , to w galarecie , czy jak tam inni nazywaja w zimnych nozkach , nozke szczura albo myszy. ale chyba raczej szczura , bo byla dosc duza. smacznego i pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tees Re: znalezione w jedzeniu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.02.04, 12:14 A ja w wędlinie z mojego osiedlowego sklepu znalazłem ostatnio oprócz wody (która jest zawsze) też jakieś substancje odżywcze.... To ci dopiero niespodzianka! Odpowiedz Link Zgłoś
elle_melle Re: znalezione w jedzeniu 24.02.04, 12:35 kilka lat temu w serku wiejskim znanej firmy - biale glisty. Myslalam, ze umre. Do tej pory rzuca mi wnetrznosciami na sama mysl bleeeeeeee..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szadok Re: znalezione w jedzeniu IP: *.zapora / 217.96.25.* 24.02.04, 12:55 Mucha w piwie. Panienka , ktore to piwo serwowala wykazala sie zimna krwia i muche odlowila lyzka. Mnie zimnej krwi nie starczylo, zeby to piwko wypic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jw Re: znalezione w jedzeniu IP: *.punkt.pl 24.02.04, 12:58 Tzw. konserwa turystyczna pod tytulem "Przysmak sniadaniowy". Producenta juz nie pamietam. Na szczescie kroilem jej zawartosc na cienkie kanapkowe plastry, a nie na wieksze kawalki przeznaczone do bezposredniego pozarcia ;-) I dzieki temu ocalaly mi zeby, podniebienie, jezyk, przelyk, zoladek i reszta ukladu pokarmowego, poniewaz w masie zmielonego miesa i tluszczu znajdowal sie kawalek pogietej ostrej blachy o dlugosci ok. 2 cm i szerokosci ok. 0.5 cm. Zupelnie takiej samej blachy, z jakiej byla wykonana puszka konserwy. jw Odpowiedz Link Zgłoś
myszka_211 Re: znalezione w jedzeniu 24.02.04, 13:13 Ha! mój wątek jest na pierwszej stronie GW :) (oczywiscie tej wirtualnej) :)) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Re: znalezione w jedzeniu IP: 195.178.215.* 24.02.04, 13:20 przypomnialo mi sie. kiedys po otworzeniu torebki z lisciami laurowymi , wylazla z niej zywa gasieniczka , tlusta , zielona i wlosata. a w zamrozonych brokulach byly tluste biale robaki. wyplynely na powierzchnie wody po ugotowaniu. od tej pory nie jadam mrozonek. pozdro. PS. myszko 211 , fajny watek , nie spodziewalem sie , ze ludzie znajduja w jedzeniu tyle paskudztwa. wiosna bedzie wiosnom (pisze z bledem , bo nie moge nabrac ogonka u litery a). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smekta Re: znalezione w jedzeniu IP: *.lubin.dialog.net.pl 24.02.04, 13:33 Te wszelkie robactwa, glisduchy etc. to pewnie NIEŻYWE BAKTERIE BEZ KULTURY Odpowiedz Link Zgłoś
kalkos Re: znalezione w jedzeniu 24.02.04, 14:16 kawal kielbasy w pizzy. niby nic nadzwyczajnego gdyby nie to, ze pizza byla z zalozenia wegetarianska. kelnerka usprawiedliwiala to slowami: pani jadzi w kuchni sie sypnelo. dodam, ze nie jem miesa z 20 lat i do kielbas zywie obrzyd straszny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Humu Re: znalezione w jedzeniu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.04, 14:32 Bo jesteś głupią cipą! dlatego nie jesz mięsa! Kiełbasa to NIC OBRZYDLIWEGO! CIECIU! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vik Re: znalezione w jedzeniu IP: 213.25.16.* 24.02.04, 16:20 No jeśli kawałek trupa jakim niewątpliwie jest kiełbasa nie jest niczym obrzydliwym to smacznego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Humu Re: znalezione w jedzeniu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.04, 16:29 Następna głupia cipa się odezwała. Walcz jeszcze z "mobingiem", "anoreksją" i "molestą". Będziesz prawdziwym "ełropejczykiem"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadziwiona Re: znalezione w jedzeniu IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 24.02.04, 22:08 taaa...wszyscy brzydza sie gasieniczek itp. robaczkow, a martwej krowy czy swinki juz nie...dziwne dziwne... :| a jeszcze to slownictwo...ta agresja... :| nie mowiac o poszanowaniu wyborow innych ludzi... :| jednym slowem, typowe dla miesozercow ;| Odpowiedz Link Zgłoś
asica.r Re: znalezione w jedzeniu 01.03.04, 00:03 a wegetarianie nie są dłużni... Pozatym to chyba nie jest tematem forum!? Pozdrawiam wszystkich mięsożercó.... i wegetarian też:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezmięsny Re: znalezione w jedzeniu IP: *.swic.dialup.inetia.pl 04.03.04, 16:59 Gość portalu: Humu napisał(a): > Bo jesteś głupią ****! dlatego nie jesz mięsa! Kiełbasa to NIC OBRZYDLIWEGO! > CIECIU! Jasne, Chamu, że to nic obrzydliwego. Ale może źle wpływać na kulturę słowa. I, choć to sąd oparty na pobieżnej obserwacji jednego tylko przypadku, rodzi kompleksy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GT Re: znalezione w jedzeniu IP: *.w3cache.pl / *.pl 24.02.04, 13:57 Moja mama pracowala w kontorli zywnosci przez cale lata. I jezdzila w teren ogladac jak jedzonko sie produkuje. Duuuzo opowiadania. Dla mnie numerem jeden nieustajaco jest "kielbasa z pierwszego pisku". Jak przez noc do linii produkcyjnej szczury wejda, a rano maszyny wlacza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Re: znalezione w jedzeniu IP: 195.178.215.* 24.02.04, 14:38 jeszcze jedno mi sie przypomnialo.brat mi opowiadal , jeszcze w polsce prlowskiej dzieciaki musialy odpracowac dwa tygodnie w wakacjie tzw. OHP , tj. praca w jakims zakladzie pracy bez wynagrodzenia czy za jakies tam grosze.moj biedny brat wylosowal przetwornie rybna. opowiadal , ze beczka z ryba przygotowana na paprykazr szczecinski , ruszala sie od robali. na taki paprykarz , dawali rybe z robakami , smierdzaca.inne rzeczy tez opowiadal ,ale to bylo najstraszniejsze. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boża_krówka Re: znalezione w jedzeniu IP: 80.244.140.* 24.02.04, 15:18 A może ktos ma ochotę na orzeszki ziemne? Mi przeszła jakieś 4 lata temu. Kupiłam sobie woreczek takich na wagę, i wieczorkiem przy miłym towarzystwie konsumowałam. Przy któryms z kolei zerwałam sie z piskiem z krzesła. Nikt nie wiedział o co chodzi... Nie wiem czemu nie zjadłam od razu całego tylko przegryzłam na pół, a z niego wypełzł biały robaczek. mniammmm... Odpowiedz Link Zgłoś
anikl Re: znalezione w jedzeniu 24.02.04, 18:18 Przypomniałaś mi, jak kiedyś kupiłam w sklepie ze zdrową żywnością soczewicę. Przyniosłam do domu, otwieram - spośród ziarenek powychodziły małe obrzydliwe robaczki. Zaraz odniosłam do reklamacji. Pani wysypała trochę na ladę, robaczki się porozłaziły i (najgorsze): ONA JE POROZGNIATAŁA PALCEM na tej ladzie :-{{{ (paznokcie miała umalowane, pierścionki, to był elegancki sklep). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Di Re: znalezione w jedzeniu IP: 195.205.185.* 24.02.04, 14:53 Koleżanka mi opowiadała o swoim pobycie w jakiejś miejscowości słynącej z gorących żródeł na Węgrzech. Zamówiła na obiad kurczaka z frytkami. Jedząc rozmawiała ze znajomymi więc nie wpatrywała się w talerz.W pewnym momencie poczuła,że gryzie coś dziwnego i za nic nie może tego przegryżć. Po dyskretnym wypluciu okazalo się to być zużytym plasterkiem... Do końca pobytu nie mogła nic wziąć do ust... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Humu Re: znalezione w jedzeniu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.04, 16:39 Jeśli głupia cipa na Węgrzech je kurczaka z frytkami to sama sobie jest winna. Jeśli jedziesz na Węgry to spożywasz TAMTEJSZĄ kuchnię a nie obiady dla sparszywiałych dziwek.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kyta Re: znalezione w jedzeniu IP: 5.2.* / *.chello.pl 24.02.04, 21:38 HUMU pozdrówki!!Elo!!heeh Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mor Re: znalezione w jedzeniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.04, 10:50 Gość portalu: Humu napisał(a): > Jeśli głupia cipa na Węgrzech je kurczaka z frytkami to sama sobie jest winna. > Jeśli jedziesz na Węgry to spożywasz TAMTEJSZĄ kuchnię a nie obiady dla > sparszywiałych dziwek.. aleś Ty głupi człowieku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k-ja Re: znalezione w jedzeniu IP: *.acn.waw.pl 25.02.04, 12:55 musisz miec straszne kompleksy. Odpowiedz Link Zgłoś
asica.r Re: znalezione w jedzeniu 01.03.04, 00:07 nie wiem czemu obrażasz ludzi. I co Masz do Cip. Kochający inaczej czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atx Re: znalezione w jedzeniu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.02.04, 17:48 Gasiennice w mrozonym bobie (wewnatrz ziaren) - standard. Wszystkie opisywane przez Was przypadki, jakkolwiek by nie byly porazajace (a sa), maja wspolna ceche - to, ze w zarciu pojawily sie swinstwa, nie bylo zamierzone. A co powiecie na celowe, swiadome uwzglednianie robali w recepturze? Np. napoj firmy Tymbark "Owoce swiata - Granat" (i jeszcze pare innych napojow tej firmy)... Barwiony naturalnie (powod do dumy!) - E120 koszenila. Dla niewtajemniczonych - koszenila to czerwony barwnik uzyskiwany ze sproszkowania pewnego gatunku chrzaszczy, charakteryzujacego sie pieknym ciemnoczerwonym pancerzykiem... encyklopedia.pwn.pl/37738_1.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 0711 Re: znalezione w jedzeniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.04, 15:37 Niedawno byłam w fabryce Hoop w Tychach i pan opowiadał że barwnik do czewonej oranżady robią z brazylijskiego pluskwiaka!! Odpowiedz Link Zgłoś
asica.r Re: znalezione w jedzeniu 01.03.04, 00:10 No przecież Martini i Campari też barwią robakami z opuncji (taki kaktus jak ktoś nie wie):) A Tego to się napewno nie wyrzekne!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: esta Re: znalezione w jedzeniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 17:57 ja kiedyś w kaszy miałam jakiegoś robaka, chyba dżdżownice... cuż niektórzy to jedzą, ale ja tak jakoś nie bardzo miałam na to apetyt... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mniam Re: znalezione w jedzeniu IP: *.ists.pl / *.ists.pl 24.02.04, 18:04 1. W wafelku Grzeski dłuki, ciągnący sie , nie dający sie pogryzc kłebek siersci (nie wiem jakiego pochodzenia) 2. W wątróbce zgiętą w połowie, zardzewiała szpilke 3.w chinszczyznie z Geanta(takie surowe przyprawione mieso - nic tylko usmazyc) plaster z palca. Dodam, ze znalazłam to dopiero na talerzu podczas kolacji na ktora zaprosilam znajomych. Nie wiedzieli, ze poszłam na łatwizne i kupiłam prawie gotowe danie. Skrzetnie zkopywałam plaster w ziemniakach. 4. Komara (z tych duzych) w kebabie od Kowalskiego To na tyle z takich powazniejszych i conajmniej dziwnych przypadków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katrina Re: znalezione w jedzeniu IP: 192.168.2.* / *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.04, 19:40 kawałek metalowego średnio grubego drutu dł. ok. 3cm w czekoladzie mlecznej. zorientowałam się dopiero jak mi chrupnął w zębach. koleżanka opowiadała o białych robaczkach w Rocherach przysłanych z Włoch. pewnie z orzechów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: znalezione w jedzeniu IP: *.visp.energis.pl 24.02.04, 21:29 kamien w musli, zreszta w lodach rowniez, muszki w sokach. Ale najlepsza byla myszka w oranzadzie (grodziskiej, nie wiem czy nadal sie to produkuje - bylo to przed rokiem 89). Nie wiem jak weszla, bo byla za duza na wyciagniecie. Pewnie napeczniala.. ;-) i uszczelka (fragment) w serze zoltym, fragmenty sznurkow.. m Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcinek Re: znalezione w jedzeniu IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 24.02.04, 21:51 kawałek twardego grubego drutu w niemieckich czekoladkach z likierem alkoholowym Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm w sumie nie miałem aż takich przygód 24.02.04, 23:36 kawałek plastiku w bajaderce z dobrej cukierni, wielki włos w grzanym piwie (znalazła go koleżanka), pleśń w jogurtach z terminem przydatności +3 tygodnie, czyli pewnie standard Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emte Re: znalezione w jedzeniu IP: *.chello.pl 24.02.04, 23:55 kostki w mielonych...od zawsze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: znalezione w jedzeniu IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 25.02.04, 00:29 ja robaki (male, biale, podluzne) ktore mieszkały w (świeżo zakupionej) mące zauwazylam dopiero jak rozkladalam na talerzu kluseczki... mniam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a psik Re: znalezione w jedzeniu IP: *.sympatico.ca 25.02.04, 03:30 moze nie znalezione ale przeczytane na etykiecie zakupionej bagietki: skladniki: woda, maka,moze zawierac skladniki rybopochodne Kanada, Lablaws - wyrob z wlasnej piekarni.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sly Re: rozpuszczalna kawa Nescafe IP: *.student.pw.edu.pl / *.student.pw.edu.pl 25.02.04, 10:16 Kupiłam jakiś czas temu rozpuszczalną kawę Nescafe. Fabrycznie zapakowana, wszystko jak należy... ogromnie się zdziwiłam gdy znalazłam w słoiku, stłuczkę białego szkła. Oczywiście napisałam do Nestle reklamację, ale zignorowali ją. Widać nie zależy im na klientach. Od tamtej pory nie kupuję już tej kawy i głównie dlatego, że firma nie szanuje klientów. Odpowiedz Link Zgłoś
psychugo Re: znalezione w jedzeniu 25.02.04, 10:36 moze to nikogo nie zdziwi ale kiepy po papierosach w chlebie ladnie smierdza i po rozkrojeniu unosi sie aromatyczny zapach przez 3-4 dni. polecam kazdemu - niezapomniane przezycie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jola Re: znalezione w jedzeniu IP: *.bojary.sdi.tpnet.pl 25.02.04, 11:37 Powtórzę się bo historia podobna-wielkie, wypasione robaki w kaszy mannej kupionej w AUCHAN. Okres przydatności do spożycia oczywiście jeszcze pół roku! A taką miałam ochotę na kaszkę... Jedyną satysfakcją było to że chyba sto kilo kaszki następnego dnia zniknęło z półki i poszło do kompaktorów(do śmieci). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: carla Re: znalezione w jedzeniu - uwaga na Hortex IP: 195.94.193.* 25.02.04, 12:04 Niecały rok temu znalazłam w mrożonce Hortexu - Barszcz Ukraiński ok. 4 cm. kawałek twardego drutu. Wyglądał jak haczyk, a raczej hak na ryby. Odesłałam go wraz z pustą torebka po barszczu do Hortexu. Nic nie odpisali. Od tamtego czasu wystrzegam wszystkich przed kupowaniem ich produktów. Dzisiaj pozostało mi się cieszyć, że ten hak znalazłam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k-ja Re: znalezione w jedzeniu IP: *.acn.waw.pl 25.02.04, 13:03 witam;) osobiście tego nie widziałam, ale słyszałam od znajomego- kawałek usmażonej główki kurczaka (z oczami, piórkami i dzióbkem) w strips menu w KFC. a co oni tam z sałatkami coleslaw robią- fujjjjjj..... k-ja Odpowiedz Link Zgłoś