Dodaj do ulubionych

kategorie pasażerów pojazdów komunikaci publicznej

    • Gość: veronka Re: kategorie pasażerów pojazdów komunikaci publi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 22:56
      Rodzaje babć autobusowych:
      1) Łowcy krzesel - gdy autobus sie zatrzyma i otworzy drzwi,
      Ty nawet nie zdazysz sobie tego uswiadomic, a ona juz siedzi.
      2) Babcie-akrobatki - widzac wolne krzeslo po drugiej stronie autobusu w
      cudowny sposób odzyskuje mobilnosc, rzuca laske pod pache i biegnie do krzesla
      co sil w nogach.
      3) Borostwory - ogromne babcie w futrzanych plaszczach zajmujace z reguly
      1,5 - 2 miejsc siedzacych.
      4) Babcie-wilki - atakuja wataha, ich szczekanie rozlega sia na caly
      autobus i wygryzaja kazdego z ich siedzen
      5) Babcie LOKOMOTYWY. Jak siedzisz w autobusie, staja nad Toba i
      zaczynaja sapac. Niektóre sapia tak intensywnie, ze czujesz co jadla kilka
      godzin
      temu...
      6) Babcie ankieterki - na kilka przystanków przed ich docelowym przepytują
      ludzi, kto kiedy wysiada i starają się odpowiednio ustawić wszystkich w
      przejściu.
      • tanger.soto Re: kategorie pasażerów pojazdów komunikaci publi 09.05.04, 10:20
        Babcie ankieterki - debeściak!!!
      • Gość: Michał M. Re: kategorie pasażerów pojazdów komunikaci publi IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 23.09.04, 18:50
        Gość portalu: veronka napisał(a):

        > Rodzaje babć autobusowych:
        > 1) Łowcy krzesel - gdy autobus sie zatrzyma i otworzy drzwi,
        > Ty nawet nie zdazysz sobie tego uswiadomic, a ona juz siedzi.

        OKÓLNI. Wsiadają przystanek przed krańcówką (pętlą), żeby już na starcie
        powrotnej trasy mieć miejsce siedzące. W Łodzi widuje się ich na linii 78. Gdy
        autobus podjeżdża na początek trasy, bywa że nie ma już w nim miejsca ;-)
    • tak_zwany Re: kategorie pasażerów pojazdów komunikaci publi 09.05.04, 12:14
      Dodatkowe kategorie babulek:

      -arystokratki - z pogardą w oczach (nie jestem taka stara!!!) odmawiają, gdy
      ustępuje im się miejsca.

      -szlachcianki - po prostu mówią dziękuje, czasem się uśmiechną

      -femosovieticusy - postawa roszczeniowa - kiedy im ustąpisz potrafią
      skwitować "nareszcie", względnie otakstować pogradliwym spojrzeniem.

      -mastodonty - wymiary 120-120-120, w dodatku z dużą ilością siat, z których
      wystają prasolki, kijki, druty...

      -podtlenki azotu - wielokrotnie opisywane - gwałtowne przyśpieszenie do wolnego
      miejsca

      -hardkorowe MC - snują długie opowieści o ciężkim życiu (często do siebie)

      -koneserki - występują w grupach, uwielbiają komentować oglądane seriale o
      południowoamerykańskich tytułach, względnie artykuł w Naj czy Takie Jest
      Życie...

      Kierowcy:

      -izi rajder - gatunek częsty w warszwskich liniach ekspresowych. Jak ma prostą,
      to potrafi rozpędzić się ile poczciwy ikarus wyciągnie (pewnie ponad 70). Po
      czym najczęściej następuje hamowanie przed żółtym światłem (uwielbiam w takich
      sytuacjach siedzieć i patrzeć jak ludzie lecą przez pół autobusu). Ich
      specyficzną umiejętnością jest omijanie krótkich korków jadąc pod prąd, ew.
      skręcanie w prawo z lewego pasa.

      -sadyści - widzą pędzącą z przodu babuleńkę, względnie sudenta, zostawiają
      wszystkie drzwi otwarte, kiedy szczęśliwa osoba już już jest przy pierwszych
      drzwiach zamyka je, niedoszły pasażer prbuje dobiec do drugich - również są
      zamykane, podobnie trzecie. Ew. Po zamknięciu trzecich potrafi otworzyć
      pierwsze.

      -kotłowy - z kabiny kierowcy wydobywa się siwy dym...

      -meloman - puszcza radio na cały regulator

      -pingwin - na każde pytanie pasażera odpowiada "tak-tak". Nawet jeżeli pytanie
      dotyczny kierunku jazdy, a autobus jedzie w drugim kierunku...

      -szołmen - komentuje na głos poczynania i umiejętności innych kierowców na
      drodze

      -luzak - jedną ręką ćmi papierosa, drugą wydaje bilety. Dodam , że nie
      przeszkadza mu to jechać...

      -lost in fog - sprawia wrażenie, jakby dopiero przyszedł na świat, pyta czasami
      pasażerów, "czy ja tu mam skręcić"? Strasznie powolny typ...
      • Gość: Lucrecia Re: kategorie pasażerów pojazdów komunikaci publi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 23:15
        "sadyści - widzą pędzącą z przodu babuleńkę, względnie sudenta, zostawiają
        wszystkie drzwi otwarte, kiedy szczęśliwa osoba już już jest przy pierwszych
        drzwiach zamyka je, niedoszły pasażer prbuje dobiec do drugich - również są
        zamykane, podobnie trzecie. Ew. Po zamknięciu trzecich potrafi otworzyć
        pierwsze."

        ---rany, czemu ja zawsze muszę być tą pędzącą studentką.... i sami sadyści na
        mojej drodze... why!? Faktycznie, to się zdaża - kierowca zamyka pierwsze,
        potem drugie drzwi.... potworność!!!!
    • arieska Re: kategorie pasażerów pojazdów komunikaci publi 11.05.04, 11:34
      Z większością opisywanych kategorii miałam wątpliwą przyjemność się zetknąć.Za
      szczególnie dokuczliwe uważam:
      "tresowane pacholęcia",czyli dzieci w wieku pozwalającym jak najbardziej na
      zajęcie stabilnej pozycji na podłożu,a które KONIECZNIE muszą
      siedzieć.Manifestują ten zamiar natychmiast po wejściu do pojazdu.Gdy ogólny
      apel nie daje rezultatu wybierają ofiarę,np.mnie i to jest błąd.Uwiesił się
      kiedyś taki na poręczy koło mojego siedzenia i zaczął wzdychać do
      rodzicielki:'ojej,szkoda,że nie ma wolnych miejsc","kurcze,nie ma miejsc,a
      chetnie bym usiadł' itd.itp.Mamusia przyszła mu z pomocą i w kółko
      powtarzała "trzymaj sie rączkami poręczy,bo się przewrócisz" (ten
      tekst,wypowiadany odpowiednio głośno jest często spotykany i ma na celu
      wymuszenie miejsca,a co do samych dzieci to mam czasem wrażenie,że są
      wręcz 'szkolone',aby sie tak zachowywać,stąd nazwa kategorii).Niedawno trafiłam
      na absurdalną scenkę-do tramwaju wsiadła kobieta z na oko 10 letnim synem.Stoją
      grzecznie,aż jakaś babcia-obrończyni uciśnionych zrobiła larum,że ktoś może
      ustapiłby miejsca dziecku!Matkę i syna zamurowało,bo ani myśleli siadać,ale
      babunia swoje.Poinformowała współpasażerów,że dziecko do 10 roku życia w ogóle
      nie powinno stać!Rozumiem,że kosteczki się wtedy rozwijają,ale jak taki biedak
      docierałby do szkoły?::D:D Stające obok mnie kobitki krztusiły się ze śmiechu
      usiłując wyobrazić sobie scenkę,w której babunia próbowałaby upchnąć zgodnie z
      przepisami,12-latka(mierzącego już nierzadko 170cm lub więcej)do fotelika
      samochodowego,bo pewnie uznałaby go za małe dziecko, z którym tak trzeba.
      "obmacywacze-onaniści"-iks razy musiałam gromić wzrokiem Bazyliszka
      typa,którego łapsko spoczywało na moim "siedzeniu"(koleżanka przylutowała
      takiemu w twarz,ja nie zdobyłam się na tak spektakularną reakcję).Jak jedna z
      przedmówczyń miałam nieprzyjemnośc podziwiać "klejnoty koronne" onanistów-
      ekshibicjonistów,którzy lubią raczyć współpasażerów swoim widokiem.Jeden z
      ostatnich okazów (W-wa,linia tramwajowa 7,okolice mostu Poniatowskiego)zabawiał
      się stojąc na schodach tramwaju-taaaak, pasażerom chcącym wsiąść na najbliższym
      przystanku ukazał sie po otwarciu drzwi niecodzienny widok...;)))
      "wyfiokowane indywidua" to panie w wieku juz nawet poprodukcyjnym,z potworną
      tapetą na licu,odziane w ciężkie futrzyska i tony biżuterii.Stojąc koło
      upatrzonej ofiary(nierzadko w butach na szpilce)wzdychają,trącają torebkami(bo
      siatek taka paniusia zwykle nie posiada)i przestępują niecierpliwie z nogi na
      nogę.Wyhcodze z załóżenia,że skoro ktoś ma siłę sie tak odstawić i śmiga na
      szpileczkach to nie jest to osoba,której powinnam ustąpić miejsca.Obrywam za to
      całą drogę w bok torebką,ale trudno,czego sie nie robi dla swoich zasad:P
      "babcia rewolucjogenna",czyli Che Guevara w spódnicy.Pewnie każdy zna ten typ
      działający na zasadzie głuchego telefonu.Ktoś komuś nie ustąpi miejsca("ta
      niewychowana młodzież"),bojowa babunia siedząca parę siedzeń dalej zwraca
      głośno uwagę i rusza lawina.Od razu inna babcia łapie temat i zaczyna "w
      naszych czasach było inaczej"itd.,następna przytacza historyjkę"a ostatnio to
      widziałam podobną scenę..."itd.Tworzy się towarzystwo wzajemnej adoracji,które
      psioczy na człowieka,który być może nie ma oczu wokół głowy i mógł nie
      widzieć,że trzeba komuś ustąpić.Ale co to kogo obchodzi-grunt,że już rozróba na
      cały wagon.
      Pzdr:)
      • Gość: nei-nei Re: kategorie pasażerów pojazdów komunikaci publi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.06.04, 00:10
        żurawie- zapuszczają żurawia w czytaną akurat przez ciebie gazetę, książkę,
        zeszyt lub (o łaskawości niebios!!) kalendarz
        małpiatki- dziewczynki w wieku podstawówkowym podwieszające się na górnych
        rurkach i migajace odsłoniętym pępkiem tuż przed oczyma siedzącego i nieco
        zakłopotanego pasażera
      • kasia.k1 Re: kategorie pasażerów pojazdów komunikaci publi 29.07.04, 13:08
        Szkoda tylko, że wiele osób uważa dzieci w wieku ok. 3 lat za "stabilnie
        stojące" i jeszcze fuka, jak taki maluch się chwieje i śmie trącić wygodnie
        siedzącą personę. I najczęściej jest to młódz w wieku okołomaturalnym-ale to
        tylko tak, na marginesie.
    • Gość: naiwna Re: kategorie pasażerów pojazdów komunikaci publi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.04, 03:02
      Chichotki młodociane - występują stadkami. Płci obojga, przy czym wydaje się,
      że towarzystwa mieszane są bardziej popularne. Ich naturalnym habitatem jest
      tył autobusu. Pasażerów siedzących przed nimi dobiegają nieustannie
      zaszyfrowane hasła i odzywy, wypowiadane już to teatralnym szeptem, już to
      głosem oratora, okraszone średnio co dwie minuty gromadnym wybuchem śmiechu.
      Działa to na przedstawicieli pozostałych gatunków w najwyższym stopniu
      rozstrajająco.
      • Gość: ppp Re: kategorie pasażerów pojazdów komunikaci publi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 00:41
        dyskretni - wystepuja w konfiguracjach. stoja przy tobie (najczesciej
        dziewczeta, wiek gimnazjalny), rozgladajac sie wokol tajemniczo sie usmiechaja
        i co i raz to szepcza sobie cos konfidencjonalnie do ucha.

        wyemancypowany - lekcewazy przyjete konwenanse. wystepuje najczesciej w liniach
        nocnych. wsiada do autobusu i wyjmuje papierosa, otwiera butelke piwa. Wariant
        ekstremalny: (Poznan, ok. tydzien temu, godziny szczytu, linia 14, ul.
        Roosevelta na wysokosci 'kamienicy Borejkow' ;-P) facet staje przodem do drzwi,
        rozpina rozporek i zaczyna oddawac mocz.

        king-of-the-world - przewaznie mezczyzna w stroju sportowym, wiek 18-25.
        postawą daje do zrozumienia, kto tu rzadzi. rozsiada sie wygodnie na podwojnym
        siedzeniu. mierzy wspolpasazerow wzrokiem. co jakis czas wyciagnie komore i
        skrobnie esemesa. w wariancie stadnym wyjatkowo uciazliwy.

        kosmopolita - mezczyzna, okolo lat 25, jasna, dzinsowa kurtka od big stara,
        okulary typu matrix, solarium. przez cala droge udziela komus przez komorke rad
        typu "Jak zyc i przezyc w Nowym Jorku". Raz zacheca ("mowie ci, wspaniale
        miasto, zabawisz sie tam jak nigdzie indziej", innym razem ostrzega ("uwierz
        mi, w Nowym Jorku pieniadze nie leza na ulicy"). Udziela tez skroconego kursu
        topografii miasta ("no wiesz, Manhattan to nie caly Nowy Jork, a Nowy Jork to
        nie tylko Manhattan"), jednym tchem wymienia kolejne dzielnice, informujac np.,
        ze "Manhattan od Brooklynu oddziela - uwaga, pisownia fonetyczna (przyp. ppp) -
        Hadson Rajwer". Bardzo poprawia humor nawet tym wspolpasazerom, ktorzy nigdy w
        zyciu nie byli w Nowym Jorku ;-).
    • benia30 POPIELNICZKA I GLONOJAD 21.06.04, 19:19
      Nie znalazłam tu mojej ulubionej kategorii śpiących pasażerów kolei:
      1.GLONOJAD - śpi z twarzą pzryklejoną do szyby
      2.POPIELNICZKA - śpi z głową opartą o zagłówek i szeroko otwartymi ustami.

      Dawnymi czasy strasznie wstydziłam sie jeździć autobusami komunikacji miejskiej
      wraz z moim (obecnie) ślubnym. Kiedy tylko siadał na siedzeniu momentalnie
      usypiał kołysząc się na wszystkie strony z głową opuszczoną w dół. (wyglądał
      jak po spożyciu) Współpasażerowie patrzyli na mnie z autentycznym
      współczuciem... Dzisiaj na szczęście podróżuje własnym środkiem lokomocji i już
      nie muszę się za niego wstydzić...
      • Gość: sdpl Re: POPIELNICZKA I GLONOJAD IP: *.acn.pl 30.06.04, 17:43
        I tak dobrze, że nie spał z otwartymi oczami, jak pewien koleś; wokół niego
        wszyscy się śmiali, aż on się budził, żeby potem znowu zasnąć nie raczywszy
        zamknąć oczu.
    • cazioo Re: kategorie pasażerów pojazdów komunikaci publi 03.07.04, 23:22
      wielbłądzice- baby ojuczone tobołami. duże natężenie w linii 64. przez pół roku
      miałem tą wątpliwą przyjemność podróżowania tym autobusem. jego trasa wiedzie
      przez Rynek Jeżycki. Coś strasznego- do rynku był tłok straszliwy bo baby
      jechały z Solłacza na rynek, o od rynku tłok jeszcze większe bo wracałe z rynku
      objuczone tobołami i jechały w kierunku Grunwaldu. To był koszmar.
      • kamaoka Re: kategorie pasażerów pojazdów komunikaci publi 04.07.04, 10:02
        ostatnio jak bylam w wawie na egzaminyach zaobserowalam takie cos, typ
        walkowany juz miliony razy, ale jescze ja o nim wspomne, bo to byla jaskrawa
        forma:
        upal, tlum w autobusie, ktos chce otworzyc okno, a pani siedzaca przy oknie, na
        oko 60 lat, ale w stylu "fiubzdziu" nie pozwala, bo ona jest chora! ona wlasnie
        wraca od lekarza! i ma problemy nie wiem z gardlem czy co, ale ona nie moze
        siedziec przy otwartym oknie...no dobra moge zrozumiec babke, gdyby nie to ze:
        siedziala na siedzeniu przy samym oknie, jakby nie mogla usiasc na tym od
        strony korytarzyka, do tego dekolt siega jej pepka, no mozeprzaesadzam, ale
        miala taki mocno wyciety dekolt, jedna dziewczyna dosc przytomnie zwrocila jej
        uwage, ze jak ejste taka chora to czemu nie nosi zadnej apaszki na szyje... pol
        autobusu milo ohcote ta babcie udusic... nie rozumiem tej kobiety, jednej
        dziewczynie bylo slabo, a ona: nie, nie mozecie otworzyc okna!, dobrze ze ja
        szybko wysiadlam, bo bym sie ugotowala
    • sweetytweety Re: kategorie pasażerów pojazdów komunikaci publi 08.07.04, 15:38
      Babcie, babcie, babcie... Sa jeszcze:

      BABCIE FAMILIJNE - wystepuja stadnie, w wiekszosci po 2 szt. na autobus.
      Siadaja na poczwórnych siedzeniach naprzeciwko siebie i bardzo donosnym tonem
      przescigaja sie w opowiadaniu o niebywalych umiejetnosciach i sukcesach swoich
      wnuków. Warunkiem koniecznym jest, jak wspomnialam bardzo glosna konwersacja -
      a co! Niech sie jak najwiecej ludzi dowie kto tu ma najwspanialsze wnuczeta!
      • ewosia Re: kategorie pasażerów pojazdów komunikaci publi 08.07.04, 17:34
        A ja dzisiaj jechałam tramwajem i stwierdziłam 2 kategorie
        1) PEŁNODOBYTKOWIEC - przewaznie mężczyzna. cały dobytek ma zawsze przy sobie,
        także beret. Grubo odziany (nie wyrzuci zimowej kurtki tylko dlatego,ze lipiec.)
        dookoła rozłożone liczne reklamówki z różnymi dobrami. A to odzież, a to
        gazetki, a to rózne cuda. Smród nie do opisania.
        2) ZARAZ SIĘ ZESRAM W GACIE - babcie, które mają super zorganizowany system
        wsiadania - jak tylko tramwaj staje na przystanku i drzwi uchylą się nieco
        babcia chwyta za wewnętrzną poręcz i zaczyna wsiadać bez względu na
        wysiadających. gdyby poczekała jeszcze sekundeczkie to by się zesrała w gacie.
        Mi się, niestety, zdarza zapytać, czy słusznie mniemam, że zesra się w gacie,
        jak mnie najpierw wypuści.
        • Gość: mmq Re: kategorie pasażerów pojazdów komunikaci publi IP: *.tsi.tychy.pl 08.07.04, 18:43
          PROCENTOWY PODRYWACZ - łysy i grubawy pan pod pięćdziesiątkę, niewątpliwie po
          spożyciu napojów 'bezalkoholowych', które czuć jeszcze przed wejściem do
          pojazdu. zasiada przy wejściu i usiłuje zagadać każdą kobietę w swym polu
          widzenia. w razie nieudanej akcji (nader częstej w końcu :)), zaczyna
          śpiewać: "Żadna Coca-cola nie zastąpi ci jabola".
          (odmiana zaobserwowana na trasie tychy-katowice przed - o zgrozo! - egzaminami.
          czas trwania śpiewek: ok. 30 min)
    • aasiek Re: kategorie pasażerów pojazdów komunikaci publi 09.07.04, 12:56
      Babcie, wielokrotnie tutaj wspominane, nazywane sa w moim towarzystwie
      "ŚCIGANTAMI" :) Potrafią staranować wysiadających, podeptać nogi, byle tylko
      dopaść wolnego siedzenia... Okropność. Wystepują w największym zagęszczeniu w
      pobliżu targowisk, sklepów spożywczych.
      Inny typ, nie mam nazwy dla nich. Zatloczony autobus zatrzymuje sie na
      przystanku, masz sporo drogi do wyjścia (w tych warunkach 2 metry to dużo:)).
      Na drodze staje ci jednak osoba (zwykle plci żeńskiej, wiek od 50 lat w górę),
      która nie chce wysiąść za żadne skarby, mimo że blokuje wyjście w sposób
      totalny.
      • benia30 Re: kategorie pasażerów pojazdów komunikaci publi 11.07.04, 01:41
        Jeśli o babciach mowa, to kilka lat temu obserwowaliśmy takowe, wracające
        bodajże z (o, zgrozo!) pielgrzymki. Rzuciły się stadnie do nadjeżdżającego
        autobusu, nie bacząc na nikogo i tratując co się tylko da. Po zajęciu
        wszystkich siedzących miejsc, babcie zajęły się głośnym obgadywaniem znajomych
        i nieznajomych. Szum był w autobusie straszliwy, a patrząc na zachowanie tych
        pań, myślałam w duchu "A tak narzekacie na dzisiejszą młodzież..."
    • annana.kofana Re: kategorie pasażerów pojazdów komunikaci publi 11.07.04, 08:21
      bachelorette napisała:

      > moja ulubiona kategoria:
      > WOLNE ELEKTRONY
      >
      > stoi to to, niczego się nie trzyma
      > za to rytmicznie odbija się od bardziej stabilnych współpasażerów...
      >

      Ja bym proponował: elektrony walencyjne.
    • Gość: peen.doll SKANDAL !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 09:35
      Jakiś tam "pigmej" wrzuca sobie wszystkie teksty z tego tematu na stronę
      joemonster.org bez podania źródła i autorów tych wszystkich opisów...

      www.joemonster.org/user.php?op=userinfo&uname=pigmey
      Skandal! Co najmniej skandal!
      • kocibrzuch Re: SKANDAL !!! 29.07.04, 15:01
        Bez podania źródła, jako swoje?
        ZŁODZIEJ. Trzeba mu się do tyłka dobrać.
        • myshen82 Re: SKANDAL !!! 23.09.04, 21:23
          napisalam do tego gnojka maila z opieprzem:)
          ale chetnie napisalabym cos w komentarzach...
      • myshen82 Re: SKANDAL !!! 23.09.04, 20:48
        ale gnojek...
        nic prawie nie pozmienial...
        chcialam komentarz dodac,ale nie jestem zalogowana :(
    • Gość: demonia Re: kategorie pasażerów pojazdów komunikaci publi IP: *.chello.pl 29.07.04, 11:54
      Tłustowłosy tudzież Tłustogębny Przylepiec Okienny - podróżuje przy oknie
      oparty tłustymi włosami/twarzą o szybę, pozostawiając po sobie obleśny stempel.

      Wycieraczka - nie przeżyje jeśli na zaparowanej/zamarzniętej szybie nie
      wytrze/wydrapie małego wizjerka.
    • Gość: jooseph Re: kategorie pasażerów pojazdów komunikaci publi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 13:52
      Spotkałem tylko raz: CZAROWNICA - TROPICIEL PEDOFILI.

      Stałem w jelczu trzymając się rurki nad taką półką, gdzie można postawić zakupy
      (kto wie po co to właściwie jest? miejsca zabiera a dodatkowe siedzenie by się
      tam zmieściło). Na którymś kolejnym przystanku wsiadła stara baba, chyba z
      wnuczką ok. 5-7 lat. I dawaj wsadziła ją na tę półkę. Sama stanęła przed nią,
      więc mnie trochę wykrzywiło, bo stałem trochę z boku a trzymałem sie dalej
      rurki. Po czym babsztyl zaczął mnie zniechęcać do trzymania się tej rurki.
      Najpierw mimochodem - podsuwająć wnusię coraz bardziej pod moją rękę,
      komentując na głos "wygodnie ci? nie krzyw główki". Potem dalej do mnie: "weź
      pan tę rękę, bo dziecku niewygodnie!". Szlag mnie chciał trafić, ale nie miałem
      się czego innego chwycić. No ale miarka się przebrała jak (oczywiście również
      na cały regulator) zaczęła wyzywać mnie od pedofili... Dostała opierdziel od
      innych pasażerów żeby się ode mnie odczepiła. Nie pomogło. Zdążyła jeszcze
      rzucić na mnie klątwę. Może by i mnie pobiła za tę "molestowaną" wnusię, ale
      nie wiem, bo wysiadłem ;-))))
    • edzioszka dżentelmeni! 07.12.04, 18:38
      pewien jegomość (o fizyjonomii podejrzanej) ustępuje mi miejsca w tramwaju i
      zachrypłym głosem rzecze: "paniusia spocznie, ja już 3 lata siedziałem" ;)
      • xxx131 Re: dżentelmeni! 07.12.04, 18:39
        hehe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka