Dodaj do ulubionych

ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP

    • Gość: Milo Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.class145.petrotel.pl 08.06.04, 17:39
      Spotykają się trzy koleżanki. Plotkują. Rozmowa przeniosła się na tematy
      intymne. Pierwsza mówi : "Wiecie , że mój Stachu ma zawsze zimne jaja?".
      Druga na to : "Mój Zenek też, a Twój?" ( Pytanie do trzeciej koleżanki ).
      Trzecia mówi :"Nie wiem , jak sprawdzę , to Wam powiem".
      Następnego dnia trzecia przychodzi z podbitym okiem.
      "Co się stało , że masz takie oko podbite?"
      Nic. Sprawdziłam i mówię " O! Masz tak samo zimne jaja jak Stachu i Zenek" ...
      • agaszka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 08.06.04, 18:29
        Dlaczego blondynka otwiera jogurt w sklepie?
        Bo na jogurcie jest napisane: ''Tu otwierać''.
        • agaszka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 08.06.04, 18:40
          Czemu blondynki nie jedza bananow?
          Bo nie moga znalezc suwaka. :D
          ------

          Przechodzi turysta kolo bacy i mowi-
          -Baco, a co tak u ciebie smierdzi?
          -Oj panocku albo obora sie otwarla albo stara sie odkryla.
          • agaszka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 08.06.04, 18:44
            Przychodzi baba do lekarza z siekiera w plecach i szklem w oku.
            Lekarz pyta:
            - Co pani dolega?
            - Szklarska Poręba.

            -------

            Przychodzi baba do lekarza z zaba na glowie.
            Lekazz pyta:
            - Co pani jest?
            A żaba na to:
            - Cos mi sie do dupy przykleilo.
            • Gość: miko ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 14.06.04, 15:41
              Jasio został przyłapany na paleniu fajek
              w szkolnej toalecie.
              Nauczycelka prowadzi go do dyrektora, ten rozpoczyna
              rozmowę wychowawczą:
              -Jasiu - nie możesz palić - jesteś dopiero w trzeciej klasie..
              -A Leper palił !!- przerywa Jaś,
              ... - No tak, ale on był pełnoletni.
    • pr0myczek Autentyk 16.06.04, 16:58
      NIC DODAC NIC UJAC ;]]]

      Do warsztatu wjeżdża laweta a na niej rozbite Cinqecento ( chyba tak to się
      pisze???) - wyraźnie widać, że wpasowało się w drzewo. Z lawety wysiada
      kierowca i kobieta (kolor włosów raczej jasny). Zaczyna się rozmowa:
      - Co się stało?
      - To co widać. Samochód rozbity!!
      - A Pani nic się nie stało?
      - Nie.
      - A co się wydarzyło?
      - Samochód mi się zepsuł...
      - Chyba raczej go Pani rozbiła...
      - Nie, nie. Jechałam do koleżanki kiedy samochód się zepsuł, po prostu
      stanał. Więc zadzwoniłam do koleżanki. Ona przyjechała swoim fiatem Punto,
      nic nie udało się zrobić więc postanowiłyśmy holować samochód do warsztatu.
      Jakoś sobie poradziłyśmy z tymi wkręcanymi hakami, plastikowymi osłonkami,
      dziwnymi karabiczykami przy lince holowniczej. No i kiedy hol już był
      zaczepiony WSIADŁYŚMY OBYDWIE DO FIATA PUNTO i ruszyłyśmy... ...(właściciel
      warsztatu z trudem zachowuje powagę)...
      ... no i na łuku moje cinqecento nie skręciło tylko wyleciało z zakrętu i
      uderzyło w drzewo...
      ... właściciel warsztatu mało nie schodzi z tego świata w spazmatycznym
      śmiechu...
      • flyap Re: Autentyk 14.09.04, 20:53
        Tak należy opowiadać kawały. Ktoś musi się śmiać! I tu ktoś się
        śmieje. "Spazmatycznie". Taki Figielman.
    • pr0myczek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 16.06.04, 17:10
      Blondynka, Brunetka i Ruda pracowały w jednej firmie.
      Pewnego dnia ich szefowa oświadczyła, ze wcześniej kończy prace. Po jej
      wyjściu Brunetka mówi do pozostałych:
      - Hej dziewczyny, szefowa sie urwała, to może my tez
      pójdziemy wcześniej?
      I tak tez zrobiły. Brunetka poszła do kina, Ruda do
      knajpy a Blondynka do domu.
      Wchodząc do domu Blondynka usłyszała dziwne odgłosy
      dochodzące sypialni.
      Otwiera drzwi i widzi swoja szefowa w łóżku ze swoim
      mężem. Cichutko zamknęła drzwi i prędko wróciła do pracy.
      Następnego dnia sytuacja sie powtarza i po wyjściu
      szefowej Brunetka znowu proponuje wcześniejsze wyjście z
      pracy. Na to Blondynka:
      - O nie, dzisiaj już na to nie idę. Wczoraj prawie mnie złapała...

      ***

      kni.prz.rzeszow.pl/~peu/likeu.swf
      www.sfd.pl/1/images2004/20040516111929.jpg
      ***

      Einstein pojawia sie przy bramie do niebios. Sw. Piotr stwierdza:
      > - Hmm.. Wygladasz jak Einstein, ale czy naprawde nim jestes?
      > Nawet nie wiesz jak roznych metod ludzie proboja, zeby sie tu
      > przeslizgnac.
      > - Moge prosic kawalek kredy i tablice?
      > Sw. Piotr pstryknal palcami, pojawila sie tablica i kreda.
      > Einstein zaczal objasniac zasady matematyki i fizyki, rysowac na
      > tablicy wykresy itp..
      > - Ok, wierze Ci, wchodz.
      > Nastepny byl Picasso. Scena sie powtarza, Picasso prosi o to
      > samo co Einstein. Otrzymuje tablice i krede - paroma maznieciami
      > kredy tworzy piekny, kubistyczny obraz
      > - Na pewno jestes Picassem, wchodz!
      > Po jakims czasie do nieba przychodzi Lepper.
      > - Picasso i Einstein udowodnili kim sa. W jaki sposob Ty mozesz
      > udowodnic?
      > - A kto to Picasso i Einstein?
      > - Wchodz, Andrzej....

      ***

      Bogaty prawnik z renomowanej kancelarii zaparkowal swojego
      >nowiutkiego mercedesa przed głównym wejściem biurowca.
      >Kiedy wysiadał z niego, szykując się do zademonstrowania
      >swojego cacka kolegom z pracy, tuż obok przejechała nagle
      >wielka ciężarówka urywając całe drzwi... Mecenas
      >błyskawicznie wyciągnął komórkę wzywając policję, a kiedy
      >po chwili zajechał radiowóz, zaczął natychmiast opisywać
      >policjantowi swoją szkodę:
      >- Czy pan wie jaką poniosłem stratę?! Mój nowy samochód,
      >dopiero co kupiony, został całkowicie zniszczony. Nigdy
      >już nie będzie taki sam! Nieważne, ile roboty i pieniędzy
      >pochłonie naprawa, nie będzie już nigdy
      >pełnowartościowy...
      >Kiedy na chwilę przerwał, policjant wtrącił się:
      >- Wy, prawnicy, to jednak jesteście materialistami.
      >- Dlaczego pan tak uważa?
      >- Dlaczego? Przecież razem z drzwiami urwało panu też całe
      > lewe ramię!
      >- Jezu Chryste, mój Rolex!!!

      ***

      Spotkanie z prof. Miodkiem, z sali pada pytanie:
      - Panie profesorze, czy forma "porachuje" jest poprawna?
      - W zasadzie tak, ale o ileż zgrabniej zabrzmiałoby: "Już czas,
      panowie".

      ***

      INFORMATYCZNE
      Żona wysyła męża - programistę do sklepu:
      - Kup parówki, jak będą jajka, to kup 10.
      Mąż w sklepie:
      - Są jajka?
      - Tak.
      - To poproszę 10 parówek.


      • Gość: next Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.lubin.dialog.net.pl 16.06.04, 21:49
        pr0myczek napisała:

        > INFORMATYCZNE
        > Żona wysyła męża - programistę do sklepu:
        > - Kup parówki, jak będą jajka, to kup 10.
        > Mąż w sklepie:
        > - Są jajka?
        > - Tak.
        > - To poproszę 10 parówek.
        >
        >
        :DDDD
        There are 10 kinds of people: those who know binary code and those who don't -
        przeczytane gdzieś na tym forum
        • annika_vik Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 17.06.04, 14:09

          Istnieje możliwość, że to już gdzieś tu było. Dla mnie fantastyczne:

          Przychodzi baba do lekarza z pończochą na twarzy.
          Lekarz: - co pani dolega?
          Baba: - ty się k..wa nie wygłupiaj, to jest napad.

          PS: dowcip o kocie i akwizytorze doprowadził mnie do drgawek!
        • Gość: Dawid Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.05, 20:41
          Bomba!
    • bandyta1 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 22.06.04, 18:41
      Przychodzi male dziecko do apteki i sie pyta:
      - Czy to pani sprzedaje tran??!
      - Tak, to ja.
      - Ty SWINIO!!!!
      ---------------------------------------
      Mama pyta Jasia:
      - Co powiedzial sasiad, gdy mu rozbiles szybe kamieniem?
      - Czy brzydkie slowa tez mam powtarzac, mamusiu?
      - Nie!
      - No to nic nie powiedzial.
      ---------------------------------------

      Nauczyciel zadaje uczniom wypracowanie na temat: "Jak sobie wyobrazam prace
      dyrektora".
      Uczniowie pisza, tylko Jasiu siedzi i gapi sie w sciane.
      - A ty, czemu nie napisales jeszcze nawet jednego slowa?
      - Czekam na sekretarke...
      -------------------------------------

      - Czym dla nas jest Bóg? - pyta katechetka na lekcji.
      - Pasterzem - odpowiada Kasia.
      - A czym my jestesmy dla BOGA?
      W klasie cisza, nagle Jasiu mówi:
      - Grupa baranów!!!
      -----------------------------------

      Jak sie nazywa osoba, która wyjezdza do pracy na zachód?
      - Westman.
      - A wyjezdzajaca na wschód?
      - Ostman.
      - A gdy pracuje w kraju?
      - Tuman.
      ---------------------------------------

      Maz wraca pijany pózna noca. Zona z walkiem w rece krzyczy: - Gdzie byles?!!
      - W kinie i tej wersji bede sie trzymal.
      ---------------------------------------------------------
      • willow_girl Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 23.06.04, 22:26
        Jedyny dowcip, ktory pamietam od wielu lat:

        Przychodzi mala muszka do sklepu i mowi do ekspedientki:
        - Dzien dobry, poprosze kupke.
        - Co?
        - Gowno!
        • ivek Re: ostatnio zasłyszany CZARNY DOWCIP 25.06.04, 09:48
          Student medycyny odbywa staż w Pogotowiu Ratunkowym. Odbiera telefon,
          zgłoszenie do wypadku. Po chwili mkną w karetce - on, pielęgniarka i
          kierowca-sanitariusz. Stres, trema, wilgotne dłonie.
          W pewnej chwili kierowca kurczowo łapie się dłońmi za gardło, zaczyna
          charczeć i wybałuszać oczy. Pielęgniarka bez namysłu z całej siły wali go w
          głowę walizeczką z medykamentami, po czym wszystko się uspokaja. Student ze
          zdziwienia nie może wypowiedzieć słowa...
          Po chwili sytuacja się powtarza: kurczowy chwyt za gardło, ochrypły głos,
          piana z ust, wychodzące z orbit oczy. Znów w ruch idzie walizka i znów
          kierowca zachowuje się normalnie.
          Student nie wytrzymuje:
          - Co się Panu stało? Może jakoś mogę pomóc?
          - Eeee... ja tylko tak się z siostrą drażnię... no bo wczoraj mąż jej się
          powiesił
          • Gość: Cynamoon Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.it / 62.233.189.* 04.07.04, 15:22
            Hillary Clinto umarla i poszla do nieba. Swiety Piotr powital ja w swoim
            gabinecie, w ktorym bylo mnostow zegarow. Zaciekawiona Hillaryt spytala: Po co
            Ci tyle zegarow, swiety Piotrze?
            Sw Piotr: To liczniki klamstw. kazdy smiertelnik ma taki zegar. Ilekroc
            sklamie, wskazowka przesuwa sie o minute. Ten na przyklad nie poruszly sie ani
            razu. To byl licznik Matki Teresy z Kalkuty. A ten na przyklad drgnal tylko 3
            razy. Nalezal do Abrahama Lincolna.
            Hillary pyta: A ktory to zegar Billa?
            Swiety Piotr: Zegar Billa to ja mam w sypialni. Uzywam go jako wiatraka.



            Pewnego razy Jezus zwolal w niebie swych apostolow i mowi: Zle sie dzieje na
            ziemi. Rozprzestrzenia sie tam plaga narkomanii. Musimy cos z tym zrobic.
            Wysyslam was z misja na ziemie. Idzcie i zdobadzcie probki wszytskich
            narkotykow. Przyjrzymy sie najpierw z czym mamy do czynienia a potem cos na to
            uradzimy.
            Apostolowie udali sie na ziemie.
            Po jakim czasie zaczeli wracac.
            Pierwszy wrocil sw. Piotr.
            Puk puk Jezus pyta:-Kto to?
            -Sw. Piotr.
            -Co masz?
            -Marihuane z Kolumbii
            -Ok, wlaz
            Puk puk
            -Kto tam?
            Sw Marek
            -Co masz?
            -Haszysz z Amsterdamu
            -Ok, wchodz
            Puk puk
            -Kto tam?
            -Sw Lukasz
            -Co masz?
            -Opium z Indonezji
            -Ok. Wchodz.
            Puk puk
            -Kto tam?
            -Sw Krzysztof
            -Co masz?
            -LSD i troche trawki z jakichs akademikow w Europie.
            I tak dalej. po pewnym czasie zebral sie prawie komplet. Nagle rozlega sie :
            Puk puk
            -Kto tam?
            -Judasz?
            - Co masz?
            -FBI!!! Rece do gory, gebami do sciany i nie ruszac sie!


            Siedzi dwoch pijaczkow pod Palacem Kultury i popija tanie wino.
            Patrza w niebo i widza faceta na lotni. W pewnej chwili lotnia uderza w Palac
            Kultury, lamie sie a pilot spada na ziemie z wysokosci 30 pietra i ginie na
            miejscu.
            Jeden z pijaczkow mowi do drugiego:
            Widzisz, kurwa, jaki kraj takie zamachy terrorystyczne.


            • Gość: miki_s Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.04, 14:27
              > Puk puk
              > -Kto tam?
              > -Sw Krzysztof
              > -Co masz?
              Nie było takiego apostoła :)
        • panielu Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 05.09.07, 20:36
          Dobre o tej muszce:)))))))))))))))

          Dwie kobiety wracaja noca z imprezy. Droga prowadzila przez
          cmentarz. Nagle zachcialo im sie siku. Juz po fakcie jedna podtarla
          sie lisciem a druga kawalkiem wienca na nagrobku.
          Nastepnego dnia spotykaja sie ich mezowie i jeden mowi:
          - Zoska wczoraj bez majtek wrocila do domu...
          Na to drugi:
          - To jeszcze nic! Hanka wrocila bez majtek i z kokarda w dupie z
          napisem: "Nigdy Cie nie zapomnimy! Wladek, Tomek i reszta kolegow z
          silowni"
    • lomas Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 05.07.04, 00:44
      "Kupił se facet skrzypki woda z kranu mu nie cieknie "
      Nasz ulubiony licealny :)
    • Gość: katt Żart unijny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 10:54
      Może nie taki ostatnio usłyszany, ale uważam, że niezły:
      *
      Rzecz się dziej za premierostwa Leszka Millera.
      Dzwoni Miller do Schroedera i pyta się:
      - Słyszałem, że podobno kraje Unii Europejskiej szykują dla Polski kolejny
      rozbiór. Wiesz coś o tym?...
      Schroeder zamyśla się, aż wreszcie się odzywa:
      - A skąd ty do mnie dzwonisz?
      Miller [lekko zdezorientowany]:
      - No, z Warszawy..
      Schroeder:
      - Ahaaaa, to nie.. To ja ci nie powiem. Bo ty dzwonisz z dystryktu Putina!
      • misiek991 przyczyny 05.07.04, 21:31
        Pani kazała dzieciom napisać krótkie wypracowanko, w którym zostanie użyty
        związek przyczynowo-skutkowy. wytłumaczyła im: są ciemne chmury, zrobiło się
        zimno i wietrzenie - prawdopodobnie bedzie burza.
        A Jasio - twórca znamienity napisał:
        Wczoraj do mojej siostry Małgosi przyszedł nauczyciel muzyki. Pograli trochę, a
        później Małgosia podciągnęła sukienkę i zdjęła majtki. Pan zdjął spodnie i
        maajtki - dziwne trochę, ale prawdopodobnie będą srali do pianina,
    • Gość: szopen Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 204.79.89.* 06.07.04, 09:31
      Na jednej z lekcji pani pyta dzieci jakie zawody wykonują ich ojcowie. Padają
      hasła - stolarz, tapicer, policjant, biznesmen, nauczyciel. W końcu pani pyta
      Jasia: "A Twój tatuś co robi?" Na to Jasio "A wie pani, mój tata to tańczy nago
      przy rurce w nocnym klubie dla gejów". Pani zaczerwieniła się, jest trochę
      zdziwiona, nie komentuje, lekcja toczy sie dalej. W końcu dzwonek na przerwę,
      dzieciarnia wylatuje z krzykiem z klasy. Wszyscy natychmiast otaczają Jasia i
      pytają dlaczego powiedział, że jego ojciec tańczy w barze dla gejów. "A co -
      odpowiada chłopiec - miałem powiedzieć, że jest posłem Samoobrony?"
    • Gość: szopen Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 204.79.89.* 06.07.04, 09:31
      Do domu klienta apteki dzwoni aptekarz.
      - Przepraszam, ze niepokoje, ale zaszla pomylka przy wczorajszym zakupie.
      - Taaak? A co sie stalo?
      - Kupowal pan tymianek dla tesciowej a my omylkowo wydalismy cyjanek.
      - No a co to za roznica?
      - Cztery piecdziesiat!
      • Gość: Puchatek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.crowley.pl 06.07.04, 16:56
        Taki trochę... dla informatyków. ;)

        Pewien informatyk poszedł na imprezę. Poznał dziewczynę. Przetańczyli parę
        godzin, spodobali się sobie... Ostatecznie wylądowali u niego w domu. Drinki,
        romantyczna muzyka, pocałunki... coraz goręcej... No i w końcu poszli do łóżka.
        Ale pech chciał, że dziewczyna była epileptyczką - i akurat w czasie seksu
        dostała ataku padaczki.

        Informatyk sie zerwał, zdziwiony... Patrzy, patrzy... łapie za telefon, wykręca
        999:
        "Pogotowie? Przyjadźcie... Nie wiem, dziewczynie się chyba orgazm zawiesił.
        • gusia29 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 11.07.04, 05:39
          Podciagam troche ten watek, bo go lubie...

          Na drodze z Koscieliska do Zakopanego stoi goral i lapie okazje.
          Zatrzymuje sie jakies auto, goral wyciaga ciupage, i rzecze do kierowcy:

          - Lonanizuj sie pan !

          Oslupialy kierowca poslusznie acz niechetnie posluchal rozkazu bacy,
          gdy skonczyl uslyszal znow ta sama komende:

          - Lonanizuj sie pan !

          Coz ... wyboru wielkiego nie mial. Nie mial tez wyboru gdy uslyszal kolejna
          komende:

          - Lonanizuj sie pan !

          Gdy skonczyl baca znow to samo:

          - Lonanizuj sie pan !

          Probowal tedy biedny turysta po raz kolejny ale nic z tego nie wychodzilo,
          glos bacy naglil jednak nieublaganie:

          - Lonanizuj sie pan !
          - Lonanizuj sie pan !
          - Lonanizuj sie pan !

          I kiedy baca juz widzial, ze kierowca nie da juz na prawde rady spokojnym
          glosem rzekl do stojacej obok gazdziny:

          - Siadaj Maryna, pan Cie do Zakopanego zawiezie !

        • gusia29 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 11.07.04, 05:40
          I jeszcze jeden o goralach.

          Jedzie turystka samochodem przez las i nagle samochod jej sie zepsul. Na
          jej szczescie dwoch bacow jechalo furmanka. Zatrzymala ich i pozalila sie
          swoim problemem z samochodem. Gorale mechanikami wielkimi nie byli ale
          auto udalo im sie naprawic. Turystka z wdziecznosci postanowila im sie
          oddac. Mowi do nich:

          - Panowie jak checie sobie ulzyc to musicie prezerwatywy zalorzyc zebym
          ja nie miala dzieci.

          Gorale sie zgodzili, po 20 minutach wszyscy rozjechali sie w swoja strone.
          Tydzien po zdarzeniu dwaj gorale spotykaja sie w pobliskiej karczmie.

          - Te Franek zalerzy ci zeby ona nie miala dzieci?
          - No ni, a tobie?
          - No tez, ni.
          - No to co zdejmujemy te gumki?

        • gusia29 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 11.07.04, 05:41
          Hi, hi teraz jestesmy chyba na gorze...

          Jasiu i tata odbieraja poród mamy w domu Nagle gasnie swiatlo i nic nie widac
          tata mówi do Jasia:
          -Jasiu wez latarke i swiec ja bede odbieral dziecko.
          Mama prze ,krzyczy i jest tata odbiera,odbiera jednego,drugiego-troszke
          zdziwiony,trzeciego-przerazony,czwartego
          i mówi:
          -Jasiu gas latarke bo do swiatla leca.

          • Gość: Puchatek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.crowley.pl 12.07.04, 17:10
            Idzie zajączek przez las. Patrzy - leży pół litra. "O, pół litra!" ucieszył się
            zajączek. Wziął butelkę pod pachę i idzie dalej.

            Zza krzaka zobaczyła go lisica. "O, pół litra i zakąska!" ucieszyła się i
            ruszyła za zajaczkiem.

            Idących zobaczył wilk. Ucieszył się: "O, pół litra, zakąska i panienka!" - i
            ruszył za nimi.

            A zza następnego krzaka wyjrzał niedźwiedź i ucieszył się: "O, pół litra,
            zakąska, panienka i jeszcze jest komu w mordę dać!"
    • julia001 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 12.07.04, 19:43
      Facet, znudzony ciągłym dogadzaniem sobie za pomocą swojej ręki, kupił sobie
      specjalnie do tego celu... elektryczną dojarkę dla krów...
      Wraca zadowolony z zakupu do domu i postanawia od razu wypróbować sprzęt.
      Jak postanowił tak też zrobił. Podłancza urządzenie, zakłada... Dochodzi raz,
      drugi, trzeci, czwarty... W końcu ma już dosyć i próbuje wyłączyć urządzenie,
      niestety nie potrafi. Szczegółowo studiuje instrukcję obsługi i nic...
      Postanawia zadzwonić do sklepu, w którym ową dojarkę zakupił i pyta o przyczynę
      kłopotów z wyłączeniem... Sprzedawca na to odpowiada:
      - Ta dojarka jest automatyczna. Wyłącza się sama po... odciągnięciu 5 litrów.
    • Gość: Vigo Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.amg.gda.pl 12.07.04, 20:40
      Jesien
      zajezdza rolnik bizonem na pole, rozejrzal sie.....
      O kur..!!! zapomnielem zasiac!
      • sebekwww Pokładałem się ze śmiechu 13.07.04, 14:00
        Na łące leży i opala się goła panna.
        Nagle między jej nogami wykopuje kopczyk kret.
        Wychodzi z ziemi rozgląda się, a że wzrok ma kiepski - wącha - niuch, niuch
        - Jeżyk ??
        Podchodzi bliżej - niuch, niuch
        - Jeżyk ???
        Podchodzi maksymalnie blisko - niuch, niuch
        - Jeżyk, żyjesz ???
    • kozaki_wiesi Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 13.07.04, 18:52
      Co to jest: dłudie, zielone i pachnie świnką???



























      Palec Kermita
    • Gość: anusia Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 14:56
      Trzej Polacy wrócili z Ameryki po kilku miesiącach pracy. Przed spotkaniem z
      żonami postanowili iść do lekarza przebadać się, bo to nigdy nie wiadomo co
      człowiek złapie na obczyźnie. Wszedł pierwszy. Nie ma go pół godziny, w końcu
      wychodzi załamamy.
      - No i co lekarz powiedział? - pytają koledzy.
      - AIDS!
      Wchodzi drugi, znowu go długo nie ma. Wychodzi załamany.
      - No i co?
      - AIDS!
      Wchodzi trzeci. Nie ma go jeszcze dłużej. Nagle wybiega uradowany:
      - Kiła! Kiłeczka! Kiłunia!!
      ------------------
      W miejskim parku przez dziesiątki lat stały zwrócone do siebie dwa bohaterskie
      posągi (jeden żeński, drugi męski). Razu pewnego z niebios zstąpił Anioł.
      - Dajecie taki dobry przykład - powiedział Anioł - za to obdaruję was
      wspaniałym prezentem. Wskrzeszę w was na 30 minut życie...
      I poprzez klaśnięcie dłoni Anioł ożywił posągi.
      Tych dwoje najpierw nieśmiale zbliżyło się do siebie, lecz zaraz w mig pobiegli
      w pobliskie krzaki, z których zaczęły wydobywać się śmiechy, szamotanina,
      trzask gałęzi itp. Po 15 minutach posągi wyszły z krzaków, uśmiechy od ucha do
      ucha na ich twarzach.
      - Macie jeszcze 15 minut - przypomniał im Anioł mrugając przy tym okiem.
      Jeszcze bardziej zadowolony żeński posąg zwrócił się do męskiego i mówi:
      - Super! Tylko, że tym razem ty trzymasz gołębia, a ja robię mu na głowę!!!
      ------------------
      Małżeństwo góralskie miało dwudziestoparoletnią córkę no i koniecznie chcieli
      ją wydać za mąż. Wzięła matka córkę na rozmowę i mówi do niej:
      - Córuś, córuś trza ci za mąż iść.
      - Oj trza mamuś, trza.
      - Tylko pamiętoj córuś, że twój narzeczony mo być:łoscędny, głupi i nierusany.
      - Dobrze mamuś, bede pamintać.
      Minął jakiś czas i córka przyjeżdża do domu rodziców z narzeczonym z miasta.
      Zasiedzieli sie długo no i wichura ze śnieżycą na dworze sie rozszalała. Więc
      matka mówi:
      - Nikaj nie pojedziecie, prześpita sie tutej. Pościele wam w izbie dwa łóżka.
      Młodzi zgodzili sie na to więc tak też się stało.
      Rankiem córka wychodzi z pokoju cała uśmiechnięta. Widząc to matka się pyta:
      - I jak córuś ten twój narzeczony, łoszczędny jest?
      - Oj mamuś jaki łon łoszczędny. Tylko co żeśmy weszli do izby to on mówi: "Po
      co mamy brudzić dwa łóżka, prześpijmy sie w jednym".
      - Oj łoszczędny jest córuś, łoszczędny. A głupi jest?
      - Oj mamuś jaki on głupi !!! Poduszkę zamiast pod głowę to on mi po dupę wsuwa.
      - Oj głupi, córuś głupi. A nie ruszany jest ???
      - Oj mamuś, siusiaka to on miał w celafonie jeszcze.
      ----------------------

      Przychodzi facet do lekarza, kładzie swą męskość na stole i milczy.
      Zdziwiony lekarz pyta:
      - Boli pana?
      - Nie boli.
      - To może za duży?
      - Nie, wcale nie.
      - A co, za mały?
      - Nie. Nie jest za mały.
      - To co w końcu?!
      - Fajny, nie?!
      ---------------------

      Pani w szkole pyta Jasia:
      - Jasiu, jakie jest najszybsze zwierzę na świecie?
      - Gepard, proszę pani.
      - A najszybszy ptak?
      - Ptak geparda.
    • Gość: gandzia Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 19:38
      Żołnierz dzwoni do ojca i mówi, że dostał syfilisu. Na to ojciec: nie znam sie
      na tych waszych wojskowych odznaczeniach, ale NOŚ TO Z DUMĄ:)
    • joasiatko Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 14.07.04, 21:53
      :-D
    • Gość: bosamboz ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.04, 15:46
      Idzie przez las wycieczka z przewodnikiem. Przewodnik zabawia grupę jak potrafi
      i opowiada różne banały: na lewo mijamy wspaniały zagajnik sosnowy, na prawo
      szpaler dębów z XVIII wieku itp. W pewnym momencie wycieczka weszła na polanę
      całą zasłaną gównem. Ludzie zaczęli się dopytywać, skąd tyle tu tego.
      Przewodnik na to:
      - Bo, proszę państwa, to jest taka legenda. Dawno, dawno temu było sobie w tym
      miejscu wielkie zamczysko, w którym mieszkał król z królową. Pewnego razu
      urodziła im się córka, która wyrosła na piękną kobietę. Tak więc jak to w
      zwyczaju bywało, król ogłosił turniej o rękę córki, na który zjechali się
      rycerze z całego świata. I wtedy stało się coś strasznego, turniej został
      wygrany przez paskudnego gnoma, który pokonał wszystkich przybyłych rycerzy.
      Był on taki paskudny, że królewna za żadne skarby nie chciała go poślubić. Za
      karę zamknięto ją w najwyższej zamkowej wieży, gdzie królewna płakała, płakała
      i umarła. I to koniec legendy.
      Ludzie patrzą ogłupiali na przewodnika i w końcu jeden zdziwiony pyta:
      - No dobrze, ale skąd wzięły się te gówna na polanie?
      - A nie wiem, pewnie ktoś nasrał!
      • Gość: geo Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.165.78.227.Dial1.Detroit1.Level3.net 16.07.04, 05:01
        Facet rozwiazuje krzyzowke. Przychodzi kolega. Pomoc?- pyta.
        Tak. Dziura u kobiety, 4 litery.
        Pionowo czy poziomo?
        Poziomo.
        Pysk.
    • Gość: Tymon Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.04, 15:00
      Adwokat do skazanego:
      - Mam dwie wiadomości dobrą i złą, od której zacząć ?
      - Od złej.
      - Zła jest taka, że jutro zostanie pan rozstrzelany !
      - A ta dobra ?
      - Strzelał będzie Beckham !!!
    • Gość: kluba1 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.we.client2.attbi.com 16.07.04, 18:03
      Przychodzi kowboy do lekarza w Texasie i mowi : P. doktorze, jak chodze, to
      mnie jaja okropnie bola! Doktor mowi: sciagnij Pan spodnie i na stol prosze!
      Wzial te " jaja" w reke i mowi " prosze sie obrocic w lewa strone "! Wzial
      nozyczki w reke i tnie, tnie !! Kowboya ze strachu sparalizowalo ale za moment
      lekarz mowi : Ok, prosze zejsc ze stolu i przejsc sie po pokoju !! Kowboy
      chodzi i mowi : teraz mnie nic nie boli !! A co bylo tego bolu przyczyna ? A
      lekarz na to : Pana buty kowboyskie byly za wysokie !!
      • iwonasz1 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 11.08.04, 11:57
        Jedzie kobieta w autobusie i trzyma sie gornej poręczy i ma niewygolone włosy
        pod paszkami. Na przystanku wsiada kompletnie zalany facet, patrzy sie i mówi:
        - Te, Baletnica, nie za wysoko ta noga?????
    • Gość: krm Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.tomaszow-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 17.07.04, 14:46
      Studentka zdaje egzamin z botaniki. Profesor pyta o budowę łodygi. Studentka
      odpowiada:
      - No więc tak: węzły, między węzłami te... no... - zacięła się i nie może sobie
      przypomnieć o kolankach.
      Profesor próbuje ją naprowadzić:
      - To może pytanie pomocnicze? Ma pani chłopaka, albo narzeczonego?
      - No mam.
      - Chodzicie do kina?
      - No.. tak, czasem.
      - A kiedy siedzicie w kinie, to za co łapie panią chłopak?
      - No... - dziewczyna lekko się rumieni.
      - No to, co takiego jest jeszcze w tej łodydze?
      - Aparaty szparkowe???
      • gusia29 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 18.07.04, 06:00
        Wchodzi blondynka do francuskiej restauracji i zamawia talerz slimakow.
        Kelner przynosi talerz, blondyna bierze pierwszega skorupe i ssie z wysilkiem,
        po czym zjada wyssanego slimaka i przystepuje do nastepnej skorupki.
        Zostal jej juz na talerzu ostatni slimak, wiec bierze skorupke i ssie, a tu
        nic, no wiec znowu ssie, znowu nic. Ssie tak kilka razy, az w koncu zaglada do
        skorupki, patrzy a tam slimak sie zapiera jak moze i mowi do blondyny, ssij
        malutka juz prawie dochodze.
        • Gość: zaza Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 18.07.04, 21:21
          Po upojnej nocy ze słonicą styrany mrówek siedzi pod drzewem, podchodzi do
          niego drugi mrówek:
          - E mrówek ... no co ty?
          - No wiesz. Buzi, dupci, buzi, dupci, a tu kilometry lecą...

          .................
          Telewizja radziecka kręci film o dobroci Stalina.
          Do Stalina podchodzi dziecko:
          - Wujek! Daj cukierka!
          Stalin:
          - Spierdalaj!
          W tym momencie kamera najeżdża na wielką planszę z napisem:
          A MÓGŁ ZABIĆ
          ........Egzamin z medycyny z rozpoznawania narządów. Na stole przed
          egzaminatorami skrzynka z otworem na rękę. W niej narządy do rozpoznawania.
          Wchodzi pierwszy student, wkłada rękę, rozpoznaje nerkę, wyjmuje ją, dostaje 5,
          wychodzi. Wchodzi drugi, grzebie, grzebie, w końcu rozpoznaje serce, wyjmuje,
          dostaje 5, wychodzi. Wchodzi trzeci, grzebie, grzebie, nie może nic rozpoznać,
          w końcu mówi:
          - Kiełbasa!
          - Panie jaka kiełbasa, czyś pan zwariował?!
          - No przecież mówię, że kiełbasa.
          - Proszę wyjąć.
          Student wyjmuje ze skrzynki kiełbasę. Zakłopotani egzaminatorzy postanawiają
          dać mu w końcu 5, student wychodzi, po czym jeden egzaminator mówi do drugiego:
          - Panie docencie, czym myśmy wczoraj tą wódkę zagryzali?!
          ................
          W szpitalu:
          - Dlaczego do tej pory nie odwiedziła pana żona?
          - Bo ona też leży w szpitalu.
          - Tragedia rodzinna?
          - Tak, ale ona pierwsza zaczęła.
          ...............
          Szkot wysłał żonę na wakacje na Karaiby. Po tygodniu otrzymuje depeszę z
          hotelu:
          "Pańska żona się utopiła STOP Jej zwłoki oklejone krewetkami wyłowiła straż
          przybrzeżna STOP Co robić? STOP".
          Szkot idzie na pocztę i nadaje telegram:
          "Krewetki sprzedać STOP Pieniądze przelać na moje konto STOP Przynętę zarzucić
          ponownie STOP".


          • Gość: ziggi Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.osk.pl / *.osk.pl 03.08.04, 22:00
            co to jest różowe, słodkie i rozpływa się w ustach ?
            .
            .
            .
            .
            .
            .
            .
            .
            .
            .
            .
            .
            ..
            .
            .
            łechtaczka trędowatej
            • Gość: Katarynka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 15.12.05, 16:31
              O kurde ale obrzydliwy kawał ale fajny hahaha
              Dorzucę też swój kawał:
              W więziennej celi siedzi pedał i zoofil. Zoofil mówi:
              - Gdyby była tu choć mała muszka...
              Na to pedał:
              - Bzzzzzz!

              Przychodzi baba do lekarza...
              - Panie doktorze, po tej kuracji hormonalnej dzieje się ze mna coś niedobrego.
              - Coż takiego?
              - Wyrastają mi włosy na ciele.
              - No to nie ma się pani czym martwić, po zakończeniu kuracji te włosy powypadają.
              - Ach, to kamień spadł mi z serca.
              - A tak właściwie to gdzie pani te włosy wyrastają?
              - Na jądrach, panie doktorze.

              Wchodzi zajączek do warzywniaka niedźwiedzia i chce kupić brzoskwinie, jednak nie pamięta, jak one się nazywają. Mówi więc:
              - Poproszę kilo jabłek.
              Niedźwiedź wskazuje palcem na skrzynkę z jabłkami i pyta:
              - Tych?
              - Nie, tamtych zamszowych.


              • Gość: anka szklanka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 22:47
                > W więziennej celi siedzi pedał i zoofil. Zoofil mówi:
                > - Gdyby była tu choć mała muszka...
                > Na to pedał:
                > - Bzzzzzz!

                Znam inną wersję.

                W jednej celi siedzą: zoofil, pedofil, gerantofil, nekrofil i masochista.
                Zoofil: chciałbym mieć kotka
                Pedofil: małego
                Gerantofil: żeby się zestarzał
                Nekrofil: i żeby zdechł
                Masochista: Miauuu...
      • t_eba Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 06.12.05, 21:26
        Oj ludku, łodyga składa się z węzłów i międzywęźli. Jak już kolanka to o
        węzłach, a i to z bólem.

        Trzy kobiety poszły sobie na piwko, wracając zachcialo się im do wc, ale w
        pobliżu nie było ani toalety ani wygodnych krzaczków tylko... cmentarz. Trudno,
        załatwiły się na cmentarzu, niestety strasznie sie przy tym wyświniły (na
        cmentzrzu błotko było, krzaki itp. Następnego dnia spotykają się ich mężowie.
        Jeden mówi: Chyba moja żona mnie zdradza. Dlaczego tak sądzisz? - pyta drugi
        Ostatnio wróciła i miała trawę w majtkach. E tam to nic, moja na pewno mnie
        zdradza miała trawę w majtkach i całą dupę pocharataną. Na to odzywa sie trzeci
        Wy to nic, moja kobieta miała i trawę w majtkach i dupę pocharataną a na domiar
        złego na plecach wieniec kwiatów z napisem - "Nigdy cię nie zapomnimy - koledzy
        z Radomia"
    • Gość: daisy_s Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 24.07.04, 14:22
      Na lawce, przed brama cmentarza, siedzi dwóch staruszków.
      - A ty, Stasiu, ile masz lat?
      - Osiemdziesiat. A ty?
      - Dziewiecdziesiat trzy...
      - O, to tobie sie nawet nie oplaca do domu wracac.
      .......................
      - Jaki jest szczyt ubóstwa?
      - W zimnym, ciemnym, pustym pokoju w akademiku siedzi glodny, wychudzony
      student i ceruje prezerwatywe.
      ----------------------
      - Mamo, dzis na lekcji pan od matematyki pochwalil mnie!
      - To bardzo ladnie, a co powiedzial?
      - Ze wszyscy jestesmy idiotami, a ja - najwiekszym!
      .............................
      Pewien bardzo pobozny pan uczeszczal co niedziele do kosciola. Za kazdym razem
      wychodzac z kosciola dawal koczujacemu nieopodal zebrakowi 10 zl. Sytuacja
      powtarzala sie od dluzszego czasu. W pierwsza niedziele pazdziernika pan
      wychodzi z kosciola, podchodzi do zebraka i daje mu 5 zlotych.
      - A dlaczego tylko 5? Zawsze bylo 10 - pyta zebrak.
      - No wie pan, poslalem syna na studia - odpowiada pan.
      - A dlaczego na mój koszt?
      ...................................
      Co w lózku mysla kobiety?
      18-latka czy bedzie ze mna?
      20-latka czy mnie zostawi?
      30-latka czy ozeni sie ze mna?
      40-latka czy sie rozwiedziemy?
      50-latka mysli w lózku - czy malowac sufit w tym roku czy na przyszly?
      ................................
      Sukcesem jest:
      - w wieku 4 lat: nie sikac w majtki
      - w wieku 12 lat: miec przyjaciól
      - w wieku 16 lat: posiadac prawo jazdy
      - w wieku 19 lat: uprawiac seks
      - w wieku 35 lat: zarabiac duzo pieniedzy
      - w wieku 60 lat: uprawiac seks
      - w wieku 70 lat: posiadac prawo jazdy
      - w wieku 75 lat: miec przyjaciól
      - w wieku 80 lat: nie sikac w majty
      ...................................
    • Gość: Palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.stenaline.com 26.07.04, 10:11
      Spotykają się dwie mendy na skraju plaży. Jedna zrelaksowana, wypoczęta. Druga
      dygocąca z zimna i blada.
      Zrelaksowana:
      - Co z Tobą !? Dlaczego tak drżysz z zimna w środku lata?
      Dygocąca:
      - Bo dostałam się w wąsy motocyklisty !
      Zrelaksowana:
      - To zrób jak ja. Wśliźnij się w stringi jakiejś młodej dziewczyny, będziesz
      miała ciepełko, miły zapach - prawdziwe wczasy!
      Dygocąca:
      - Tak zrobię!!!
      Spotykają się następnego dnia. Sytuacja bez zmian! Jedna zrelaksowana, druga
      dygocąca.
      Zrelaksowana:
      - Ale z ciebie pierdoła! Przecież wczoraj mówiłam ci co masz zrobić!
      Dygocąca:
      - Ależ ja zrobiłam tak jak radziłaś! Wśliznęłam się na łono takiej ślicznej
      blondynki. Było super! W końcu odżyłam, aż tu nagle....wylądowałam w wąsach
      motocyklisty !!!
    • Gość: TTR Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.darko.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.04, 20:09
      Robert Korzeniowski zauważył w sklepie nową markę prezerwatyw - "Kondomy
      olimpijskie". Zaintrygowany, postanowił je kupić. Po powrocie do domu
      powiadamia żonę o zakupie.
      * "Kondomy olimpijskie"? I czym różnią się od zwykłych? - pyta połowica.
      * Są w trzech kolorach: złotym, srebrnym i brązowym. Jak medale olimpijskie.
      * I jaki kolor założysz dziś w nocy?
      * Złoty, naturalnie - oświadcza dumnie Korzeniowski
      * Naprawdę? A nie mógłbyś założyć srebrnego? Przynajmniej raz doszedłbyś jako
      drugi...
    • Gość: Marta Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 12:00
      Siedzial sobie facet w chatce wieczorem, az tu nagle ktos zapukal do
      drzwi. Facet otworzyl i zobaczyl jeza.
      - Czego chciales? - zapytal facet.
      - Klej masz?
      - Nie mam.
      Jez odwrócil sie i odszedl. Zdziwiony facet zamknal drzwi i wrócil do
      swoich zajec. Po chwili znowu ktos zapukal. Facet otworzyl, a tam znowu jez.
      - Czego znowu chcesz? - spytal poirytowany facet.
      Na to jez spokojnie:
      - Klej przynioslem.
    • dzenifer Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 01.08.04, 14:24
      Stare, ale jare.
      z dziennika radzieckiego zolnierza: WSZEDZIE DOBRZE, GDZIE NAS NIE MA...
      • Gość: patolog Re: wiara IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 03.08.04, 23:33
        Dwuch biednych Zydow idzie ulica.Widza kosciol. Nad wejsciem ogromna tablica
        -"nawracamy na wiare chrzsciajnska i placimy dodatkowo 100 zlotych"
        Mosie mowi: "moze sie porzechrzcze. Jestem taki biedny i glodny"
        Icek : " bylem biednym Zydem, jest biednym Zydem i takim pozostana".
        Mosie poszedl jednak do kosciola. Nastepnego dnia spoptykaja sie znowu. Icek
        pyta sie Moska " Jak tam bylo? Czy cie przechrzcili i dali 100?"
        Mosie : "Wy parszywe Zydy zawsze tylko mowicie o pieniadzach"
      • Gość: kiecka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 11:41
        pielęgniarka wchodzi na salę gdzie leży anemik ...
        siostro proszę wyjść , bo zaraz , będę walczył z pająkiem , a strasznie się
        wstydzę - mówi anemik
        no nie dobrze,anemia i jeszcze choroba psychiczna - myśli pielęgniarka ,
        ale wychodzi , stoi pod drzwiami i słucha czy wszystko jest ,ok.
        i nagle słyszy jak anemik krzyczy
        - i co chuju , ręce wykręcasz !
    • Gość: ułan Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 15:48
      Rzecz dzieje sie w carskiej Rosji.
      Kurier z carskiej armii opowiada o swojej przeprawie przez skutą mrozem syberię.
      Siedzi z kompanami , popija, popala i opowiada:
      Wysłano mnie z listem niezwykle waznym do generała Pawłowa i miałem tylko kilka
      dni na przedarcie sie przez dziką syberię.
      Jechałem 5 dni o 5 nocy konno.
      Wichury, burze snieżne, poteżne zaspy i zywego ducha wookoło.
      Mój kon juz ledwo zipał, brakowało jedzenia, picia i snu.
      Rozgladałem się ciagle dookoła ale wszedzie tylko śnieg, śnieg i snieg.
      Nawet drzew i krzaków nie widąć było taka była śnieżyca.
      Gdy już zwątpiłem zupełnie i modliłem sie tylko o łagodną śmierć nagle ujrzałem
      mglisty zarys czegos co wystawało ze sniegu.
      To był krzyż.
      Pomyslałem że trafiłem na jakieś zagubione cmentarzysko.
      Tak więc postanowiłem, że jeśli mam umrzeć to najlepiej tu.
      Zsiadłem z konia, przywiązałem go do krzyża , a sam okryłem się wszystkim co
      tylko miałem i połozyłem się obok mojego strudzonego drogą i głodem konia.
      Zasnąłem...............................
      Nie wiem ile spałem.
      Gdy się obudziłem świeciło słońce, śnieg stopniał, ja leżałem na schodach pod
      cerkwią, a koń wisiał na dzwonnicy...........
      • ratun Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 04.08.04, 21:03
        Jedzie trędowaty tramwajem. Wchodzi kanar, podchodzi do niego:
        - Bilet proszę.
        Ten spanikowany zaczyna przetrząsywać kieszenie. Odpada mu ręka. Przeprasza,
        podnosi ją i wyrzuca przez okno. Zdenerwowany, jeszcze gwałtowniej przeszukuje
        kieszenie. Odpada mu noga. Przeprasza. podnosi i wyrzuca. Już w kompletnej
        panice traci drugą nogę. Za okno.
        Kanar przygląda mu się i mówi spokojnie:
        - My tu gadu gadu, a ja widzę, że pan mi powoli spierdala.
        • Gość: ninka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 15:45
          w szpitalu dla anemikow:
          - siostro, siostro gazeta! - wola anemik
          - co podac??? - pyta siostra
          - nie, przygniotla - odpowiada anemik
          • daber2004 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 13.09.04, 18:13
            Idzie zajac przez las i spotyka KRETA.Kret sie pyta:
            -Gdzie idziesz zajac??
            Zajac na to :Na panienki ide ,trza cos wykutasic!
            Ej,moge isc z toba??-pyta KRET
            Spoko ziom dawaj!-zajac na to.
            Ida razem przez las i nagle zajac potknal sie,upadl i wrzasnal:
            -O kurwa!!!!!!!!!
            A KRET na to :
            DZIEN DOBRY PANI!ILE LASKA ILE NUMEREK???
            --------------------------------------------------------------------------------
            W sali w szpitalu psychiatrycznym siedzi dwoch chorych umysłowo.
            Nagle zgaslo swiatlo.
            Jeden mowi:
            - To chyba korki.
            Drugi na to:
            - To idz mu otworz.
            --------------------------------------------------------------------------------
            Mieszkający od lat w Stanach stary Arab ma 5 hektarowe pole ziemniaków,
            nadszedł czas sadzenia ale jego jedyny syn został aresztowany jako terrorysta.
            Załamany Arab wysyła telegram do syna do więzienia:
            "Drogi Abdulu, Tu pisze twój ojciec Muhammad. Jak co roku przyszedł czas
            sadzenia ziemniaków ale ja już jestem po prostu za stary żeby przekopać pole
            i pozasadzać sadzonki. Wiem że jakbyś tu był byś mi pomógł.Kochający cię ojciec
            Muhammad."
            Po kilku godzinach przychodzi telegram z więzienia:
            "TATO NIE KOP NIGDZIE NA POLU TAM SCHOWAŁEM CAŁY TROTYL
            WIRÓWKĘ DO REAKTORA ORAZ BUTLE Z GAZEM I BAKTERIAMI!!!"
            Pięć minut po telegramie przyjeżdża 300 osobowa ekipa z FBI z psami,
            koparkami i łopatami. Przeszukiwali i przekopywali całe pole przez dwa
            tygodnie nic nie znaleźli więc przeprosili i odjechali. Na następny dzień
            przychodzi telegram:
            "Drogi Ojcze, Tu pisze kochający cię syn Abdul. Pole przekopane, możesz
            sadzić sadzonki. Zważywszy zaistniałe trudne okoliczności więcej zrobić nie
            mogłem,
            Kochający cię syn Abdul."
            -------------------------------------------------------------------------------
            Pani kazała na lekcję przygotować dzieciom historyjki z morałem. Historyjki
            mieli dzieciom rodzice opowiedzieć. Następnego dnia dzieci po kolei opowiadają,
            pierwsza jest Małgosia.
            - Moja mamusia i tatuś hodują kury - na mięso. Kiedyś kupiliśmy dużo piskląt,
            rodzice już liczyli ile zarobią, ale większość umarła.
            - Dobrze Małgosiu a jaki z tego morał?
            - Nie licz pieniędzy z kurczaków zanim nie dorosną - tak powiedzieli rodzice
            - Bardzo ładnie.
            Następny Mareczek:
            - Moi rodzice mają wylęgarnie kurcząt. Kiedyś kury zniosły dużo jaj, rodzice
            już liczyli ile zarobią, ale z większości wykluły się koguty.
            - Dobrze Mareczku a jaki z tego morał?
            - Nie z każdego jajka wylęga się kura - tak powiedzieli rodzice.
            - Bardzo ładnie.
            No i wreszcie grande finale czyli prymas Jasio (pani łyka valium):
            - Łociec to mnie tak pedział: Kiedyś dziadek Staszek w czasie wojny był cicho
            ciemnym. No i zrzucali go na spadochronie nad Polską. Miał przy sobie tylko
            mundur, giwere, sto naboi, nóż i butelkę szkockiej whisky. 50 metrów nad ziemią
            zauważył, że leci w środek niemieckiego garnizonu. Niemcy już go wypatrzyli,
            więc dziadek Staszek wychlał całą whisky naraz, żeby się nie stłukła, odpiął
            spadochron i spadł z 20 metrów w sam środek niemieckiego garnizonu. I tu
            dawajta ! Pandemonium ! Dziadek Staszek pruje z giwerki ! Niemcy walą się na
            ziemię jak afgańskie domki! Juchy więcej niż na filmach z gubernatorem
            Arnoldem. Z 80 ubił i jak skończyły mu się pestki wyjął nóż i kosi niemców jak
            Boryna zborze. Na 30 klinga poszłaaaa, pozostałych dziadek zajebał z buta i
            uciekł...
            W klasie konsternacja. Pani, mimo valium - w spazmach, pyta się :
            - Śliczna historyjka dziecko, ale jaki morał ?
            - Też się taty pytałem a on na to: "Nie wkurwiaj dziadka Staszka jak se popije"
            -------------------------------------------------------------------------------
            Siedzi sobie Jasio w ławce, pstryka długopisem i głośno myśli:
            - Wchodzi, wychodzi, wchodzi, wychodzi i niby wszystko okej ale dzieci z tego
            nie będzie!
            Przychodzi nauczycielka i się pyta:
            - Co robisz Jasiu?
            - No proszę zobaczyć (tu znowu pstryka długopisem): wchodzi, wychodzi, wchodzi,
            wychodzi i niby wszystko okej ale dzieci z tego nie będzie!
            - Ależ Jasiu, o co Ci chodzi, o czym ty mówisz?
            - No bo proszę zobaczyć (tu znowu pstryka długopisem): wchodzi, wychodzi,
            wchodzi, wychodzi i niby wszystko okej ale dzieci z tego nie będzie (tu
            rozkręca długopis i wskazując na sprężynę), bo w środku spiralka!
            --------------------------------------------------------------------------------
            Teść mówi do zięcia : słuchaj, jak oddawałem Ci córke to miała szparke
            wielkości 20-groszówki a teras ma dzióre wielkości 5-złotówki.
            Zięć na to : przestań nie bedziemy sie przeciez o 4,80 kłócić

            --------------------------------------------------------------------------------
            Jasio pracował w tartaku. Pewnego dnia w ramach bardzo nieszczesliwego
            wypadku stracił wszystkie 10 palców. Natychmiast udał się do szpitala.
            Doktor obejrzał jego ręce i mówi:
            - Dobrze chłopcze, dawaj te palce, zobaczymy co można z tym zrobić.
            - Panie doktorze ale ja nie mam tych palców.
            - Jak to nie masz tych palców? Chłopcze mamy XXI wiek, mikrochirurgie,
            profesjonalne narzędzia, wiedze i niesamowita technikę, a Ty mówisz
            ze nie wziąłeś tych palców. DLACZEGO???
            - A jak kurwa miałem je niby pozbierać?

            --------------------------------------------------------------------------------
            W Nowym Jorku pali się wieżowiec. Ludzie zebrali się na dachu.
            Czekają na pomoc a płomienie coraz wyższe. Nagle na dole pojawia się człowiek w
            pelerynie (Superman) i krzyczy, żeby skakali.
            Pierwsza odważna osoba skoczyła.... Bohater złapał ją i postawił na ziemi.
            Druga osoba skoczyła, Superman złapał ją i postawił na ziemi.
            Jako trzeci skacze Murzyn....
            Gdy jest już tuż nad ziemią Superman usunął się i Murzyn grzmotnął o
            ziemię..... Superman krzyknął do spanikowanego tłumu
            Spalonych kurwa a nie rzucajcie !!!
            -------------------------------------------------------------------------------



    • Gość: agga Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 21:05
      czym sie różni pedagog od pedofila?




      pedofil lubi dzieci
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka