racingismylife
14.10.04, 17:19
Chlop mial sad. Pewnego dnia zauwazyl,ze ktos mu kradnie jablka z sadu.
Zaczail sie pewnej nocy i slyszy szelest na drzewie. Nie myslac wiele chwycil
zlodzieja za klejnoty i mowi:
- Mow ktos ty!
Cisza. Chlop przekrecil reka raz w lewo.
- Mow ktos ty!
Cisza. Drugi raz kreci w lewo.
- Mow ktos ty!!
Cisza. Chlop kreci ile ma sil.
- Mow ktos ty!!!
Nagle drzacym glosem:
- To ja, Staszek, niemowa ze wsi.