Dodaj do ulubionych

ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP

    • Gość: m.m.gosia Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 02.09.05, 14:50
      Facet miał problem z bimbolami (jądrami). Poszedł do lekarza, ten kazał zrobić
      badania. Idzie facet z wynikami tych badań do lekarza i spotyka kumpla.
      - A coś ty taki smutny ?- pyta kumpel.
      - Mam problem z bimbolami, idę z wynikami badań do lekarza.
      - Pokaż te wyniki, znam sie trochę na tym - mówi kumpel. - Oj, niedobrze...AB ,
      amputacja bimboli. O, kurde, jeszcze gorzej... Rh - razem z ch...em.
    • rechott Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 02.09.05, 20:11
      Mówi współczesny nastolatek:
      - W życiu nie uwierzę, że za komuny na półkach był tylko
      ocet ... może w jakichś małych sklepach, ale w Carrefourze?!
      • Gość: majack Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 00:00
        Do zakładu pogrzebowego wchodzi mężczyzna.
        Rozgląda się, wyraźnie zastanawiając się nad kupnem trumny. Podchodzi do niego
        własciciel zakładu i pyta o życzenia klienta.
        - Wie pan, tesciowa zmarła i muszę ją pochować.
        Właściciel pomyslał: "dobry zięć - dobry klient" i zaproponował:
        - Mamy trumny dębowe, full wypas, z klimą na zyczenie w dobrej cenie 12000 zł.
        - Oj drogo!!!!
        - W takim razie sosnowe, prosta wersja, ale bardzo elegancka za 3400.
        - Oj drogo!!!!
        - To może nie drewniana, a gipsowa. Nie tak ładna jak poprzednie, ale także
        popularna. Cena 1200.
        - Oj drogo!!!!
        - Wie Pan, przy kremacji stosujemy trumny kartonowe - 300 zł
        - Oj drogo!!!!

        - Panie!!!! Przynieś pan teściową!!!! Dokręcimy uchwyty za 35
        • Gość: guciek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 14:17
          Siedzi murzynek nad wodą i łowi ryby. Traf chciał złowił złota rybkę. Ona prosi
          go bardzo, zeby jej darował wolność w zamian za to spełni jego jedno życzenie
          nawet całkiem niemozliwe. Murzynek myśli..mysli i mówi - chcę być biały.
          Błysneło..grzmotneło.. i murzynek sie ogląda i jest biały!
          Biegnie potykajac się z pośpiechu do domu, do mamy wrzeszcząc w niebogłosy:
          mamo! mamo!
          Matka w kuchni obiad gotuje, garami zajęta, on wpada i krzyczy mamo! Mamo!
          zobacz!Ona nawet nie odwracając się odwrzaskuje: - daj mi spokój, obiad gotuję!
          Ojciec zaraz wróci z roboty!
          Murzynek wybiega z domu, wpada z impetem na wracającego z roboty ojca: - tato!
          tato! zobacz!Ojciec wsciekły, zmeczony odpycha go i i wrzeszczy - daj mispokój!
          ledwie człowiek z roboty się przywlecze a ten juz..znowu coś chce.

          Murzynek nadął się ze ze złości, usiadł na schodkach przed domem i myśli sobie;
          Hmm.. od 10 minut jestem biały i jak ja już k...a tych czarnuchów nienawidzę.
    • Gość: ktosiaczek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 05.09.05, 16:47
      Hrabia kapie się w wannie. Rozluźnił się i puścił donośnego bąka. Po chwili
      otwierają się drzwi łazienki i wpada lokaj z tacą, a na niej butelka whiskey i
      szklaneczka. Zdumony hrabia mówi:
      - Ależ John, nie prosiłem o drinka do kapieli.
      - Jaśnie panie, przecież wyraźnie słyszałem "Bring a bottle of bourbon"!
    • pszczolaasia Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 07.09.05, 23:29
      ZUS informuje, że z powodu
      szalejącej ptasiej grypy Państwa ubezpieczenie
      nie obejmuje tej choroby.
      w związku z tym, proponujemy
      nie brać żadnego obcego ptaszka do buzi.
      z poważaniem Twój ZUS.
    • Gość: dd Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.g3.pl 08.09.05, 12:27
      www2.TheCrims.com/?rid=443442
    • Gość: M. Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 11:31
      > Urząd imigracyjny wypytuje Polaka:
      > - Mówi pan po angielsku?
      > - Tak, trochę.
      > - A czy ma pan pozwolenie na pracę?
      > - Oczywiście mam.
      > - A pana kolega tam na rusztowaniu też ma?
      > - Naturalnie, też ma.
      > - A mógłby pan go zawołać?
      > - Oczywiście. JÓÓÓÓÓZEKKKK! Spie..j!!
    • Gość: aska Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.bulldogdsl.com 10.09.05, 14:01
      baba do chlopa: "Józek!ja chce komórké!"
      i tak strasznie dlugo mu trula, ze ten w koncu sklepal jej ta komorke w
      ogrodzie. akurat tej nocy przechodzili pijani sasiedzi i napisali sprayem na
      komorce "zocha jest glupia".
      rano chlop sie budzi, wyglada przez okno i krzyczy: "zocha sms przyszedl!!"
    • Gość: antyanty Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 217.153.220.* 11.09.05, 12:21
      Nowy papież podczas pobytu w rodzinnej Bawarii:

      - Tak, tam na lewo, za kościołem, była taka mała żydowska ciastkarnia.
      Pamiętam, jak z kolegami po maturze biegaliśmy tam z pochodniami...
      • pitt_bull Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 11.09.05, 13:52
        "... i wziął Pan dres ortalionowy, napełnił go nieczystościami przeokropnymi i
        w postać człowieczą uformował, czapeczkę palantową na nim zatknął, po czym
        spojrzał na dzieło swoje, usiadł i zapłakał, bo nie było doskonałe. Rzekł
        jednak do stworzenia owego 'w Warszawie mieszkał będziesz, blok z betonu ci
        przyszykowałem, furę ze spojlerami, a kij bejzbolowy w bagażniku
        znajdziesz'..."


        Spotykają się dwa dresy na ulicy. Jeden zagaja:
        - Cze co słychać Jak tam Jolka?
        Drugi:
        - Już z nią nie jestem. Pogoniłem zdzirę, bo maturę zrobiła...


        Czterech dresiarzy jedzie swoim nowiutkim AUDI A4. W pewnym niefortunnym
        momencie walnął w nich maluch! Wkurzeni wysiedli z samochodu. Po podejściu do
        drzwi malucha jeden z nich wybił szybę i wyciągnął przez nią kierowcę malucha i
        mówi:
        - No, to teraz bedzie wpie**l
        - Ależ panowie, to nie jest sprawiedliwe, ja tu jestem sam, słaby, mały a was
        jest czterech...
        Dresiarze odwrócili się by omówić sytuację i po chwili odwracają się i jeden z
        nich mówi:
        - No dobra, to Basior i Grucha są z tobą...


        Dresiarz z bejsbolem wchodzi do pralni.
        - Czy jest chleb wiejski?
        - Przecież to jest pralnia.
        Drechu wziął i wpier****ł pracownikowi pralni.
        Nastepnego dnia drech znów wchodzi do pralni.
        - Bagietke poproszę!
        - Chłopie zrozum to jest pralnia, nie sprzedjaemy piewczywa.
        - Bagietke poprosze!
        - Spierd***j!
        Dresiarz znów pobił pracownika pralni.
        Trzeciego dnia facet pracujący w pralni kupił 10 gatunków chleba. Znów wchodzi
        dres.
        - Czy macie banany?
        - Przecież wczoraj i przedwczoraj chleb chciałeś?
        - Cóż... chleb teraz nawet w aptece kupić można...


        Jedzie dres swoja Beemką, jedna ręka na kierownicy, ciało pochylone na prawo;
        szpan na całego, leci muzyczka Umc, Umc. I tak sobie jedzie przez miasto nagle
        wśród dudnienia basu dochodzi go mocniejsze uderzenie. Dres spanikowany ogląda
        się dookoła, myśli: "Co jest k...?" Zatrzymał się, wychodzi, ogląda samochód,
        patrzy kapeć w kole. No wiec otwiera bagażnik, wyciąga woofera, podnosi matę,
        wyciągnął lewarek, i bierze się za zmianę koła. W tym czasie podjechał drugi
        dres, wysiadł z samochodu, podchodzi do pierwszego i pyta:
        - Co robisz?
        - Ściągam koło!
        Drugi dres odwrócił się, rozbił szybę i mówi:
        - Dobra, to ja biorę radio!


        Przychodzi dresiarz do biblioteki:
        - Poproszę jakąś książkę, nauczyciel każe mi poczytać!
        Bibliotekarka patrzy na niego i widząc twarz wskazującą na IQ w okolicach 60
        proponuje:
        - Może coś z literatury lżejszej?
        - Może być ciężkie. Samochodem jestem


        Spotyka się dwóch dresiarzy.
        - Stary byłem wczoraj na dyskotece, wiesz dresik adidasa, buciki, nowa
        fryzurka. Wyrwałem zajebistą laskę i umówiła się ze mną na randkę.
        Drugi na to:
        - To nic. Stary, ja wpadam na imprezkę w moim nowym dresiku, łańcu- szek na
        łapie, żel na włosach. Wyrwałem laskę, która zaproponowała mi romantyczny
        spacer po plaży. Nagle zaczęła się rozbierać i mówi: "Rób co potrafisz
        najlepiej"
        - I co? Bzyknąłeś ją?
        - Nieeeeee, jebnąłem jej z główki.


        Policjant zatrzymuje dresiarza na ulicy.
        Pyta się go:
        - Nazwisko?
        - Nowak.
        - Adresik?
        - Adidas, nie żadem badziew.


        • Gość: guciek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 12:48
          Zdarzyło się, ze była niewyobrażalnie ogromna kwota do wygrania w totolotku.
          Pod kolektury ruszyli dziennikarze..reporterzy pytac ludzi wysyłających kupony
          co zrobią z fortuną , jeśli to do nich uśmiechnie się los..
          Pod jedną z kolektur dziennikarz podtyka mikrofon gościowi co podjechał przed
          chwilką rozklekotanym maluchem:

          - na co pan przeznaczy tak wielką kwote pieniędzy jeśli to właśnie pan będzie
          tym szczęsciarzem i wygra pulę ?
          - no wie pan pewnie samchód bym sobie kupił, jakiegoś super poloneza sport..
          - no, a reszta ?
          - no pewnie mieszkanie bym sobie kupił..- rozmarza się gościu
          - no a reszta?
          - a reszta na konto ! - konczy radośnie

          Podjeżdza kolejny gościu polonezem, dziennikarz podbiega i zadaje pytanie;
          - proszę pana na co pan przeznaczy tak wielką kwotę, jezeli to pan wygra pulę?
          - wie pan, samóch bym sobie kupił takie nowiutkie bmw..
          - a reszta?
          - dom pod miastem, z basenem..- gosciowi aż oczy mgłą zaszły
          - no a reszta?
          - a reszta na konto !

          Obok parkuje srebrny mercedes, full wypas, wysiada z niego gościu..garnitu od
          armaniego, okulary słoneczne gucci .. no najwyzsza półka.
          Dziennikarz zaciekawiony pyta gościa:
          - a pan ? na co pan przeznaczy tą ogromną wygraną jeśli oczywiscie to pan wygra?
          gościu zimno i bez namysłu:
          - na ZUS
          - a reszta?
          - a reszta niech czeka !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
          • rosa_canina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 15.09.05, 14:50
            Dwóch biznesmenów (perfekcyjnie skrojone garniturki, nienaganne fryzurki - ful
            wypas ;]) jedzie taksówką i dyskutują:
            -Wyobraź sobie: jem ostatnio obiad z bardzo ważnym klientem - inwestycja
            miesiąca - luksusowa restauracja, najlepsze wina, najsmaczniejsze potrawy...
            Podali nam rybę. A ja zabrałem się do niej z widelcem i nożem!!
            [Przerażenie na twarzy rozmówcy, który dopiero po dłuższej chwili doszedł do
            siebie i rozpoczyna swoją przerażającą opowieść:]
            - U mnie jeszcze gorzej: Zaprosiłem cudowną kobietę na kolację. Rozumiesz,
            romantyczny wieczór, kwiaty, nastrojowa knajpka... I nie odsunąłem jej krzesła
            przy stoliku!!
            [Szok!! Stan przedzawałowy...]
            W tej chwili taksówkarz się odwraca i z lekkim zakłopotaniem pyta:
            -Przepraszam bardzo, ale czy panom nie przeszkadza, że ja tak cały czas plecami
            do panów siedzę..?
      • biletzapsa Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 22.10.06, 15:56
        znam inną wersję:
        spotykają się dwaj dresiarze
        jedne mówi: wisz, wyrwałem wczoraj fajną laskę! zaprosiłem ją do domu, a ona
        rozbiera się, kładzie się na łóżku i mówi słodkim głosikiem "teraz zrób ze mną
        to, co umiesz najlepiej..."
        ten drugi: i co?
        pierwszy: no to ja ją z bańki, z bańki...
    • francka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 15.09.05, 16:01
      <hahaha> dobre...
      • Gość: tubylec Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 18:54
        Roman Giertych wypadł z łódki na jeziorze i zaczął tonąć. Na szczęście w
        pobliżu kąpało się trzech uczniów z pobliskiej kolonii. Rzucili się do wody i
        uratowali posła. Gdy ochłonął, zaczął pytać chłopców jakim prezentem mógłby się
        każdemu z nich odwdzięczyć.
        - Ja bym chciał odtwarzacz do kompaktów - powiedzieł pierwszy.
        - A ja rower górski - mówi drugi.
        - A ja - powiada trzeci - proszę o opłacenie mi uroczystego pogrzebu z dębową
        trumną, orkiestrą strażacką i mszą celebrowaną przez biskupa.
        - Jaki pogrzeb? - pyta zdziwiony Giertych. - Skąd tem pomysł?
        - Bo jak się mój ojciec dowie kogo uratowałem, to mnie zatłucze na śmierć.
        • Gość: kapucyn Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.05, 20:52
          to nie jest ostatnio zasłyszany dobry dowcip, to jest super dowcip
    • bright_witch Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 15.09.05, 21:24
      jez mieszka w lesie z niedzwiedziem... no bo kurde czemu nie. i ich relacja polega na czyms takim, ze jez wraca prawie codziennie nawalony z jakiejs imprezy, niedzwiedzia do strasznie wnerwia i zawsze jezowi za to obija morde. pewnego dnia jez poszedl do niedzwiedzia i mowi tak "niedzwiedz... ja mam jutro randke, i chcialbym przyzwoicie wygladac. niestety tak sie sklada, ze gramy dzisiaj w karty jeszcze z innymi jezami i zapewne wroce do domu zlekka podpity. i ja mam do ciebie niedzwiedz wielka prosbe... mienowicie taka, zebys mnie dzisiaj nie bil jak wroce. bo naprawde chcialbym sie jutro zaprezentowac' Niedzwiedz pomarudzil, ale sie zgodzil. Rano jez budzi sie caly poobijany, kolce ma polamane, oko podbite.... no ewidentnie go wczoraj niedzwiedz zlal. Idzie sobie do niedzwiedzia i zagaduje do niego "Niedzwiedz, mielismy umowe, jak sie zachowales?" a niedzwiedz mu na to tak "sluchaj no mnie jez, jak wczoraj wrociles, zaczales demolowac kuchnie, nazygales do lazienki, potlukles taleze i kubki i chciales przeleciec moja zone... i ja to wszystko bylem w stanie zniesc... ale jak wlazles na stol, postawiles klocka powbijales w niego zapalki i powiedziales 'ten pan pije z nami' to ja juz nie wytrzymalem"
      • Gość: klapa Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.05, 22:19
        podobno ze strony internetowej jednej z polskich parafii:

        W poczekali PKS czekają na ławeczce ksiądz i lekko nawalony pijaczek. Pijaczek
        na swój sposób kulturalnie czyta gazetę.
        W pewnym momencie przerywa lekture i zwraca się do księdza:
        - proszę księdza. co to jest artretyzm?
        Ksiądz wyczuł okazje do połajanki, mysli sobie- ale mu palnę kazanie, więc mówi:
        - widzisz synu, jak ktos sie nie szanuje, całymi dniami sie łajdaczy, pije
        alkohol bez opamietania, pali mnóstwo paierosów, to po pewnym czasie dostaje
        takiej paskudnej choroby, co nazywa się artretyzm.
        Pijak podziekował i dalej czyta a księdza zaczyna gryśc sumienie.
        -Nie, chyba za ostro u przyłożyłem- myśli sobie. Więc po chwili łagodniejszym
        juz tonem pyta pijaczka:
        - a od dawna, synu, cierpisz na ten artretyzm?
        - ja?- dziwi sie pijak. - Nie, ja nie mam artretyzmu, tylko właśnie czytam w
        gazecie, że u papieża lekarze wykryli artretyzm.
    • bianka2003 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 15.09.05, 23:25
      :)
      • singelka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 16.09.05, 10:44
        Festiwal w Sopocie. Na scenie Mandaryna. Skoćzyła swój występ, a publiczność:
        - Jeszcze raz, bis!! Zaśpiewaj jeszcze raz!!!
        Mandaryna spiewa raz jescze, a publiczność znowu:
        - Jeszcze raz!!! Bis!!!
        To Manndaryna spiewa jeszcze raz. Znowu skończyła, a publiczność dalej swoje i
        tak parę razy. W końcu Mandaryna mówi:
        - Kochani, ale ja już nie mogę...
        Na co publiczność:
        - Śpiewaj, śpiewaj, aż się w końcu nauczysz..!!!

        Z całym szacunkiem dla Marty Wiśniewskiej, ale sami rozumiecie....
        • Gość: Anka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 11:35
          Dlaczego Mandaryna popłakała się po swoim występie w Sopocie?

          Bo usłyszała jak śpiewa.
          • troll22 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 16.09.05, 14:44
            Bo nie wygrała!!
      • clariee Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 12.12.06, 17:17
        Był sobie facet który miała baaaaaaardzo długiego fiutka. Tak długiego że az mu
        ten fiutek przeszkadzał. Postanowił go skrócic.Nikt nie umiał mu pomóc az w
        końcu od pewnego znachora dowiedział się ze za lasami, za górami, za siedmioma
        morzami, nad małym strumyczkiem, pod małym kamyczkiem siedzi mała żabka.
        - Musisz odnaleźc żabkę i zapytac czy za Ciebie wyjdzie - powiedział znachor -
        żabka powie "nie", bo zawsze tak mówi a wtedy twój fiutek sie skróci. Facet
        wyruszył na poszukiwania. Przeszedł lasy, przeprawił się przez góry i morza,
        znalazł strumyczek, kamyczek i zabkę.
        - Żabko, żabko wyjdziesz za mnie?
        - Nie!
        Facet patrzy: fiutek sie skrócił, ale jeszcze trochę by się przydało. No to
        znowu mówi
        - - Żabko, żabko wyjdziesz za mnie?
        - Nie!
        Znowu sie skrócił! Ale jeszcze troszke - mysli facet.
        - Żabko, żabko wyjdziesz za mnie?
        - Nie!
        I fiutek znowu krótszy. Ale jeszcze odrobinę - pomyślał i będzie idealnie.
        - Żabko, żabko wyjdziesz za mnie?
        Tym razem żabka się wk...a
        - Nie, nie, nie, nie!!!
        • obrobka_skrawaniem Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 12.12.06, 17:59
          :-)
          o_s.
    • nancy_callahan Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 16.09.05, 11:33
      Nie zasłyszany, a wyszperany na Interii, ale chyba też się liczy, zwłaszcza dla
      podciągnięcia wątku.

      Zdarzyło się pewnego razu, że uczeń Mistrza Kung-Fu przeszedł z powodzeniem
      nauki wstępne i przystąpił do Ostatecznej Próby. Rzekł mu
      tedy Mistrz:
      - Stań na placu przed świątynią i przepołów gołymi rękami deskę, którą ujrzysz
      opartą o kamienie. Poszedł tedy uczeń i ujrzał ledwo ociosaną
      kłodę twardego drewna. Nie uląkł się jednak i gołą dłonią uderzył w nią tak
      mocno, że pękła i dwie połówki spadły na ziemię.
      - Dobrześ wykonał zadanie - rzekł Mistrz - Teraz czeka cię drugi sprawdzian.
      Pójdziesz ze mną do gospody w mieście.
      Poszli tedy do gospody, gdzie ujrzeli dwóch złoczyńców bijących niewinnego
      kupca.
      - Czyń co trzeba - rozkazał Mistrz.
      Rzucił się tedy uczeń w wir walki i wnet wyleciał za drzwi z podbitym okiem i
      bez zębów. Wrócił też zaraz w niesławie do domu, a zgromadzonej przy stole
      rodzinie rzekł:
      - To samo, co rok temu. Plac poszedł dobrze, ale spier*** na mieście

      *************

      Rolnik uczył się angielskiego. Wstaje rano i krzyczy: ,,TUM OROŁ "
      • drzazga_smolna Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 16.09.05, 18:37
        Tatry, rozległe hale, spaceruje dwóch ceprów. Na środku łąki zobaczyli wielką,
        głęboką dziurę w ziemi.
        - To chyba studnia- mówi pierwszy,
        - E tam, studnia na środku hali, tak wysoko w górach?- odpowiada drugi.
        Wrzucili do dziury kamień. Nasłuchują. Cisza.
        Zjedli suchy prowiant, popili mineralną, rozejrzeli się wokół. W trawie leżała
        stalowa szyna kolejowa. Podnieśli szynę i z wysiłkiem wrzucili ją do wielkiej
        dziury w ziemi. Nasłuchują. Cisza.
        Nagle patrzą a przez łąkę biegnie owca. Przebiegła obok nich i wskoczyła do
        dziury. Nasłuchują zdumieni nad dziurą. Cisza.
        Po chwili przechodzący po hali góral zapytał ich czy nie widzieli gdzieś może
        jego owcy.
        - Ana biegła tędy owca i wskoczyła do tej dziury- mówią turyści,
        - Niemożliwe, przeciesz owca była przywiązana do szyny- mówi góral.
    • bbski1 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 16.09.05, 19:09
      JASIEK BYŁ W WOJSKU I DOSTAŁ LIST OD BABCI Z PROŚBĄ ŻEBY PRZYSŁAŁ ZDJĘCIE W
      MUNDURZE. W MUNDURZE NIE MIAŁ ALE MIAŁ Z IMPREZY, NIESTETY BYŁ NA NIM
      GOŁY.WPADŁ NA POMYSŁ ŻE PRZETNIE ZDJĘCIE NA PÓŁ I WYŚLE GÓRNĄ CZĘŚĆ. JEDNAK
      KOLEDZY ZROBILI MU KAWAŁ I DO KOPERTY WŁOŻYLI DOLNĄ CZĘŚĆ ZDJĘCIA... PO JAKIMŚ
      CZASIE BABCIA DOSTAJE LIST OD JAŚKA, OTWIERA, WYCIĄGA ZDJĘCIE, OGLĄDA Z KAŻDEJ
      STRONY I MÓWI:
      - A JASIEK TO JAK ZWYKLE: NIEOGOLONY, CYGARO W ZĘBACH I MIGDAŁY JAK BALONY!!!...
      • szfindel Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 16.09.05, 21:28
        Na Uniwersytecie Jagiellonskim bylo czterech bardzo dobrych studentów,
        radzili sobie swietnie na wszystkich egzaminach i testach. Zblizal sie
        egzamin z chemii, mial byc w poniedzialek o 8.00, wszystkim z ocen
        wychodzila 5. Byli tak pewni siebie, ze przed egzaminem zdecydowali
        poimprezowac u kolegów z uniwersytetu w Poznaniu. Bylo super, ale zapili
        ryja w weekend i jak zasneli w niedziele po poludniu, obudzili sie w
        poniedzialek kolo 12.00. Na egzamin oczywiscie nie zdazyli postanowili
        zabajerowac profesora. Tlumaczyli sie, ze w weekend pojechali do kolegów
        na
        uniwersytet do Poznania, aby poglebic wiedze i wymienic doswiadczenia.
        Niestety w drodze powrotnej gdzies w lasach zlapali gume, nie mieli kola
        zapasowego i dlugo nie mogli znalezc nikogo do pomocy. Dlatego niestety
        przyjechali dopiero kolo poludnia.
        Profesor przemyslal to i mówi:
        - OK. Mozecie przystapic do egzaminu jutro rano.
        Studenci zadowoleni, ze sie udalo go zbajerowac, pouczyli sie jeszcze
        troche w nocy i na drugi dzien przyszli jak zwykle pewni siebie.
        Profesor posadzil ich w czterech osobnych pokojach, zamknal drzwi, a
        asystenci rozdali pytania. Caly test byl za 100 punktów. Na pierwszej
        stronie bylo zadanie za 5 punktów, które wszyscy rozwiazali bez wysilku.
        Na
        drugiej stronie bylo tylko jedno pytanie za 95 punktów:
        - Które kolo?
    • Gość: montebello Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.bb.online.no 16.09.05, 22:45
      Na randce
      ona - czemu trzymasz rece na moich plecach ?
      on - szukam cycuszki
      ona - to z przodu
      on - z przodu juz szukalem
      • lilith18 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 17.09.05, 17:05
        1. [kopiuję z forumowego tematu o księżach, ale warto ;)]

        Nowy ksiądz był spięty, kiedy prowadził swoją pierwsza mszę w parafii, więc
        prosił kościelnego, żeby mógł do świętej wody dołożyć kilka kropelek wódki,
        żeby się rozluźnić. I tak się stało.Na drugiej mszy zrobił tak samo i czul się
        tak dobrze, a nawet lepiej niż na pierwszej mszy, ale jak wrócił do pokoju
        znalazł list:

        Drogi bracie,

        Następnym razem dołóż kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do wódki. I
        jeszcze kilka uwag:
        - Krzyż trzeba nazywać po imieniu, a nie "to duże K"
        - Nie wolno na Judasza mówić "ten skur_ysyn"
        - Na krzyżu jest Jezus a nie Czegewara
        - Jest 10 przykazań, a nie 12;
        - Jest 12 apostołów, a nie 10;
        - Ci, co zgrzeszyli, idą do piekła, a nie w pizdu;
        - Inicjatywa, aby ludzie klaskali, była imponująca, ale tańczyć makarenę i
        robić "pociąg" to przesada;
        - Opłatki są dla wiernych, a nie na deser do wina;
        - Pamiętaj, że msza trwa godzinę, a nie dwie połowy po 45 minut;
        - Ten obok w "czerwonej sukni" nie był transwestyta, to byłem ja - kościelny.

        2. Kazdy Chinczyk powinien w zyciu zrobic 3 rzeczy:
        - buty
        - dzinsy
        - magnetofon

        3. [też już było]
        Kartka do głosowania w referendum na temat przedłużenia kolejnej kadencji
        prezydenckiej Łukaszenki:
        "Czy nie masz nic przeciwko, aby A.Łukaszenko sprawował urząd prezydencki
        kolejną kadencję? Zakreśl odpowiedź:
        TAK, nie mam nic przeciwko
        NIE, nie mam nic przeciwko"

        4. W Morskim Oku w przerębli kąpie się baca.
        - Baco, nie zimno wam? - pytają się turyści.
        - Ni.
        - Ciepło?
        - Ni.
        - A jak wam jest?
        - Jędrzej.

        5. Facet czeka przed oddziałem położniczym by zobaczyć swego potomka, który
        właśnie miał przyjść na świat... Siedzi cały w nerwach, nagle drzwi otwierają
        się i wychodzi lekarz z niosąc dziecko. Podchodzi do faceta i już ma podać mu
        dziecko, gdy nagle upuszcza je na podłogę. Facet przerażony, lekarz szybko
        schyla się i podnosi dziecko z takim rozmachem, że uderza nim jeszcze o
        kaloryfer i parapet. Ojciec dziecka jest już biały z przerażenia a rozbawiony
        lekarz mówi: - Żartowałem! Zmarło przy porodzie...


        6.
        Żydzi mają ukamienować Magdalenę. Nagle wychodzi przed nich Jezus i mówi:
        - Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci w nią kamieniem.
        Nagle leci kamień i TRACH... w Magdalenę !
        Jezus odwraca się i mówi:
        - Matko jak ty mnie czasami denerwujesz..


      • lilith18 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 17.09.05, 17:07
        7. Żona wysyła męża - programistę do sklepu:
        - Kup parówki, jak będą jajka, to kup 10.
        Mąż w sklepie:
        - Są jajka?
        - Tak.
        - To poproszę 10 parówek.

        8. Zgdinoe z bdnanaimai unwriweytsetu w Ponznaiu
        porzadek letir w swlioe nie ma zcnezania,
        tlyko isntote jset aby peirswza i osatitna letria
        blya na odwpoidenim meisjcu. Retsza mzoe byc
        posmiazena a i tak ndaal bedize miwolze
        ocdztynaie tesktu bez kopoltu.

        9. Nowa nauczycielka geografii przychodzi do klasy na lekcje i mówi:
        - Dzisiaj porozmawiamy o tym, co to jest globus.
        Klasa na to chórem:
        - Spier***, ty stara k***o!
        Nauczycielka rozpłakała się, wybiegła z klasy i poszła do dyrektora.
        - Koleżanko - mówi dyrektor. - Ja pani pokażę, jak należy z nimi postępować.
        Po chwili dyrektor wchodzi do klasy i zaczyna:
        - Cześć, małe skur***!
        - Czołem, łysy ch**u!
        - Dzisiaj będzie o tym, jak się zakłada kondoma na globus.
        - Na globus? - dziwi się klasa. - A co to jest globus?
        - Od tego właśnie zaczniemy...

        10. Dwie kolezanki w sklepie rozgladaja sia za ciuchami. Podchodzi>
        ekspedientka:
        - W czym moge pomóc?
        - Szukam ciekawej sukienki na lato.
        - Jakie ma pani wymiary?
        - 170 cm, 50 kg, 90/60/90...
        Na to kolezanka:
        No co ty Kaska?! Nie jestes na Gadu-Gadu!

        11. Blondyna kupila sobie sportowy wózek, jakies Porshe czy cos. Juz na
        pierwszej przejazdzce zajechala droge wielkiej ciezarówie. Pisk opon.. dym z pod
        kól, naczepa w rowie... Porshe zdazylo szczesliwie wyhamowac, za kólkiem siedzi
        zblazowana
        blondyna typu "no co, przeciez nic sie nie stalo".
        Z kabinki ciezarowki wygramolil sie mocno wkurzony szofer,
        wyciagnal z kieszeni kawalek kredy i narysowal kólko na asfalcie.
        Nastepnie wyciagnal blondynke, postawil w tym kólku i krzyczy:
        - Stój tu, pokrako, i nie ruszaj sie stad!
        Blondyna stanela poslusznie, a facet zabral sie za demolke auta blondynki.
        Wyrwal drzwi, przednie fotele wywaliłl do rowu, oglada sie za siebie...,
        blondyna nic, stoi i sie usmiecha...
        - Czekaj no, cholero... - pomyslal facet wyciagajac majcher. Sprul dokladnie
        tapicerke, podziurawil opony, oglada sie za siebie, blondyna - zaśmiewa się do
        rozpuku.
        - Zaraz cie jeszcze bardziej rozbawie... - facet polecial po kanistrer, oblal i
        podpalil grata. Wraca do blondyna,a ta wciaz stoi, tylko buzka jej smieje:
        - Hihi.. haha.. hihiii..
        - No i co w tym takiego smiesznego?
        - Hihi...a bo jak pan nie patrzyl, to ja wyskakiwalam z tego kólka!

        12. Dwóch zapijaczonych gości popija sobie tanie wino pod sklepem.
        Nagle podjeżdża samochód, z którego wysiada jakieś eleganckie małżeństwo.
        Kupują w sklepie niegazowaną wodę mineralną i zaczynają sobie
        popijać.
        - Popatrz - mówi jeden z pijaczków - piją wodę!
        Na to drugi podnosi wzrok, ustawia ostrość widzenia i mówi:
        - Noo, jak zwierzęta ..


        • Gość: Buuba Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 17:46
          Przychodzi facet do kiosku po papierosy. Kioskarka podaje mu paczke, facet
          czyta wielki napis "Palenie powoduje impotencje". facet oddaje kioskarce paczke
          mowiac "Pani da te na raka!"
          • ivek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 20.09.05, 14:33
            Pózny wieczór. Policjanci w radiowozie patroluja dzielnice. W pewnej
            chwili zauwazaja kabriolet na parkingu przed komisem samochodowym. W
            kabriolecie na przednim siedzeniu siedza dwie dosc zaawansowane
            wiekiem damy.Komis zamkniety, wiec sytuacja wyglada podejrzanie.
            Policjanci podjezdzaja blizej.
            - Czy panie próbuja ukrasc ten samochód?
            - Alez skad! Kupilysmy go dzis po poludniu.
            - Wiec dlaczego panie stad nie odjechaly?
            - Nie potrafimy prowadzic.
            - To po co paniom samochód??
            - Bo jeden znajomy nam powiedzial, ze jak kupimy samochód w tym
            komisie, to na pewno nas wyru..a.
            • palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 20.09.05, 21:03
              Facet chciał zaimponować żonie w łóżku. Kupił więc viagrę i wrócił do domu.
              Otworzył opakowanie, wyjął tabletkę i już chciał ją łyknąć, kiedy usłyszał, że
              żona wraca trochę wcześniej z pracy. Kiedy szedł przywitać połowicę, kątem oka
              zauważył, że tabletkę łyknęła papuga. Cmoknął zone w policzek i szybko wrócił
              do kuchni. Papugę wsadził do zamrażarki a viagrę schował za lodówką. Po
              godzinie przypomniał sobie, że ukochana papuga żony ciągle tam siedzi!
              Otworzył drzwiczki zamrażarki i zdębiał. Papuga leżała na plecach, rozpalona i
              spocona, ciężko dysząc.
              - Jak to możliwe, że jesteś spocona po godzinie siedzenia w zamrażarce - spytał.
              - A próbowałeś kiedyś rozchylić uda zamrożonemu kurczakowi ???!!!
    • Gość: :) Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 21:26
      siedzą dwa gołębie na gałęzi. jeden grucha a drugi jabłko
    • Gość: :/ Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 21:29
      zasmarkany, zaryczany dzieciak siedzi na krawężniku. podchodzi kobieta i
      mówi "dziecko jak ty wyglądasz! chusteczki nie masz?"
      a dziecko na to "mam, ale obcym babom nie pożyczam"
    • Gość: thehellwiththat Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 21:32
      siedzi dziewczynka na chodniku i bardzo płacze.
      podchodzi baba i pyta:
      "dziewczynko, co się stało?" "Nie wiem" mówi dziewczynka.
      "skąd jesteś" "nie wiem"
      "no gdzie mieszkasz?" "nie wiem"
      "no jaki jest twój adres?" "basia@onet.pl"
    • Gość: freed Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 21:37
      wpada baba do apteki i pyta przejęta "przepraszam, czy mogę zadzwonić?"
      "tak... proszę ..." odpowiada aptekarka i podaje jej telefon.
      a baba wyciąga dzwonek i dzwoni dzyńńńń dzyńńńń dzyńńńń
    • ferka NAPRAWDE DOBRE!!!!ale niegrzeczne:) 20.09.05, 22:05
      1)Na balkonie w bloku opala się piękna naga kobieta. Nagle z góry zjeżdża
      kartka na sznurku.
      Na kartce jest napisane:
      - Jeśli chcesz się ze mną kochać pociągnij 2 razy, jeśli nie pociągnij 50 razy,
      z czego ostatnie 10 bardzo szybko
      2)
      5 Siedzi Jasio na kibelku i ma zatwardzenie. Napina sie, poci z wysilku i
      steka. Zosia uslyszawszy te dzwieki zrobila mu psikusa - zgasila swiatlo. Nagle
      slyszy przerazliwy wrzask Jasia... otwiera szybko drzwi a Jasio zdejmuje rece z
      oczu i mowi...
      - Ja pie..ee! Myślałem, że mi oczy strzeliły!

      • Gość: tojajurek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 17:48
        Będąc z wizytą "po kolędzie" ksiądz daje 3-letniemu berbeciowi obrazek z
        Jezuskiem. Malec ogląda uważnie i pyta:
        - Mas jesce?
        Ksiądz wyciąga z kieszeni i daje chłopcu obrazek z Matką Boską. Malec
        przypatruje się, po czym ciągnie księdza za połę sutanny:
        - Daj jesce z Gargamelem!
    • rudi_ruda Mój ulubiony z serii o Jasiu 24.09.05, 14:01
      Przychodzi mama po Jasia do przedszkola a Jasio cały, biedny zapłakany.
      Mama się pyta: CO SIĘ STAŁO?
      Na to Jasio: Bo pani powiedziała,że jak nie zrobimy kupki to nie pójdziemy na
      spacerek....
      Mama: I co Jasieńku, nie mogłeś zrobić?
      Jaś: Nie, zrobiłem...tylko Marek mi ukradł...

      Ps. Jestem w 6 miesiącu ciąży. Jeżeli będzie chłopak to będzie miał na imię
      Jan - poważnie
      • Gość: tojajurek Re: Mój ulubiony z serii o Jasiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 21:37
        rudi_ruda napisała:

        > Ps. Jestem w 6 miesiącu ciąży. Jeżeli będzie chłopak to będzie miał na imię
        > Jan - poważnie

        No to o Jasiu:

        - Mamusiu - pyta Jaś - co ty codziennie rano robisz pół godziny w łazience?
        - Maluję się, synku.
        - A po co to robisz?
        - Żebym była ładniejsza.
        - A kiedy to zacznie działać?
    • rudi_ruda Moje ulubione 24.09.05, 14:55
      W mojej małej piwniczce trzymałem 18 butelek whisky.
      Pewnego dnia mama kazała mi wszystkie wylać do zlewu, albo ona...
      Wolałem nie słyszeć, co będzie, jeżeli tego nie zrobię, więc wziąłem się do
      roboty.
      Wyciągnąłem korek z pierwszej butelki i wylałem jej zawartość do zlewu, nie
      licząc jednej szklanki, którą wypiłem.
      Następnie wyciągnąłem korek z drugiej butelki i postąpiłem z nią podobnie, nie
      licząc jednej szklanki, którą wypiłem.
      Następnie wyciągnąłem korek z trzeciej butelki i wylałem whisky do zlewu, którą
      wypiłem.
      Następnie wyciągnąłem korek z czwartej butelki do zlewu i wylałem zawartoość do
      szklanki, którą wypiłem.
      Następnie wyciągnąłem butelkę z następnego korka i wypiłem z niego jeden zlew,
      a resztę wylałem do szklanki
      NasTępnie wyciągnąłem zlew z następnej szklanki i wylałem korek do butelki.
      Następnie wylałem zlew do korka, wyciągnąłem zawartooeć i wypiłem.
      Na koniec wykorkowałem zlew do szklanki, zabutelkowałem szklankę i
      zawartościowałem korek.
      Kiedy już wszystko opróżniłem, przytrzymałem dom jedną ręką, drugą policzyłem
      szklanki, korki, butelki i zlewy, których było razem 29 i gdy dom akurat
      przebiegał obok policzyłem je jeszcze raz i w końcu miałem wszystkie domy w
      jednej butelce, którą wypiłem.
      Wcale nie jestem pod wypływem kolaholu niek jaktórzy w zas pogli momyśleć.
      Nie niestem jawet w piłowie tak pojany jak pożecie mymyśleć.
      Jem wiedno: im pijaniej tu stoję, tym jestem dłuższy

      BYŁO ALE NADAL CIESZY:


      Siedzi Mietek i Janek u tego drugiego w domu i popijają sobie wódeczkę.

      Nagle Mietek pyta Janka:

      - Dlaczego u ciebie na ścianie wisi metalowa miska?

      - To jest zegar z kukułką!- odpowiedział odniechcenia Janek.

      - Jak to, zegar z kukułką?

      - Więc zobacz!!!

      W tym momencie Janek podniósł ze stołu pustą już butelkę od wódki, zamachnął
      się... i rzucił w wiszącą miskę. Ta zaczęła okropnie brzęczeć!!!

      Nagle zza ściany słychać:

      - K*** jest wpół do czwartej rano!!!




      Idzie sobie kobieta z dwójką dzieci ulicą. Nagle podchodzi do niej jakiś facet
      i pyta:

      - Przepraszam. Czy to są pani dzieci?

      - Tak. Moje.

      - Aha, bliźniaki pewnie...

      - Nieee... No skąd! Dziewczynka ma 12 latek, a chłopiec 5. Dlaczego myśli pan
      że to są bliźniaki?

      - Po prostu nie mogę uwierzyć, że ktoś przeleciał panią dwa razy...


      Młodożeńcy ustalają pewne zasady

      - Jeżeli wyjdę z łazienki, a bransoletkę będę miała na lewej ręce – to nie
      chcę - jeżeli na prawej to nie mogę.

      - Taaa, a jak ja wyjdę z łazienki w gaciach to nie chcę, jak bez gaci to mam w
      dupie twoją bransoletkę


      Trzy przyjaciółki po powrocie z dwutygodniowych urlopów dzielą się
      wspomnieniami. Pierwsza mówi:

      - Pierwszego wieczora poznałam jednego urzędnika. Trzynaście dni
      robił "podchody" no ale czternastego w końcu przespaliśmy się.

      Druga:

      - A ja poznałam pierwszego wieczora polityka. Przeleciał mnie tej samej nocy a
      potem przez trzynaście dni chodził za mną i prosił żebym nikomu nic nie mówiła.

      Trzecia na to:

      - W pierwszy wieczór na dyskotece zatańczyłam ze studentem, poszliśmy potem do
      mnie zakosztować trochę seksu i kiedy czternastego dnia zlazł ze mnie i
      otworzył okno to tylko krzyknął: "o ku.., to tu jest morze ???!!!"

      - Co to jest kryzys seksualno - finansowy?

      - Otwierasz portfel a tam wielki ch..j



      - Mamusiu, czy to prawda, że dziadek był najsławniejszym proktologiem przed

      wojną?

      - Tak synku, szczera prawda.

      - A czy to prawda, że tatuś był jeszcze lepszym proktologiem od dziadka?

      - Oczywiście, synku - był lepszy.

      - A ja kiedy dorosnę...

      - Będziesz jeszcze lepszym proktologiem!

      - Ale ja chcę być mechanikiem samochodowym...

      - Jeszcze czego. Całe życie w smarach grzebać...





      50% Polaków ma jakąś przygodę pozamałżeńską. Co to znaczy?

      - Że jak nie Ty, to Twoja żona.





      Stoi sobie policjant z "suszarką" na poboczu i się nudzi.
      Nagle na horyzoncie pojawia się nowiutki mercedes i oczywiście smerf go
      zatrzymuje.
      Ku jego wielkiemu zdziwieniu, za kierownicą siedzi obszarpany śmierdzący żul.

      Policjant totalnie zaskoczony pyta:

      - Kurde! Tyle lat pracuję i nie stać mnie na takiego merca, a ty taki obszarpany

      takim cackiem się bujasz. Jak to możliwe?

      - Bo ja mam taki dar: jak nasikam łysemu na głowę, to mu włosy odrastają.

      Jednemu nowobogackiemu nasikałem i mi tego merca podarował.

      Policjant zdejmuję czapkę i nadstawia łysą pałę:

      - Posikaj i na mnie to nie zapłacisz mandatu i puszcze cię wolno! Żul

      rozpina rozporek, wyciąga ptaka i zaczyna sikać.

      Z tylnego siedzenia mercedesa nagle słychać histeryczny śmiech:

      - O kur... Za taki numer to ci i mieszkanie kupię !!!!!!!



      • Gość: gOha Re: Moje ulubione IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 23:10
        Pewien facet postanowił zafundować sobie odmładzającą operację plastyczną.
        Po opuszczeniu kliniki zachwycony podbiegł do kiosku i zapytał sprzedawcę,
        na ile wygląda lat.
        - Może 35...
        - Ha! Doskonale! Mam 47 lat!
        Potem poszedł do McDonaldsa i zapytał o to samo kasjerkę.
        - Ma pan 32 lata?
        - Nie! 47! - zakrzyknął uradowany.
        Do domu wracał przez park. Na jednej z ławek siedziała staruszka.
        - Babciu, jak myślisz, ile mam lat? - zapytał.
        - Ja niedowidzę, synku. Ale mam taką metodę, że jak włożę ci rękę w rozporek,
        to poznam wiek.
        - Dobrze. - zgodził się mężczyzna.
        Starowinka wsadziła mu rękę w rozporek, gmerała, gmerała, gmerała, aż po
        dziesięciu minutach wyciągnęła i powiedziała:
        - 47.
        - Skąd wiesz?! - zakrzyknął zdumiony mężczyzna.
        - A... stałam za tobą w McDonaldzie.
    • rudi_ruda Ulubione cz. II 24.09.05, 14:59
      Przychodzi lokaj do hrabiego i mówi:
      - Hrabio, może podam obiad ?
      - Bez sensu...- To może hrabio pójdziemy na spacer ?
      - Bez sensu...
      - No to może opowiem zagadkę ?
      - Dobra, niech będzie...
      - Hrabio, co to jest: "owłosione i
      wchodzi do dziury?"
      - Ch*j
      - A nie, bo mysz !!!
      - Mysz ? W cipie ? Bez sensu ..


    • blumen1 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 25.09.05, 19:42
      Kobieta postanowiła rodzić w domu.Mąż z synem mieli jej pomagać.Kiedy już
      wszystko było gotowe wyłączono im prąd.Syn poszedł po latarkę i miał
      świecić.Rodzi się jedno dziecko,ojciec odbiera a syn dalej świeci.Patrzą a tu
      drugie się rodzi.Ojciec znowu odbiera.Patrzą a tu następne.
      -Wyłącz k... latarkę!bo one jak ćmy do światła idą!
      • talib7 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 27.09.05, 14:17
        Przedsiębiorca nazwiskiem Wilson miał sklep z narzędziami,który prosperował
        całkiem dobrze.Wszystko się sprzedawało świetnie
        łopaty,siekiery,młotki,piły ,tylko gwoździe nie szły i tracił na nich
        pieniadze.Postanowił zatrudnić grafika komputerowego aby ten zrobił mu jakąs
        porządną reklamę jego gwoździ.Po tygodniu przychodzi grafik wyciąga laptopa
        naciska enter i pokazuje swoją prezentacje.
        Wilson patrzy w ekran,a na ekranie pokazany jest legionista i przybija Jezusa
        do krzyża i mówi:
        -Gwoździe Wilsona,łatwo sie wbijają.
        Na to Wilson:
        -Nie ,to nie może tak wygladać ,ludzie bedą oburzeni.Prosze to natychmiast
        zmienić i przyjść za tydzień.
        Po tygodniu przychodzi grafik,kładzie laptopa na biurku Wilsona naciska enter i
        pokazuje nowa prezentacje,a tam wisi Jezus na krzyżu i mówi:
        -Gwoździe Wilsona,utrzymaja każdy ciężar.
        Wilson teraz oburzony krzyczy:
        -Nie,to absolutnie nie może tak wygladać proszę to zmienić i przyjśc za
        tydzień.
        Po tygodniu przychodzi grafik i znowu włącza swoją prezentacje.Tym razem na
        ekranie pojawia sie zielona polana w tle zaś znajdują sie drzewka.Wilson
        widać,że jest wyraźnie zadowolony z nowego pomysłu.Nagle przez polanę przebiega
        zakrwawiony meżczyzna w obdartych ciuchach, po chwili przebiegaja
        legioniści,jeden zatrzymuje sie opiera się o dzidę i mówi:
        -Gdybyśmy mieli gwoździe Wilsona.
    • Gość: Kozia Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 00:56
      Dobra, nie wiem czy już było, ale nie mam siły czytać ich wszystkich naraz.
      To mnie swego czasu rozwaliło na kawałki:

      Bajka (z czerwonym kwadracikiem...)

      Siedział robaczek na drzewie i zobaczył jabłuszko.
      Myśli sobie uradowany: Hurra, zjem jabłuszko!
      ...ale po chwili zastanowienia myśli: Poczekam, jabłuszko dojrzeje, będzie
      jeszcze lepsze.

      Przyleciał ptaszek i zobaczył robaczka.
      Myśli cały happy: Jak fajnie, zjem robaczka!
      ...ale od razu stwierdził: Nieee, poczekam aż robaczek zje jabłuszko, będzie
      jeszcze smaczniejszy.

      Na drzewko, po cichutku wszedł kot i zobaczył ptaszka.
      Myśli z radością: Mrrr, zjem sobie ptaszka!
      ...ale przyszło mu do głowy: Wiem! Poczekam, aż ptaszek zje robaczka, będzie o
      wiele lepszy.

      W końcu cierpliwość wszystkich została nagrodzona. Jabłko wreszcie dojrzało i
      tak, jak każdy z nich pomyślał, tak zrobił. Robaczek zjadł jabłuszko, ptaszek
      zjadł robaczka, a kotek zjadł ptaszka. Ale po tym ptaszku taki się zrobił
      strasznie ciężki, że spadł z gałęzi - wprost w ogrooomną kałużę...

      I jaki z tego morał ?









      Odp:
      Im dłuższa gra wstępna, tym bardziej wilgotne futerko! :)
    • bzorek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 29.09.05, 12:38
      Wchodzi policjant do biblioteki, a zdziwiona bibliotekarka pyta:
      -Co? Deszcz pada?

      Idzie facet z synkiem przea park. W pewnej chwili minęła ich wystrzałowa
      dziewczyna.
      Facet mówi:
      -Ale DUPA..
      -Co powiedziałeś tatusiu?
      -CO?! Yyyyyy Dudek! Powiedziałem Dudek!
      -A co to jest Dudek?
      -Dudek to jest taki ptaszek. Tu ma taki dzióbek {pokazuje}, a tu ma taki czubek
      {pokazuje}
      -A czy Dudki mogą mieć dzieci?
      -Jasne,że mogą
      -A jak się nazywają te dzieci?
      - Noo, one nazywają się ... dududeczki.
      -A jak wyglądają te e dududeczki?
      -Nooo tu mają takie dzóbki {pokazuje}, a tu mają takie czubki {pokazuje}
      -Aaaa tatusiu, czy te dududeczki mogą mieć dzieci?
      -Jasne,że mogą {lekko poddenerwowny}
      -A jak się nazywają te dzieci?
      -Naaaazywaaaająąąąąą sięęęę dudududeczki {dalej poddenerwowanym tonem}
      -A jak wyglądają tausiu?
      -No tu mają takie dzóbki, no! {pokazuje}A tu mają takie czubki!!! {pokazuje}
      -A czy one mogą mieć ...
      -DUPA! DUPA! Powiedziałem D U P A ... {tatuś krzyczy}


      • Gość: Ziutka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.bpoint.pl / 217.11.141.* 29.09.05, 12:46
        W barze poznali się chłopak i dziewczyna. Miło sobie
        rozmawiają, od słowa do słowa - chłopak zaproponował jej,
        żeby poszli do niego do domu. Poszli, siedzą, pija, słuchają
        muzyki, no i chłopak proponuje mały seans w łóżku. Dziewczyna
        mu na to odpowiada:
        - Wiesz, może jestem dziwna i niedzisiejsza, ale mam taka
        zasadę i nie chce jej złamać. Mianowicie chce zostać
        dziewica, póki nie spotkam mężczyzny, którego naprawdę
        pokocham. Ale musze się najpierw przekonać, że naprawdę go
        kocham i jestem dla niego stworzona.
        Chłopak trochę się rozczarował, ale nic, zachowuje twarz i po
        dżentelmeńsku mówi:
        - No tak, oczywiście, bardzo piękna postawa. Ale w
        dzisiejszych czasach chyba musi ci z nią być bardzo trudno?
        Dziewczyna odpowiada:
        - Nie, mi to nawet aż tak bardzo nie przeszkadza. Ale mój
        mąż, ten to dopiero jest wku...wiony!
        • Gość: zona pastora Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 22:21
          Małego Abramka wywalili ze szkoły żydowskiej oczywiście za brak postępów w
          nauce i nieposłuszeństwo. Przenieśli do go innej szkoły - też żydowskiej. Po
          kilku miesiącach i z tej wyleciał z tych samych powodów. Do kolejnej - to samo.
          Po jakimś czasie w mieście nie została ani jednaj żydowska szkoła, w której by
          już Abramka nie znali, został więc umieszczony w szkole katolickiej.
          Po tygodniu dyrektor szkoły wzywa tatę Abramka i oznajmia mu, jakim wspaniałym
          chłopcem jest Abramek - grzecznym, bystrym i w ogóle najlepszym uczniem w
          szkole.
          Tata po powrocie do domu pyta zbaraniały Abramka:
          - Abramek, co się z tobą stało? Mówią mi, że jesteś najlepszym uczniem, nie
          huliganisz, no wzór cnót. CO ONI Z TOBĄ ZROBILI?
          - Rozumiesz tato, pierwszego dnia taki pan w czarnym ubraniu zaprowadził mnie
          do ciemnego pokoju, w którym wisiał jakiś pan przybity do krzyża i
          powiedział: "Abramek, to jest Jezus Chrystus. On też był Żydem." I wtedy
          zrozumiałem, że to nie przelewki.
          • Gość: tomek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.abacus.sanok.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.05, 10:53
            Jasiu ma za sobą pierwszy dzień szkoły. Mama pyta:
            - No i jak ci się podoba twoja nauczycielka?
            - W sumie fajna dupa, gdyby tylko nie ta różnica wieku...


            Jasiu ogląda futrzny płaszcz swojej mamy i wzdycha:
            - ileż się musiało nacierpieć biedne zwierzę, żebyś mogła go mieć...
            - zabraniam ci tak mówić o swoim ojcu!
            • aga.s1 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 04.10.05, 12:39
              Nie wiem czy już było, bo nie dałam rady przeczytać wszystkiego, ale to mój
              ulubiony dowcip z serii baba u lekarza:

              Przychodzi baba do lekarza i pyta:
              -panie doktorze w jakich porach pan przyjmuje?
              -w sztruksach
              :)
              • Gość: Ziutka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.bpoint.pl / 217.11.141.* 05.10.05, 14:17
                Spotkały się stworzonka z Ludzkich Dolinek.
                > Opowiada Woskowinek:
                > "Do mnie zagląda czasami taka watka na patyczku i próbuje mnie
                > wyciągnąć, wtedy chowam się głęboko w uszku i nie może mnie dostać"
                > Na to Próchniaczek:
                > "Do mnie wpada 2 razy dziennie szczoteczka i próbuje mnie za każdym
                > razem wykurzyć, chowam się głęboko między ząbkami i nic mi nie może
                > zrobić..."
                > Dołącza się Grzybek Pochewka:
                > "A do mnie zagląda czasami taki jeden łysol. Nie może się najpierw
                > zdecydować czy wejść czy nie, a na koniec zarzyguje mi całą chatkę ...!"
                > Na to wyrywa się Próchniaczek:
                > "O,o! Tego gnoja to ja też znam!"
                >
                >
                • blumen1 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 05.10.05, 17:43
                  Dlaczego mecz Jamajki i Kolumbii trwał tylko 5 minut?
                  Bo drużyna Jamajki wypaliła całą trawę a Kolumbijczycy wciągnęli wszystkie linie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka