Dodaj do ulubionych

ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP

    • Gość: mama Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.chello.pl 07.03.05, 11:04
      :))))
      • Gość: kloo Re: ostatnio zasl/yszany DOBRY DOWCIP IP: 217.153.29.* 07.03.05, 11:23
        Idzie czerwony kapturek przez las i patrzy a za krzakow wystaje glowa Wilka no
        i sie go pyta
        - Wilku dlaczego masz takie duze oczy
        -Kurde nawet sie spokojnie wysrac nie mozna ...
    • Gość: kurdkowa1 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 15:40
      Rozmawia dwóch kumpli:
      - Wiesz, ale miałem ostatnio freudowskie przejęzyczenie. Powiedziałem do zony
      zamiast daj zupy to daj dupy!
      -To jest freudowskie przejęzyczenie. Stary co ja miałem. Zamiast powiedzieć do
      starej :podaj sól to powiedziałem: Ty kur..., spier.... mi całe życie!
      • Gość: Hefr Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.local.pl / *.crowley.pl 07.03.05, 21:18
        Egzamin przed komisją na studia prawnicze:
        Egzaminator: - Dlaczego zdecydował się Pan studiować na Wydziale Prawa ?
        Student: - Tato, nie wygłupiaj się...


        Jeden żołnierz mówi do drugiego :
        - Chodź porobimy sobie jaja z dowódcy jednostki.
        Na to drugi :
        - Wiesz co? Ja pie.., już porobiliśmy sobie jaja z
        dziekana...
        • kurdkowa1 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 09.03.05, 22:19
          Dwóch kumpli pojechało w delegację. Poszli do hotelu wynająć pokój i okazało
          się, że jest 2, ale tylko z łóżkiem małżeńskim. Stwierdzili, że może być, w
          końcu tyle lat się znają. W środku nocy budzi się jeden i pyta kupla:
          :"E, stary co ty robisz"
          }"JAk to co, walę konia
          :"Ty, to wal swojego"!!!
          • Gość: rechot Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 11:46
            Rozmawia dwóch studentów.
            - Słyszałeś?!? Wildstein puścił listę!
            - I co? Wpisałeś mnie?!?
          • Gość: Y_Sam Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.05, 10:17
            Babcia do Jasia:
            - Jasiu, a co ty tam robisz na tym strychu?
            J:- A, walę konia babciu...
            B:- Hę ??!
            J:- No konia walę!
            B:- Aaaa... no to przyłóż mu porządnie... pomyśleć gdzie to bydlę tam wlazło!
    • Gość: tess Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.devs.futuro.pl 13.03.05, 15:58
      Do zabitej dechami wiochy przyjechał zimową porą młody lekarz. Już na
      >> następny dzień trafił do niego jeden ze starszych mieszkańców, który
      >> poślizgnął się i stłukł sobie kolano. Lekarz kazał mu zdjąć spodnie aby
      > mógł
      >> zbadać bolące miejsce i ze zdziwieniem stwierdził, że chłopina nie ma
      >> majtek.
      >> - Czego nie nosi pan kalesonów ? - zapytał
      >> - Nigdym nie nosił - odpowiedział rolnik - po co mi to ?
      >> - Panie przecież to i bardziej czysto i bardziej ciepło, radziłbym panu
      >> spróbować.
      >> Po wizycie u lekarza chłop pojechał do miasteczka po leki i wstąpił też
      >> do
      >> sklepu aby zakupić kalesony. Gdy
      >> wrócił do domu założył je na tyłek, trochę pokręcił się jeszcze po
      >> gospodarce, "zadał" świniom i poszedł spać. Rano jak miał to w zwyczaju
      >> szybko poleciał za stodołę walnąć porannego stolca. Jako, że był mróz,
      >> szybko zdjął spodnie kucnął nadął się, postawił klocka i podnosząc się
      >> zerknął za siebie. Na śniegu nie było nic. Wtedy przypomniał sobie o
      >> kalesonach :
      >> - Miał konował rację - mruknął - faktycznie czyściej.
      >> Zaczął zapinać spodnie i znowu z podziwem dla wiedzy doktora powiedział :
      >> - I faktycznie bardziej ciepło.
    • qq33 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 14.03.05, 07:40
      Dwaj znudzeni krupierzy siedzieli przy stole z ruletka "gdy
      do kasyna weszla bardzo atrakcyjna blondynka. Podeszla
      do stolu i zadeklarowala zaklad na 20 tys. dolarów na konkretna
      liczbe.
      Zaraz potem dodala:
      - Mam nadzieje, ze to wam nie bedzie przeszkadzac,
      ale naprawde szczesliwe zaklady obstawiam kompletnie nago.
      Po czym zrzucila z siebie suknie, bielizne i buty i rozkrecila
      talerz ruletki z okrzykiem:
      Mamusia potrzebuje pieniazki na nowe ubranko!
      Chwile pózniej juz wykrzykiwala:
      - TAK! TAK! WYGRALAM! NAPRAWE WYGRALAM!
      Podskakiwala przy tym jak mala dziewczynka i obejmowala kazdego
      z krupierów. Zaraz potem zebrala wszystkie pieniadze i swoje rzeczy
      i predko opuscila kasyno.
      Krupierzy nieco zaklopotani popatrzyli na siebie, po czym jeden
      z nich zapytal drugiego:
      - Ty, a co ona wlasciwie obstawiala?
      Drugi odparl:
      - Nie mam pojecia, myslalem, ze Ty to sprawdzasz!

      Moral: nie wszystkie blondynki sa glupie, ale wszyscy
      faceci sa tylko facetami...
      • frred Blondynka i krupierzy 15.03.05, 12:02
        Kawał fajny:), ale niemożliwy.

        Jeśli nie wiesz dlaczego, to spróbuj wygrać w kasynie. W cokolwiek.

        Albo lepiej zapytaj kogoś, kto próbował - taniej wyjdzie.

        PZDR
        • Gość: kolo Gitarrra IP: 5.6.1D* / 194.72.165.* 16.03.05, 10:05
          Wraca o 6.00 nad ranem nawalony gościu do domu, a tu nagle żona go wita w progu
          i krzyczy:
          - o której to sie wraca do domu ???????
          a mąż na to:
          - jakie wraca, jakie wraca, po gitare przyszedlem
    • anet22 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 16.03.05, 10:45
      Mąż z żoną jedzą obiad w wykwintnej restauracji, kiedy nagle do ich
      stolika podchodzi oszałamiająco piękna, młoda dziewczyna, całuje
      faceta w usta, mówi, że zobaczą się później i wychodzi.
      Żona patrzy na męża z wściekłością:
      - Kto to był?!
      - Moja kochanka - odpowiada mąż.
      - Wystarczy! Chcę rozwodu!
      - Dobrze - odpowiada mąż - ale zauważ, że po rozwodzie nie będzie
      już wycieczek do Paryża na zakupy, nie będzie wakacji na Karaibach, nie
      będzie Mercedesa w garażu i nie będzie weekendów
      na jachcie. Ale oczywiście możesz zrobić jak zechcesz.
      W tym momencie żona zauważa ich wspólnego znajomego wchodzącego do
      restauracji z młodą, ładną dziewczyną:
      - Kim jest ta dziewczyna obok Karola?
      - To jego kochanka - informuje ją mąż.
      - Nasza jest sympatyczniejsza.



      Młoda para przybywa do hotelu na noc poślubną.
      - Proszę o najlepszy pokój na całą noc! - zarządza pan młody.
      Recepcjonista podając klucz mruga do dziewczyny:
      - No maleńka, musisz mu się podobać! On tu zwykle wynajmował pokoje
      tylko na dwie godziny...



      Ożenić się to jak pójść do restauracji z przyjaciółmi: zamawiasz
      to, co chcesz, potem widzisz, co wzięli inni i żałujesz, że tego nie
      masz.



      Pierwsze małżeństwo to zwycięstwo wyobraźni nad rozumem.
      Drugie małżeństwo to zwycięstwo nadziei nad doświadczeniem.



      Para zakochanych siedzi w kinie w ostatnim rzędzie.
      On: My już tu ponad godzinę siedzimy, a ty mnie nawet nie
      pocałowałaś.
      Ona: Przecież dopiero co ci lodzika zrobiłam !?!?!
      - Mi ????


      Dwóch zapijaczonych gości popija sobie tanie wino pod sklepem.
      Nagle podjeżdża samochód, z którego wysiada jakieś eleganckie małżeństwo.
      Kupują w sklepie niegazowaną wodę mineralną i zaczynają sobie
      popijać.
      - Popatrz - mówi jeden z pijaczków - piją wodę!
      Na to drugi podnosi wzrok, ustawia ostrość widzenia i mówi:
      - Jak zwierzęta, jak zwierzęta ..



      W pewnym dużym ogrodzie zoologicznym żyła młoda małpa, odmiana
      bardzo rzadkiego i cennego gatunku. Któregoś dnia dyżurny weterynarz
      podczas rutynowego badania stwierdził, ze małpa jest w stanie silnej
      depresji, która - nie leczona - może doprowadzić do niechybnej śmierci.
      Powodem depresji jest brak samca, diagnozuje lekarz.
      Dyrektor ZOO zarządza akcję: dziesiątki telefonów, faksów!
      Krajowe ogrody zoologiczne, następnie zagraniczne. Nikt nie ma
      samca tego gatunku. Bez skutku. Sytuacja staje się coraz bardziej
      dramatyczna!
      W końcu ktoś przypomniał sobie o panu Mieciu, który karmił małpę i
      czyścił jej klatkę. Może on, w końcu z małpą zżyty... Podsunęli
      pomysł dyrektorowi. Rada w radę: postanowili zaproponować panu Mieciowi
      300 złotych za wy..... małpy.
      Wezwali go na dywan, mówią, jaka jest sytuacja, bla bla, małpa musi
      mieć seks, inaczej zdechnie.
      Czy zgadza się pan to zrobić ZA TRZY STÓWY!!!!!
      Pan Miecio na to, ze i owszem, ale ma trzy warunki.
      Jakie warunki!? warknął dyrektor.
      - Po pierwsze, tylko jedna osoba może przy tym być jako świadek,
      bo... wstydliwy jestem...
      - Po drugie, będę ja brał od tylu.
      - Wszystko w porządku panie Mieciu, one tylko od tylu, pierwszy
      warunek tez załatwiony, nie ma sprawy, drugi tez, a jaki jest trzeci
      warunek? - pyta lekko zaniepokojony.
      - Chodzi o pieniądze... Te trzy stówy dam wam dopiero po
      wypłacie...



      Facet chciał sobie kupić jakieś drapieżne zwierzę, żeby zagryzło mu
      teściową, ale w sklepie były tylko pelikany. Sprzedawca powiedział,
      że są one wyjątkowo groźne, więc kupił dwa do domu.
      Postanowił je wypróbować:
      - Pelikany na stół!
      Pelikany totalnie rozpieprzyły stolik.
      Facet wniebowzięty mówi dalej:
      - Pelikany na krzesło!
      Ptaki rozdziobują krzesło.
      Nagle wchodzi teściowa i od progu krzyczy:
      - Na ch.. ci pelikany!!!!??????
      • Gość: rechot Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 20:47
        Leci w samolocie w jednym rzędzie:
        2 Arabów (od strony okna)i Żyd (od przejścia).
        Żyd w jarmułce, pejsy, te sprawy - wyluzowany kompletnie - rozpiął kołnierzyk,
        zdjął buty. Arabowie patrzą na niego nienawistnie. Po godzinie lotu jeden z nich
        wstaje i mówi:
        - Idę po Colę.
        Żyd na to:
        - Ależ nie, ja pójdę, po co się przeciskać.
        I poszedł. W tym czasie Arab napluł mu do buta. Żyd wraca, daje Colę Arabowi. Po
        kolejnej godzinie drugi Arab mówi:
        - Idę po Colę.
        Żyd jak poprzednio:
        - Ja pójdę.
        I poszedł. Drugi Arab napluł mu do drugiego buta. Żyd wraca, daje Cole Arabowi.
        Po godzinie samolot ląduje, Żyd zbiera się zapina kołnierzyk, założył jednego
        buta, skrzywił się i mówi:
        - Znowu ta straszna nienawiść między naszymi narodami - to plucie do butów, to
        sikanie do Coli...
      • palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 18.03.05, 23:42
        Po wymianie kontyngentu w Iraku dowództwo armii amerykańskiej stwierdziło, że
        wystąpił nadmiar oficerów. Postanowiono rozstać się z nimi uczciwie. Kryterium
        ustalania odszkodowania miał byc pomiar oficera - wynik pomiaru razy 1000 USD.
        Przed komisja pojawia się kapitan.
        Zmierzono mu wzrost - 185 cm x 1000 USD = 185 000 $ załatwione.
        Wchodzi major i podnosi w górę ręce.
        Wynik pomiaru - 250 cm X 1000 USD = 250 000 $ załatwione
        Wchodzi generał polskiego pochodzenia. Komisja nauczona przypadkiem półkownika
        zadaje pytanie:
        - Jak pana mierzyc panie generale?
        - Od czubka ptaka do jaj - pada odpowiedź.
        - Ależ panie generale, będzie pan stratny !
        - Nie dyskutować, mierzyć! To rozkaz!
        Dokonujący pomiaru do generała:
        -Od końca ptaka do jaj...ale gdzie pańskie jaja?
        - W IRAKU !!!
    • Gość: rechot Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 08:28
      Szkot ożenił się z wdową i po ślubie jedzie pociągiem.
      - Gdzie pan jedzie? - Pyta go inny podróżny.
      - W podróż poślubną...
      - A gdzie żona?!
      - Ona już była...
    • Gość: rechot Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 10:49
      Pewnego dnia pewna starsza dama przyszła do Deutsche Bank z torbą pełną
      pieniędzy. Podeszła do stanowiska i poprosiła o prywatną rozmowę z prezesem
      banku, gdyż chciała otworzyć konto, a proszę zrozumieć, chodzi o wielką sumę
      pieniędzy...
      Po długotrwałych dyskusjach pozwolono starszej pani spotkać się z prezesem, bo w
      końcu nasz klient - nasz pan.
      Prezes spytał o kwotę, jaką starsza pani zamierzała wpłacić. Ona zaś
      odpowiedziała, że chodzi o 50 milionów EUR. Po czym otworzyła torbę, żeby go
      przekonać, iż tak jest w rzeczywistości.
      Naturalnie zaciekawiony prezes pyta o pochodzenie tych pieniędzy.
      - Szanowna pani, jestem zaskoczony ilością pieniędzy, jaką ma pani przy sobie!
      Jak pani tego dokonała?
      Klientka na to:
      - Całkiem prosto. Zakładam się.
      - Zakłada się pani? - pyta prezes - Ale o co?.
      Starsza pani odpowiada:
      - Cóż, o wszystko co możliwe. Na przykład mogę się z panem
      założyć o 25.000 EUR, że pańskie jaja są kwadratowe!
      Prezes zaśmiał się głośno i powiedział:
      - Przecież to śmieszne! W ten sposób nie mogłaby pani nigdy tak dużo zarobić.
      - Cóż, przecież powiedziałam, że w ten sposób zarobiłam moje pieniądze. Byłby
      pan gotowy założyć się ze mną?
      - Ależ oczywiście - odpowiedział prezes (w końcu
      szło o kupę pieniędzy). - zakładam się, o 25.000 EUR, że moje jaja nie są
      kwadratowe.
      Starsza pani odpowiada:
      - Zakład stoi, ale ponieważ stawką są duże pieniądze, czy mogę przyjść jutro o
      10.00 razem z moim prawnikiem, żeby
      sprawdzić naocznie i przy świadku?
      - Jasne - prezes wykazał zrozumienie.
      Całą noc był prezes niesamowicie nerwowy i spędził
      wiele godzin na sprawdzeniu, czy jego jaja znajdują się w swojej dotychczasowej
      formie. Z jednej i drugiej strony. W końcu przy pomocy głupiego testu osiągnął
      100-procentową pewność. Wygra ten zakład.
      Następnego ranka o 10.00 przyszła starsza dama ze
      swoim prawnikiem do banku. Przedstawiła sobie obu panów i
      powtórzyła, iż chodzi o zakład, którego stawką jest 250.000 EUR. Prezes
      zaakceptował zakład, iż jego jaja nie są kwadratowe.
      W celu przekonania się o tym fakcie, poprosiła go dama o
      opuszczenie spodni. Prezes opuścił spodnie. Starsza pani
      nachyliła się, spojrzała uważnie i spytała ostrożnie, czy może dotknąć jaj.
      - No dobrze - odpowiedział prezes. - 250.000 EUR są
      tego warte i mogę zrozumieć, że chce się pani do końca przekonać.
      Starsza pani ponownie się nachyliła i wzięła \"piłeczki\" w swoje dłonie. Wtedy
      zauważa prezes, że prawnik zaczyna
      uderzać głową w ścianę.
      Prezes pyta więc kobietę:
      - Co się stało z tym pani prawnikiem?
      Na to ona:
      - Nic, założyłam się z nim tylko o 1.000.000 EUR, że
      dzisiaj o godz. 10.00 będę trzymała w dłoniach jaja prezesa Deutsche Bank.
      • Gość: jacki Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 00:20
        spaliles koszmarnie :>

        • Gość: grenzik Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.chello.pl 02.09.05, 02:21
          no strasznie strasznie :)))
    • alfee Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 24.03.05, 08:59
      Trochę świński, ale śmieszny:)

      Czym różni się nauczyciel od nauczycielki?
      - Nauczyciel drapie się po dzwonku, a nauczycielka po przerwie
    • Gość: indiana Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 212.244.93.* 26.03.05, 19:11
      Klasyczna sytuacja: mąż nieoczekiwanie wraca do domu,żona ukrywa ngiego
      kochanka w szafie. Pech chciał, że mąż,zmęczony,od razu położył się spać. W
      środku nocy kochanek,korzystajac z okazji,przykrywa się futrem i wypełza z
      szafy. Mąż się budzi:
      -kto tam?
      -MOL
      -a futro???
      -w domu zjem!
      :))
      • Gość: ja odświeżam wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 22:15
        Chlopak odprowadza swoja dziewczyne do domu po imprezie.
        Kiedy dochodza do klatki, facet czuje sie na wygranej pozycji, podpiera sie
        dlonia o sciane i mowi do dziewczyny:
        -kochanie, a gdybys mi tak zrobila laseczke.. .
        -tutaj? jestes nienormalny .
        -noooo, tak szybciuko, nic sie nie stanie.. .
        -nie! a jak wyjdzie ktos z rodziny wyrzucic smieci, albojakis sasiad i mnie
        rozpozna.. .
        -ale to tylko "laska", nic wiecej... kobieto.. .
        -nie, a jak ktos bedzie wychodzil.. .
        -no dawaj nie badz taka...
        -powiedzialam ci ze nie i koniec!
        -no wez, tu sie schylisz i nikt cie nie zobaczy, glupia .
        -nie!
        W tym momencie pojawia sie siostra dziewczyny. w koszuli nocnej, rozczochrana i
        mowi:
        -Tata mowi ze juz wyrzucilismy smieci i masz mu zrobic ta laske do cholery, a
        jak nie to ja mu zrobie. a jak nie, to tata mowi ze zejdzie i mu zrobi, tylko
        niech zdejmie reke z tego ku..kiego
        domofonu bo jest 3 w nocy do cholery!
        • martula78 pączulasty :))) 31.03.05, 16:26
          Spotykają się dwa pączki. Jeden rzecze do drugiego:
          - Nie masz pojęcia jaki mi dzisiaj kit wcisnęli!
          Drugi z filozoficzną zadumą:
          - Widocznie szklarz cię zrobił...
    • Gość: piecyk gazowy Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 31.03.05, 19:16
      Przed bankomatem stoją dwie osoby. Na ulicy jest zakaz zatrzymywania
      samochodów. W pewnym momencie zjawiło się tam dwóch policjantów.
      – Czyj to samochód?
      – Mój – odpowiada mężczyzna przy bankomacie.
      – Tu jest zakaz – policjant pokazuje znak.
      – Zatrzymałem się na chwilę, żeby wziąć pieniądze.
      Na to jeden z funkcjonariuszy odpowiada z uśmiechem:
      – To proszę wziąć więcej.
    • Gość: behemot Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 01.04.05, 01:07

      Czym się różni kura od blondynki?
      - Blondynka ma 51 węzłów mózgowych a kura 50.
      - Po co blondynce ten jeden?
      - Żeby nie srała na podwórku.
      • Gość: ja Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.am.wroc.pl 10.04.05, 19:20
        Rozprawa rozwodowa:
        Sędzia pyta powoda:
        - No więc dlaczego chce się pan rozwieść z żoną?
        - No bo ona straszna fleja jest!
        - Może pan to wyjaśnić? O co konkretnie chodzi na przykład?
        - No więc porszę sądu, ona zostawia brudne gary w zlewie na noc i jak człowiek
        wstanie rano to się nawet nie ma gdzie odlac
        • agata251 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 11.04.05, 22:12
          - Halo ,Dzień dobry ,mogę z Jolą?
          - Niestety, nie ma żony.
          - Wiem, że nie ma. Jest u mnie. Ale pytam, czy mogę?

          • Gość: nie ma bunkrów Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 12:23
            Przychodzi do ginekologa kobieta z dziesięcioletnim synem. Lekarz chce wyprosić
            malucha z gabinetu, ale kobieta prosi, żeby synek został, bo jest rezolutny i
            chce w przyszłości zostać lekarzem. Ginekolog rozpoczyna badanie pacjentki, ale
            z ciekawości pyta chłopca:
            - No mały, a co ja teraz robię?
            - teraz pan doktor bada jajniki.
            -Dobrze, mały, dobrze. A teraz co robię?
            - A teraz pan doktor sprawdza wielkośc macicy.
            -Bardzo dobrze, mały, naprawdę zuch z ciebie.
            Niewiele myśląc lekarz ściągnął spodnie i zaczął posuwać pacjentkę.
            - A teraz mały, to jak myślisz, co robię?-pyta z satysfakcją
            - Teraz pan doktor łapie syfa, bo z tym do pana przyszliśmy.


            Facet wygrał dwutygodniowe wczasy w luksusowym ośrodku. Pierwszego dnia poszedł
            na plażę nudystów, zobaczył piękną, młodą dziewczynę, stanął mu, a dziewczyna
            podchodzi i zaczyna robić mu laskę.
            -Co robisz?-pyta lekko skonsternowany.
            - No wiesz bracie, tu jest taki zwyczaj w tym ośrodku, że jak komuś stanie, to
            robimy mu laskę.
            "Nieźle"pomyślał facet. Po tym przeżyciu poszedł do sauny, zrobiło mu się błogo
            i nagle puścił bąka. Wtem do sauny wchodzi nagi, potężny Murzyn i chce go
            posuwać.
            - co robisz?!- wrzeszczy facet.
            - wiesz bracie, tu jest taki zwyczaj, że jak ktoś puści bąka, to znaczy, że
            chce , żeby go puknąć.
            facet wyleciał z sauny jak z procy, spakował się i oddaje klucze w recepcji.
            - Ależ dlaczego pan wyjeżdża? Mamy jeszcze tyle atrakcji- mówi recepcjonistka.
            A facet:
            - Dziękuję bardzo za te atrakcje, proszę pani. Mam 60 lat, staje mi raz na
            miesiąc, a pierdzę - 3 razy dziennie.
    • peter.steele Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 14.04.05, 13:57
      Malutki biały facet wchodzi do windy. Jest już tam taki
      wieeeeeeeeeeeeeeeeeelki Murzyn.
      Kiedy winda rusza, Murzyn mowi:
      -2 metry wzrostu, 200 kg wagi, 30 cm penis, 2 kg lewe jądro, 2 kg prawe
      jądro, Turner Brown.
      Malutki facet mdleje! Murzyn podnosi go z podlogi, cuci
      uderzeniami w twarz, potrząsa nim i pyta:
      -Kurcze facet, coś nie tak?
      Malutki biały czlowieczek odpowiada:
      -Przepraszam pana, ale proszę powtórzyć co pan mówił.
      Murzyn patrzy z góry na człowieczka i mowi:
      2 metry wzrostu, 200 kg wagi, 30 cm penis, 2 kg lewe jadro, 2kg prawe
      jadro, nazywam sie Turner Brown.
      Malutki biały człowiek mowi:
      -Dzięki Bogu, myślałem, że pan mówi turn around!
      • Gość: śmiechol Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.05, 15:55
        Kumpel do kumpla
        -Stary, robisz "to" czasami ze swoją żoną w tą drugą dziurkę?
        -Ochu...łeś?Żeby w ciążę zaszła?

        Ginekolog do pacjentki:
        -Ma Pani nadżerkę.
        -A to świnia. Obiecał że tylko poliże.

        Dzwoni Janusz Weiss do Miriam:
        -Dzwonię do Pana/Pani w bardzo nietypowej sprawie.

        Hendrix, Marley i Mercury dostali szansę od Boga powrotu na Ziemię. Ale pod
        jednym warunkiem-jeżeli powrócą na Ziemi do swojego ulubionego zajęcia to
        znikną i wrócą do Nieba.
        Panowie są już na Ziemi i idą polną drogą.
        Nagle Hendrix wypatrzył w krzakach gitarę. Nie mógł się powstrzymać. Gitara do
        ręki, zaczyna grać i w tym momencie znika.
        Marley i Mercury spojrzeli po sobie i idą dalej.
        Nagle Marley w krzakach wypatrzył największego blanta jakiego mógł sobie
        wyobrazić. Schylił się po niego i w tym momencie znikł Mercury...
        • Gość: ja Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.am.wroc.pl 23.04.05, 07:00
          Jaś pali trawkę w toalecie.Zaciąga się raz - światło gaśnie. Zaciąga się
          drugi raz - światło się zapala. Po kilku machach słyszy pukanie do drzwi:
          -Co ty robisz w tej łazience synku?!
          -Myję zęby, mamusiu.
          -Cztery dni???????
    • asire Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 23.04.05, 08:32
      Trzej duchowni kupują samochody. Ksiądz bierze kropidło i skrapia swój sdamochód
      wodą święconą. Pastor zajeżdża pod same drzwi protestanckiego kościoła i kiedy
      błogosławi swych wiernych, samochód również ma w tym swój udział. Rabin idzie po
      piłkę do metalu i obcina czubek rury wydechowej.

      pozdr.
      • Gość: dr q Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.um.poznan.pl 04.05.05, 12:43
        Przyszedł facet do burdelu
        - Dzień dobry, chcialbym zamówić sobie panienkę.
        - Proszę, tu jest cennik - mowi burdelmama.
        - Ale ja nie mam tyle pieniędzy...
        - Niech pan pokaże ile ma.
        - ...
        - Uuuu, za tą forse to żadnej panienki pan nie dostanie, jedynie może być pan
        Marian
        - No jak ma być to niech będzie - odparl facet.
        Zeszli do kotlowni, do palacza Mariana
        - Panie Marianie, klient do pana!
        Pan Marian odstawil wiadro z węglem, szufle, zdjąl spodnie i wypiął się w
        strone klienta. Klient spojrzał z niesmakiem na brudnego tlustego i
        zarośniętego Mariana, próbuje się do niego dobrać, ale nie bardzo wie jak.
        Mówi więc:
        - Ty, może byś mi pomógł?
        Na co Marian odwrócił głowę, wypluł papierosa, zatrzepotał rzęsami i powiedział
        ochrypłym basem:
        - KOCHAM CIĘ...
        • miroslawa_potrzeba Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 04.05.05, 14:59
          Zakonnica w barze:
          - Sete czystej poproszę.
          Barman się tak popatrzył, ale nic, nalał. Po chwili zakonnica:
          - Sete czystej poprosze.
          Barman zdziwiony, co to druga seta? ale nic leje. Pochwili zakonnica:
          - Sete, jeszcze jedną.
          Na to barman nie wytrzymał:
          - Ależ siostro, czy to wypada.
          Na co zakonnica:
          - Ja to wszystko z miłosierdzia ludzkiego, bo nasza matka przełożona klasztoru ma od dwóch tygodni zatwardzenie, a jak mnie w takim stanie zobaczy, to się chyba zesra...
          • miroslawa_potrzeba Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 04.05.05, 15:00
            Żona miała dość zachowania swojego męża, a w szczególnośći jego zbyt częstych wypadów z kolegami na piwo i powrotów w stanie mocno wskazującym. Po jednym z takich wieczorów, mąż w stanie kompletnego upojenia wrócił do domu i padł nieprzytomny na łóżko. Żona jak zawsze rozebrała go do snu, ale tym razem zrobiła coś więcej - wepchnęła mu palcem do tyłka prezerwatywę w taki sposób, aby kawałek wystawał na zewnątrz. Rano, jak zawsze mąż aby poczuć się lepiej wszedł pod prysznic. Myje się, myje... W pewnej chwili zaczyna myć tyłek i co....Co to jest? Wyciąga z tyłka prezerwatywę... Żona w tym czasie przygotowuje w kuchni śniadanie. Gdy wykąpany mężulek przychodzi do kuchni. Żona pyta:
            - Jak się wczoraj bawiłeś z kolegami?
            Na to mąż pełnym rozgoryczenia głosem odpowiada:
            - Koledzy!? Ja już nie mam kolegów!
    • Gość: schaffhausen Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.05, 23:25
      Wielki Wodzu "Grzmiący Bizonie" i wy wszyscy zgromadzeni.. tymi słowami
      rozpoczął swe wystąpienie młody indianin na corocznym Wielkim Spotkaniu..."
      skończyłem studia w stanach ..i podczas pobytu wsród bladych twarzy uderzyło
      mnie to .., że ich imiona śa takie proste np. mieszkałem z billem ..po prostu
      Bill ..a nie tak jak u nas np "Ryczący Bawół" ..kochałem Jene ..po prostu "Jene"
      anie tak jak u nas np "Zwinna Łania" ..kumplowalem z Benem ..a nie tak smiesznie
      jak u nas np "Waleczny Topór" .. -ty wtrącił sie wódz "Grzmiący Bawół" - "..ale
      o co ci właściwie chodzi "śmierdzący Kutasie" ?
      • Gość: henryczek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.com / 213.199.204.* 08.05.05, 01:35
        zajączek postanowil zabrac na "ku.." kupla krecika prawiczka.No i idą sobie ,idą nagle zajaczek niefortunnie potyka sie o kamień i na całe gardło:
        -O ku..!!!
        A krecik przylizal włoski i:
        -Dzień dobry:D

        Zasiedmioma górami,za siedmioma rzekami,za siedmioma lasami,za siedmioma dolinami żyła sobie w domku królewna.Pewnego dnia wychodzi przed domek:
        -O ku..,jak ja mam wszędzie daelko:/

        Jasio idzie sobie i spotyka siostrzyczkę:
        -Gdzie idziesz?
        -A tata mi dał kasę żebym w burdelu spróbował co to sex
        -E tam bedziesz przepłacał,chodź tu są krzaczki ja ci wszystko wytłumacze i to za darmo
        No i poszli,zrobili co mieli zrobić,wychodzą:
        -Wiesz co Jasiu,masz większego niż tata
        -Wiem:D Mama mi to mówiła

        Namacał ślepy garbatego:
        -Co,wybieramy sie na spacerek?
        -Ano jak pan widzi

        Spotkał łysy szczerbatego:
        -Te,szczerbolu zazgrzytaj no zębami:P
        -Jak ja zazgrzytam to ci włosy demba staną:P

        Pewnemu staremu szerbatemu psu ktoś chciał zrobić kawał i przerobił znane ostrzeżenie:"UWAGA-ZŁY PIES- BEZ ZĘBÓW"
        Pewnego dnia gdy pies to zobaczył:
        -Kulwa,jak dolwe tego huja to go zamymłam na śmierć!

        -Jasiu co tam u dziadka?-pyta sąsiadka
        -Dziadek nie żyje
        -Jakto??Przecież wczoraj widziałam go jak w oknie siedział
        -A to tata go wystawił bo listonosz z rentą chodził

        Dwóch dresów.Jeden wrócił właśnie z wycieczki do Paryża:
        -I mówie ci stary k....wa jakie tam k....wa są sklepy to nie dasz k...wa wiary,a ta wieża ta ,no k..rwa wiesz co ja wszyscy k..rwa znają to wyku..wista ze h..j No a tego żaka hojraka tego ich ku..rwa króla też zem normalnie k..rwa widział jak jechał sobie w takim k..rwa konwoju.No ale towar to tam ku..rwa jest wyku...wisty,najlepszy na takim jednym k..rwa placu ide se patrze a tam pod latarnią noo,hmm ta nooo dama lekkich obyczajów....

        Pamiętnik partyzanta:
        Poniedziałek:Pogoniliśmy niemców w lesie
        Wtorek:Niemcy przegonili nas
        Środa:Znowu pogoniliśmy niemców
        Czwartek:Nie udałoe sie,niemcy przegonili nas z lasu
        Piątek:Hurra,ale nam szwaby uciekali!
        Sobota:Leśniczy się wkurzył i przegonił nas wszystkich z lasu:/

        Przychodzi baba do lekarza z wielorybem w tyłku:
        -Co pani dolega?
        -A,mam kłopoty z waleniem...

        Pani pokazuje dzieciom na biologii zdjęcia zwierzątek:
        -Jasiu co to jest?
        -To jest toperz
        -Nietoperz jasiu!
        -Nie toperz?Kurde a taki podobny do toperza

        Dwie zakonnice w warzywniaku:
        -Poproszę dużego ogóreczka
        Nagle druga ją tyrpie:
        -Ty weź dwa to jednego zjemy

        -Mamo mamo dzieci sie śmieją ze dużo jem
        -Oj nie marudź tylko jedz zupkę,bo wanna mi potrzebna

        -Mamo mamo,dzieci mówią na mnie "ty wampirze"
        -Dobra nie gadaj tyle tylko jedz barszczyk zanim skrzepnie

        Przychodzi wampir do kawiarni
        Kelner:Witam co podać?może herbatkę
        Wampir:Poprosze tylko wrzątek-po czym wyjmuje zurzyty tampon-mam ekspresówkę:D

        Z dołu przepraszam ale broda rośnie w wielu miejscach z opóźnieniem:)
        • folkatka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 08.05.05, 22:19

          Jak po czesku powiedzieć "usta Karela Gotta" ?
          - Karlove Vary
    • john_malkovitch Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 12.05.05, 17:14
      Tego chyba nie było...

      Do piekła trafił architekt-inżynier.
      I to, co ujrzał wprawiło go w wielkie zdumienio-przerażenie...
      Burdel straszny, jakieś rozsypujące się mroczne budowle z początku wieku (:-))),
      kotły ze smołą porozstawiane byle gdzie.. Ogólnie litość i trwoga.
      Poszedł więc nasz architekt-inżynier do Lucyfera, coby się z nim dogadać
      o projekt modernizacji piekielnej infrastruktury, oraz przedstawic mu plany urbanizacyjne...
      Lucyferowi projekt się bardzo spodobał, gdyż będąc jakby nie było synem światła
      przykrzyło mu się w takiej norze siedzieć.
      No i nasz architekt wpierw zbudował wspaniały pałac dla króla piekieł i pałace dla ważniejszych szatanów. Następnie zbudował teatry, filcharmonię (gdzie oddtąd śpiewały chóry piekielne), porządne, czyste miejsca kaźni i wszystko, czego potrzebuje porządna aglomeracja...
      No i zdarzyło się w jakiś czas później, że Bóg zadzwonił do Lucyfera, żeby się zapytać co w piekle słychać.. Lucyfer omijał temat inżyniera, gdyż bał się, że Bogu mogłoby się nie spodobać, że dusza potępiona organizuje piekło. Niestety dla niego na końcu rzekł do Boga
      -Ok. to ja lecę, bo się spóźnię do filcharmonii
      I takim sposobem wszystko się wydało, i powiedział sztan całą prawdę.
      Bóg zajrzał do swoich spisów i zauważył, że brakuje im jednego architekta inżyniera, który miał trafić do nieba, zatem zażądał natychmiastowego zwrotu tegoż. Szatan rzecz jasna odmówił, bo przyzwyczajł się do luksusów i chciał ciągle nowych..
      I rzekł Bóg:
      - Lucyferze, musisz nam go oddać, bo on należy do nieba
      - Nie oddam.
      - Musisz to zrobić
      - Takiego wała!
      - Jak go nie oddasz, to cię pozwiemy
      - A skąd weźmiecie prawników?
      • Gość: alejaja Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.mtm-info.pl 12.05.05, 19:44
        Stary rybak złowił złota rybkę, która, oczywiście,ludzkim głosem obiecała
        wszystko dla niego zrobić, jeżeli wypuści ją na wolność. więc rybak mówi:
        Ja jestem starym, spracowanym , chorym człowiekiem. Dlatego chcę być młody,
        zdrowy i bogaty, oraz nie pływać, tylko siedzieć i nic nie robić.
        Robi się, powiedziała złota rybka i zamieniła rybaka w Michaiła Chodorkowskiego.
    • marecki997 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 12.05.05, 20:27
      Prezydent Putin postanowił na Czukotce wprowadzić dla wszystkich mieszkańców
      dowody osobiste ze zdjęciem. Ale urzędnicy pomyśleli sobie tak: po co każdemu
      robić zdjęcie - wszyscy Czukcze mają takie same mordy. Patrzcie ile
      zaoszczędzimy jeśli jednemu tylko zdjęcie zrobimy i odbijemy dla pozostałych No
      i tak zrobili...

      Po pewnym czasie rozmawia dwóch Czukczów:
      - Wołodia, a ty już dostałeś ten nowy dowód (Wołodia, a ty uże połucił...)?
      - Nu połucił... Ale zobacz (Na pasmatri) - eto nie moja fotografia!
      - Kak nie twaja? Nu kak? Nie twoja jest-li eta morda?
      - Nu morda moja, ale kufajka nie moja!
    • edek_z_fabryki_kredek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 12.05.05, 23:16
      Towarzysz Stalin zorganizował czystkę wśród kadry generalskiej, po kilku dniach przypomniało mu się o generałach. Wezwał towarzysza Berię i mówi:
      - Beria, morduchna chcę zobaczyć się z generałami w łagrze..
      Towarzysz Beria zaprowadził towarzysza Stalina do łagra, wchodzą do pomieszczenia które pełniło rolę kostnicy a tam leżą generałowie.
      Towarzysz Stalin wielce zdziwiony pyta towarzysza Berii:
      -Beriuchna a coż to się stało towarzyszom generałom? Co się stało temu piwerwszemu z prawej?
      - A zatruł się grzybami jak jadł kolację - odpowiedział Beria
      - A ten drugi?
      - Razem jedli kolację, też zatruł się grzybami..
      - A ten trzeci?
      - No ten też zatruł się grzybami przy kolacji..
      - No dobrze - mówi towarzysz Stalin - a co się stało w takim razie towarzyszowi generałowi który ma na czole taki mały czarny osmalony otworek i nie ma połowy czaszki z tyłu?
      - Ten nie chciał jeść grzybów - odpowiedział Beria
    • ag.n Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 17.05.05, 17:51
      Wraca synek z wycieczki i od progu krzyczy:
      - Mamo, mamo, widzieliśmy taaką grubą panią, jeszcze grubszą, niż ty!
      Matka się zasmuciła, usiadła w pokoju i popłakuje. Podchodzi do niej córeczka i
      pociesza:
      - Nie płacz, mamusiu, to nieprawda. Nie ma grubszej od ciebie...

      ----------------------------------

      Tulipan, gnąc się na łodyżce, szepcze do róży:
      - Różo, kochasz mnie?
      - Kocham - odpowiada róża.
      - Ja też cię kocham! - wykrzykuje tulipan i pyta dalej: - Różo, pożądasz mnie?
      - Ach, pożądam cię, pożądam...
      - Ja też cię pożądam! - krzyczy tulipan. - Gdzie są te cholerne pszczoły?
      • Gość: Hefr Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.local.pl / *.crowley.pl 17.05.05, 23:15



        *Jasio spoznil sie do szkoly.*
        *- Bo moj dziadek, ten co lubil zartowac, nie zyje - wyjasnil Jasio na
        pytanie nauczycielki o powod spoznienia.*
        *- Ojej, jak to sie stalo? - zmartwila sie nauczycielka.*
        *- Palilo sie u nas.*
        *- I co, zginal w pozarze?*
        *- Nie, on taki figlarz byl, wyskoczyl - odpowiedzial Jasio.*
        *- Zabil sie?*
        *- Przeciez mowie, ze on zartownis byl - strazacy rozciagneli taka
        plachte, on na nia zeskoczyl i wskoczyl z powrotem.*
        *- I co, zginal w pozarze?*
        *- Niee, figlarz byl, wyskoczyl z powrotem.*
        *- I wtedy sie zabil?*
        *- Mowie przecie - plachta byla, zeskoczyl na nia i wskoczyl z powrotem.*
        *- I zginal w pozarze?*
        *- Ojej, pani nic nie rozumie, on taki figlarz byl, znowu wyskoczyl!*
        *- No to czemu nie zyje?*
        *- Bo sie w koncu strazacy zdenerwowali i go zastrzelili.*

        Po dlugiej, upojnej nocy on zauwaza na jej nocnym stoliku zdjecie
        faceta. Zaczyna sie niepokoic:
        - Czy to jest twoj maz? - nerwowo pyta.
        - Nie gluptasie - odpowiada przytulajac sie do niego.
        - A wiec to twoj chlopak?
        - Nie, nie, cos ty!
        - Wiec to twoj brat, tak?
        - Nie, nie - odpowiada delikatnie gryzac go w ucho.
        - A wiec kto to jest?
        - To ja... przed zabiegiem chirurgicznym.*
        • Gość: behemot Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 18.05.05, 13:42
          Dziennikarka przeprowadza wywiad na siłowni z mięśniakiem, który na
          wszystkie jej pytania odpowiada:
          - yyyyyyy...
          - yyyhy....
          - no...
          - eeee...
          W końcu zdenerwowana mówi:
          - Dobrze, to jeszcze ostatnie, krótkie pytanie - po co panu głowa?
          A mięśniak na to:
          - Jem niom...
          • Gość: Paweł Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 195.* / *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 18:01
            Kandydat na sekretarza POP (Podstawowa Organizacja Partyjna) przechodzi
            partyjną weryfikację, która ma odpowiedzieć na pytanie, czy nadaje się na to
            odpowiedzialne stanowisko. Komisja pyta go:
            - Jakie są waszym zdaniem podstawowe cechy kapitalizmu?
            - Nierówność, bieda, zacofanie wielkich mas społecznych, wrogość między
            narodami, wojny... - Recytuje kandydat. Komisja przerywa mu zadając kolejne
            pytanie:
            - A jakie są podstawowe cechy ustroju socjalistycznego?
            - Dostatek, równość, awans społeczny, przyjaźń narodów, pokój... - Komisja znów
            przerywa i zadaje ostatnie pytanie:
            - Jaki jest najważniejszy cel do osiągnięcia dla krajów socjalistycznych?
            - Dogonić i przegonić kapitalizm...

            Działacz partyjny oskarżony o rewizjonizm składa samokrytykę:
            - Drodzy towarzysze, może ja tam i mam jakieś swoje poglądy, ale ja się z nimi
            stanowczo nie zgadzam...

            Jaruzelskiemu w 1989 R. objawił się w nocy Św. Piotr i mówi:
            - Słuchaj, Bóg postanowił w uznaniu twoich zasług dla pokojowego rozwiązania
            problemów jakie obecnie nurtują kraj, dać ci w prezencie specjalny dar. Co byś
            chciał?
            - Chciałbym żeby ludzie mnie szanowali... Może niech Bóg mi da umiejętność
            chodzenia po wodzie, to ludzie wtedy zobaczą że czuwa nade mną opatrzność boska
            i otrzymuję specjalne talenty od stwórcy?
            - DObrze, tak się stanie. - Odpowiedział Piotr i już następnego dnia generał
            raźno ruszył z pod mostu Poniatowskiego środkiem nurtu. ZObaczyli go wędkarze.
            Jeden trąca drugiego i mówi:
            - Popatrz Zenuś, Wojtek to nawet pływać nie umie...
    • Gość: kucie Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.promax.media.pl 19.05.05, 01:11
      szedl zyd pod murem i cos mu do glowy strzelilo

      szedl facet kolo tartaku i cos go porabalo

      szedl facet kolo koparki i dal sie wkopac

      zabijaja mnie tego typu kawaly :D
      • ag.n Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 19.05.05, 17:37
        poszedł facet na ogródek i nalał w pory

        kupił facet wiertarkę i go pokręciło

        wchodzi facet do windy, patrzy, a tam schody
    • camilen Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 19.05.05, 09:01
      Poszla kobieta na rynek, a tam slyszy jak jeden z gosci krzyczy:
      - Komary, komary, unikalne komary, jedyne 5 zlotych sztuka!
      Zdziwiona podchodzi i pyta:
      - Panie, co pan tu za oszustwo ludziom wciska?! Komary po 5 zlotych!
      Oszalales pan czy co?" Facet na to:
      - Alez prosze pani, to sa specjalne, tresowane komary. Jak pani
      kupi takiego jednego, wezmie do domu, polozy sie i wypusci komara -
      to on zrobi pani tak dobrze, jak pani jeszcze przedtem nie miala...
      -Panie, zarty pan sobie robisz, tresowany komar tez cos!
      - Mowie pani, ze to szczera prawda, zaden kit. Zreszta jak sie pani nie
      spodoba, to za komara zwracam pieniadze.
      Mysli kobieta, a - co tam - 5 zlotych nie majatek, zobaczymy.
      Facet zapakowal jej komara do sloika.
      Baba leci w te pedy do chaty, rozbiera sie kladzie na lozku, rozklada
      nozki,odkreca pokrywke, komar wylatuje i siada na zyrandolu.
      Baba, cala napalona czeka, a tu nic! Wkurzona dzwoni
      - Panie, co za kit! Mialo byc dobrze, a tu komar siedzi na zyrandolu i
      nic.Co to za tresowanie!
      - Niemozliwe, cos musiala pani zrobic nie tak, za 5 minut do pani
      przyjade. Facet przyjezdza i patrzy, faktycznie - baba lezy na lozku z
      rozlozonymi nogami, komar siedzi na zyrandolu...
      Gosc zrezygnowany, zaczyna rozpinac spodnie i mowi groznie do komara:
      - Ostatni raz ci k.... pokazuje....
      • Gość: stressed Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.am.wroc.pl 19.05.05, 17:17
        Jasio idzie z mamą do sklepu. Przed sklepem
        widzi pijaka z krzywymi nogami. I głośno mówi do mamy:
        - Mamo, ale ten pan ma krzywe nogi!
        -J asiu, ale tak nie wolno! Możesz tego pana obrazić!
        Następnego dnia Jasio znowu idzie z mamą do sklepu, widzi tego samego faceta z
        krzywymi nogami i głośno mówi:
        - Ale ten pan ma krzywe nogi!
        Wtedy mama już straciła cierpliwość i mówi do Jasia:
        - Jasiu, ile mam ci powtarzać że tak nie wolno! Za karę będziesz siedzieć w
        domu i nie wyjdziesz dopóki nie przeczytasz Szekspira.
        Po trzech miesiącach Jasio znowu idzie z mamą do sklepu i widząc faceta z
        krzywymi nogami mówi:
        - Cóż to za moda nastała w tych czasach, żeby jaja swe nosić w nawiasach.

        Mały Jasio bawi się w strażaka. Ubrał hełm strażacki, wsiadł do czerwonej
        przyczepki, którą przywiązał do psa, wielkiego bernardyna i kazał mu się
        ciągnąć po podwórku. Niestety, bernardyn wył okropnie, co zaalarmowało tatę
        Jasia. Przyszedł i zabaczył, że pies ma okręcony sznurek wokół genitaliów.
        - Jasiu, jeśli obwiążesz mu ten sznurek wokół szyi, piesek będzie ciągął cię
        szybciej...
        - Tak, ale nie będę miał syreny!


        - Ale nudny program leci dziś w TV! - skarży się dziadek Jasiowi.
        - Oj, dziadku, dziadku, znowu postawiłeś fotel przodem do akwarium

        Pani pyta dzieci na lekcji polskiego, kto jeszcze, oprócz Wisławy Szymborskiej,
        dostał nagrodę Nobla. Jasio wstaje i mówi:
        - Czesław Małysz.


        Matka przyprowadziła swoją osiemnastoletnią córkę do lekarza, informując go, że
        córka nieustanni cierpi na mdłości. Lekarz po zbadaniu córki stwierdził, że
        jest ona mniej więcej w czwartym miesiącu ciąży.
        - Co też pan mówi, panie doktorze, moja córka nigdy nie miała doczynienia z
        żadnym mężczyzną!Prawda, córeczko?
        - Prawda, nawet się nigdy nie całowałam- zapewniła córeczka.
        Lekarz bez słowa podszedł do okna i zaczął się intensywnie wypatrywać w dal.
        - Panie doktorze, czy coś nie tak?- pyta po pięciu minutach zaniepokojona
        mamuśka.
        - Nie, nie! Po prostu w takich wypadkach zazwyczaj na wschodzie ukazuje się
        jasna gwiazda i przybywa trzech króli. I za nic nie chce tego przegapić.


        Jedzie małżeństwo autobusem. Mąż usiłuje skasować bilety, ale okrutnie trzęsie.
        Autobus zatrzymał się na czerwonym. Żona woła:
        - Wkładaj szybko, póki stoi!
    • Gość: behemot Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 27.05.05, 23:29
      Przychodzi blondynka do lekarza i pyta:
      - Panie doktorze, jak leczyc owsiki?
      - A co, kaszlą?
    • Gość: behemot Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 27.05.05, 23:32
      Oleksy wrócił z zagranicznej delegacji, na której niesamowicie

      zasmakowała mu zupa żółwiowa. Wchodzi do restauracji

      w Warszawie i postanawia ją zamówić. Kelner z lekkim zdziwieniem

      przyjmuje zamówienie, biegnie do kucharza je pokazać. Ten

      przejrzał wielką księgę z przepisami i znalazł, jest zupa żółwiowa.

      Wysłał kelnera szybciutko po żółwia do zoologicznego, a sam

      przygotowuje składniki.Chwile później mając żółwia przed sobą,

      przymierza się, by jednym płynnym ruchem obciąć biedakowi łeb.

      Padł cios, lecz żółw zwinnie schował łepek w skorupę. Kucharz

      zamierza się jeszcze raz, ale i tym razem żółw był szybszy.

      Po 30 minutach ciągłych prób dekapitacji żółwia, do kuchni

      wpada ochroniarz Oleksego.

      (ochroniarz) - Panie Kucharz, co z tą zupą????!!!!

      (kucharz) - Przepraszam za zwłokę, ale ni jak sobie z tym

      skubanym żółwiem poradzić nie mogę

      (o) - Proszę wziąć zamach, tym razem się uda.

      I w tym momencie ochroniarz wkłada żółwiowi palec w odbyt.

      Zdziwiony zwierz wystawia szyję jak najdalej może. W tym momencie

      pada cios, a żółw wreszcie leży bez głowy.

      (k) - Dziękuję za pomoc. Bez pana bym sobie nie poradził!!!

      Skąd zna pan taką sztuczkę? Jest pan jakimś specjalistą od żółwii?

      (o) - Nie... skąd tam... po prostu od 10 lat wiążę Oleksemu krawat...



    • Gość: behemot Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 27.05.05, 23:35

      W klasztorze nagle otwierają się drzwi i z rozpędem do środka wpada
      młoda zakonnica. Biegnie prosto do matki przełożonej:
      - Matko przełożona, matko przełożona, zgwałcili mnie, co robić?
      - Zjeść cytrynę - odpowiada matka przełożona.
      - Pomoże?
      - Pomoże, nie pomoże... ale przynajmniej ten uśmiech zniknie.


      Wchodzi facet na dyskotekę w Wołominie, ochroniarz go pyta:
      - Ma Pan pistolet?
      - Nie.
      - A może ma Pan nóż?
      - Nie.
      - Siekierę?
      - Nie.
      - Kastecik?
      - Nie, nie mam nic.
      Ochroniarz rozbija butelkę, daje mu tulipana i mówi:
      - Ja pier****, to niech chociaż to Pan weźmie!





      • Gość: maniek.siekiera Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.athome235.wau.nl 21.11.05, 20:12
        Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała ze sobą swojego pupila -
        pudelka. W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt
        nie zauważył. Biegł za samochodem, biegł, biegł... ale nie dogonił.
        Nagle słyszy gdzieś za soba szelest i kątem oka dostrzega zbliżającego sie
        lamparta. Zadrżał ze strachu, przed oczami
        przeleciało mu całe życie. Wtem jednak patrzy, a kawałek dalej w trawie leżą
        jakieś poobgryzane szczątki. "Może nie wszystko stracone" - myśli pudelek i
        dopada do padliny. Lampart wyłazi z krzaków, patrzy - a tam jakiś dziwaczny mały
        stwór coś zajada, ciamka, mlaska. Lampart już - już ma na niego
        skoczyć,ale słyszy jak stwór mruczy do siebie: "Mmmm... jaki smaczny ten
        lampart... rarytas... mięsko palce lizać... a kosteczki - co za rozkosz...".

        Lampart przeraził się i dał nura w krzaki. "Całe szczęście, że mnie nie widział
        ten mały diabeł, bo zeżarłby mnie jak dwa razy dwa" - myśli uciekając.
        Pudelek odetchnął, ale zauważył, że na drzewie siedzi małpa, która najwyraźniej
        obserwowała całą sytuację, bo minę ma zdziwioną.
        Nagle małpa puszcza się biegiem za lampartem i wrzeszczy. "Oj, niedobrze" -
        myśli pudelek. "Ta cholerna małpa wszystko mu wygada. Co robić?"

        Małpa faktycznie dopada lamparta i opowiada mu, jak to został wystrychnięty na
        dudka. Lampart wnerwił się strasznie. Kazał małpie wsiąśc mu na
        grzbiet i wrócić ze sobą na polankę, żeby była świadkiem tego, jak rozprawi się
        z tym stworem. Wracają, patrzą, a tam pudelek rozwalony na grzbiecie, dłubie w
        zębach pazurem i gada do siebie: "Gdzie do cholery ta małpa? Wysłałem ją po
        kolejnego lamparta, a ta cholera, nie wraca i nie wraca..."
    • Gość: spłuczka klozetowa Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 28.05.05, 08:25
      - Szefie, przyszedł e-mail do pana.
      - Niech wejdzie


      • Gość: gość Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.chello.pl 28.05.05, 19:43
        Idzie ulica piękna młoda dama. Wdzięcznie wchodzi w boczną uliczkę i dostrzega
        z przerażeniem, że z naprzeciwka idzie na nią jakiś facet z rozłozonymi rękami,
        ma całą twarz czerwoną i wytrzeszczone oczy. Dama domyślając się najgorszego,
        nie dostrzegając szansy wyminięcia osobnika zamieża się na niego swa torebką. Z
        całej siły skutecznie wali go w głowę. Nagle słyszy zbolały głos przeciwnika : -
        Cholera! Wiedziałem, że nie uda mi się tej szyby całej donieść do domu!
    • Gość: marcepan Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.05, 21:33
      Ona do niego
      -Wyjdziesz za mnie ?
      -eeee, no nie wiem
      -to złaź
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka