wei.wu.wei 24.05.10, 13:51 Mężczyzna podejmujący więcej wysiłków domowych w stylu mycie okien czy zamiatanie otrzymuje więcej seksu od małżonki. Słyszałem wczoraj w TV. Dziś umyłem okna. Dalsza relacja jutro. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
babazzamiedzy Re: Handel w małżeństwie 24.05.10, 14:04 Radzę Ci wytrzep dywany, to z pewnością przyczyni się do lepszej pozycji wyjściowej w negocjacjach. Trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
aaricia_szalona Re: Handel w małżeństwie 24.05.10, 14:14 Jak nie da, to chociaż będzie czysto i przejrzyście ;) Odpowiedz Link Zgłoś
topola78 Re: Handel w małżeństwie 24.05.10, 14:24 O! Tu jesteś Wu, jak cię nie ma... W ogóle nie rozumiem w czym rzecz! Jak to możliwe z tym handlem??? Odpowiedz Link Zgłoś
wei.wu.wei Re: Handel w małżeństwie 24.05.10, 14:28 Co Ty gadasz?! Nawet u Ciebie jestem :) Odpowiedz Link Zgłoś
topola78 Re: Handel w małżeństwie 24.05.10, 14:30 Ja po prostu nie rozumiem, czemu ludzie tyle problemu z tym mają... i obawiam się, że panowie mają jakiś specjalny cel w oskarżaniu swoich żon niechęć do seksu... mnie się to mało możliwe wydaje, żeby aż tyle kobiet nie chciało... Odpowiedz Link Zgłoś
aaricia_szalona Re: Handel w małżeństwie 24.05.10, 14:37 Nieśmiało przyłączę do Topoli. Też mam wrażenie, ze to jakaś ściema jest. Żeby zdrowa baba nie miała ochoty??? Odpowiedz Link Zgłoś
topola78 Re: Handel w małżeństwie 24.05.10, 14:38 Toteż to właśnie miałam na myśli... no chyba, że małżonek jakiś obleśny się zrobił i cuchnie w dodatku... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
wei.wu.wei Re: Handel w małżeństwie 24.05.10, 14:39 No ma ochotę. Jak okna są umyte. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwygumisiowaty Re: Handel w małżeństwie 24.05.10, 14:42 A mi się to bardzo często zdarza-może jest jakaś chora albo się puszcza? Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: Handel w małżeństwie 24.05.10, 14:45 > Żeby zdrowa baba nie miała ochoty??? Mnie zaskoczylo, ze tylu panow nie chce (wbrew obiegowej opinii). Dla ponad 50% panow i 57% pan seks to wylacznie obowiazek malzenski. Z tego wynika, ze zbiory te musza miec czesc wspolna. Nie mogliby sie dogadac w tej sprawie i nie zmuszac sie do przykrych obowiazkow? Odpowiedz Link Zgłoś
wei.wu.wei Re: Handel w małżeństwie 24.05.10, 14:39 Nie, to po prostu kobiety zrobiły z seksu handel. Odpowiedz Link Zgłoś
topola78 Re: Handel w małżeństwie 24.05.10, 14:40 Jasne handel... czyli seks za seks... :-) Sprawiedliwa cena, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
kaszpirovsky Re: Handel w małżeństwie 24.05.10, 14:43 facet.wp.pl/kat,70996,wid,11897160,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: Handel w małżeństwie 24.05.10, 15:10 Ja bym tego nie nazwala handlem, bo to nie jest karanie czy nagradzanie (przynajmniej nie zawsze, bo nie moge generalizowac). Po prostu jak kobieta slyszy "pozwol mi sobie posiedziec" a wszystko jest rozpieprzone i szybko trzeba cos z tym zrobic to ja trafia i odechciewa sie wszystkiego, nie tylko seksu. Odpowiedz Link Zgłoś
meessi Re: Handel w małżeństwie 24.05.10, 15:46 Szczerze? To te wszystkie posty facetów świadczą o tym, ze nic a nic nie rozumiecie swoich żon/kobiet. Niestety babka wkurzona, ze w kółko musi latać dookoła Ciebie, dwa tygodnie prosić o wyniesienie śmieci i jeszcze potem obowiązkowo pochwalić po prostu nie ma ochoty sypiać z takim wałem jak jej partner. Seks zaczyna się rano niestety. Kiedy tylko ona zapieprza, przychodzi do domu po pracy, ogarnia dzieci, zakupy, obiad, sprzątanie i jeszcze musi zawsze powyjmować naczynia ze zmywarki (bo przecież po to kupiliście zmywarkę, żeby nie musiała zmywać)to ma mega poczucie niesprawiedliwości w związku. I jeszcze kiedy pada na ryj i chce sobie poczytać albo zrobić maseczkę to Ty akurat się do niej dobierasz. Sorry, ale właśnie dlatego żony nie chcą. Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: Handel w małżeństwie 24.05.10, 15:54 Ludzie sie lacza w pary zeby im bylo latwiej a nie trudniej. Jesli jedna strona ma przez to dwa razy wiecej obowiazkow i jeszcze ma wysluchac, rozumiec i wspierac a sama tego wsparcia nie ma, to po co sie w to pakowac albo w tym trwac? Odpowiedz Link Zgłoś
meessi Re: Handel w małżeństwie 24.05.10, 15:59 niestety jakoś pomimo walących po oczach faktów, jakoś tego się nie widzi przed ślubem :) a potem to już dzieci, kredyt i potrzeba walki jak najdłużej się da. Odpowiedz Link Zgłoś
thorgal_aegirsson Re: Handel w małżeństwie 24.05.10, 20:25 meessi napisała: > Szczerze? To te wszystkie posty facetów świadczą o tym, ze nic a nic nie > rozumiecie swoich żon/kobiet. (...) Eeeejże, weź zaparz sobie melisy albo wciepnij Prozac, bo Ci zaraz żyłka pęknie. Gadasz takimi stereotypami i kliszami, że idę o flaszkę, że masz zerowe o tym pojęcie. Naczytałaś/eś się podręczników dla początkujących feministek, czy jak? :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Azorek Re: Handel w małżeństwie IP: *.chello.pl 25.05.10, 09:53 No, kochani z tą ochotą u kobiet...hmmm..może minąć, jakby... Wstanie raniuchno, wyprawi potomstwo do szkoły/przedszkola, odprowadzi, pogna do pracy, wracając zrobi zakupy, w domu ugotuje obiad, posprząta, popierze i może poprasuje. I już trzeba robić kolację...I kiedyś te okna umyć... A pan mąż siedzi z piwkiem przed telewizorem i przekazuje prasującej żonie wiadomości... Potem jest zdziwiony, że ona nie ma chęci... Widzę takie pary. On wraca z pracy samochodem z pedałówką w ręku, a ona autobusem po uprzedniej wizycie w hipermarkecie i dźwiga siaty...Kopnięcie w zad takiego samca sprawiłoby mi niechrześcijańską przyjemność...I nie dlatego, że samiec, nie jestem feministką, ale dlatego, że ona siaty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meessi Re: Handel w małżeństwie IP: 81.210.87.* 25.05.10, 12:38 Oczywiście. No i mam okres dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meessi Re: Handel w małżeństwie IP: 81.210.87.* 25.05.10, 12:39 To powyżej było do Thorgala Odpowiedz Link Zgłoś
thorgal_aegirsson Re: Handel w małżeństwie 25.05.10, 19:55 Gość portalu: meessi napisał(a): > To powyżej było do Thorgala Odpowiadam: Szczerze? To te wszystkie posty babek świadczą o tym, ze nic a nic nie rozumiecie swoich mężczyzn. Niestety facet wkurzony, ze w kółko musi latać dookoła Ciebie, ratować od głupich myszy, os i pająków i jeszcze potem obowiązkowo przytulić po prostu nie ma ochoty sypiać z taką jełopą jak jego partnerka. Seks zaczyna się rano niestety. Kiedy tylko on zapieprza, przychodzi do domu po pracy (w której go rugają), myje i odkurza samochód, słucha żali, ogarnia zepsute zabawki, uszkodzoną tablicę rejestrac. i kran, i jeszcze musi zawsze coś poprzestawiać (bo przecież nie wystarczy raz ustawić po kupnie) to ma mega poczucie niesprawiedliwości w związku. I jeszcze kiedy pada na ryj i chce sobie obejrzeć mecz, to Ty akurat się do niego dobierasz. Sorry, ale właśnie dlatego mężowie nie chcą. Teraz łapiesz? :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Azorek Re: Handel w małżeństwie IP: *.chello.pl 26.05.10, 09:58 thorgal_aegirsson napisał: . Niestety facet wkurzony, ze w kółko musi latać > dookoła Ciebie, ratować od głupich myszy, os i pająków i jeszcze potem > obowiązkowo przytulić po prostu nie ma ochoty sypiać z taką jełopą jak jego > partnerka. Rany julek, mnie mój nie musi ratować od myszy. Myszy są ładne. Z osami radzę sobie sama, z pająkami też - na zmiotkę i za okno. Nie myje też samochodu, nie naprawia kranów, ani zabawek :) Ja widzę teraz, że on za dobrze ma... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Re: Handel w małżeństwie IP: *.botany.gu.se 23.06.10, 19:45 I na odwrot: facet troskliwy i dbajacy po prostu jest bardziej pociagajacy :) To atawizma a nie "handel". Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Handel w małżeństwie 25.05.10, 20:28 wei.wu.wei napisał: > Mężczyzna podejmujący więcej wysiłków domowych w stylu mycie okien czy > zamiatanie otrzymuje więcej seksu od małżonki. No pewnie. Bo partnerka wypoczęta. Ja tam sobie nie wyobrażam, panie tego, najpierw umyć okna i dywany wytrzepać, a potem jeszcze dalej się wysilać. Dlatego w ogóle nie myję okien :P Odpowiedz Link Zgłoś
wei.wu.wei Re: Handel w małżeństwie 26.05.10, 09:00 > Ja tam sobie nie wyobrażam, panie tego, najpierw umyć okna i dywany wytrzepać, a potem jeszcze dalej się wysilać. Seks jako "wysilanie się". To już nie tylko handel a nawet "poświęcenie" :) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Handel w małżeństwie 29.05.10, 23:27 nessie-jp napisała: > Ja tam sobie nie wyobrażam, panie tego, najpierw umyć okna i dywany wytrzepać, > a > potem jeszcze dalej się wysilać. > to może i lepiej, nikt Was z ulicy nie będzie podglądał :-) > Dlatego w ogóle nie myję okien :P > Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysgreen Re: Handel w małżeństwie 25.05.10, 20:45 wszystkie, nawet najbardziej wysublimowane relacje międzyludzkie można cynicznie sprowadzić do handlu. a że wei.wu.wei lubi się bawić w cynika to i fun jest Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysgreen Re: Handel w małżeństwie 26.05.10, 08:13 i jak? umycie okien poskutkowało? czy było tak jak z ostrygami ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wei.wu.wei Re: Handel w małżeństwie 26.05.10, 09:08 Po pierwsze primo urodziłem się pełen ufności. Rodzice nie mieli żadnej "zabawy w cynizm", przecież sami wychowali się w kraju sprawiedliwości społecznej; więc nie mogłem polubić takiej zabawy. To w ogóle nie jest zabawne. Ale cóż, świat jest jaki jest, a Ci którzy tego nie dostrzegają nazywają cynikami tych, co dostrzegają. Cynikami albo pesymistami, do wyboru. Po drugie primo - ponieważ po umyciu pieczołowicie odtworzyłem układ doniczek na parapecie - niczego jeszcze nie zauważyła. Tak więc sukcesem zakończył się ukryty eksperyment, a nawet dwa: a) Jak powiedzieli amerykańscy scenarzyści (bodajże w Kate i Leopold) "jeśli robisz coś gdy ona nie widzi - to jakbyś nie zrobił". Potwierdzone. b) Jak sam podejrzewałem: nie chodzi o okna czyste tylko umyte. Potwierdzone, skoro nie widać różnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysgreen Re: Handel w małżeństwie 26.05.10, 09:16 w takim razie czy będzie dalszy ciąg eksperymentu? sprawdzenie czy okna umyteodnoszą skutek? może teraz wystarczy tylko doniczki poprzestawiać. jak na razie szykują się dość ciekawe wnioski Odpowiedz Link Zgłoś
wei.wu.wei Re: Handel w małżeństwie 26.05.10, 09:19 Do tego to bym musiał najpierw dokonać zrażenia seksualnego małżonki :) Odpowiedz Link Zgłoś
wei.wu.wei Re: Handel w małżeństwie 29.05.10, 18:31 Że dziękuję, u nas stosunkowo w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: youst Re: Handel w małżeństwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.10, 11:44 Myślę, że musisz opracować nowy plan. Nie wiem, jak zrazisz małżonkę, nie wnikam, natomiast uważam, że powinienes na nowo pobrudzić okno. Myślę, że trochę jogurtu rano chlapnięte od zewnątrz dość przypadkowo do wieczora załatwi sprawę. I teraz, jako dokończenie eksperymentu, zamień ze soba dwie doniczki, najlepiej o różnej wielkości. Małżonki wzrok oczywiście odruchowo powędruje do okna, wyczulony na zmianę równowagi parapetowej, po czym nastąpni nieuchronne: "cholerne wrony znów pobrudziły okno"... Jest tu kilka rzeczy, które mogą pójść nie tak oczywiście, musisz to przewidzieć i wziąć pod uwage. Małżonka może wrócić do domu za dnia jasnego i zwyczajnie umyć okno od razu, pozbawiając Ciebie tej możliwości, lepiej więc może przestawić te doniczki już po zmroku, żeby kobiecie do głowy nie przyszło rzucać się na okno z marszu. Teraz musisz wymyślić jakieś wiarygodne wytłumaczenie, dlaczego doniczki zostały przestawione, u mnie byłaby to gonitwa kotów np. No i oczywiście faktyczne mycie okna powinno nastąpić pod nieobecność małżonki dnia następnego, żeby udręczona kobieta przerażona perspektywą mycią okna bez planowania, z jednodniowym wyprzedzeniem jeno, weszła do domu i zastała lśniące okno. Potem opisz co nastąpiło. Tak przeprowadzony eksperyment będzie można spokojnie opublikować w fakcie i omówić szerzej w uwadze. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysgreen Re: Handel w małżeństwie 26.05.10, 12:00 jak juz temat tak pięknie się rozwija to może ja przy okazji wreszcie się dowiem, czy jak facet coś posprząta w domu to znaczy że chce mieć czysto czy że ma ochotę na te dziwne ruchy. i ewentualnie jak odróżnić jedno od drugiego. po kierunku machania miotłą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: youst Re: Handel w małżeństwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.10, 12:11 Wiesz, moim zdaniem zależy nie od tego w którą stronę macha, ale z jakim nastawieniem. Jeśli wyraźnie widać, że jest to rodzaj tańca, nazwijmy go dla uproszczenia tańcem z miotłą (miotłami, zależy czy posługuje się samą szczotką na długim kiju, czy potem jednak ewentualnie wyjmuje zmiotkę z szufelką), widać że krok sprężysty, powłóczyste spojrzenia, zalotne ruchy biodrami ukazujące sprawność i gibkość, niewymuszona zmiana rytmu, zarzucanie grzywką, to znaczy, że chyba jednak ma nadzieję, że jakaś reakcja ze strony obserwującej nastąpi. Jeśli jednak całe to zamiatanie odbywa się ze spuszczoną pokornie głową, w ukryciu niejako, często pod nieobecność żony, jak żona natomiast wchodzi do zamiatanego pomieszczenia a on zaczyna przyglądać się miotle jakby ja widział pierwszy raz w życiu i udaje że liczy ilość włokien i wyłącznie dlatego wziął miotłę z przeznaczonego jej miejsca, znaczy że rozsypał cukier. Odpowiedz Link Zgłoś
wei.wu.wei Re: Handel w małżeństwie 29.05.10, 18:35 > czy jak facet coś posprząta w domu to znaczy że chce mieć czysto czy że ma ochotę na te dziwne ruchy Ma ochotę na niemarudzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
wei.wu.wei Re: Handel w małżeństwie 29.05.10, 18:33 Żeby to się nadało do publikacji to ja bym musiał przynajmniej 50 przypadków różnych przebadać. A to mogło by się źle odbić na stosunkach małżeńskich. Odpowiedz Link Zgłoś
takajatysia Re: Handel w małżeństwie 26.05.10, 13:03 a Tobie to się chce seks uprawiać wtedy jak jesteś wypoczęty czy jak wymęczony po całym dniu zapieprzania na dwa etaty? Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: Handel w małżeństwie 26.05.10, 16:32 a ja wam powiem,że najlepszy handel w małżeństwie to taki gdzie mąż ziemniaki kopie a baba je na targu sprzedaje! kropka! Odpowiedz Link Zgłoś
wei.wu.wei Re: Handel w małżeństwie 29.05.10, 18:36 Gupiś. Niech baba kopie a ja będę sprzedawał. Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: Handel w małżeństwie 31.05.10, 15:06 Najlepszym sposobem, aby zmusić mężczyznę do wykonania jakiejś pracy jest sugestia, że być może jest już za stary, aby to zrobić. [Anne Bancroft] Odpowiedz Link Zgłoś
wei.wu.wei Re: Handel w małżeństwie 01.06.10, 19:25 Bywa, że mężczyzna na starość staje się dystyngowany, kobieta na starość jest zawsze stara. [nie pamiętam] Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: Handel w małżeństwie 01.06.10, 19:57 Kobieta nie starzeje się dopóty, dopóki jest pożądana. [Gabriela Zapolska] Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: Handel w małżeństwie 01.06.10, 21:45 Niewazne jak dlugo, wazne jak intensywnie i przez ilu mezczyzn. [ja] Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: Handel w małżeństwie 03.06.10, 15:47 To zalezy od niej. "Nie starzeje się ten, kto nie ma na to czasu." [Benjamin Franklin] Odpowiedz Link Zgłoś
wei.wu.wei Re: Handel w małżeństwie 03.06.10, 19:27 Ileż to bredni o starości napisali młodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
franciszkaner Re: Handel w małżeństwie 23.06.10, 16:22 Jak to mówią, każdy sposób jest dobry ;) przynajmniej wilk syty i owca cała :D Odpowiedz Link Zgłoś
gatka1 Re: Handel w małżeństwie 23.06.10, 23:13 Boszsz, jak ja zazdroszczę kobietom, których faceci nie widzą kurzu i bałaganu. Ja mam w domu pedanta, który myje podłogi trzy razy dziennie i wiecznie robi awantury, że w domu jest syf (wyimaginowany) Dla niego "laboratorium"to siedlisko brudu. Marzę o wejściu do chaty bez zastanawiania się do czego tym razem przyczepi się mój najdroższy. A cha, okna myje dwa razy w miesiącu i jak Boga kocham, rzygam jego pedanterią. Pożycie nam pada przez ciągłe awantury. W moim wypadku teoria o handlu padła po całości, no chyba żeby jako całkowite zaprzeczenie:) Odpowiedz Link Zgłoś