Dodaj do ulubionych

ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP

    • Gość: agnik Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.retsat1.com.pl 05.08.06, 15:55
      może już był....
      słyszałam jak Mann opowidał ten dowcip:

      Idzie facet ulicą a tu zza rogu wyłania się straszna zjawa... facet myśli: i
      tak nie mam gdzie uciec, zapytam ją czym ona jest i pyta: Zjawo , czym ty
      jesteś? Ona odpowiada: ja jestem widmo pierwszej wojny światowej... i znikła.
      Facet idzie dalej, patrzy a tu inna zjawa, jeszcze straszniejsza. Facet znowu
      ją pyta: zjawo, czym ty jesteś? Ona na to : ja jestem widmo drugiej wojny
      światowej... Idzie facet dalej aż tu staje przed nim prawdziwa zmora,
      najstraszniejsza ze wszystkich. Facet blady ze strachu do niej : Zjawo, a ty
      kim jesteś, czego jesteś widmem?
      - Odczep się pan... na piątą do roboty idę.
    • Gość: Barbapapa Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 12:21
      Amerykanin, Rosjanin i Polak założyli się , kto najszybciej okrąży balonem Księżyc.
      Tydzień temu Amerykanin sponsorowany przez NASA, został wyniesiony na orbitę z przylądka Canaveral, lądowanie na Księżycu, start... jak podają agencje Amerykanin aktualnie jest nad Morzem Burz.
      Dwa dni temu Rosjanin sponsorowany przez Moskwę i mafię rosyjską został wyniesiony na orbitę z rosyjskiego kosmodromu Bajkonur, lądowanie na Księżycu, start ... jak podają agencje Rosjanin aktualnie jest nad kraterem Clavius.
      Dzisiaj wystartował Polak - sponsorowany przez Pocztę Polską został wyniesiony na dach wieżowca w Skierniewicach ... aktualnie jest nad Tesco.
      • Gość: rep Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.eu / *.eu.org 09.08.06, 11:51
        do gory
        • Gość: Gośka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 12:57
          Przychodzi Jasiu do księdza,w ręku trzyma żółtą kulkę
          proszę księdza co to jest?
          ksiądz wziął do ręki obejrzał,powąchał,przegryzł i mówi,wiesz Jasiu według mnie
          to nic cennego zwykłe gó..,Jasiu na to,mnie sie też tak wydaje,a gdzie to
          Jasiu znalazłeś pyta ksiądz,a w kalesonach proszę ksiedza.
          • wojtech451 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 09.08.06, 13:38
            Z kulką niesmaczny....

            Jasiu przygląda się z zainteresowaniem księdzu który naprawia drewniany płot.
            Ksiądz widząc jego zainteresowanie pyta:
            - A dlaczego Jasiu mi się tak przyglądzasz? Tak cie to interesuje?
            - Nie proszę księdza. Tylko jestem ciekaw co mówi ksiądz gdy uderzy się
            młotkiem w palec?


            Idzie siedmioletni Jasiu ulicą i pali papierosa. Napotkany ksiądz z oburzeniem:
            - Jasiu! Ty palisz?! W tym wieku? Od kiedy?
            - A, od pierwszego stosunku.
            - Coooo? A kiedy to było?
            - A nie pamiętam proszę księdza bo byłem wtedy pijany...
          • nera13 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 09.08.06, 14:01
            Bleeeee!
            Nie wiem, czy to było:
            Siostra katechetka przychodzi na zastępstwo na lekcję biologii. Zadaje
            pytanie: "Co to jest, małe, rude, z puszystym ogonkiem i skacze po drzewach?".
            Zgłasza się Jaś: "Niby wygląda na wiewiórkę, ale jak siostrę znam, to pewnie
            Pan Jezus..."
            • dicloduo Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 09.08.06, 21:38
              Dziewczyna u ginekologa. Młody, przystojny lekarz zaczyna badanie, zakłada
              jednorazową rękawiczkę, wkłada palce. Zwykłe badanie. Nagle dzwoni telefon.
              Lekarz jedną ręka odbiera, a jako że czas to pieniądz drugą kontynuuje badanie:
              - Halo! Tu Heniek... ze studiów... jestem w twoim mieście.
              - Nie może być. Przyjeżdżaj, trzeba to oblać.
              - A jak do ciebie dojechać? Dzwonię z dworca.
              - Z dworca to pojedziesz prosto, później w lewo, będzie rondo, na rondzie w
              prawo, następne rondo i dalej to prosto, prosto i jesteś u mnie...
              Na to pacjentka:
              - Panie doktorze czy jeszcze jedno rondo mogę prosić?
      • frred Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 09.08.06, 13:47
        To jest rzeczywiście niezły dowcip, bo...

        ...bo Księżyc nie ma, o ile wiem, atmosfery, w związku z czym loty balonem są
        tam, obawiam się, niemożliwe.

        Wobec czego szansę "okrążenia" Księżyca balonem miałby tylko Polak (razem z
        Ziemią), ale w tym celu nie musiałby nawet startować. Musiałby po prostu jakiś
        czas (chyba miesiąc?) siedzieć w koszu balonowym na powierzchni Ziemi.
        • carton Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 10.08.06, 07:12
          frred napisał:

          > To jest rzeczywiście niezły dowcip, bo...
          >
          > ...bo Księżyc nie ma, o ile wiem, atmosfery, w związku z czym loty balonem są
          > tam, obawiam się, niemożliwe.
          >
          > Wobec czego szansę "okrążenia" Księżyca balonem miałby tylko Polak (razem z
          > Ziemią), ale w tym celu nie musiałby nawet startować. Musiałby po prostu
          jakiś
          > czas (chyba miesiąc?) siedzieć w koszu balonowym na powierzchni Ziemi.

          I tu się pogubiłeś... Od kiedy to Ziemia okrąża Księżyc???
          Zresztą, Księżyc tak "zasuwa" wokół naszej planety, że widoczna jest zawsze
          tylko jego jedna strona, więc jakbyś nie naginał ;) okrążenie balonem naszego
          naturalnego satelity jest niemożliwe.
          • frred Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 10.08.06, 09:51
            > I tu się pogubiłeś... Od kiedy to Ziemia okrąża Księżyc???

            Bynajmniej się nie pogubiłem.

            W fizyce, o ile jeszcze dobrze pamiętam ze szkoły, ruch zawsze jest względny,
            bo zawsze coś posuwa się WZGLĘDEM czegoś.

            Na przykład jeżeli po drodze dwa samochody jadą z równą prędkością, to oba
            poruszają się względem drogi, ale względem siebie nawzajem pozostają w
            spoczynku.

            Tym samym, skoro Księżyc okrąża Ziemię, to w pewnym sensie również Ziemia
            okrąża księżyc.

            To, że zazwyczaj automatycznie traktujemy jako nieruchomy układ odniesienia
            ciało największe czy najważniejsze, to jest pewne ułatwienie sobie życia.
            Łatwiej i sensowniej jest powiedzieć (i opisać w kategoriach fizyki), że
            samochód jechał 100 km/h, niż że np. samochód był nieruchomy, a droga
            przesuwała się względem niego z prędkością 100 km/h.

            Więc nawet ptolomeuszowskie zdanie, że Słońce kręci się wokół Ziemi, ma sens,
            tyle, że zapewne byłoby kompletnie niepraktyczne tworzyć taką teorię
            funkcjonowania Układu Słonecznego, w której jedna z planet np. Ziemia jest
            traktowana jako nieruchomy środek, a wszystkie inne jako poruszające się
            względem niej.

            Zwłaszcza, że prowadziłoby to do zagubienia pewnej podstawowej relacji: otóż, o
            ile pamiętam, planety poruszają się względem Słońca po orbitach dlatego, że
            przy takim ruchu równoważą się siły: grawitacji i odśrodkowa.
            Gdyby nie to, że one się równoważą, to planety albo spadłyby na Słońce, albo
            przeciwnie - odleciały od niego w siną dal.

            > Zresztą, Księżyc tak "zasuwa" wokół naszej planety, że widoczna jest zawsze
            > tylko jego jedna strona, więc jakbyś nie naginał ;) okrążenie balonem naszego
            > naturalnego satelity jest niemożliwe.

            Sorki, ale to w moim odczuciu nie ma znaczenia.

            Jak wsiądziesz do samochodu i będziesz jeździł/a wokół karuzeli z tą samą
            prędkością kątową, z jaką ona się obraca - to też będziesz cały czas widzieć ją
            od tej samej strony.

            A mimo to ją okrążysz.
            • carton Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 10.08.06, 09:58
              Wszystko ok, ale ja to odniosłem do kawału czyli do okrążenie czegoś w
              powszechnym znaczeniu (oblecieć dookoła)...
              Zresztą dajmy spokój, to Forum Humorum, a dywagujemy w kontekscie kawału i to w
              dodatku głupiego. ;)
              • frred Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 11.08.06, 09:44
                300% racji, w pełni popieram, PZDR
              • frred Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 11.08.06, 09:52
                Po prostu jestem prawnikiem - cywilistą, a te typy mają skłonność do myślenia
                spekulatywnego i rozważań typu "Czy gdybyś miał brata, to on by lubił
                cukierki?"

                BTW (opowiadam z pamięci, drobne szczegóły mogą się nie zgadzać):

                Któryś poeta amerykański napisał wiersz zawierajacy zdanie:

                "Co chwila umiera człowiek i co chwila człowiek się rodzi"

                Po czym otrzymał list:

                "Szanowny Panie! Zmuszony jestem kategorycznie polemizować z Pana tezą, że "Co
                chwila umiera człowiek i co chwila człowiek się rodzi", gdyż w takim wypadku
                liczba ludzi byłaby stała, a w rzeczywistości ona rośnie. Proponuję następującą
                korektę: "Co chwila umiera człowiek i co chwila jeden i jedna szósta człowieka
                się rodzi" - dokładny współczynnik wynosi 1,15897, jednak pewne ustępstwo dla
                rymu można uczynić."
                • friedmar Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 16.08.06, 06:46
                  no to Twój tata też jest prawnikiem, bo nepotyzm u was taki że np. na 100
                  aplikacji w kuj - pom tylko 4 obsadzili absolwenci bez taty.... czyli
                  kontynuując dociekliwość cywilisty - istnieje 4% prawdopodobieństwo że jesteś
                  ambitny i do wszystkiego dochodzisz sam....
                  frred napisał:

                  > Po prostu jestem prawnikiem - cywilistą, a te typy mają skłonność do myślenia
                  > spekulatywnego i rozważań typu "Czy gdybyś miał brata, to on by lubił
                  > cukierki?"
                  >
                  > BTW (opowiadam z pamięci, drobne szczegóły mogą się nie zgadzać):
                  >
                  > Któryś poeta amerykański napisał wiersz zawierajacy zdanie:
                  >
                  > "Co chwila umiera człowiek i co chwila człowiek się rodzi"
                  >
                  > Po czym otrzymał list:
                  >
                  > "Szanowny Panie! Zmuszony jestem kategorycznie polemizować z Pana tezą,
                  że "Co
                  > chwila umiera człowiek i co chwila człowiek się rodzi", gdyż w takim wypadku
                  > liczba ludzi byłaby stała, a w rzeczywistości ona rośnie. Proponuję
                  następującą
                  >
                  > korektę: "Co chwila umiera człowiek i co chwila jeden i jedna szósta
                  człowieka
                  > się rodzi" - dokładny współczynnik wynosi 1,15897, jednak pewne ustępstwo dla
                  > rymu można uczynić."
                  • frred Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 16.08.06, 09:09
                    Możesz mi wytłumaczyć, dlaczego przypieprzasz się do obcego człowieka bez
                    zdania racji?

                    A czemu przypuszczasz, że dostałem się na jakąkolwiek aplikację?
                    Wręcz przeciwnie, pracuję w administracji, prawo właśnie kończę (wcześniej 2
                    inne kierunki), jestem pierwszym prawnikiem w rodzinie i na żadną aplikację nie
                    mam szans, bo mam za dużo rozumu, a układ w tym środowisku za mądrych nie
                    potrzebuje (nb. dlatego planuję pewne obejście. Żeby być dobrym prawnikiem,
                    trzeba mieć po pierwsze w głowie porządek i szybki procesor, a wieloletnie
                    upierdliwe studia i takaż aplikacja mogą to tylko zniszczyć.

                    A mój Tata jest emerytem, często jeździmy w Twoje strony na wakacje do wujka,
                    który tam ma działkę (mieszka w łódzkim)i jakoś na podstawie naszych wizyt w
                    tej okoliczy nie twierdzimy, że wszyscy w kuj-pom piją denaturat (choć na
                    podstawie mieszkańców wsi, gdzie jeździmy, można by tak pomyśleć).

                    Więc swoje uprzedzenia, przynajmniej względem mojej osoby, zwiń sobie w rurkę i
                    wkręć sobie w dziurkę.

                    Z uwagami na temat mafii w środowisku się zgadzam.
                    • friedmar widzisz fred, bo to jest forum o dowcipach 19.08.06, 23:19
                      lubię tu wpadać i czytać co bardziej lub mniej zwariowani ludzie piszą
                      dowcipnego, a Ty dokonujesz rozbiorów logicznych zdania w miejscach gdzie tego
                      być nie powinno - prosisz do tańca wdowę na pogrzebie jej męża podkreślając że
                      jesteś świetnie odpowiadającym na swoje ambicje cywilistą. Ale czy to dobra
                      metoda? Czy rzeczywiście dobry cywilista w komunikacji posługuje się
                      impertynencjami na poziomie wulgaryzmu operatora betoniarki?
                      luz chłopie!

                      kochane bravo!
                      mam 15 lat i jestem dziewicą. Czy mój tata jest pedałem?


                      frred napisał:

                      > Możesz mi wytłumaczyć, dlaczego przypieprzasz się do obcego człowieka bez
                      > zdania racji?
                      >
                      > A czemu przypuszczasz, że dostałem się na jakąkolwiek aplikację?
                      > Wręcz przeciwnie, pracuję w administracji, prawo właśnie kończę (wcześniej 2
                      > inne kierunki), jestem pierwszym prawnikiem w rodzinie i na żadną aplikację
                      nie
                      >
                      > mam szans, bo mam za dużo rozumu, a układ w tym środowisku za mądrych nie
                      > potrzebuje (nb. dlatego planuję pewne obejście. Żeby być dobrym prawnikiem,
                      > trzeba mieć po pierwsze w głowie porządek i szybki procesor, a wieloletnie
                      > upierdliwe studia i takaż aplikacja mogą to tylko zniszczyć.
                      >
                      > A mój Tata jest emerytem, często jeździmy w Twoje strony na wakacje do wujka,
                      > który tam ma działkę (mieszka w łódzkim)i jakoś na podstawie naszych wizyt w
                      > tej okoliczy nie twierdzimy, że wszyscy w kuj-pom piją denaturat (choć na
                      > podstawie mieszkańców wsi, gdzie jeździmy, można by tak pomyśleć).
                      >
                      > Więc swoje uprzedzenia, przynajmniej względem mojej osoby, zwiń sobie w rurkę
                      i
                      >
                      > wkręć sobie w dziurkę.
                      >
                      > Z uwagami na temat mafii w środowisku się zgadzam.
                      • frred Re: widzisz fred, bo to jest forum o dowcipach 21.08.06, 10:31
                        1) Jestem frred, nie fred

                        2) Nie przypominam sobie żadnych impertynencji we własnym wykonaniu, za to w
                        twoim owszem. Jest bowiem impertynencją stawianie wydumanych zarzutów komuś,
                        kogo się nawet nie zna. Moja uwaga o skręceniu w rurkę była odpowiedzią na
                        zaczepkę, a nie zaczepką.

                        3) Dyskusja, o którą Ci prawdopodobnie chodzi, zaczęła się od tego, że ktoś
                        opowiedział kawał niemożliwy z punktu widzenia fizyki. Ja napisałem 1 post i
                        myślałem,że na tym będzie koniec, wyszła dyskusja.

                        4) Co do luzu, to popieram, ale to ty go rozwaliłeś.

                        5) Metafora "prosisz do tańca wdowę na pogrzebie jej męża podkreślając że
                        jesteś świetnie odpowiadającym na swoje ambicje cywilistą" jest, wybacz, na
                        poziomie tekstów Michała Wiśniewskiego.
                        • friedmar Re: widzisz fred, bo to jest forum o dowcipach 21.08.06, 17:26
                          jak wyżej.

                          w monopolowym:
                          ma pani czystą?
                          mam a ile pan chce?
                          dwa razy na stojąco...


                          i nie wciągaj mnie w puste dyskusje niczym Roch Zawisza o Balcerowiczu, Ty
                          cywilisto...

                          frred napisał:

                          > 1) Jestem frred, nie fred
                          >
                          > 2) Nie przypominam sobie żadnych impertynencji we własnym wykonaniu, za to w
                          > twoim owszem. Jest bowiem impertynencją stawianie wydumanych zarzutów komuś,
                          > kogo się nawet nie zna. Moja uwaga o skręceniu w rurkę była odpowiedzią na
                          > zaczepkę, a nie zaczepką.
                          >
                          > 3) Dyskusja, o którą Ci prawdopodobnie chodzi, zaczęła się od tego, że ktoś
                          > opowiedział kawał niemożliwy z punktu widzenia fizyki. Ja napisałem 1 post i
                          > myślałem,że na tym będzie koniec, wyszła dyskusja.
                          >
                          > 4) Co do luzu, to popieram, ale to ty go rozwaliłeś.
                          >
                          > 5) Metafora "prosisz do tańca wdowę na pogrzebie jej męża podkreślając że
                          > jesteś świetnie odpowiadającym na swoje ambicje cywilistą" jest, wybacz, na
                          > poziomie tekstów Michała Wiśniewskiego.
                          >
                          • frred zważywszy, że to jest forum o dowcipach 22.08.06, 08:50
                            to bądź się łaskaw ode mnie wreszcie odpie..ć
            • waldemar_batura Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 11.08.06, 11:05
              frred napisał:

              > Jak wsiądziesz do samochodu i będziesz jeździł/a wokół karuzeli z tą samą
              > prędkością kątową, z jaką ona się obraca - to też będziesz cały czas widzieć

              >
              > od tej samej strony.
              >
              > A mimo to ją okrążysz.
              >

              Wg tego rozumowania człowiek okrążyłby Ziemię stojąc nieruchomo na linii jej
              równika - przemieszczając się, a jakże, dzieki ruchowi obrotowemu Ziemi. ;-)
              Wybacz, ale to wygląda na nonsens. Auto w Twoim przykładzie będzie jeździć
              dookoła karuzeli, ale jej nie okrąży, tak jak Księżyc obraca się wokół Ziemi,
              ale jej nie okrąża.
              • frred Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 11.08.06, 12:18
                Nie wiem, czy dobrze Cię rozumiem, Drogi Fanie Pana Samochodzika.

                Jeżeli rozumiem Cię dobrze, to odpowiedź brzmi:

                Problem jest w nazewnictwie - chyba inaczej rozumiemy słowo "okrążyć".

                PZDR
                • waldemar_batura Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 11.08.06, 12:48
                  Wydaje mi się, że to pojęcie jest raczej jednoznaczne (ponieważ NIE RÓWNA się
                  samemu przemieszczeniu wokół czegoś; jak sam pisałeś, ruch odbywa się tylko
                  względem czegoś, więc ruch okrążający może być zniwelowany przez ruchy
                  okrążanego ciała). Nawiązując do wcześniejszego przykładu, stojąc w jednym
                  mieście na równiku nie okrążysz Ziemi, mimo jej ruchu obrotowego, ponieważ do
                  tego musiałbyś przemierzyć CAŁY obwód równika, zwiedzając wszystkie miasta tam
                  się znajdujące. W razie wątpliwości możesz jeszcze zapodać temat na
                  forum "Nauka". ;-)
                  • frred Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 11.08.06, 13:34
                    To raczej jest temat na forum "Ojczyzna-polszczyzna": dwa rodzaje ruchu wokół
                    czegoś i czy oba można nazwać okrążaniem. Moim zdaniem tak (i wtedy nie można
                    mówić o "zniwelowaniu ruchami okrążanego ciała"), Twoim nie.

                    PZDR
                    • waldemar_batura Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 11.08.06, 13:57
                      frred napisał:

                      > To raczej jest temat na forum "Ojczyzna-polszczyzna": dwa rodzaje ruchu wokół
                      > czegoś i czy oba można nazwać okrążaniem. Moim zdaniem tak (i wtedy nie można
                      > mówić o "zniwelowaniu ruchami okrążanego ciała"), Twoim nie.
                      >
                      > PZDR

                      OK, więc Mr Phileas Fogg niepotrzebnie się wygłupiał z przemierzaniem
                      kontynentów, skoro mógł usiąść sobie na równiku popijając piwko i tak wygrać
                      zakład. ;-) Choć z drugiej strony, tyle ciekawych przygód...

                      Pzdr
                      • frred Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 11.08.06, 15:44
                        Nie pamiętam, czy on się założył, że okrąży świat, czy że go objedzie:)

                        Gdyby "usiadł na równiku", byłoby to zresztą obejście umowy i jego koledzy z
                        pewnością by tego nie zaakceptowali (a szło o 80 tys. Ł i honor dżentelmena).
                        • Gość: żądna dowcipów Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.elpos.net 11.08.06, 16:20
                          ludzie to jest "ostatnio zasłyszany dobry dowcip"
                          piszcie dowcipy a takie gadki to na priva
              • vivaldima Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 01.09.06, 14:36
                Idą dwa pingwiny po pustyni.
                Nagle jeden mówi do drugiego: patrz, tu to musiało być kiedyś ślisko!
            • distefano45 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 18.04.08, 10:59
              Kochanenki

              Kopernik sie w grobie trzy razy zrzygal, ja tylko raz.
              TO SA DOWCIPY a nie dywagacje astronomiczne.
    • Gość: michkos Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.chello.pl 09.08.06, 23:52
      Prezydent Lech K. wkurzony na maksa za tekst w Tageszeitung modli się o jakieś
      nieszczęście dla Niemiec. -Ześlij Boże na nich jakiś deszcz i powodzie.
      Po kilku dniach zalało cały Dolny Śląsk. Lech K. przy wieczornym pacierzu
      narzeka: -Miało zalać Niemców, a nie nas!!!
      Głos z nieba: -Sorry, wziąłem przedwojenną mapę.
      • bokserka123 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 12.08.06, 21:33
        Dyrektor ośrodka dla niepełnosprawnych umysłowo postanowił wybudować swym
        podopiecznym basen. Po otwarciu wszystkie downy są bardzo szczęśliwe- skaczą do
        wody na plecy, głowe, na brzuch, pływają. Dyrektor podchodzi do wycierającego
        się niepełnosprawnego i pyta:
        - I co? Podoba się basen?
        -Tak, jest wspaniały, świetny! Rewelka!
        -To może by wam wody nalać?

        ;))))))))))))
        • helena123 mial byc dobry 13.08.06, 22:14
    • Gość: julka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.aster.pl 13.08.06, 00:27
      Polsko-ukraińskie spotkanie na szczycie.
      Juszczenko Janukowyczowi szepcze na ucho, oczami pokazując polską First Lady i
      pyta:
      - a ją czym truli?
      • Gość: <> Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 00:57
        o kurde;DDD
      • wallenrode Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 13.08.06, 12:56
        cholernie niesmaczne i wyjątkowe chamskie.....
        • Gość: salonowiec Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 17:49
          Świetny kawał "bez brody".
        • Gość: dru Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.06, 19:28
          >cholernie niesmaczne i wyjątkowe chamskie..

          Pewnie że niesmaczne , ale tak w ogóle to naprawdę jestem ciekawy czym truli p. Kaczyńską?
          • Gość: Cytryna Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.cable.ubr08.croy.blueyonder.co.uk 13.08.06, 21:26
            Do wszystkich krajów świata wysłano ankietę. Napisano w niej: \"Proszę uczciwie
            odpowiedzieć na pytanie, jak pani/pana zdaniem należałoby rozwiązać problem
            niedostatku żywności w wielu regionach świata\". Akcja okazała się totalną
            porażką, ponieważ:
            1. W Afryce nikt nie wiedział, co to jest żywność.
            2. W Europie Wschodniej nikt nie wiedział, co to jest uczciwość.
            3. W Europie Zachodniej nikt nie wiedział, co to jest niedostatek.
            4. W Chinach nikt nie wiedział, co to jest własne zdanie.
            5. Na Bliskim Wschodzie nikt nie wiedział, co to jest rozwiązanie problemu.
            6. W Ameryce Południowej nikt nie wiedział co znaczy proszę.
            7. W Ameryce Północnej nikt nie wiedział, ze są jakieś inne kraje na świecie.
          • wallenrode Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 15.08.06, 14:15
            tym samym co twoją matkę w czasie ciąży z Tobą .... :)

            dobre co ????? heheheeheeheheheeheheh

            i bez brody i wąsów kurna
    • Gość: XY Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 15.08.06, 17:57
      zagląda Wodecki do ula a tam pszczółka Maja zdechła jakby ktoś bąka puścił
      • mitrof Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 15.08.06, 20:58
        stare, ale ostatnio mnie rozsmieszylo, chyba miałem jakąs gupawke

        idzie wyczerpany murzyn przez pustynie, i widzi akwaruim pełne wody, rzuca sie
        do niego i zaczyna pic wodę. Ale pływała tam złota rybka, która mu powiedział:

        - nie wypijaj calej wody, to spełnie twoje trzy zyczenia
        - ok, mówi murzyn,
        1.chce miec duzo wody
        2.chce byc biały
        3. chce mieć duzo dup

        - i rybka zamieniła go w sedes (-:





        zajączek z misiem złapali złotą rybkę.
        - wypuscice mnie, to spełnię wam po trzy zyczenia, mówi rybka
        - niedźwieć: chce zeby w calym lesie byly same niedźwiedzice, tylko ja sam
        niedzwiedź
        - zajączek: chce motorek!
        (niedziwedź sie smieje z taniego zyczenia zajeczka)
        - N: to ja chCe, zeby w calej polsce byly same niedźwiedzice, tylko ja sam
        jeden niedźwiedź!
        - Z: to ja chce kask do motorku!
        - N: nie nie, to ja chce zeby na calym swiecie były same niedźwiedzice, tylko
        ja sam niedźwieć!
        zajączek zakłada kask, wskakuje na motorek i odjeżdża, krzycząc: CHCE ZEBY
        MISIO BYŁ PEDAŁEM!

    • catana Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 17.08.06, 20:36
      Facet rozwiązuje krzyżówkę, pyta się kumpla siedzącego obok:
      - Otwór u kobiety na p... wiesz co to może być?
      - Pionowo czy poziomo?
      - Poziomo
      - Paszcza.
      • jotes1955 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 19.08.06, 03:25
        Wyjątkowo zazdrosny mąż nie chciał pozwolić żonie pojechać na wczasy. Po
        długich prośbach, płaczu i grożeniu samobójstwem zgodził się w końcu, ale żona
        musiała mu złożyć przysięgę, że nikt jej nie dotknie powyżej podwiązek.
        Oczywiście przysięgę złożyła i pojechała. Po tygodniu mąż spotkał kolegę, który
        jak się okazało właśnie wrócił z tej samej miejscowości. Pyta go więc:
        - I co, może spotkałeś moją żonę? Wszystko u niej dobrze?
        - Wiesz co stary, twoja żona to chyba zwariowała, nosi podwiązki na szyi!
        • Gość: Kajtek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.chello.pl 20.08.06, 23:10
          Co ma piernik do wiatraka? Wiatrak można zapierniczyć,a piernika nie da się
          zawiatraczyć.
          • Gość: 7 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.chello.pl 20.08.06, 23:19
            co ma piernik do wiatraka? piernik robi się z mąki a mąkę robi się w wiatraku:)
            • foxmate Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 21.08.06, 12:54
              Co ma piernik do wiatraka?? Proste!! Wiatrak mozna zapierniczyc :)
    • marbig Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 21.08.06, 13:43
      przychodzi MĄDRA blondynka

      czasem to śmieszy ale może obrazić
      • frred Obrona blondynek 21.08.06, 14:55
        Stare, ale fajne:


        Czemu blondynka ma siniaki wokół pępka?

        Bo jej mąż blondyn wcale nie jest mądrzejszy


        Kto wymyśla kawały o blondynkach?

        Brunetki w długie samotne wieczory
      • kad7 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 21.08.06, 16:34
        Starsza kobieta przychodzi do apteki i zwraca się do farmaceutki:
        - 200 prezerwatyw, proszę.
        Zdumiona aptekarka nie może powstrzymać się od zadania staruszce pytania:
        - Proszę mi wybaczyć śmiałość ale po co pani te prezerwatywy?
        Starsza pani ze swadą zaczyna opowiadać:
        - A telewizor mi sie zepsuł, majstra zawołałam, on popatrzył i mowi:
        - Babka, kupuj bezpieczniki, kupa pie..nia będzie.
    • mimbla.londyn Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 22.08.06, 16:55

      Maz wraca do domu lekko niewyrazny:

      zona: Piles?
      maz: No cos ty ,ani kropelki
      zona: Przeciez widze,ze ledwo stoisz na nogach.Przyznaj sie.Piles?
      maz: Nie pilem.
      zona: Powiedz: Gibraltar.
      maz: Pilem.


      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      Zmiana formy powoduje zmiane mentalnosci.
      Noam Chomsky ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      • mimbla.londyn Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 22.08.06, 17:01

        Co mowi kobieta ... a co slyszy mezczyzna ;)

        kobieta: To miejsce to smietnik! Do roboty! Ty i ja musimy tu posprzatac!
        Twoje rzeczy leza na podlodze! Jesli nie zrobimy teraz prania,to pozostaniemy
        bez czystych ubran!

        co slyszy mezczyzna:
        ble,ble,ble,DO ROBOTY,ble,ble,ble,ble,TY I JA,ble,ble,ble,NA
        PODLODZE,ble,ble,ble,TERAZ,ble,ble,ble,ble,BEZ UBRAN!


        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

        • mileczkahmmm Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 22.08.06, 17:16
          Trzech przyjaciół marzyło o wyprawie do Afryki, niestety nie mieli na to
          pieniędzy więc obiecali sobie, ze przez kilka lat bedą żyć skromnie i odkładac
          kasę. Tak sie stało i wreszcie pojechali. Siedzą wieczorem przy ognisku gdzieś w
          Kenii i jeden mówi tak: może zorganizujemy jakąś flaszke od tubylców i opijemy
          nasza wyprawę? Drugiemu sie micha ucieszyła a trzeci oburzony:-Cooo? Odmawiałem
          sobie wszystkiego przez kilka lat a teraz mam kase na wódę przepuszczać? Nic z
          tego! Wkurzył sie i sobie poszedł. koledzy oczywiście zorganizowali alkohol i
          balangowali a rano wstają, rozgladają się a tu nie ma kolegi. Wreszcie zauważyli
          przy rzece krokodyla, z którego paszczy wystawała tylko głowa ich kumpla. Na ten
          widok jeden mówi do drugiegoatrz, taka żyła z niego, na wódkę mu było szkoda,
          ale śpiworek z Lacoste to sobie wciagnął...
    • blumen1 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 23.08.06, 20:17
      Starszy generał ocknął się rano po większej popijawie, łeb go nawala strasznie. Skupia wzrok i widzi
      swojego adiutanta czyszczącego jego galowy mundur z żygowin. Zmieszany próbuje coś sobie
      przypomnieć i w skołatanej głowie wymyślił że zwali to na kogoś.
      - Ach ta dzisiejsza młodzież. Wczoraj jeden młody porucznik obżygał mnie. Oni dzisiaj nie umieją wcale
      pić.
      - Tak, oczywiście.Tego porucznika zupełnie p o p i e r d o l i ł o, nasrał panu do spodni.
      • Gość: Miećka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.c241.petrotel.pl 24.08.06, 08:24
        Na reniferach przyleciał Mikołaj do Etiopi i pyta:
        - a dleczego te dzieci mają takie duże brzuszki?
        - bo niejadły
        - jak niejadły to prezencików niebędzie
    • agata_s2 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 25.08.06, 10:02
      Przychodzi pijany małżonek do domu. Żonę to bardzo "ucieszyło", więc wściekła
      jak 100 choler pyta:
      - Będziesz jeszcze pił ?
      Mąż siedzi cicho, więc żona powtarza:
      - Będziesz jeszcze pił ?
      Mąż dalej nic.
      - Odpowiedziałbyś w końcu, czy będziesz jeszcze pił ???
      Na co mąż z wysiłkiem:
      - ooooossssssssszzzzzzzzzzz, kurna, doobraaaaaaa, naleej...

    • agata_s2 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 25.08.06, 10:04
      Byłem szczęśliwy. Byłem tak szczęśliwy jak tylko mógłbym to sobie wyobrazić. Z
      moją dziewczyną spotykałem się ponad rok i w końcu zdecydowaliśmy się wziąć
      ślub. Moi rodzice byli naprawdę zachwyceni i pomagali nam we wszystkich
      przygotowaniach do naszego wspólnego życia, przyjaciele cieszyli się razem ze
      mną a moja dziewczyna... była jak spełnienie moich najśmielszych marzeń. Tylko
      jedna rzecz nie dawała mi spokoju - dręczyła i spędzała sen z powiek... jej
      młodsza siostra. Moja przyszła szwagierka miała dwadzieścia lat, ubierała
      wyzywające obcisłe mini i króciutkie bluzeczki, eksponujące krągłości jej
      młodego,pięknego ciała. Często kiedy siedziałem na fotelu w salonie, niby
      przypadkiem schylała się po coś tak, że nawet nie przyglądając się,miałem
      przyjemny widok na jej majteczki. To nie mógł być przypadek. Nigdy nie
      zachowywała się tak kiedy w pobliżu był ktoś jeszcze. Któregoś dnia
      siostrzyczka mojej dziewczyny zadzwoniła do mnie i poprosiła abym po drodze do
      domu wstąpił do nich rzucić okiem na ślubne zaproszenia. Kiedy przyjechałem
      była sama w domu. Podeszła do mnie tak blisko, że czułem słodki zapach jej
      perfum i wyszeptała, że wprawdzie będę żonaty,ale ona pragnie mnie tak
      bardzo... i czuje, że nie potrafi tego uczucia pohamować... i nawet nie chce.
      Powiedziała, że chce się ze mną tylko ten jeden raz, zanim wezmę ślub z jej
      siostrą i przysięgnę jej miłość i wierność póki śmierć nas nie rozłączy. Byłem
      w szoku i nie mogłem wykrztusić z siebie nawet jednego słowa. Powiedziała "Idę
      do góry, do mojej sypialni. Jeśli chcesz, chodź do mnie i weź mnie, nie będę
      czekać długo" Stałem jak skamieniały i obserwowałem ją jak wchodziła po
      schodach kusząco poruszając biodrami. Kiedy była już na górze ściągnęła
      majteczki i rzuciła je w moją stronę. Stałem tak przez chwilę, po czym
      odwróciłem się i poszedłem do drzwi frontowych. Otworzyłem drzwi i wyszedłem z
      domu, prosto, w kierunku zaparkowanego przed domem samochodu.
      Mój przyszły teść stał przed domem - podszedł do mnie i ze łzami w oczach
      uściskał mówiąc "Jesteśmy tacy szczęśliwi, że przeszedłeś naszą małą próbę. Nie
      moglibyśmy marzyć o lepszym mężu dla naszej córeczki. Witaj w rodzinie!"
      ...A morał z tej historii... Zawsze trzymaj prezerwatywy w samochodzie....
      • Gość: ggrf Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 12:34
        Facet miał ochote na sex ale miał tylko 10 zł. Poszedł więc do tirówki
        - co dostanę za 10 zl?
        - za dychę możesz mi polizać
        - no niech bedzie
        Facet robi swoje i spostrzega że ona ma owsiki
        -qrwa ty masz owsiki!!!
        -a czego ty się spodziewałeś za 10 zł, krewetek?
      • Gość: wallenrode ps do agaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.06, 10:29
        świetne normalnie swietne a dodatkowo podziwiam za wspaniały styl pisania... :)
        pzdr.
        • agata_s2 Re: ps do agaty 29.08.06, 11:30
          Dzięki, ale nie jestem autorem tego kawałka, ja go tylko "ostatnio zasłyszałam"
          i uważam go za "dobry" i żeby mnie nikt nie opier.. za korespondowanie nie na
          temat:

          Rzecz dzieje się w rosyjskim pociągu. W przedziale siedzą mężczyzna oraz matka
          z rezolutnym 7-latkiem. Dziecko nieustannie prosi o coś matkę, a to o jedzenie,
          a to o picie. Po godzinie marudzenia sytuacja staje się nieznośna. Facetowi
          puszczają nerwy i mówi:
          - Kobieto! Idź kup dzieciakowi arbuza to się i naje, i napije!
          W przedziale zapada cisza. Dzieciak patrząc spode łba mówi do faceta:
          - Próbował pan kiedyś zrobić sobie dobrze stopami?
          - Nie – odpowiada zbity z tropu facet.
          - A szkoda, bo mógłby pan i pobzykać i potańczyć.
    • hudefak ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 28.08.06, 10:19
      Już ci się zdarzyło popatrzeć na innych ludzi w twoim wieku z tym dziwnym
      uczuciem: „ Ja chyba nie wyglądam tak staro?”
      Jeżeli tak, ten dowcip ci się spodoba:

      Siedziałam w poczekalni u swojego nowego dentysty i rozglądałam się. Zauważyłam
      na ścianie dyplom ukończenia studiów, na którym figurowało jego pełne imię i
      nazwisko. Znienacka mi się przypomniał – wysoki, przystojny, ciemnowłosy
      chłopak o tym samym nazwisku chodził ze mną do liceum jakieś 30 lat temu.
      Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem, w którym się nawet trochę
      podkochiwałam? Jak go jednak zobaczyłam, szybko porzuciłam te myśli.
      Ten prawie łysy facet z siwiejącymi włosami, brzuszkiem i twarzą pełną
      zmarszczek był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły
      A może jednak? Po tym, jak mi przejrzał zęby, zapytałam go, czy nie chodził
      przypadkiem do XXVI LO.
      „Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów,” zarumienił
      się.
      „A w którym roku Pan zdawał maturę?” zapytałam.
      On odpowiedział: „W siedemdziesiątym szóstym. Dla czego Pani pyta?”
      „To Pan był w mojej klasie!” powiedziałam zachwycona.
      Zaczął mi się uważnie przyglądać.
      I następnie ten wstrętny, pomarszczony staruch zapytał: „A czego Pani uczyła?”
      • agata_s2 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 28.08.06, 10:34
        Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko.
        Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego
        żeby go przetestować. Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
        • No to ile dziś zrobił pan transakcji? • pyta sprzedawcę.
        • Jedną, szefie.
        • Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do
        siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia!
        Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?
        • Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
        Szefa zatkało.
        • Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
        • No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
        • Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
        • Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie
        przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje:
        cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić.
        Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym
        sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie
        gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą,
        no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem
        z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu
        przyczepę.
        • I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden,
        jedyny haczyk na ryby?!
        • Nie. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony.
        Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby
        przynajmniej na ryby...
        • Gość: xxx Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 21:07
          Pięknego, słonecznego dnia gość wybrał się z żoną do Zoo. Żona,
          bardzo atrakcyjna kobieta - makijaż, letnia, różowa, kusa
          sukieneczka, spięta paseczkiem, pończoszki samonośne...
          Gdy szli pomiędzy klatkami małp, zobaczyli goryla, który na ich widok
          jakby oszalał, zaczął skakać po kratach, chrząkać, zwisać na jednej
          łapie, drugą waląc się w czaszkę, najwyraźniej niesamowicie podniecony. Mąż,
          zauważywszy to podniecenie małpy, zaproponował żonie, żeby podrażnić
          zwierzę jeszcze bardziej i zaczął podsuwać jej pomysły : obliż
          usta... , zakręć tyłeczkiem .. Żona wykonywała jego instrukcje, a goryl
          zaczął
          wydawać takie dźwięki, że chyba by zmarłego obudził.
          "Rozepnij pasek..." (goryl niemal rozginał kraty z napięcia),
          "Unieś sukienkę nad rajstopy" (goryl kompletnie oszalał).
          Nagle facet załapał żonę za włosy, otworzył drzwi klatki, wrzucił żonę
          do środka, zatrzasnął drzwi i krzyknął z wyrzutem:
          - A teraz mu wytłumacz, że boli Cię głowa
          • Gość: Kawalarz nr one Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 80.51.159.* 29.08.06, 00:44
            1. Noc poślubna:
            - Kochanie dużo było ich przede mną? Mija godzina ciszy...
            - Kochanie gniewasz sie na mnie?
            - Cicho liczę...

            2. - Panie steward jeden z pana kolegów wtargnąą do mojej kajuty i próbował
            mnie zgwałcić!
            - A czego się pani spodziewała w klasie turystycznej, kapitana?

            3. - A z pocałunkiem póki co zaczekamy - powiedział piękny książę
            złażąc ze śpiącej Królewny.

            4. Kumpel do kumpla:
            - Słyszałem że masz nową dziewczynę?
            - Noooooo
            - A fajna chociaż w łóżku?
            - W sumie to nie wiem. Jedni mówią że fajna, inni że nie fajna.....
            widocznie...kwestia gustu.

            5. W Tarnobrzegu na "placu czerwonym" apetyczna dziewczyna wchodzi na
            automatyczną wagę,wrzuca monetę...
            i z niezadowoleniem ogląda wydrukowany wynik. Zdejmuje wiatrówkę i pantofle,
            znowu wrzuca monetę - znów niezadowolona z wyniku. Zdejmuje bluzkę - wynik
            ważenia znowu niezadowalający. Stoi tak niezdecydowana na tej wadze co by tu
            jeszcze?
            Na to podchodzi przyglądający się temu facet i wręczając jej garść monet
            mówi:
            - Niech pani kontynuuje - ja stawiam!
            • Gość: wedkarz Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.hsd1.mi.comcast.net 29.08.06, 03:57
              Amerykanski z Florydy.
              Faceci lowia ryby z mola. Pewnego ranka przychodzi atrakcyjna facetka. Zarzuca
              wedka z lewej strony i po chwili wyciaga piekna rybe. Pakuje do siatki odjedza.
              Nastepnego dnia przychodzi ta sama facetka . Zarzuca wedka tym razem z prawej
              strony i znowu po chwili wyciaga rybe. Nic nie mowiac odjedza. Inni , oniemiali
              ze zdumienia wedkarze nie wiedza jak to skomentowac. Trzeciego dnia wszyscy na
              nia czekaja - nie przychodzi!. Czwartego dnia znowu sie pokazuje. zarzuca z
              prawqej strony i znowu od razu lapie rybe. W koncu jeden z miejscowych nie
              wytrzymuje i sie pyta:
              "Jak pani to robi? Mu ty lowimy od lat i rzadko nam sie udaje cos zlapac, a Pani
              ma takie szczescie a moze to ta specjalna technika?"
              "Nie prosze pana" odpowiada urocza pani. " Ja tylko stosuje taka niewinna
              sztuczke. Rano jak sie budze, zanim maz sie jeszcze obudzi. to podnosze koldre i
              patrze , na ktore strone jest skierowane meza przyrodzenie. Jak na lewo, to ja
              zarzucam z lewej strony, jak na prawo no to z prawej strony"
              "No dobrze" mowi zaciekawiony
              'ale jak jest na wprost ?"
              "O No ! Tego dnia to ja nie lowie!" Odpowiada Pani
              • kad7 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 30.08.06, 23:07
                Wiszą na drzewie trzy leniwce i kłócą się, który jest bardziej leniwy. Pierwszy mowi:
                - Wiecie chłopaki, idę sobie ulicą, patrzę, a tu worek złota na ulicy leży, ale nie chciało mi się go podnieść.
                Na to drugi:
                - No widzicie, a ja ide sobie plażą i patrzę jak Claudia Schiffer leży sobie naga i chce żeby ją przelecieć. No ale nie chiało mi się.
                Trzeci:
                - A wiecie chłopaki, ja ostatnio byłem w kinie, na strasznie śmiesznej komedii, ale przez cały film płakałem.
                - No co ty, na komedii i płakałeś?
                - Bo siadłem sobie na jajka i nie chciało mi się wstać poprawić ...
                • Gość: brusek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 193.109.212.* 31.08.06, 15:01
                  Do pana Zdzicha Kwiatkowskiego, który od dłuższego czasu nie opłacał 
                  rachunków za gaz, przyszło upomnienie w dość ostrym tonie, podpisane przez 
                  kierownika działu windykacji Zakładu Gazowniczego.
                  Pan Zdzichu wziął kartkę papieru, usiadł przy biurku i odpisał co następuje:
                       Szanowny Panie,
                       Pragnę Pana poinformować, iż raz na miesiąc gdy otrzymuję rentę, 
                  zbieram wszystkie rachunki dotyczące opłat za mieszkanie i resztę mediów.
                  Wrzucam je do dużego dzbana, mieszam i losuję trzy, z którymi idę na 
                  pocztę i opłacam. Jeżeli pańska Instytucja pozwoli sobie choćby jeszcze 
                  raz przysłać do mnie list utrzymany w podobnym tonie, to jej faktury na 
                  rok zostaną wykluczone z loterii.
                         Z poważaniem
                         Zdzisław Kwiatkowski
                  • kad7 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 31.08.06, 20:20
                    Do restauracji przychodzi 3 głuchych i ślepych facetów. Wołają kelnera. Na palcach pokazują liczbę 10 - chcą zamówić 10 piw. Kelner spełnia więc ich życzenie. Po 2 godzinach zauważa, że głuchoniemi patrzą się w sufit i mają cały czas otwarte usta. Postanawia więc zadzwonić do związku głuchoniemych by zapytać o co chodzi.
                    - Dzień dobry. Dzwonię z restauracji, ponieważ przyszło do nas 3 głuchoniemych. Wypili 10 piw, a teraz siedzą z otwartymi ustami i gapią się w sufit. O co im chodzi?!
                    - Niech się pan nie martwi. Jeszcze godzinę pośpiewają i pójdą...
                    • kujakot Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 31.08.06, 20:38
                      Dlaczego chłopak oświadczając sie dziewczynie klęka przed nią ?
                      - żeby stanać na wysokości zadania
                      - żeby mówić do rzeczy
                      - żeby wiedzieć czym to pachnie!
    • blumen1 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 02.09.06, 04:18
      Kiedy powinno się przestać uprawiać sex z kobietą w ciąży?
      W czasie porodu.
    • Gość: UMO Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 217.153.99.* 02.09.06, 14:32
      Jaki beton, HILFE!!
    • Gość: Wisien Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.06, 07:47
      Turysta chodzi po górach. Zaczyna się jednak powoli ściemniać a on nigdzie nie
      widzi schroniska. Wreszcie w oddali zauważa małą chatkę bacy.
      - Światło się pali, baca jeszcze nie śpi. Zapytam się o nocleg. - Pomyślał i
      ruszył w stronę chatki.
      Puka i puka, nikt mu nie otwiera. Wchodzi do środka, patrzy a tu baca z żoną
      leżą sztywno na łóżku, jedno koło drugiego z otwartymi oczami.
      - Nie żyją ! - pomyślał i przestraszony czym prędzej się wycofał.
      Pomyślał jednak chwilkę i przypomniał sobie że w pokoju stał całkiem fajny
      telewizor, wrócił więc po niego i wyniósł z domu.
      Po chiwli szybkiego marszu z telewizorem uprzytomnił sobie że stało też tam
      fajne dvd - wrócił więc i po nie.
      Wychodząc spojrzał na żonę bacy i pomyślał :
      - Hmm, całkiem fajna - wykorzystam ją na szybko.
      Wgramolił się na nią, zakisił ogórka, wstał, wziął dvd i wyszedł.
      Nagle żona bacy obraca się w stronę męża i z wyrzutem mówi :
      - Że telewizor wziął to jeszcze, dvd że wziął no trudno ale on mnie tu gwałci a
      ty nic na to, to już jest skandal !
      - Ha! Pirwszo się odezwała, gasi światło !
    • migotunia Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 04.09.06, 14:16
      Maz mial wyjechac w podroz sluzbowa i wrocic nastepnego dnia. Niespodziewanie
      wrocil jednak szybciej. Wchodzi do domu i od progu juz wola "Kochanie, juz
      wrocilem". Nikt mu jednak nie odpowiada. Zdziwiony zaglada do kuchni - pusto,
      do lazienki - pusto, do salonu - pusto. W tym czasie zdenerwowana zona
      kombinuje gdzie by szybko schowac kochanka z ktorym sobie figlowala. Facet
      ukryl sie w koncu w szafie i nerwowo oczekiwal. Maz w koncu wpadl do sypialni a
      tam w lozku zobaczyl zupelnie nagusienka malzonke ktora przymilnie sie do niego
      usmiechala. Zdumiony tym bardziej ale takze ucieszony, gdyz zona zawsze unikala
      zblizen, zaczyna sie do niej dobierac. W pewnym momencie drzwi szafy jednak
      zaskrzypialy i wypelzlo z nic futro malzonki, powoli sunac ku wyjsciu. Maz
      jednak oderwal sie od pieszczenia zony i wola do futra:
      - Stoj, kim jestes?
      - Jestem molem - piskliwym glosem odpowiada kochanek.
      - A gdzie do cholery ciagniesz to futro???
      - Zjem je sobie w domu.
      • anikraw Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 04.09.06, 15:53
        Pani Magda miała ciągłe kłopoty z jednym z uczniów. Spytała więc:
        - Jasiu, o co ci chodzi?
        Jasiu odpowiedział:
        - Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie, a ja
        jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie!
        Pani Magda miała dosyć. Zabrała Jasia do gabinetu dyrektora.
        Kiedy Jasiu czekał w sekretariacie, nauczycielka wyjaśniła dyrektorowi całą
        sytuację. Nauczyciel powiedział pani Magdzie, że chciałby zrobić chłopcu test i
        jeśli nie odpowie na żadne pytanie będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i
        nie sprawiać więcej żadnych kłopotów.
        Nauczycielka się zgodziła. Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się
        na przeprowadzenie testu.
        Dyrektor:
        - Ile jest 3 x 3?
        Jasiu:
        - 9.
        Dyrektor:
        - Ile jest 6 x 6?
        Jasiu:
        - 36.
        I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor uważając, że
        trzecioklasista powinien znać odpowiedzi. Dyrektor spojrzał na Panią Magdę i
        powiedział:
        - Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy.
        Pani Magda spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań.
        Zarówno dyrektor jak i Jasiu zgodzili się.
        Pani Magda spytała:
        - Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
        Jasiu, po chwili:
        - Nogi.
        Pani Magda:
        - Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam?
        Jasiu:
        - Kieszenie.
        Pani Magda:
        - Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione, zaokrąglone, smakowite i
        zawiera białawy płyn ?
        Jasiu:
        - Kokos.
        Pani Magda:
        - Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejące?
        Oczy dyra otworzyły się naprawdę szeroko, ale zanim zdążył powstrzymać
        odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział:
        - Guma do żucia.
        Pani Magda:
        - Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach ?
        Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy, ale zanim zdążył się odezwać...
        Jasiu:
        - Podaje dłoń.
        Pani Magda:
        - Teraz zadam kilka pytań z serii:"Kim jestem?", dobrze?
        Jasiu:
        - OK.
        Pani Magda:
        - Wkładasz we mnie swój drąg Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż
        tobie.
        Jasiu:
        - Namiot.
        Pani Magda:
        - Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Drużba zawsze ma
        mnie pierwszą.
        Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty.
        Jasiu:
        - Obrączka ślubna.
        Pani Magda:
        - Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapie. Kiedy mnie dmuchasz,
        czujesz się dobrze.
        Jasiu:
        - Nos.
        Pani Magda:
        - Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem.
        Jasiu:
        - Strzała.
        Dyrektor odetchnął z ulgą:
        - Wyślijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na ostatnie dziesięć pytań znałem
        inne odpowiedzi ...
        • Gość: Anka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.06, 12:20
          Pewna dziewczyna poszła sama na imprezę. Zauważyła tam super faceta, który
          świetnie tańczył. Podeszła do niego i mówi:
          - Ale zajebiście tańczysz!
          A facet na to:
          - Spie..j!
          Dziewczyna, trochę zbita z tropu, wycofała się. Facet dalej tańczył solo, i
          tak, że na wszystkich robił bardziej niż piorunujące wrażenie. Dziewczyna znowu
          do niego podeszła i mówi:
          - Ale zajebiście tańczysz!
          A facet na to:
          - Spie..j!
          To już było trochę za dużo i dziewczyna mówi:
          - Wiesz co? Jesteś cham i prostak!
          A facet na to:
          - No i ch..! Ale zajebiście tańczę!
          • tut_ets Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 05.09.06, 12:53
            Hitler and his chauffeur take a drive in the countryside. All of a sudden, boom!
            They drive over a chicken. Hitler tells the chauffeur, "We have to tell the
            farmer. Let me do it. I’m the Fuehrer, he’ll understand." After two minutes,
            Hitler runs back holding his backside - the farmer had given him a thrashing.


            The two drive on. Again, boom! They run into a pig. Hitler barks, "You go to the
            farmer this time!" The chauffeur follows his orders but comes back a half an
            hour later, falling-down drunk with a basket filled with sausages and presents.


            Hitler is stunned. "What did you tell the farmer?" And the chauffeur says, "I
            just said, ’Heil Hitler, the pig is dead!’ and they gave me these gifts!"
          • tut_ets Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 05.09.06, 12:53
            Hitler and Goering are standing atop the Berlin Television Tower. Hitler says,
            "I’d like to do something to cheer up the Berliners." Goering: "Then jump."
            • kaszpir_74 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 05.09.06, 14:39
              Kobieta slyszy dzwonek do drzwi. Po chwili otwiera je i widzi kolege
              meza, który pracuje z mezem w browarze.
              - Mam dla pani zla wiadomosc. W browarze byl wypadek i pani maz zginal.
              - O Boze! Jak to sie stalo?
              - Wpadl do kadzi z piwem i sie utopil.
              Kobieta pyta przez lzy:
              - Ale czy przynajmniej mial szybka smierc?
              - Obawiam sie, ze nie. Zanim utonal, wylazil z kadzi piec razy, zeby sie
              odlac.
              • Gość: m Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.bielsko.dialog.net.pl 06.09.06, 01:39
                Spotykają się w niebie dwa duchy facetów
                -Jak umarłeś?
                -Zamarzłem na śmierć. A ty?
                -Ja umarłem ze wstydu.
                -Jak to ze wstydu?
                -Ano podejrzewałem żonę, że mnie zdradza. Wróciłem wcześniej do domu, a ona
                taka dziwnie zmieszana, więc zacząłem szukać. Zajrzałem do szafy, pod łóżko, za
                zasłony, do wszystkich pomieszczeń, do spiżarni, pod schody i nic. Nikogo nie
                znalazłem. I tak mi było strasznie wstyd, że aż umarłem.
                -A do lodówki zajrzałeś?
                -Nie.
                -A szkoda, bo żylibyśmy obaj.
                • Gość: bart_step Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.mnc.pl 06.09.06, 21:07
                  ze zdziwienia, nie ze wstydu
    • blumen1 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 06.09.06, 13:45
      Tak mi się przypomniał w związku z tym inny stary dowcip.
      Ordynator odwiedza nowo przybylych pacjentów z różnymi obrażeniami. Pyta co się im stało. Pierwszy
      opowiada.
      -Przyszedłem do domu a żona w łóżku nago leży. Wiadomo, zdradza mnie.Więc szukam drania i
      zaglądam wszędzie. No wszędzie szukam i nic. Nie ma. Aż nachwilę wyszedłem na balkon a tam na
      balkonie piętro niżej facet opala się nago, więc dla mnie było ewidentne. chciałem zabić łobuza i
      pierwsze co mi się rzuciło w oczy żeby w niego rzucić to była lodówka koło okna. Dzwignąłem ją i
      zrzuciłem na tego bydlaka, ale coś mi w ktzużu chrupnęło i dlatego tu leżę.
      Opowiada drugi.
      -Jak co dzień tego upalnego lata opalałem się nago na moim balkonie a tu jakiś kretyn zrzucił na mnie
      lodówkę.
      Opowiada trzeci.
      -Siedziałem sobie w lodówce...
      • mitrof Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 06.09.06, 17:26
        Chruszczow przyjechał do kołchozu.
        - Dobrze wam się żyje? - zażartował Chruszczow.
        - Dobrze! - zażartowali kołchoźnicy
        • Gość: funforeveryone Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.56.jawnet.pl 06.09.06, 18:55
          Dziecko spotyka w domu nieznanego mezczyzne, podchodzi do niego i pyta:
          -Czesc, jestes naszym nowym babysitter??
          Na co mezczyzna odpowiada:
          -Nie , jestem nowym motherfucker :D
          • Gość: grubasek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.zakoniczyn.net 06.09.06, 21:08
            Dziadek z wnusiem ogladaja zdjecia z mlodosci dziadka. I odnosnie jednego ze
            zdjec wnusio sie pyta:"dziadku, co to za pan z wasikiem kolo ktorego stoisz"?.
            Dziadek odchrzakuje i mowi:"Adolf Hitler wnusiu". "A dlaczego ty tak podnosisz
            reke?"-pyta wnusio. "Bo ja mowie do niego: Hola hola zly
            czlowieku!!!!!" ;))))))


            ten kawal "rozmienil" mnie na drobne...
            • wallenrode za jepiste! 07.09.06, 09:15
              zajebiste!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
              • Gość: ten Re: za jepiste! IP: *.lodz.mm.pl 07.09.06, 12:46
                rewelka!
                jeszcze jeszcze
                • Gość: grubasek Re: za jepiste! IP: *.zakoniczyn.net 07.09.06, 13:00
                  jak uslysze cos fajnego, napisze na 100%. teraz mam "pustke" w glowie :-(
                  • irmelin Re: za jepiste! 07.09.06, 15:07
                    Kościół przy drodze. Stoi dwóch księży. Piszą na wielkiej tablicy:
                    "KONIEC JEST BLISKI! ZAWRÓĆ, NIM BĘDZIE ZA PÓŹNO!"
                    Podczas, gdy piszą już ostatnią literę, zatrzymuje się samochód. Wychodzi z
                    niego kierowca i mówi:
                    - Zostawcie nas w spokoju, wy religijni fanatycy!
                    Wsiada z powrotem do samochodu, odjeżdża, po czym słychać wielki huk...
                    Duchowni patrzą na siebie i jeden mówi:
                    - Eeee... może po prostu napisać "Most się zawalił, co?...
                    • Gość: p4810 Re: za jepiste! IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.06, 00:11
                      Przychodzi facet do lekarza, mowi że ma jakies tam problemy z członkiem...
                      Lekarz daje mu sloiczek, wysyła za parawan i prosi o próbke spermy. Facet stęka
                      15 minut. Stęka kolejne 15 minut - lekarz się niecierpliwi, ale czeka dalej. Po
                      kolejnym kwadransie facet wychyla się i pyta lekarza:
                      - Ma pan doktor może jakąs szmatę?
                      Lekarz podaje mu ścierkę. Następne 15 minut. W końcu zza parawanu wychodzi
                      zrezygnowany pacjent i mówi:
                      - Panie doktorze próbowałem lewą ręką, próbowałem prawą ręką, próbowałem przez
                      szmatę i za cholerę nie umiem tego słoiczka odkręcić.
    • blumen1 PROŚBA 07.09.06, 19:58
      Do forumowiczów wspisujących się na tym wątku.Nie wpisujcie tu komentarzy czy opinii na temat
      dowcipów. to jest zaśmiecanie wątkujak widzę że ktoś wpisał stary dowcip lub kiepski to nie piszę odrazu
      że tak jest,a jeśli jest dobry to wpiszę krótki komentarz i dodaję dowcip.jeśli nic nie pamiętam lub nie
      usłyszałem to nic nie piszę.prosiłbym o takie samo podejście.dziękuje.
      Dwóch pije i jeden nagle pyta:
      -Co to, baldachim nad nami?
      -Nie, stół.
    • blumen1 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 08.09.06, 12:04
      W poczekalni weterynarza rozmawiają ze sobą psy. Mowi buldog:
      -Przywieźli mnie uśpić bo pogryzłem swego pan.
      Mówi wyżeł:
      -Na polowaniu pogryzłem swego pana,przywieźli mnie uśpić.
      Na to odzywa się owczarek alzacki:
      -A ja zgwałciłem swoją panią.
      -I co? Też chcą cię uśpić?
      -Nie. Pani przywiozła mnie żeby mi weterynarz spiłował pazury.
      • Gość: ppp Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 22:59
        W willi lekarza pekla rura i woda zalala cala piwnice. Wezwal hydraulika. Ten
        przybyl na miejsce z duzym opoznieniem, po czym wrzucil do wody dwie uszczelki
        i ruszyl strone wyjscia.
        Lekarz mowi do niego z wyrzutem - panie co to ma byc, tam caly czas woda
        cieknie.
        Hydraulik na to - na razie tyle, jakby nie pomoglo do jutra prosze zadzwonic.
    • blumen1 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 08.09.06, 14:34

      Ballada o Ambitnym Holendrze

      Pewien starszy człowiek, z Niderlandów rodem,
      osiągnąwszy wiele w swej pracy przez lata,
      niezwykłych sukcesów wciąż trawiony głodem,
      szukał największego spośród wyzwań świata.

      Przemierzał więc kraje, pytał i rozważał,
      radził się ekspertów, babci i kuzynów,
      Lecz wszystko za banał, błahostkę uważał,
      a on niemożliwych chciał dokonać czynów.

      Ktoś mu radził: "Może pogodzić spróbujesz
      dowódców Hamasu wreszcie z Izraelem?",
      Lecz on prychał gniewnie "No co ty? Żartujesz?
      Takie łatwe sztuczki nie są moim celem!".

      Jakiś czas rozważał wyjazd do Phenianu
      by rozbroić wielką armię Kim Dzong Ila,
      Ale zrezygnował szybko z tego planu
      uznawszy że łatwy i starczy nań chwila.

      Osuszyć ocean, z piasku bicz ukręcić,
      divę operową zrobić z Mandaryny
      Wszystko proste, łatwe, nudne do niechęci,
      a jemu marzyły się niezwykłe czyny!

      Wreszcie, w desperacji pięścią w stół uderzył:
      "Niech to diabli!" krzyknął - i się diabeł zjawił,
      "Witam" czart mu rzecze "Czyżbyś pan nie wierzył
      że los ci wyzwanie nieliche postawił?"

      "Mam tu taką pracę dla ciebie" czart prawi,
      "której nie podejmie się geniuszy tysiąc!"
      "Trudna i niewdzięczna?" - "Trudna i niewdzięczna",
      "Bez szansy na sukces?"- "Na to mogę przysiąc!".

      Trafił więc do Polski, wiedząc że go kupią,
      I reprezentacji w piłce jest trenerem,
      A diabeł? Choć zły, to nawet jemu głupio
      jest za to co zrobił z biednym Beenhakkerem.

      :)
      • Gość: miś Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 80.50.88.* 08.09.06, 22:15
        Cym się różni złotówka od dozorcy?
        Niczym.
        Otóż złotówka to pieniądz,
        pieniądz to grunt,
        grunt to ziemia,
        ziemia to matka,
        matka to anioł,
        aniol to stróz,
        a stróż to dozorca! Proste nieprawdaż?
    • dzagudka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 08.09.06, 23:31
      Późnym wieczorem w sklepie stoją w kolejce do kasy: mamusia z bardzo
      energicznym synkiem, starsza pani i blond bóstwo. Chłopczyk biega i krzyczy,
      zmęczona mama co rusz go upomina i prosi aby się uspokoił. W pewnym momencie
      starsza pani z miłym uśmiechem mówi:
      - Co się Pani dziwi, póżno jest, dziecko zmęczone to i rozrabia. Sama mam
      wnuki, to wiem.
      Na to blondi z niezadowoloną miną:
      - Myślałam że o tej porze to wszystkie bachory już śpią
      A pani:
      - A ja myślałam że o tej porze wszystkie q.wy już są w pracy.

      Co robi kobieta po stosunku?
      Przeszkadza.

      Co to jest? Długie, śpiewa i sra po lasach?
      Pielgrzymka do Częstochowy.
      • ta Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 09.09.06, 00:39
        Teśiowa do dzieci: zapiszę wam cały majątek pod warunkiem, że pochowa mnie sam
        papież i to w Watykanie. Zięć zerwał się od stołu natychmiast i gdzieś pognał.
        Wraca za kilka dni i oznajmia zdyszany, ale radosny: Nie pytajcie mnie gdzie
        byłem, z kim rozmawiałem i ile zapłaciłem! A Mamuśka niech się szykuje na
        czwartek!
        Ta_
    • blumen1 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 09.09.06, 09:13
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=48297568&v=2&s=0

      to jest dobre
    • Gość: eksperd Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.brnt.cable.ntl.com 10.09.06, 08:24
      "co robi facet po udanym stosunku"
      -15% idzie spac
      -10% idzie do wc
      -5% zapala papierosa

      a pozostale 70%?
      wraca do domu
    • Gość: bbbb Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.brnt.cable.ntl.com 10.09.06, 08:32
      ida przez wioske 3 siotry, jedna ma 16lat, druga 14 a trzecia 12.
      nagle pod drzewem najstarsza widzi biala plame, podchodzi i mowi: a co to???
      14-nastoletnia sie przyglada i stwierdza: to chyba sperma.
      najmlodsza bierze probke na palec i smakuje: i to nie z naszej wiochy
      • Gość: miś Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 80.50.88.* 10.09.06, 16:54
        Do okulisty przychodzi facet sciąga spodnie i wypina zadek.
        -Pan sie pomylił,do proktologa pietro wyżej-mowi lekarz
        -Nie na pewno do pana.
        - Ale o co chodzi -docieka lekarz
        -Widzi pan ten brązowy otwor?
        -Widzę ale to sprawa proktologa!
        - Na pewno pana sprawa- mówi pacjent i kontynuuje:
        -A wokół tego otworu takie włoski jak rzesy pan widzi?
        -TAk ale dalej twierdzę że to sprawa proktologa!
        -A na końcach tych włosków takie małe brązowe kuleczki pan widzi?- nie zraża się dalej pacjent.
        -Tak -wścieka się już okulista.
        -Otóż jak ciągnę za te włoski to mi łzy z oczu lecą!
        • nie_lubie Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 11.09.06, 19:19
          Kobieta z rana dzwoni do swojego szefa i mówi mu, że nie przyjdzie do pracy, bo
          jest chora.

          - A co pani jest? - pyta szef.

          - Mam jaskrę analną.

          - że co!? Czym to się objawia

          - Po prostu nie widzę dziś możliwości przytoczenia swojej dupy do pracy...
          • Gość: lubie Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.06, 21:37
            Co będzie jak sie skrzyżuje blondynkę z psem husky?

            - Ano... sa dwie możliwosci:

            1. albo wyjdzie nam blondynka zaj***cie odporna na mróz
            2. albo husky, który będzie najlepiej ciagnał w całym zaprzęgu.
            • Gość: grubasek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.zakoniczyn.net 11.09.06, 21:41
              Przychodzi facet do domu, patrzy a naga zona zjezdza po poreczy schodow.
              zdziwiony facet pyta :"kochanie, co robisz?". "Grzeje ci pieroga". :-)))
    • chrismargo Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 12.09.06, 23:20
      Szkoła Podstawowa nr 11 w P..(przemilczmy). Klasa IV b. Pierwsza lekcja biologii
      w roku szkolnym :

      - Dzisiaj drogie dzieci -mówi nowa nauczycielka ; opowiemy sobie o
      ośmiornicach.....Ośmiornice żyją
      na dnie oceanów. Poruszają się przy pomocy specjalnych odnóży. Z początku wolno,
      bardzo wolno pełzną
      po piasku. Potem coraz szybciej i szybciej aż nabiorą takiej szybkości, że
      pozwala im to pędzić pod
      górkę w kierunku brzegu. Wybiegają na plażę i biegną. Dalej i dalej. Przebywają
      bezkresne równiny,
      pustynie i z całą mocą woli kierują się w stronę gór. Na pełnym gazie wbiegają
      całym stadem na
      szczyt, podskakują i unoszą się w kierunku nieba. Mijają stratosferę i za chwilę
      są już w
      kosmosie........

      - Proszę pani - dobiega głosik z pierwszej ławki . Wydaje mi się, że pani mówi
      nieprawdę.

      - Taaak? Jak masz na nazwisko dziewczynko?

      - Marysia Kowalska.

      - Dobrze dzieci, otwieramy zeszyciki i wszyscy piszemy :Kowalska jest
      pi.....nięta!!!
      • szfindel Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 13.09.06, 18:44

        Głupi Jasio wraca z wojska do swojej rodzinnej wsi.
        - Cześć Jaśku - witają go gospodarze pracowicie spędzający czas przed
        sklepem GS-u - Chyba byłeś najgłupszym żołnierzem w jednostce?
        - Nie, był jeden głupszy - odpowiada wesoło Jaśko - Cały rok brał mnie
        za kobietę.


        Dwóch pasterzy przewozi samolotem owce. Nagle awaria - samolot zaczyna
        pikować. Jeden pasterz spanikowany biegnie po spadochron, drugi stoi
        przy owcach. Ten ze spadochronem woła:
        - Ratuj się!
        - A co z owcami?
        - P*******ć owce!
        Chwila ciszy...
        - A mamy czas?
        :)


        Odprowadza chłopak dziewczynę późnym wieczorem do domu. Przed bramą, po
        ostatnim buziaczku, nagle mówi do lubej:
        - Słuchaj Zosiu, chodzimy ze sobą już cztery miesiące. Chodź na pół
        godzinki wpadniemy do mnie. Mam wolną chatę.
        - Nie mogę - odpowiada panna.
        - Chodź, proszę.
        - No dobrze ale muszę na trzy minutki wpaść do domu i powiedzieć
        rodzicom, że wrócę później.
        - Dobrze, tylko się pośpiesz - zgadza się radośnie chłopak.
        Dziewczyna wbiega do klatki, po trzech minutach wraca, całuje chłopaka w
        policzek:
        - No to chodźmy - mówi.
        W tym momencie otwiera się z trzaskiem okno jej mieszkania, wychyla się
        ojciec i wrzeszczy:
        - Zośka, do jasnej cholery!!! Nasr.. to nasrałaś, a wodę to kto spuści?!


        Z listu do profesora Miodka:
        " Czy forma czasownika "szachuje" jest poprawna? "
        Odpowiedz Profesora:
        " z punktu widzenia poprawnosci jezykowej forma ta jest
        calkowicie poprawna, lecz czy nie uprzejmiej byloby powiedziec: "
        ciszej, panowie" ?

        • Gość: Gaj Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.09.06, 21:15
          Spotkały się dwa korniki.Jeden z nich proponuje kolację,Dobrze,mówi drugi,ale
          co proponujesz? Stół szwedzki - odpowiada ten pierwszy.
        • rybka998 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 17.11.06, 20:56
          Pytanie do prof. Miodka:
          -Czy forma czasownika ,,porachuje" jest poprawna?
          -W zasadzie tak, ale czy nie grzeczniej powiedzieć ,, czas na was panowie".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka