1bo
30.04.04, 00:03
Znajomy robil kiedys zakupy w jakims hipermarkecie trafil na promocje
mrozonych kurczakow,wrzucil do koszyka i zanim dotarl do kasy ze wszystkim co
mial do kupienia kurczak byl juz na wpol rozmrozony.
polozyl go na tasmie kasy w kaluzy.Na to kasjerka chwycila za mikrofon i na
caly hipermarket rozlegl sie jej donosny glos "Pani Zosiu prosze ze szmata
bo tu panu leci z ptaka"