peter.steele 20.11.04, 10:45 Dialog cos w stylu Klan, Na współnej lub innych krokodyli. Możliwe sa tez inne rozwinięcia akcji. Do dzieła ! Mąz wchodzi do domu lekko śpozniony. Zona: Gdzie byłes? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Michał M. Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: 80.51.227.* 20.11.04, 10:47 On zapala papierosa, zaciaga się. Siada na fotelu i bierze gazetę. Przegląda dział sportowy. Odkłada gazetę i w ciszy patrzy na żonę. Kamera na przemian pokazuje ich twarze. W końcu po minucie milczenia on mówi: - W warsztacie byłem, samochód mi się zepsuł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadek Jacek Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 11:03 żona z napięciem wpatruje się w jego twarz po czym wybucha płaczem i wychodzi z pokoju. Mąż siedzi jeszcze nieruchomo przez minutę - ujęcie cały czas na niego - po czym zdecydowanym ruchem zdusza papierosa w popielniczce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fan Jowity Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 11:13 "Nigdy mi tego nie wybaczy"-myśl kołacze mu pod czachą. W odpowiedzi słyszy przeciągły odgłos z muszli klozetowej.......... Nagle uzmysławia sobie,że w klopie sończył się papier do twarzy. On już wie....Żona robi kupę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bileterka Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.04, 11:28 koniec I odcinka, trzeba wywietrzyć :( Odpowiedz Link Zgłoś
gixera Re: Piszemy dialog do telenowelii 20.11.04, 11:34 Odcinek drugi, syn przychodzi ze szkoly: - Tato dostalem trojke z plusem z wypracowania. - Synu nie martw sie, nastepnym razem bardziej sie do tego przyloze. Musimy sobie radzic sami, bo wiesz przeciez, ze mama ma problemy gastyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
edzioszka Re: Piszemy dialog do telenowelii 20.11.04, 11:37 za chwilę wbiega ponownie z wrzaskiem: - przebrzydły egoisto, zdrajco i leniu! oczywiście liczysz się tylko Ty i Twoje "męskie" sprawy! widziałam Cię wczoraj w kawiarence "Pod kogutkiem" z tą wypacykowaną lafiryndą spod 9-tki, ależ się mizdrzyłeś obrzydliwie.. ale nie myśl sobie, że mnie to w ogóle obchodzi! nie miałam pojęcia, że gustujesz w panienkach wątpliwych obyczajów - cóż, najwyraźniej na stare lata gust Ci się wypaczył.. oczywiście cieknącego kranu nie miał kto naprawić! i porządku w piwnicy zrobić, wyrzucić śmieci, odebrać dzieci z przedszkola, rozwiesić prania, popłacić w banku rachunki, wyjść z psem na spacer, ugotować obiad! szlaban na seks do poniedziałku! nawet mnie nie usiłuj prowokować, bo ja Cię palnę wałkiem z podręcznego zestawu dla gospodyń domowych.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bileterka Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.04, 11:51 -Nie walniesz, wałek rozwaliłaś na mojej głowie tydzień temu. Oooo! zapomniałam, a za co oberwałeś? przypomnij mi Odpowiedz Link Zgłoś
gixera Re: Piszemy dialog do telenowelii 20.11.04, 11:51 -bo zupa byla za slona.... Odpowiedz Link Zgłoś
edzioszka Re: Piszemy dialog do telenowelii 20.11.04, 12:02 - najgorsze, że masz demoralizujący wpływ na dzieci.. Jasio wzorując się na swym bezmyślnym ojcu robi na podwórku za pierwszego Casanovę.. jest nadpobudliwy i przyłapałam go, jak na klatce schodowej popalał z kolegami papierosy.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bileterka Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.04, 12:00 niemożlwe! o!przypomniałam sobie! wyniosłeś rosół dla sąsiadki, a dla mnie zostały same kluchy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pempek_swiata Re: Piszemy dialog do telenowelii 20.11.04, 11:55 maz na to: Kochanie, to nie byla moja kochanka, to byl Kulczyk. Wiesz, Janek musi teraz zmienic troche swoj imidż, wiesz jak jest. A co do kranu, to mysle, ze to sabotaz, ze strony Ałganowa, wole sie do tego nie zabierac. wiesz przeciesz jak jest... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biletrka Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.04, 12:03 wyłacz telewizor! i pośpiewaj mi, muszę sie uspokoić! Odpowiedz Link Zgłoś
peter.steele Re: Piszemy dialog do telenowelii 20.11.04, 13:39 Jednak okazło sie, ze nim on wziął pilota do ręki rozłegoło sie gromkie pukanie w drzwi. Po otwarciu zamka i uciszeniu psa w drzwiach zobaczył ..... Odpowiedz Link Zgłoś
xxx131 Re: Piszemy dialog do telenowelii 20.11.04, 14:13 Stianislawe z kazachstanu ktora mowi: "Może Ci ziolek naparzyc, bo zrobiles sie jakis nerwowy". Odpowiedz Link Zgłoś
gixera Re: Piszemy dialog do telenowelii 20.11.04, 14:25 - A ciocia ciagle o tym samym, za robote by sie ciocia wziela, trawnik nieskoszony, dach trzeba zalatac, garaz pobudowac, Rysia, trzeb na zmienic, bo tak caly dzien sam nie bedzie jezdzil, a ciocia z kuchni nie wychodzi i tylko "a moze bym ci ziolek naparzyla...." Odpowiedz Link Zgłoś
peter.steele Re: Piszemy dialog do telenowelii 20.11.04, 14:30 Zmiana scenerii rodzinka wspólnie robi zakupy Odpowiedz Link Zgłoś
edzioszka Re: Piszemy dialog do telenowelii 20.11.04, 14:34 o tak! z Rysiem nasz bohater jest związany emocjonalnie.. w końcu jakby nie było to brat stryjeczny wnuka babci ciotecznej kuzyna jego matki.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pola Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 14:44 Kiedy są na zakupach w duzym supermakecie.....zdarza mu się takie zachowanie....nagle zrywa się z wózkiem i szepce do mnie "zwiewamy stad..pierdnąlłeM' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga K. Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 14:48 Skoro cała rodzinka ma problemy tego typu, to może telenowela powinna się nazywać po prostu "Przeminęło z wiatrem"? Odpowiedz Link Zgłoś
xxx131 Re: Piszemy dialog do telenowelii 20.11.04, 14:51 jednak zwrok Rysia przykula szynka z Biedronki... Odpowiedz Link Zgłoś
gixera Re: Piszemy dialog do telenowelii 20.11.04, 14:59 Bo miala jakies dziwne plamki, ale to moze dlatego, ze byla nieswieza.... Odpowiedz Link Zgłoś
xxx131 Re: Piszemy dialog do telenowelii 20.11.04, 15:01 nie, to nie jest szynka, bo twarde jak kierowcy mleczarek, a raczej jak jajko dinozaura z Jurasic Parku... Odpowiedz Link Zgłoś
gixera Re: Piszemy dialog do telenowelii 20.11.04, 15:04 Bo to pewnie bylo salami...Ale rodzinka Lubiczow, Chojnickich, Rysiow, wszyscy kupuja tylko w Biedronce.. Odpowiedz Link Zgłoś
xxx131 Re: Piszemy dialog do telenowelii 20.11.04, 16:27 Macius Rysia tego nie zje, bo to salami z osla ze szreka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał M. Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: 80.51.227.* 20.11.04, 14:46 Włączyli telewizor. Do końca odcinka tępo wpatrywali się w serial o sobie samych przerywany co chwilę reklamami. Odpowiedz Link Zgłoś
peter.steele Re: Piszemy dialog do telenowelii 20.11.04, 17:04 Po obejrzeniu serialu i jakiegoś innego reality show nasza serialowa rodzinka kładzie sie spac. Stary glosnio chrapie matka mysli o super sexie. A ich synek myslał o pokenonach w wersji porno. I tak zapadła noc. Noc mineła niepostrzemnie. I zadzwonił budzik, nie był to zwyczajny budzik jak jeden z wielu. Mimo, że tak jak tysiące mu podobnych miał dwie nózki, okrągła białą tarczę z czarnymi wskazówkamizamknieta w zielonej koperciez przyciskiem blokadki to jednak odznaczał sie szczególna mu cecha, miaowicie prowadził nieustanny bezkrwawy bój nienawiści nocy i dnia. Nie miał on ani szabelkiani tarczy, nie miał sprzymierzonych mu zaciężnych wojsk Stał samotnie z wypietym cyferblatem otoczonydookoła przez wojska wroga, pełen nadzieji i wiary, że tym nikt nie przerwie jego porannej piesni, która swą potega i magocznym dzwiekiem na wielki przepędzi strwozone sny, sny które rodza ból i nienawiśc. Zjedli sniadnie, dzis była wyżerka, bo wczoraj byli n zakupach w "jebonce". Auto, które wczoraj Rysio naprawiał odpaliło bez problemów, a jego zona Klotylda pojechała do pracz, A synek Macius na nowo jak codzień pojawił sie w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ADRIENAN Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.spray.net.pl 20.11.04, 19:09 ale jaja piszcie dalej piszcie... Odpowiedz Link Zgłoś
gixera Re: Piszemy dialog do telenowelii 21.11.04, 13:13 Jest niedziela, Rysiu znowu zabral rodzinke na zakupy, ale dzisiaj juz nie pojechali do Biedronki, zaopatrzyli sie w osiedlowym samie, jak zwykle kupili w zeszyt, bo im pieniachow zabraklo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biletrka Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.osk.enformatic.pl 21.11.04, 13:26 schaboszczak zjedzony, sterta garów w zlewie, polowanie na...., odliczanie, napiecie rośnie! na kogo bęc! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bet Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.icpnet.pl 21.11.04, 22:09 ...i tego wlasnie poranka nagly zwrot akcji...dzwonek do drzwi, zona chowa dzieci za spodnica odwiecznym gestem matki polki..on otwiera... w dzrzwiach staje wypacykowana 50 latka i patrzy rysowi gleboko w oczy... minutowe zblizenie.KONIEC ODCINKA KOLEJNY ODCINEK>>> Kim pani jest?-pyta Rysiu a doskonala ekspresja aktorsa uwidacznia niespokojne zdumienie na jego twarzy Oh maj dir san!Ajw bin lokin for ju ol diz jirs!!!Ja z Canada!Ty adoptowany.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adrienan Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.spray.net.pl 21.11.04, 22:58 nooo w końcu ktoś z domu dziecka! Odpowiedz Link Zgłoś
peter.steele Re: Piszemy dialog do telenowelii 22.11.04, 16:13 Mamo mowi syn do matki. Jak to bylo chodz usadzmy i porozmawiajmy o tym. I zaczela sie historia jak to matka nie mial pieniedzy na jego wychowanie i musiala go oddac do "bidula". A sama ciezko pracowala w fabryce przy budowie spychaczy. A poniej skladala karabiny typu kalasznikow. Syn nic tylko zaplakal. Koniec odcinka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Śmierć Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.ctm.com.pl / 62.29.160.* 22.11.04, 16:22 i ja tam byłam, miód wino piłam i tylko piszczele se umoczyłam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adrienan Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.spray.net.pl 22.11.04, 21:08 dlaczego teraz nie szukałaś mnie skoro jesteś taka bogata? ja Cie idnalazłem... więc kiedy przepiszesz na mnie soją fabrykę makaronów?jesteś przecież taka chora.... Odpowiedz Link Zgłoś
xxx131 Re: Piszemy dialog do telenowelii 22.11.04, 21:18 to tylko dlatego ze bylam trzygodnie temu w kosmosie :D :D :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adrienan Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.spray.net.pl 22.11.04, 21:34 aaaaaaaaaaaaaach i stąd ta cera jak kratery na Księżycu......... Odpowiedz Link Zgłoś
peter.steele Re: Piszemy dialog do telenowelii 22.11.04, 23:08 mamo musimy porozmawiac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.chello.pl 22.11.04, 23:13 odejdź!!! nie jesteś już moją córką!!! Odpowiedz Link Zgłoś
login_niedostepny Re: Piszemy dialog do telenowelii 22.11.04, 23:34 na to maly synek ktory wlasnie byl wszedl do kuchni, na widok zmieszanych twarzy doroslych: - ekhm no tegoo... to moze ja czaju naparze????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adrienan Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.spray.net.pl 22.11.04, 23:52 doskonały pomysł, chętnie napijemy się herbatki.w kredensie stoi ta herbata, któa przywiozłam z wycieczki z Czarnobyla.Jest bardzo energetyzująca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szamanka Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.lodz.mm.pl 22.11.04, 23:55 może jednak meliski? albo kropelek walerianowych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spoko Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 00:43 Zblizenie na lekko zmieszane twarze.Matka najszybciej odzyskuje kontrole nad emocjami. _E tam Rysiek,nie pitol mi tu o herbacie,gebę masz do picia wódki to więc ja zapodaj.Kielonki sa?-pyta patrząc teraz na Ryśkową żonkę.Ta z unizeniem leci do pokoju po drodze wołając: -Są,nowe z Biedronki z emblematem Wódki Lodowej. Babka siada na fotelu zapadając się nieco.Jje kiecka zdradza że ubrana jest w czerwone pończoszki a skóre powyzej ma biała jak snieg a z pod majtek coś dziwnego wystaje.Oczywiście Rysiek tego nie widzi-siedzi na oparciu ego fotela zacierając ręcę że szykuje się biba.Po chwili wstaje i woła do zony: -Halinka,kurcze,przypomniałem sobie ze samochód zaparkowałem na sasiedniej ulicy,wiesz,nie było miejsca pod blokiem,tera wieczór,pewnie sie już zwolniło coś,a wiesz-tam na Brzozowej kradna jak szaleni lusterka i kołpaki,pierdzielna i bedzie nieluz.Ty Helenka rozlej a ja wrócę zanim wódka zdaży się rozgrzać. Rysiek wychodzac zabiera czapkę i parę kalesonów pod kurtkę,patrzy z niespokojem na plecy zoni i wychodzi.Na schodach mówi do siebie: -Byle dalej z tego miejsca... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: somebody Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: 195.116.1.* 23.11.04, 01:24 -zróbmy se herbatke -tak zróbmy se herbatke -o! jak fajnie że tez chcesz herbatke -hmmm herbatka na dwie osoby to jest to! -świetnie! Ja zagotuje wode a ty hmmmm przynieś cukier -używasz cukru? -yhy -taaaaaaaaaaaaaa, no nie piernicz! -no -hehe to ja se zrobie bez -ok -eeee ale nie ma herbaty -ale wode już zagotowałem -to wlej do miski, wieczorem se nogi umyjemy -świetny pomysł -aha w lodówce są dwa browary i połowka weselnej -super, chrzanić herbatke, opijemy sie -no to szybko bo odcinek sie konczy -dobra to z gwinta Kamera powoli przesuwa się po pokoju pokazując dwa "trupy" pięć minut później. dywan nasiąknięty świerzutkim moczem... W nasteponym odcinku: -Pawełek zgubił otwieracz -Jurek idzie po kości do sklepu Odpowiedz Link Zgłoś
peter.steele Re: Piszemy dialog do telenowelii 24.11.04, 10:13 Pawelek mial swoj ulubiony otwieracz do piwa. Podczas wstawania wyrabal zebami w podloge krzyczac subtelnie o ku.. !!!!! i zauwazyl, ze nie ma swojego ukochanego otwieracza i krzyknal glosniej o ku.. mac !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gixera Re: Piszemy dialog do telenowelii 24.11.04, 10:59 Stwierdzil, ze dosc tego, juz nigdy wiecej takich sytuacji. Zlozyl sobie postanowienie adwentowe, ze od dzisiaj bedzie pil tylko piwo w puszce. A swoj ulubiony otwieracz pomsci, podejrzenie padlo na Rysia, ze to on mogl go zabrac, bo jak wiadomo chlopak lubil sobie chlapnac, bo podobno lepiej mu sie taksa prowadzila... Odpowiedz Link Zgłoś
lookdawn Re: Piszemy dialog do telenowelii 24.11.04, 13:58 co sie tak patrzysz?? przecierz nic nie mówie! :D tak bylo w kryminalnych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luukasz4 Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.humangenetik-med.Uni-Goettingen.de 24.11.04, 15:17 wchodzi Felicjan wraz z corka i mowi: Jestem ojcem tej tu oto corki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Brat Marthy Stuart Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 16:56 Tak, a twoja żona też ma trampki- odpowiada matka dziewczynki Mamo, to prawda co mówi ten oto tu stojacy pan z rozpietym rozporkiem? - córka Kompletna bzdura, córeczko, mówiłam patrz ludziom w oczy! - matka Ojciec zmieszany dopina rozporek i mówi - ty nie możesz być moją córką, bo ona w życiu by mi nie zwróciła uwagi Jaki ojciec taka córka - odpowiada córeczka Odpowiedz Link Zgłoś
xxx131 Re: Piszemy dialog do telenowelii 24.11.04, 17:56 (tu wyskakuje murzyn, jej kuzyn) -Ty, bialasie jestes ten madafaka, ktory ja kocham nie nawidziec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamuśka Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.osk.enformatic.pl 24.11.04, 18:59 koniec serialowego tropienia co i z kim i po co i co z tego. Wielbłąd odkurzacz w kopytka! i zapitalaj w aleje domowe, tylko dokładnie, bo jak nie,to nie dostaniesz kromki z wkładką Odpowiedz Link Zgłoś
peter.steele Re: Piszemy dialog do telenowelii 25.11.04, 23:05 Synek rano wstaje z zatrucuem pokarmowym. Okazuje sie, że spił sie spirytusem z przemytu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: winter Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 02:51 jako,że był uważny z chemii( wtedy akurat blałkę opuścił) wie,że grozi mu ślepota, a nawet śmierć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.11.04, 10:28 Usiadl przy biurku nad katka papieru i postanowil napisac list do rodzicow, poki jeszcze mogl... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cycolinka Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: 82.160.38.* 27.11.04, 14:17 kochani rodzice! Jestescie pierd...ieci! Odpowiedz Link Zgłoś
lord_qpa Re: Piszemy dialog do telenowelii 27.11.04, 16:07 I w tym momencie znienacka pojawili sie źli mieszkańcy planety Kosmojajo Pozdro dla wszystkich fanów Star Wars Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.11.04, 17:13 i powiedzieli to juz koniec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.osk.enformatic.pl 27.11.04, 17:57 i dobrze! tele echa tu nie ma, same nudy :) teraz prognoza pogody dla maniaków :) Zachmurzenie umiarkowane, noc przed nami, uzależnieni od klikania KOMBI(dobry zespół) czytają i klikają, jutro tez jest dzień :) lub noc dla niewyspanych :) Klikam bo chce, klikam bo życie jest ... Odpowiedz Link Zgłoś
peter.steele Re: Piszemy dialog do telenowelii 27.11.04, 18:54 jest nowela, ale my sie nie poddajemy cos byc musi do cholery za zakrętem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.osk.enformatic.pl 27.11.04, 20:26 śmigam na sankach:) za zakrętem, jest zaspa:) pakuje w nią, trzeba gdzieś wylądować:) Odpowiedz Link Zgłoś
boowoman Re: Piszemy dialog do telenowelii 30.11.04, 11:10 I koniec odcinka, jakze dlugiego. Kolejny odcinek: odwiedziny tesciow. Lucek i Barbara to rodzice Ryska. Mimo podeszlego, lecz jak na razie nieokreslonego wieku, sa pelni wigoru. Nic tylko lataja z imprezki na imprezke. Postanowili odwidzic Ryskow, a tam co zastali zakrawa o rozpacz!! Podloga brudna, bo nie ma Ajaxa; okna zakurzone- gdzie ten Proper, kibel usyfiony, bo Domestosa zabraklo...dlugo by wymieniac. Maciek narobil takiego burdelu po nadsiadowie z kumplami z boiska, ze szkoda gadac. "Ach Rysku, Rysku, synku moj, jak mogles przed wizyta tesciowej, swojej matki, nie uprzatnac. To ja ci pierogow nalepila, ale tera to nic nie dostaniesz"- powiedziala Barbara "Ach mateczko, to Graza, sie naszprycowala na polozniczym i dom stoi w ruinie, co ja mam na to poradzic!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
ramonkoseki Re: Piszemy dialog do telenowelii 01.12.04, 09:18 - Jak to co? - powiedziała Barbara - Bez mamusi Rysiulo to taka ciapa. Podejdź no, ucałuj matulę jak przystoi. Rysiek, pada na ziemię obejmując Bachę pod kolana. Całuje stopy. - A staremu - Bacha wskazuje na Lucka - daj no jakiś kubeł i szmatę, niech tu ogarnie trochę. Nogi gdzie nie ma postawić. Tylko nasr.. na środku i... A ty jeszcze tutaj?!?!?!?- do Lucka. Lucek z opuszczoną głową śmignął w kierunku kuchni... Baśka do Ryśka - Widzisz synku jak się tato rozpuścił. Tylko mu trochę popuścić i już mu się kontrrewolucyjne myśli lęgną w tym pustym łbie... Wolności mu się zachciewa, jego taka mać.... - Baśka przerwała. Spojrzała w dół na Rycha... - Na, już przestań ....Całe kapcie mi zaślinisz Rysiu.. - odepchnęła go nogą. .... Po kilku minutach, gdy Rysiek odzyskał przytomność, w mieszkaniu już był porządek...Tata Lucek leżał w kącie dysząc zmęczony. Mamy nie było. Ślady mokrych kapci prowadziły na balkon... Balkon, który w związku z ostatnimi wstrząsami tektonicznymi, leżał siedem pięter niżej, na trawniku przed blokiem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: horror Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.chello.pl 01.12.04, 09:53 Rysiu zaniepokojony zaczal wygladac matki. Ni widu, ni slychu. Rysiu patrzy w dol i szuka mamci w ogrodku sasiada z parteru, ale i tu nima. Cholercia - mysli sobie Rysiek - gdzie ja wywialo? Podchodzi coraz blizej wychyla sie, szuka wzrokiem. Nagle Rysko depnal na cos miekkiego, a ze poteznej postury byl, bo pierogi lubil, nie obylo sie bez krzyku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: norczak Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.04, 10:08 co, co będzie dalej? po krzyku i napięcie rośnie jakaś cholera .. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bedzia Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: *.osk.enformatic.pl 01.12.04, 16:53 pewnie odcisk :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paloma Re: Piszemy dialog do telenowelii IP: 81.15.254.* 01.12.04, 17:03 ale na szczescie cala sytuacje ratuje sztefan, ktory przyjezdza w odwiedziny ze swoja nowa dziewczyna Ola L.!! Odpowiedz Link Zgłoś
betsaida Re: Piszemy dialog do telenowelii 01.12.04, 19:52 ...tak więc w pokoju mamy:rzeczone malzenstwo, tesciow, dziecie oraz matke- trasnwestyte z Hameryki..wpada sztefen z Ola -Witajcze pszyjacele!Wice ze tu fodke pijecze?My z Olom tesz chetnie. -Ua co tak na krzwy? Swojom byscie przyniesli!-odzywa sie jak przystalo na dobra gospodynie zona-a tesciowa tez z USA nic przywiezc nie mogla? -Alez oczywicie, wybaczcie zapomiala ja!- I wtciaga spod sukienki..... Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: Piszemy dialog do telenowelii 01.12.04, 18:20 a potem ktos pomysl zerznie i zarobi na tym kase... juz si eo to raz otarlem, odradzam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paloma nowy odcinek IP: 81.15.254.* 02.12.04, 00:01 dzis Ola i Sztefn przezywaja swoj pierwszy raz!:) polmrok, swiece, pusta butelka po tanim winie! nagle Ola mowi........... Odpowiedz Link Zgłoś
ramonkoseki Re: nowy odcinek 02.12.04, 01:23 ...RRRRRRRRRRRRRRRWWWWWWWWWWWWAAAAAAAAAAAA MAĆ, włosy się mnie zajęli ot tej świcy!!!! I biegnie rycząc w kierunku Balkonu Który Się Urwał W Czasie Tąpnięcia. Ale błądząc w panującym PRZECIEŻ półmroku Ola stawia stopę na lężącej butelce po tanim winie.... Odpowiedz Link Zgłoś
rainfuture Re: nowy odcinek 02.12.04, 10:12 w tej chwili gdy lotem koszącym opadała na podłogę, całe jej młode życie staneło przed oczami (tutaj czarno biała retrospekcja kręcona z wolnej ręki amatorską kamerą z byłego NRD)... Odpowiedz Link Zgłoś
spiwor odcinek 10324 02.12.04, 10:58 I nagle uświadamia sobie zaskakującą prawdę: - Sztefn, muszę ci coś powiedziedzieć - jestem twoją siostrą. - Olu to wspaniale! Lecz też muszę ci wyznać pewien sekret - mam raka. - Oj Sztefn, Sztefn czy to bardzo poważne? - Tak. Zostało mi tylko kilka tygodni życia. Lecz nie martw się, nie zostaniesz sama. Rysio listonosz jest twoim ojcem. ' Muzyka zwiększająca napięcie, Ola robi duże oczy, blednie... Koniec odcinka 10324' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taka Re: odcinek 10324 IP: *.walngs01.pa.comcast.net 03.12.04, 09:07 Rysio na wiesc o tym, ze Ola, ta sama Ola z ktora sobie baraszkowal kiedy zona byla w sanatorium, jest jego corka dostaje zawalu. Nastepne ujecie. Poczekalnia w szpitalu. Wszyscy patrza blagalnym wzrokiem na ciocie- transwestyte z uesa, bo w kopercie dopiero 100 zl. To nie uratuje zycia Rysiowi. Ciocia wyjmuje z torby oryginalny, mieciutki, hamerykanski papier toaletowy, ktory okazuje sie wystarczajaca lapowka. Rysio przezyje! Tylko czy obudzi sie ze spiaczki? Odpowiedz Link Zgłoś
winieta Re: odcinek 10324 03.12.04, 10:47 odcinek 10325:Rysio w samochodzie z Zosią, za nimi oddalający się z każdą chwilą szpital na peryferiach. Jakub trzymając w ręku amerykańksi papier do pupy biegnie za odjeżdżającą taksówka Rysia i krzyczy ... Odpowiedz Link Zgłoś
xxx131 Re: odcinek 10324 03.12.04, 10:59 -Zawsze Cie kochalem, ale jak poznalem babcie stasie to juz nie wiadzielem co zrobic!!!!! -To mieliscie romans??? - pyta zosia. Odpowiedz Link Zgłoś
boowoman Re: jakbyście szukali inspiracji 02.12.04, 13:16 to sie robi zbyt erotycze i rozmemlane!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
peter.steele Re: jakbyście szukali inspiracji 03.12.04, 16:33 Dlatego Rysio postanawia skonczyc z sexem raz na zawsze. Chodzi dumny ze swego postanowienia. sprzata jak nigdy dom, i nawet naprawił balkon, jaki odpadł podczas tapnięcia. Cała rodzina ma sie dobrze, Jednak jak dobrze wiemy iddyla nie trwa wiecznie, i okazuję sie, że Rysiowi grozi mafa..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: somebody Re: jakbyście szukali inspiracji IP: 195.116.249.* 03.12.04, 17:39 Rysiu w związku z tym że predko nie nadejdzie podjął dojżałą decycję zasadzenia rzeżuchy. Podczas codziennej pielegnacji swojego ogródka na parapecie zauważył że ktoś się zbliża. Była to czarna dorożka z szybami z przyciemnianej folii. Wysiadło z niej dwóch kulturystów z Etiopii po 40 kilo każdy: Rysiu myśli co jest grane "Hmmm przecież nikt nie wie że uprawiam rzeżuche, nawet sąsiad obok" Kulturyści podchodzą i jeden krzyczy: "Wyskakuj z rzeżuchy leszczu!" Rysiu: "EEEE ale nie róbcie mi krzywdy" K: "OK ale musisz oddać wszystkie talerzyki! Tylko my w tej okolicy uprawiamy rzeżuche i tak ma zostać" "No trudno co zrobić"- pomyślał Rychu oddając talerzyki etiopskiej mafii. Dorożka się oddaliła a Rysiu myśli "Jeszcze sie doigracie skurczybyki! Kupie sobie 5 serwisów po 20 talerzyków kazdy i zaleje okolice tanią rzeżuchą" c.d.n(ienastąpi) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pablo Kimono Re: jakbyście szukali inspiracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 21:17 Wtem przychodzi Rysio, Maciuś i Bożenka. -Ryśku, musisz coś zrobić. Dzieci szaleją, Maciuś śpiewa "Dwaj murzyni na pustyni złapali białasa, nie wiedzieli co mu zrobić ucieli kut.." Asa? Ma ala -Dzieci idzcie do swojego pokoju, mówiłem ci Maciuś żebyś nie śpiewał takich piuosenek, jak usłyszy to dozorca wywali nas z domu plus do tego karze nam się wyprowadzić. Nadbiegają Bożena, Maciuś, Kasia< Grażynka, Czesia, Paweł, Krystyna, Rysio, Ola, Władek, ciocia Stasia, wuj STefan, Daniel, siostra Dorota, i kto tam was wszystkich spamięta. Zamknijcie ryje, dajcie nam spokój z tym serialem w święta. - puentuje Janeczka ze swoimi podopiecznymi Koziełłową i Surmaczem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paloma Re: jakbyście szukali inspiracji IP: 81.15.254.* 03.12.04, 21:32 jednak za chwile pojawia sie czesia ktora uswiadamia wszystkim ze brak serialu w swieta rowna sie brak kasy w portfelu, a co z zakupami,prezentami! pani stasia takze dochodzi do wniosku ze nie bedzie za co ziolek kupic, nie mowiac juz o Oli ktora zaplanowala sobie zakup specjalnych 'przyrzadow' na nastepne spotkanie ze sztefnem i rysiem! agnieszka jest tak przerazona mysla o braku pieniedzy ze postanawia sie upic.... Odpowiedz Link Zgłoś
inecita Re: jakbyście szukali inspiracji 05.12.04, 15:17 co kończy sie orgietką z dwoma Jugolami, w trakcie wchodzi doktor Lubicz który mówi: zeszmaciłaś się , bałkańska suko! Nie będziesz już mieszkać w domu Lubiczów! Odpowiedz Link Zgłoś
peter.steele Re: jakbyście szukali inspiracji 05.12.04, 19:44 tato, ale jak możesz?? Oni byli naprawde doberzy zreszta spytaj mame, bo ona sama spotykała sie ze Stepanem. Lubicz pyta sie zyny i słychac wilke cisze, on wielka kamera biega po scianach i szuka aktorów. I dalej panuje cisza, wielka i głeboka, że az cisza gra. Wtem wpadaja kule prze drzwi a za nimi............. Michał z Kinga i dwoma dzieciakami krzyczac sie ma rodzinka co u was?? Na to Lubicz z siła spokoju mówi wspaniale, że przyjechaliscie. Co dla was podac kawy ?? Oczywiscie wujku. Na to michał mówi wujku mam wielki problem. Odpowiedz Link Zgłoś
peter.steele co nowego w Klanie 09.12.04, 10:29 KLAN (ODCINEK 1149) Monika usiłuje przekonać Daniela, aby zajął się Agatą w należyty sposób. Chłopiec wzbrania się, tłumacząc, iż nie jest jeszcze gotowy, a poza tym choroba mu nie pozwala. W odpowiedzi Monika daje synowi nowe kondomy firmy Stomil - Olsztyn wytwarzane z dętek do ciągników marki Ursus. Daniel obiecuje, że spróbuje. Jerzy nadal nie chce zdradzić, czym się zajmuje jego nowa firma. Zamawia jednak u pani Stanisławy pokaźną ilość bielizny koronkowej koloru czarnego. Agnieszka przyprowadza wreszcie do domu swojego nowego chłopaka, Ksenona, aby przedstawić go rodzicom. Wybranek okazuje się kleptomanem ze skłonnościami do publicznego samogwałtu. Paweł ostentacyjnie wyrzuca go z mieszkania, gdy ten próbuje oddać mocz do akwarium. Beata niepokoi się nadmierną ciszą w pokoju dzieci. Nagle przybiega Jaś krzycząc, że Małgosia świeci. Beata biegnie do pokoju, żeby sprawdzić, co się dzieje, i okazuje się, że Jaś bawił się z siostrą w inaugurację igrzysk olimpijskich i z powodu braku znicza podpalił włosy dziewczynki. W tej chwili wchodzi Jacek i zabiera dziecko do szpitala. KLAN (ODCINEK 1150) Doktor Słownik mówi Beacie, że twarz Małgosi będzie można zrekonstruować pod warunkiem wpłacenia odpowiedniej kwoty na jego konto. W tej chwili wchodzi Jacek i bije lekarza po twarzy. Doktor grozi skierowaniem sprawy do sądu, na co Jacek odpowiada kopniakiem wymierzonym w krocze lekarza. Na Sadybie pojawia się nieznany nikomu mężczyzna i domaga się spotkania z Jerzym. Elżbieta tłumaczy, że męża nie ma w domu. Człowiek daje swoją wizytówkę. Wynika z niej, że zajmuje się on przetwórstwem wędlin, tak wnioskuje Michał po ujrzeniu pseudonimu gościa: "Kiełbasa". Podczas śniadania Paweł wypomina Agnieszce fakt, że zadaje się z nieodpowiednimi ludźmi. Wtóruje mu Ola. Agnieszka wstaje od stołu i wykrzykuje, że już nie wróci do domu. Ola cieszy się, bo wreszcie będzie miała miejsce na listy od Malcolma - urządzi biblioteczkę w pokoju siostry. Paweł nie zgadza się: chce wybudować tam minigolfa. Kłótnię przerywa wyjście Agnieszki do pracy i głośne trzaśnięcie drzwiami. Elżbieta oddaje Jerzemu wizytówkę mężczyzny. Jednocześnie zauważa, że w kieszeni męża znajdują się naklejki z logo jego nowej firmy. Wyjmuje po cichu jedną i poznaje nazwę firmy: "Polkur- va". Zaczyna delikatnie wypytywać o nowego wspólnika. Dowiaduje się tylko, że ma na imię Alfons. Daniel, za namową matki, zaczyna dobierać się do Agaty. Dziewczyna wzbrania się, jednak chłopak nie ustępuje. Wobec takiego stanu rzeczy uderza Daniela w brzuch i wpycha dwa zaostrzone ołówki twardości 2H w jego odbyt. Daniel z bólem doczołguje się do telefonu i wzywa pogotowie. Przyjeżdża karetka i zabiera go do szpitala. KLAN (ODCINEK 1151) Monika odwiedza syna w szpitalu. Tam dowiaduje się, że chłopiec będzie musiał spać na brzuchu przez dwa miesiące i przyjmować pokarm przez kroplówki. Żeby ulżyć cierpieniom, wstrzykuje mu dożylnie 4 ml kompotu. Daniel zasypia. Agnieszka nie wróciła na noc do domu. Paweł dzwoni do firmy obsługującej pola golfowe. Krystyna martwi się, żeby córka nie zgubiła jedwabnej chusty, którą od niej pożyczyła. Jerzy bardzo wcześnie wychodzi do pracy. Władysław zauważa, że dzięki firmie zięć odmłodniał i nabrał energii. Jedynie Michał ma wątpliwości dotyczące "Polkur-vy". Jacek zastanawia się, czy nie lepiej byłoby zaadoptować dziecko, a Małgosię zostawić w szpitalu. Beata mówi, że z chęcią urodziłaby nowe, ponieważ studia ją nudzą. Oboje zgadzają się na taką propozycję. Do Rysiów przybiega zmartwiona Czesia: Darek nie wrócił na noc. Dziewczyna obawia się najgorszego. Maciuś pociesza ją mówiąc, że wujek Darek poszedł na dziwki. Bożenka czuje się zgorszona słownictwem brata i uderza go młotkiem w kość czołową. Maciuś mdleje. Rysiu bierze malca na ręce i niesie do taksówki. Potem odwozi go do szpitala. KLAN (ODCINEK 1152) Maciuś czuje się znacznie lepiej. Grażynka zastanawia się, czy wysyłać go do szkoły. Chłopiec nalega i matka zgadza się. Paweł zaprasza Tadeusza na inaugurację działalności swojego prywatnego mini - pola golfowego. Zaproszony gość bierze zbyt duży zamach i wybija Pawłowi sześć zębów. W tej chwili do pokoju wchodzi Ola i zaczyna śmiać się z ojca. W odpowiedzi Tadeusz uderza w piłeczkę i trafia Olę w głowę, niszcząc jej nową fryzurę. Dziewczyna zaczyna płakać i zamyka się w swoim pokoju. Dzieci Rysiów wracają ze szkoły. Bożenka opowiada, jak Maciuś wykazał się swoim niespotykanym zasobem wiedzy. Pani Świetliczanka przypuszcza, że nagłe oświecenie jest spowodowane uderzeniem w głowę. Bożenka idzie z młotkiem w kierunku Kasi, ale Rysiu tłumaczy, że jeszcze nie wiadomo, czy najmłodsza córka jest na tyle duża, aby na niej eksperymentować. Władysław cierpi na nawrót choroby. Utrzymuje, że pani Stanisława jest jego żoną. Tłumaczenia Elżbiety zdają się na nic. Do salonu wchodzi zmęczony całodniową pracą Jerzy. Władysław jest przekonany, że to płk. Zuber, oficer, który przesłuchiwał go w czasie stanu wojennego. Bez zastanowienia chwyta taboret i rzuca w stronę Jerzego, trafiając w żołądek. Mężczyzna wymiotuje. Pokój napełnia zapach spirytusu i strawionej pizzy. Elżbieta zastanawia się, gdzie mąż jada posiłki. Władysław nie traci zapału i kopie Jurka. Wchodzi Kinga i z miejsca obezwładnia dziadka prądem. Następnie Michał przenosi ojca do malucha i wiezie do szpitala. KLAN (ODCINEK 1153) Jerzy budzi się w szpitalu. Pielęgniarka mówi mu, że przyszedł ktoś z wizytą. Gościem okazuje się "Kiełbasa". Grozi Jerzemu, że jeśli nie zapłaci za ochronę firmy, podpali jej siedzibę. Na dowód, że nie żartuje, łamie choremu palec wskazujący. Krzyki słyszy Elżbieta. Gdy wchodzi do sali, gangster wyskakuje przez okno, zapominając, że znajduje się na piątym piętrze. Ela wypytuje męża o firmę. Jerzy wyznaje, że prowadzi agencję towarzyską. Żona mdleje. Krystyna jest zaniepokojona nieobecnością Oli przy śniadaniu. Paweł sepleniąc tłumaczy, ze siedzi zamknięta w swoim pokoju, zła s powodu zniszczonej fryzury. Rafalski postanawia pójść na przesłuchanie związane z poszukiwaniem nowego członka grupy Club Robbers. Jednak po zaśpiewaniu piosenki "I Like It Loud" okazuje się, że ma talent, a takich nie potrzebują. Monika dzwoni do szpitala, wypytując o Daniela. Dowiaduje się, że syn nadal śpi. Uspokojona dzwoni do Rydzyka i umawia się na wyjazd do Kirgistanu. Po południu w sali Jerzego pojawia się nowy pacjent, cały w gipsie i bandażach. Kładą go na wyciągu. Jerzy przypatruje się mężczyźnie i rozpoznaje... "Kiełbasę"! Prosi pielęgniarkę o przyniesienie szwedki. Jacek wciąż stara się o pracę w banku. Tym razem jedzie do wrocławskiego oddziału Banku Defraudacyjnego. Tam przyjmuje go Barabara. Speszony ucieka w popłochu. Elżbieta nadal nie może dojść do siebie po tym, co powiedział jej mąż. Tymczasem Władysław uroił sobie, że jest rok 1940 i pobiegł do ogrodu wykopać Kałasznikowa. Oskarżył panią Stanisławę o szpiegostwo na rzecz Sowietów i próbował rozstrzelać, ale naboje w magazynku zaśniedziały. Jerzy "dziękuje" "Kiełbasie" za złamanie palca i, gdy tylko pielęgniarka wychodzi, bije pacjenta szwedką. Ola nadal jest w złym humorze. Nie może zasnąć, więc włącza telewizor. Trafia akurat na teledysk Kai Paschalskiej pt. "Przyjaciel od stu zaraz". Denerwuje się jeszcze bardziej i rzuca pilotem w telewizor. Ekran eksploduje, raniąc jej twarz odłamkami. Wybuch słyszą sąsiedzi i zawiadamiają policję, pogotowie, straż pożarną i Samodzielną Brygadę Saperów Nieomylnych. Jako pierwsza przyjeżdża karetka i zabiera dziewczynę do szpitala. KLAN (ODCINEK 1154) Na Sadybie od wczesnego ranka panuje ożywienie. Władysław przygotowuje dom do obrony, robiąc okopy w ogrodzie. Michał przekonuje go, że wojna dawno się skończyła, ale dziadek nie wierzy. Kinga ubiera męża w mundur Wehrmachtu i Michał aresztuje Władysława, po czym zamyka w piw Odpowiedz Link Zgłoś
peter.steele Re: co nowego w Klanie 09.12.04, 10:38 KLAN (ODCINEK 1154) Na Sadybie od wczesnego ranka panuje ożywienie. Władysław przygotowuje dom do obrony, robiąc okopy w ogrodzie. Michał przekonuje go, że wojna dawno się skończyła, ale dziadek nie wierzy. Kinga ubiera męża w mundur Wehrmachtu i Michał aresztuje Władysława, po czym zamyka w piwnicy. Listonosz przynosi emeryturę, którą odbiera Elżbieta. Ola leży w śpiączce. Chirurg zastanawia się, czy nie warto byłoby powyjmować jej z twarzy odłamki szkła. Tłumaczy rodzicom, że w obecnym stanie będzie darła wszystkie poszewki na poduszki. Jerzy wciąż bije "Kiełbasę". Po kolejnym uderzeniu mężczyzna przestaje krzyczeć. Wykres EKG przedstawia linię prostą. Przestraszony Jerzy wzywa pielęgniarki i lekarzy. Przybiegają natychmiast i wykonują defibrylację. Pacjentowi zaczyna bić serce. Wkrótce odzyskuje też przytomność i znów krzyczy po uderzeniach szwedki. Pani Świetliczanka opowiada Rysiom o postępach w nauce, jakie poczynił Maciuś. Nauczył się czytać, pisać i liczyć. Rysio zastanawia się, czy chłopiec nie powinien już zakończyć edukacji, zawsze zaoszczędziłoby się trochę pieniędzy na książkach. Grażynka obiecuje, że się nad tym zastanowi. Świetliczanka pyta Rysia, czy nie odwiózłby jej do domu. Grażynka podejrzewa romans i wyzywając kobietę od zdzir wyrzuca za drzwi. Pani Świetliczanka potyka się na schodach i łamie rękę w przedramieniu i nogę w podudziu. Rysio prosi Darka, aby odwiózł ją do szpitala. KLAN (ODCINEK 1155) Jerzy wypisuje się ze szpitala. Od razu udaje się do pracy. Nie wie jednak, że jest śledzony przez Michała. Wkrótce jednak pościg ustaje, ponieważ Michał zauważa wśród grupki kibiców tego, który kilka lat temu go pobił. Rusza maluchem za nim. Wreszcie dopada go na przejściu dla pieszych i przejeżdża. Przejeżdżając ponownie, na wstecznym, nie zauważa, że podchodzi policjant. Michał spodziewa się najgorszego, jednak przedstawiciel prawa, mł. aspirant Lizak, składa podziękowania za pomoc w ujęciu groźnego przestępcy. Pani Stanisława otwiera drzwi do piwnicy, żeby sprawdzić, czy Władysław jeszcze żyje. W tej chwili rzuca się na nią i usiłuje udusić. Widzi to mały Antoś i gryzie pradziadka w rękę. Władysław rozluźnia uścisk i Stanisławie udaje się wydostać. Dziadek ucieka do pobliskiego lasu, żeby odnaleźć swój oddział partyzancki. Elżbieta wzywa ślusarza i prosi o wymianę wszystkich zamków w drzwiach. Do Lubiczów przychodzi dyrektor Kozibób, chce poznać przyczynę nieobecności Oli w szkole. Paweł podejrzewa pedagoga o pedofilię, argumentując zbyt dużym zainteresowaniem sprawami córki. Krystyna z udawaną uprzejmością częstuje dyrektora rzekomo gwatemalskim cygarem, w rzeczywistości jest to trawka. Kozibóbowi poprawia się humor, Lubiczowie wkładają mu niepostrzeżenie dwa skręty do kieszeni. Gdy tylko nauczyciel wychodzi z ich mieszkania, Paweł dzwoni na policję i opowiada o narkotykach u dyrektora. Policja zatrzymuje Kozibóba na haju i aresztuje. Daniel odzyskuje przytomność po zażyciu kompotu. Wyraża nadzieję, że jego cierpienia już się skończyły. Obecna przy nim Dorota zaprzecza mówiąc, że chłopiec cierpi na obstrukcję od dwóch dni, ale niczego nie pamięta, ponieważ spał. Kinga usypia dzieci Pavulonem, gdy wchodzi Michał i opowiada, że od tej pory będzie mógł jeździć w stanie wskazującym i policjanci z wdzięczności za pomoc nie zatrzymają go. Oboje postanawiają to sprawdzić. Wypijają po trzy szklanki bimbru Władysława i idą do garażu. Michał początkowo nie wie, którego malucha wybrać, ale wsiada do środkowego. Za nim wchodzi Kinga. Włączają kasetę, słuchają piosenki "Because The Night" i śpiewają. Michałowi udaje się uruchomić rozrusznik. Po wyjeździe z garażu oboje zauważają, że zaczyna się szybko ściemniać. Z powodu złej widoczności przejeżdżają Jerzego, który chwiejnym krokiem wraca z pracy. Maluch wtacza się do apteki przez witrynę wystawową i przyciska Elżbietę z Wandą do ściany. Pani Stanisława ogląda "Club Rotation" i nie słyszy wołania o pomoc. Na Sadybę wraca uzbrojony Władysław prowadząc kolegów z Pruszkowa. Odpowiedz Link Zgłoś