Gość: Kasiula
IP: *.hsd1.il.comcast.net
07.12.10, 02:10
Wybaczcie. Piszę w tym wątku bo w każdym innym w którym chciałam napisać trzeba się logować. Mi w sumie wydaje mi się to takie tragiczne że aż śmieszne więc do rzeczy. Pytanie do wszystkich którzy urządzają wigilię z 12 dań. Jak zabijacie karpia?? Czy kupujecie już martwego?? Ja w tamtym roku kupiłam "martwego" który ożył w drodze do domu. Ani ja a ni mój mąż nie potrafiliśmy go zabić więc zanieśliśmy go do sąsiada który karpiowi odrąbał łeb. Dwa lata temu też kupiłam "martwego" więc zostawiłam go na noc na 30 stopniowym mrozie na balkonie żeby zamarł. 3 lata temu też kupiłam "martwego" i dałam mu mojemu kotu do "zapolowania" na śmierć. 4 lata temu mój wigilijny karp pływał 2 tygodnie w wannie a my kąpaliśmy się u mojej siostry. W tym roku chyba zrobię paluszki rybne!!!