Dodaj do ulubionych

błędne skojarzenia służb

IP: *.play-internet.pl 20.02.14, 18:25
piszcie o błędnych skojarzeniach służb, śledczych i całej reszty.
Zaczynam historią zaczerpniętą z historii z Teczki czyli widma bezpieki -autor K.Kaszyński. J. Podgórski.
Jerzy K, były SB: "wchodzę za takim pisarzem do ubikacji w kawiarni (chodzi o prawdziwego pisarza a nie klozetowego). Stoimy przy sąsiednich pisuarach i nagle ja kątem oka widzę, że tego człowieka interesuje moje przyrodzenie. Przekręcił głowę i wpatruje się. A ja nie sikam, bo mi się nie chce, tylko udaję, że sikam. On robi krok w moim kierunku. Nie wytrzymałem. Wyszedłem. Bałem się, że jak zacznie się do mnie dobierać, to dam mu w mordę. Potem mu podstawiłem agenta pederastę i nie wiem czy mu się nie podobał, czy zwietrzył podstęp. W każdym razie nie był zupełnie zainteresowany".
Komentarz: sam pisze i łażą za mną różni ludzie. Wtedy człowiek zachowuje się nie naturalnie, stosownie do sztucznej sytuacji.
Miałem podobną historie dzisiaj. Pies siedział za mną w barze i poznałem że jest psem. Takie rzeczy widzę albo czuję. Zagadałem do niego jak można by rozmawiać z normalnymi ludźmi w barze bez podejrzliwości. Powiedziałem dwa słowa o łyżwiarce. I po wyjściu z baru, przed drzwiami do mieszkania sąsiad do mnie mruga, że może chcę wejść do niego na kawę. Przypadek. Nie z podejrzliwymi śledczymi!
Proszę piszczcie, ja mam dużo takich opowieści.
I jeszcze jedno. Podejrzliwość operacyjnych można leczyć. Ja mam na to lekarstwo. Napiszę o tym później.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka