Gość: km2bp
IP: *.zgora.dialog.net.pl
15.05.04, 22:55
Nie dośc że cały worek ziela które miałem w kieszeni dżinsów się wyprał to
jeszcze matka znalazła potem to co z tego zostało i nawyzywała mnie od synów
marnotroawnych i gdzie tu sprawiedliwośc na tym świecie moją trawę pochłoneła
pralka ( a żeby ją wirnik wkręcił ) a o kieszonkowym to mogę zapomnieć.
Kto mnie jakoś pocieszy ? bo mam strsznego doła.