Gość: cb
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.05.11, 17:06
Dzień deszczowy, bliscy w podróży, za oknem ciemno, dzieciaki sąsiadów zabawiają się rzucając rowerem o asfalt (tak; siedemnastolatek podnosi rower ponad głowę i z całej siły rzuca nim o asfaltowe podłoże przed moim domem, raz za razem... zaznaczam, że siedemnastolatek nie należy do grupy dzieci specjalnej troski... być może akcja miała jakieś podłoże badawcze, ale nie chciało mi się wnikać, po prostu spytałam, czy nie mógłby zabawiać się w powyżej opisany sposób bliżej własnego domostwa żeby oszczędzić mi hałasu - zgodził się bardzo grzecznie).
Pomyślałam, że dla zachowania zdrowia psychicznego zajmę się pracą. Potrzebne mi były pewne informacje. Wpisałam więc w google: "how to..." - i wyskoczyła mi lista podpowiedzi. Oto one:
make love to a woman
deal
train your dragon
be
make it in America
save a life
draw
destroy angels
kiss
Że co? Na jakiej podstawie google uważa, że chcę się nauczyć make love to a woman? nigdy takich informacji nie poszukiwałam; wiedzy w tym zakresie posiadam odpowiednią dozę. W czym mam dealować? Może chodzi o jakieś zabawy z kartami do gry, ale boję się kliknąć i sprawdzić, jeszcze się okaże, że to strona policyjna, poprzez którą wyłapują handlarzy dragami.
A im dalej w las, tym więcej drag...onów. Train your dragon? Czy jestem niewyżyta seksualnie i po prostu dlatego podejrzewam, że to eufemizm na określenie czynności samozaspokajania się przez osobników płci wręcz przeciwnej?
Jak być. W świecie w którym powinnam albo uczyć się jak kochać kobiety, albo tasować karty/handlować bóg-wie-czym, albo trenować smoki. Może już lepiej nauczyć się, jak zrobić karierę w USA? Ale jeśli te wyniki dotyczą jedynie kariery w dziedzinach z podpowiedzi powyższych? Wtedy może się okazać, że podpowiedź następna ("jak uratować życie") znalazła się na liście nie od parady.
Jeśli z kolei nie wyjdzie nam to ratowanie życia i zgłoszą się po nas anioły, google ma dla nas techniki walki z nimi.
Nie wiem tylko, po co mamy się uczyć rysować. I całować. Chyba, że chodzi o kiss goodbye.
Rysowanie totalnie mnie skonfundowało. Macie jakieś pomysły w świetle powyższego?